Zobacz pełną wersję : nikon d60 a 3 punkty AF
sharky_88
16-01-2009, 23:08
chcę sobie kupić lustrzankę + obiektyw kitowy. zastanawiam się nad nabyciem d60, ale.. no właśnie ale .Czytałem mase recenzji i zawsze jako wadę wytyka się nikonowi tylko 3 punkty AF. hmm.. tylko co to mi właściwie mówi :???: czy naprawdę potrzebuję więcej tych punktów ? dodam ,że zamierzam głównie fotografować architekturę, troche pobawić się w fotoreportaż na pewno nie krajobrazy czy portrety
czy więcej, to już kwestia własnych upodobań. dla mnie 3 pola AF to stanowczo za mało :)
w fotoreporterce d60 w ogóle nie zda egzaminu, nie mówiąc tu już o powolnym AF kitowego szkła
mierz wyżej: d70/s lub d80
D.Anihilati
16-01-2009, 23:34
IMHO czesto 3 punkty AF to i tak za duzo. Technika przekadrowywania jest dosyc prosta i wydaje mi sie ze wiekszosc uzytkownikow aparatow fotograficznych potrafi ja stosowac. Takze nawet 1 punkt AF spokojnie wystarcza. Moim zdaniem dla architektury spokojnie wystarczy i gdybys jednak zmienil zdanie do krajobrazow i portretow tez. Inna sprawa z fotoreportazem lub z fotografowaniem wydarzen sportowych. Tu nie zawsze jest czas na lapanie ostrosci i przekadrowywanie, a czasem nawet nie ma czasu by lapac obiekt w srodku kadru. Sprawy nie ulatwiaja tez wszelkiego rodzaju obiekty ruchome, tutaj wiecej punktow AF wraz z automatycznym wyborem odpowiedniego lub/i AF z dynamicznym wyborem punktu ostrosci staje sie niewatpliwie przydatne. IMHO D300, D700, D3 i D3x ze swoim CAM3500(fx/dx) i 51 puntkami AF (w tym 15 krzyzowymi) to juz bajka jesli chodzi o AF (mialem okazje pstryknac pare fotek porownawczych, ale moze to moje subiektywne odczucie laika). Co nie znaczy, ze z jednym punktem nie dasz sobie rady. Wystarczy troszke wprawy.
SlaWasII
17-01-2009, 00:05
Dla mnie 3 punkty to za dużo... ;)
A poważnie, używam jednego, środkowego - krzyżowego. Przekadrowywanie to bułka z masłem. W fotografii jaką wykonuję, zawsze świadomie staram się używać GO i przy pewnej wprawie w zupełności to wystarcza. Od kilkudziesięciu lat ostrzyłem manualnie i nigdy nie miałem z tym większych problemów. W DSLR, przy słabym opanowaniu automatyki, bardzo często mi ona raczej przeszkadza niż pomaga. Zwłaszcza, że najczęściej brakuje światła. Ale cóż, jestem początkującym amatorem. Mam nadzieję, że w moim wymarzonym modelu, 15 pól krzyżowych nie będzie przeszkodą... ;)
Zwykłemu amatorowi powinno wystarczyć... przynajmniej mi wystarcza: wystarczy przekadrować :-D i po kłopocie. Dla obiektywów ciemnych (takich jak kitowe, np.) wystarcza w zupełności 1 pole AF i przekadrowywanie. Przy jasniejszych obiektywach czasami może pojawiać się problem* przy "zbyt agresywnym" przekadrowywaniu i wtedy większa ilość pól AF jest wskazana...
*obiekt, na który ostrzymy "ucieka" z płaszczyzny głębi ostrości (staje się mniej ostry niż chcielibyśmy)
tgollob_jamessuchar
17-01-2009, 12:12
Zwykłemu amatorowi powinno wystarczyć... przynajmniej mi wystarcza: wystarczy przekadrować :-D i po kłopocie. Dla obiektywów ciemnych (takich jak kitowe, np.) wystarcza w zupełności 1 pole AF i przekadrowywanie. Przy jasniejszych obiektywach czasami może pojawiać się problem* przy "zbyt agresywnym" przekadrowywaniu i wtedy większa ilość pól AF jest wskazana...
*obiekt, na który ostrzymy "ucieka" z płaszczyzny głębi ostrości (staje się mniej ostry niż chcielibyśmy)
zgadzam się z Kolegą, nie używam go zbyt długo, ale już napstrykałem około tysiąca zdjęć - używam go do pracy, jako fotoreporter - i jestem z niego zadowolony! Im więcej pół tym lepiej - bynajmniej w przypadku Nikona, bo co do Canona słyszałem różne opinie, np. 1000D, że więcej wcale nie znaczy lepiej - łatwiej będzie fotografować obiekty w ruchu.
Jednak w D60 nie jest to niemożliwe, trzeba po prostu nabrać wprawy i jakiegoś "sprytu"
kiedy Ci obiekt ucieknie z wybranego pola, to masz go nieostry na 100%, trzeba opanować to powiedzmy "śledzenie" punktu - panoramowanie
mi jednak nie przeszkadza - do pracy używałem FZ-18 i też dawałem radę, tak więc teraz mam wręcz ogromny komfort pracy - po przesiadce ;)
jak się ogarnę powrzucam na forum jakieś foty, żeby udowodnić, że można sobie poradzić nie będąc nie wiem jakim fachurą :)
Powiem wiecej - ostatnio tak sie rozleniwilem, ze z 5 pol jakie oferuje mi D70s uzywam... jednego:D. Srodkowe pole jest u mnie zafiksowane na stale i przekadrowuje sobie w miare potrzeb i mozliwosci. Oczywiscie uzywalem wszystkich pieciu pol, ale mowie - lenistwo wzielo gore:D.
SlaWasII
17-01-2009, 12:56
W Praktice przez wiele lat ostrzyłem na jakąś krawędź, następnie pomiar ekspozycji, kadr i pstryk. I tak mi zostało. W D60 tą technikę nadal stosuję - jest bardzo wygodna. Jak dla mnie. Tzn. troszkę ją zmodyfikowałem. Najpierw wybieram tryb i ustawiam wstępnie ekspozycję (czas lub przysłonę i ISO i jeszcze milion innych... hi, hi...). Może kiedyś zmuszę się do używania dwóch pozostałych w D60. Jednak na pionowych krawędziach, jako nie-krzyżowe, najczęściej nie działają.
blackside
17-01-2009, 16:37
Nie rozumiem czemu jak obiekt "ucieknie" z pola AF to na 100% będzie nieostry. ?
Mi osobiście 3 pola w niczym nie przeszkadzają a generalnie i tak używam środkowego.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.