hmmm... a po co blurować skórę niemowlakowi Nie potrafię tego pojąć. Rozumiem, przystemplować krostkę. Ale blur...
Wersja Tomka najbardziejsza dla mnie. Najmniej ryszkuta bo bure strasznie.
EDIT: Ciężko z WB, wpada albo w róż a z drugiej strony w zieleń. Kilka minut dłubania, nieco przekomponowałam. Wydaje mi się, że kompozycja też dużą rolę gra, a nie tylko WB i kolory. Takie zdjęcia dzieci moim zdaniem powinny być radosne, jasne, a nie ziemistobure.
Oczywiście słowo i fota znika
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami