Close

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 16

Wątek: wyjście...

  1. #1

  2. #2

    Domyślnie

    hmmmmmm cos w tym jest.....nie wiem co ale mi sie podoba!

  3. #3

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Greg77 Zobacz posta
    hmmmmmm cos w tym jest.....nie wiem co ale mi sie podoba!
    a ja wiem...! Tęskni Ci się za naszym morzem

  4. #4
    Oszczędny w słowach Awatar heniek85
    Dołączył
    06 2006
    Miasto
    Borek Strzeliński
    Posty
    87

    Domyślnie

    Coś w tym jest ... podoba się
    aparat, obiektyw, lampa ... c.d.n.
    http://www.jlukasz.flog.pl

  5. #5

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez nothing Zobacz posta
    a ja wiem...! Tęskni Ci się za naszym morzem
    Eeee no odwiedzil bym........ale bez przesady za te sama kase mam wode 27C i gwarancje pogody w pazdzieniku
    Ale szacuneczek do naszej Krainki mam!

  6. #6

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Greg77 Zobacz posta
    Eeee no odwiedzil bym........ale bez przesady za te sama kase mam wode 27C i gwarancje pogody w pazdzieniku
    ja to wszystko rozumiem ale wyobraź sobie... przed sezonem, jedna otwarta smażalnia, puste uliczki, intensywny zapach sosny... Ja to przerabiałem w ostatnie święta. Rowy wyglądały jak po eksplozji bomby neutronowej. Niby wszystko na swoim miejscu ale żywego ducha. Przez godzinę przebiegła tylko jedna mała dziewczynka z bramy do bramy. W jedynej czynnej knajpie zjadłem obiad w towarzystwie prowadzącego lokal. Klimat był masakryczny. Pożyję przez to z 10 lat dłużej

  7. #7

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez nothing Zobacz posta
    ja to wszystko rozumiem ale wyobraź sobie... przed sezonem, jedna otwarta smażalnia, puste uliczki, intensywny zapach sosny... Ja to przerabiałem w ostatnie święta. Rowy wyglądały jak po eksplozji bomby neutronowej. Niby wszystko na swoim miejscu ale żywego ducha. Przez godzinę przebiegła tylko jedna mała dziewczynka z bramy do bramy. W jedynej czynnej knajpie zjadłem obiad w towarzystwie prowadzącego lokal. Klimat był masakryczny. Pożyję przez to z 10 lat dłużej
    Dokładnie to znam. Jeżeli Bałtyk, to tylko przed lub po sezonie. Wtedy można się wyciszyć i lekko "odtajać" .
    Co roku to przerabiam, goniąc dziatki, aby troszeczkę jodu przyswoiły.

    A zdjęcie fajne. To pewnie wyjście z "polskiej pustyni" nad morze ?
    Piękne miejsce. Z dużym potencjałem, także fotograficznym .

  8. #8

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez nothing Zobacz posta
    ja to wszystko rozumiem ale wyobraź sobie... przed sezonem, jedna otwarta smażalnia, puste uliczki, intensywny zapach sosny... Ja to przerabiałem w ostatnie święta. Rowy wyglądały jak po eksplozji bomby neutronowej. Niby wszystko na swoim miejscu ale żywego ducha. Przez godzinę przebiegła tylko jedna mała dziewczynka z bramy do bramy. W jedynej czynnej knajpie zjadłem obiad w towarzystwie prowadzącego lokal. Klimat był masakryczny. Pożyję przez to z 10 lat dłużej
    tez prawda
    No poza sezonem moze byc naprawde klimatycznie.....

  9. #9

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez PABLOOK Zobacz posta
    ... To pewnie wyjście z "polskiej pustyni" nad morze ?
    Zgadza się

  10. #10

    Domyślnie

    nie siadło...?

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •