Close

Strona 1 z 4 123 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 39

Mieszany widok

Poprzedni post Poprzedni post   Następny post Następny post
  1. #1
    Zbanowany
    Dołączył
    01 2009
    Miasto
    Księżyc
    Posty
    578

    Domyślnie FA, FE, FG... co wybrać?

    Witam.
    Temat już co nieco zdradza o co chodzi, ale…
    Planuję zakup manualnego analoga w celach hobbystyczno eksperymentatorskich, stąd budżet w okolicach 300 zł.
    Przeczytałem co się dało w necie, także dość świeży wątek o FM na niniejszym forum, i FM raczej odpada - chciałbym coś więcej niż tylko tryb M, na FA raczej stać mnie nie będzie (choć posiadanie trybu S kusi), toteż zastanawiam się między FE, FE2, FG i FG-20.
    Skłaniam się ku FG, korci mnie żeby sprawdzić jak działa tam tryb P no i jego rocznik - 1982 to też mój rocznik .
    Jeśli dobrze wyczytałem, to FG-20 posiada guzik, który daje prześwietlenie +2EV, a jak jest w tych modelach z kompensacją ekspozycji, bo z tego co widzę, to FG posiada korektę od -2 do +2 EV. Czy jest taka możliwość w FE, FE2 i FA?
    Jak jest z działaniem światłomierzy i ogólną „kontrolą” w tych aparatach?
    Co i dlaczego polecacie, Panowie i Panie?
    Liczę na sugestie i uwagi.
    Pozdrawiam.

  2. #2

    Domyślnie

    FG-20, FE-10 - odpusc sobie, to wyroby Cosiny, plastik fantastik

    FG - dobry ale trudno kupic, a jak ktos sie pozywa to czesto zwloki
    FE - staruszek, szkoda kasy
    FA - super ale cena chora
    FE2 - mozna latwo trafic zajechane

    FE2 i FA to blizniaki, z tym, ze FA ma dostatkowo 2 automatyki P, program S, kurtyne w wizjerze i swiatlomierz na LCD, oraz jest cholernie ciezki. Pomijam cechy wspolne takie jak: synchro 1/250, czas mechaniczny 1/250, TTL blysku, program A, korekcja -2...+2, pomiar CW 60/40

    wiec pozostaje Nikon F-301 serio
    Ostatnio edytowane przez gALL ; 29-01-2009 o 01:25

  3. #3

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez gALL Zobacz posta
    FG-20, FE-10 - odpusc sobie, to wyroby Cosiny, plastik fantastik

    FE2 i FA to blizniaki, z tym, ze FA ma dostatkowo 2 automatyki P, program S, kurtyne w wizjerze i swiatlomierz na LCD, oraz jest cholernie ciezki. Pomijam cechy wspolne takie jak: synchro 1/250, czas mechaniczny 1/250, TTL blysku, program A, korekcja -2...+2, pomiar CW 60/40
    W jakim sensie "bliźniaki"? To zupełnie różne konstrukcje. Nota bene FA to był pierwszy model Nikona z pomiarem matrycowym, o ile mi wiadomo pierwszy seryjny aparat z takim rodzajem pomiaru w ogóle.
    The name of the game is to fill the frame.

  4. #4

    Domyślnie

    FA to w prostej linii rozwiniecie FE2. Maja te sama migawke (tytanowa o lamekach z konstrukcja plastra miodu), ten sam TTL blysku zastosowany w FE2, uklad lustra i matowki jest identyczny. FA ma zmieniony wizjer oraz swiatlomierz ma wyswietlacz LCD (w wizjerze). Z powodu dolozenia dosc sporej ilosci elektroniki zostal zmieniony system zasilania aparatu (prosty uklad z FE2 i sterownie migawka moglo opierac sie o dwie pastylki LR44 ale komputer pokladowy i LCD w FA wymagaly bardziej wydajnego zrodla).

    FA powstal poprzez badania Nikona nad pomiarem matrycowym, ktory zabudowano w FE2 zamiast plytki doscikajacej film. Metoda empiryczna doszli do wniosku, ze zastosownie matrycy pomiarowej 5 polowej daje prawie takie same rezultaty ja uzywanie duzo drozszej matrycy 25 polowej (mowimy o I polowie lat 80-tych XXw). Swoja droga to w nowszych konstrukcjach typu F100 jest 10 polowa matryca pomiarowa, ktora swoja skutecznoscia nie ustepuje 1005 polowej RGB w F5 (ktora potem wyladowala w D70 i nastepcach). W czasach F5 Nikon wpakowal 1005 polowa matryce RGB, bo Canon w tym czasie szalal z iloscia pol pomiarowych (glupi EOS 300 mial 35 polowa matryce). Trzeba bylo pokazac konkurencji, ze tez maja mozliwosci zrobienia wielopolowej matrycy, do tego uczulonej na rozna skladowe swiatla. Do dzis tajemnica objete jest dokladne dzialanie i jak uwzgledniane sa wagi poszczegolnych kolorow w przypadku matrycy RGB. W przypadku cyfr, ta matryca zapewne pozwala ustalic temperature barwowa. Robilem F80 (ten sam uklad pomiarowy z F100), roznymi Canonami (EOS 300 - 35 pol, EOS 50, EOS 30/33) i uwazam, ze to co Nikon wsadzil w F80/F100 jest jednym z lepszych ukladow pomiarowych jakie zostaly wsadzone w lustrzanke maloobrazkowa. Oprogramowanie matrycy Nikona nie stara sie byc sprytniejsze od pstrykacza i nie usiluje za niego myslec. Matryce F80/F100 mozna nauczyc sie korygowac.

    Moze faktrycznie niefortunnie uzylem slowa "blizniacze", raczej powinienem napisac "starszy brat FA". "Bida wersja" FA jest Nikon FG.
    Ostatnio edytowane przez gALL ; 31-01-2009 o 12:50

  5. #5

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez gALL Zobacz posta
    ..FA powstal poprzez badania Nikona nad pomiarem matrycowym,... Metoda empiryczna doszli do wniosku, ze zastosownie matrycy pomiarowej 5 polowej daje prawie takie same rezultaty ja uzywanie duzo drozszej matrycy 25 polowej (mowimy o I polowie lat 80-tych XXw)..
    Hm, to FA było pierwszym body z pomiarem matrycowym o ile dobrze pamietam. Jako pierwsze body miało 5 pól, dopiero potem rózne firmy powiększały ilość pól matryca. Wyścigi na ilość pól zaczeła chyba minolta.
    Faktycznie te 5 pól było świetne, dawało bdb wyniki, a w dodatku ewentualnie dawało się przewidzieć co i jak ew. korygować.
    Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.

  6. #6

    Domyślnie

    W pierwszym podejsciu do pomiaru matrycowego Nikon wbudowal matryce pomiarowa wielkosci klatki, matryca byla wbudowana w plytke dociskujaca film i miala 25 pol pomiarowych. Zrobiono analize roznych scen i doszli do wniosku, ze prawie identyczne efekty daje zastosowanie 5 pol. Bylo to dosc wazne, pamietajmy, ze mowimy o latach 80tych XXw. Zmniejszenie ilosci pol pomiarowych upraszczalo algorytmy pomiarowe, a co za tym idzie konstrukcje elektroniki aparatu i zmniejszalo jej pradozernosc.

  7. #7
    Zbanowany
    Dołączył
    01 2009
    Miasto
    Księżyc
    Posty
    578

    Domyślnie

    gALL: dzięki wielkie.
    Czyli teraz do dylematu pomiędzy FA i FG dochodzi jeszcze F301. Fakt, też się zastanawiałem. Ceny niższe, ale sam nie wiem... wygląd już trochę taki... nowoczesny.
    Ale rzeczywiście, warto się zastanowić...

    Ok, jeszcze jedno pytanko, bo widzę że na znawce tematu trafiłem.
    Od którego roku, lub od którego modelu Nikona występuje potwierdzenie ostrości na MF? Cyfraki - wiadomo, jest to w moim F80, ale idąc wstecz? Zwłaszcza interesuje mnie jak się to ma do modeli, o których tu rozważamy.
    Pozdrawiam.

  8. #8

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez enthropia Zobacz posta
    ...Od którego roku, lub od którego modelu Nikona występuje potwierdzenie ostrości na MF?
    FA nie ma potwierdzenia, F90x ma

  9. #9

    Domyślnie

    Electronic rangefinder, czyli elektroniczne potwierdzenie ostrości w trybie MF było w N8008 (F801), a potem w F4 (tu zielona kropka, a kierunek ostrości wskazywały czerwone kliny). Nieco prymitywniejsze potwierdzenie ostrości na MF było już w pierwszym Nikonie AF - F501.
    W FA jest kompensacja ekspozycji +/- 2. FA nie był ciężkim aparatem, ledwo 625 g. Ciężka była wersja Gold, także dla kieszeni.
    Z tych puszek właśnie FA jest, IMO, najlepszy.

  10. #10

    Domyślnie

    F90x - to taka platforma pośrednia, między Nikonami mechanicznymi a tymi całkiem elektronicznymi - dobra odskocznia w kierunku "cyfry"
    Opinia prywatna.
    Piotr
    Piter

Strona 1 z 4 123 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •