Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : FA, FE, FG... co wybrać?



enthropia
29-01-2009, 01:07
Witam.
Temat już co nieco zdradza o co chodzi, ale…
Planuję zakup manualnego analoga w celach hobbystyczno eksperymentatorskich, stąd budżet w okolicach 300 zł.
Przeczytałem co się dało w necie, także dość świeży wątek o FM na niniejszym forum, i FM raczej odpada - chciałbym coś więcej niż tylko tryb M, na FA raczej stać mnie nie będzie (choć posiadanie trybu S kusi), toteż zastanawiam się między FE, FE2, FG i FG-20.
Skłaniam się ku FG, korci mnie żeby sprawdzić jak działa tam tryb P no i jego rocznik - 1982 to też mój rocznik ;).
Jeśli dobrze wyczytałem, to FG-20 posiada guzik, który daje prześwietlenie +2EV, a jak jest w tych modelach z kompensacją ekspozycji, bo z tego co widzę, to FG posiada korektę od -2 do +2 EV. Czy jest taka możliwość w FE, FE2 i FA?
Jak jest z działaniem światłomierzy i ogólną „kontrolą” w tych aparatach?
Co i dlaczego polecacie, Panowie i Panie?
Liczę na sugestie i uwagi.
Pozdrawiam.

gALL
29-01-2009, 01:21
FG-20, FE-10 - odpusc sobie, to wyroby Cosiny, plastik fantastik

FG - dobry ale trudno kupic, a jak ktos sie pozywa to czesto zwloki
FE - staruszek, szkoda kasy
FA - super ale cena chora
FE2 - mozna latwo trafic zajechane

FE2 i FA to blizniaki, z tym, ze FA ma dostatkowo 2 automatyki P, program S, kurtyne w wizjerze i swiatlomierz na LCD, oraz jest cholernie ciezki. Pomijam cechy wspolne takie jak: synchro 1/250, czas mechaniczny 1/250, TTL blysku, program A, korekcja -2...+2, pomiar CW 60/40

wiec pozostaje Nikon F-301 serio

enthropia
29-01-2009, 17:09
gALL: dzięki wielkie.
Czyli teraz do dylematu pomiędzy FA i FG dochodzi jeszcze F301. Fakt, też się zastanawiałem. Ceny niższe, ale sam nie wiem... wygląd już trochę taki... nowoczesny. :D
Ale rzeczywiście, warto się zastanowić...

Ok, jeszcze jedno pytanko, bo widzę że na znawce tematu trafiłem.
Od którego roku, lub od którego modelu Nikona występuje potwierdzenie ostrości na MF? Cyfraki - wiadomo, jest to w moim F80, ale idąc wstecz? Zwłaszcza interesuje mnie jak się to ma do modeli, o których tu rozważamy.
Pozdrawiam.

miron19j
29-01-2009, 17:46
...Od którego roku, lub od którego modelu Nikona występuje potwierdzenie ostrości na MF?
FA nie ma potwierdzenia, F90x ma

Piotr.S
29-01-2009, 20:04
F90x - to taka platforma pośrednia, między Nikonami mechanicznymi a tymi całkiem elektronicznymi - dobra odskocznia w kierunku "cyfry"
Opinia prywatna.
Piotr

markB
29-01-2009, 20:31
Electronic rangefinder, czyli elektroniczne potwierdzenie ostrości w trybie MF było w N8008 (F801), a potem w F4 (tu zielona kropka, a kierunek ostrości wskazywały czerwone kliny). Nieco prymitywniejsze potwierdzenie ostrości na MF było już w pierwszym Nikonie AF - F501.
W FA jest kompensacja ekspozycji +/- 2. FA nie był ciężkim aparatem, ledwo 625 g. Ciężka była wersja Gold, także dla kieszeni.
Z tych puszek właśnie FA jest, IMO, najlepszy.

enthropia
29-01-2009, 22:18
Dzięki za odpowiedzi.
F90 to zdecydowanie nie to, co mnie interesuje, mam już F80, F-501 to też nie to czego szukam. Chcę body manualne, szukam raczej odskoczni od cyfry niż w kierunku cyfry. ;)
Po przeczytaniu opinii gALL'a interesuje mnie coś z: FA, FG lub F-301 (choć tu jest automatyczne przewijanie filmu), ale jeśli dobrze wykumałem, to w żadnym z tych modeli nie ma mowy o elektronicznym potwierdzeniu ostrości?
Wiem, że to może dziwne, bo z jednej strony chcę mieć full manual, a z drugiej to elektroniczne potwierdzenie ostrości, no ale... :)

spiritwood
29-01-2009, 22:24
Ale przecież w modelach FA, FE (2), FM (2), F2, F3 przeważnie jest (a jak nie ma, to można kupić) matówka z rastrem i klinem. Po co Co dodatkowo potwierdzenie 'na kropkę' ??? Przecież klin jest dużo lepszy i dużo łatwiej się nim posługuje niż szukanie wzrokiem kropki gdzieś u dołu wizjera...

EDIT

Prywatnie - bardzo subiektywnie - brałbym w tej kolejności:

FM3a
F2
FA
F3
FE2 / FM2

reszty nie brałbym pod uwagę...

enthropia
29-01-2009, 23:41
spiritwood:
serdeczne dzięki za Twoją odpowiedź, ale w życiu nie miałem żadnego z tych aparatów w dłoniach, i matówka z rastrem i klinem naprawdę niewiele mi mówi...
do kropki jestem przyzwyczajony i wiem o jej istnieniu, dlatego o nią pytam. Poza tym, łatwość w obsłudze jest pojęciem bardzo względnym.
Natomiast co do polecanego przez Ciebie FM3A czy F2... sądzisz że się zmieszczę w moim budżecie 300 zł, o którym pisałem w pierwszym poście? :D

spiritwood
29-01-2009, 23:50
Wybacz,
budżet przeoczyłem... Mea culpa.
Co do rastra i klina: różnica między posługiwaniem się tym tandemem a wspominaną przez Ciebie 'zieloną kropką' polega na tym, że klin masz w centrum kadru i niejako patrzysz przez niego. Korzystając z kropki niejako odwracasz wzrok od kadru / kompozycji i skupiasz się (przynajmniej częściowo) na kropce. Przy wizjerach tak dużych jak w w/w analogach latałbyś gałką oczną w górę i w dół - wiadomo, że trochę*przesadzam, no ale to tak aby lepiej zobrazować problem.

Klin działa trochę jak dalmierz: zsuwasz dwie połówki obrazu aby do siebie pasowały. Zwykle zajmuje on jakieś (strzelam, bo procentowo nigdy tego nie obliczałem) 5 - 10% w centrum kadru i jest w formie kółka przedzielonego poziomo, pod skosem lub też podwójnie pod skosem (krzyżyk). Posługiwanie się tym ustrojstwem jest łatwe, szybkie, nieinwazyjne i co najważniejsze - pewne. Odsetek zdjęć nieostrych jest naprawdę niewielki.

Klatka
30-01-2009, 00:41
Witam.
enthropia widzę że coś byś chciał ale nie za bardzo wiesz co... Z jednej strony elektronika z drugiej wygląd... manuala.
Przedmówcy bardzo dobrze Ci radzą tylko żaden nie może trafić twemu oczekiwaniu... Dobre manuale Nikona są albo w konkretnych cenach (pow budżetu 300zł) albo zajechane... przykre lecz prawdziwe.
Nie szukałem wątku o FM ale wydaje mi się że za tą kaskę DOSKONALE pobawisz się manualem. Plus jeden stałoogniskowy obiektyw i zobaczysz świat innymi kolorami ;) Połapiesz światło, popracujesz nad kadrem, pokombinujesz z ustawieniami - sama radość :) i ten wygląd...
Natomiast co do dalmierza... a może jednak nie potrzebujesz wyglądu manuala? A co byś powiedział na upartego na F-601 lub F-601M? Różnią się od siebie tylko tym że M nie posiada autofocusa. A tak poza tym posiadają niezły a wręcz niesamowity zestaw funkcji. Ale przekreśla go wygląd - jest w miarę nowoczesny. No i bateria... 2cr5...
Polecam Ci albo bat (FM) albo furę (601) - inaczej już nie mogę. I nie tykaj Nikona rocznik 84.... z nikona ma tylko nazwę....
Pozdrawiam
Piotr

spiritwood
30-01-2009, 00:53
enthropia,
kolega Klatka podsunął mi pewną myśl. On ciągnie w stronę bardziej nowoczesną (601) a mnie nagle przyszło na myśl, że być może nie musisz kupować w cale Nikona (nie wiem, co masz, ale być może zdanie powinno wyglądać tak: Nikona + obiektywu). Aby poczuć smak analoga a jednocześnie mieć BARDZO TRWAŁY sprzęt, można kupić Yashicę Electro 35. Jest to świetny aparat, tyle, że dalmierzowiec - nie lustrzanka. Zasada ostrzenia jak przy klinie: zsuwasz w wizjerze dwa obrazki. Patrzysz przez wizjer, nie przez obiektyw - ot, cała różnica. Optyka w tych aparatach jest świetna, 45mm f 1.7. Na allegro można dostać bardzo dobre egzemplarze w cenie około 300/400 PLN.
Nie pisałbym tego wszystkiego, gdyby nie fakt, że posiadam 4 manualne Nikony, a na wyjazdach, gdzie naprawde warto robić zdjęcia, oprócz cyfry towarzyszy mi zamiast nich Yashica załadowana Ilfordem BW. To świetny aparat.

Klatka
30-01-2009, 01:06
Fajny patent :) i dobry pomysł! Fajna optykai elektronika a ustawianie dalmierza.... echhhh...
Ale myślę że enthropii zależy (tak przynajmniej sądzę ) na Nikonie i elektronicznym dalmierzu...

spiritwood
30-01-2009, 01:13
Jak wstanie, to przemówi ;)

enthropia
30-01-2009, 02:35
jestem... :)
No więc generalnie to raczej preferowałbym Nikona, a to ze względu na posiadane już dwa inne Nikony oraz obiektywy (arsenał to nie jest, ale zawsze coś - dodałem podpisik).
Początkowo, gdy wpadłem na pomysł zakupu manualnego analoga zastanawiałem się nad Zenitem, ale stwierdziłem, że nie ma to sensu, no i skierowałem swoje zainteresowanie na wspominane manualne Nikony. Generalnie to jest tak, jak pisze Klatka - sam do końca nie wiem czego chcę, choć zasadniczo to pierwsza myśl była tak, iż chcę full manualnego analoga, no i tak - chodzi o zabawę, no i może trochę lansiku ze srebrzystym korpusem. :)
Dlatego odrzucam raczej nowoczesne modele F501 i F601 (tym bardziej że mam F80) i albo przypoluję na FA, albo na FG, który od początku był moim faworytem.
Ten wątek generalnie powstał po to, żeby doświadczeni użytkownicy alanogów coś doradzili, coś podpowiedzieli, zwrócili uwagę na to, czego nie powinienem brać. I chyba generalnie się udało.

Jeszcze co do tego potwierdzenia ostrości - przydałoby się, ale może się jakoś obejdę bez tego. Jak manual, to manual. Może dziwnie to zabrzmi, ale jeśli nie będę miał potwierdzenia w F301 czy F501, to wolę go nie mieć w FG czy FA. :)
No i generalnie zgadzam się, że owa kropka potrafi rozpraszać, odwracać uwagę...
Tak czy siak, dzięki za opinie, rady i informacje. :)

p.s. wiem... generalnie nadużywam słowa "generalnie". :D

gALL
30-01-2009, 22:13
Potwierdzenia ostrosci nie ma F301, bo to manual tylko z napedem do filmu.

zakwas
30-01-2009, 23:28
F90x - to taka platforma pośrednia, między Nikonami mechanicznymi a tymi całkiem elektronicznymi - dobra odskocznia w kierunku "cyfry"
Opinia prywatna.
Piotr

O czym Ty rozmawiasz???? Jaka "platforma pośrednia"? To aparat analogowy z automatyką ekspozycji i AF.

zakwas
30-01-2009, 23:31
FG-20, FE-10 - odpusc sobie, to wyroby Cosiny, plastik fantastik

FE2 i FA to blizniaki, z tym, ze FA ma dostatkowo 2 automatyki P, program S, kurtyne w wizjerze i swiatlomierz na LCD, oraz jest cholernie ciezki. Pomijam cechy wspolne takie jak: synchro 1/250, czas mechaniczny 1/250, TTL blysku, program A, korekcja -2...+2, pomiar CW 60/40



W jakim sensie "bliźniaki"? To zupełnie różne konstrukcje. Nota bene FA to był pierwszy model Nikona z pomiarem matrycowym, o ile mi wiadomo pierwszy seryjny aparat z takim rodzajem pomiaru w ogóle.

gALL
31-01-2009, 12:44
FA to w prostej linii rozwiniecie FE2. Maja te sama migawke (tytanowa o lamekach z konstrukcja plastra miodu), ten sam TTL blysku zastosowany w FE2, uklad lustra i matowki jest identyczny. FA ma zmieniony wizjer oraz swiatlomierz ma wyswietlacz LCD (w wizjerze). Z powodu dolozenia dosc sporej ilosci elektroniki zostal zmieniony system zasilania aparatu (prosty uklad z FE2 i sterownie migawka moglo opierac sie o dwie pastylki LR44 ale komputer pokladowy i LCD w FA wymagaly bardziej wydajnego zrodla).

FA powstal poprzez badania Nikona nad pomiarem matrycowym, ktory zabudowano w FE2 zamiast plytki doscikajacej film. Metoda empiryczna doszli do wniosku, ze zastosownie matrycy pomiarowej 5 polowej daje prawie takie same rezultaty ja uzywanie duzo drozszej matrycy 25 polowej (mowimy o I polowie lat 80-tych XXw). Swoja droga to w nowszych konstrukcjach typu F100 jest 10 polowa matryca pomiarowa, ktora swoja skutecznoscia nie ustepuje 1005 polowej RGB w F5 (ktora potem wyladowala w D70 i nastepcach). W czasach F5 Nikon wpakowal 1005 polowa matryce RGB, bo Canon w tym czasie szalal z iloscia pol pomiarowych (glupi EOS 300 mial 35 polowa matryce). Trzeba bylo pokazac konkurencji, ze tez maja mozliwosci zrobienia wielopolowej matrycy, do tego uczulonej na rozna skladowe swiatla. Do dzis tajemnica objete jest dokladne dzialanie i jak uwzgledniane sa wagi poszczegolnych kolorow w przypadku matrycy RGB. W przypadku cyfr, ta matryca zapewne pozwala ustalic temperature barwowa. Robilem F80 (ten sam uklad pomiarowy z F100), roznymi Canonami (EOS 300 - 35 pol, EOS 50, EOS 30/33) i uwazam, ze to co Nikon wsadzil w F80/F100 jest jednym z lepszych ukladow pomiarowych jakie zostaly wsadzone w lustrzanke maloobrazkowa. Oprogramowanie matrycy Nikona nie stara sie byc sprytniejsze od pstrykacza i nie usiluje za niego myslec. Matryce F80/F100 mozna nauczyc sie korygowac.

Moze faktrycznie niefortunnie uzylem slowa "blizniacze", raczej powinienem napisac "starszy brat FA". "Bida wersja" FA jest Nikon FG.

galu44
03-02-2009, 12:33
p.s. wiem... generalnie nadużywam słowa "generalnie". :D

dokładnie! :D

Jacek_Z
03-02-2009, 14:43
..FA powstal poprzez badania Nikona nad pomiarem matrycowym,... Metoda empiryczna doszli do wniosku, ze zastosownie matrycy pomiarowej 5 polowej daje prawie takie same rezultaty ja uzywanie duzo drozszej matrycy 25 polowej (mowimy o I polowie lat 80-tych XXw)..Hm, to FA było pierwszym body z pomiarem matrycowym o ile dobrze pamietam. Jako pierwsze body miało 5 pól, dopiero potem rózne firmy powiększały ilość pól matryca. Wyścigi na ilość pól zaczeła chyba minolta.
Faktycznie te 5 pól było świetne, dawało bdb wyniki, a w dodatku ewentualnie dawało się przewidzieć co i jak ew. korygować.

gALL
03-02-2009, 15:21
W pierwszym podejsciu do pomiaru matrycowego Nikon wbudowal matryce pomiarowa wielkosci klatki, matryca byla wbudowana w plytke dociskujaca film i miala 25 pol pomiarowych. Zrobiono analize roznych scen i doszli do wniosku, ze prawie identyczne efekty daje zastosowanie 5 pol. Bylo to dosc wazne, pamietajmy, ze mowimy o latach 80tych XXw. Zmniejszenie ilosci pol pomiarowych upraszczalo algorytmy pomiarowe, a co za tym idzie konstrukcje elektroniki aparatu i zmniejszalo jej pradozernosc.

Jacek_Z
03-02-2009, 15:23
piszesz o jakimś prototypie, którego nie skierowano do produkcji?

tml
03-02-2009, 22:07
Ten wątek to zło ;). Nie powiem, że tylko przez niego, ale z jego wydatną pomocą dziś stałem się właścicielem czarnego FA. Dzięki chłopaki :)

gALL
03-02-2009, 23:34
Jacek_Z: tak

galu44
06-02-2009, 12:40
Ten wątek to zło ;)dziś stałem się właścicielem czarnego FA

zawsze możesz zedrzeć farbę :D

marcin_G
06-02-2009, 15:11
FG-20 NIE BYŁ wyrobiem Cosiny - to Nikon z krwi i kości, ale dość mizerny, jak na manulany korpus.
Z trójki FE-2 / FA / FG zdecydowanie polecam FE-2, bo FA jest zbyt awaryjny (przez nasycenie technologią az do bólu) zaś FG jest za delikatny i migawka tylko do 1/1000.
FE-2 działa bez baterii, ma 1/4000 i TTL błysku, pancerny korpus, działa z MD-11/12, precyzyjny pomiar światła, wymienne matówki. To doskonały wybór...

pjolofoto
11-02-2009, 20:02
A ja polece FG, juz kilka lat, bez awarii.
Plusy- malenki, lekki, fajny pomiar swiatla.
Jedynym minusem irytujacym jest wyczerpywanie sie baterii
na mrozie, akurat pechowo w najwazniejszych momentach.

Władca Pixeli
11-02-2009, 20:16
A ja polece FG, juz kilka lat, bez awarii.

A lustro nigdy się nie zawiesiło?
To dość znany problem w FG. Mam ten problem kilka razy do roku.
Na szczęście wystarczy przełączyć na chwilę czas na M i wszystko działa.

Shah
17-02-2009, 11:28
Sam mam ochotę na jakąś manualną puszkę i chyba zdecyduję się na FG. Widzę, że są pochlebne opinie na temat tego aparatu. Myślicie, że ~250 zł za dobry stan to uczciwa cena?

The Fly
17-02-2009, 12:12
Trochę dołożysz i możesz wyrwać FE2 a dla mnie 1/4000s to duże udogodnienie w jasne dni :].

enthropia
18-02-2009, 02:16
Sam mam ochotę na jakąś manualną puszkę i chyba zdecyduję się na FG. Widzę, że są pochlebne opinie na temat tego aparatu. Myślicie, że ~250 zł za dobry stan to uczciwa cena?
No proszę proszę, dyskusja trwa... ;)

250 - dobra cena.
Za taką cenę to sam bym był chętny.

Michał Jędrak
18-02-2009, 10:40
Polecam FG. Nie wiem o co niektórym chodzi z tą delikatnością... Metalowy korpus do robienia zdjęć. Wiadomo, że to nie F3 czy F4, ale jest mały, poręczny, lekki i po prostu robi zdjęcia.

The Fly
18-02-2009, 22:57
W jaki sposób polecacie wyczyścić matówkę w FE2? Przyszedł do mnie dzisiaj i muszę powiedzieć że kupa syfu jest w wizjerze. Tak jak normalnie jak mi się pojawi jakiś kurzyk to go zdmuchnę czy coś a tutaj to aż boje się ruszać żeby nie uwalić matówki.

gALL
20-02-2009, 02:28
W FE2 mozesz miec syf na matowce albo na pryzmacie. Matowke wyjmuje sie banalnie ALE nie dotykaj jej niczym, chyba ze masz pluczke ultradzwiekowa i czysty izopropanol.

Wiecej o matowkach na http://www.mir.com.my/rb/photography/hardwares/classics/nikonfeseries/fe2/index.htm

Rycerz
20-02-2009, 10:28
nikon FE2 pięknie wygląda...takie wątki powinny byc zakazane ;) bo rozbudzają chęc zakupu ;)

pytal
20-02-2009, 19:26
W niektórych sklepach optycznych czyszczą okulary ultradźwiękami. Możesz zapytać to pewnie wyczyszczą i matówkę. Słyszałem w sklepie sieci Fielmann, że mają sprzęt na ultradźwięki.

marcin_G
20-02-2009, 23:20
Jeśli brud na matówce jest równie ostry, co koło 12 mm, to znajduje sie na dolnej powierzchni (od strony lustra) i można to wyczyścić bez wyjmowania matówki. Jeśli jest nieostry - albo jest na powierzchi wewnętrznej matówki, albo na kondensorze.
W każdym razie wyczyszczenie tego samodzielnie jest bardzo proste i wielokornie to robiłem - zawsze z dobrymi skutkami

Ryśko
05-03-2009, 10:26
Problemem jest nie to co kupić lecz to w jakim stanie znajduje się sprzęt nam oferowany przez sprzedającego. Gdy czytam na ALLEGRO opisy sprzedawanych aparatów ręce i nogi opadają.