gregory63
08-03-2009, 23:04
Ostatnio bawiac sie moim 18-200 odkrylem cos ciekawego - zmniejszam gwaltonie ogniskowa z 200 do 18 a tu mi cos dmucha w oko - po krotkiej dedukcji doszedlem do niosku ze ten obiektyw jest konstrukcja otwarta od strony body i przy zmianie ogniskowej zmniejsza sie objetosc wewnatrz obiektywu. Nadmiar powietrza musi sie gdzies wydostac, ale dlaczego przechodzi przez caly aparat?
Jezeli dmucha to i zasysa, troche mnie to niepokoi - nie po to zdecydowalem sie na drogi obiektyw (jeden obiektyw bez przekrecania, wszystko w srodku czyste), zeby moj aparat byl jak wentylator!
Co o tym myslicie?
Nie mam polskich liter, wybaczcie!
Jezeli dmucha to i zasysa, troche mnie to niepokoi - nie po to zdecydowalem sie na drogi obiektyw (jeden obiektyw bez przekrecania, wszystko w srodku czyste), zeby moj aparat byl jak wentylator!
Co o tym myslicie?
Nie mam polskich liter, wybaczcie!