PDA

Zobacz pełną wersję : Czy to prawda???



smugus
05-02-2009, 21:44
Mam pytanie oddałem aparacik do sklepu gdzie go zakupiłem po upływie gwarancji itd (więcej informacji na ten temat jest w tym linku http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=81954 )

Dzwoniąc po 4 tygodniach od wysylki aparatu do sklepu otrzymałem odpowiedz:
1 dzień: nie wiemy nic jutro prosze dzwonić
2 dzień: nie wiemy nic gdyz nikon nic nie [rszesłał w sprawie wykonania ekspertyzy
3 dzień: sklep mówi: NIkon zrobił testy i ekspertyze (koszt to jakieś 400zł już z wymianą i naprawą) lecz dalej nie stwierdzono czyja wina jest czy aparatu że się zepsuł czy że ja mu coś zrobiłem :P prosze dzwonić jutro gdzyz dział jakiś tam w siedzibie fotoj.. będzie dzwonił do NIKONA by określił czyja jest wina
4 dzień: nareszcie wiadomo że nic nie wiadomo :) fotoj.... powiedział że NIKON musi sprawdzić przebieg migawki jeśli bedzie wyeksplatowany czyli słowa fotoj.... moja wina że za dużo zrobiłem zdjęć i padł <hahahahahhahah>( w kwestii wyjaśnienia ostatnie zdjęcie jakie zrobił pokazało że ma przebiegu 13293 sprawdzałem w OPANDA) lub jeśli nie to określi że ten aparacik niestety padł sam od siebie. Fotoj.... bedzie mnie informował jeśli coś wiecej wyniknie jeśli jakaś informacja wpłynie do nich z NIKONA.


Teraz moje pytanie. Zdaje mi sie czy sklep fotoj..... robi mnie w przysłowiowego ciu... i zwleka, mówiąc mi że to wina zbyt wyeksploatowanego aparatu. Bede czekał ale od dziś bede dzwonił codziennie i pytał co jest w tej sprawie robione.

Może ma ktoś jakieś sugestie?

Piecyk
05-02-2009, 21:52
Poczytaj Prawa konsumenta i naciskaj nadal ! Może potrzebują lekkiego postraszenia !

smugus
05-02-2009, 22:06
całkiem możliwe gdyż pod koniec rozmowy powiedziałem by przygotowali wszelkie papierki które oni wysyłali do NIKONA i te które otrzymali oni gdyż z tą sprawą udam się do PIH'u Państwowa Inspekcja Handlowa i co sie okazało że od razu inna rozmowa była że będą się starać jak najszybciej załatwić to i będą mnie informować oni na bieżąco :)

D.Anihilati
05-02-2009, 22:12
Teraz moje pytanie. Zdaje mi sie czy sklep fotoj..... robi mnie w przysłowiowego ciu... i zwleka, mówiąc mi że to wina zbyt wyeksploatowanego aparatu. Bede czekał ale od dziś bede dzwonił codziennie i pytał co jest w tej sprawie robione.

Może ma ktoś jakieś sugestie?
Idz do PIHu i przedstaw im swoja historie.
Nie bardzo rozumiem Twoja historie:
1) w zalaczonym linku napisales, ze sklep Ci oddal aparat i powiedzial ze miales na to czas 6 miesiecy,
jesli takie bylo rzeczywiscie uzasadnienie (na pismie) to lecisz do PIHu i po sprawie, jesli jednak te slowa to jedynie Twoja interpretacja (albo proba parafrazy) tego czego uslyszales od fj, to przedstaw PIHowi to co odpisal Ci fj, nie rob tego "wlasnymi slowami", moze sie okazac, ze odpowiedz fj brzmi: "bardzo nam przykro, ale powstala usterka nie jest spowodowana zadna niezgodnoscia, ktora mialaby miejsca w chwili zawierania umowy kupna-sprzedazy". Pisales, ze pojdziesz do PIHu, zrobiles to?
2) w tym co teraz piszesz wynika jednak, ze jednak Twoj sprzet ma jednak fj. To oni maja 2 tygodnie na odpowiedz, a nie 4 tygodnie. Jak po 4 tygodniach odpowiedzieli, ze nic nie wiedza to Ty odpowiadasz, ze w takim razie zgodnie z "Ustawa..." rozumiesz, ze uznali Twoje zadanie. I nie interesuje Cie co oni robia. Oni maja 2 tygodnie i koniec kropka.




całkiem możliwe gdyż pod koniec rozmowy powiedziałem by przygotowali wszelkie papierki które oni wysyłali do NIKONA i te które otrzymali oni gdyż z tą sprawą udam się do PIH'u Państwowa Inspekcja Handlowa i co sie okazało że od razu inna rozmowa była że będą się starać jak najszybciej załatwić to i będą mnie informować oni na bieżąco


Mam wrazenie, ze postepujesz po swojemu opierajac sie na tym co pisza ludzie forum, nie do konca chyba jednak lapiesz o co chodzi, przez co dajesz sklepowi furtke do robienia Cie w ciula.
Idz do PIHu.

smugus
06-02-2009, 20:08
jeszcze nie byłem w PIHu. Lecz sie wybiorę jak najszybciej. Co do linka to aparat dostałem i oddałem jeszcze raz by sklep fj wyslał go na ekspertyzę i by stwierdził z jakiego powodu padł czy z mojej winy czy że aparat padł. JEstem teraz w Krakowie więc będe wiedział wszystko jaśniej ja przejde się do fj i poprosze o wszelkie papierki jakie do tej pory wyslali i dostali z NIkona dopierio z nimi polecę do PIHu. Dlatego pisze tylko teraz to co uslyszalem przez telefon i co mi powiedzieli.

Piecyk
07-02-2009, 00:19
TAK NACISKAJ !!! POKAŻ IM GDZIE JEST ICH MIEJSCE !!!


Sorka za OT :)

D.Anihilati
07-02-2009, 09:39
jeszcze nie byłem w PIHu. Lecz sie wybiorę jak najszybciej. Co do linka to aparat dostałem i oddałem jeszcze raz by sklep fj wyslał go na ekspertyzę i by stwierdził z jakiego powodu padł czy z mojej winy czy że aparat padł. JEstem teraz w Krakowie więc będe wiedział wszystko jaśniej ja przejde się do fj i poprosze o wszelkie papierki jakie do tej pory wyslali i dostali z NIkona dopierio z nimi polecę do PIHu. Dlatego pisze tylko teraz to co uslyszalem przez telefon i co mi powiedzieli.
Eh... Miales najpierw pojsc do PIHu. Oni by Ci podpowiedzieli, gdzie masz ta ekspertyze zalatwiac. Nie czekalbys miesiaca na nia, tylko pewnie pare dni.
No, ale jak nie czytasz tego co Ci ludzie podpowiadaja to sam sie pakujesz w klopoty. Do PIHu miales wybrac sie jak najszybciej juz dawno dawno temu. A Ty zamiast tego podkladasz sie sklepowi.
Mimo wszystko powodzenia.

Kundzior
07-02-2009, 21:20
Jakie papierki?? o czym Wy piszecie. Gwarancja w pudło, zgłoszenie reklamacji i sie czeka. NIKON przysyła tylko papier że przyjęto i to czaasami tylko. Pójdziesz do FJ zrobisz z siebie głupa. Dziwisz się że mówią co im na jezyk ślina przyniesie abyś tylko dał im spokój??? Upierdliwiec jesteś a takich upierdliwców w śród klientów jest masa. Jak chcesz nękać to nękaj serwis a nie FJ sklep tylko pośredniczy przy gwarancji i póki NIKON Ci tego nie zrobi to sklep napewno Ci nei naprawi. Zastanów się deko.

D.Anihilati
08-02-2009, 00:44
Jakie papierki?? o czym Wy piszecie. Gwarancja w pudło, zgłoszenie reklamacji i sie czeka. NIKON przysyła tylko papier że przyjęto i to czaasami tylko. Pójdziesz do FJ zrobisz z siebie głupa. Dziwisz się że mówią co im na jezyk ślina przyniesie abyś tylko dał im spokój??? Upierdliwiec jesteś a takich upierdliwców w śród klientów jest masa. Jak chcesz nękać to nękaj serwis a nie FJ sklep tylko pośredniczy przy gwarancji i póki NIKON Ci tego nie zrobi to sklep napewno Ci nei naprawi. Zastanów się deko.
A przeczytales o co chodzi?
Sklep nie posredniczy w postepowaniu gwarancyjnym, bo konsument (Smugus) nie domaga sie naprawiania towaru w ramach gwarancji, a korzysta z praw przyslugujacych mu z tytulu niezgodnosci towaru z umowa.
I tak w takim przypadku to na sprzedawcy/sklepie ciaza obowiazki zwiazane z naprawa/wymiana towaru, a klienta gowno obchodzi co wyprawia serwis Nikona, bo serwis Nikona nie jest strona w sprawie. W tym przypadku pelni jedynie role rzeczoznawcy, ktory wyda ekspertyze, czy Smugus ma racje co do swojego zadania.

Nastepnym razem jak nie wiesz, to nie pisz, a tymbardziej nie pouczaj, kto sie ma tutaj zastanawiac.

Kundzior
08-02-2009, 01:13
A teraz przeczytaj wątek z LINKa, i daruj sobie osobiste jazdy. W handlu pracuje już od paru lat i wiem ze niestety szans zero kimkolwiek by nie straszył i jak nie straszył. Aparat w momencie zakupu i pół roku po był sprawny. Niestety teraz klient musi się poprodukować aby udowodnić niezgodność i wykazać ze wada towaru istniała w momencie zakupu. Takie mamy prawo. W FJ sprzęt jest pobieżnie sprawdzany w momencie zakupu, inaczej by nie został sprzedany. Poza tym sklep się ustosunkował do roszczeń klienta, mało tego zrobił to z zastosowaniem prawa obecnie obowiązującego. I co tu więcej pisać

Nie widze powodu dla którego możesz mnie atakować i robić ze mnie głupa. Więc sam nie pisz jak nie masz nic ciekawego do napisania, a z tego co widzę nawet nie zgłębiłeś tematu, szkoda Twoich palców do bicia klawiatury.

Myślę że buntownicze podejście na Twoją modłę jedynie może zaszkodzić koledze z forum. I pamiętaj ze pisać jest zawsze łatwo gorzej zrobić, a doradzanie na kozaka jak to Ty zrobiłeś jest bez sensu. Tak samo klient ma prawa jak i sprzedawca.

Podrawiam
K T K Kundzior

D.Anihilati
08-02-2009, 01:57
A teraz przeczytaj wątek z LINKa, i daruj sobie osobiste jazdy.
Czytalem i nawet bralem udzial w dyskusji.
Natomiast Ty chyba nie pokusiles sie, zeby nawet pierwszy post tego watku przeczytac uwaznie. Pozwol, ze Ci zacytuje wypowiedz otwierajaca watek:

Mam pytanie oddałem aparacik do sklepu gdzie go zakupiłem po upływie gwarancji itd (więcej informacji na ten temat jest w tym linku http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=81954 )
.
Wiec o jakiej gwarancji Ty piszesz?

Oczywiscie Smugus moze oddac aparat do platnej naprawy w serwisie lub dochodzic swoich praw zgodnie z "Ustawa o szczegolnych warunkach sprzedazy...". Wybral ta druga opcje.


W handlu pracuje już od paru lat i wiem ze niestety szans zero kim kolwiek by nie straszył i jak nie straszył.
Straszenie straszeniem, jesli sklep wie, ze nie byl do konca w porzadku to moze sie przestraszyc.


Aparat w momencie zakupu i pół roku po był sprawny. Niestety teraz klient musi się poprodukować aby udowodnić niezgodność i wykazać ze wada towaru istniała w momencie zakupu. Takie mamy prawo.
To prawda, z malym ale... Klient musi sie produkowac, jesli sklep odrzuci jego zadanie stwierdzjac, ze usterka nie jest wynikiem niezgodnosci, ktora istniala w momencie zakupu. Ale chyba z tym oboje sie zgadzamy.


W FJ sprzęt jest pobierznie sprawdzany w momencie zakupu, inaczej by nie został sprzedany. Pozatym sklep się ustosunkował do roszczeń klienta, mało tego zrobił to z zastosowaniem prawa obecnie obowiązującego. I co tu więcej pisać

Pytanie - czy zrobil to z zastosowaniem obowiazujacego prawa. Bo w pierwszej wypowiedzi przywolanego przez Smugusa watku napisal on troszke chaotycznie i nie bardzo jestem w stanie dojsc do tego jaka byla dokladnie odpowiedz sklepu, a mianowicie nie rozumiem tego zdania: "Wszystko fajnie ale dostałem aparat s powrotem z odpowiedzią że niestety ale musiałem ten fakt zgłosić po upływie 6miesięcy od daty zakupu."
Jesli chodzilo o to, ze powinien zglosic to przed uplywem 6 miesiecy to sklep nie mial racji i popelnil blad formalny i pewnie PIH zmusilby sklep do uznania zadania. Jesli chodzilo o to, ze minelo 6 miesiecy i teraz to klient ma udowodnic, ze niezgodnosc istniala w chwili zakupu to odpowiedz sklepu tez powinna byc troszke inaczej sformulowana.
Zaznacze tutaj jeszcze, ze zgodnie z przytoczona ustawa, o niezgodnosci stwierdzonej w ciagu 6 miesiecy domniemuje sie, ze istniala ona w chwili wydania (art. 4 p.1). Na zgloszenie niezgodnosci konsument ma 2 miesiace od chwili jej stwierdzenia (art. 9 p.1). Oznacza to, ze usterka zgloszona np. po 7 miesiacach od zakupu moze byc usterka, ktorej przyczyna jest niezgodnosc o ktorej domniemuje sie, ze istniala w chwili wydawania (wystarczy, ze klient zaznaczy, ze niezgodnosc wykryl 1 miesiec i 1 dzien wczesniej).
Zalozmy jednak, ze odpowiedz sklepu byla poprawna i zgodna z prawem. Co zatem pozostalo Smugusowi (oprocz platnej naprawy)? Uzyskanie opinii rzeczoznawcy. I ja tak rozumiem jego wypowiedzi - ze dal sklepowi sprzet, zeby ten w jego imieniu zasiegnal opinii rzeczoznawcy (w tym przypadku jest nim serwis Nikona) odnosnie zasadnosci swojego zadania (innymi slowy serwis Nikona ma odpowiedziec czy niezgodnosc istniala w chwili zakupu towaru). Nie wiem jednak na jakiej zasadzie to sklep a nie Smugus wyslal sprzet do ekspertyzy i od tego zaleza terminy.


Nie widze powodu dla którego możesz mnie atakować i robić ze mnie głupa. Więc sam nei pisz jak nie masz nic ciekawego do napisania, a z tego co widzę nawet nie zgłębiłeś tematu, szkoda Twoich palców do bicia klawiatury.
Byc moze nie zglebilem tematu, ale w odroznieniu do Ciebie chociaz go pobieznie przestudiowalem. "Robic z Ciebie glupa" rowniez nie zamierzam, bo gdybym chcial to bym przytaczal Twoje bledy ortograficzne. Niestety to Ty zaczales robic tutaj z wszystkich glupa.


Myślę że buntownicze podejście na Twoją modłę jedynie może zaszkodzić koledze z forum. I pamiętaj ze pisać jest zawsze łatwo gorzej zrobić, a doradzanie na kozaka jak to Ty zrobiłeś jest bez sensu. Tak samo klient ma prawa jak i sprzedawca.
Czy pojscie i poproszenie o rade Panstwowej Inspekcji Handlowej to jest dzialanie "na kozaka"?

Bo ja nie radze mu straszenie czymkolwiek (ani nie rzucam hasel w stylu Piecyka). Radze, aby z tym wszystkim co ma poszedl do kogos kto mu udzieli rzeczowej porady i kto bedzie mogl pozniej dzialac w jego imieniu.
Bo ja sie gubie w jego dzialaniach i w dzialaniach sprzedawcy.

Kundzior
08-02-2009, 08:22
No więc nie rozumiem jak można kupić w sklepie sprzęt po upływie gwarancji. Z tego co wiem FJ nie prowadzi komisu, ani tym podobnych.

pietrobas
08-02-2009, 10:22
Wg, mnie to zdanie oznacza, że aparat został oddany do tego samego sklepu gdzie był zakupiony, tyle, że po pewnym okresie na który gwarancja przysługiwała, nie, że został kupiony używany czy coś w tym stylu.

D.Anihilati
08-02-2009, 11:17
Wg, mnie to zdanie oznacza, że aparat został oddany do tego samego sklepu gdzie był zakupiony, tyle, że po pewnym okresie na który gwarancja przysługiwała, nie, że został kupiony używany czy coś w tym stylu.
Tez tak to rozumiem. Niestety takie sa wlasnie skutki, kiedy nie dba sie o interpunkcje :/.
Natomiast, jakby tego zdania nie probowac odczytac, to jednak wniosek jest jeden - gwarancji juz na ten sprzet nie ma.

Kundzior
08-02-2009, 16:51
Gwarancji nie ma to jest rękojmia, ale to na innych zasadach działa. Niektórzy mylą to z gwarancją, co jest oczywistym błędem.

D.Anihilati
08-02-2009, 17:28
Gwarancji nie ma to jest rękojmia, ale to na innych zasadach działa. Niektórzy mylą to z gwarancją, co jest oczywistym błędem.

Eh... i co ja mam Ci napisac? Znowuz nie masz pojecia o czym piszesz. Przepraszam, nie moge sie opanowac, skoro sam stwierdzasz, ze od paru lat pracujesz w handlu.
Rekojmia istnieje, to prawda, ale nie dotyczy osob nabywajacych towar w celach niezwiazanych z dzialalnoscia zawodowa lub gospodarcza. W takim przypadku, a o takim piszemy w kontekscie problemow Smugusa, ma zastosowanie ustawa z dnia 27 lipca 2002 roku "o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego". Zatem, w tym przypadku nie "rekojmia" a "niezgodnosc towaru konsumpcyjnego z umowa".

Kundzior
08-02-2009, 21:35
OK wiem o co Ci chodzi. ja pisałem o zupełnie czym innym w tym wypadku. Wydaje mi się że jedyna słuszna droga to sąd cywilny inaczej nie dojdzie swego.

Najkon
09-02-2009, 20:14
Tak naprawde mozna probowac dojsc swoich praw na kilku frontach zarazem niezgodnosci towaru z umowa w momencie zakupu jak i rekojmi.

Z wlasnego doswiadczenia wiem ze warto "straszyc" gdyz to zmusza firmy do dzialania badz zainteresowania sie dana sprawa.
Kilkakrotnie mialem przeprawy wlasnie z serwisem Nikona, gdyz sa oni nieterminowi, nie ma z nimi kontaktu (telefony podane przez nich to tak naprawde sciema, bo zeby dodzwonic sie do nich to trzeba dwa dni probowac), na maile wogole mi nie odpowiadaja. Wyslalem list ktory wytykal ich bledy i na koncu dodalem ze daje im tydzien czasu w innym wypadku bede dochodzil swych praw w sadzie. Poskutkowalo to i w ciagu 2 dni otrzymalem aparat.

Inna sprawa to ze smugus wykonuje rozne dziwne czynnosci bez zastanoienia dajac tym samym FJ wolna reke.

D.Anihilati
09-02-2009, 21:08
Tak naprawde mozna probowac dojsc swoich praw na kilku frontach zarazem niezgodnosci towaru z umowa w momencie zakupu jak i rekojmi.
Ale te dwie rzeczy sie wykluczaja.
"Niezgodnosc towaru z umowa" - towar wykorzystywany w celach niegospodarczych i niezawodowych - Ustawa z 27 lipca 2002 "o szczegolnych warunkach sprzedazy konsumenckiej..." Dz.U. nr 141 poz. 1176.
"Rekojmia" - towar wykorzystywany zawodowo lub do celow gospodarczych - Kodeks Cywilny.

Nie mozesz tez dochodzic jednoczesnie swoich praw z tytulu "niezgodnosci towaru z umowa" oraz gwarancji. (Chyba nie jest to zapisane wprost w ustawie, ale na pewno taka jest wykladnia).


Kilkakrotnie mialem przeprawy wlasnie z serwisem Nikona, gdyz sa oni nieterminowi, nie ma z nimi kontaktu (telefony podane przez nich to tak naprawde sciema, bo zeby dodzwonic sie do nich to trzeba dwa dni probowac), na maile wogole mi nie odpowiadaja.
A probowales wyslac emaila z opisem zdarzenia do Nikon-Europe (o ile cos takiego istnieje)?



Inna sprawa to ze smugus wykonuje rozne dziwne czynnosci bez zastanoienia dajac tym samym FJ wolna reke.
Tu niestety musze sie zgodzic.

Kundzior
09-02-2009, 21:22
Dokładnie po angielsku opisz swój przypadek do NIKON Europe.znam kilka a nawet kilkanaście przypadków gdy szanująca się firma uniosła się honorem, i sprzęt został naprawiony nawet poza okresem gwarancji. To jest całkiem niezłe rozwiązanie, zamiast się przepychać z Polską znieczulicą. Warto spróbować.

b707
09-02-2009, 21:34
Tak popatrzyłem... I sprzedawca ma chyba racje...

Gwarancjie 24miesięcy daje Ci w zasadzie Nikon.
Od sprzedawcy możesz przez 2 lata rządać czegos na zasadzie niezgodniści umowy z towarem... Ale jeżeli usterka wystąpiła po 6 miesiącach od wystąpienia wady to TY musisz udodownic iż wada była od poczatku... A skoro aparat przez prawie dwa lata działał poprawnie to ekhm... ale nie oszukujmy się raczej usterka wynikła w trakcie. Może i nie z twojej winy... Ale tez nie była od poczatku...

Dlatego sprzedawca Ci aparat odesłał po stwierdził że niebyło niezgosności z umową... Aparat działał... Półtora roku go uzywałes...
Jak chcesz coś wywalczyć w ramach ustawoy o niezgodności... To musisz poprostu uzyskać opinie rzeczoznawcy że usterka była do pocżatku... Ale ti chyba niewykonalne..

Jak odesłałeś aparat do sklepu to Oni raczej puścili go do Nikona... Co oznacza że nawet jakby panowie w sklepie bardzo chcieli to trochę sie pobawisz bo oni pewnie musza się bawic z serwisem nikona z którym kontakt jest ekhmmm kiepski... dlatego IMHO lepiej osobiście juz walic do Nikona.

Ja czekałem chyba z 6-7 tygodni na aparat...


Zreszta z tego tez co wiem jeżeli chodzi o termin naprawy to jest okreslony przez ustawe chyba że gwarant zastrzegł Sobie inaczej... Gwarantem jest Nikon i chyba na sam kosztorys sobie 3 tygodnie daja lub więcej.
pzdr

D.Anihilati
09-02-2009, 22:59
Tak popatrzyłem... I sprzedawca ma chyba racje...
Hmm... IMHO moze ma, moze nie. Od smugusa nie dojdziesz o co mu tak naprawde chodzi. Nie chce tez za bardzo postepowac tak jak mu radza, tylko idzie na jakies skroty nie bardzo orientujac sie w przepisach i wystawiajac sie tym samym sprzedawcy.


Gwarancjie 24miesięcy daje Ci w zasadzie Nikon.
AFAIK to 12 m-cy, chyba ze cos sie zmienilo.


Od sprzedawcy możesz przez 2 lata rządać czegos na zasadzie niezgodniści umowy z towarem... Ale jeżeli usterka wystąpiła po 6 miesiącach od wystąpienia wady to TY musisz udodownic iż wada była od poczatku...
Wbrew pozorom ostatnio zrobil sie duzy dym z tymi 6 miesiacami... Nic nie musisz, dopoki sklep tego od Ciebie nie zazada, nie ma sensu wobec tego wystepowac przed szereg.


A skoro aparat przez prawie dwa lata działał poprawnie to ekhm... ale nie oszukujmy się raczej usterka wynikła w trakcie. Może i nie z twojej winy... Ale tez nie była od poczatku...
Od poczatku byla niezgodnosc, usterka jest jej wynikiem...
Jakbym chcial to zobrazowac to jak siedzenie na podpilowanej galezi. No niby na poczatku mozesz siedziec... posiedzisz sobie nawet troszke (zalezy ile wazysz), ale w koncu galaz moze nie wytrzymac i sie zlamie.
Zlamanie to usterka, ale to ze galaz byla nadpilowana to "niezgodnosc towaru z umowa".
Usterka nie pojawia sie z kosmosu. To zadne dzialanie magiczne. To wlasnie taka nadpilowana galaz.
Jesli padnie Ci migawka po 150 000 zdjec, to nawet jesli minie tylko miesiac od momentu zakupu, nikt nie uzna zadania jako "niezgodnosc towaru z umowa". Jesli natomiast taka usterka nastapi po 150 ekspozycjach to juz cos jest nie tak (nawet jesli minely 23 miesiace).



Dlatego sprzedawca Ci aparat odesłał po stwierdził że niebyło niezgosności z umową... Aparat działał... Półtora roku go uzywałes...
Wlasnie dyskusja miedzy innymi polega na tym, co konkretnie sprzedawca stwierdzil w odpowiedzi na zgloszenie.



Jak chcesz coś wywalczyć w ramach ustawoy o niezgodności... To musisz poprostu uzyskać opinie rzeczoznawcy że usterka była do pocżatku... Ale ti chyba niewykonalne..
Jak najbardziej wykonalne.



Jak odesłałeś aparat do sklepu to Oni raczej puścili go do Nikona... Co oznacza że nawet jakby panowie w sklepie bardzo chcieli to trochę sie pobawisz bo oni pewnie musza się bawic z serwisem nikona z którym kontakt jest ekhmmm kiepski... dlatego IMHO lepiej osobiście juz walic do Nikona.
Jesli nie zgodzil sie na postepowanie z tytulu uprawnien gwarancyjnych, to sklep moze sobie puszczac, ale co innego... Wciaz sklep jest strona w postepowaniu, ze wszystkiego tego konsekwencjami.
Jesli jednak zrezygnowal z dochodzenia swoich praw z tytulu "niezgodnosci towaru z umowa", to wtedy fakt - niepotrzebnie pozostawil to sklepowi do zalatwiania z serwisem.



Zreszta z tego tez co wiem jeżeli chodzi o termin naprawy to jest okreslony przez ustawe chyba że gwarant zastrzegł Sobie inaczej... Gwarantem jest Nikon i chyba na sam kosztorys sobie 3 tygodnie daja lub więcej.
pzdr
AFAIR nic podobnego. Nie ma zadnego terminu dla naprawy gwarancyjnej.

I jeszcze jedna wazna informacja. Niektorzy nie rozumieja pojecia "niezgodnosci towaru z umowa" i chca zawezic znaczenie tego terminu, podczas, gdy jest wrecz odwrotnie. Sformulowanie to jest o wiele pojemniejsze od "usterka". Bo kazdy towar uszkodzony jest niezgodny z umowa, ale nie kazdy towar niezgodny z umowa musi byc uszkodzony. Na przyklad kupuje w sklepie zafoliowany pudelko z aparatem cyfrowym, ktory ma byc w kolorze zielonym (bo tak np. wynika z opisu na pudelku). Wracam do domu, otwieram pudelko a tam czerwony aparat - ten towar tez jest niezgodny z umowa!

Takze pamietajcie - sprzet, ktory sie zepsuje (nie w wyniku niewlasciwego korzystania) to towar niezgodny z umowa. Tylko, ze jesli uplynelo ponad 6 miesiecy od daty sprzedazy do momentu wykrycia niezgodnosci to my musimy udowodnic, ale tylko na zadanie sklepu (jeszcze raz powtarzam - nie musimy wychodzic przed szereg), ze niezgodnosc ta istniala w chwili zakupu.
Pamietajmy, tez, ze termin 6 miesiecy tyczy sie momentu od sprzedazy do wykrycia niezgodnosci oraz, ze mamy obowiazek zglosic niezgodnosc w ciagu 2 miesiecy od momentu jej wykrycia. Zatem jesli zglaszamy cos po np. 7 miesiacach od daty zakupu, ale stwierdzimy, ze wykrylismy niezgodnosc 1 miesiac i 1 dzien wczesniej to wciaz nas obowiazuje ow 6 miesieczny okres domniemania istnienia niezgodnosci w momencie zakupu.

Kundzior
09-02-2009, 23:42
Dokładnie 12 miesięcy daje NIKON, I nie ma określonego czasu, tam jest jakis zapis o najszybszym możliwym czasie usunięcia usterki czy jakoś tak.

Co do pudełka:) To na pudełku aparatów jest numer seryjny urządzenia (aparatu) i to się sprawdza zawsze podczas sprzedaży.

pietrobas
10-02-2009, 01:22
D. Anihilati, widze, że albo student albo absolwent prawa ;)

Kundzior, jeżeli w gwarancji nie ma opisanych terminów to nie znaczy, że nie istnieje coś takiego jak terminy ustawowe ;)

Kundzior
10-02-2009, 01:41
Dokładnie w gwarancji, w ustawach nic nie ma nt. terminów jest tylko zapis który przytoczyłem powyżej.

tol2di
10-02-2009, 12:54
mam pytanko odałem nikona d60 do naprawy przez sklep FJ w dniu 9 stycznia 2009, 23 lutego nikon przysłał do sklepu pidemko że przyją aparat na sewis ido dnia dzisiejszego tj. 10 lutego 2009 nie otrzymałem sprzętu. aparat ma poraz drugi naprawiany czujnik oka, po rozmawiałem z żecznikiem praw konsumenta dowiedziałem się że moge ponaglić serwis lub rozwiązać umowe i zarządać zwrotu kasy ale jakoś mi to nie bardzo pasuje

fader_audio
10-02-2009, 16:06
Prześledziłem szybko wątek, więc może wszytskiego nie doczytałem.
Po pierwsze nikon może sobie dawac rak gwarancji, ale gwarancja i tak jest 2 lata według praw w unii.
Co do szczególnej sprzedaży konsumenckiej wygląda to w ten sposób. Mi osobiście radził kolega prawnik który z takimi sytuacjami jest na birząco.
Jeśli chcemy zkorzystac z ustawy o szczególnej sprzedaży konsumenckiej musimy wraz z oddawanym sprzętem dać pismo w ktorym jest opisana usterka, że powołujemy się na tą ustawę i że REZYGNUJEMY Z WARUNKÓW GWARANCJI. Pismo w dwóch egzemplarzach jeden dla sklepu jeden dla nas koniecznie podpisany przez sprzedawce (przyszły dowód ewentualnego postępowania sądowego). W tym momencie sklep ma 14 dni (chyba roboczych) na wypowiedzenie sie w tej sprawie, przekroczenie tego terminu jest równoznaczen z przyznaniem racji klientowi. I w takiej sytuacji sklep jest juz na przegranej pozycji. Sam tak postapiłem z monitorem i po 2 tygodniach miałem już wymieniony na nowy.
Jedna rada, wszystkie Twoje postępowania typu że korzystasz z ustawy lepiej mieć na pismie sklep wtedy wie ze nie żartujesz. Jeśli masz jeszcze działalnośc dzięki której sprzęt zarabia na siebie możesz rządać odszkodowania..... ale to już inna bajka.... Pozdrawiam i powodzenia

D.Anihilati
10-02-2009, 18:43
Prześledziłem szybko wątek, więc może wszytskiego nie doczytałem.
Po pierwsze nikon może sobie dawac rak gwarancji, ale gwarancja i tak jest 2 lata według praw w unii.
Nic podobnego. W Polsce nie ma obligatoryjnej gwarancji, a juz na pewno nie ma okreslonej dlugosci jej trwania i zadne przepisy unijne tego nie modyfikuja.


Co do szczególnej sprzedaży konsumenckiej wygląda to w ten sposób. Mi osobiście radził kolega prawnik który z takimi sytuacjami jest na birząco.
Jeśli chcemy zkorzystac z ustawy o szczególnej sprzedaży konsumenckiej musimy wraz z oddawanym sprzętem dać pismo w ktorym jest opisana usterka, że powołujemy się na tą ustawę i że REZYGNUJEMY Z WARUNKÓW GWARANCJI.
Nic podobnego. Nie musisz rezygnowac z warunkow gwarancji. Musisz tylko okreslic z jakiego tytulu dochodzisz swoich praw i to musisz wyraznie zaznaczyc. Zwlaszcza, ze AFAIR za kazdym razem (przy kazdej usterce) masz prawo zdecydowac czy chcesz korzystac z gwarancji czy z niezgodnosci towaru z umowa, ale przy tej konkretnej usterce musisz byc konsekwentny (nie jest to bezposrednio zapisane w ustawie).



Pismo w dwóch egzemplarzach jeden dla sklepu jeden dla nas koniecznie podpisany przez sprzedawce (przyszły dowód ewentualnego postępowania sądowego). W tym momencie sklep ma 14 dni (chyba roboczych) na wypowiedzenie sie w tej sprawie, przekroczenie tego terminu jest równoznaczen z przyznaniem racji klientowi.
Dlatego proponuje w zgloszeniu reklamacyjnym, poza tym co napisales (czyli okresleniu niezgodnosci, momentu jej wykrycia i ewentualnie towarzyszacych temu okolicznosci) zapisac co nastepuje:
1. okreslic zadanie jako wymiane towaru,
2. okreslic termin uczynienia zadosc swojemu zadaniu - najlepiej wraz z uzasadnieniem (np. poprzez okreslenie na kiedy towar Ci jest potrzebny i dlaczego lub uwzgledniajac termin jaki potrzebuje serwis na usuniecie takiej usterki),
3. okreslic forme odpowiedzi - jako list polecony (prosze pamietac, ze taki list nie ma zostac wyslany 14 dni od naszego zgloszenia, tylko nam dostarczony w ciagu 14 dni (nalezy jednak zauwazyc, ze w tym przypadku wystarczy, ze w terminie zostanie nam doreczone awizo, zatem nie ma sensu unikac listonosza ;-) ).



Jeśli masz jeszcze działalnośc dzięki której sprzęt zarabia na siebie możesz rządać odszkodowania..... ale to już inna bajka.... Pozdrawiam i powodzenia
Zwlaszcza, ze wtedy zapomnij o niezgodnosci towaru z umowa i ustawa o szczegolnych warunkach sprzedazy konsumenckiej. (wtedy zastosowanie ma rekojmia zapisana w KC).