.... można naprawiać jeden pierniczony obiektyw? czy to jakieś fatum czy inna cholera....
Dzień - jak co dzień. Niedziela. Godzina 13.00. Umówiłem się na sesję ze znajomą parą. Zdjęcia spoko, latamy robimy.... słońca nie ma za dużo, ale trochę flesza, trochę ekranów i jest gituś.
Pomysły - całe mnóstwo. W końcu znam ich dobrze, dodatkowo muzycy... wiadomo - można poszaleć....
No i q... poszalałem.
Nie wiem jakim cudem, zapięty do d700 zoom 24-70 "odpiął" się od korpusu i lotem koszącym śmignął na polbruk...
Usłyszałem nieprzyjemny stuk i wiedziałem, że jest po zawodach. Oczywiście - zablokowany zoom, zero współpracy
Szlag mnie trafia, bo miesiąc temu to szkło wróciło do mnie po.... wymianie bloku optycznego. Żeby było śmieszniej, rok temu w czasie wakacji to samo szkło też glebę zaliczyło i też była wymiana bloku
I nie wiem teraz czy truchło reanimować (czytaj - znów 3000 na wymianę bloku optycznego) czy dać se na luz i kupić nowe - może szczęśliwsze
Sorry, za tak smętny post ale się musiałem "wygadać".
Dobrze, że chociaż fotki nieźle się zapowiadają. To jedyny plus wśród tych minusów
Życzę Wam więcej szczęścia.
tomisiek
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami