Zobacz pełną wersję : luzy 18-70
brayan20
28-02-2009, 18:38
Witam mam problem posiadam D3 i 18-70. Problem polega na tym ze obiektyw kupiłem niedawno i ma luzy, luzy wystepuja miedzy "tym co wychodzi" a cala reszta obiektywu siegaja do ok 3 mm, czy to normalne?? kto z Was ma taki obiektyw? Do tej pory korzystałem ze stałek wiec nie dopatrzyłem sie czegos takiego.
Bez obaw. Ten typ tak ma.
Motorniczy
01-03-2009, 09:31
Mój tez tak ma .
Paablitos
01-03-2009, 09:49
Za kolegami... mój18-70 tez tak ma, więc to normalka. Na początku się martwiłem, ale idzie się przyzwyczaić. Nie przejmuj się i nie zwracaj na to uwagi. Nie zauważyłem, żeby to miało wpływ na jakość fotek. Więc głowa do góry.
Pozdrawiam i życzę udanych fotek rozklekotanym 18-70 (co zamierzam dzisiaj czynić).
Paweł
P.S. D3 + 18-70... nietypowy zestawik:)
Mój, pomimo słusznego przebiegu, miał luzy liczone w mikronach. Kto go miał w łapach i porównywał ze swoim dziwił się, że jest tak dobrze spasowany. A ostrość była nie do odróżnienia od 50 1.8. Jednym słowem genialna sztuka była.
zgadzam sie z przedmówcami. Tak juz jest po prostu. Trzeba sie do tego przywyknąć a najlepiej nie zwracać uwagi:)
fotoMichal
01-03-2009, 13:18
Tttm
Marcin_gda
01-03-2009, 19:37
Mój ma luzy, za to żyleta jest...
Ale ten obiektyw winietuje na pełnej klatce. Coś mi śmierdzi ten wątek...
Autor wątku chyba zapomniał dopisać dwóch zer do modelu swojej puszki. A tak w temacie to miałem go i rzeczywiście miał spore luzy. Ci co piszą, że żyleta to chyba nigdy niczym lepszym nie robili, ale generalnie nie jest najgorszy, zwłaszcza biorąc pod uwagę wspomniane luzy.
Ci co piszą, że żyleta to chyba nigdy niczym lepszym nie robili
:) Ja robiłem. I nadal uważam, że niezła żyleta jest. Pewnie słaby sampel miałeś, albo się nie znasz..;)
Ja nikomu nie zarzucam, że się nie zna. To raz. Dwa to, że generalnie niezłe, amatorskie szkło. Ale nigdy nie powiem, że żyleta. Pozbyłem się go właśnie ze względu na luzy. Gdyby moja maszynka do golenia miała takie luzy to już bym nie miał twarzy:mrgreen:
mateuszb9
01-03-2009, 21:13
Ja również posiadam N 18 - 70. Plastikowy pierścień, ten pomiędzy końcem obiektywu a tym, hmm.... korpusem, głównym "ciałem" :) obiektywu jest luźny, ale mi to nie przeszkadza. A'propos - ten nikkor jest DX, więc jego współpraca z d3... Hm. A co do ostrości - nawet zrobiłem kiedyś takie zdjęcie i miniwątek o tym: http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=79650
Pozdrawiam!
Mój też ma luz ale nie aż 3 mm tylko w granicach 1 mm.
Marcin_gda
01-03-2009, 23:10
Ci co piszą, że żyleta to chyba nigdy niczym lepszym nie robili.
Zdarzało się robić lepszym - to znaczy głównie droższym.
Prawda jest taka, że to szkiełko u mnie "nie lubiało" się z CAM1000. W D70 i D300 działa super.
Lepszym wcale nie musi oznaczać droższym. Ostatnio, na przykład, miałem przyjemność popracować wyprodukowanym w połowie lat 70 MF SC 50/1,4. Na pełnej dziurze mydełko ale przy f/4, f/5,6 .......co będę dużo pisał. Mój 17-55 jest gorszy. Może ktoś powie, że nie ma co porównywać stałki do zooma. Może trochę i racja. Ale warto zwrócić uwagę na fakt, że porównuję szkiełko wyprodukowane ponad 30 lat temu do współczesnego.
Pomimo to dalej twierdzę, że 18-70 jako amatorskie szkło, jest całkiem niezłe ( zwłaszcza biorąc pod uwagę stosunek ceny do jakości ). Np. w dniu dzisiejszym na giełdzie w Wawie w stanie bdb. można było go kupić za 550 zł.
Jednak jeśli chodzi o mnie, nie mogę spokojnie fotografować jak część obiektywu lata mi na boki i z tego powodu oddałem go młodemu koledze. Nie wspomnę już o zdecydowanie nadmiernej dystorsji, która niestety jest cechą tego szkiełka. Nie chcąc nikogo zniechęcać do tego szkiełka mogę tylko powiedzieć, że widziałem sporo bardzo dobrych fotek zrobionych gorszą optyką. Ba, czasami sam chciałbym zrobić takie fotki.
Nikkorraf
02-03-2009, 12:29
Pewnie wiele zależy też od czasu i intensywności eksploatacji. Ja odpukać po roku posiadania luzów nie czuję. Ten zoom to i tak skok jakościowy w wykonaniu, porównując go do mojego poprzedniego z czasów analogowych - czyli N 28-80D ("zupełny plastik", luzy na boki, sam "zwijał się" pod wpływem sił grawitacji, ale zdjęcia robił w porządku, jak na odbitki 10x15).
Pewnie wiele zależy też od czasu i intensywności eksploatacji.
Wiele osób raportowało, że luzy mają w świeżo przywiezionym ze sklepu i pachnącym nowością obiektywie...
Pozdrawiam, Stasio.
Marcin_gda
02-03-2009, 13:04
Lepszym wcale nie musi oznaczać droższym. Ostatnio, na przykład, miałem przyjemność popracować wyprodukowanym w połowie lat 70 MF SC 50/1,4. Na pełnej dziurze mydełko ale przy f/4, f/5,6 .......co będę dużo pisał. Mój 17-55 jest gorszy. Może ktoś powie, że nie ma co porównywać stałki do zooma. Może trochę i racja. Ale warto zwrócić uwagę na fakt, że porównuję szkiełko wyprodukowane ponad 30 lat temu do współczesnego.
Pomimo to dalej twierdzę, że 18-70 jako amatorskie szkło, jest całkiem niezłe ( zwłaszcza biorąc pod uwagę stosunek ceny do jakości ). Np. w dniu dzisiejszym na giełdzie w Wawie w stanie bdb. można było go kupić za 550 zł.
Jednak jeśli chodzi o mnie, nie mogę spokojnie fotografować jak część obiektywu lata mi na boki i z tego powodu oddałem go młodemu koledze. Nie wspomnę już o zdecydowanie nadmiernej dystorsji, która niestety jest cechą tego szkiełka. Nie chcąc nikogo zniechęcać do tego szkiełka mogę tylko powiedzieć, że widziałem sporo bardzo dobrych fotek zrobionych gorszą optyką. Ba, czasami sam chciałbym zrobić takie fotki.
Ja ostatnio stestowałem rosyjską 100-tkę ( Kaleinar 100/2,8 ), i muszę przyznać, że zdziwiłem się dość mocno...
To, że 18-70 ma wady, to jasne. Winietuje (co imo nie ma wielkiego znaczenia, bo winieta nie jest dramatyczna), ma dość skomplikowaną dystorsję (ptlens leczy tę wadę skutechnie).
Nie porwałbym się za robienie tym szkłem reprodukcji, ale jako "ogólny" zoom jest bezkonkurencyjny. Ostry ("mydło", jak wiemy, jest dość trudne do usuniecia), lekki, z dużym zakresem ogniskowych, z jasnością może nie rewelacyjną, ale w pełni użyteczną od pełnej dziury.
Problemem w tym szkle był dla mnie AF w D200 - podobnie zresztą jak w np. 24/2,8 i kilku innych. D300 pokazał, że jest inaczej.
Luz? W pc-e mordka chwieje się o +/- 11 stopni, i nikt nie narzeka ;)
brayan20
02-03-2009, 13:11
Sorki chodzi o D300 za szybko chciałem napisac. te luzy sa dość spore i dlatego sie tym niepokoje bo z porównaniem do sigmy 70-300 APO mojego kolegi to moj jest straszniej "rozklekotany" i dlatego sie tym niepokoje.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.