Chleb zabieram jak chce fotografować mewy lub inne ptaszyska. A dziewczynka sama wskoczyła w kadr. Mówiono mi że w UK są przewrażliwieni na punkcie robienia zdjęć dzieciom ale dopiero wczoraj przekonałem się sam na własnej skórze kiwedygościu ( nie ojciec) się wydarł. Udałem głupka który niby nic nie wie i nie zna angielskiego. To przy okazji twoich mew z londynu mam pytanie: co grozi za robienie zdjęć dzieciom bez zgody opiekunów w UK?
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami