Zobacz pełną wersję : F80 to analogowy ideał
Oto dlaczego:
1. Pewny i szybki 5-polowy AF, bez porownania do f4, f801, f90(x).
2. Lekki korpus, lekkie baterie. W zestawie z 50 1.8 nic nie wazy i nie rzuca sie w oczy!
3. Opcjonalna siatka na matówce
4. Jedyny korpus Nikona drukujący parametry ekspozycji pomiędzy klatkami (model F80s). Jedyny dorównujący (ale tez nie bardzo, bo trzeba kabelek kupic i komputra użyć) to F6, kosztujący tyle co samochod.
5. Wszytkie ważne parametry widoczne w wizjerze.
6. Genialna ergonomia (np. dedykowana zębatka do PASM, wybierak do pól fokusa).
7. Bezblędne naświetlanie slajdow.
Jest to oczywiście moja subiektywna opinia. Dla kogos np. plastikowosc i lekka waga aparatu bedzie pewnie wada. Analoga uzywam rzadko, a jesli uzywam, to w podrozy, fotografujac ludzi. Nie bawi mnie reczne ostrzenie i fotografowanie wazonów ze statywu.
F100 - cieższy (znacznie, biorąc pod uwage baterie), brak wybieraka do AF, brak lampy.
F4, F5 - szkoda gadac, cegly do walki wrecz, w dodatku F4 ze zdecydowanie gorszym AF.
Ciekaw jestem Waszych opinii n.t. F80 i innych analogowych puszek.
sprocket
30-01-2009, 01:49
Każda sroczka swój ogonek chwali ;)
spiritwood
30-01-2009, 01:51
F2 to analogowy ideał.
1. Całkowicie mechaniczna lustrzanka
2. Chyba najlepszy światłomierz pośród nikonowskiej analogowej stajni
3. Kompatybilność ze wszytkimi obiektywami (WSZYSTKO za wyjątkiem G)
4. 6 czy 7 wymiennych pryzmatów - od kominków na eye-level skończywszy
5. Wrażenia estetyczne - bezcenne
6. Wrażenia manualne - jak obcowanie ze szwajcarskim zegarkiem.
Dla mnie F2 jest najlepszą manualną lustrzanką Nikona. SUBIEKTYWNIE. Szukałem jakieś sześć lat, żeby sobie kupić w idealnym stanie. W końcu znalazłem dzięki Grays of Westminster, choć zdaję sobie sprawę z tego, że pewnie przepłaciłem... Ale co tam ;)
Tak naprawdę temat jest bardzo szeroki: dla każdego idealna analogowa lustrzanka to będzie coś kompletnie innego. Gdyby mnie było stać - zapewne powiedziałbym F6, ale że nie miałem personalnie do czynienia - powiem F2.
Był by to bardzo dobry aparat, gdyby nie trzeba było kupować do niego specjalnych baterii, to prawda.
spiritwood
30-01-2009, 01:58
Do F2? Toż to zwykłe V 76 PX do dostania u każdego zegarmistrza.
F3 to analogowy ideał.
1. CW 80/20 chyba najlepszy swiatlomierz z nikonowskiej stajni
2. Kompatybilność ze wszytkimi obiektywami (WSZYSTKO za wyjątkiem G)
3. kilka wymiennych pryzmatów , nascie wymiennych matowek
4. Wrażenia estetyczne - bezcenne
5. Wrażenia manualne - jak obcowanie ze szwajcarskim zegarkiem.
6. Z motorem mozna sie na wiejskiej dyskotece napierdzielac :D
7. 100% kadru w wizjerze.
To tak parafrazujac... ;p Tak czy siak tylko jedno cyfrowe F ;)
pisałem oczywiście o F80, który ma większe zapotrzebowanie niż tylko światłomierz i kwestia baterii już się liczy.
sprocket
30-01-2009, 02:01
F80 tylko w jednym bije wszystkie Nikony na głowe :) - najcichsza i najbardziej delikatna praca migawki.
Reszta to co napisales Kamil to temat rzeka gorszych i lepszych funkcjii :)
A wlasnie: F100 tez ma wybierak AF jak bys nie wiedzial.
F80 tylko w jednym bije wszystkie Nikony na głowe :) - najcichsza i najbardziej delikatna praca migawki.
Wrazenia sluchowe - bezcenne :) A tak na serio, to ma duze znaczenie. Migawką F801 mozna spiacego obudzic. Dziwie się, ze topowe modele (F5, F6) nie maja funkcji cichej migawki. Od tego czasem uwarunkowane jest zrobienie jakiegokolwiek zdjecia.
Wrazenia sluchowe - bezcenne :) A tak na serio, to ma duze znaczenie. Migawką F801 mozna spiacego obudzic. Dziwie się, ze topowe modele (F5, F6) nie maja funkcji cichej migawki. Od tego czasem uwarunkowane jest zrobienie jakiegokolwiek zdjecia.
Za to jak ci sie film skonczy w miejscu gdzie musisz zachowac cisze to jestes ze swoim f80 ugotowany :D
Z tą migawką/waleniem lustra to prawda. Skromniejszy i uboższy F70 też pracuje cichutko i również szkoda, że żre takie dziwne baterie.
enthropia
30-01-2009, 02:53
Heh... ja generalnie lubię ciężkie aparaty, dlatego plastikowości F80 nie biorę za zaletę. ;)
Migawka/lustro faktycznie ciche... może nawet za ciche - nabyłem odruchu kontrolowanie licznika przed zdjęciem, bo czasem na ulicy czy w mniej cichym miejscu nie słychać, czy zdjęcie się pstrykło, czy nie. ;)
Wada... te cholerne CR123... na szczęście szybko ich nie połyka.
Aparat co prawda odziedziczyłem, ale jak sobie przypomnę, że siostrunia zapłaciła za niego (z 28-100G) w swoim czasie 3600 zł... zgroza. :)
Heh... ja generalnie lubię ciężkie aparaty, dlatego plastikowości F80 nie biorę za zaletę. ;)
Kup MB16, jest wyraźnie ciężej.
Dzwięk migawki wspaniały, nie to co w cyfrakach.
eee...ideałem to jest F90x ;)
...dla mnie :)
Jak widać każdy ma inne preferencje. Dla mnie ideałem był F5, bo dawał wszystko co może dać analog, a ciężar dla mnie to nie problem. Już nawet F6 nie dawał tyle, bo np. zrezygnowano z wbudowanego gripa z pionowym spustem oraz z wymiennych wizjerów.
Też kocham F80
ale koniecznie z MB16
Szelest migawki i bezbłędny pomiar światła pod slajdy - za to go lubię
tyle tylko, że od 3 lat do niego nie sięgałem ;)
a zbudowanego na F80 fuji S3pro do tej pory b. często używam
f 80 - miałem z nim styczność, jak zresztą z większością (może nawet ze wszystkimi ) nikonami serii F i byłem baaaardzo szczęśliwy z tego aparatu, że go NIE MUSZĘ dłużej używać, 1 - za lekki, po podczepieniu ciężkiego szkła leciał mi, 2- funkcje użytkownika - PO CO !!! - musiałem użyć aparatu po kimś bez instrukcji dodatkowej i poprzednik wyłączył podgląd głębi ostrości i.....dupa z cyferkami - 3- ktoś napisał, że ideał do diapozytywów, to wybaczcie ale chyba ich nie robił bo przy wizjerze pokrywającym 80 parę % kadru to żenada dla producenta, bo niech ktoś spróbuje zrobić nim reprodukcje na dia - POWODZENIA - aparat chyba zrobiony dla osób które chciały mieć droższy aparat z dużą ilością funkcji be zprecyzowanego do końca odbiorcy - dla mnie ideałem aparatu niedoścignionym do dziś mimo tylu bajerów obecnych teraz była MINOLTA 9000 AF
A moje F5 naswietla między klatkmi, co do cichej migawki to nie ma żaden aparat takiej funkcji. Jest yylko opcja z cichszym przesuwem w seryjnych zdjeciach.
enthropia
30-01-2009, 13:39
co do cichej migawki to nie ma żaden aparat takiej funkcji
Ale nikt tu nie mówi o funkcji. ;)
W F80 migawka jest po prostu cichsza niż np. we współczesnych aparatach, zwłaszcza cyfrakach, jak pisał wlopis.
I w tym rzecz.
rozmowa ciekawa, nie rozumiem tylko, po co mnożyć wątki.
Sowulus12
30-01-2009, 14:29
A ja sobie kupie F80, miałem kiedyś i sprzedałem (bez sensu) tylko nie mogę upolować ładnej sztuki - już dwa oglądałem i wyglądały jakby je właściciel ciągał za sobą na sznurku po chodniku brrrrrrrr
A ja sobie kupie F80, miałem kiedyś i sprzedałem (bez sensu) tylko nie mogę upolować ładnej sztuki - już dwa oglądałem i wyglądały jakby je właściciel ciągał za sobą na sznurku po chodniku brrrrrrrr
Dlatego nie kupuję sprzętu używanego :).
Prawdę mówiąc, właściwie pisząc :), F80 mam z przypadku, nie jest to ideał ale sobie go cenię. Związałem sie z nim na dłużej. Mam przyjemność raz na kilka tygodni włożyć dosłownie jakiś film, nie ważne jaki i pofotografować nim, tak jak inni forumowicze wypić lampkę dobrego wina, to wszystko.
Jestem daleki od dorabiania jakiejkolwiek ideologii.
dlatego nie kupuję sprzętu używanego, :)
Moje kondolencje :D
Moje oba aparaty z podpisu sa w stanie prawie idealnym wizualnie i idealnym technicznie , a ceny jak za nowe nie mialy .... i cale szczescie bo bym musial na kazdy z nich wylozyc 3 - 4 raza wiecej...
Wiec albo Ci sie wielce powodzi albo niestety caly analogowy swiat poza Twoja F80 bedzie dla Ciebie niedostepny. Viva la Cyfra :D Nowa pachnaca , nie zajechana , w rok -50% na watosci ;p
Eh...
Sowulus12
30-01-2009, 15:00
Dlatego nie kupuję sprzętu używanego :).
Prawdę mówiąc, właściwie pisząc :), F80 mam z przypadku, nie jest to ideał ale sobie go cenię. Związałem sie z nim na dłużej. Mam przyjemność raz na kilka tygodni włożyć dosłownie jakiś film, nie ważne jaki i pofotografować nim, tak jak inni forumowicze wypić lampkę dobrego wina, to wszystko.
Jestem daleki od dorabiania jakiejkolwiek ideologii.
No tak, ale gdzie kupić nowy...
No tak, ale gdzie kupić nowy...
W necie ? http://tinyurl.com/byskgo ?
Gdyby jeszcze wysylal do polski....
Jak ci cena za dziewiczosc pasuje to no problem ....
Sowulus12
30-01-2009, 15:02
Moje kondolencje :D
Moje oba aparaty z podpisu sa w stanie prawie idealnym wizualnie i idealnym technicznie , a ceny jak za nowe nie mialy .... i cale szczescie bo bym musial na kazdy z nich wylozyc 3 - 4 raza wiecej...
Wiec albo Ci sie wielce powodzi albo niestety caly analogowy swiat poza Twoja F80 bedzie dla Ciebie niedostepny. Viva la Cyfra :D Nowa pachnaca , nie zajechana , w rok -50% na watosci ;p
Eh...
Mort, ale tak nie można pisać - ludzie mają różne preferencje, ja też jak mogę to kupuje rzeczy nowe, wiem że tracą na wartości i nie jestem miliarderem, ale tak lubię, wole mieć jedną nowa niż dwie używane.
No tak, ale gdzie kupić nowy...
F80 to się chyba już nie da...
A może iść na całość? :twisted:
http://www.sklepfotograficzny.pl/aparaty-analogowe/Nikon/F6/
Sowulus12
30-01-2009, 15:04
W necie ? http://tinyurl.com/byskgo ?
Gdyby jeszcze wysylal do polski....
Jak ci cena za dziewiczosc pasuje to no problem ....
O nieeeee, tak to nie dla mnie, ja jestem macantem - muszę pomacać zanim kupie...nie, nie ;)
Sowulus12
30-01-2009, 15:06
F80 to się chyba już nie da...
A może iść na całość? :twisted:
http://www.sklepfotograficzny.pl/aparaty-analogowe/Nikon/F6/
Tak mi się też wydaje, szukałem trochę.
F6 - cena powala, ale fajny sprzęt ;)
O nieeeee, tak to nie dla mnie, ja jestem macantem - muszę pomacać zanim kupie...nie, nie ;)
No to trzeba polowac , pewnie sie znajdzie , bo ktos gdzies wykopie z szafy.
A co do poprzedniego postu : Mozna jak ktos sobie lubi nakladac iracjonalne ograniczenia to czemu nie mozna wytknac straty? Dopiero potem autor dopisal ze F80 urzywa okazyjnie wiec o jakies wieksze potrzeby analogowe nie ma co go posadzac wiec nic pewnie nie traci... I nie jest problemem utrata wartosci ... problemem jest brak tego sprzetu nowego , niedlugo bedzie coraz gorzej ze stanem bdb ... bo chetnych coraz wiecej a nikt juz tego nie robi... nie mowiac o tym ze ceny beda rosly....
Oto dlaczego:
1. Pewny i szybki 5-polowy AF, bez porownania do f4, f801, f90(x).
2. Lekki korpus, lekkie baterie. W zestawie z 50 1.8 nic nie wazy i nie rzuca sie w oczy!
3. Opcjonalna siatka na matówce
4. Jedyny korpus Nikona drukujący parametry ekspozycji pomiędzy klatkami (model F80s). Jedyny dorównujący (ale tez nie bardzo, bo trzeba kabelek kupic i komputra użyć) to F6, kosztujący tyle co samochod.
5. Wszytkie ważne parametry widoczne w wizjerze.
6. Genialna ergonomia (np. dedykowana zębatka do PASM, wybierak do pól fokusa).
7. Bezblędne naświetlanie slajdow.
Ale żeś zrobił reklamę F80.
Miałem zamiar kupić go za jakiś czas, a po Twojej wypowiedzi to ceny znowu skoczą w górę.
:-D
A ja sobie kupie F80, miałem kiedyś i sprzedałem (bez sensu) tylko nie mogę upolować ładnej sztuki - już dwa oglądałem i wyglądały jakby je właściciel ciągał za sobą na sznurku po chodniku brrrrrrrr
Zalezy ile chcesz dac. Za 300zl znajdziesz idelany komplet pudelkowy. To duzo?
F100 - (...) brak wybieraka do AF
Że czego brak?
Tak se czytam.. i coś mnie intuicja gna na alledrogo, sprawdzić czy tam kto z Krakowa nie chce pchnąć 80tki.. ;)
f 80 - miałem z nim styczność, jak zresztą z większością (może nawet ze wszystkimi ) nikonami serii F i byłem baaaardzo szczęśliwy z tego aparatu, że go NIE MUSZĘ dłużej używać, 1 - za lekki, po podczepieniu ciężkiego szkła leciał mi, 2- funkcje użytkownika - PO CO !!! - musiałem użyć aparatu po kimś bez instrukcji dodatkowej i poprzednik wyłączył podgląd głębi ostrości i.....dupa z cyferkami - 3- ktoś napisał, że ideał do diapozytywów, to wybaczcie ale chyba ich nie robił bo przy wizjerze pokrywającym 80 parę % kadru to żenada dla producenta, bo niech ktoś spróbuje zrobić nim reprodukcje na dia - POWODZENIA - aparat chyba zrobiony dla osób które chciały mieć droższy aparat z dużą ilością funkcji be zprecyzowanego do końca odbiorcy - dla mnie ideałem aparatu niedoścignionym do dziś mimo tylu bajerów obecnych teraz była MINOLTA 9000 AF
Fxx nigdy nie były to serie profi! więc używanie F80 do reprodukcji to jest to troche uciążliwe jednak 92% to nie żadna trgedia! jednak znalazł swoich odbiorców co widac na forum! ideał Tak bo nie myśli za fotografa, a bycie świadomym niedomagań sprzętu nie przeszkadza w robieni zdjęc. Przepraszam ale to nie wina aparatu F80 że poprzednik zgubił instrukcję!
sam zaczynałem od F80, mam go nawet do tej pory, bo jak go chciałem sprzedać, to żona nie pozwoliła i chwała jej za to, bo sprzedaż za 300zł to grzech
fakt, jest to wyśmienity korpus, ale ma jedną poważna wadę: brak współpracy z manualami, stąd też wymieniłem go na F100
dorzucę jeszcze słówko w kwestii kupowania nowego/używane sprzętu: zawsze można znaleźć używkę w idealnym stanie. Większość mojego sprzętu kupiłem jako używki, ale bez lupy nikt nie byłby w stanie stwierdzić czy był on używany :)
dorzucę jeszcze słówko w kwestii kupowania nowego/używane sprzętu: zawsze można znaleźć używkę w idealnym stanie. Większość mojego sprzętu kupiłem jako używki, ale bez lupy nikt nie byłby w stanie stwierdzić czy był on używany :)
Tez sie tak staram kupowac , niestety zakup na ebay.com czy co.uk obarczony jest pewnym ryzykiem, naszczescie rozwaga i nie uleganie emocja sprawilo ze kazda z zakupionych rzeczy bedaca jednak urzywana wyglada bdb.
Tyle ze z drugiej strony jak sie jakas ryska przydazy to strasznie boli , najlepiej miec po 2 egzemplarze to fotografowania nim i do fotografowania jego :D No ale jak na 21latka (F3) i 30latke (Dzesi) trzymaja sie swietnie :) Nie chce nawet myslec gdzie beda wspolczesne cyfrowe aparaty za tyle lat....
EDIT: Ktos szukal F80 jak nowego ? To jest F80D czarny od 250zl na alledrogo :) w dziale manualne :D Czyli ktos odkopal i sprzedaje
F80 ideal? Dobre sobie, chyba kolega robil tylko cyframi i kupil ostatnio F80.
F80 ma 3 powazne wady:
1. wizjer ... ciemny, malokontrastowy, za niski punkt oczny
2. baterie zdychajace bez ostrzezenia. Zdjecie - bateria full, zdjecie - migawka nie wyzwala, aparat matrwy, wskaznik baterii pokazuje 0.
3. wykastrowany bagnet z symulatora przyslony
Idealem bylo F3/FE2/FM3a/FA z matryca zamiast filmu, z przelacznikiem czulosci (100-200-400-800), slotem na karte i niczym wiecej.
Idealem bylo F3/FE2/FM3a/FA z matryca zamiast filmu, z przelacznikiem czulosci (100-200-400-800), slotem na karte i niczym wiecej.
a jaki był problem, żeby takie coś stworzyć? np. jako cyfrową tylną ściankę?
podstawowy: to by było zbyt tanie :D
F80 ideal? Dobre sobie, chyba kolega robil tylko cyframi i kupil ostatnio F80.
F80 ma 3 powazne wady:
1. wizjer ... ciemny, malokontrastowy, za niski punkt oczny
Nie zgodze sie. Mam porownanie do (podobno) swietnego wizjera f801 i zdecydowanie wole ten z F80. Wysoki punkt oczny powoduje to, ze parametrow ekspozycji nie widac, trzeba 'zagladac' w rogi kadru. Co do jasnosci - nie zauwazylem przepasci. A czy to kryje 92%, czy 94% kadru - powiedzmy szczerze, ma to male znaczenie. Procent pokrycia liczony jest od powierzchni, 5% jest prawie niezauwazalne.
Idealem bylo F3/FE2/FM3a/FA z matryca zamiast filmu, z przelacznikiem czulosci (100-200-400-800), slotem na karte i niczym wiecej.
Idealem do czego?? Bo reportaż, fotografia sportowa odpada, zostaje krajobraz, ktory wtedy lepiej pstrykac Velvia na srednim formacie.
3. wykastrowany bagnet z symulatora przyslony
Nie rozumiem. Chodzi o podglad glebi ostrosci? Jest, i to zdecydowanie lepszy, niz mechaniczna popychajka z f801. Zreszta, nigdy w zyciu nie uzylem (i chyba nie uzyje, tak jak wiekszosc z nas) funkcji podgladu GO.
tez mam porownanie do f4, f3, f2, f90x, fm2, nikkormata
f80 jest swietny
w wielu miejscach lepszy od wszystkich wymienionych
jest delikatny ale nie tak jak mozna by sie spodziewac.
najwieksza jego zaleta jest jednak wyjatkowo cicha migawka
wielu swiatowej slawy fotografow dzikiej przyrody uzywa go do zdjec plochliwych obiektow.
nie nazwalbym go jednak idealnym. szczerze mowiac zadnego z moich aparatow z roznych systemow nie nazwalbym idelanym. sa swietne, kazdy do czegos innego. tylko tyle i az tyle.
olo
a jaki był problem, żeby takie coś stworzyć? np. jako cyfrową tylną ściankę?
podstawowy: to by było zbyt tanie :D
W ogóle tylne ścianki cyfrowe do F3 i F4 były zrobione przez Kodaka. Ale na logikę takie rozwiązanie musiało by przegrać z nowym korpusem cyfrowym i na pewno było by gorsze, gdyby kontynuowano rozwój.
na pewno było by gorsze, gdyby kontynuowano rozwój.
Oj, niekoniecznie... można by długie dyskusje na ten temat prowadzić ;)
przede wszystkim nigdy nie wymyślono by formatu DX. nie mówię, że to idealne rozwiązanie, ale działające i.... właśnie tanie.
Jak widać każdy ma inne preferencje. Dla mnie ideałem był F5, bo dawał wszystko co może dać analog, a ciężar dla mnie to nie problem. Już nawet F6 nie dawał tyle, bo np. zrezygnowano z wbudowanego gripa z pionowym spustem oraz z wymiennych wizjerów.
Oj tak, na wspomnienie łza się w oku kręci. I nie sądzę, że ktokolwiek oddał by go za F80.
Nie rozumiem. Chodzi o podglad glebi ostrosci? Jest, i to zdecydowanie lepszy, niz mechaniczna popychajka z f801. Zreszta, nigdy w zyciu nie uzylem (i chyba nie uzyje, tak jak wiekszosc z nas) funkcji podgladu GO.
Nie, chodzi po popychasz do wspolpracy ze szklami manualnymi.
Jak kolega nie uzywal nigdy podgladu GO to nie mamy o czym rozmawiac. Bez tego nie da robic sie zdjec jak do tego jeszcze szklo nie ma dobrej skali glebi ostrosci (zaden wspolczesny zoom czy stalka nie ma dobrej skali glebi ostrosci na korpusie).
Swoja droga F801 ma niezly wizjer (klasy F80) ale daleko mu do tego co jest znane z F3/FE2/FM2/FA/FM2a.
I nie kazdy zajmuje sie repotazem czy fotografia sportowa. Sa tacy dla ktorych samo robienie zdjec jest frajda i nie wazne czy na cyfrze czy na analogu. Nie potrzebuje miliona dodatkow aby bawic sie fotografia, ale mam obrzydzenie przed zasiadnieciem do komputera po robienia zdjec cyfrowka. 100x bardziej bawi mnie krecenie koreksem.
Na szczescie mam w domu wlasnego fotoedytora i nie musze obraciac zdjec sam.
marcin_G
06-02-2009, 20:08
Dla mnie F80 to porażka jako korpus analogowy, bo nie pracuje z optyką MF
To jego główny minus, który powoduje, że dla mnie gra w tej samej lidze, co F-401, F50 czy inne jakieś tam F55
Aha - i nie lubię aparatów, w których matówka porzebuje zasilania, by pokazać ostry obraz. Nie, nie F80 - dziekuję......
Mój ideał: F2, F3, FM, FM2, FE-2.
choć nie są bez wad:
F2 - wada bardzo prozaiczna: egzemplarze w super stanie są nieosiągalne lub kosmicznie drogie, brak wizjerów z sankami mocowania lamp błyskowych.
F3 - brak sanek ISO do mocowania lamp błyskowych, tylko 1/80 synchro, tylko jeden czas mechaniczny
FM - nie pokazuje 100% kadru, niewymianne matówki
FM2 - nie pokazuje 100% kadru
FE2 - nie pokazuje 100% kadru, tylko jeden czas mechaniczny
F3 - brak sanek ISO do mocowania lamp błyskowych, tylko 1/80 synchro, tylko jeden czas mechaniczny
synchro z 1/60 i taki sam czas mechaniczny , 1/80ta masz na rozbiegowce...
Dla mnie analogowym idealem jest F4, ale jako ze nie uzywam szkiel AF to wybralem F3, z motorem prezentuje sie cudownie :)
marcin_G
06-02-2009, 21:28
synchro z 1/60 i taki sam czas mechaniczny , 1/80ta masz na rozbiegowce...
:)
... ale pozycja "X" na pokrętle czasów to właśnie 1/80s i TO jest najkrótszy czas synchronizacji - identyczny zresztą jak w F2....Ech, te roletki tytanowe....
... ale pozycja "X" na pokrętle czasów to właśnie 1/80s i TO jest najkrótszy czas synchronizacji - identyczny z resztą jak w F2....Ech, te roletki tytanowe....
Faktycznie moj blad ... jak sie nie fleszuje to sie gupoty pisze :D Cos mi sie gdzies kiedys do glowy wbilo ze jest 1/60ta... ;) I po co mi dali instrukcje jak i tak nie przeczytalem :D
rzeczywiscie to jak sie f3 prezentuje z motorem to jest tu kluczowe!!!
musze sie poprzygladac swojemu sprzetowi - moze sprzedam troche szitu i kupie cos co sie lepiej prezentuje
olo
rzeczywiscie to jak sie f3 prezentuje z motorem to jest tu kluczowe!!!
musze sie poprzygladac swojemu sprzetowi - moze sprzedam troche szitu i kupie cos co sie lepiej prezentuje
olo
A kto napisal ze kluczowe ? Zabawny chcesz byc czy taki juz okres tworczej niemocy ? Sprzedaj , nie sprzedawaj , a kogo to w ogole obchodzi twoj szit ?
I ja wtrącę swoje 3 grosze. Moim zdaniem nie do pobicia jest NF4 - z paru powodów.
1. Niezniszczalny
2. B.prosta obsługa przy pomocy pokręteł i przycisków.
3. Absolutnie niemoźliwe przypadkowe otwarcie i naświetlenie filmu.
4. Moźliwość zasilania 4xAA lub 6xAA
5. Zdejmowany pryzmat daje możliwość robienie zdjęć z podłogi bądź z "góry" i jednoczesnego podglądu od dołu
6. Obsługuje wszystkie obiektywy Nikona
7. Jedyną jego wadą jest niemożliwość pracy bez baterii.
Używałem tego aparatu ponad 10 lat, dwa lata temu odsprzedałem koledze - trafił w dobre ręce, do entuzjasty fotografii tradycyjnej.
Trochę teraz jest mi go żal, ale po prostu go nie używałem.
Mort
mnie obchodzi
cos taki nerwowy? wez cos na uspokojenie bo zanim tu na dobre zagoscisz to cie moze zawal trafic.
napisales bezsensowne haslo to trza sie posmiac
spokoju na lykend zycze.
olo
Feed i Zenith - wymiatają!
Pamiętam czasy, kiedy właśnie to były wymarzone puszki polskich fotoamatorów okresu realnego socjalizmu.
Pozostałe były w horrendalnych cenach dolarowych w Pewexach lub ukradkiem przywożone z nielicznych wojaży w zachodnią stronę.
I komu to "kurna" przeszkadzało?
eldritch
08-02-2009, 17:25
Oto dlaczego:
1. Pewny i szybki 5-polowy AF, bez porownania do f4, f801, f90(x).
2. Lekki korpus, lekkie baterie. W zestawie z 50 1.8 nic nie wazy i nie rzuca sie w oczy!
3. Opcjonalna siatka na matówce
4. Jedyny korpus Nikona drukujący parametry ekspozycji pomiędzy klatkami (model F80s). Jedyny dorównujący (ale tez nie bardzo, bo trzeba kabelek kupic i komputra użyć) to F6, kosztujący tyle co samochod.
5. Wszytkie ważne parametry widoczne w wizjerze.
6. Genialna ergonomia (np. dedykowana zębatka do PASM, wybierak do pól fokusa).
7. Bezblędne naświetlanie slajdow.
Jest to oczywiście moja subiektywna opinia. Dla kogos np. plastikowosc i lekka waga aparatu bedzie pewnie wada. Analoga uzywam rzadko, a jesli uzywam, to w podrozy, fotografujac ludzi. Nie bawi mnie reczne ostrzenie i fotografowanie wazonów ze statywu.
F100 - cieższy (znacznie, biorąc pod uwage baterie), brak wybieraka do AF, brak lampy.
F4, F5 - szkoda gadac, cegly do walki wrecz, w dodatku F4 ze zdecydowanie gorszym AF.
Ciekaw jestem Waszych opinii n.t. F80 i innych analogowych puszek.
ale bzdura
fotografowałem F80 przez dwa lata jako podstawowym i jedynym aparatem (w latach 2003-2005), uważam że jest to jeden z bardziej wkurzających Nikonów w historii.
Nijak się ma do F70, F90x czy F100 a nawet F801
Jedyną jego zaletą nad takim F70 jest kwestia zmienionego AFa
Ktoś kto kupuje ten aparat dzisiaj może uważać to za próg zaporowy, ale wtedy gdy ten aparat się pojawiał to wcale nie była taka oczywista zaleta "deklasująca konkurencję".
Ten aparat ma słaby wizjer, słabą ergonomię, jest wolny (wolniejszy nawet od F70), nie ma gripa ze spustem migawki, a jego wersja S była w tamtych czasach w sposób nieuzasadniony droga - prawie 1000 zł różnicy.
Do tego brak złącza 2pin lub 10pin uniemożliwiał zastosowanie wielu akcesoriów...
Do tego jest to aparat który przybił gwóźdź do trumny zmiany przesłony z pozimomu pierścienia na obiektywie.
ale bzdura
fotografowałem F80 przez dwa lata jako podstawowym i jedynym aparatem (w latach 2003-2005), uważam że jest to jeden z bardziej wkurzających Nikonów w historii.
Galen Rowell http://www.mountainlight.com/gallery.html nie uważał F80 za wkurzającą puszkę. Większość zdjęć w galerii powstała przy pomocy tego aparatu.
Zarzucanie F80 braku ergonomii, to jest dopiero bzdura. Blyskawiczna zmiana trybow PASM, dwa kółka do czasu/przysłony, korekcja ekspozycji, Matrix/Spot/CW, wybierak do pól AF, wszystko widoczne w wizjerze. Dla mnie jest to 99% pozycji, które potrzebuje. Wszystko mam pod kontrolą nie odywając wzroku od fotografowanego obiektu. Możesz wymienić jakąś funkcję (oprócz szkieł MF), którą używasz częściej niż raz na 100 zdjęć, a której brak w wizjerze f80?
Oto dlaczego:
1. Pewny i szybki 5-polowy AF, bez porownania do f4, f801, f90(x).
Co jak co, ale AF w F90 w porównaniu do tego w F80 to jest rakieta. Ma co prawda jeden czujnik, ale przewaga w szybkości jest bezdyskusyjna. Reszty nie używałem, nie będę się wypowiadał.
F100 - ... brak wybieraka do AF...
Natomiast tego to nie rozumiem - przecież F100 ma wybierak...
Ogólnie rzecz ujmując - z F80 byłem bardzo zadowolony... dopóki nie wziąłem w ręce F100. Jedyna przewaga F80 tkwi w niskiej wadze (jednak kosztem mniejszej wytrzymałości) i cichszym układzie migawka/lustro. Reszta cech moim zdaniem jednoznacznie przemawia za F100, przy takim porównaniu.
Czy to ideał nie wiem, pewnie są lepsze aparaty na tym świecie ale ja ze swojego F80 jestem baaardzo zadowolony i poleciłbym go każdemu. Dla tzw. zaawansowanego amatora ten aparat ma wszystko, czego potrzeba. A najważniejsze, że pokrętło trybów mnie nie obraża jakimiś zielonymi prostokącikami i widoczkami gór oraz księżyców. :mrgreen:
marcin_G
09-02-2009, 00:55
eRJot, a nie sądzisz, że zaawansowany fotoamator prędzej czy później zainteresuje sie optyką AI/AIS, a to tych fantastycznych obiektywów ten przetragiczny F80 wogóle się nie nadaje.....
W moim odczuciu był to kiedyś aparat dla zamożnego, ale niezoreintowanego w systemie Nikona, okazjonalnego pstrykacza...
Ten aparat ma słaby wizjer, słabą ergonomię, jest wolny (wolniejszy nawet od F70), nie ma gripa ze spustem migawki...
Rozumiem więc że wszystkie cyfrowe modele Nikona, zaczynając od D80 mają ergonomię do bani.
a nie sądzisz, że zaawansowany fotoamator prędzej czy później zainteresuje sie optyką AI/AIS
Nie, nie sądzę. Po pierwsze - w optyce obserwujemy rowniez postep i obecnie te fantastyczne stałki generują gorszy obrazek niż nowe obiektywy AFS, vide 14-24, 24-70. Po drugie - co ma wspolnego profesjonalizm z uzywaniem szkiel MF? Zapytaj Stiga, czy reportaz z meczu obleci manualnym obiektywem.
Witam was. Zapytam w tym wątku bo widzę że jest tutaj duży ruch. Szukam taniego Analoga do "zabawy". Zastanawiam się właśnie nad F80. Jak wypada wizjer w tym modelu? (porównując np. do F90). W zasadzie dla mnie to jest chyba najważniejsze aby ten aparacik miał dobry jasny wizjer. Jeżeli nie F80/F90 to może jakiś manual? Co można dostać za rozsądne pieniądze?
eRJot, a nie sądzisz, że zaawansowany fotoamator prędzej czy później zainteresuje sie optyką AI/AIS, a to tych fantastycznych obiektywów ten przetragiczny F80 wogóle się nie nadaje.....
W moim odczuciu był to kiedyś aparat dla zamożnego, ale niezoreintowanego w systemie Nikona, okazjonalnego pstrykacza...
Okazjonalny pstrykacz.....a zastanowiłeś się kim jest większość ludzi piszących na tym forum?
Nie każdego stać na sprzęt z wyższej półki i tego typu w zupełności im wystarczają.Nie każdy jest tak zaawansowanym fotografem jak Ty z bardzo dużymi potrzebami sprzętowymi.Nie....kupujacy F80 nie zastanowi się że prędzej czy pózniej zainteresuje się optyką AI/AIS,bo już się zastanowił i dlatego kupił takie body.Każdemu wedle potrzeb i możliwości.Powiedz mi który z cyfrowych body nie posiada programów tematycznych tak jak przetragiczny F80,jakie body wybrało Fuji do swojej S-ki.I co najważniejsze pewnie nie potrafi kompletnie wykonać udanego zdjęcia a bez AIS to już chyba mydło aberacje i co tam jeszcze istnieje.Może nie jest idealny ale większości fotografów służył i służy dobrze.I tak można pisać o każdym body które ma nad sobą jeszcze parę lepszych modeli.Nie ma ideałów.
Witam was. Zapytam w tym wątku bo widzę że jest tutaj duży ruch. Szukam taniego Analoga do "zabawy". Zastanawiam się właśnie nad F80. Jak wypada wizjer w tym modelu? (porównując np. do F90). W zasadzie dla mnie to jest chyba najważniejsze aby ten aparacik miał dobry jasny wizjer. Jeżeli nie F80/F90 to może jakiś manual? Co można dostać za rozsądne pieniądze?
Wizjer w F80 jest ciemniejszy i mniejszy niż w F90, wyraźnie, ale można z tym żyć.
Miałem kiedyś oba te aparaty. Najpierw kupiłem sobie nowe F80, po jakimś czasie stwierdziłem, że przydało by się drugie zapasowe body i kupiłem na alledrogo F90 używane. Kiedy zacząłem go używać, to natychmiast stał się on moim pierwszym body, a F80 poszedł na zapas.
Wolę F90, ale oba dobrze robią zdjęcia.
F90 ma jedną wielką zaletę jeszcze w porównaniu do F80: pracuje z manualami!!! Ale nie do końca gada z kolei ze szkłami typu G. Ale o tym pewnie wiesz.
Zresztą fakt, że dziś dużo starszy F90 kosztuje więcej niż F80 na rynku wtórnym też o czymś świadczy.
Manualne Nikony to inna bajka, marzy mi się F3, albo FM3a, ale na razie mam inne ważniejsze wydatki niestety...
No właśnie F3 można dostać w tej chwili za rozsądne pieniądze i się zastanawiam czy nie dołożyć bo dla mnie ten aparat ma w sobie coś magicznego. Tak samo jak FM/FM2 ale te sa już potwornie drogie :/.
eRJot, a nie sądzisz, że zaawansowany fotoamator prędzej czy później zainteresuje sie optyką AI/AIS, a to tych fantastycznych obiektywów ten przetragiczny F80 wogóle się nie nadaje.....
W moim odczuciu był to kiedyś aparat dla zamożnego, ale niezoreintowanego w systemie Nikona, okazjonalnego pstrykacza...
Ja, jak pisałem nieskromnie powyżej, jestem zaawansowanym fotoamatorem. Jeszcze trzy miesiące temu byłem tabula rasa jeśli chodzi o sprzęt Nikona. Przerobiłem wszystkie modele jako ich potencjalny nabywca, byłem już bardzo blisko kupna F-301 ale po namyśle i cennych radach (głównie z tego forum) zdecydowałem się na F80. I nie żałuję. Mam i analoga, i bardzo wygodny w użyciu aparat, a przy tym nie jestem odcięty od "współczesnych" szkieł, co uważam za rzecz ważną. Powtórzę: dla mnie ten aparat jest bardzo dobry, ma wszystko czego mi potrzeba a przy tym nie znajduję w nim żadnej rzeczy lub funkcji zbędnej. I nie zgodzę się, że to sprzęt dla "okazjonalnego pstrykacza", wskazuje na to choćby, pół żartem potraktowane przeze mnie we wcześniejszym poście, pokrętło trybów. W DSLR tej (średniej) klasy chyba tylko Pentax zdecydował się (i słusznie) na zrezygnowanie z trybów tematycznych. Rzekłem. Ale zasadniczo: co kto lubi! :)
F80 to jedna z bardziej kontrowersyjnych puszek Nikona. Odciecie sie od szkiel manualnych bez mikroprocesora, a danie swietnego pomiaru swiatla z F100. Ergonomia jego jest o niebo lepsza od kazdego Canona (nawet z wyzszej polki). Ma swoje wady i to nie male ale w tej klasie nie ma nic lepszego. Na nim oparto ergonomie D100, D70(s), D80, D90, Fuji S2pro i S3pro, duzo z jego ergonomii maja D200, D300, D700.
Moj F80 lezy i kurzy sie, ostatnio robil zdjecia 2 lata temu i nie zapowiada sie aby znow zaczal robic. Sprzedac raczej nie sprzedam z czystego sentymentu. Jak nachodzi mnie ochota na analoga to biore FE2.
Niebardzo rozumien negatywnej opini wyrażanej przez niektórych. Według mojej opini jedynym amatorskim aparatem który może się równać z F80 jest Minolta. Moje F80 sprawdzało się doskonale we wszystkich sytuacjach w jakich z nim byłem. I nigdy nie brakło mi możliwości używania MF, grupa docelowa na F80 raczej nie miała z tym problemu. Należy pamiętać że firmy istnieją po to żeby zarabiać i dlatego różnicują swoją ofertę.
Jako wieloletni użytkownik F80 napiszę: to nie jest analogowy ideał.
Ale nie można powiedzieć, że jest to zła puszka. Dla mnie była rewelacyjna.
Każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma .... . Po to Nikon robi różne body, aby każdy wybrał coś dla siebie.
Dlatego mam D100 :mrgreen:
Według mojej opini jedynym amatorskim aparatem który może się równać z F80 jest Minolta.
Ktora? Dynax 303 a moze X700 albo Dynax 9?
Tylko nie pisz Dynax 5, bo na papierze sa to podobne aparaty. Dynax 5 moze sie rownac co najwyzej z F75.
gALL
eldritch
10-02-2009, 18:13
Galen Rowell http://www.mountainlight.com/gallery.html nie uważał F80 za wkurzającą puszkę. Większość zdjęć w galerii powstała przy pomocy tego aparatu.
sorry, ale kto to jest ten Galen? i dlaczego uważasz, że to akurat takie istotne co on uważa bądź nie?
F80 jest IMHO konstrukcją co najmniej kontrowersyjną w zestawieniu z poprzednikami - tj. F601 i F70.
I mówię to jako osoba użytkująca F70 i F80 w czasach gdy były w produkcji - a nie w czasach gdy są kupowane jako dodatek do cyfry za 200 zł.
I tak uważam, że jego ergonomia jest do bani - zwłaszcza w porównaniu z F90 który był IMHO wzorem w tym zakresie.
Z drugiej jednak strony każdy lubi to co lubi. Ja tego aparatu nigdy nie lubiłem.
Po pierwsze uważam, że sposób w jaki mierzy światło nie dorasta do pięt F70 F90x.
Po drugie uważam, że jako następca F70 która nie miała oryginalnego gripa i była to jedna z największych jego wad powinien on mieć gripa ze spustem migawki.
Po trzecie aparat ten ma najbardziej idiotyczne rozwiązanie w zakresie pokrętła zmiany trybu pracy światłomierza jakie Nikon wymyślił kiedykowlwiek (niestety gdzieniegdzie dalej stosowane). Trudno to gówno przekręcić nawet gołymi rękami w pokojowej temperaturze, a o zrobieniu tego w rękawiczkach lub zmarzniętymi palcami nie ma mowy.
Po czwarte fakt że ten aparat ma dwa kółka jest rzeczą chyba normalną w klasie aparatów dla zawansowanych amatorów, które nie obsługują przesłony "po staremu" - czyli z pierścienia przesłony tak jak robiły to F70 i F90.
Po piąte kółko sterujące funkcjami - zwłaszcza samowyzwalacz - ma tę wadę, że trzeba pamiętać by go wyłączyć bowiem jest ustawiany na sztywno.
Po szóste czym się tu zachwycać jesli chodzi o kolko PASM? Kółko jak kółko.
Po siódme - kto używał wysokich minolt 600/800/7/9 a także nikonów F70 i F90x wie jakie są zalety "miękiego sterowania" - a zwłaszcza możliwośc zastosowania pamięci.
Po ósme - zastosowanie mechanicznego wężyka spustowego cholernego Ar-3 (chyba, już nie pamiętam) - co jak co ale nowe elektroniczne miękkie wężyki z dużym uchwytem dają nieporównywalną ergonomię pracy - a wiem o coś o tym bo używałem MC12b i teraz też używam wężyka elektronicznego.
Po dziewiąte - w tamtych czasach popularny był osprzęt dodatkowy dla F70 i F90 oparty o złącza 2pin i 10pin - których F80 nie posiadało.
Po dziesiąte - mały korpus robiony na nową wtedy modę lekkich i małych lustrzanek.
Po jedenaste F90 robi chyba 2,5 kl/s a już nawet F70 robił 3,7 w trybie H.
Po dwunaste opcja S - czyli naświetlanie parametrów było w 2000 roku sodtępne tylko dla mocno forsiastych ludzi - body było rzadko spotykane i dużo droższe.
Zalety F80 w stosunku do poprzedników:
- lepszy (5-polowy af)
- PGO
- podświetlany wyświetlacz
- WNK
- zmienna charakterystyka matówki
o to by było tyle
- no i oryginalny batterypack, ale pozbawiony sterowania
idealnego Nikona należałoby wybrać z kręgu Fm2 F3 F90x F100 F5
chociaż ja uważam, że idealny Nikon to F6 zwłaszcza w obecnej cenie - niestety król się narodził gdy już dawno było po monarchii
Po trzecie aparat ten ma najbardziej idiotyczne rozwiązanie w zakresie pokrętła zmiany trybu pracy światłomierza jakie Nikon wymyślił kiedykowlwiek (niestety gdzieniegdzie dalej stosowane). Trudno to gówno przekręcić nawet gołymi rękami w pokojowej temperaturze, a o zrobieniu tego w rękawiczkach lub zmarzniętymi palcami nie ma mowy.
Nigdy z tym pokrętłem nie miałem problemów, jak już wcześniej wspomniano wiele późniejszych modeli lustrzanek cyfrowych korzystało z rozwiązań modelu F100 i F80. Idę umyc dobrze ręce bo właśnie go trzymałem, domyśl się co :wink:.
sprocket
10-02-2009, 19:30
Pokretlo zmiany pomiaru swiatla to jest to co wlasnie F100 ma najgorsze z najgorszego, to w F80 jest OK
eldritch
10-02-2009, 19:31
domyśl się co :wink:.
...pokrętło
PS może masz zgrabne palce
Pokretlo zmiany pomiaru swiatla to jest to co wlasnie F100 ma najgorsze z najgorszego
właśnie... może macie jakiś sposób, żeby ten "klik" czyli blokadę usunąć? może na siłę-ale-delikatnie czyli na chama wyłamać?
...pokrętło
PS może masz zgrabne palce
tak, myślałem o pokrętle, myślę że się nie obraziłeś, pozdrawiam :)
lodzermensch
10-02-2009, 20:00
Dla kogos np. plastikowosc i lekka waga aparatu bedzie pewnie wada.
Ja jestem tym kimś.
Nie, nie sądzę. Po pierwsze - w optyce obserwujemy rowniez postep i obecnie te fantastyczne stałki generują gorszy obrazek niż nowe obiektywy AFS, vide 14-24, 24-70.
Pracowałeś choćby Nikkorem 50/1.4 AI-s, 28/2.8 AI-s, 28/3.5 AI, 55/2.8 AI-s? Te szkła potrafią zmieszać z błotem najnowsze szkła, zarówno jakością optyki jak i wykonania.
Ktora? Dynax 303 a moze X700 albo Dynax 9?
Tylko nie pisz Dynax 5, bo na papierze sa to podobne aparaty. Dynax 5 moze sie rownac co najwyzej z F75.
gALL
Chyba się nazywa 7, z takim ekranikiem z tyłu:-)
9 znacznie lepsza:-)
eldritch
10-02-2009, 22:02
tak, myślałem o pokrętle, myślę że się nie obraziłeś, pozdrawiam :)
no co Ty, oczywiście że nie,
dodam tylko że użyte przeze mnie słowo, którego w tej sytuacji już nie będę powtarzał (na G) - miało oznaczać "coś małego" a nie brzydko pachnącego...
jeszcze dodam, że ja wcale nie twierdzę, że to jest jakiś szczególnie nieudany Nikon (F80), chociaż wolałem o wiele bardziej mojego ukochanego, pierwszego Nikona - F70 - być może z subiektywnych powodów, przyjechał do mnie w 1998 r. z Andory, za ciężko zarobione 1.900 zł (kosztował wtedy w Polsce 2x więcej) - to jednak twierdzenie, że jest to analogowy ideał - to lekka przesada. Ale oczywiście autor wątku może tak uważać - dobrze by było żeby dodał, że dla niego! ;)
A co można powiedzieć o F-801 ? Jest dużo gorszy od F90 ? Jaki ma wizjer ?
Wizjer ma chyba taki sam, to trochę starsza "wersja" F90, poprzednik na tej samej półce. W wielu aspektach bardzo podobny, z tego co słyszałem ma wolniejszy AF i parę innych mniej znaczących róznic na niekorzyść, ale to też bardzo dobra pucha, napisz może do Jarka76, on ma F801 i bardzo sobie chwali, może coś więcej Ci podpowie.
cypherdid
11-02-2009, 10:39
Pokretlo zmiany pomiaru swiatla to jest to co wlasnie F100 ma najgorsze z najgorszego, to w F80 jest OK
A D3(x) nie ma przypadkiem podobnego jak F100??
Jeżeli chodzi o Analoga to najbardziej zależy mi na dobrym wizjerze. Aparat chce mieć dla siebie nie do pracy. Bo w pracy niestety tylko cyfra z wiadomych powodów. Myślę że pewnie analogiem będę robił głównie na stałkach i MF (no w górach jakiś szeroki zoom by się przydał ale to kiedy indziej bo troche kosztują) więc F801 wydaje mi się ok a mogę go dostać za śmieszne pieniądze :).
Jeżeli chodzi o Analoga to najbardziej zależy mi na dobrym wizjerze. Aparat chce mieć dla siebie nie do pracy. Bo w pracy niestety tylko cyfra z wiadomych powodów. Myślę że pewnie analogiem będę robił głównie na stałkach i MF (no w górach jakiś szeroki zoom by się przydał ale to kiedy indziej bo troche kosztują) więc F801 wydaje mi się ok a mogę go dostać za śmieszne pieniądze :).
Jeżeli MF to po co 801, zdecydowanie lepiej np F3 lub ktorys z FE2, FM2, lub Fm3a ale to juz drozej.
Jeżeli chodzi o Analoga to najbardziej zależy mi na dobrym wizjerze. Aparat chce mieć dla siebie nie do pracy. Bo w pracy niestety tylko cyfra z wiadomych powodów. Myślę że pewnie analogiem będę robił głównie na stałkach i MF (no w górach jakiś szeroki zoom by się przydał ale to kiedy indziej bo troche kosztują) więc F801 wydaje mi się ok a mogę go dostać za śmieszne pieniądze :).
W świetle powyższego to odpada F80, bo ciemna matówka, ale co ważniejsze nie daje pomiaru z manualnymi szkłami. Jeżeli ma być tanio i dobrze to F801 wydaje się być bardzo dobrym wyborem, ewentualnie F90 ciut drożej, ale nowsze, ale do tego co piszesz to F801 w zupełności wystarczy, pozostaje kwestia znalezienia dobrego egzemplarza.
A czy to kryje 92%, czy 94% kadru - powiedzmy szczerze, ma to male znaczenie. Procent pokrycia liczony jest od powierzchni, 5% jest prawie niezauwazalne.
Tak jak piszesz - PRAWIE ROBI RÓŻNICĘ. Dlatego w puszkach z najwyższych półek procent krycia wynosi 100%. Czy 5% to dużo, hmmm, przy starannym kadrowaniu - tak.
Idealem do czego?? Bo reportaż, fotografia sportowa odpada, zostaje krajobraz, ktory wtedy lepiej pstrykac Velvia na srednim formacie.
Znaczy się - małoobrazkowym, tudzież DX-owym Nikonem nie można robić krajobrazów????
Nie rozumiem. Chodzi o podglad glebi ostrosci? Jest, i to zdecydowanie lepszy, niz mechaniczna popychajka z f801. Zreszta, nigdy w zyciu nie uzylem (i chyba nie uzyje, tak jak wiekszosc z nas) funkcji podgladu GO.
Obawiam się, że za wyjątkiem kilku nowych Nikkorów, wszystkie pozostałe wymagają "mechanicznej popychajki". I zdziwię Cię, ale ja podglądu GO używam cały czas, nie wyobrażam sobie robienia makro czy krajobrazu bez tej funkcji.
Tak jak piszesz - PRAWIE ROBI RÓŻNICĘ. Dlatego w puszkach z najwyższych półek procent krycia wynosi 100%. Czy 5% to dużo, hmmm, przy starannym kadrowaniu - tak.
:-) akurat te 5% wchodzi w ramkę dla DIA i kadrować możesz precyzyjnie:-)
Po ósme - zastosowanie mechanicznego wężyka spustowego cholernego Ar-3 (chyba, już nie pamiętam) - co jak co ale nowe elektroniczne miękkie wężyki z dużym uchwytem dają nieporównywalną ergonomię pracy
Z tym się w pełni zgodzę, taki archaiczny wężyk wygląda nieco dziwnie przy tym aparacie. Całkowite nieporozumienie.
Z tym się w pełni zgodzę, taki archaiczny wężyk wygląda nieco dziwnie przy tym aparacie. Całkowite nieporozumienie.
Gadacie, to akurat ogromna zaleta.
zygmuntowicz
11-02-2009, 16:49
The Fly
Największy i najjaśniejszy wizjer ze wszystkich nikonów ma F-301.
cypherdid
11-02-2009, 17:42
yy..a nie seria Nikon FE?? pamiętam że był hardcore'owo duży :) Jak w sali kinowej :D
Wybieram pomiędzy Nikonem FE F90 i F801. W zasadzie pasuje mi każdy z tych aparatów. Okaże się który uda mi się w miarę tanio kupić przy czym stan musi być dobry.
Wciąż nowy jestem TU więc się witam.
The Fly gdybyś w takim razie dostał jakieś namiary lub propozycje na F80, to przekieruj je proszę na moje PW.
Nie chce powielać Twojego wątku "kupię F80".
Przeczytałem cały temat i się jednak do 80ki nie zniechęciłem. Ale ja mam D50 i F60 to będzie lepsza puszka jednak.
A punkt widzenia zależy jak zwykle od punktu siedzenia...
zygmuntowicz
11-02-2009, 21:52
Wybieram pomiędzy Nikonem FE F90 i F801. W zasadzie pasuje mi każdy z tych aparatów. Okaże się który uda mi się w miarę tanio kupić przy czym stan musi być dobry.
Fotografowanie nikonem F80 czy D80 to prawie to samo.
Prawdziwa przyjemność to fotografowanie manualnym aparatem gdzie ręcznie naciągamy po każdym
zdięciu migawkę, ostrzymy obiektywem który się nie trzęsie a chodzi jak masełko oraz patrzymy przez wizjer
wielki i jasny jak telewizor.
Prawdziwa przyjemność to fotografowanie manualnym aparatem gdzie ręcznie naciągamy po każdym zdięciu migawkę
Miałem taki, nazywał się Zenit ET. Teraz mam F100. I wiesz co? :D :D :D :D :p
Też miałem (nawet do tej pory mam!) Zenita ET - w aparacie tym zdecydowanie najfajniejszy bajer to wizjer DX-mode. :lol:
Dużo czytam w internecie o aparatach i kieruję się jednak w stronę manualnego korpusu. F90 kusi ale aparat kupuję głównie dla przyjemności dlatego chyba FE. Jedyne co mnie martwi to max 1/1000s. Lepiej jest w FM/FM2 ale ceny już są zabójcze za dobre sztuki :/...
zygmuntowicz
11-02-2009, 22:28
Też miałem (nawet do tej pory mam!) Zenita ET - w aparacie tym zdecydowanie najfajniejszy bajer to wizjer DX-mode. :lol:
Właśnie ciemny, ziarnisty i 60% kadru.
szkoda ze mieliscie w rekach tylko zenity
gdybyscie mieli cos wartego uwagi pewnie moglibyscie zrozumiec o czym mowi zygmuntowicz
a mowi prawde:-)
olo
a mowi prawde:-)
Ale ja mu wierzę :D
Wybieram pomiędzy Nikonem FE F90 i F801. W zasadzie pasuje mi każdy z tych aparatów. Okaże się który uda mi się w miarę tanio kupić przy czym stan musi być dobry.
FE odpusc sobie od razu. To staruszek do muzeum, za niewiele wiecej mozesz miec FE2.
F90 to poszukaj w wersji x - F90x
F801 to poszukaj w wersji s - F801s
A dla tych, ktorzy smieja sie z wezyka do F80 to zauwazcie, ze ten mechaniczny wezyk mozna kupic za 5zl na gieldzie i jak sie zrabie to kupic nastepny. Obecnie od dluzszego czasu wk... mnie brak wezyka w D200 ALE nie dam 50zl za badziewie z jedym wylacznikiem.
A dla tych, którzy śmieją się z wężyka do F80...
Nie chodzi o śmianie się, dla mnie coś w typie MC-30 byłoby wygodniejsze w użyciu po prostu. A nówka AR-3 kosztuje ponad 100 zł. Gruba przesada.
Sokolik Wędrowny
12-02-2009, 10:57
szkoda ze mieliscie w rekach tylko zenity
gdybyscie mieli cos wartego uwagi pewnie moglibyscie zrozumiec o czym mowi zygmuntowicz
a mowi prawde:-)
olo
Śmiem twierdzić, że rozumiem. Bo przeszedłem i przez zenita (na szczęście krótko i nie zdążyłem się zniechęcić) i przez Prakticę VLC2, potem był duży skok jakościowy - czyli Olympusy OM, potem manualne (tylko!) pentaxy... Teraz jest F80, w zasadzie mój pierwszy AF (+ oczywiście "znak czasów" - czyli dSLR, też ze stajni Nikona) i... bardzo brakuje mi zabawy full manualem. Metalową puszką, porządnym stałoogniskowym obiektywem ze skalą głębi ostrości z prawdziwego zdarzenia, całą resztą... Żeby nie było: bardzo lubię swoje F80, uważam że to świetny sprzęt. I szczerze mówiąc mam dylemat: puścić go do ludzi zastępując go F90/100 (po to, by móc podpiąć choćby rewelacyjnego Tamrona 2,5/90) czy też zatrzymać i dokupić jakąś niedrogą manualną puszkę (pod tego Tamrona, reszta moich szkieł to AFy). Już byłem zdecydowany na bramkę nr 1, ale pojawiły się wątpliwości...
FE odpusc sobie od razu. To staruszek do muzeum, za niewiele wiecej mozesz miec FE2.
....
Hmm zdaję sobie sprawę że FE to stary korpus ale można go dostać za bardzo fajne pieniądze a FE2 to windują ceny tak ze lepiej kupić już FA :).
FE2 poszukaj na Ebay'u a nie Alle-drogo.
Ostatnio widzialem jak poszedl za jakies 80-90 funtow.
Wizjer ma chyba taki sam, to trochę starsza "wersja" F90, poprzednik na tej samej półce. W wielu aspektach bardzo podobny, z tego co słyszałem ma wolniejszy AF i parę innych mniej znaczących róznic na niekorzyść, ale to też bardzo dobra pucha, napisz może do Jarka76, on ma F801 i bardzo sobie chwali, może coś więcej Ci podpowie.
Faktycznie mam i bardzo sobie chwalę:) Oprócz wolnego AFa ma same zalety. Wizjer jest duży i jasny
Jeżeli chodzi o Analoga to najbardziej zależy mi na dobrym wizjerze. Aparat chce mieć dla siebie nie do pracy. Bo w pracy niestety tylko cyfra z wiadomych powodów. Myślę że pewnie analogiem będę robił głównie na stałkach i MF (no w górach jakiś szeroki zoom by się przydał ale to kiedy indziej bo troche kosztują) więc F801 wydaje mi się ok a mogę go dostać za śmieszne pieniądze :).
Z tych samych powodów go kupiłem. Szukałem F801 i F90, ten pierwszy trafił się szybciej w dobrym stanie więc go kupiłem. Jak masz jakieś pytanie to pisz na PW
Jak nie potrzebujesz AFa to pomyśl nad F301. To naprawdę bardzo dobry i niedoceniany aparat. Miałem to cudo i do tej pory żałuję że sprzedałem :(
Co do F80 to nie uważam go za ideał i w tym przypadku w ogóle nie żałuję że go sprzedałem :)
Wyrwałem FE2 za niezłą kasę :). Może ma trochę rysek ale mi nie o to chodzi. Najwyżej kiedyś się go wyremontuje. Jak dojdzie to się pochwalę.
Przy okazji dziękuje wszystkim co mi pomogli w wyborze aparatu :D. I jeszcze zadam pytanie. Czy laboratoria firmowe Fuji są godne zaufania czy wybrać inne?. Jakie są mniej więcej koszty wykonania skanu kliszy do postaci cyfrowej i jakie można osiągnąć efekty ? (Mógłby ktoś wysłać jakiś przykład?)
Wyrwałem FE2 za niezłą kasę :).
Tego na 350 zł? Sam miałem na niego ochotę, ale jakoś tak podniszczony mi się wydawał. Chętnie usłyszę Twoją opinię o tym konkretnym modelu.
lodzermensch
14-02-2009, 13:26
FE odpusc sobie od razu. To staruszek do muzeum, za niewiele wiecej mozesz miec FE2.
:shock:
@Shah tak dokładnie ten :).
@lodzermensch w moim przypadku to zdanie się potwierdziło. Upolowałem FE2 za niedużo więcej a sam FE jednak ma kilka ograniczeń :).
lodzermensch
15-02-2009, 23:58
sam FE jednak ma kilka ograniczeń :).
Może i tak.
Dla mnie jednak jedynymi słusznymi manualami na zawsze pozostaną F, F2 i FM2.
FM2 i FE2 to wielce się różnią :>
lodzermensch
16-02-2009, 22:37
Dokładnie.
Właśnie o tym piszę.
Mówiłem to z ironią. Jak dla mnie podniecanie się ty ze FM'y są całkowicie mechaniczne nie jest warte tej kasy jaką luzie dają za te aparaty ;].
Po analizie jeszcze raz wszystkich +/- zakupiłem f90x. Jeszcze go nie mam, ale na dziendobry brakuje mu muszli ocznej.
Przeczytałem watki na ten temat poszukałem w necie, i tak;
na alledrogo 85 zł, na raysfoto 47 zamiennik ale taki w kształcie oka.
Szukam okragłego zamiennika za DK-6 (może DK-19 da sie przykręcic?) albo tanszego oryginału.
Może Ktoś pomóc?
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.