Zobacz pełną wersję : Helmut Newton. orzech twardy...
Jestem zdania, że ludzie sławni ( co dotyczy też jak najbardziej sławnych fotografów) zawsze rzucają swoją osobą światło na to co tworzą. W fotografii za przykład właśnie weźmy Newtona. Chyba nie tylko ja mam takie wrażenie, że gdy zdjęcia robi osoba bardzo charakterystyczna o "mocnej biografii" to masy patrzą na nie inaczej. W tym przypadku patrzę na popełniony przez rzeczonego akt, a przez głowę przebiega z tętentem stado skojarzeń związanych z drogimi hotelami, z Monako, z Hollywood, z czołowymi ludźmi mody i to przez kilkadziesiąt lat fotografowanymi przez Helmuta w prowokacyjny i nowatorski sposób. O ile głębszy jest odbiór na pozór prostej fotografii, jeśli wykonawcą nie jest anonim.
Czy to znaczy, że nie fotografia jest sama w sobie wyznacznikiem jej jakości? To trochę jak z marketingiem, PRem ... Panowie i Panie, sądzicie że Jego fotografie są znane, bo Newton to był bogaty Żyd o historii owianej Berlinem lat 20, emigracją, a póżniej przepychem i dostępem w każde drzwi?
ja napisze bardzo krótko....
pewnie było mu łatwiej, ale zdjęcia to on robić tak czy tak potrafił....:)
...bo Newton to był bogaty Żyd...
A co by było..., gdyby był bogatym Eskimosem???
To zdanie aż śmierdzi antysemityzmem.
A swoją drogą jak może nie mieć wpływu na swoją twórczość postać artysty? Zadajesz pytania dość naiwne.
Chyba, że doszukujesz się międzynarodowego spisku żydowskiego, ale to już jest po prostu głupie.
Jestem zdania, że ludzie sławni ( co dotyczy też jak najbardziej sławnych fotografów) zawsze rzucają swoją osobą światło na to co tworzą...
Ale od urodzenia sławni nie byli, jakoś do tego sami musieli dojść. Jak zazdrościsz, to lepiej bierz dupę w troki i zacznij coś robić, zamiast obgadywać. Moze też do czegoś dojdziesz... ;)
Widać tu polską "mentalność sąsiada"...
A co by było..., gdyby był bogatym Eskimosem???
To zdanie aż śmierdzi antysemityzmem.
A swoją drogą jak może nie mieć wpływu na swoją twórczość postać artysty? Zadajesz pytania dość naiwne.
Chyba, że doszukujesz się międzynarodowego spisku żydowskiego, ale to już jest po prostu głupie.
Gdyby był bogatym eskimosem, ( spieszę z odpowiedzią na dociekliwe pytanie) to z całą pewnością napisałbym, że był bogatym Eskimosem.
Szczerze radzę lekturę o antysemityzmie. Bo według mnie nazwanie Żyda Żydem nie jest antysemityzmem.
Według Ciebie w takim razie jest to obraza?? To jest dopiero zaściankowe myślenie...
Wydaje mi się, że wyminęliśmy się głębią odczytu pytań które zadałem.
Jeśli zrobisz takie samo zdjęcie jak jego najlepsze, to i tak może okazać się, że mało kto je przyjmie. To jest mechanizm, który zauważam.
życzę przemyśleń i pozdrawiam
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.