Szukaj
Wy tu sobie gadu-gadu, a Oly nie próżnuje tylko kręci reklamę.
Praktyka - Jest wtedy gdy wszystko działa, ale nie wiemy dlaczego.
Teoria - Jest wtedy gdy wiemy wszystko, a nic nie działa.
Ogniskowa 24-60mm w LX3 bardzo mi się podoba. Prawdopodobnie wykonałbym na tym zakresie dziewięćdziesiąt parę procent fotek. Jednak, skoro jest już możliwość wymiany na inny np. dający ładną portretową ogniskową, ze światłem 1.4 (lub mniej), to po co uszczęśliwiać się kompaktem z niewymienną optyką?
LX3 to trochę inna półka niż E-P1, jednak co do ogniskowych to trzeba przyznać Panasowi, że trafili w dziesiątkę. Moje doświadczenie z kompaktami jest takie, że o ile na szerokim kącie jakość bywa bardzo dobra, to na tele jakość obrazka wyraźnie siada, AF robi się wooolny i nie tak dokładny. Dlatego lepszy szeroki kąt i dobre światło, niż zoom fafdziesiąt razy.
Ja tam wielkiej różnicy nie dostrzegam.
http://a.img-dpreview.com/previews/O...s/EP1vslx3.jpg
@koniecpolska: spróbuj wsadzić do kieszeni LX3 i E-P1 z zoomem. Może wtedy dostrzeżesz różnicę. Równie dobrze można zdjąć z E-P1 obiektyw i udowadniać, że jest bardziej kieszonkowy od całej reszty.
A po co mi zoom jak jest naleśnik 17mm/2.8 (34mm ekwiwalencie)? Ostatnio zrobiłem eksperyment i wyliczyłem jakie ogniskowe używam na standardowym zoomie, co wyszło, najczęściej używam 28-40mm. Czyli naleśnikiem i niewielkim nożnym zoomem obsłużę prawie 100% fotek zazwyczaj robionych standardowym zoomem.
Zazwyczaj zooma używamy bo nie chce nam się d... tzn. tyłka ruszyć.
ropusz, E-P1 z naleśnikiem i LX3 ze złożonym zoomem też nie robi wielkiej różnicy.
Dla mnie istotniejsze są różnice w jakości obrazka, i możliwośc podpięcia jakiejś małej jasnej leikopodobnej 50mm z dobrym światłem do portretu (np. Nikton 50mm/1,4).
http://optyczne.pl/index.html?produc...zukaj=Wyszukaj
Można też użyć jakiegoś naleśnika od Pentaxa, mając taki kawałek metalu
http://optyczne.pl/1833-nowość-Novof...Mikro_4_3.html
Ostatnio edytowane przez koniecpolska ; 06-07-2009 o 14:40
Skontaktuj się z nami