PDA

Zobacz pełną wersję : D50 + ?? - 3 typy



maroo_s
16-03-2009, 13:51
Witam Szanownych Klubowiczy,

Jestem tutaj od niedawna a już zakupiłem na klubowej giełdzie D50 :) Na razie czekam na przesyłkę a tymczasem rozglądam się za obiektywami.
Przekopałem chyba całe archiwum klubu i mam jeszcze większy mętlik w głowie niż wcześniej.
Ale do rzeczy. To moja pierwsza lustrzanka cyfrowa (wcześniej zmagałem się z Zenitem, Nikonem F65 /dawne temu/ i paroma kompaktami m.in. Fuji Finepix S5500 o którym mam bardzo dobre zdanie).
Tak więc nie jestem totalnym lamerem... Mam nadzieję :-D

Chciałbym zaopatrzyć się w jakieś szkło do 600-700zł i teraz po lekturze i rozeznaniu rynku widzę dla siebie 3 opcje:

1). N18-55 + T55-200

2). N18-135

3). N18-70 (czy sława tego obiektywu idzie w parze z jakością?)

Zupełnie nie wiem na co się zdecydować, wymagań nie mam wielkich na początek, chce się nauczyć dobrze obsługi i w ogóle pracy z lustrem. Zdjęcia "spacerowe" jak to nazywają. Na razie nie przewiduję eksperymentów w stylu sesje nocne czy imprezy w pomieszczeniach.

Zależy mi na "zumie", mam fajny statyw, chciałbym się coś pobawić ale nie chcę się pozbawiać możliwości szerokiego kąta stąd trzymam się 18mm. Pozycja 3 mnie kusi ze względy na pochlebne opinie choć jest niestety krótki.

A może ktoś uważa że któryś z tych obiektywów nie będzie grał dobrze z D50?
Co Wy na to? Będę wdzięczny za pomoc, bo mnie już głowa pęka...

pebees
16-03-2009, 13:56
A może pomyśl o 18-105 VR? :) Co prawda trzeba będzie odrobinkę dołożyć, ale może miałoby to sens?

pablodesign
16-03-2009, 15:39
Ja ze swojej strony polecę rozważanego przez Ciebie Tamrona 55-200. Kupiłem swojego tydzień temu na aledrogo (255zł nówka sztuka) i muszę przyznać że za tą cenę to szkło bardzo pozytywnie zaskakuje. Z wad - jest dosyć ciemne, przy gorszym świetle AF trochę pojeździ zanim złapie ostrość, głośność AF'a. Poza tym całkiem ostre szkiełko, FF/BF nie zaobserwowałem. Jako tanie tele (oraz pierwsze) naprawdę się nadaje.

ADAS
16-03-2009, 15:46
Ja bym zainwestował w 50 1.8.
Jak robiłeś zenitem to wiesz jak tamtejszy standard działał.
Tu masz podobna jakość. Te zumy mogą załamać.

mishieck
16-03-2009, 15:54
Wybierz trójkę ;) N18-70. Ewentualnie N35 1.8 (ale tylko jeśli naprawdę nie potrzebujesz zooma).

Sowulus12
16-03-2009, 16:12
Jak zwykle doradzam N18-70

NeXuS
16-03-2009, 16:17
Wybrałbym opcję nr 3. To porządny zoom, warto kupić i narazie obejść się bez tele.

A.R
16-03-2009, 16:28
Możesz mieć wszystkie a 50 1,8 i tak kupisz.

NeXuS
16-03-2009, 16:29
Możesz mieć wszystkie a 50 1,8 i tak kupisz.
Bzdura, niby po co?

Albert44
16-03-2009, 17:35
Tak na prawdę to z wymienionych pozostaje ci N18-70.. chociaż to przereklamowany zoomik, ale ogólnie najbardziej uniwersalny na początek.

barkowx
16-03-2009, 17:50
polecam 18-105 VR

puchbeary
16-03-2009, 17:51
Bzdura, niby po co?
Bo to szkło jest trochę jak katar - każdy go musi wcześniej czy później mieć :mrgreen:

Zgadzam się z Pibą - 18-105 Vr. Najbardziej uniwersalne rozwiązanie. Szkiełko rysuje znośnie i nie sądzę żeby był wyraźnie gorszy od 18-70.

(Pomijam kwestię bagnetu a tym którzy nie stracą okazji żeby wbić szpilę od razu napiszę że miałem 2 lata 18-55 i po tych dwóch latach poszedł dalej z bagnetem w stanie "jak nowy" - kwestia traktowania)

Rozważ też AF-S 24-85. Tyż fajne szkiełko. Ten sam przywołany wyżej Piba go chyba ma i - jeśli cholesterol nie wyżarł mi już do reszty pamięci - sobie chwali.

JAP
16-03-2009, 17:58
A ja uważam, że koniecznie powinieneś dozbierać ok. 200 zł. i kupić używkę Tamrona 17-50, przy pozostałych zoomach szybko zaczniesz odczuwać brak światłą.
T 17-50 bardzo dobrze chodzą z d50 (mnie najbardziej zaskoczyła szybkość jak kiedyś bawiłem się tym zestawem).
Znam kilka osób, które robiły a nawet robią śluby tym sprzętem (co nie znaczy, że uważam to za wystarczające wyposażenie okolicznościowe).
Jeżeli zależy Ci na jakości bierz tamiego. A jeżeli nie to pomyśl, że niedługo zacznie Ci zależeć...:)

50 1.8, ok, ale trochę wąsko, przy DXie to naprawdę spore ograniczenie, zwłaszcza jeżeli chcesz mieć szeroko, nie porównywałbym do słynnych zenitów, inne ogniskowe..
Chyba mijają te czasy, że wszyscy mają 50 na DXach, teraz 35 chyba zajmie to miejsce.
Właśnie, jeżeli nie 17-50 to 35 (przy d50 nieważne czy 1,8 czy 2.0).

Bartello
16-03-2009, 18:03
A ja polecę jak pare osób wczesniej Nikkora 18-105 VR
To bardzo dobrze rysujace szklo w nie wygórowanej cenie.
Pomimo plastikowego bagnetu naprawde trzeba się namęczyć aby go uszkodzić, a VR da ci dużo komfortu pracy dla większych ogniskowych (4-8 razy dłuższe czasy naświetlania bez poruszeń)
Test szkła znajdziesz TUTAJ (http://www.optyczne.pl/139.1-Test_obiektywu-Nikkor_AF-S_18-105_mm_f_3.5-5.6_VR_DX_ED.html)
Miłej lektury.

fotoMichal
16-03-2009, 18:35
18-70, mam i polecam :)
a do tego 50 1.8

Articool
16-03-2009, 18:48
Osobiście polecam N18-70 bo takowe posiadam, ale N18-105VR też jest ok. Będziesz miał bardzo dużo głosów, wszelakich, ale decyzje i tak będziesz musiał podjąć sam. Z tych dwóch, które byś nie wybrał to i tak będziesz zadowolony, także nie ma co się dłużej rozwodzić tylko kupować i zdjęcia robić ;]

maroo_s
16-03-2009, 19:04
Dzięki wszystkim za porady.
W zasadzie zrezygnowałem na razie z opcji dwóch szkieł. Odpada też opcja 18-135 bo za dużo "kręcą głową" nad nim, a że plastik, a że luzy, a że zniekształcenia duże itp itd... Zniechęciłem się.

Do kolegów którzy namawiają mnie na 50 1.8 - pewnie kiedyś kupię ;) ale po przygodach z Zenitem (standard helios 52mm) chciałbym teraz trochę pokręcić, więc pozostaję przy opcji zmiennoogniskowej.

A więc idealnie byłoby zakupić 18-105VR jednak cena obecnie przerasta mój budżet. I tak jeszcze muszę dokupić torbę, jakieś filtry, może bateryjkę za zapas i się jeszcze nazbiera. Natomiast 18-70 jest całkiem rozsądną propozycją. Jak mi się uwidzi to mogę przecież w przyszłości w miarę budżetu kupić choćby taniego T55-200 i zumować do woli :)

18-105 VR chodzą pod 1000zł z przesyłką a 18-70 mogę wyrwać za 600zł. Za duża przepaść jak na chwilę obecną. Ale dolar idzie w dół, to może w najbliższej przyszłości...

Gdzieś tu chyba dziś widziałem na giełdzie takowe szkło, pędzę się zorientować.

pyetya
16-03-2009, 19:08
18-70 - świetne szkło, polecam, resztę przeznaczyłbym na połowę 35/f1.8

NeXuS
16-03-2009, 20:23
Panowie, nie rozumiem dlaczego niektórzy piszą o 50 albo 35,
przecież kolega jest początkującym w lustrach entuzjastą amatorem,
na początek musi kupić podstawowy zoomik, jak kupi stałoogniskowy
szybko stwierdzi niedostatek ogniskowych.
Dlatego najpierw podstawowy, przyzwoity zoomik 18-70, potem
rozszerzenie ogniskowej do 200 lub 300, a potem powielanie
ogniskowych i zabawa w stałki, niuanse i konwenanse.
Jak się nie ma kasy na wszystko to trzeba obrać w miarę racjonalną drogę.

pebees
16-03-2009, 20:42
(..)

Rozważ też AF-S 24-85. Tyż fajne szkiełko. Ten sam przywołany wyżej Piba go chyba ma i - jeśli cholesterol nie wyżarł mi już do reszty pamięci - sobie chwali.
Tak, ale o nim nie wspomina, gdyż autor wątku wyraźnie napisał "nie chcę się pozbawiać możliwości szerokiego kąta stąd trzymam się 18mm" :)

bahuone
16-03-2009, 21:09
ja od siebie moge powiedziec ze mam 18-70 i tamka 55-200 oba sobie chwale choc coraz czesciej T siedzi w torbie poniewaz N mi wystarcza :) oba szkla dobre jednak na pocatek 18-70

puchbeary
16-03-2009, 21:34
Tak, ale o nim nie wspomina, gdyż autor wątku wyraźnie napisał "nie chcę się pozbawiać możliwości szerokiego kąta stąd trzymam się 18mm" :)
Dlatego napisałem "rozważ" a nie "wybierz jednak" :)

maroo_s
16-03-2009, 23:19
Panowie, nie rozumiem dlaczego niektórzy piszą o 50 albo 35,
przecież kolega jest początkującym w lustrach entuzjastą amatorem,
na początek musi kupić podstawowy zoomik, jak kupi stałoogniskowy
szybko stwierdzi niedostatek ogniskowych.
Dlatego najpierw podstawowy, przyzwoity zoomik 18-70, potem
rozszerzenie ogniskowej do 200 lub 300, a potem powielanie
ogniskowych i zabawa w stałki, niuanse i konwenanse.
Jak się nie ma kasy na wszystko to trzeba obrać w miarę racjonalną drogę.

Taki właśnie obrałem "plan rozwoju". Ze stałymi szkłami miałem już do czynienia w starych aparatach (choćby wspomniany Zenek czy Zorka), a możliwość operowania ogniskową cieszy mnie niezmiernie ;)

Dziękuję za konkretne porady, znacznie ułatwiły mi wybór, który padł na 18-70. Sprawa jest w toku.

Rozmawiałem przed chwilą z kolegą, który robi foty już parę lat (obecnie D80) i pytam go jakie ma szkła, a on na to: "a zwykłe, 18-200VR no i oczywiście 50kę, bo ona... " i tu z entuzjazmem opowiada mi jakie efekty można uzyskać ze stałki... :mrgreen:
To tylko potwierdza zdanie zasłyszane na forum "...a i tak w końcu kupisz 50 1.8" ;)
Pewnie tak będzie ale w trzeciej kolejności, bo drugi będzie większy zoom. A może nie? Zobaczymy...

Sowulus12
17-03-2009, 11:20
Miałem N18-70 i jak kupiłem d300 to wziąłem 50 1.8 (w propocji) i.... długo nie mogłem się jej pozbyć z puchy, niesamowite co ten maluch potrafi. Przepaść jakości zdjęć (kolory, plastyczność, bokeh, ostrość itd) między N18-70, a N50 1.8 będzei niestety duża i do tego światło 1.8, uważam że trudno będzie się obejsć bez jasnej stałki, nie wie tylko czy 35 nie będzie tu lepsze w parze z 18-70.

Teraz używam N17-55 2.8 i ani myślę sprzedawać 50 1.8, jakością na 50 mm nie odbiega od 17-55, a światło 1.8 jest zawsze pod ręką, do tego waga piórkowa ;)

MKCn
17-03-2009, 12:25
Ja bym proponował zacząć od N18-70 + N70-210 w wersji f4 lub ciemniejszej

Szybszy26
17-03-2009, 23:47
Panowie, nie rozumiem dlaczego niektórzy piszą o 50 albo 35,
przecież kolega jest początkującym w lustrach entuzjastą amatorem,


A ja nie rozumie takiego bełkotu jak Twój. Miałeś kiedyś jeden z tych obiektywów w ręku. Chyba nie. Czy początkujący musi babrać się w niskiej jakości zoomach?



na początek musi kupić podstawowy zoomik, jak kupi stałoogniskowy
szybko stwierdzi niedostatek ogniskowych.

Skąd wiesz co on musi i do czego mu ten obiektyw potrzebny? Nie wszyscy muszą zaczynać od tzw. kitów. Jednym one wystarczają a inni szybko szukają lepszej jakości itd.



Dlatego najpierw podstawowy, przyzwoity zoomik 18-70, potem
rozszerzenie ogniskowej do 200 lub 300, a potem powielanie
ogniskowych i zabawa w stałki, niuanse i konwenanse.
Jak się nie ma kasy na wszystko to trzeba obrać w miarę racjonalną drogę.

He he dobra rada. Jak się nie ma kasy to kupuje się 50 1,8 i ma się bardzo dobrą jakość i wykonanie za niską cene.
Jeżeli autor wątku chce się rozwijać to za 3-4 miech będzie sprzedawał przyzwoity zoomik i tylko na nim straci. Trzeba przemyśleć wszystkie za i przeciw i wysłuchać wszystkich piszących a nie walić co kto musi.

arecki704
18-03-2009, 00:24
Przeczytałem pierwszy post i może ja coś powiem

kupiłem rok temu właśnie tego tamrona 55-200 wtedy jeszcze do d50 ze względu na cenę i kompletnie nie żałuje, wcale to nie jest aż takie do kitu szkło w tej cenie, i powiem ze dopóki nie przyjdzie czas na tele ze stałym jasnym światłem, to będzie on gościł w mojej torbie, a gdy jest ciemniej to wspomaganie AF w lampie powoduje ze wcale się nie zauważa ze chodzi dużo wolniej niż przy dobrym oświetleniu. Jak by mnie było stać na wydanie grubych pieniędzy na dobre tele to bym kupił a jak nie to ten tamron jest idealny, bo się tez na nim nie straci bo jest tani, ja pamiętam ze mojego kupiłem chyba za 270zł w sklepie. Jeżeli zrobiłem jakieś błędy to wybaczcie, ale jestem już po kilku piwkach:)

maroo_s
18-03-2009, 09:23
Chyba nie. Czy początkujący musi babrać się w niskiej jakości zoomach?

Jak rozumiem bronisz dobrego szkła, chcesz jak najlepiej doradzić ale nie ma co od razu tak agresywnie. Mam podobny tok myślenia co kolega NeXuS więc się z nim w zasadzie zgadzam.

Powiem tak: kiedyś wyrzeźbiłem "świątka" w pniu drzewa za pomocą siekiery i noża, który to świątek bardzo spodobał się szerszej "publiczności" i pomyślałem że może by kupić jakieś dłuta i coś popróbować. Zasięgnąłem języka i też otrzymałem kilka rad żeby nie bawić się w szajs i kupić od razu komplet dłut za kilkaset zł, bo warto.
Nie stać mnie było, kupiłem zestaw za 40zł i spróbowałem. Wydziergałem kilka figurek z których byłem zadowolony i wcale nie żałuję wyboru. Niedawno zdobyłem duży kawałek pnia lipowego, więc zastanawiam się nad kupnem droższych, lepszych dłut. Teraz już pracuję, więc byłoby mnie stać na nie.

Podobnie z obiektywami. Jak pisałem wcześniej, bawiąc się analogami z stałką jedyna możliwość kadrowania to ustawienie się w odpowiedniej odległości, kadrowanie na kompie odpada. Kiedy dostałem do ręki pożyczony D80 z tele pomyślałem że też chcę tak popróbować.
Może zaraz się posypią na mnie gromy, że prawdziwe kadrowanie, że umiejętności... A i tak uważam, że muszę się nauczyć wykorzystywać światło mając do dyspozycji ciemny obiektyw, nauczyć się operować ogniskową żeby zdobyć praktykę. Potem pewnie będzie 50/1.8 a potem może jaśniejszy tele?
Wszystko w ramach umiejętności, chęci i naturalnie - funduszy.



Nie wszyscy muszą zaczynać od tzw. kitów. Jednym one wystarczają a inni szybko szukają lepszej jakości itd.



Jeżeli autor wątku chce się rozwijać to za 3-4 miech będzie sprzedawał przyzwoity zoomik i tylko na nim straci.


Otóż to. Być może wystarczy mi ten zoom, może go sobie zostawię a może sprzedam. Czas pokaże. A czy stracę na nim czy nie to już moja sprawa i moje ryzyko. Poza tym moja druga połówka też chce się trochę wciągnąć w tajniki fotografii - chcę jej pokazać wszystkie opcje jakie daje optyka.

NeXuS
18-03-2009, 11:32
A ja nie rozumie takiego bełkotu jak Twój. Miałeś kiedyś jeden z tych obiektywów w ręku. Chyba nie. Czy początkujący musi babrać się w niskiej jakości zoomach?
Tak, przez ponad 25 lat zabawy w amatorskie fotografowanie używałem już kilkanaście różnych obiektywów,
w tym również sławetne 50-tki.



Skąd wiesz co on musi i do czego mu ten obiektyw potrzebny? Nie wszyscy muszą zaczynać od tzw. kitów. Jednym one wystarczają a inni szybko szukają lepszej jakości itd.
Czytam, co kolega pisze i staram się zrozumieć jego potrzeby, a co do lepszej jakości -
żeby stwierdzić czy się jej potrzebuje - warto najpierw spróbować tej "gorszej", bo może wystarczy?



He he dobra rada. Jak się nie ma kasy to kupuje się 50 1,8 i ma się bardzo dobrą jakość i wykonanie za niską cene.
Jeżeli autor wątku chce się rozwijać to za 3-4 miech będzie sprzedawał przyzwoity zoomik i tylko na nim straci. Trzeba przemyśleć wszystkie za i przeciw i wysłuchać wszystkich piszących a nie walić co kto musi.
Kolego, osobiście znam takiego, który na fali wątków o super 50-tkach kupił pierwszą lustrzankę
właśnie z 50, i co? Szybka frustracja i ból głowy skąd wziąć kasę na zoom. Przecież obiektyw
stałoogniskowy jest przeznaczony do konkretnego zastosowania, 50 na DX to w pomieszczeniach wąziutko,
głupiej fotki na imieninach nie zrobisz, bo Ci się rodzinka w kadrze nie zmieści (przykład :-))

weelkoo
18-03-2009, 13:11
Witam.
Ja na przekór wszystkim polecił bym 18-135. Niby plastik, ale tragedii nie ma. Fakt, pierścień ostrości ma minimalny luz, nie ma "oczka" ze skalą odległości, i to w sumie jedyne różnice między nim a 18-70. Zoom chodzi w obydwu jednakowo tandetnie (jakby plastiki o siebie obcierały...). Bagnet - mój zlądował z metra na parkiet (podpięty do body) i nic się nie stało, więc chyba nie jest tak źle jak niektórzy piszą. Optycznie nie zauważyłem różnic, światło też takie samo... 135 mm to już sporo, więc może warto rozważyć jego zakup bo ceny używek są w miarę przystępne.
A co do stałek - miałeś Zenita to i wiesz co i jak :)

Pozdrawiam.

Szybszy26
19-03-2009, 11:37
Tak, przez ponad 25 lat zabawy w amatorskie fotografowanie używałem już kilkanaście różnych obiektywów,
w tym również sławetne 50-tki.


Czytam, co kolega pisze i staram się zrozumieć jego potrzeby, a co do lepszej jakości -
żeby stwierdzić czy się jej potrzebuje - warto najpierw spróbować tej "gorszej", bo może wystarczy?


Kolego, osobiście znam takiego, który na fali wątków o super 50-tkach kupił pierwszą lustrzankę
właśnie z 50, i co? Szybka frustracja i ból głowy skąd wziąć kasę na zoom. Przecież obiektyw
stałoogniskowy jest przeznaczony do konkretnego zastosowania, 50 na DX to w pomieszczeniach wąziutko,
głupiej fotki na imieninach nie zrobisz, bo Ci się rodzinka w kadrze nie zmieści (przykład :-))


I większość się zgadza ale nie lubie stwierdzenia że ktoś coś musi. Sam musi wybrać wiec nie pisz że musi wybrać kita.

NeXuS
19-03-2009, 15:47
nie lubie stwierdzenia że ktoś coś musi. Sam musi wybrać wiec nie pisz że musi wybrać kita.
No Ok masz rację, muszę ;) zwracać większą uwagę na dokładność wyrażania myśli na piśmie, bo nie miałem wcale w zamiarze nikogo do niczego przymuszać

maroo_s
20-03-2009, 08:56
I większość się zgadza ale nie lubie stwierdzenia że ktoś coś musi. Sam musi wybrać wiec nie pisz że musi wybrać kita.


No Ok masz rację, muszę ;) zwracać większą uwagę na dokładność wyrażania myśli na piśmie, bo nie miałem wcale w zamiarze nikogo do niczego przymuszać


Otóż to. Dobrze że się zrozumieliśmy. Poczytałem, poszperałem, podjąłem decyzję i już mam u siebie komplecik D50+ N18-70 :mrgreen:

Dziękuję za rady, bez Was pewnie kupiłbym jakiegoś ciemnego, wolnego KITa a tak to mam na początek porządne szkło.
Pierwsze wrażenie? Myślałem że AF nie działa - jest tak cichy :-D Spodziewałem się bzyczenia a on wydaje z siebie tylko cichy szum...
Dobra, lecę przestudiować instrukcję do D50...