PDA

Zobacz pełną wersję : d90 matryca uszkodzona?



mikrus
24-01-2009, 03:03
Witam
Stałem się przed kilkoma godzinami szczęśliwym albo nie szczęśliwym posiadaczem D90 Jest to moja pierwsza lustrzanka tak więc jestem bardzo zielony w tym temacie. Robiłem może ze 100 zdjęć z przerwami na czytanie manuala kilka w LV i może ze 3 minuty filmu i nagle zdjęcia jak i podgląd w trybie LV wygląda tak jakby było ze 16 kolorów i bardzo wielkie szumy. Odstawiłem aparat na godzinkę aby ostygł ale nic się nie zmieniło. Czy może w tak krótkim czasie zostać uszkodzona matryca? robiłem reset do ustawień fabrycznych bo myślałem że coś namieszałem ale niestety :(

mikrus
24-01-2009, 03:10
linki do fotek http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/54219f0f65e05122.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d8ce54314c1d7e94.html

SlaWasII
24-01-2009, 03:43
Czy w trybie auto też tak się dzieje? Jak nie, to musiałeś coś poprzestawiać. Prawdę mówiąc nie wiem co.

ray_knox
24-01-2009, 04:29
Czy w trybie auto też tak się dzieje? Jak nie, to musiałeś coś poprzestawiać. Prawdę mówiąc nie wiem co.
nie wygląda mi to na poprzestawianie czegoś w aparacie, jedno z tych zdjęć jest prawie całe fioletowe oprócz wąskiego paska u góry. Jeżeli reset nie pomógł, to chyba faktycznie coś z matrycą.

mikrus, czy na wszystkich zdjęciach masz taki efekt? robiłeś zdjęcia na innych czasach naświetlania i przysłonach?

Władca Pixeli
24-01-2009, 05:17
Zrób test na innej karcie.

SlaWasII
24-01-2009, 10:14
Sprawdź do ilu dni możesz wymienić na nowy. Nie wiem gdzie kupiłeś.

mikrus
24-01-2009, 12:08
Bez karty w aparacie w trybie LV na ekranie jest kaszana próbowałem z różnymi nastawami łącznie z pełną automatyką http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/5c166b78ba1323d9.html Kupiłem w rtv euro agd podobno do trzech dni można wymienić ale nie chciał bym zrobić z siebie ... tak więc wole być pewny że to awaria a nie jakać opcja w menu.

dko
24-01-2009, 12:25
Bez karty w aparacie w trybie LV na ekranie jest kaszana próbowałem z różnymi nastawami łącznie z pełną automatyką http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/5c166b78ba1323d9.html Kupiłem w rtv euro agd podobno do trzech dni można wymienić ale nie chciał bym zrobić z siebie ... tak więc wole być pewny że to awaria a nie jakać opcja w menu.

no aż tak to się nie da namieszać w menu !!!!!, szybko do sklepu na wymianę towaru !!!, najpierw sprawdź będąc na miejscu czy maja inny egzemplarz i następnie zadyma na wymianę....nie będą kręcić że to ostatnia szt. była, a to co na wystawie to pokazówka itp
ps. nie uprzedzać się do tego modelu, bo to dobry aparat :)

D.Anihilati
24-01-2009, 12:35
Bez karty w aparacie w trybie LV na ekranie jest kaszana próbowałem z różnymi nastawami łącznie z pełną automatyką http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/5c166b78ba1323d9.html Kupiłem w rtv euro agd podobno do trzech dni można wymienić ale nie chciał bym zrobić z siebie ... tak więc wole być pewny że to awaria a nie jakać opcja w menu.

A co sie przejmujesz? Placisz kupe kasy, nie musisz byc ekspertem - w instrukcji o takim efekcie nie ma slowa, nawet w sekcji troubleshooting, nie jest to "normalne zachowanie aparatu". Wobec tego do sklepu, zwlaszcza jesli masz te 3 dni na sprawdzenie towaru to sie nawet nie zastanawiaj.
IMHO usterka sprzetowa.

mister
24-01-2009, 13:05
99,9% walnięta matryca - jak sklep nie przyjmie (trzeba ich naciskać) to pozostaje wysyłka do serwisu.
Daj znać jak się sprawa zakończyła bo jestem bardzo ciekawy.

Kosti68
24-01-2009, 13:06
Lec i wymieniaj....to jest na pewno cos z matryca, a jak ci nie wymienia, to zostaje tylko naprawa....ale wtedy przez miesiac aparatu nie zobaczysz.

mister
24-01-2009, 13:08
Lec i wymieniaj....to jest napewno cos z matryca, a jak ci nie wymienia to zostaje tylko naprawa....ale wtedy przez miesiac aparatu nie zobaczysz.

Myślę, że taki duży sklep wymieni aparat.

mikrus
24-01-2009, 13:34
Aparat był zamawiany przez internet w sklepach nie było i pewnie nie mają go na stanie czekałem na sprowadzenie przez miesiąc od tej pory zdążył dwa razy zdrożeć ale mnie obowiązywała stara cena :)

bognik
24-01-2009, 13:52
Matryca jak nic - kaszka na ISO 800, do tego paski i dziwne kolory. Nie jest to normalne jak już poprzednicy napisali.

Nie ma co czekać tylko wymieniać ;)

ray_knox
24-01-2009, 17:07
99,9% walnięta matryca - jak sklep nie przyjmie (trzeba ich naciskać) to pozostaje wysyłka do serwisu.

albo Rzecznik Konsumentów:twisted: ale czasowo może wyjść tak jak z wysłaniem do serwisu, no i krwi sobie napsujesz:?

nikond90
24-01-2009, 21:06
zamawiany był przez Internet, to może i 10 dni na wymianę?

ray_knox
24-01-2009, 22:58
zamawiany był przez Internet, to może i 10 dni na wymianę?
w sumie są tu dwie różne kwestie:

1. odstąpienie od umowy zawartej na odległość:

Art. 7.
1. Konsument, który zawarł umowę na odległość, może od niej odstąpić bez podania
przyczyn, składając stosowne oświadczenie na piśmie w terminie dziesięciu
dni, ustalonym w sposób określony w art. 10 ust. 1. Do zachowania tego terminu
wystarczy wysłanie oświadczenia przed jego upływem.
2. Nie jest dopuszczalne zastrzeżenie, że konsumentowi wolno odstąpić od umowy
za zapłatą oznaczonej sumy (odstępne).
3. W razie odstąpienia od umowy umowa jest uważana za niezawartą, a konsument
jest zwolniony z wszelkich zobowiązań. To, co strony świadczyły, ulega zwrotowi
w stanie niezmienionym, chyba że zmiana była konieczna w granicach
zwykłego zarządu. Zwrot powinien nastąpić niezwłocznie, nie później niż w terminie
czternastu dni. Jeżeli konsument dokonał jakichkolwiek przedpłat, należą
się od nich odsetki ustawowe od daty dokonania przedpłaty.[Dz.U. 2000 nr 22 poz. 271 Ustawa z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny]

2. odpowiedzialność sprzedawcy wobec kupującego za sprzedany towar

Art. 4.
1. Sprzedawca odpowiada wobec kupującego, jeżeli towar konsumpcyjny w chwili
jego wydania jest niezgodny z umową; w przypadku stwierdzenia niezgodności
przed upływem sześciu miesięcy od wydania towaru domniemywa się, że istniała
ona w chwili wydania.
Art. 8.
1. Jeżeli towar konsumpcyjny jest niezgodny z umową, kupujący może żądać doprowadzenia
go do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną naprawę albo
wymianę na nowy, chyba że naprawa albo wymiana są niemożliwe lub wymaga
ją nadmiernych kosztów. Przy ocenie nadmierności kosztów uwzględnia się
wartość towaru zgodnego z umową oraz rodzaj i stopień stwierdzonej niezgodności,
a także bierze się pod uwagę niedogodności, na jakie naraziłby kupującego
inny sposób zaspokojenia.
Art. 10.
1. Sprzedawca odpowiada za niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową jedynie
w przypadku jej stwierdzenia przed upływem dwóch lat od wydania tego towaru
kupującemu; termin ten biegnie na nowo w razie wymiany towaru. Jeżeli
przedmiotem sprzedaży jest rzecz używana, strony mogą ten termin skrócić,
jednakże nie poniżej jednego roku.[Dz.U. 2000 nr 22 poz. 271 Ustawa z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny]

w Twoim przypadku wydaje mi się że korzystniejsze będzie powołanie się na niezgodność z umową, sprzedawca będzie zobowiązany doprowadzić aparat do stanu zgodnego z umową lub wymienić na nowy.

jest też trzeci wariant, czyli udajesz się bezpośrednio do producenta i walczysz z gwarancją;)

opcja z odstąpieniem od umowy zawartej na odległość raczej nie przejdzie, ponieważ należy zwrócić towar w stanie niezmienionym (po zakupie aparat na początku działał prawidłowo, dopiero po iluś tam zdjęciach stwierdziłeś jego wadę).
(Nie jestem pewien na 100%, ale wydaje mi się, że gdybyś odstąpił od umowy i odesłałbyś aparat z wadą, a sprzedawca nie zorientowawszy się zwróciłby Ci pieniądze, to później mógłby mieć podstawę do pozwania Cię za oszustwo (tudzież inne doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzania mieniem), czyli art. 286 KK. Będę wdzięczny, jeżeli ktoś z Was będących "w temacie" mógłby to potwierdzić lub zanegować :))

fotojacek
25-01-2009, 03:42
Podejrzewam że aparat był zamówiony przez net a odebrany w sklepie. W takim wypadku "odstąpienie od umowy zawartej na odległośc" nie wchodzi w grę a to dlatego że umowa kupna-sprzedaży zawarta była nie w necie a w sklepie - tam doszło do tranzakcji, kliknięcie w necie w takim wypadku (w wiekszosci sklepów fizycznych majacych mozliwośc odbioru na miejscu i zamowieniu przez internet) jest tylko "rezerwacją" i nie ma tu mowy o żadnych 10dniach więc moim zdaniem nawet nie ma co próbować.
Pozatym trzeba zwrócić towar w stanie nienaruszonym a po plikach widzę, że wypstrykałeś około 200 fot a nie jak wspomniałeś 100 - trudno to nazwać stanem nienaruszonym i na tej podstawie są w stanie odrzucić taki sposób zwrotu i mozesz im "skoczyć" mają do tego prawo - na moje nie przejdzie tymbardziej ze jest uszkodzenie - a jesli nie zglosisz usterki mozesz sam sobie narobić biedy - patrz to co pisał któryś z poprzedników.

Niezgodośc towaru z umową
Tu wnioskujesz że zakupiłeś aparat juz z wadą i domagasz się "doprowadzenia
go do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną naprawę albo wymianę na nowy" - tak to fachowo brzmi. No i sytuacja jak wyżej - skoro byl uszkodzony po co pstrykałeś dalej? A jak pierwsze były dobre a dopiero setne złe tzn ze jednak kupileś nieuszkodzony i kto wie czy sam nie zepsułeś - czyli jedzie do serwisu zeby sprawdzić czy nie uszkodzileś przez zle uzycie. Na wymianę na nowy od reki nie masz co liczyć a krzykiem napewno nic nie zdzialasz.
Pozatym na ustosunkowanie sie do reklamacji na niezgodnosc sprzedawca ma 14 dni od daty złozenia , wyglada to tak ze 14 dnia dostajesz pismo poleconym o trości mniej wiecej takiej: Stwierdzono wadę, ma Pan rację bla bla bla aparat zgodnie z prawem jedzie na serwis.

Moim zdaniem najlepiej uzbroić się w cierpliwość, dodzwonic sie do Nikona przedstawić sprawę, nr seryjny sprzetu , pliki zgrac na CD i wyslac z aparatem do Nikona. Monitować serwis przez pierwsze kilka dni co jak itd
I mocno płakać Nikonowi ze potrzebujesz aparat na wczoraj. Tak zdecydowanie bedzie najszybciej.

ray_knox
25-01-2009, 04:25
A jak pierwsze były dobre a dopiero setne złe tzn ze jednak kupileś nieuszkodzony i kto wie czy sam nie zepsułeś
jeszcze raz:
Art. 4.
1. Sprzedawca odpowiada wobec kupującego, jeżeli towar konsumpcyjny w chwili
jego wydania jest niezgodny z umową; w przypadku stwierdzenia niezgodności
przed upływem sześciu miesięcy od wydania towaru domniemywa się, że istniała
ona w chwili wydania.

SlaWasII
25-01-2009, 14:32
Ponieważ kupiłeś w sklepie niewiele zdziałasz.
Myślę, że jak w sklepie nie zgodzą się wymienić, to tylko gwarancja. To zależy od dobrej woli sprzedawcy. Chyba, że chcesz się procesować - odradzam.

fotojacek
25-01-2009, 20:31
Masz rację ray tylko, że jest to "domniemanie" czyli jak pisałem wyżej - 14 dni kalendarzowych na ustosunkowanie sie do zasadności reklamacji czyli liścik "zgadzamy sie z panem..... aparat odsyłamy do serwisu" a potem serwis. Na moje szybciej będzie samemu odeslać do nikona. Sklepy nie wymieniają "od reki" bo tak naprawdę nawet jak relkamuje sie na niezgodność to nie wiadomo co ktoś robił z aparatem w domu. W tym wypadku dużo więcej zależy od dobrej woli Nikona, niż od uprzejmości sklepu.
Jest jeszcze jadna sprawa która przemawia za odasłaniem do N , być może jest to jakaś wada serii albo wada która wyszła w produkcji - walnieta seria matryc o czym sklep nie wie a N bedzie wymieniał od reki, tak kiedyś było z serią akumulatorów niepamietam juz do jakiego modelu. A może też to być wina softu który się "zwalił" i wychodzą takie cuda.

afterall
25-01-2009, 20:41
Jacku ale pamiętaj, że przy powoływaniu się na niezgodność towaru z umową, jeśli niezgodność ta wystąpiła w okresie krótszym niż 6 m-cy od zakupu, przyjmuje się, że istniała w chwili zakupu.
Ciężar udowodnienia, że było inaczej spoczywa na sklepie.

Moim zdaniem mikrus spróbuj zrobić następujące rzeczy we wskazanej kolejności:
1. Włącz aparat, wciśnij jednocześnie 2 guziki oznaczone zielonymi kropkami - to jest reset do ust. fabrycznych. Jak nie pomogło to pkt. 2
2. Spróbuj w RTV AGD dogadać się o wymianę - czasami się udaje. Jeśli nie skutkuje pkt. 3
3. Oddaj aparat na zasadzie niezgodności towaru z umową. Przygotuj sobie wcześniej pismo z opisem usterki i zaproponuj sposób rozwiązania (wymiana na nowy, doprowadzenie do stanu zgodnego z umową). Pamiętaj, że zwrotu pieniędzy możesz żądać w ostateczności, czyli jeśli naprawa trwa bardzo długo albo jest niemożliwa.

Powodzenia życzę ;-)


EDIT: W serwisie wiadomo jak jest z czekaniem, i wydaje mi się że w/w sposób da się szybciej. Jak klient będzie marudny, to może szybciej drugi dostanie. ;-)

ray_knox
26-01-2009, 00:35
Masz rację ray tylko, że jest to "domniemanie" czyli jak pisałem wyżej - 14 dni kalendarzowych na ustosunkowanie sie do zasadności reklamacji czyli liścik "zgadzamy sie z panem..... aparat odsyłamy do serwisu" a potem serwis. Na moje szybciej będzie samemu odeslać do nikona. Sklepy nie wymieniają "od reki" bo tak naprawdę nawet jak relkamuje sie na niezgodność to nie wiadomo co ktoś robił z aparatem w domu.
Mam wrażenie, że oceniasz sytuację przez pryzmat jakiegoś jednego, odosobnionego przypadku, i na tej podstawie oceniasz wszystkie inne.
To jest "oczywista oczywistość" (cytując klasyka ;)), że w 97% przypadków żaden sprzedawca nie wymieni sprzętu na nowy "od ręki", dlatego ma termin 14 dni na ustosunkowanie się do zgłoszenia kupującego. Jeżeli tego nie zrobi, oznacza to, że uznał zgłoszenie nabywcy za zasadne. W dalszej kolejności musi "doprowadzić sprzęt do stanu zgodnego z umową", tzn. albo wysłać do serwisu, albo wymienić na nowy. Poza tym, te 14 dni jest to termin graniczny, po którym - jeżeli ze strony sprzedającego nie było, żadnej odpowiedzi - uznaje się, że sprzedawca przyznaje ci rację co do tego, że sprzęt nie funkcjonuje tak jak powinien, czyli jest niezgodny z umową. W praktyce wygląda to tak, że jeżeli firma dba o klienta i naprawdę się postara, to możesz już po kilku dniach dostać odpowiedź (odpowiedź, nie sprzęt). Mało tego, nic nie stoi na przeszkodzie by sprzedawca dał ci taką odpowiedź tego samego lub następnego dnia.

W którymś z postów powyżej zarzuciłeś autorowi wątku, że zrobił 200 zdjęć, których nie powinien zrobić, bo wiedział, że ma uszkodzony aparat, ponadto sugerowałeś, że to autor wątku sam sobie zepsuł aparat. Pomijając już fakt, że jest to co najmniej nie na miejscu (łagodnie rzecz ujmując), a to udowadnianie czegoś na siłę zakrawa o czyste *******.

po 1: jeżeli autor wątku w momencie zakupu sprawdził aparat wykonując kilka zdjęć i stwierdził, że występuje jakaś wada, bo zdjęcia są nie takie jak być powinny, i po tym nierozsądnie zdecydował, że jednak kupi ten aparat ("a bo może samo przejdzie"), to w tym momencie cała dyskusja nt. zgłaszania niezgodności z umową może być zakończona, ponieważ art. 7 ustawy mówi: "Sprzedawca nie odpowiada za niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową, gdy kupujący o tej niezgodności wiedział lub, oceniając rozsądnie, powinien był wiedzieć. To samo odnosi się do niezgodności, która wynikła z przyczyny tkwiącej w materiale dostarczonym przez kupującego." Inna kwestia, że tak naprawdę to nie wiemy, czy ten aparat był sprawdzany przy zakupie, czy nie.

po 2: określenie "niezgodność towaru z umową" jest to bardzo szeroki termin. Niezgodnością może być np. samochód który spala 20l na setkę i wyciąga maksymalnie 120km/h (przy czym sprzedawca informował, że jeździ nawet 250km/h i spala tylko 4l); niezgodnością jest też np. jakiś przedmiot, który miał działać 5 lat, a posypał się po roku (normalnego uzytkowania); niezgodnością jest też np. but od którego odkleja się podeszwa po kilkudniowym uzytkowaniu, w końcu niezgodnością jest też aparat, który "wypluwa" fioletowe fotki.



Jest jeszcze jadna sprawa która przemawia za odasłaniem do N , być może jest to jakaś wada serii albo wada która wyszła w produkcji - walnieta seria matryc o czym sklep nie wie a N bedzie wymieniał od reki, tak kiedyś było z serią akumulatorów niepamietam juz do jakiego modelu. A może też to być wina softu który się "zwalił" i wychodzą takie cuda.
Statystycznego konsumenta guzik obchodzi, czy to wada serii, wada produkcji czy co tam jeszcze, tym bardziej, że (w domyśle) kupił towar niewadliwy. Jeśli sklep nie wie, że na rynek weszła jakaś trefna seria, to już tym bardziej nie wie o tym kupujący. Poza tym, to o czym tu piszesz nie jest argumentem, za tym by to kupujący na własną rękę i za własne pieniądze musiał jeszcze wysyłać aparat do serwisu. Od tego jest wspomniana już kilkukrotnie niezgodność towaru z umową: zasadnicza różnica (in plus) zgłaszania niezgodności z umową w porównaniu do zgłoszenia gwarancyjnego jest taka, że to nie ty musisz bawić się w odsyłanie aparatu, tylko obowiązek ten spoczywa na sprzedawcy.


W tym wypadku dużo więcej zależy od dobrej woli Nikona, niż od uprzejmości sklepu
Może najlepiej nic nie robić, bo Nikon się obrazi i po prostu kupić nowy aparat :twisted:

Prawa konsumenta to nie napis na dropsach, po to zostały wprowadzone, by z nich korzystać ;)

EDIT:


Moim zdaniem mikrus spróbuj zrobić następujące rzeczy we wskazanej kolejności:
1. Włącz aparat, wciśnij jednocześnie 2 guziki oznaczone zielonymi kropkami - to jest reset do ust. fabrycznych. Jak nie pomogło to pkt. 2
2. Spróbuj w RTV AGD dogadać się o wymianę - czasami się udaje. Jeśli nie skutkuje pkt. 3
3. Oddaj aparat na zasadzie niezgodności towaru z umową. Przygotuj sobie wcześniej pismo z opisem usterki i zaproponuj sposób rozwiązania (wymiana na nowy, doprowadzenie do stanu zgodnego z umową). Pamiętaj, że zwrotu pieniędzy możesz żądać w ostateczności, czyli jeśli naprawa trwa bardzo długo albo jest niemożliwa.

Dokładnie tak, konkretnie i rzeczowo ;) pismo o którym mówisz, jest tu najważniejsze, musi być jasno i wyraźnie określone co jest nie tak z aparatem i jakie są roszczenia kupującego.

mikrus
26-01-2009, 01:57
O wymianie mogę zapomnieć, ponieważ nie mają tego modelu na stanie zaproponowano:
rozwiązanie umowy kupna sprzedaży,
reklamacja
– niezgodność towaru z umową (wiadomo naprawa lub wymiana na nowy z tym, że jeżeli nie będzie tego aparatu na stanie w sklepie to pewnie nie wymienią a zaproponują sprzęt o takiej samej wartości w ostateczności zwrot kasy)
- naprawa gwarancyjna ewentualnie załatwienie tego bezpośrednio z serwisem, nikona ale ta opcja znowu będzie pociągała za sobą koszty wysyłki.
Sprzedawca chyba miał dobry humor, bo zaproponował abym rozwiązał umowę kupna sprzedaży i zamówił go jeszcze raz taaa tylko, że teraz jest trochę inna cena… Zaproponował jeszcze abym zwrócił się do osoby, która zajmowała się zamówieniem w celu sprowadzenia jeszcze jednej sztuki na wymianę. Czekam na odpowiedź.
IMHO wydaje mi się to mało prawdopodobne, aby sprowadzili jeszcze jedną sztukę na wymianę, bo z tego, co wiem to dystrybutor ma jakieś problemy i nie ma tego modelu w hurtowniach no i pewnie wolą go sprzedać w sklepie za większą kase.
Mam pecha. Kupiłem na allegro pamięć sandisk extreme III okazała się fałszywką teraz czekam na zwrot kasy, między czasie wylądowałem z nogą w gipsie i jestem skazany na łaskę czy nie łaskę żony z załatwianiem tej reklamacji.
Co do aparatu to przywracałem ustawienia fabryczne, wyjmowałem akumulator, ale nie przyniosło to żadnego efektu. Dałem sobie już spokój z kombinowaniem, co jest powodem uszkodzenia.

ray_knox
26-01-2009, 03:07
O wymianie mogę zapomnieć, ponieważ nie mają tego modelu na stanie zaproponowano:
rozwiązanie umowy kupna sprzedaży,
reklamacja
– niezgodność towaru z umową (wiadomo naprawa lub wymiana na nowy z tym, że jeżeli nie będzie tego aparatu na stanie w sklepie to pewnie nie wymienią a zaproponują sprzęt o takiej samej wartości w ostateczności zwrot kasy)
- naprawa gwarancyjna ewentualnie załatwienie tego bezpośrednio z serwisem, nikona ale ta opcja znowu będzie pociągała za sobą koszty wysyłki.
Sprzedawca chyba miał dobry humor, bo zaproponował abym rozwiązał umowę kupna sprzedaży i zamówił go jeszcze raz taaa tylko, że teraz jest trochę inna cena…
skoro sami Ci zaproponowali możliwość rozwiązania umowy kupna - sprzedaży (czyli zwrot towaru), to ja bym się nawet nie zastanawiał ;) aparat kupisz i tak, zawsze lepszy nowy model niż sztuka po przejściach serwisowych ;)

mister
26-01-2009, 11:14
skoro sami Ci zaproponowali możliwość rozwiązania umowy kupna - sprzedaży (czyli zwrot towaru), to ja bym się nawet nie zastanawiał ;) aparat kupisz i tak, zawsze lepszy nowy model niż sztuka po przejściach serwisowych ;)


Dokładnie tak - szybciutko do sklepu z aparatem, weź kasę i uciekaj:mrgreen:.
Kupisz sobie nówkę dopłacając może ze 100 PLN (tylko uważaj gdzie kupujesz)

SlaWasII
26-01-2009, 12:04
Kupisz sobie nówkę dopłacając może ze 100 PLN (tylko uważaj gdzie kupujesz)
A może nawet nie dopłacisz...?! D90 jest wyjątkowo odporny na cuda: Dynamika zmian cen (http://pic.skapiec.pl/w1/w_375159.png)

mikrus
26-01-2009, 23:30
Dzisiaj rozmawiałem z osobą, która zajmowała się sprowadzeniem dowiedziałem się, że mogę składać reklamację gwarancyjna lub niezgodność a jeżeli chcę wymiany to muszę rozwiązać umowę kupna sprzedaży i jak będzie dostępny w sprzedaży w sieci czy w sklepach (obecnie jest wycofany) zamówić jeszcze raz, ale nie wiadomo, kiedy będzie na stanie i kiedy pojawi się na półkach i w jakiej cenie. Po tej rozmowie chciałem zawieźć aparat do sklepu w celu reklamacji gwarancyjnej i okazuje się, że nie mam międzynarodowej karty gwarancyjnej a jest wymagany odcinek „C”, który jest niezbędny. Polską kartę gwarancyjną mam, ale do niej musi być podpięty odcinek „C”a tego w pudle nie było. W tej sprawie muszę interweniować. Jeżeli nie da się załatwić duplikatu pozostaje tylko niezgodność towaru z umową. Zakupu dokonałem na raty 30x0 a nigdzie w tej cenie jak i w takim systemie ratalnym nie kupię. Aparat jutro jedzie do sklepu w ramach niezgodności, jeżeli będą po naprawie problemy wtedy będę się domagał wymiany może za miesiąc czy dwa będzie w sprzedaży.

D.Anihilati
27-01-2009, 00:52
Ja bym chcial tylko pare uwag...
1. Przede wszystkim znowu duza czesc forumowiczow straszy ludzi dochodzeniem swoich praw z tytulu "niezgodnosci towaru z umowa". Prawda jest taka, jak juz pisalem wielokrotnie, ze jest to zwykle o wiele wygodniejsza forma od naprawy gwarancyjnej, a wszystko zalezy od zasad okreslonych w umowie gwarancyjnej, zwykle wypisanych na karcie gwarancyjnej. Wiec z laski swojej spojrzcie w ten dokument i powiedzcie - jaki termin okresla gwarant na naprawe niesprawnego sprzetu? Roznie z tym bywa, ja nie mam mozliwosci sprawdzenia "regulaminu" gwarancji Nikona, natomiast wiem, ze w przypadku niektorych firm (np. Creative) takiego terminu sie nie okresla. I tutaj niestety nawet przepisy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej nie sa wiele lepsze, bo co prawda sklep ma 14 dni na ustosunkowanie sie do naszego zadania, to jednak termin jego realizacji nie zostal podany, ale o tym pozniej.
2. Nalezaloby sie powolac tutaj na Ustawe z dnia 27 lipca 2002 roku "o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego" (Dz. U. 141 poz. 1176) a nie na przytoczony dokument z 2000 roku.
3. Jesli dochodzimy swoich praw z tytulu niezgodnosci towaru z umowa, to MY okreslamy czy to ma byc WYMIANA czy NAPRAWA, nie sklep. Sklep moze zmienic forme zadoscuczynienia naszemu zadaniu ze wzgledu na Art. 8 p. 1 w/w ustawy. W przypadku, gdy ani wymiana ani naprawa nie jest mozliwa, mozna odstapic od umowy kupna-sprzedazy.
4. Co z terminem? W odroznieniu do niektorych gwarancji, pomimo, ze nie jest okreslony dokladnie czas potrzebny na dokonanie naprawy/wymiany, to jednak jest o tym mowa w Art. 8 p. 4 w/w ustawy. Pada tam okreslenie, ze jesli sprzedawca nie jest w stanie uczynic zadosc zadaniu w "odpowiednim czasie" lub "gdy naprawa albo wymiana narażałaby kupującego na znaczne niedogodności", to klient ma prawo odstapic od umowy kupna-sprzedazy. Jest tez powiedziane, ze "przy określaniu odpowiedniego czasu naprawy lub wymiany uwzględnia się rodzaj towaru i cel jego nabycia."
5. Pozostaje tez Art. 8 p.2 mowiacy o kosztach posrednich zwiazanych z naprawa/wymiana (takich jak m.in. transport, etc.) - te pokrywa sprzedawca.
6. Strona w postepowaniu jest sprzedawca, nie producent i nie serwis.

Podsumowujac:
Sprawdzamy czy na karcie gwarancyjnej Nikon okreslil termin naprawy - jesli nie, to nawet sobie tym glowy nie zaprzatamy. (Jesli tak - to kwestia uznania, jaki to termin oraz jak bardzo bedziemy musieli sie przepychac ze sklepem - sieciowe zwykle problemow nie robia).
Zalozmy, ze wybieramy dochdozenie swoich praw z tytulu niezgodnosci towaru z umowa, wobec tego:
1. Dowiadujemy sie w Nikon Polska - jaki jest sredni czas naprawy domniemamenj przez nas usterki (poza gwarancja) - w tym przypadku np. matrycy - najlepiej miec dowod takiej rozmowy.
2. Idziemy do sklepu, spisujemy nasze zgloszenie, zaznaczajac, ze zyczymy sobie wymiany sprzetu na nowy i wpisujemy, ze z takiego to a takiego powodu (bo jest slub w naszej rodzinie, bo wyjezdzamy gdzies, bo cos, bo tamtos) sprzet ten bedzie nam potrzebny najpozniej za X dni, w przeciwnym razie narazi nas to na znaczne niedogodnosci, zaznaczamy ze zyczymy sobie odpowiedzi pisemnej wyslanej listem poleconym.
3. Czekamy 14 dni. Mamy odpowiedz negatywna - idziemy do PIHu, zwykle jednak bedzie to odpowiedz pozytywna. Zgodzili sie na wymiane - super, naprawa - dowiadujemy sie co sie stalo (moze przydac sie potem). Pamietajmy, ze od tej chwili sklepowi zostalo ok. X-14 dni na zalatwienie reklamacji. Nie zalatwi w tym czasie - idziemy do PIHu - narazili nas na znaczne niedogodnosci.

Pamietajmy, ze Art. 8 p. 4 wymusza to, zeby usterka zostala naprawiona nie pozniej niz uczynilby to serwis w ramach naprawy gwarancyjnej.

Oczywiscie, jest z tym pare problemow, bo niestety wspomniana ustawa ciezarem naprawy/wymiany obarcza w pierwszej kolejnosci sprzedawce (ktory dopiero potem moze domagac sie zadoscuczynienia "wyzej" - Art. 12 p. 1 - i ten punkt jest zwykle przyczyna, tego ze sprzet jest odsylany do autoryzowanego serwisu w celu oceny usterki) - skoro tak, to zazwyczaj sprzedawcy, zwlaszcza Ci mniejsi, staraja sie za wszelka cene zniechecic kupujacych do dochodzenia swoich praw z tytulu niezgodnosci towaru z umowa i bezczelnie lamia przepisy, liczac na to ze konsument sobie odpusci zalatwi sprawe przez serwis korzystajac z gwarancji. No niestety, co opisalem powyzej czasem trzeba udac sie do PIH i oddac im do prowadzenia ta sprawe (w takim przypadku mozemy poniesc koszt zwiazany z rzeczoznawca - ale zwykle tylko wtedy kiedy opinia ma byc dla nas pozytywna, jest to jednak koszt, ktorego zwrotu mozna i nalezy domagac sie od sprzedawcy). Niestety sprawa (rzadko bo rzadko), ale moze sie wydluzyc - trafiajac nawet przed oblicze sadu (wszystko zalezy jak duzo mamy cierpliwosci), niezapominajmy wtedy o naszych niedogodnosciach i wyceniajmy je sprzedawcy (np. "musialem pozyczyc aparat placac 100 PLN/dzien").

mikrus
27-01-2009, 01:47
Na karcie gwarancyjnej nie doszukałem się terminu, w jakim zostanie usunięta usterka.
W serwisie nikona uzyskałem informację, że tego typu usterka jest zwykle usuwana w terminie 3 tygodni. Nie jestem zwolennikiem „używania gwarancji” kiedyś sklep nie dla idiotów chciał zrobić ze mnie idiotę otóż kupiłem sprzęt firmy TDK i po pewnym czasie stwierdziłem, że nie działa tak jak powinien w karcie gwarancyjnej był zapis, że naprawa trwa 14 dni a w uzasadnionych przypadkach do 31 dni roboczych to prawie półtora miesiąca. Po tym okresie do mnie zadzwonili, że sprzęt jest do odebrania. Dostałem sprzęt do tego notka wysłana faksem, że mam sobie wgrać nowe firmware. Po przepychankach okazało się, że sprzęt nie opuścił sklepu a tylko objawy usterki były prze faksowane do serwisu. Serwis nie zadał sobie nawet trudu przeanalizowania problemu a gdzie tu uzasadniony przypadek? Od tego czasu mam wydrukowaną ustawę http://www.mg.gov.pl/NR/rdonlyres/02CDFF11-4217-4078-A37A-240588C1EDBF/16575/Ust_o_szczegol_warunkach_sprzed_konsumenc_tekst_je .pdf i niejednokrotnie lądowała na ladzie sklepowej :) Wiem z pewnego źródła że osoby przyjmujące towar do reklamacji w pewnej sieci marketów mają nakazane odgórnie nie informować, zniechęcać do reklamacji z tytułu towarów niezgodnych z umową.

XGrzesX
27-01-2009, 04:54
Kupiłem na allegro pamięć sandisk extreme III okazała się fałszywką teraz czekam na zwrot kasy. Od kogo na allegro kupiłeś tą kartę ?

D.Anihilati
27-01-2009, 09:06
Na karcie gwarancyjnej nie doszukałem się terminu, w jakim zostanie usunięta usterka.
W serwisie nikona uzyskałem informację, że tego typu usterka jest zwykle usuwana w terminie 3 tygodni.
Sprytnie, nieprawdaz? Gwarancja nie podaje dokladnego terminu, usterka usuwana jest "zwykle" w _3_ tygodnie. Jeszcze dobrze, zeby okreslili koszt takiej naprawy dla sprzetu bez gwarancji, bo moze sie okazac od razu, ze koszty sa "nadmierne".


Wiem z pewnego źródła że osoby przyjmujące towar do reklamacji w pewnej sieci marketów mają nakazane odgórnie nie informować, zniechęcać do reklamacji z tytułu towarów niezgodnych z umową.
Na przyklad w MediaMarkt jesli ktos przyniesie sprzet i nie zaznaczy z jakiego tytulu chce dochodzic swoich roszczen, to przyjmuje sie, ze korzysta z gwarancji - sklep uwaza sie wtedy jedynie za posrednika miedzy konsumentem a serwisem/producentem. Oczywiscie w momencie zglaszania usterki nikt Cie nie poinformuje jakie masz mozliwosci.

I tak jeszcze na koniec: W "Ustawie z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej i o zmianie Kodeksu Cywilnego" w Art. 8 ust. 3 jest mowa, ze "Jeżeli sprzedawca, który otrzymał od kupującego żądanie określone w ust. 1, nie ustosunkował się do tego żądania w terminie 14 dni, uważa się, że uznał je za uzasadnione." Jesli zwrocimy uwage na Art. 9 ust. 1 oraz Art. 8 ust. 2 mozna dojsc do ciekawej konkluzji, ktora tlumaczyl mi kiedys Pan w PIHu. Otoz - wystarczy wyslac listem poleconym zgloszenie usterki wraz z opisem, okreslonym zadaniem (wymiana/zwrot), podanym terminem zalatwienia sprawy (realnym i dobrze jesli uzasadnionym) oraz dobrze jest wskazac, gdzie znajduje sie towar i kiedy sprzedawca moze przybyc i go sobie obejrzec/odebrac. Nie ma tutaj znaczenia wielkosc towaru (jego gabaryty ani masa (sic)). Musze przyznac, ze jeszcze tego nie probowalem, ale w PIHu mniej wiecej tak to przedstawili.

cypherdid
27-01-2009, 09:16
Od kogo na allegro kupiłeś tą kartę ?


Powiem Ci że to pewnie nie jest istotne od kogo...bo zdecydowana większość kart SanDisk na allegro to podróby.

mister
27-01-2009, 18:52
..bo zdecydowana większość kart SanDisk na allegro to podróby.

Skąd masz takie informacje ?

mikrus
27-01-2009, 21:26
O podróbkach na allegro jak i o innych portali aukcyjnych jest głośno w Internecie. Najczęściej sprzedawane podróbki to kosmetyki, karty pamięci, odzież i pewnie wiele innych przedmiotów. Moją kartę kupiłem od użytkownika mającego 100% pozytywów na razie nie będę piętnował tej osoby na forum. Karta różniła się etykietą posiadała hologram ale była to 4 gigówka a nie miała napisu SDHC, Nie posiadała numeru seryjnego a każda karta SanDisk ma nieusuwalny na spodzie numer seryjny na podstawie którego można ją zarejestrować na stronie producenta taką informację uzyskałem od firmy CSI - autoryzowanego dystrybutora firmy SanDisk. Instrukcja była ewidentną kserokopią, no i najważniejsze parametry. Przy testach zapis jakieś 40% odczyt 80% szybkości z jaką karta miała pracować. Test na szybkim czytniku dla porównania zwykła karta 2GB Toshiba była szybsza przy zapisie i odczycie. Najczęściej karty podrobione SanDisk są sprzedawane w kartonikach. Kupujący najczęściej nie jest świadom że zakupił fałszywkę chyba że straci cenne dane.

SlaWasII
28-01-2009, 09:40
No, ja połowę moich kart kupiłem na alledrogo. Wszystkie to wystarczająco szybkie Kingstony 4GB SDHC. Jakoś tak... mam zaufanie do tej firmy. Może to też podróby? Przecie Polska to nie CHiny, to się da ścigac?! Na co tacy sprzedawcy liczą?

mikrus
12-03-2009, 19:19
W końcu doczekałem się informacji od serwisu. Miesiąc potrzebowali na wycenę kosztów naprawy. Jednak poszła matryca. Koszt naprawy wycenili na 2260zł Sklep podjął decyzję, że będzie wymiana, ale nie chcą wymienić samego body tylko komplet z obiektywem a tego znowu nie ma w sprzedaży. Tak, więc dalej jestem bez aparatu...

Blasius.G
12-03-2009, 20:12
Ojej! Nizla wycena. Cekawe ile z tego stanowi robocizna, a ile koszt matrycy? Rzeczywiscie za te kwote oplacalna jest jedynie wymiana sprzetu.
Co do obiektywu- no coz, musisz czekac albo kupic jskis inny. Poza tym chyba uszkodzona byla tylko matryca, a nie obiektyw wiec dlaczego go nie zostawic? Moze dostaniesz nowa gwarancje na caly zestaw jak sie dogadasz ze sprzedawca.

mikrus
12-03-2009, 20:28
Obiektyw mam w domu i chciałem go zostawić i wymienić samo body ale ze sprzedawcą nie idzie się dogadać (RTV EUR AGD) komplet za komplet. Teraz oglądając cennik D90 body z kitem 18-105 4399, samo body 3399zł, obiektyw 18-105 995zł wychodzi na to że zakup osobno body i obiektywu wychodzi taniej.
Rozmawiałem z kierownikiem serwisu Nikona stwierdził że koszt robocizny jest znikomy. Ciekawe ile miał na myśli...