Mam dość przykrą sytuację. W dodatku sam sobie piwa nawarzyłem, i tylko nie wiem czy będę musiał je wypić, czy też nie?
Może ktoś tu ma pojęcie o prawnym aspekcie sprawy poniżej?
Kilka miesięcy temu wychowawczyni mojego syna poprosiła mnie o fotorelację z imprezy organizowanej przez szkołę.
Robiłem do gratis. Po pierwsze dlatego że nie zajmuję się fotografią zawodowo, po drugie dlatego że pojęcie o niej mam blade, a po trzecie wychowawczyni to moja wieloletnia koleżanka. Ofkorz beż żadnej umowy, poza ustną.
Sfotografowałem dwie klasy 13-14 latków w trakcie kilku godzin ich zabawy. Głównie zdjęcia niepozowane, ale też kilkadziesiąt ustawionych, na życzenie dzieciaków i kilku nauczycieli.
Po tygodniu, i małej selekcji, dałem synowi około 200 zdjęć aby zaniósł do szkoły, pokazał kolegom i nauczycielom.
Dzieciaki jednak umieścili część zdjęć w gablocie szkolnej na korytarzu.
I tu nieszczęście całe.
NA jednym z kadrów jedna z dziewczynek wyszła nieszczęśliwie (mocno przyznam) . Nie jest wprawdzie na głownym planie, ale w tle wyraźnie ją widać. Nie zwróciłem na to uwagi, a czy dzieci umieściły to zdjęcie tam celowo trudno dociec.
Jak by nie było dziewczę przez tą fotkę lekkiego życia nie miało.
Wiadomo że nastolatkowie nie są mistrzami savoir vivre. No i tu dali tego popis dosadny. W szczegóły nie ma co sie wdawać,ale można się domyślać. Do tego stopnia że, miesiąc temu, dostałem telefon od ojca w/w panny z pogróżkami prawnymi za bezprawne posługiwanie się wizerunkiem .
Oczywiście próbowałem tłumaczyć i przepraszać, ale na niewiele się to zdało.
Tydzień temu ten sam, jak sądzę, osobnik zaczepił mnie na wywiadówce syna i powiedział że mam się spodziewać wezwania z sądu w związku z w/w sprawą.
Przyznam że zdębiałem.
Nie wiem czy blefował, czy mówił serio, ale na wszelki wypadek warto zapytać czy mam się czego bać?
Czy faktycznie sąd może mnie pociągnąć do odpowiedzialności za nieumyślne rozpowszechnienie czyjegoś wizerunku?
Fakt moja głupota i nauka na przyszłość i czuję się po części winny za nieszczęście poszkodowanej dziewczyny, ale nie aż tak aby być za to ciągany po sądach.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami