Raz do roku premia motywacyjna - archiwalne dodatki z ostatniego półrocza.![]()
Szukaj
Raz do roku premia motywacyjna - archiwalne dodatki z ostatniego półrocza.![]()
Nikon + duperele aaa... - no i Holga...
Blog AgaPe
Potwierdzam słowa sailora bo sam jestem tego doskonałym, niestety, przykładem. Zarabiałem na reporterce i starczały mi te pieniądze, obecnie zabrałem się za śluby, a kto wie czy jeszcze nie zmienię preferencji. Wszystko przez porąbane alerty i nie alerty oraz pseudo-pstrykaczy, którzy za małą chińską bułeczkę i paczkę ryżu zrobią dla redakcji wszystko. Ehhhh...
Zwyczajny jak kiełbasa.
Biorąc pod uwagę spadek jakości informacji emitowanej przez media jako całość, taki stan jakoś mnie nie dziwi. Wolny rynek i konkurencja wcale nie wpłynęły na jakość przekazu - wręcz odwrotnie. Dziś ma być tanio i przede wszystkim szybko. Kogo obchodzi jakość fotografii, jeżeli poziom samych tekstów jest po prostu żenujący? Prawdziwe dziennikarstwo jest w odwrocie, podobnie jak fotografia prasowa. Skoro redakcja potrafi wysłać pracownika z działu "relaks" do przeprowadzania wywiadów ze sportowcami na olimpiadzie to nie ma się co dziwić, że podobnie (o ile nie jeszcze bardziej po macoszemu) potraktuje materiał fotograficzny. Po co mieć w terenie fotografów skoro takie multum chętnych, darmowych pstrykaczy biega z przeróżnym sprzętem po ulicach? A zadowolą się tylko tym że ktoś ich wydrukował?
Ps. Ostatnio kolega który próbuje fotografować rajdy samochodowe - i narzekający na problemy ze sprzedażą takowych zdjęć za przyzwoite pieniądze - stwierdził, że chyba zacznie w celu podratowania budżetu śluby fotografować za... 300 pln. Pozostawiam bez komentarza.
Nie jest tak źle. Jestem naczelnym w lokalnym tygodniku. Stawki za zdjęcia są skromne, chociaż dobre zdjęcia mogą uzyskać dobrą wycenę. I nie jest tak, że przyjąłbym dowolną fotę, byleby było tanio. Dostaję całe mnóstwo fatalnych fot, a tych dobrych naprawdę nie ma dużo. Nawet do lokalnego tygodnika trzeba umieć robić zdjęcia. Wcale nie uważam, że do druku wszystko się nadaje. Ale też wiadomo, że bardziej będzie mi się podobało źle skadrowane zdjęcie z wypadku, gdy w aucie są jeszcze trupy niż fota profesjonalisty zrobiona po rozcięciu samochodu przez strażaka i odwiezieniu zwłok do kostnicy (sorki za makabryczny przykład).
Jest bardzo źle.
Tak jak ktoś wspomniał wyżej, ja również znam ludzi, którzy robili naprawdę dobrą fotografię, a z musu przerzucają się kotlety czy coś podobnego, dla kasy. Nie czarujmy - choćby fotografia ślubna nie jest taką cudną dziedziną fotografii, że każdy chce to robić, uwielbia to robić itd... wiele osób do ślubniaków trafia z musu, by móc na fotografii "coś" zarabiać.
Inna kwestia, że moim zdaniem na rynku pozostaną niedługo już tylko ci bardzo drodzy i dobrzy oraz ci najtansi, robiący za czapkę gruszek. Ale to już inna bajka...
Stawki za zdjęcia w gazetach (i to wydawałoby się tych całkiem poczytnych) są coraz bardziej żenujące.
No chyba, że stawka za zdjęcie pijanej celebrytki, która sika pod krzakiem po rozdaniu jakichś gównonagród..
Pozdrawiam, Kamil
Analogowo i manualnie: 12XP i ChCE3 :: S18/3,5 :: CZ35/2,4 :: H58/2,0 :: V70-210/4,5-5-6 :: P135/2,8 :: DC25
Jakieś 8-10 lat temu Agora przejęła czasopisma Prószyńskiego, m.in. Moto Magazyn. No i redaktorzy nie dostawali egzemplarzy autorskich, a dodam, ze zwyczajem jest wysyłanie egzemplarzy firmom udostępniającym auta do testów (więc jakieś kilkanaście sztuk). Tak więc w ramach wykonywanej pracy redaktorzy kupowali własne pismo, żeby je podarować firmom- poniekąd więc płacili za możliwość pracy (mniej niż zarabiali, rzecz jasna, ale jednak płacili)
taaaaa zwyczaj egzemplarza autorskiego umarl jzu chyba niestety smiercia naturalna. dawniej oczywistym bylo ze wraz z publikacja i przelewem dostaje sie jeden lub kilka egz
Odpowiadam jedynie za to co napisalem - nie za to co zrozumiales
portfolio - www.piotrfajfer.com
BTW płacenia za możliwość fotografowania.
W tym sezonie Speedway Extraliga wymyśliła sobie, że kluby mogą żądać od dziennikarzy i fotografów opłat za akredytację (500pln). Bardzo ciekawie się to ma do tego, że nawet duże portale sportowe płacą grosze (dosłownie) za zdjęcia, prasa nie lepsza...
Fotograf staje się dziadem.
Skontaktuj się z nami