Witam Szanownych Kolegów,
Pewnie dla niektórych wybór wyda się dziwny...ale... dłuższy czas przymierzałem się do kupienia niedrogiej, dobrze wykonanej i niewielkiej lustrzanki raczej z opcją stosowania obiektywu kitowego 18-105, ewentualnie rozbudowie systemu o dedykowana lampę (kiedyś bardzo mnie bawiła fotografia, teraz już rzadziej ale lubię dobre jakościowo fotki). Jako, że poprzednio miałem niewielką lustrzankę analogową Minolta Dynax 5, która dokonała żywota a dodatkowo mam niewielkie dłonie () myślałem raczej o D5000, początkowo z obiektywem 18-55 (kaska
. Wydawał mi się niezłym wyborem zwłaszcza, że ja zwykle używam wyłącznie trybów A lub S, natomiast dla moich kobiet (które nie lubią dużych aparatów) jest tryb automatyczny i programy tematyczne. Dodatkowo waga nie jest duża. Tak było do czasu do póki nie zaczęto mnie przekonywać do D90 (różnica 500zł) bo ponoć ergonomia jego obsługi bije na głowę D5000. I tu pytania (miał być niedrogi aparat) zważywszy na moje przyzwyczajenia:
- czy na co dzień ta różnica w ergonomii jest aż tak widoczna?
- nie chcę aparatu ciężkiego więc D90 to chyba spora różnica?
- nie zamierzam rozbudowywać systemu o nowe obiektywy,
- aparat musi byc tez prosty w obsłudze dla płci pięknej niezorientowanej w arkanach fotografii
- musi świetnie leżeć w dłoni i być trwały
Serdecznie proszę o poradę...robiw
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami