mhm, i koszt wyprodukowania jednego egzemplarza takiego ustrojstwa podnioslby cene aparatu cholera wie o ile.
Ponadto hermetycznie nie oznacza prozniowo...
Po co wogole te rozmyslania i pitolenie o jakichs blonach dziewiczych w aparatach? Przeciez inzynierowie na etapie planowania korpusu na bank rozpatrywali wszelkie mozliwe opcje - i zaloze sie ze dalece dziwniejsze od blony chociazby. A skoro nie zastosowano tego w produkcji seryjnej, to znaczy, ze nie bylo to oplacalne z punktu widzenia ekonomii, praktycznosci uzycia, latwosci wymiany/naprawy/cokolwiek, czyli bylo bezuzyteczne, a jakas madra glowa uznala, ze lepiej przeszkolic serwis na okolicznosc czyszczenia matryc.
IMHO to powinno wystarczyc.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami