Zobacz pełną wersję : [ Krajobraz ] Untitled_013
plusczyminus?
14-03-2009, 01:36
^
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img4.imageshack.us/img4/7669/25410680.jpg)
borregaard
14-03-2009, 02:44
I wybuduję sobie szklarnię,szklarnie albo dwie.....no trzy tutaj,cztery prawie,okazałe zresztą....
Ilford....musi być dzieło..:mrgreen:
Zobaczymy rano,dobranoc...:-D
Sorry, po raz pierwszy stanowczo powiem tak: zawiało tandeciarstwem. Zostawianie ogryzka literek (jednakowoż tak, żeby dało się odczytać że szlachetny analog) to albo lansiarski szpan, albo czyste niechlujstwo.
Nie posunę się bowiem do tego, żeby podejrzewać autora o puste wymuszanie litości dla swoich prac - pod pozorem, że analogowe.
Nie, nie - tym razem jestem przeciwny takim marketingowym chwytom.
borregaard
14-03-2009, 07:14
No proszę,znalazł się następny wariat(przepraszam Bombel...to tak dla towarzystwa tylko),któremu Ilford nie robi wody z mózgu......
Sorry raz jeszcze,mam ciężki dowcip...no nic na to ,już,nie poradzę......:mrgreen:
Ja jestem cyfrowe dziecko, Ilforda znam tylko z opowieści i z ramek na ahtystycznych zdjęciach, więc i mnie to nie rusza (a wręcz trochę irytuje).
Gdyby nie te napisy... to zdjęcie samo w sobie całkiem całkiem.
plusczyminus?
14-03-2009, 10:43
Wpływ ramki na zdjęcie. Ciekawe.
I znowu rozbijamy się o ramkę :)
Mz ciekawiej by było gdyby autor zostawił całe napisy, wtedy można by było się dokładnie przyjrzeć takiej analogowej kliszy, na zasadzie znaczka z minionej epoki.
Poprawna obróbka do bw. Temat zdjęcia nie moja dziiedzina (dosłownie jak i w przenośni :-D). Ramka jest po prostu okropna mz.
borregaard
14-03-2009, 11:26
To nie jest ramka(stricto sensu..) ,z jaką spotykamy sie często....
A Ilforda dobrze byłoby znać,nawiasem mówiąc,choć zdaję sobie sprawe z tego,że to jak pisanie na Berdyczów....:-D
plusczyminus?
14-03-2009, 12:33
Szczerze co do analogowej, niechlujnie skadrowanej ramki? Ramka jest wycięta dokładnie z
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.altphotos.com/Gallery.aspx?a=Photo&photoid=350763) zdjęcia.
I pieczołowicie wklejona przeze mnie w PSie do cyfrowego zdjęcia, wyplutego ze starego dobrego d70s.
Celowo i z premedytacją.
Jako ilustracja tezy, że ogólna i pobieżna wiedza o technice analogowej, jej "szlachetności" przekłada się bezpośrednio na odbiór zdjęcia. Zdjęcie było argumentem w dyskusji kilku osób na temat przewagi analoga, jego mitycznych właściwości utrwalania wyjątkowych przejść tonalnych, magicznej rozpiętości itp. Oczywiście ta przewaga istnieje (sam przyznaję) ale w dosyć specyficznych warunkach oświetleniowych i na ogół dużej dziurze. W innych - "jeśli nie widać różnicy..." itp.
Kilka osób, które zobaczyło zdjęcie bez ramki, miało do niego uwagi dot. obróbki, choć znalazły się osoby sugerujące, że "jest analogowo". Co ciekawe, nikt komu pokazałem to zdjęcia z tą ramką (oprócz jednej, która zasugerowała, że ilford jednak tak nie rysuje sam z siebie i "musiałem coś spieprzyć przy skanowaniu i na pewno bawiłem się suwakami"), nie negował tego co widzi, jako produktu przestarzałej już dziś cyfrowej matrycy.
Ps. Mnie również zastanawia powszechna maniera zostawiania pozostałości obrazu kaset, ramek, brzegu kliszy na zdjęciach. Strach przed tym, że zdjęcie nie obroni się samo a szlachetny materiał podnosi jego wartość przez wyjątkowe zaangażowanie i zapomniane umiejętności autora jest widocznie dosyć silny.
Sorry, być może się powtórzę - dla mnie zarówno ta ramka, jak i całe dalsze austriackie gadanie autora, to tylko czcze dorabianie ideologii. Po prostu mleko się wylało i sprawa ilforda się rypła, to się trzeba jakoś usprawiedliwić. Nie wierzę w te wydumane usprawiedliwienia; trącą tak samo tandetą jak i sam ramka.
Nie trafia to do mnie, wybaczcie.
PS
Borregaard, też jestem taki wariat. :)
borregaard
14-03-2009, 13:45
PS
Borregaard, też jestem taki wariat. :smile:
No i dobrze Ci tak..! ...:mrgreen: :-D
Ilford bardzo dobrze mi się kojarzy /dawne czasy/ ,..ale nie w tej formie,..nawet jeśli to miał być prowokacyjny przyczynek do dyskusji,.. O wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą.
plusczyminus?
14-03-2009, 18:38
Nie trafia to do mnie, wybaczcie.
Niby co wybaczać? Moja filozofia jest równie wydumana jak twoja związana z niechlujnym kadrowaniem, tandeciarstwem czy ratowaniem słabego zdjęcia za pomocą tanich sztuczek. W kilku wątkach zauważyłem taką tendencję - podpisywanie średnich zdjęć. Zauważyłem, że u większości oceniających wywołuje to efekt zwiększenia dystansu do pokazywanej pracy i brak krytyki ("analog? nie wiem, nie znam się, musi być dobre choć wygląda źle, co się będę wypowiadał, wyjdę na amatora").
Cieszy mnie natomiast to, że nie podejrzewałbyś autora o doklejanie ramki. Bo to nie najgorzej świadczy o samym zdjęciu i zastosowanym postprocesie.
Martwi z kolei fakt, że to kolejny z rzędu wątek o którym mało jest o zdjęciu a więcej o sposobie jego prezentacji - o ramkach, tytułach i ideologi z tym związanej. Akurat to do mnie nie trafia z kolei i nikt mi nic nie musi w tym temacie wybaczać.
jezeli fotka jest naprawde dobra to zbedne sa jakiekolowiek udziwnienia - na tym zdjeciu brak tresci , zadne zabiegi jak to ujał Bombel "marketingowe" tutaj nie pomogą, jestem tego samego zdania
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.