Zobacz pełną wersję : Oprogramowanie AntyVir
Czy ktoś z was na Macu ma program antywirusowy . Pytam bo ostatnio tyle tego dziadostwa jest w necie ze zaczynam sie zastanawiac czy by cos sobie nie zainstalowac tak na wszelaki wypadek .
Ps Jeśli tak to jaki ...
... to dobrze bo już myślałem że jestem osamotniony ;)
Ktoś słyszał o działającym wirusie na makówce? :)
BlackRoger
03-02-2009, 16:05
eee... a co to jest wirus? Coś mi chodzi w komórkach pamięci z okresów windy ale przypomnieć sobie już nie mogę :twisted:
e, tam. Pitolenie o szopenie. Wiadomo, że jak win ma 95% rynku to nikt nie zajmnie się niszowymi systemami z któchych nie za dużo korzyści da się wyciagnąć. Brak anty vira czy firewalla nie oznacza ze to super system, tylko to, że jeszcze żaden haker nie namierzył kompa i nie ukradł z niego bezcennych danych.
to kwestia czasu jak zaczną pojawiać się robaki na mac'a. Niech no tylko jabłuszka zaczną się mocniej rozpychać na rynku, to i zainteresowanie hackerów i programistów piszących złośliwy soft będzie większe. Tofifik ma rację, to nie jest kwestia superszczelności i odporności systemu OS-X, wystarczy spojrzeć jak czesto wychodzą wszelkiego rodzaju łatki i uaktualnienia, co mnie osobiście cholernie irytuje mimo, że uwielbiam swojego maczka i nie marzę o powrocie do czasów okienek.
e, tam. Pitolenie o szopenie. Wiadomo, że jak win ma 95% rynku to nikt nie zajmnie się niszowymi systemami z któchych nie za dużo korzyści da się wyciagnąć. Brak anty vira czy firewalla nie oznacza ze to super system, tylko to, że jeszcze żaden haker nie namierzył kompa i nie ukradł z niego bezcennych danych.
Nie ma już 95% rynku ("ledwie" ok. 89 :)), a ostatnio pojawiły się trojany na maka w torrentowej dystrybucji popularnych na tej platformie programów, a jakiś czas temu Apple zachęcał do instalacji oprogramowania antywirusowego. Te niemal 10% rynku desktopów jest już pewną pokusą dla twórców złośliwego oprogramowania, zwłaszcza, że wielu z nich nie ma bladego pojęcia o nieprzyjemnych konsekwencjach beztroskiego surfowania po sieci.
e, tam. Pitolenie o szopenie.
Panowie, Panowie.... Wirusy mają ciężkie życie z powodu unixopodobnemu systemowi uprawnień. To jest banalnie prosta w założeniu idea, niemal całkowicie uniemożliwiająca złośliwemu oprogramowaniu działanie. Przy poprawnie skonfigurowanym systemie, praktycznie nie ma metody na uzyskanie przez proces praw administratora. A jeśli robi cokolwiek nieczystego na prawach usera, to się go ubija jednym ruchem.
[...] a jakiś czas temu Apple zachęcał do instalacji oprogramowania antywirusowego. [...]
I tu właśnie powinno być moje pytanie/a :
Jakiego ? Co zaleca aplepaple ?
Ja osobiście zaczynam sie zastanawiać czy F-Secura sobie zainstalować .
a może ClamXav (http://www.clamxav.com/)? Korzysta z silnika ClamAV, którego użytkuje wraz z pingwinem ;o) głównie do skanowania maili (obustronnie) i takich tam pierdół, coby mi się śVista nie zepsuła (bardziej, niż to wykombinował małomiękki).
aha, za powyższą stroną:
Back in the days before OS X, the number of viruses which attacked Macintosh users totalled somewhere between about 60 and 80. Today, the number of viruses actively attacking OS X users is...NONE!
kowalski
04-02-2009, 13:43
Na 'poprawnie skonfigurowanych' Windowsach jest inaczej?
Panowie, Panowie.... Wirusy mają ciężkie życie z powodu unixopodobnemu systemowi uprawnień. To jest banalnie prosta w założeniu idea, niemal całkowicie uniemożliwiająca złośliwemu oprogramowaniu działanie. Przy poprawnie skonfigurowanym systemie, praktycznie nie ma metody na uzyskanie przez proces praw administratora. A jeśli robi cokolwiek nieczystego na prawach usera, to się go ubija jednym ruchem.
Na 'poprawnie skonfigurowanych' Windowsach jest inaczej?
Oczywiście.
Niewielka jest różnica, windows w bardzo podobny sposób ustawia uprawnienia do plików i z poziomu użytkownika nie za wiele można zrobić.
Tylko mało kto konfiguruje sobie windowsa z wykorzystaniem nawet domyślnych ograniczonych użytkowników.
A przy 'instalacjach' programów zazwyczaj i tak dajesz root-a jak w windowsnie tak i w unixach - więc wszelkie pola do popisów dla trojanów dokładnie takie same.
Niewielka jest różnica, windows w bardzo podobny
Oj, nie. To podobieństwo jest tak małe, że praktycznie wcale go nie widać.
A przy 'instalacjach' programów zazwyczaj i tak dajesz root-a
W systemach unixopodobnych, istnieje wyraźne wydzielenie części systemu i użytkownika. W windowsach niby są konta użytkownika, ale to niekonsekwentna, dziurawa proteza.
david555
04-02-2009, 20:52
http://www.sophos.com/products/enterprise/endpoint/security-and-control/8.0/mac/
fakt, że unixsowe systemy są z założenia szczelniejsze bo tam jest niemal fizyczny dostęp do plików i folderów, a windows to taki "matrix" na to. Tylko, że nakładki graficzne na lina czy os-x też tworzą ograniczenia w restrykcjach dostępu i trzeba używać konsoli a na tym nie każdy się zna. Uważam, że win z firewallem (nie koniecznie nawet z antywirem) i rozsądne surfowanie po sieci w zupełności tworzy ten system bezpiecznym.
Zapewne jak rynek unixów byłby znacznie większy to tam też zaczęłyby się pojawiać dziury.
człowiek potrafi. :)
Zapewne jak rynek unixów byłby znacznie większy to tam też zaczęłyby się pojawiać dziury.
człowiek potrafi. :)
Rynek unixów w zastosowaniach serwerowych jest zdaje się sporo większy niż win. A na win w pół roku po premierze już był wirus, włamujący się bez problemu na bezczela jako sa, do MSSQL. A czy ktokolwiek słyszał o wirusie włamującym się do MYSQL czy PGSQL?
@Tom1 - rozdzielenie systemu od użytkownika - niby jakie? Foldery użytkownika są również rozdzielone - winda w document and settings a w lin jakiś dowolny katalog najczęściej home... konfiguracje użytkowników są rozwalone podobnie - w domowym katalogu w obu systemach i potem po całym systemie rejestrach, plikach konfiguracyjnych i innych.
@Tofifik - hm.. jak mnie się wydaje to jest dokładnie odwrotnie - to linux nie daje dostępu bezpośrednio do urządzenia użytkownikowi - w przeciwieństwie do windowsa - i to może być to niebezpieczeństwo windowsa.
a system dostępu do plików - dostęp na zasadach grypa, właściciel, wszyscy jest identyczny w obu systemach. Nie chce wychwalać tu windowsa - ale zwrócić uwagą na to, że i w tym systemie można sporo podziałać. A największe niebezpieczeństwa niesie jego nieodpowiednia konfiguracja - domyślnie wybierana z jednym użytkownikiem - administratorem - strasznie nieodpowiedzialna.
Fakt faktem windowsa konfiguruje się znacznie trudniej i tylko w sposób jaki wymyślił sobie twórca... brak ogólnodostępnych how to plasuje linuxa tu korzystniej.
A statystyki windowsowych serwerów nie są jeszcze tak tragiczne dla monopolisty ;) No i na unixy - też się włamują. Ale my tu nie o serwerach a o stacjach roboczych raczej.
@Tom1 - rozdzielenie systemu od użytkownika - niby jakie?
Niech Pan zatem spróbuje z prawami użytkownika, zrobić cokolwiek szkodliwego systemowi.
david555
08-02-2009, 22:05
Do zabezpieczenia komputera, najlepsze są rozwiązania sprzętowe, np. reklamowana już kiedyś przeze mnie MAGIC CARD.
Radzę poczytać o tym wynalazku.
http://www.innovativeeducation.com/educationalsoftware/Lab_Management/Magic_Card/magic_card.html
Niech Pan zatem spróbuje z prawami użytkownika, zrobić cokolwiek szkodliwego systemowi.
W windowsie czy linuxie? W obu w zależności od ustawień będzie można więcej lub mniej.
W windowsie czy linuxie? W obu w zależności od ustawień będzie można więcej lub mniej.
W obu na ustawieniach zgodnych z podstawową polityką bezpieczeństwa. Pod win bez problemu dostanie Pan dostęp do newralgicznych elementów systemu z prawem do zapisu. W linuxach tylko co najwyżej do oglądania. Pod win, bez dodatkowych narzędzi, nie ma szans na znalezienie procesu który właśnie rozsyła reklamy. W linuxach jest to banalne. Różnic jest wiele, a najlepszym świadectwem na skuteczność rozwiązania zastosowanego w linuxach, jest jak wspomniałem, niemal brak szkodliwego oprogramowania.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.