Zobacz pełną wersję : kropka czerwona...
Witam wszystkich. Tydzień temu stałem się szczęśliwym posiadaczem nikona d300 (wielka ulga po canonie 30d). Chodzi o to że na większości zdjęć, zarówno na wyświetlaczu aparatu, jak i później na kompie na większości zdjęć pojawiają się dwa czerwone, świecące punkty (piksele?). Zawsze w tym samym miejscu. Tym dziwniejsze jest że owe punkty pojawiają się tylko na zdjęciach, z dłuższym czasem naświetlania. Przy krótkim tego nie ma. I teraz niech ktoś mi powie o co chodzi? Oddawać na reklamacji? Dzięki za odpowiedź.
Pozdrawiam wszystkich.
jacek.gold
22-05-2009, 11:30
hoty
do serwisu i na poczekaniu załatwią
Al Bundy
22-05-2009, 11:51
Jak wyżej - serwis... tylko faktycznie na poczekaniu - ze 3 miechy :D
3 miesiące?? To świetnie. Zwłaszcza że aparat jest moim narzędziem pracy? Jest jakakolwiek możliwość przyspieszenia tego?
jacek.gold
22-05-2009, 12:04
stempel w PS ;)
więc kolejne pytanie z tym związane. Czy jest to wada, która po prostu sobie będzie bez opcji powiększania się? W sensie czy mogę bez obaw używać aparatu z tą wadą pod warunkiem stemplowania w PSie?
Jak wyżej - serwis... tylko faktycznie na poczekaniu - ze 3 miechy :D
Bez przesady - mapowalem poprzednia puszke przy okazji jakiegos serwisowania i wtedy pytalem ile to zajmie jako
oddzielna usluga. Dostalem info, ze jesli zadzwonie wczesniej i sie umowie na okreslony termin - zrobia od reki.
W zwykłym cyfrowym Olimpusie mam opcję mapowania... Mogliby w lustrzankach z wyższej półki dodawać tę opcję, a nie zaraz serwis...,.. Chyba nie mają nic do roboty :)
proximus323
22-05-2009, 23:30
Jeśli kupiłeś w sklepie to bym poszedł i wymienił na wolny od wad, i niech sklep sobie wysyła do serwisu i naprawia. Nie po to człowiek wydaje ponad 5000 aby przez 3 miesiące nie miał aparatu i to jeszcze takiego którym zarabia.
Nie wiem jak jest w gwarancji napisane na temat padniętych pikseli ale dla mnie to jest wada fabryczna i powinien sklep wymienić na nowy zwłaszcza że okres użytkowania nie jest długi.
jacek.gold
22-05-2009, 23:40
Jeśli kupiłeś w sklepie to bym poszedł i wymienił na wolny od wad, i niech sklep sobie wysyła do serwisu i naprawia. Nie po to człowiek wydaje ponad 5000 aby przez 3 miesiące nie miał aparatu i to jeszcze takiego którym zarabia.
Nie wiem jak jest w gwarancji napisane na temat padniętych pikseli ale dla mnie to jest wada fabryczna i powinien sklep wymienić na nowy zwłaszcza że okres użytkowania nie jest długi.
ładnie było by napisać że błądzisz ale w tym przypadku bredzisz
jakie wymienić na nowy?
na jakiej podstawie?
nie wprowadzaj człowieka w błąd bo jeszcze posłucha i głupka z siebie zrobi
Tym dziwniejsze jest że owe punkty pojawiają się tylko na zdjęciach, z dłuższym czasem naświetlania. Przy krótkim tego nie ma.
Przy jak długim czasie te piskele się pojawiają i przy jakim ISO? Pytam, bo może się okazać, że we wszystkich D300 jest podobnie i to żadna wada, a uroda sprzętu ;)
więc kolejne pytanie z tym związane. Czy jest to wada, która po prostu sobie będzie bez opcji powiększania się? W sensie czy mogę bez obaw używać aparatu z tą wadą pod warunkiem stemplowania w PSie?
Hot piexele to normalna sprawa w matrycach. Nawet jak zmapujesz w serwisie to mogą za jakiś czas się pojawić znów. Odpuść sobie, rób zdjęcia i zapomnij o nich. A jak na którymś będą mocno widoczne to kliknij w PS i po sprawie. Szkoda czasu na wysyłkę z takiego powodu do serwisu.
Ok. Dzięki wszystkim za odpowiedź. Pozdrawiam.
W LR przy redukowaniu szumu kolorowego taki jedynaczek zaraz znika.
w nikonie jest coś takiego jak wzorzec do usuwania skaz (czy jakoś tak). jeśli ktoś ma capture nx to po zrobieniu takiego wzorca program po wczytaniu zdjęcia automatycznie usuwa skazę. myśle że może to troche pomóc ;)
Pawel Pawlak
24-05-2009, 11:01
Jeśli kupiłeś w sklepie to bym poszedł i wymienił na wolny od wad, i niech sklep sobie wysyła do serwisu i naprawia. Nie po to człowiek wydaje ponad 5000 aby przez 3 miesiące nie miał aparatu i to jeszcze takiego którym zarabia.
Nie wiem jak jest w gwarancji napisane na temat padniętych pikseli ale dla mnie to jest wada fabryczna i powinien sklep wymienić na nowy zwłaszcza że okres użytkowania nie jest długi.
Trochę Ci się miesza co obiektywne - co subiektywne, co byś chciał a co Ci przysługuje. Zanim zaczniesz radzić innym, zapoznaj się z obowiązującym prawem i zapisami w gwarancji bo odpowiedzialność gwarant czy sprzedawcy, to nie koncert życzeń.
cezary-k
27-05-2009, 00:54
Znam ten ból. Dopóki nie wiesz o istnieniu hotów (bo ich nie zauważyłeś), wszystko jest ok. Jak je już znalazłeś, niesamowicie kolą w oczy ;). Przy najbliższej wizycie w Warszawie swojej, lub kogoś znajomego, podrzuć aparat na ul. Postępu. Serwis załatwia to od ręki. Sprawdzone organoleptycznie.
Al Bundy
30-05-2009, 17:57
Tak z ciekawości zapytam - jak to od ręki? Hot piksel to wada matrycy. O ile dopuszcza się wady wyświetlacza to wada matrycy wedle mojej wiedzy to podstawa do wymiany jej lub sprzętu. Ale z innej beczki zapytam - na czym polega to mapowanie? Zauważyłem to dziś u siebie - pojawia się przy wyższym ISO na ciemnym tle czerwony punkt. Na tle innym od czarnego praktycznie nie występuje. Jak można programowo zmapować fizyczną wadę?
Emilu - to nie tyle wada, co cecha. Nawet w serwisie powiedzą Ci, że za jakiś czas mogą "wyjść" inne piksele. Mają na to patent programowy i wgrywają to.
.... Jak można programowo zmapować fizyczną wadę?
Bardzo prosto. Taki "felerny" piksel jest zastępowany średnią z sąsiednich pikseli i jest po sprawie. Trzeba tylko zapisać w pamięci aparatu, o które piksele chodzi i to własnie nazywa się mapowaniem. Problemem może być tylko wiele takich pikseli zgrupowanych w jednym miejscu matrycy, ale jeden to nie problem.
Al Bundy
30-05-2009, 18:28
W menu jest opcja usuwania skaz - nie można tego zrobić samemu? Przyznam że instrukcja leży więc nie bijcie ;)
.... Przyznam że instrukcja leży więc nie bijcie ;)
Zauważyliśmy.
jarek_wt
30-05-2009, 20:58
Trochę Ci się miesza co obiektywne - co subiektywne, co byś chciał a co Ci przysługuje. Zanim zaczniesz radzić innym, zapoznaj się z obowiązującym prawem i zapisami w gwarancji bo odpowiedzialność gwarant czy sprzedawcy, to nie koncert życzeń.
A nie można w tym przypadku skorzystać z rękojmi : "niezgodność towaru z umową" ???
Przecież tego rodaju wada matrycy praktycznie czyni aparat bezużytecznym - wszelkie naprawy programowe gotowego zdjęcia, to tylko "pudrowanie s...y".
Ja mogę dyskutować odnośnie "czerownych plamek" na obudowie, ale nie na zdjęciu.
pozdrawiam
A nie można w tym przypadku skorzystać z rękojmi : "niezgodność towaru z umową" ???
Przecież tego rodaju wada matrycy praktycznie czyni aparat bezużytecznym - wszelkie naprawy programowe gotowego zdjęcia, to tylko "pudrowanie s...y".
Ja mogę dyskutować odnośnie "czerownych plamek" na obudowie, ale nie na zdjęciu.
To trzeba było przeczytać warunki gwarancji przed zakupem cyfrowego aparatu. Teraz jest już po sprawie.
jarek_wt
30-05-2009, 22:36
To trzeba było przeczytać warunki gwarancji przed zakupem cyfrowego aparatu. Teraz jest już po sprawie.
Gwarancja a rękojmia to dwie zupełnie różne sparwy - jedno z drugim od strony prawnej nie ma nic wspólnego.
Gwarancja jest nieobowiązkowa i świadczona przez wytwórcę sprzętu. W szczególności może jej wogóle nie być - i wtedy do klienta należy decyzja czy "ryzykuje" zakup towaru bez gwarancji.
Rękojmia wynika bezpośrednio z ustawy i jest świadczona przez sprzedwcę. W szczegóności sprzedawca nie może pozbawić klienta rękojmi, jak klient nie może się jej zrzec - taki akt będzie nieważny z mocy prawa.
Moim zdaniem w tym konkretnym przypadku klient ma prawo do pisemnego wystąpienia do sprzedawcy z roszczeniem na podstawie "niezgodności towaru z umową". Zupełnie inną sprawą jest to czy sprzedawca uzna roszczenie za zasadne - to już zależy od konkretnego przypadku jak i sprzedawcy.
pozdrawiam
..
Przecież tego rodaju wada matrycy praktycznie czyni aparat bezużytecznym ..:mrgreen::mrgreen::mrgreen: no to chyba wszyscy mamy albo będziemy mieli bezużyteczne aparaty.
PS - przyjmę parę bezużytecznych D3x :mrgreen:
..... Moim zdaniem w tym konkretnym przypadku klient ma prawo do pisemnego wystąpienia do sprzedawcy z roszczeniem na podstawie "niezgodności towaru z umową". Zupełnie inną sprawą jest to czy sprzedawca uzna roszczenie za zasadne - to już zależy od konkretnego przypadku jak i sprzedawcy.
Jaaasne. Napisze reklamację, odda sprzedawcy aparat, nie będzie go miał przez jakieś 1, 2 lub 3 miesiące i na koniec dowie się, że zgodne ze specyfikacją techniczną prducenta na matrycy może być ileś tam wadliwych pikseli. Dostanie swój stary aparat i być może rachunek za nieuzasadnioną reklamację. Zapewne będzie szczęśliwy.
jacek.gold
30-05-2009, 23:07
sami optymiści na tym świecie
jarek_wt (http://forum.nikon.org.pl/member.php?u=9719) kup samochód i pojedź go oddać po tygodniu bo powietrze z koła schodzi
ciekawe co powiedzą
jarek_wt
30-05-2009, 23:09
Jaaasne. Napisze reklamację, odda sprzedawcy aparat, nie będzie go miał przez jakieś 1, 2 lub 3 miesiące i na koniec dowie się, że zgodne ze specyfikacją techniczną prducenta na matrycy może być ileś tam wadliwych pikseli. Dostanie swój stary aparat i być może rachunek za nieuzasadnioną reklamację. Zapewne będzie szczęśliwy.
Sprzedawca ma 14 dni na ustosunkowanie się do pisma klienta. Jeżeli nie odpowie to roszczenie z automoatu staje się zasadne, bez względu na "normy".
pozdrawiam
sami optymiści na tym świecie
jarek_wt (http://forum.nikon.org.pl/member.php?u=9719) kup samochód i pojedź go oddać po tygodniu bo powietrze z koła schodzi
ciekawe co powiedzą
Nie interesuje mnie co powiedzą.
Będą zobowiązani usunąć usterkę, ile była to wada fabryczna, a nie np. przykład uszkodzenie mechaniczne powstałe skutek najechania na krawężnik.
Gwarancją/rękojmią objety jest cały samochód, a nie tylko od poziomu koła bez koła do poziomu lusterka bez lusterka :)))
pozdrawiam
Sprzedawca ma 14 dni na ustosunkowanie się do pisma klienta. Jeżeli nie odpowie to roszczenie z automoatu staję się zasadne.
Pod warunkiem, że sprzęt nie spełnia norm. Hotpiksel nie jest powodem uznania sprzętu za niesprawny.
Nie znam norm nikona, ale np monitory NEC mogą chyba mieć do 5 wadliwych pikseli.
jarek_wt
30-05-2009, 23:25
Pod warunkiem, że sprzęt nie spełnia norm. Hotpiksel nie jest powodem uznania sprzętu za niesprawny.
Nie znam norm nikona, ale np monitory NEC mogą chyba mieć do 5 wadliwych pikseli.
Co do monitorów masz rację, nawet często o tym info w instrukcji obsługi.
Tyle że i w tym przypadku sprzedawca musi pisemnie klienta o tym poinformować. Jeżeli nie zrobi tego w ciagu wspomnianych 14 dni, to roszczennie klienta uznaje się za zasadne, i to bez względu na "normy".
W miom aparacie miałem ubytek rzędu 1 mm tłumika lusta (tak to się chyba nazwya, taki kawałek czarnej gąbki, do które "dobija" lustro) - i sprzedawca wymienił aparat. A to chyba wada mniejszego kalibru niż nie do końca sprawna matryca.
pozdrawiam
:mrgreen::mrgreen::mrgreen: no to chyba wszyscy mamy albo będziemy mieli bezużyteczne aparaty.
PS - przyjmę parę bezużytecznych D3x :mrgreen:
Jak sobie dajesz wcinąć taki "badziew".... No cóż
pozdrawiam
A ty nie masz żadnych wadliwych pikseli w swoim D300, czy tylko o tym nie wiesz?
Potrafisz to sprawdzić? Moim zdaniem, już mozesz oddawać sprzedawcy swój aparat - w ciemno. :-D
jarek_wt
30-05-2009, 23:44
A ty nie masz żadnych wadliwych pikseli w swoim D300, czy tylko o tym nie wiesz?
Potrafisz to sprawdzić? Moim zdaniem, już mozesz oddawać sprzedawcy swój aparat - w ciemno. :-D
Nie mam. I sprawdziłem to - oczywiście nie "ręcznie"
pozdrawiam
No nam napisz, jak to sprawdziłeś. Może być ciekawie.
jarek_wt
31-05-2009, 00:02
No tam napisz, jak to sprawdziłeś. Może być ciekawie.
Tak się składa że z swego czasu pisałem zajmowałem się programowaniem, w szczególności w obszarze grafiki.
Format tiff jest akurat dobrze udokumentowany - napisanie programu który skanuje taki plik w poszukiwaniu widocznych hot pixeli nie jest specjalnie trudne.
Zresztą zapewne podobny mechanizm jest wykorzystywany w "wzorcu do usuwania skaz" w Nikon Capture NX2.
pozdrawiam
Każdy aparat jest testowany na etapie produkcji i niewątpliwie jednym z etapów takiego testowania jest mapowanie uszkodzonych sensorów matrycy. Jeśli takie uszkodzone sensory zostaną znalezione i zostanie zrobione ich mapowanie, to w żadnym NEFie, TIFFie, czy JPEGu takiego wadliwego piksela nie zobaczysz. Trzeba by skasować dane mapowania i pewnie wtedy byś się zdziwił. I to bardzo.
zdaje się, że wgranie nowego filmware kasuje mapowanie? Nie jestem pewien.
jarek - zdjęcie testowe robiłeć przy jakim czasie i jakim ISO, czy miałeś włączone odszumianie długich czasów i wysokiego ISO Zrób sobie test przy niekorzystnych warunkach (chyba ci je teraz zasugerowałem)?
jarek_wt
31-05-2009, 00:19
Każdy aparat jest testowany na etapie produkcji i niewątpliwie jednym z etapów takiego testowania jest mapowanie uszkodzonych sensorów matrycy. Jeśli takie uszkodzone sensory zostaną znalezione i zostanie zrobione ich mapowanie, to w żadnym NEFie, TIFFie, czy JPEGu takiego wadliwego piksela nie zobaczysz. Trzeba by skasować dane mapowania i pewnie wtedy byś się zdziwił. I to bardzo.
Napisałem WIDOCZNYCH - bo tylko o takich tu rozmawiamy. W każdej matrcy są błędy - pytanie czy i jak dadzą o sobie znać na etapie robienia zdjęcia lub jego poźniejszej obróbki.
To jest tak samo jak testowaniem oprogramowania - każde oprogramowanie zawiera błędy, tyle że ich wyszukiwanie kończy się z chwilą kiedy przekracza określony koszt, a nie wtedy je wszystkie znajdziemy - bo praktycznie jest niemożliwe. Po rodzaju i czasie "wychodzenia" kolejnych błędow w sofcie, który jest wypuszczany z "fabryki", łatwo można oszacować kto i jak oszczędza na procesie wytwarzania oprogramowania :)))))
Od tej reguły nie ma wyjątków :)))))))
PS. I od razu zaznaczam że rekord bynajmniej nie należy do M$ :))))
No dobrze. Pofantazjowałeś sobie trochę, fajnie było, ale już przestań wprowadzać kolegów w błąd.
Jeśli ktoś zauważy na matrycy swojej lustrzanki wadliwe piksele, to powinien się udać do serwisu w celu ich zamapowania. Po tej operacji problem wadliwych pikseli zniknie.
Zamykam, bo nie ma tu o czym dyskutować.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.