mam mały problem...
Zdaje się że posypała mi się Vista ( mam nadzieję że to vista a nie dysk).
Sprawa wygląda następująco:
Jak zwykle, zamiast zamknąc system, hibernowałem go.
Jak zwykle, nie czekając aż na moich oczach lapek się uciszy zamknąłem go i do torby...
Jak zwykle nie pozamykałem wszystkich programów ( zdaje się że był otwarte okienko Excella)
Jak zwykle odpaliłem lapka w domu...
.... i pierwszy raz zobaczyłem na ekranie coś takiego;/
na 2 sekundy wyskoczyło okienko z jakimś błędem excella, kliknąlem ok, i ekran zrobił się czarny....
Tak więc restart lapka... no i d*pa...
Problem polega na tym, że nie działa vistowskie przywracanie systemu.. Co gorsza chciałem go sformatowac po przez vista recovery i stanął na 0%....
Boje się o to, czy czasem nie schrzaniłem dysku twardego (choć jak próbowałem zrobić kopię zapasową to mielił wszystkie pliki, z tym że największy pen drive jakeigo posiadam ma 8 gb więc i tak nie udało mi się zapisac czegokolwiek.... no poza pocztą.
Do was mam takie pytanie, czy ktoś z was miał podobną przygodę z kompem ( głownie chodzi mi o niemożność sformatowania).
Ewentualnie jakieś sensowne sugestie- tylko nie w stylu oddaj lapka do serwisu bo to "oczywista oczywistość", choć wiadomo że wolał bym tego uniknąć, bo wszyscy wiemy jak działają serwisy![]()
Dodam że posiadam Lapka HP Pavilion.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami