Metz 45 CT1, 5 trybów automatycznych, z własnym pomiarem światła (sam kabel PC, bez SCA) i manualny, walący full mocą.
Gdy ja kupowałem swoją, w 1980 fotoreporterzy używali jeszcze jednego modelu - 60 CT1, z zasilaniem z zewnętrznego akumulatora. Straszna cegła, ale błysk jak przy wybuchu atomowym w punkcie zero.
45-tka ma napięcie wyzwalania ok 190V do numeru seryjnego 534 000 (wybitego na lampie od spodu główki, trzeba podnieść główkę) (patrz http://www.metz.de/en/photo-electronics/faq.html#c2138). Potem napięcie wyzwalania zmniejszono.
Swego czasu świetna lampa do reporterki, dziś trochę za wolna (ładowanie). Można ją przerobić na wyzwalanie przez optotriak (ja tak zrobiłem, przepis na konkurencyjnym cyberfoto), lub kupić w firmie F... "bezpieczną kostkę", dość drogą.
Lampę można próbować podpiąć do softboksu za pomocą kombinacji np. ring softa zapięty na staywie za pomocą Superclampa Manfrotto, a do tego lampa na "łamańcu" Magic Arm tegoż producenta.
Trzeba tylko wyjąć adapter (np Bowens S) z ringa, bo główka 45-tki jest dość szeroka, inaczej nie wejdzie do środka.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami