Szukaj
Bożesztymój Dariuszuuuuu....
Ładne zdjęcie, ale dla mnie nie do końca. Dużo się dzieje w kadrze, i dobrze, bo przyjemnie się to odbiera. Mam jedynie zastrzeżenia do trzech rzeczy (ale tylko w Twoim przypadku - moje ambicje wobec Ciebie są wygórowane):
1. Żółty budynek na wprost po lewej stronie jest w perspektywie niesymetryczny;
2. Kolumna przy drugiej kobiecie z facetem przy lewej stronie kadru dziwnie wygląda:
3. Niebo wygląda jak nakropkowane "fleki".
barbi, im bardziej się staram i kombinuje, tym bardziej się czepiasz
Nie mówię, że to źle - ale czasem to aż nie wiem co powiedzieć.
Jednak odpowiem:
Ad1.
O ile sobie przypominam, fizycznie nie ma możliwości przy tego typu kadrze uchwycenie "symetrycznej perspektywy" z tego miejsca.
A właśnie idea tego zdjęcia to przestrzenność, tyle, że w szerokości (choć szkiełko nie było jakieś ultra szerokokątne - i o to wrażenie w tym cyklu pierwotnie miało chodzić).
Poza tym. Powiedz mi... PO CO? Taka symetria - o ile dobrze sobie to wyobrażam (bo w praktyce nie da sie tak spojrzeć, pomijając już fakt, że budynek może nie być zbudowany na planie trapezu równoramiennego) - niewiele w perspektywie harmonii kadru zmienia. Tak mi się wydaje. Ale to czysto teoretyczne rozważania.
Ad2.
Tej kolumny to nawet nie chce mi się szukać na zdjęciu
Ad3.
Potwierdzam, niebo to najsłabszy element tej fotografii.
Skontaktuj się z nami