Zobacz pełną wersję : D60 a mróz
Piotrek Charchuła
08-01-2009, 01:05
Witam, mam pytanie, jaka pogoda jest jak wszyscy wiedzą i stąd moje pytanie. Czy jest sens zabezpieczać jakoś aparat podczas zdjęć na dworze od mrozu? A jak tak to jak ?
Napisze ktoś jakieś rady?
Może uszyj mu futerko.... albo lepiej użyj wyszukiwarki... i kup może jeszcze słownik ortograficzny ;)
Witam, mam pytanie, jaka pogoda jest jak wszyscy wiedzą i stąd moje pytanie. Czy jest sens zabezpieczać jakoś aparat podczas zdjęć na dworze od mrozu? A jak tak to jak ?
Napisze ktoś jakieś rady?
To zależy jak długo chcesz używać aparat na mrozie i jaka będzie tempertatura - jeśli jest poniżej -10 stopni to radzę nie używać sprzętu bo może szwankować.
Ja ostatnio robiłem fotki przy -12 stopniach, ale to raczej pojedyncze i aparat zaraz chowałem pod kurtkę.
To zależy jak długo chcesz używać aparat na mrozie i jaka będzie tempertatura - jeśli jest poniżej -10 stopni to radzę nie używać sprzętu bo może szwankować.
Ja ostatnio robiłem fotki przy -12 stopniach, ale to raczej pojedyncze i aparat zaraz chowałem pod kurtkę.
Ja robiłem ostatnio przy -16 i nie chowałem pod kurtke i też nic się nie stało :)
Najpierw polecam Firefoxa, który ma domyślnie sprawdzanie polskiej pisowni (sic!). W następnym kroku polecam skorzystanie z wyszukiwarki, bo co zima to pojawia się 20 podobnych wątków. W skrócie, to mrozu bym się nie obawiał tak bardzo jak tego co się dzieje z body bo wejściu z takiego mrozu do domu.
praktycznie na kazdym forum fotograficznym, sa watki jak zabezpieczyc aparat przed mrozem, co roku powstaja takie beznadziejne watki, choc mimo wszysktko ze wszystkich informacji o mrozach moznaby napisac ksiazke... tfuu... encyklopedie!
Slawskip
08-01-2009, 17:56
3 stycznia byłem na śnieżce było około -12 stopni. Aparat przez cały czas wchodzenia na górę (od Wangu na szczyt) miałem wyjęty i włączony. na szczycie już widać było działanie mrozu (przy przełączaniu punktów af widać było opóźnienie w wybieraniu, a samo lustro jakby wolniej kłapało). Aparat w tej chwili działa dalej i ma się dobrze. :D
PabloF1fan
08-01-2009, 18:14
ludzie trzeba miec troche do tego dystans, wszystko mozna uzywac wszedzie tylko z glowa, przy mrozie nie widze najmniejszego problemu, ostatnio robilem zdjecia na nartach przy -10 i wszystko bylo ok ( mozna sprawdzic tu (http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=82741) ) przepinalem obiektywy i nic sie nie stalo
tak jak powiedzial mpwt nalezy uwazac przy wejsciu z aparatem do domu, ja zostawiam go na kilka godzin w torbie zeby powoli przystosowywal sie do temperatury, bo inaczej jak go wyciagniesz z domu z torby to moze zaparaowac a potem moze sie ta woda skroplic dlatego lepiej zostawic go na jakis czas w torbie i potem zobaczyc czy juz jest cieply i wszystko bedzie ok
Piotrek Charchuła
08-01-2009, 20:00
Z góry przepraszam za błędy ale jestem dyslektykiem. Korzystałem z wyszukiwarki i nic nie znalazłem ale jak widać za słabo szukałem. Chodziło mi o praktyczne rady, jak to jest, np po przyjściu z mrozu nie powinienem od razu wyciągać aparatu z plecaka tylko poczekać żeby doszedł do temperatury pokojowej prawda ?
Z góry przepraszam za błędy ale jestem dyslektykiem. Korzystałem z wyszukiwarki i nic nie znalazłem ale jak widać za słabo szukałem.
Pewnie z błędami szukałeś. To, że jesteś dyslektykiem nie zezwala na robienie takich błędów. Już przecież komputery poprawiają błędy za ludzi.
Hasło Mróz
http://www.google.com/custom?domains=forum.nikon.org.pl&q=mr%F3z&sitesearch=forum.nikon.org.pl&sa=Szukaj+Google&client=pub-000000000&forid=1&ie=ISO-8859-2&oe=ISO-8859-2&cof=GALT%3A%23CC9908%3BGL%3A1%3BDIV%3A%23999999%3B VLC%3A8A949E%3BAH%3Acenter%3BBGC%3A000000%3BLBGC%3 ACCE5F9%3BALC%3AFFFF66%3BLC%3AFFCC00%3BT%3AFFFFFF% 3BGFNT%3ACC9908%3BGIMP%3A223472%3BFORID%3A1%3B&hl=pl&s=&securitytoken=1231439625-d823f8d71438a96d4a1b242915118be0c9e192e7&do=dosearch&quicksearch=1&title=
velaskez
08-01-2009, 22:46
Polecam Firefox'a z zainstalowanym językiem polskim:)
jacektechnik
09-01-2009, 00:57
Korzystając z aparatu na mrozie raczej nie powinno nic się dziać aczkolwiek producent podaje w specyfikacji temperatury w których sprzęt musi działać poprawnie. Zauważalne efekty mrozu to krócej trzymający akumulator troszkę ospały wolniej reagujący LCD ewentualnie nieco głośniej pracujące lustro z racji stężenia smaru na mrozie. Warto jak któryś z forumowiczów wcześniej napisał zostawić go na kilka godzin po powrocie do domu by skroplona para nie spowodowała jakiegoś zwarcia i uszkodzenia urządzenia. Mój D60 sprawował się rewelacyjnie przez 3 godziny na 16 stopniowym mrozie. Warto zastosować gripa i dwa akku dzięki czemu na dużej starczy prądu :)
sprocket
09-01-2009, 01:59
Dobra :) kto mnie pobije , D200 z 70-200VR i -34st.C W D200 nic nie było widać na gornym wyswietlaczu jak i nie wyswietlał sie glowny monitor, zdjecia sie zapisywały ale nie działała zielona dioda a mechanika działała normalnie. Nikkor 70-200VR zadnych oznak dzialania mrozu oprócz strasznie zimnej parzacej obudowy :)
Jak juz ktos kiedys napisał: nie kupujcie nic od sprocketa ;)
velaskez
09-01-2009, 22:34
Pojechałeś po bandzie sprocket...gdzie to tak działałeś?
spiritwood
09-01-2009, 22:44
Dokładnie w tej samej temperaturze (-34*C) działał*mój Zenit TTL wraz z obiektywem Helios 8mm f2. Załadowany ORWOwskim slajdem ani jęknął ;) Zwardoń AD 1986 - to były czasy ;) Slajd, poza tradycyjnym orwowskim pomarańczowo-ceglastym zafarbem wyszedł całkiem nieźle ;)
metal137
10-01-2009, 22:34
Właśnie wróciłem z gór i używałem D60 przy ok. -10st. bez jakichkolwiek oznak nieprawidłowego działania. Aparat wyjmowałem z torby, wieszałem na szyi i chodziłem z nim np. 2 godziny robiąc co pewien czas zdjęcie - wyświetlacz i mechanika działały bez zarzutu. Złą radą jest chowanie aparatu pod kurtkę - jest tam ciepło i może nastąpić kondensacja pary na urządzeniu - gdy potem zostanie znowu wyjęte na mróz, ta wilgoć zamarznie i... Natomiast zauważyłem jeden "przykry" objaw. Otóż sensor, który wyłącza LCD gdy zbliżamy oko do wizjera potrafił kompletnie zgłupieć, skutkiem czego LCD non stop migał, chociaż aparat trzymany był z dala od twarzy. Sensor ten działa na podczerwień i podejrzewam, że tu był problem - może światło słoneczne odbite od śniegu zawierało za dużo widma podczerwonego? Czy ktoś spotkał się z taką przypadłością? Czasem udawało mi się ustawić aparat tak, aby LCD nie gasł, ale w końcu wyłączyłem po prostu funkcję automatycznego gaszenia LCD. Będę wdzięczny za odpowiedź.
Pozdrawiam
Marcin
jacektechnik
11-01-2009, 03:59
Może masz racje ale może po prostu jakieś ustrojstwo przymarzło nie wiem na ile lustrzankach stosuje się kondensatory elektrolityczne ale mróz to im nie służy :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.