Mam problem.
Dostałem do przetestowania Nikkora 28-70 2,8 z opcją kupna po bardzo atrakcyjnej (jak na ten obiektyw) cenie. Obiektyw nie ma absolutnie żadnych zewnętrznych śladów użytkowania, podpiąłem do mojej D70 i ..... jestem zachwycony. Kilka zdjęć i różnica w porównaniu do mojego dotychczasowego kita 18-70 kolosalna - każdy kto miał przyjemność pstrykania tym szkiełkiem wie o czym mówię. I wszystko było by super gdyby nie fakt że czasami af szukając ostrości piszczy. Występuje to w zasadzie tylko wtedy kiedy obiektyw szuka ostrości od nieskończoności do "zadanej" odległości. Pokrętło zooma pracuje z delikatnym oporem i jakby lekko "szurało" w przedziale ogniskowych 40-55. Dotychczasowy właściciel zmienił system na Canona. Pytanie do użytkowników takiego szkiełka czy mają podobne "wrażenia" i czy może to być jakiś symptom zbliżającej się poważnej awarii? A może to ja jestem przewrażliwiony?
Proszę o pomoc ponieważ niestety nie mam żadnego znajomego z tego typu szkiełkiem (ze zrozumiałych "cenowych" względów) a kwota do wydania jest dla mnie bardzo poważna.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami