nie polecam. troche testowalem ten tryb i lybi użyć wyższego iso, niż to na prawdę potrzebne
Szukaj
nie polecam. troche testowalem ten tryb i lybi użyć wyższego iso, niż to na prawdę potrzebne
Iso auto jest dobre ale nie w każdych warunkach. Ja robię dużo zdjęć w lesie w kiepskich warunkach oświetleniowych więc iso auto bardzo szybko ustawia iso1600 a wtedy spada jakość fotek niestety. Wolę ustawić ręcznie na iso 800 mieć niedoświetlone zdjęcia ale jakościowo lepsze.
Skoro coś na kształt ankiety, to odpowiadam - ISO zawsze ręcznie, 90% tryb A. Bardzo rzadko wykorzystuję powyżej ISO1250, prawie nigdy powyżej 1600.
Auto ISO raczej bardzo sporadycznie - zdażyło się w górach przy kiepskiej pogodzie ustawić tak aby czas nie spadł poniżej 1/30, ale raczej staram sie na jak najniższym ISO, a wysokie ISO, tak z 800 to miałem przy zwiedzaniu jaskiń bo lepiej mieć fotki z szumem jak groch lub śnieg niż nie mieć ich wcale a w jaskiniach jak to w jaskiniach z lampą nie zawalczy się ze światłem.
a Jaskinia to Jaskinia Bielska na Słowacji
D200/N28-80 1:3.3-5.6G/N70-300G/SB600 /N17-55:2.8/S10-20:4-5,6/Fodor 135:2.8/N85:1.8/ F80+MB-16/ Tamrac Expedition 5
Ja podobnie jak Zbyszek. 80 % tryb A, pozostałe w trybie S - tak mniej więcej. No może P czasami ustawiam, jak używam wbudowanej lampy błyskowej, ale czynię to niezmiernie rzadko.
ISO powyżej 800 raczej nie stosuję.
Auto iso jakoś mnie jednak nie przekonuje. Może to i błąd.
Panowie, może poczytajcie jak to AUTO ISO działa, bo chyba nie wiecie o czym mowa. Otóż automat zwany AUTO ISO z założenia dąży do utrzymania czułości na najniższym możliwyn poziomie. Jeśli światła jest zbyt mało, a wybierzecie tryb A, to automat ustawia najniższą możliwą czułość i zaczyna działanie od stopniowego wydłużania czasu ekspozycji. Dopiero wtedy, gdy z tym wydłużaniem czasu dojedzie do ustawinego limitu podnosi ISO o jedną działkę, jeśli to nie pomaga to o dwie działki, i tak dalej. Ale robi to przy ustawionej kółkiem przysłonie i najdłuższym dozwolonym czasie. Jeśli podczas tej analizy czas będzie krótszy od ustawionego limitu, to ISO będzie najmniejsze z możliwych. Jeśli wybierzecie tryb S, to automat ustawia najmniejszą możliwą czułość i zaczyna od zwiększania otworu przysłony, aż dojedzie do pełnego otworu. Jeśli już bardziej nie może otworzyć przysłony, to stopniowo zwiększa czułość - innego wyjścia nie ma. A co się dzieje w trybie M? ustawiacie kółkami zarówno przysłonę, jak też czas, a automat dobiera do wybranych przez was ustawień najmniejszą możliwą czułość, czyli ISO. Inaczej tego rozwiązać nie można, bo jest to robione dokładnie tak, jak wykonuje to każdy myślący operator cyfrowej puszki, tylko że o wiele dokładniej i szybciej. Czy tak trudno przeczytać o tym w instrukcji i sprawdzić praktycznie jak to działa?
Jacek
JK, atakujesz nas jak byśmy twierdzili, że auto ISO to zło, że nie używamy go ponieważ jest jak tryb zielony, itd. Ja po prostu stwierdziłem stan faktyczny - nie używam bo nie miałem takiej potrzeby. Również nie stosuję przy robieniu zdjęć trybu B&W, jak też nie robię zdjęć gdy pada zbyt duży deszcz.
Ja nikogo nie atakuję, tylko czytając Wasze wypowiedzi dochodzą do wniosku, że większość nie wie jak ta funkcja działa i do czego może się przydać. Nie chcecie, nie używajcie. W końcu zamiast jechać na wczasy samochodem, można też jechać na wrotkach.
Jacek
Po co tyle emocji...? Każdy może używać, czego chce i jak chce, póki nikomu nie robi krzywdy; może nawet porysować swój obiektyw gwoździem.
A dyskusja nawet interesująca, i w jej wyniku np. Odie83 przekonał się do ISOAuto. Może stwierdzi, że ułatwia mu to życie...?
A jeśli tak, to warto było podyskutować chyba?
Krzysztof Paszkiewicz
Skontaktuj się z nami