Close

Pokaż wyniki od 1 do 10 z 71

Mieszany widok

Poprzedni post Poprzedni post   Następny post Następny post
  1. #1

    Talking

    Dorzucę coś od siebie.

    Kilka miesięcy temu kupiłem Nikona D5100 z kitem 18-105. Po wykonaniu 3 tys. zdjęć zaczął doskwierać mi niecelny AF. Sam nie potrafiłem tego dokładnie zdiagnozować, więc szukałem rady tu na forum, choć raczej bez specjalnego rezultatu. Nie poddałem się i zaryzykowałem wizytę w serwisie na Postępu.

    Nagrałem na kartę pamięci całą serię nietrafionych zdjęć, ale obsługujący mnie serwisant spojrzał tylko na jedno z nich i sporządził zgłoszenie reklamacji. Wziął ode mnie aparat z obiektywem (bez pudełka), dekielek, gwarancję i fakturę zakupu. Skrupulatnie spisał numery seryjne, obejrzał sprzęt z każdej strony czy nie ma rys, itp. Kazał odpiąć pasek, tłumacząc że wsadzą sprzęt do jakiejś maszyny kalibracyjnej i będzie im przeszkadzał. Oddał też kartę SD i bateryjkę.

    Przy okazji wspomniałem, że mam też wielki paproch pod zewn. szkłem obiektywu, ale pan skwitował to stwierdzeniem, że gwarancja nie obejmuje czyszczenia i kosztuje 200 zł, a tak w ogóle to nie ma sensu czyścić, bo nie wpływa na jakość zdjęć a wkrótce znowu się zabrudzi. Miałem też kolejny paproch tuż pod wizjerem, jeszcze bardziej drażniący niż ten w obiektywie, ale nie mówiłem już o nim.

    Później przez 3 tygodnie obserwowałem status "oczekuje na naprawę" aż wreszcie odebrałem naprawiony sprzęt z adnotacją "regulacja systemu autofocusa zgodnie ze specyfikacją producenta". Serwisant dodał od siebie, że regulowali tylko body, bo obiektyw ostrzył prawidłowo. Efekt? Pełna rewelacja. Ostrość jak żyleta, idealnie trafia w punkt. GO płynnie rozchodzi się od punktu focusa w obu kierunkach i na razie nie zdarzyła mi się sytuacja, żeby AF choć raz się pomylił. Nie ma już żadnej różnicy między celowaniem przez wizjer a trybem LiveView, choć wcześniej LV był zdecydowanie dokładniejszy. Ku mojemu zaskoczeniu usunęli mi również paprochy spod obiektywu i wizjera!

    Podsumowując: jestem mega zadowolony. Mam nadzieję, że się drugi raz nic nie zepsuje.

  2. #2

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Sniper10000 Zobacz posta
    Ku mojemu zaskoczeniu usunęli mi również paprochy spod obiektywu i wizjera!

    wow! czyli serwisantowi sie chcialo uzyc gruchy...

    pewnie z logo nikona...

  3. #3

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez R Zobacz posta
    wow! czyli serwisantowi sie chcialo uzyc gruchy...

    pewnie z logo nikona...
    Pewnie świeżak jakiś to i ambitny jeszcze
    Trochę tego...trochę tamtego...

  4. #4

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Sniper10000 Zobacz posta
    Dorzucę coś od siebie.

    Kilka miesięcy temu kupiłem Nikona D5100 z kitem 18-105. Po wykonaniu 3 tys. zdjęć zaczął doskwierać mi niecelny AF. Sam nie potrafiłem tego dokładnie zdiagnozować, więc szukałem rady tu na forum, choć raczej bez specjalnego rezultatu. Nie poddałem się i zaryzykowałem wizytę w serwisie na Postępu.

    Nagrałem na kartę pamięci całą serię nietrafionych zdjęć, ale obsługujący mnie serwisant spojrzał tylko na jedno z nich i sporządził zgłoszenie reklamacji. Wziął ode mnie aparat z obiektywem (bez pudełka), dekielek, gwarancję i fakturę zakupu. Skrupulatnie spisał numery seryjne, obejrzał sprzęt z każdej strony czy nie ma rys, itp. Kazał odpiąć pasek, tłumacząc że wsadzą sprzęt do jakiejś maszyny kalibracyjnej i będzie im przeszkadzał. Oddał też kartę SD i bateryjkę.

    Przy okazji wspomniałem, że mam też wielki paproch pod zewn. szkłem obiektywu, ale pan skwitował to stwierdzeniem, że gwarancja nie obejmuje czyszczenia i kosztuje 200 zł, a tak w ogóle to nie ma sensu czyścić, bo nie wpływa na jakość zdjęć a wkrótce znowu się zabrudzi. Miałem też kolejny paproch tuż pod wizjerem, jeszcze bardziej drażniący niż ten w obiektywie, ale nie mówiłem już o nim.

    Później przez 3 tygodnie obserwowałem status "oczekuje na naprawę" aż wreszcie odebrałem naprawiony sprzęt z adnotacją "regulacja systemu autofocusa zgodnie ze specyfikacją producenta". Serwisant dodał od siebie, że regulowali tylko body, bo obiektyw ostrzył prawidłowo. Efekt? Pełna rewelacja. Ostrość jak żyleta, idealnie trafia w punkt. GO płynnie rozchodzi się od punktu focusa w obu kierunkach i na razie nie zdarzyła mi się sytuacja, żeby AF choć raz się pomylił. Nie ma już żadnej różnicy między celowaniem przez wizjer a trybem LiveView, choć wcześniej LV był zdecydowanie dokładniejszy. Ku mojemu zaskoczeniu usunęli mi również paprochy spod obiektywu i wizjera!

    Podsumowując: jestem mega zadowolony. Mam nadzieję, że się drugi raz nic nie zepsuje.
    Powiało optymizmem. Mój D5100 oraz N18-105 i N35/1,8 cały czas oczekują na naprawę. Mogę poczekać i 3 tygodnie (choć myślałem, że krócej to trwa), byle AF działał jak należy. U mnie objawy identyczne jak u przedmówcy, przy czym u mnie gdzieś przy 5000 fotce zaobserwowałem BF w obiektywie N35/1,8, dopiero potem sprawdziłem zooma N18-105, bo tam problemy były mniej widoczne. Jednak inaczej niż przedmówca, ja z serwisem kontaktowałem się elektronicznie, tak też przesłałem przykładowe zdjęcia po obejrzeniu których konsultant poinformował mnie, ze mam wszystkie graty dostarczyć do serwisu.
    Nurtuje mnie jeszcze jedna sprawa zawiązana z procedurami serwisu. Dostałem informację z numerem zgłoszenia na obiektyw N35 w treści zobaczyłem numer zgłoszenia na body ale nie ma numeru zgłoszenia na zooma N18-105. Czy zatem nie został przyjęty do naprawy?

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •