Szukaj
Dzięki za szczerość, nawet brutalną; przedmiot komentarzy nie miał mieć pretensji nawet do małego "s", co najwyżej do dużego przymrużenia oka.
Wszystkie uwagi przyjmuję z pokorą i pozdrawiam
Lu
Z powyższych dywagacji i własnych przemyśleń wyciągnąłbym taki morał: żadnych składanek / zlepek / wycinanek na okładkach DVD i tym bardziej bez wstawiania tego w serduszka / obrączki / gołąbki etc. ... Lepiej wybrać najładniejsze foto Młodej Pary z sesji, i poprowadzić je łagodnie, sofcikowo, do przeźroczystości (do białego), pod spodem delikatny napis w jednym kolorze a nie taki chamski jak na plakacie promocyjnym podrzędnej disko-polo-teki... Żadnych konturów i mniej cieni. W ogóle mniej wszystkiego. Jak najmniej napisów i po polsku. Prostota w estetyce to klucz do sukcesu.
Ale możesz się z tym nie zgodzić - to po prostu moje subiektywne pojęcie na temat czegoś na czym się nie znam :P
Nikon D80 + Nikkor 50 mm/1,8 + marzenia o kolejnych szkiełkach
Vespalock pewnie masz i racje, ale ja ostatnio troszke sie interesowalam fotografami slubnymi, moja dobra znajoma bedzie brala slub i zapytala mnie czy bym jej nie zrobila zdjec, powiedzialam ze ja sie nie pisze, bo nie chce jej schrzanic tak waznych zdjec, ale z checia jej polece swietnych fotografow
Zdjecia jej sie podobaly, ale jednak wybrali po swojemu, to co podobalo sie im i ich rodzicom, czyli cos w stylu tego kiczu ktory nam zaprezentowal autor watku.
Oczywiscie do takiego zdjecia, obowiazkowo sesja w studio, z pieknym tlem na ktorym widnieje zamek czy jakies inne superanckie luki itd. Sztuczne pozy z podwiazka.
Ech...
Pozdrawiam Wioletta
Vespalock, nie mam powodu się z tym nie zgodzić, masz absolutnie rację i jest na forum wiele przykładów perfekcyjnego spełnienia tych założeń. Rzecz w tym, że powyższe poważne dywagacje odnoszą się do niepoważnego z zalożenia obiektu, który nie miał spełniac tych wlasnie założeń. Celem nie był w tym przypadku zachwyt, tylko karykatura. Nie byłem pewien co do kategorii i widać, że ewidentnie się pomyliłem, bo do żartu rysowanego grubą kreską przyłożono poważne kryteria, obowiązujące w tym dziale, o co nie mam pretensji, bo trzeba było powiesić to raczej w kategorii żart. Młodzi znają to "coś", śmieją się z tego i jestem spokojny o to, że nie traktują tego w kategoriach romantycznej i wzruszającej pamiątki z najważniejszego wydarzenia w ich życiu.
Skontaktuj się z nami