Zobacz pełną wersję : cennik zdjec
Witam,
Ostatnio zbulwersowany cenami za zdjecia jakie ludzie oczekuja od Nas fotografow chcialem poruszyc temat.
Mianowicie, czy daloby rade zrobic pewne zestawienie przykladowych naszych cen za powiedzmy jakies uslugi, wiem ze nikt nei chce mowic ile zarabia, ale czesc z fotografow moglaby sie nauczyc zeby nie PSUC rynku, robiac np sesje dla katalogu bielizny za 600 zl odaniem praw autorskich....
Dlatego tez fajnie byloby stworzyc taka tabelki, np:
Zdjecie na plakat do 50 szt - .... zl
Zdjecie na plakat z prawami autorskimi do np 1tys szt-....zl
Sesja komercyjna ok 20-30 zdjec - .... zl
sesja slubna -.... zl
Cos takiego,
CO o tym myslicie.
Pozdrawiam,
Przemek
marszull
16-01-2009, 17:20
Po pierwsze priomo to juz co takiego jest (ZPAF tabele poszukaj w googlach),
a po drugie primo to, to ze cos takiego jest nie oznacza ze wszyscy sie do tego stosuja (jak widac na naszym rynku).
I mysle, ze to tyle w temacie ktory byl juz poruszany bardzo duzo razy na forum. ;-)
Każdy i tak zawsze będzie stosował takie ceny jakie będzie znał i nikomu nic się nie narzuci.
daj se siana
probowalem nie raz zmobilizowac chocby tylko ludzi z forum to wyszedlem na komucha.
olo
a ja dodam tyle że praw autorskich pozbyć się nie można, one są niezbywalne! co innego prawo majątkowe, prawo do publikacji itp. ale autor zawsze pozostaje autorem dzieła :)
jasiu102
16-01-2009, 18:56
pomysł nie do zrealizowania. jeden sprzedał by jakąś fotę za 200 złotych a drugi ma smykałkę do interesów i sprzeda za 500. kwestia negocjacji i pozycji w jakiej znajduje się fotograf.
Nie chodzi mi o to ze ktos ma zylke i sprzeda drozej, bo totylko lepiej.ale zeby nie sprzedawac po kosztach.... cennik ZPAFu znam... mozna duzo o nim mowic.. dzisiaj czytalem watek, w ktorym Sailor duzo mowil zeby pilnowac siebie i dbac o rynek, bo sami przybijamy wieko naszej trumny. Dzisiaj mialem taki problem ze klient "ponoc" nie wiedzial jakie sa stawki a plakat poszedl do druku,fakt ze naklad bardzo maly,ale pozniej stwierdzil, ze juz wiecej nie kupi ode mnie zdjecia bo zbyt drogi jestem. Moze i tak, ale nie sprzedam zdjecia w cenie 20 zl bo tak jak Sailor wlasnie napisal, bardziej by mi sie oplacalo marchewkami handlowac.
"Dzisiaj mialem taki problem ze klient "ponoc" nie wiedzial jakie sa stawki a plakat poszedl do druku,fakt ze naklad bardzo maly,ale pozniej stwierdzil, ze juz wiecej nie kupi ode mnie zdjecia bo zbyt drogi jestem"
Zaraz, zaraz... to nie ustaliłeś z klientem stawki za prace przed jej rozpoczęciem????
Umowa, zlecenie... takie tam....
ja zdjecia robilem dla agencji reklamowej. to byly zdjecia dla jakiejs laski. a agencja wykorzystala jedno z nich na plakat. a jak powiedzialem cene za zdjecie to zaczal sie problem. o tak wyglada sprawa od poczatku. ja umowe mam z agencja.
obywatelgc
16-01-2009, 20:32
Witam
to jaka cena za zdjęcie była takim problemem dla tej agencji ?
Pozdrawiam
Witam
to jaka cena za zdjęcie była takim problemem dla tej agencji ?
Pozdrawiam
no właśnie, tidus, zacznij może od siebie - podaj ceny jakie stosowałeś do tej pory, a praktycy (sprzedający) skomentują i dorzucą coś może od siebie... :)
na plakat przy malym nakladzie 200 zl
bez mojej obrobki oczywiscie ...
Co do moich stawek to staram sie wchodzic w rynek. zakladam wlasna agencje foto-reklamowa. pracowanie dla kogos wychodzi duzo gorzej.bo mialem dyktowane niejako ceny nie znajac tych powiedzmy jakie sie stosuje. i tak mialem 50 zl placone od zdjecia tzn przy kupnie na plakat ode mnie, ale troszke poczytalem ostatnio i zmienilem podejscie... lepiej sprzedac jedno w ludzkiej cenie niz liczyc ze sprzeda sie 10 i bede mial to samo...tak samo jak robilem sluby na poczatku uczac sie w pewnej firmie zajmujacej sie foto video dostawalem psie pieniadze i psulem rynek, wiem t odobrze ale musialem sie jakos nauczyc jak robic zdjecia. Pozniej pofocilem troche wsrod rodziny bo sie trafily okazje do doszkolenia sie i tereaz myslac ze moge juz cos zaoferowac chce otworzyc wlasna dzialalnosc bo chce DZIALAC W PELNI LEGALNIE, moc sie reklamowac, chce placic podatki bo to jest moja praca ktora kocham i dzieki temu bede mial grosz na przyszlosc, tak chce pracowac na "emeryture". Jak pewnie kazdy robilem cos na lewo ... ale staram sie jak najszybciej uciekac z takiego myslenia bo to nie pomoze nikomu,a na pewno mnie samemu. Dlatego ten post.
Ostatnio wlasnie dokopalem sie do cennika ZPAFu.. chcialbym moc na poczatku brac takie pieniadze za zdjecia.
Co do cennika dla mnie jako poczatkujacego w branzy komercyjnej sesja np dla jakiejs firmy z okazji wybrania dziewczyny miesiaca wraz z obrobka powiedzmy 20 zdjec i prawem do publikacji zdjec to jest ok 4 tys ale to i tak mnie boli bo rozum wie ze powinienem powiedziec wiecej...
slub to nie mniej niz tysiak i to bardzo slaby slub. taki naprawde porzadny to 2 tys
NIe orientuje sie jesli chodzi o sesje z duzym nakladem takim powiedzmy na 2 -3 tysiace kalendarzy/ katalogow 100x70, tutaj kalkulujac calkowite koszta jesli mialoby to wygladac bardzo bardzo dobrze i jesli mialoby byc uzytych kilka zdjec to pewnie wyliczylbym ze 20 moze 30 tys. jesli to byloby bardzo konkretne zlecenie. Musialbym dokladnie przeliczyc koszta druku.
Jesli mam firme to chce zarabiac uczciwie ale i GODNIE, wydalem na sprzet juz duzo,a zamierzam wydac jeszce ok 20 tys zl .. chce zeby to sie zwracalo. firma to na dzien dobry ok 1 tys zl kosztu, jesli nawet nie mam sudia to wynajem lokalu tez kosztuje.. tego jest masa naprawde, ksiegowosc, podatki, kom, a zeby znalezc klientow trzeba sie nachodzic i nadzwonic...to nie przychodzi latwo, na poczatku sie ciezko zaciska pasa, ale tylko w taki sposob moge miec szanse ze kiedys zrobie sesje za 50 tys zl czy wiecej i bede czul sie spelniony ze do czegos doszedlem calkowicie uczciwie i przy pomocy swoich dloni/ aparatu.
Wydaje mi sie ze Sailor/ Phoenix/ czy tez Inni fotografowie, ktorzy sie znaja na takich zasadach beda sie smiac ze mnie bo to dla niech nie sa pieniadze, ale kazdy musi jakos zaczynac by pozniej sama nazwa firmy podwyzszala cene..
Pozdrawiam
Co do cen to według mnie jest zbyt dużo czynników wpływających na kształtowanie się ich aby wprowadzać jakich kol wiek cennik. Sam fakt wspomnianego doświadczenia i wielu innych. Co do rozkręcania firmy to nikt z głową na karku nie będzie się śmiał , ponieważ własna działalność to największy zap… z możliwych . Natomiast próby sztucznego utrzymywania cen(nawet w pewnym przedziale cenowym) to działania sprzeczne z zasadą wolnego rynku. Oczywiście nie mówię tu o cenach tzw. „po kosztach” bo tak też nie można. Rynek sam ustali ceny/jakość zdjęć pożądanych. To tak na chłopski rozum podchodząc do tematu.
jomawitu
17-01-2009, 01:20
Ja proponuję każdemu z Was zarejestrować się np. na Corbis i tam popatrzeć*na wyceny zdjęć.
Masz do zrealizowania sesję - wchodzisz, szukasz zdjęcia - "O takie dałbym radę zrobić!" - patrzysz na wycenę na dany nośnik, w danej branży, na określony czas i nakład. Wyskakuje Ci 5000zł. Myślisz sobie "Jezu, przecież powiedzą, że upadłem na głowę..." A wtedy pomyśl o tych klientach, którzy to właśnie upadli na głowę bo powiedzieli, że 200zł na plakat to dużo... Śmiech na sali!
Kalkulator jest prosty jeżeli chcą kupić zdjęcie z banku muszą zapłacić 5000zł. Tak czy nie?
Ty za te 5000zł robisz im cztery zdjęcia i dajesz prawa np. na dwa razy dłuższy okres niż to wynika z wyceny banku. Wychodzi na to, że mają 8 razy więcej. Tak czy nie?
A jeżeli tego klient nie wie to mu trzeba to pokazać jasno i uświadomić.
Te dyskusje są chore, z tego powodu, że dla Was stawki minimalne ze ZPAF-u są kosmicznie wysokie a prawda jest taka, że w reklamie bierze się kilkukrotnie więcej niż to wynika z cennika ZPAF. Jak sama nazwa wskazuje są to ceny MINIMALNE, od których się idzie w górę a nie w dół.
Powinna o tym pamiętać jak największa ilość fotografów, bo za 20 lat będziemy spali pod mostami z tego powodu, że Janek Kowalski nie wiedział, że za zdjęcie można wziąć więcej niż 5zł...
Jak się klient przyzwyczai to będzie szukał takiego osła Kowalskiego i dojdzie do tego, że wszyscy będą Kowalscy...
ale uwierzcie mi ze dobilo mnie jak facet przy mnie zadzwonil i inny fotograf powiedzial mu ze za zdjecie sie bierze 200 zl .... ale MAX... no myslalem ze mi rece opadna.... bo nogi juz byly przy ziemii... no to serio nie jest duzo .. .popatrzmy 20x200 to 4 tys.. za same prawa autorskie bez sesji ... no mnie wlasnie chodzi o robienie po kosztach... TEGO NIE CHCE.. nie chce zepsuc sobie tego co ma mi dac przyszlosc.. przeczytalem caly watek walki Sailora i Innych osob, i kazda strone mozna zrozumiec, ale nie zrozumiem nigdy tego co sie dzieje wokol nas... co do cennika ZPAFu... chcialbym aby na poczatku byl to dla mnie minimalny cennik.. ale realia w lodzi sa inne.. bynajmniej w momencie kiedy nie jestem MARKA znana na rynku.. ale powoli mozna to zmieniac.. tylko ze podnaszac ceny a nie obnizajac...Wlasnie ja uwazam ze moje 200 zl za zdjecie bylo kosmicznie niskie,a le jak slysze ze ktos robi jakis projekt plakatu za darmo a nazywa sie doswiadczonym grafikiem z firma to mnie boli.. bo sam sobie robi krzywde, a mnie wmawia nieprawde.... coz pozostaje starac sie jak najszybciej przebic przez taki rynek do ludzi ktorzy wiedza ze chca zaplacic za jakosc i prace czlowieka...
Poza tym w takich chwilach ciezko zaluje ze ceny sprzetu sa tak niskie.. bo za duzo ludzi ma lustrzanki, ja zeby kupic 1 lustro zapieprzalem w anglii w fabryce pracujac caly czas w nocy i zyjac naprawde skromnie bo to bylo moje marzenie i nie chce go zaprzepascic, rok pozniej zbieralem rownie dlugo zeby kupic dobre szklo i tak caly czas... a przyjdzie misiek z alfa za 1100zl i powie ze ma tak samo dobry sprzet jak ja...i oleje cene i trud jak moznaby lo wlozyc w to zeby do tego momentu dojsc i sprzeda zdjecie za 50 zl albo i mniej...
pozdrawiam
obywatelgc
17-01-2009, 01:47
Pokaż to zdjęcie nie warte 200 zł
Popatrzymy ocenimy i wycenimy :)
Pozdrawiam
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2009/01/455d173726b04994-1.jpg
źródło (http://www.fotosik.pl)
cos takiego powiedzmy.. takie zdjecia ostatnio wykonalem dla tej firmy. Sailor i na pewno wielu innych powie ze sa do d... ja je wyceniam wg swojej wlasnej skali, majac swiadomosc tego ze jeszcze duzo przede mna.. ale jesli dam sie zjesc teraz to wiecznie ktos mi bedize mowil ze duzo przede mna i nie mam prawa zarabiac na zycie na fotografii
Te dyskusje są chore, z tego powodu, że dla Was stawki minimalne ze ZPAF-u są kosmicznie wysokie a prawda jest taka, że w reklamie bierze się kilkukrotnie więcej niż to wynika z cennika ZPAF. Jak sama nazwa wskazuje są to ceny MINIMALNE, od których się idzie w górę a nie w dół.
Powinna o tym pamiętać jak największa ilość fotografów, bo za 20 lat będziemy spali pod mostami z tego powodu, że Janek Kowalski nie wiedział, że za zdjęcie można wziąć więcej niż 5zł...
Jak się klient przyzwyczai to będzie szukał takiego osła Kowalskiego i dojdzie do tego, że wszyscy będą Kowalscy...
Jarek .. daj spokoj ... tyle razy na forum razem z rabijkim mowilismy o tym ze mozna by to przeliczyc na pare zniszczonych klawiatur... skutek byl taki ze olo zostal komuchem a ja niereformowalnym durniem ..
nooo
a jak ktos dal za darmo zdjecia klientowi to nie zostal nazwany idiota tylko mlodym zaradnym czlowiekiem ktory probuje wejsc na rynek i sie promuje:-)
eldritch
17-01-2009, 14:58
a ja dodam tyle że praw autorskich pozbyć się nie można, one są niezbywalne! co innego prawo majątkowe, prawo do publikacji itp. ale autor zawsze pozostaje autorem dzieła :)
i tu się mylisz, choć masz też i rację...
prawa autorskie dzielą się na:
1) autorskie prawa osobiste
2) autorskie prawa majątkowe
zatem Twoje stwierdzenie, że "praw autorskich" pozbyć się nie można jest całkowicie bezpodstawne...
jednocześnie masz rację, że nie można się pozbyć autorskich praw osobistych...
jest to oczywiście kwestia semantyki - ale to Ty zwróciłeś uwagę na tę semantykę koledze i zrobiłeś to źle.
imho mamy wolny rynek to i walkę cenową. Narzekanie, że dslr sa zbyt tanie lub za bardzo dostępne uważam za tani dowcip. Przecież fotograf nie sprzedaje aparatu lecz własną pracę, umiejetności, wiedzę. Jeśli ktoś rezygnuje z naszej pracy na rzecz konkurencji to oznacza, że konkurencja mu bardziej odpowiada. Nie ma co płakać tylko szukać odbiorcy, który zachwyci sie naszymi fotkami w takim zakresie jak to wycenimy. Na dobrą sprawę, idąc tokiem rozumowania autora wątku, to np. sailor i inni też powinni mieć do niego pretensje za zaniżanie cen i koło się zamyka :-0.
Prorok78
20-01-2009, 14:18
imho mamy wolny rynek to i walkę cenową. Narzekanie, że dslr sa zbyt tanie lub za bardzo dostępne uważam za tani dowcip. Przecież fotograf nie sprzedaje aparatu lecz własną pracę, umiejetności, wiedzę. Jeśli ktoś rezygnuje z naszej pracy na rzecz konkurencji to oznacza, że konkurencja mu bardziej odpowiada. Nie ma co płakać tylko szukać odbiorcy, który zachwyci sie naszymi fotkami w takim zakresie jak to wycenimy. Na dobrą sprawę, idąc tokiem rozumowania autora wątku, to np. sailor i inni też powinni mieć do niego pretensje za zaniżanie cen i koło się zamyka :-0.
Kolego przy takim rozumowaniu jakie Ty prezantujesz, to powinnismy wszyscynaprawiac buty za 5 zlotych, telewizor za 15 a malowanie calego mieszkania zlecic za max 50 zl - no bo przeciez kazdy potrafi trzymac pedzel... prawda ??
To jest najzwyklejsza paranoja.. pamietaj o tym ze klienci nie zawsze wiedza czego chca, i nie zawsze sie na tym znaja.. i to wlasnie wykorzystuja osoby ktore robia slub za 'impreze i zarcie' albo kalendarz za 100...
Dzis ta stowka ci wystarczy na browara i fajki, ale jutro juz nie bo nie zaplacisz za to zusu i reszty...:(
trochę niespójna ta Twoja uwaga, bo albo każdy potrafi albo nie. Jeżeli komuś wystarczy to co każdy potrafi, to jego sprawa lecz jeżeli ktoś chce mieć foty od zawodowca to musi zapłacić tym więcej im więcej ceni się fotograf. Wybór należy do płatnika i nie sądzę, że powinno się to ograniczać. A jeżeli jakiś artysta chce coś zrobić gratis, to też to jest jego sprawa. Wolny rynek polega na tym, że eliminuje skrajności. Jeżeli ktoś zbyt nisko wyceni swoją pracę to splajtuje, a jeżeli zbyt wysoko swoje "gnioty" to również. A tak w ogóle to trochę Twoje zdanie przypomina mi powiedzenie o Kalim ;-).
Prorok78
20-01-2009, 14:46
komu dasz buty do naprawy ?? 'zawodowcowi' czy panu Gienkowi z lawki przed blokiem? (wykluczam ekstremalna sytuacje gdy pan Gieniek jest genetycznie uwarunkowanym szewcem w piatym pokoleniu):) z fotografia tak nie jest... kazdy kto kupil lustro juz jest zawodowcem ichce zarabiac... i wiesz co dziwniejsze... ze ludzie ktorzy robia od lat, zaczynali jeszcze w ciemni, i czesto aparaty ogladali zza szybki bo ich stac nie bylo to rozumieja taki punkt widzenia jak moj... natomiast osoby mlode ktore zaczynaja dpiero.. jakos niebardzo.. nie wiemmoze takie czasy.... ale mi sie wydaje ze jakakolwiek usluga na poziomie wykonana musi kosztowac... wszystko jedno jaka wiec czemu foto ma byc gorsze ?? bo sie wydaje ludziom ze skoro tocyfra to taka fota nic nie kosztuje prawda?? A to chyba nie tedy droga...??
i wiesz... ja sobie bardzo cenie te wszystkie wolne rynki, demokracje na ktora sie powolujesz itp.. ale nie dajmy sie zwariowac - dumping jest zakazany nawet w wolnym rynku, a nikt mi nie powie ze wszystkie foty w naszym kraju wykonane na zlecenie (lub ogolnie mowiac za kase) sa wycenione powyzej poniesionych kosztow... i chyba najbardziej o to chodzi..
to, że ktoś kupił lustro, nie oznacza jeszcze nic, poza tym, że wydał kasę, a wydawać może mu się wszystko. To, że ktoś ceni swoją fotę na 20kpln, też nie oznacza, że jest profi / artystą. To weryfikuje wolny rynek, nie cennik lub legitymacja.
Jeśli płatnik (lub wielu ppłatników) chce zapłacić za pracę dużą kasę, to juz coś mówi o tej pracy. Co do szewców i i nnych zawodów, jeśli społeczeństwo uzna, że fotki choćby najlepsze, są nic nie warte i każdy będzie robił wszystko sam, to zawód fotografa też upadnie. Sądzę jednak, że do tego nie dojdzie, a powszechność i dostepność sprzętu nakręca rynek rówenież fotografom.
na zakończenie dodam:
"co nas nie zabije, to nas wzmocni" :-).
Władca Pixeli
21-01-2009, 08:18
Prowadzący kursy i szkoły foto nie są w stanie konkurować cenowo z bezpłatnymi poradami na forum.
Wydawcy czasopism foto nie mogą konkurować z bezpłatnymi informacjami o fotografii na forach.
Wydawcy książek foto nie są w stanie konkurować z bezpłatnymi poradnikami na forach.
Serwisy sprzętu foto tracą sporo usług, bo wiele porad jest udzielanych bezpłatnie na forach fotograficznych.
Wiele sklepów traci kasę, bo na forach wskazuje się gdzie najtaniej kupić sprzęt.
Na forach udziela się bezpłatnie informacji jak sprowadzić z innego kraju sprzęt z ominięciem opłat itp.
Mówiąc krótko, psujemy rynek innych.
Prorok78
21-01-2009, 10:38
tylko wiesz.... to jest troszeczke przewrotne myslenie...
Gdyby było tak tragicznie, to sesje i śluby za >5k i dużo więcej nie miałyby racji bytu. Może porównanie nie jest najszczęśliwsze, ale jedne panie dają dupy przy drodze za 50pln a inne w hotelach pięciogwiazdkowych za kilka tysięcy za noc - także spokojnie, rynek fotografii nie umrze ;)
(...) czesc z fotografow moglaby sie nauczyc zeby nie PSUC rynku, (...)
Wolny rynek oraz każdy kija ma dwa końce. Psując rynek fotograficzny - wspiera się rynek wydawniczy. Coraz większa dostępność tanich usług to motor rozwoju cywilizacyjnego.
Myślę, że w naszym kraju jest więcej lustrzanek niż kluczy francuskich, dlatego zrozumiałe jest to, że hydraulicy zarabiają lepiej od fotografów, ale gorzej od kaskaderów. Gdy przyjdzie czas, że "co drugi" Polak będzie kaskaderem, profesja zawodowego kaskadera będzie na wymarciu. Bo producent filmu będzie mógł zaangażować pierwszego z brzegu pirata drogowego.
Co nie oznacza, że jest to sytuacja zdrowa: kraj gdzie "każdy" jest zawodowym fotografem a na drodze czuje się jak kaskader. No cóż, biegu historii nie zatrzymamy...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.