d3/s/x - d300/s - d90
Autor: | Data publikacji: 18-06-2010 o 15:59 | (3743 Odsłon)
Czytając dziś forum, tak czytam codziennie, kolejny już raz w jednym z [B]tysięcy wątków[/B] na temat zmiany sprzętu na "lepszy" (czyli ten z innym numerkiem, który to świadczy o profesjonalizmie puszki) [B]po raz tysięczny[/B] spotykam się z tą samą opinią. Już pewnie każdy wie z jaką :)
- "Po co Ci d3s, d300 robi gorsze zdjęcia ?"
- "Myślisz, że jak kupisz d3s to będziesz miał lepszy obrazek?"
- ...
Powiem szczerze, że troszkę mam już dość takich opinii wałkowanych [B]tysiące razy[/B]. Im więcej tego czytam, tym coraz bardziej mam wrażenie, że opinie te faktycznie są podyktowane niemożnością posiadania takiego sprzętu. Przepraszam Was bardzo, ale jeśli fotograf robiący zdjęcia na ślubie posiada d300s i np. d90 jako drugie body, zastanawia się czy nie lepiej byłoby zmienić d300 na d3s i co więcej, stać go na to, to czemu większość odradza mu to (tych którzy mają d300s i im to "niby" wystarcza), bo d3s to jest to samo co d300s. W domyśle to samo, bo nie generuje lepszego obrazka. To ja się zapytam inaczej. Po co Nikon wydał d3s, który jest trzy razy droższy i tak naprawdę według większości jest taki sam ? A co gorsza, ileż to ludzi go już kupiło !!!!
Sprostowanie: tak wiem, że d3 to FX, a 300 DX. Chodziło mi o pokazanie "czegoś" innego. Tym bardziej, że dziś przeczytałem w gąszczu wątków właśnie o opini d3 -> d300.
Podsumowując :) Bardzo się cieszę, że mam d90. Dlaczego pytacie ? Ponieważ 90% uważa, że d90 to prawie to samo co d300 (ma taką samą matryce), a d300 to prawie to samo co d3 ... czyli moje d90 to prawie to co d3 :) I to tylko za 2 tysiące złotych z groszami.





Skontaktuj się z nami