spadam całe lato i bym się roztrzaskała
Autor: | Data publikacji: 17-08-2010 o 21:36 | (1694 Odsłon)
przyszedł czas by żyć.. nie czekać. nie odkładać na potem. nie budować na piasku. nie myśleć tylko łapać chwile. policzyłam swoje małe kroczki na drabince samorozwoju. nie chcę się cofać. do przodu. tylko tam chcę.
nie mogę się bać tylko dlatego że mam wyobrażenie odnalezienia poszukiwanego.. najwyraźniej się pomyliłam, bo nie cierpiałabym tak jak teraz..
nie boję się już uczuć. a nade wszystko to w ogóle nie muszę się bać. bo nie oszukuję. nie kłamię. nie kombinuję..
zastanawiam się gdzie był mój instynkt samozachowawczy, gdzie była intuicja co to podobno kobiety przed zgubą ratuje.
czas i doświadczenia pozwalają szerzej otworzyć oczy. i - o zgrozo - zobaczyć więcej. a czasem zobaczyć nawet i to czego nigdy nie spodziewalibyśmy się ujrzeć.. czuję się oszukana.
i znów wszystko od nowa..
pierwszy raz od wielu dni, może miesięcy zwyczajnie NIE WIEM co powinnam zrobić. jak sobie z tym poradzić.
nie wspomniałam o złości. starałam się jej nie okazywać. a dziś czuję jak mnie rozrywa. moja wina. chciałam być ***** normalna. no to jestem. normalna i coś jest nie tak. co jest nie tak??
nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa.
zduszona złość jest najstraszliwsza.





Skontaktuj się z nami