Dziś miałem możliwość przekonać się osobiście o "kulturze" i "jakości" obsługi klienta w Nikon Polska oraz działaniu jego serwisu.
Dałem do czyszczenia matryce w NP Warszawa ul Postępu 14 ponieważ w serwis w Berlinie z powodu nawału pracy wykonałby tą usługę dopiero za 2 - 3 dni a ja nie miałem na czekanie czasu. Body było sprawne. Przy czyszczeniu NAGLE serwisant znalazł delikatną rysę na lustrzei o dziwo nagle jak po diable w pamięci błąd mechanizmu naciągu lustra
Bardzo dziwne to bo lustro działało poprawnie do czasu oddania do serwisu w Warszawie. Trzy tygodnie po odbiorze z serwisu lustro NAGLE zawiesiło się
. Żałuję teraz, że nie zostawiłem go w Berlinie i nie zapłaciłem z góry za czyszczenie i przesyłkę do Polski. Dzwoniłem dziś do Nikon Polska w celu wyjaśnienia tej dziwnej sprawy i zostałem potraktowany jak ... .
Dziwne, że tak chętnie w każdym body wykonujecie za DARMO diagnostykę komputerową skoro za kosztorys bierzecie 30zł i tak ochoczo w sprawnym sprzęcie znajdujecie usterki.
Osoba z którą rozmawiałem ( nawet nie przedstawiła się z imienia i nazwiska ) stwierdziła, że usterki musiały być i koniec dyskusji - ona wie najlepiej jak działało body. Poprosiłem o kontakt z kierownikiem serwisu, niestety nie było go ale miał zadzwonić do mnie o godz. 18 więc poprosiłem o przysłanie mi na adres e-mail pliku z testu komputerowego - diagnostyki ale na próżno czekałem PECH. Nie dostałem drogą - pocztą elektroniczną tak samo jak nie zadzwonił kierownik. Kłania się słowność !!!.
PUSTE słowa i obietnice.
Postanowiłem wysłać do:
Mr KARIYA, Michio President of NIKON CORPORATION
oraz
President of Mitsubishi Corporation
do którego należy Nikon zapytanie cóż to za cuda się dzieją w serwisie w Polsce gdzie nagle w sprawnym sprzęcie znajdują się usterki a za czynności serwisowe które w innych serwisach Europejskich wykonywane są bezpłatnie Nikon Polska każe sobie płacić.
Na razie listy poszły e-mailami w języku angielskim. Wyślę też listy ( papier ) w języku angielskim i zapłacę za tłumaczenie przysięgłe na język JAPOŃSKi i w tym języku też wyślę listy ( papier ).
Na całe szczęście, że pracuję na Canonach i serwisuję je w Niemczech bo strach pomyśleć co by było gdybym musiał polegać na Nikon Polska. Dobrze, że mojego pierwszego D70 nie oddałem nigdy w Wasze ręce a oddanie D50 to był mój błąd. D50 i D70 choć to już zabytki ale swojego czasu służyły mi wiernie i bezawaryjnie serwisowane w Niemczech. D50 do czasu oddania do Nikon Polska.
Może teraz łaskawie nastąpi kontakt ze mną ale chyba prędzej się zdziwię niż to nastąpi.
Pozdrawiam serdecznie.
Admini i moderatorzy bardzo proszę o nie przenoszenie tego tematu i nie łączenie go z innymi. Dziękuję.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami