PDA

Zobacz pełną wersję : Oprogramowanie AntyVir



gadas
03-02-2009, 00:16
Czy ktoś z was na Macu ma program antywirusowy . Pytam bo ostatnio tyle tego dziadostwa jest w necie ze zaczynam sie zastanawiac czy by cos sobie nie zainstalowac tak na wszelaki wypadek .
Ps Jeśli tak to jaki ...

adrian
03-02-2009, 10:10
Ja nie mam ;)

gadas
03-02-2009, 11:34
... to dobrze bo już myślałem że jestem osamotniony ;)

Tom01
03-02-2009, 13:29
Ktoś słyszał o działającym wirusie na makówce? :)

BlackRoger
03-02-2009, 16:05
eee... a co to jest wirus? Coś mi chodzi w komórkach pamięci z okresów windy ale przypomnieć sobie już nie mogę :twisted:

Tofifik
03-02-2009, 16:18
e, tam. Pitolenie o szopenie. Wiadomo, że jak win ma 95% rynku to nikt nie zajmnie się niszowymi systemami z któchych nie za dużo korzyści da się wyciagnąć. Brak anty vira czy firewalla nie oznacza ze to super system, tylko to, że jeszcze żaden haker nie namierzył kompa i nie ukradł z niego bezcennych danych.

alexkoz
03-02-2009, 16:37
to kwestia czasu jak zaczną pojawiać się robaki na mac'a. Niech no tylko jabłuszka zaczną się mocniej rozpychać na rynku, to i zainteresowanie hackerów i programistów piszących złośliwy soft będzie większe. Tofifik ma rację, to nie jest kwestia superszczelności i odporności systemu OS-X, wystarczy spojrzeć jak czesto wychodzą wszelkiego rodzaju łatki i uaktualnienia, co mnie osobiście cholernie irytuje mimo, że uwielbiam swojego maczka i nie marzę o powrocie do czasów okienek.

oem
03-02-2009, 17:05
e, tam. Pitolenie o szopenie. Wiadomo, że jak win ma 95% rynku to nikt nie zajmnie się niszowymi systemami z któchych nie za dużo korzyści da się wyciagnąć. Brak anty vira czy firewalla nie oznacza ze to super system, tylko to, że jeszcze żaden haker nie namierzył kompa i nie ukradł z niego bezcennych danych.

Nie ma już 95% rynku ("ledwie" ok. 89 :)), a ostatnio pojawiły się trojany na maka w torrentowej dystrybucji popularnych na tej platformie programów, a jakiś czas temu Apple zachęcał do instalacji oprogramowania antywirusowego. Te niemal 10% rynku desktopów jest już pewną pokusą dla twórców złośliwego oprogramowania, zwłaszcza, że wielu z nich nie ma bladego pojęcia o nieprzyjemnych konsekwencjach beztroskiego surfowania po sieci.

Tom01
03-02-2009, 17:21
e, tam. Pitolenie o szopenie.

Panowie, Panowie.... Wirusy mają ciężkie życie z powodu unixopodobnemu systemowi uprawnień. To jest banalnie prosta w założeniu idea, niemal całkowicie uniemożliwiająca złośliwemu oprogramowaniu działanie. Przy poprawnie skonfigurowanym systemie, praktycznie nie ma metody na uzyskanie przez proces praw administratora. A jeśli robi cokolwiek nieczystego na prawach usera, to się go ubija jednym ruchem.

gadas
03-02-2009, 17:29
[...] a jakiś czas temu Apple zachęcał do instalacji oprogramowania antywirusowego. [...]
I tu właśnie powinno być moje pytanie/a :
Jakiego ? Co zaleca aplepaple ?
Ja osobiście zaczynam sie zastanawiać czy F-Secura sobie zainstalować .

thorcik
03-02-2009, 19:43
a może ClamXav (http://www.clamxav.com/)? Korzysta z silnika ClamAV, którego użytkuje wraz z pingwinem ;o) głównie do skanowania maili (obustronnie) i takich tam pierdół, coby mi się śVista nie zepsuła (bardziej, niż to wykombinował małomiękki).

aha, za powyższą stroną:

Back in the days before OS X, the number of viruses which attacked Macintosh users totalled somewhere between about 60 and 80. Today, the number of viruses actively attacking OS X users is...NONE!

kowalski
04-02-2009, 13:43
Na 'poprawnie skonfigurowanych' Windowsach jest inaczej?


Panowie, Panowie.... Wirusy mają ciężkie życie z powodu unixopodobnemu systemowi uprawnień. To jest banalnie prosta w założeniu idea, niemal całkowicie uniemożliwiająca złośliwemu oprogramowaniu działanie. Przy poprawnie skonfigurowanym systemie, praktycznie nie ma metody na uzyskanie przez proces praw administratora. A jeśli robi cokolwiek nieczystego na prawach usera, to się go ubija jednym ruchem.

Tom01
04-02-2009, 14:22
Na 'poprawnie skonfigurowanych' Windowsach jest inaczej?

Oczywiście.

LubMich
04-02-2009, 17:44
Niewielka jest różnica, windows w bardzo podobny sposób ustawia uprawnienia do plików i z poziomu użytkownika nie za wiele można zrobić.
Tylko mało kto konfiguruje sobie windowsa z wykorzystaniem nawet domyślnych ograniczonych użytkowników.
A przy 'instalacjach' programów zazwyczaj i tak dajesz root-a jak w windowsnie tak i w unixach - więc wszelkie pola do popisów dla trojanów dokładnie takie same.

Tom01
04-02-2009, 19:07
Niewielka jest różnica, windows w bardzo podobny

Oj, nie. To podobieństwo jest tak małe, że praktycznie wcale go nie widać.


A przy 'instalacjach' programów zazwyczaj i tak dajesz root-a

W systemach unixopodobnych, istnieje wyraźne wydzielenie części systemu i użytkownika. W windowsach niby są konta użytkownika, ale to niekonsekwentna, dziurawa proteza.

david555
04-02-2009, 20:52
http://www.sophos.com/products/enterprise/endpoint/security-and-control/8.0/mac/

Tofifik
04-02-2009, 21:18
fakt, że unixsowe systemy są z założenia szczelniejsze bo tam jest niemal fizyczny dostęp do plików i folderów, a windows to taki "matrix" na to. Tylko, że nakładki graficzne na lina czy os-x też tworzą ograniczenia w restrykcjach dostępu i trzeba używać konsoli a na tym nie każdy się zna. Uważam, że win z firewallem (nie koniecznie nawet z antywirem) i rozsądne surfowanie po sieci w zupełności tworzy ten system bezpiecznym.
Zapewne jak rynek unixów byłby znacznie większy to tam też zaczęłyby się pojawiać dziury.
człowiek potrafi. :)

Tom01
04-02-2009, 21:47
Zapewne jak rynek unixów byłby znacznie większy to tam też zaczęłyby się pojawiać dziury.
człowiek potrafi. :)

Rynek unixów w zastosowaniach serwerowych jest zdaje się sporo większy niż win. A na win w pół roku po premierze już był wirus, włamujący się bez problemu na bezczela jako sa, do MSSQL. A czy ktokolwiek słyszał o wirusie włamującym się do MYSQL czy PGSQL?

LubMich
08-02-2009, 12:47
@Tom1 - rozdzielenie systemu od użytkownika - niby jakie? Foldery użytkownika są również rozdzielone - winda w document and settings a w lin jakiś dowolny katalog najczęściej home... konfiguracje użytkowników są rozwalone podobnie - w domowym katalogu w obu systemach i potem po całym systemie rejestrach, plikach konfiguracyjnych i innych.

@Tofifik - hm.. jak mnie się wydaje to jest dokładnie odwrotnie - to linux nie daje dostępu bezpośrednio do urządzenia użytkownikowi - w przeciwieństwie do windowsa - i to może być to niebezpieczeństwo windowsa.

a system dostępu do plików - dostęp na zasadach grypa, właściciel, wszyscy jest identyczny w obu systemach. Nie chce wychwalać tu windowsa - ale zwrócić uwagą na to, że i w tym systemie można sporo podziałać. A największe niebezpieczeństwa niesie jego nieodpowiednia konfiguracja - domyślnie wybierana z jednym użytkownikiem - administratorem - strasznie nieodpowiedzialna.
Fakt faktem windowsa konfiguruje się znacznie trudniej i tylko w sposób jaki wymyślił sobie twórca... brak ogólnodostępnych how to plasuje linuxa tu korzystniej.

A statystyki windowsowych serwerów nie są jeszcze tak tragiczne dla monopolisty ;) No i na unixy - też się włamują. Ale my tu nie o serwerach a o stacjach roboczych raczej.

Tom01
08-02-2009, 22:00
@Tom1 - rozdzielenie systemu od użytkownika - niby jakie?

Niech Pan zatem spróbuje z prawami użytkownika, zrobić cokolwiek szkodliwego systemowi.

david555
08-02-2009, 22:05
Do zabezpieczenia komputera, najlepsze są rozwiązania sprzętowe, np. reklamowana już kiedyś przeze mnie MAGIC CARD.

Radzę poczytać o tym wynalazku.

http://www.innovativeeducation.com/educationalsoftware/Lab_Management/Magic_Card/magic_card.html

LubMich
09-02-2009, 16:14
Niech Pan zatem spróbuje z prawami użytkownika, zrobić cokolwiek szkodliwego systemowi.
W windowsie czy linuxie? W obu w zależności od ustawień będzie można więcej lub mniej.

Tom01
09-02-2009, 19:56
W windowsie czy linuxie? W obu w zależności od ustawień będzie można więcej lub mniej.

W obu na ustawieniach zgodnych z podstawową polityką bezpieczeństwa. Pod win bez problemu dostanie Pan dostęp do newralgicznych elementów systemu z prawem do zapisu. W linuxach tylko co najwyżej do oglądania. Pod win, bez dodatkowych narzędzi, nie ma szans na znalezienie procesu który właśnie rozsyła reklamy. W linuxach jest to banalne. Różnic jest wiele, a najlepszym świadectwem na skuteczność rozwiązania zastosowanego w linuxach, jest jak wspomniałem, niemal brak szkodliwego oprogramowania.