PDA

Zobacz pełną wersję : Pulchna Panna Młoda...



lukaszwilanowski
23-01-2009, 12:10
Witam!

Mam pewien problem. Przyjąłem zlecenie na wykonanie zdjęć ślubnych.
W sumie to zadzwonił telefon i milutka Panna młoda poprosiła o to bym uwiecznił jej ślub.
Oczywiście, że jestem narwany, wstępnie się zgodziłem, ustaliliśmy spotkanie które wypadło wczoraj wieczorem. Na spotkanie przyszła przemiła ale mocno otyła kobieta. Ma wspaniałą osobowość, jest przemiła, grzeczna, dobrze wychowana, ale dość mocno otyła. Mocno mocno otyła. Pana młodego nie oglądałem, bo na ślub przyleci dzisiaj i zaraz po ślubie wylatują gdzieś w świat. (Acha - ślub jutro ) Ślub biorą tylko w USC, ze względu na różnice religijne pana młodego. Potem knajpa niezbyt wyszukana - i tu sobie jakoś poradzę bo w reporterce czuję się mocny, ale paniczne boję się sesji plenerowej która muszę zmajstrować w niedzielę. Mam już upatrzone kilka ewentualnych miejsc, jednak zastanawiam się jak przygotować się do samej sesji. Chodzi mi o to że chcę zrobić te zdjęcia najlepiej jak tylko potrafię. Chciałbym troszeczkę nagiąć rzeczywistość, by otyłość PM nie rzucała się w oczy tak jak w realu. Wiem że pewnie z materiału wrócę zadowolony, jednak wolałbym więcej wiedzieć przed niż już po "eksperymencie". Od wczoraj przeglądam fotografie ślubne mistrzów, wyciągnąłem z nich pewne wnioski, jednak nadal obawiam się czy podołam zadaniu.

Jeżeli znacie jakieś uniwersalne sposoby by poprawniej zamaskować otyłość na etapie ustawienia fotografowanych, kadrowania, światła, zastosowanych szkieł, proszę podzielcie się ze mną swoimi spostrzeżeniami. Dysponuję dość dobrym zestawem szkiełek i mobilnego oświetlenia, jednak chciałbym w miarę możliwości jak najmniej eksperymentować. Będę wdzięczny za ewentualne przykłady dobrych zdjęć z udziałem otyłych (oczywiście chodzi mi o portret czy reportaż ślubny).

PZDR

Valdek_Tychy
23-01-2009, 12:44
Unikaj ujęć z dołu i staraj się robić zdjęcia raczej z perspektywy bocznej poobracaj trochę młodą i zorientujesz się z której strony wygląda korzystniej,nie rób zdjęć siedzących (chyba,że się uprze)

iya
23-01-2009, 12:59
- nie rob fotek na wprost, tylko pod pewnym katem
- mozna uzyc szerokich katow i strzelac z gory, pozniej crop na kompie, powinni wyjsc szczuplejsi
- bardziej z gory, zeby efekt podbrodkowy zmniejszyc

A moze po prostu zostawic wszystko tak jak jest w naturze i nie kombinować, panna młoda pewnie wie jak wygląda. Może lepiej zadbać o atmosferę i sprawić, żeby młodzi się dobrze czuli i fotki wyjdą ok?

ziellonny
23-01-2009, 13:04
wynajmij samolot i zrób jej zdjęcie z lotu ptaka
a jak pan młody jes szczupły i zaczniesz mącić z obróbką to sie okaże, że jego na zdjęciach nie widać - trudne zadanie

stock
23-01-2009, 13:09
ja bym nie kombinował i nie wyszczuplał PM kadrowaniem, perspektywa itp. a tym bardziej podczas obróbki.
Ma świadomośc swoich gabarytów, a twoim zadaniem niech bedzie pokazać ich uczucie.
Uwierz, ze bedzie bardziej zadowolona jak zobaczy miłośc na zdjęciach, niz zniwelowany karkołomnym kadrowaniem podwójny podbródek w mega sztucznej pozie :)
Tak mi się przynajmniej wydaje :D

lukaszwilanowski
23-01-2009, 13:42
ja bym nie kombinował i nie wyszczuplał PM kadrowaniem, perspektywa itp. a tym bardziej podczas obróbki.
Ma świadomośc swoich gabarytów, a twoim zadaniem niech bedzie pokazać ich uczucie.
Uwierz, ze bedzie bardziej zadowolona jak zobaczy miłośc na zdjęciach, niz zniwelowany karkołomnym kadrowaniem podwójny podbródek w mega sztucznej pozie :)
Tak mi się przynajmniej wydaje :D

Dobrze ci się wydaje, jednak jeżeli karkołomne kadrowanie zastąpię subtelną szczyptą sprawdzonej techniki mam nadzieje osiągnąć efekty lepsze niż nie posiadając tej wiedzy.

Pokazać uczucie to jedno ale techniczna poprawność też musi iść z tym w parze. Nie mam żadnego doświadczenia z fotografowaniem pulchniejszych osób. Stąd wyłącznie moje obawy. Sam jestem dość okrągły, stąd wiem jak łatwo zrobić mi fatalne zdjęcie. Nieraz oglądałem siebie na różnego rodzaju fotkach myśląc "o Jezu", ale nie okazując dezaprobaty. Oczywiście chcę uwiecznić uczucie, atmosferę, emocje, ale chce to zrobić na tyle poprawnie by zdjęcia stały się pamiątką a nie wstydliwym dodatkiem do ślubu, który wylądował na dnie szuflady. Mam świadomość że temat jest trudny, stąd wolę z góry przygotować się do niego.

Druga sprawa - panna młoda w trakcie wczorajszej rozmowy zaznaczyła że słabo na zdjęciach wychodzi, tak jakby nie wiem - ostrzegła mnie że akceptuje pewne kwestie?. A może właśnie nie akceptuje. Może ma świadomość niedoskonałości własnej figury a może oczekuje pomocy by jednak uczynić coś więcej? Nie pozwoliłbym sobie na takie podejście do sprawy że - ma świadomość wie jak wygląda to mi wystarczy, skupiam się na uczuciu, poszukam elementów emocjonalnych i na nich się skupię. Źle bym się z tym czuł sam przed sobą.

Oczywiście chcę pokazać coś co będzie piękne w tym dniu w tej chwili, nie psując tego złym kadrem... (w rozumieniu obrazowania panny młodej)

fIlek
23-01-2009, 13:47
Unikaj zbliżeń z szerokiego kąta, staraj się jak najczęściej używać tele. Przerysowania z szerokiego kąta rób tylko z dużej odległości od PM (czyli jeśli już to przerysowuj elementy scenografii, w żadnym wypadku PM).

pinio
23-01-2009, 13:54
Nie znam się na tym, ale jestem przekonany, że odpowiednim kadrowaniem i oświetleniem (tu niestety pewnie by trzeba popracować nad tym w studio - myślę, że tutaj może być główne pole do popisu połączenie kadrowania z oświetleniem) można wiele "pulchności" zatuszować. Myślę, że analogicznie jest z ubiorem. Prawidłowo dobrany może optycznie odjąć trochę wagi lub gdy jest taka potrzeba optycznie dodać.
Z chęcią też poznam kilka cennych wskazówek.

lukaszwilanowski
23-01-2009, 14:06
Nie znam się na tym, ale jestem przekonany, że odpowiednim kadrowaniem i oświetleniem (tu niestety pewnie by trzeba popracować nad tym w studio - myślę, że tutaj może być główne pole do popisu połączenie kadrowania z oświetleniem) można wiele "pulchności" zatuszować. Myślę, że analogicznie jest z ubiorem. Prawidłowo dobrany może optycznie odjąć trochę wagi lub gdy jest taka potrzeba optycznie dodać.
Z chęcią też poznam kilka cennych wskazówek.

Właśnie na studio bym się nie zdecydował, bo raczej chciałbym nie tyle ukazywać panią młodą, a wkomponować w mniej lub bardziej urozmaicone tło. Nawet myślałem o jakimś rekwizycie, elemencie wystroju wnętrza, który subtelnie kierowałby uwagę oglądającego w jakimś innym kierunku oczywiście bez jakiejś przesady. Może właśnie pałacowe wnętrze urządzone z przepychem - spowodowałyby że sporych gabarytów panna stanie się subtelnym dodatkiem z drugiej jednak strony panicznie boję się bałaganu w tle. Co do ubioru to zdany jestem niestety na wyczucie dobrego podobno wiedeńskiego projektanta... ale biało nie będzie.

R
23-01-2009, 14:15
... obok wozu strazackiego...

MZ koncentrujesz sie na zupelnie nieistotnej sprawie. uwierz mi, ze ta mila - jak ja opisales - osoba znacznie lepiej zadba o to by wygladac jak najlepiej niz Ty.

pinio
23-01-2009, 14:17
Próba "gubienia" jednej z głównych postaci w tle chyba nie jest dobrym pomysłem. W studio może można jednak pograć cieniami?

rabijki
23-01-2009, 14:17
postaraj sie o boczne swiatlo - mialem takiego meskiego modela i dalo to zdecydowanie dobry efekt. maskowanie podwojnego podbrodka sprawdza sie przy pozie na mysliciela - glowa podparta reka. tu bedzie trudno to uzyskac ale moze zastapisz czyms reke zeby zaslonic.
olo

robin102
23-01-2009, 14:34
Ma wspaniałą osobowość, jest przemiła, grzeczna,
PZDR
I to pokaż na zdjęciach. Ja miałem taką cieżarówkę ;) do obfocenia. Robiłem same ciasne kadry używając 85mm, buźka , włosy, ramiona, dekolt, a było co :) ani jednego kadru całej postaci nie było, oooo chyba tylko ze dwa z oddali w kościele jak stali i siedzieli przed ołtarzem robione z tyłu. Coś tam w samochodzie jeszcze chwyciłem w szerszym kadrze jak siedziała. Pani była bardzo zadowolona ze zdjęć.
Pamiętaj, że normalni ;) wymiarowi ludzie ciężko się akceptują na zdjęciach, a tacy przewymiarowani lub z innymi ułomnościami najchętniej w ogóle by na nich nie występowali. Na nic kombinacje ze światłem i inne triki. Na zdjęciach będą widzieć tylko swoje wady. Krótkie nóżki, grube pupcie ect.Tu rzonnndzi psychologia. Pokaż pozytywne emocje i będą zadowoleni.

lukaszwilanowski
23-01-2009, 14:37
postaraj sie o boczne swiatlo - mialem takiego meskiego modela i dalo to zdecydowanie dobry efekt. maskowanie podwojnego podbrodka sprawdza sie przy pozie na mysliciela - glowa podparta reka. tu bedzie trudno to uzyskac ale moze zastapisz czyms reke zeby zaslonic.
olo

No tak też sobie wymyśliłem że chcę wyciemnić jakieś urozmaicone pałacowe pomieszczenie a miękkie światło wygenerować tak, by oświetlało postaci z boku. Może na koniec zrobię z tego CZ-B. Dzięki za podpowiedź, bo przekonuję się raczej do takiego rozwiązania jak opisujesz. Trochę już przykładów google mi wypluło i to o czym piszesz faktycznie daje przyjemne efekty. Co do podbródka to nie będzie on raczej stanowił problemu, rzucają się w oczy raczej krągłości innych części ciała...

RomanZWrocławia
23-01-2009, 15:04
potok myśli bo się śpieszę :
* bardzo dużą role odgrywa ubiór panny młodej. W 2008 robiłem dwa śluby z paniami obfitszych kształtów, ubranych w suknie bez ramiączek, bez rękawów. Przedramiona, pachy trzeba wtedy korygować w postprocesie.
Odsłonięty, duży obszar skóry na rękach może niekorzystnie się prezentować: przebarwienia rozstępy i inne niedoskonałości. Zwróć uwagę, żeby panna młoda nie dociskała zbytnio rąk do tułowia - spłaszczone w ten sposób bicepsy prezentują się źle.
Nie zasłaniam otyłości płaszczami czy gorzej jeszcze białymi ślubnymi futerkami, sylwetka zmienia się w bezkształtną kulę, choć np. rozpięty płaszcz może być świetnie ograny
Przy kadrach wspólnie z mężem unikaj ustawień "obejmowanych". Tusza utrudnia wykonanie takich zadań.
Ustawienia raczej swobodnie - statyczne niż dynamiczno cyrkowe. Napatrzyłem się na groteskowe sesje gdzie fotograf wyznacza pulchnej parze młodej zadania iście gimnastyczne.
Bez odsłaniania nóżek, podwiązek itd straszliwych pomysłów.
Jeśli sesja w studio to myślałbym o "skąpaniu" młodej w świetle i jasnym tle, może nawet high key. Często takie osoby mają fotogeniczne twarze może na tym się koncentrować - skąd się biorą przerysowania, myślę że wiesz.
Nie lubię "rzeczywistości" kreowanej w PS, ale w takim przypadku koryguję najczęściej BARDZO DELIKATNIE I Z WYCZUCIEM szyję, przedramiona wcięcie w talii, pupę. Nadgorliwość w korekcji zamiast maskować niedoskonałości zamienia się w karykaturę.
Życzę Tobie byś się uwolnił od myśli - "żeby tylko nie wyszła grubo na zdjęciach" - wszystko pójdzie dobrze

Siupes
23-01-2009, 15:08
i nie zapomnij przylinkowac tu paru zdjec jak juz skonczysz dla przyszlych pokolen :)

pinio
23-01-2009, 15:12
i nie zapomnij przylinkowac tu paru zdjec jak juz skonczysz dla przyszlych pokolen :)
Z tym linkowaniem to niekoniecznie osoba fotografowana może sobie tego życzyć - szczególnie w kontekście tego wątku. Jednak zdecydowanie oczekujemy słownej relacji z zastosowanych metod i opisu ich skuteczności. Trzymamy kciuki (przynajmniej ja) za udaną sesję.

lukaszwilanowski
23-01-2009, 15:38
...Bez odsłaniania nóżek, podwiązek itd straszliwych pomysłów.
takich rzeczy nie praktykuję - na szczęście...



Jeśli sesja w studio to myślałbym o "skąpaniu" młodej w świetle i jasnym tle, może nawet high key. Często takie osoby mają fotogeniczne twarze może na tym się koncentrować - skąd się biorą przerysowania, myślę że wiesz.


Tu myślałem o zupełnie odwrotnym działaniu - chciałem wyłącznie wyłonić z ciemności zarysy postaci i to bardziej do portretu w zbliżeniu, w odniesieniu do całej sylwetki faktycznie może być ciekawie jak proponujesz.



Życzę Tobie byś się uwolnił od myśli - "żeby tylko nie wyszła grubo na zdjęciach" - wszystko pójdzie dobrze


Uwalniam się - wielkie dzięki...

petro
25-01-2009, 01:48
Photoshopem ją pogoń, jak będziesz miał czas to możesz babkę odchudzić o dobre 20 kilo bez przesadnej deformacji filtrem liquify, czyli skraplanie. Masz tam sporo narzędzi do wyboru – wykrzywianie do przodu, marszczenie, rekonstrukcja i panna młoda będzie jak ta lala.

rabijki
25-01-2009, 12:18
jasne
jeszcze lepiej wez zdjecia innej panny mlodej i przemontuj jedynie twarz do glowy tej dobrej:-)
sorry ale po poprzednim wpisie nie moglem sie powstrzymac.
olo

RomanZWrocławia
25-01-2009, 13:00
PETRO pogoń to kolego swoją głowę do myślenia.
BEZ ODBIORU

petro
25-01-2009, 15:28
PETRO pogoń to kolego swoją głowę do myślenia.
BEZ ODBIORU

A tobie kolego to się nie zdarzało niczego retuszować, usuwać pryszczy wygładzać zmarszczek skraplać podwójnych podbródków, tak ogólnie kreować rzeczywistości na piękniejszą niż jest w naturze? Mi się zdarza używać photoshopa do tego by pewne rzeczy kreować troszkę inaczej niż widać to okiem nieuzbrojonym w obiektyw. Już coś takiego jest w ludzkiej naturze że chce w takich chwilach wyglądać szczególnie efektownie, inaczej niecodziennie. Temu bardzo często taka uroczystość jak ślub służy (wykreowaniu z brzydkiego kaczątka łabędzia – po to cały ten cyrk suknie, powozy, fraki i całe te bibeloty)
Ty myślisz że te modelki bez pępków to się takie urodziły. Niestety jest to efekt niedoróbki grafika bo te piękne modelki też się retuszuje. Oczywiście myślenie jest jak najbardziej wskazane przy tego typu zabiegach bo bardzo łatwo przejść z zamierzonego efektu do karykatury i tu się z Tobą zgadzam trzeba głowy do tego i oczywiście pewnych umiejętności.
Jeżeli oddajesz ludziom foty tak jak Ci z puszki wychodzą to gratuluje doboru modeli- zleceń albo współczuje.

rabijki
25-01-2009, 17:03
tak ale nie przerabianie grubego w chudego i to jeszcze na rodzinnej imprezie a nie do komerchy
olo

petro
25-01-2009, 18:15
tak ale nie przerabianie grubego w chudego i to jeszcze na rodzinnej imprezie a nie do komerchy
olo

Ale mi nie chodzi o przerabianie grubego w chudego, bo to nie ma najmniejszego sensu i wyjdzie pokracznie chyba, że się głowy zamieni tak jak proponowałeś, bo to w sumie najprostsze rozwiązanie:-D. A tak poważnie to już pisałem że chodzi o wymaskowanie pewnych niedoskonałości. O ile plener możesz ustawiać dowolnie bo to Ty rządzisz (no chyba że Ci panna młoda tłumaczy jak będzie wyglądać najlepiej – takie przypadki też się zdarzają) i jedno ustawienie katować możesz do zmęczenia materiału aż uznasz że jest ok. i w światłach i cieniach, to w kościele nie masz drugiej szansy. Tam księdzu nie powiesz momencik kochany ale mi się tu przesuń bo mi lepiej za murzynka na pannie młodej będziesz robił i mi się ładnie cień po niej układa. Jak panna jest mocno puszysta to i jest biuściata i wszędzie kawał baby z niej jest. A jeszcze te suknie tak im szyją że jak stoi to jak cię mogę, ale jak siądzie to jej ten cały majdan jedzie do góry. A w sumie w kościele siedzi sporo, to Ci się z niej zrobi kulka z brzuchem w pierwszym planie. I co pójdziesz do niej żeby się wiązanką zasłoniła – strzelasz jak jest i myślisz matko jedyna co ja z tym potem zrobię. Jak jej potem w post produkcji, biust zostawisz a z brzucha zjedziesz i podbródeczki trochę wymaskujesz to uwierz złego słowa Ci nie powie pod warunkiem, że zrobisz to z głową.