PDA

Zobacz pełną wersję : D300 pytanie



basbas
21-11-2008, 20:38
Witam
Mam okazje kupic calkiem niedrogo body nikona d300, aparat jest na gwarancji europejskiej, ok 9000 zrobionych fot
jego poprzednim wlascicielem byl fotoreporter...
jestem umowiona na spotkanie i obejzenie sprzetu, co mi radzicie na co mam zwrocic uwage testujac aparat?
Bede wdzieczna za kazdą konstruktywną radę
Pozdrawiam
basbas

Wojteksw
21-11-2008, 20:47
Zobacz pomocną dłoń z terenu Poznania, może ktoś będzie chciał zobaczyć ten sprzęt razem z Tobą i popatrzy na D300 bez podniecania się. Zawsze wtedy łatwiej się rozmawia ze sprzedającym.

pioter m
21-11-2008, 20:55
Dobrze miec laptopa z opanda. Bedzie wiadomo ile naprawde zrobil fot.

Yaro
21-11-2008, 21:41
a jaka jest cena bo może niekoniecznie atrakcyjna
pzdr
Yaro

basbas
21-11-2008, 21:49
Ile wg was nikon d300 moze zrobic zdjec zanim nie padnie migawka ?, czy sa jakies wytyczne?

kichu
21-11-2008, 21:52
wg Nikona testowana do 150 tys klatek

ADAS
21-11-2008, 22:22
dzisiaj widziałem D 300 w sklepie za 4200 zł.
Cena powinna byc dużo niższa.
Zacznij od sprawdzienia wszystkich przycisków, gniazd, gum, czy wejść na kable. Sprawdź stan gorącej stopki, Pooglądaj czy nie ma rys na wyświetlaczu. Tona początek. Potem bagnet lustro, matówka. Ślady rys czy paluchów nie powinny tam się znajdować. Warto dobrze pooglądać wkręty czy przypadkiem nie są pomalowane po odkręcaniu lub nosza ślady odkręcania. Potem to już zabawa w funkcje, warto podpiąć swoje szkło by zobaczyć jak dział af. Mówiąc ściślej warto faktycznie pomocną dłoń poprosić.
A tak z ciekawości ile ten fotoreporter sobie ceni?
Dodam że 9000 tysięcy to nic dla tej maszyny. Lecz lepiej opandą to zweryfikować.

Darek_D80
21-11-2008, 23:09
Witam
I ja kupując D300 brałem ze sobą laptopa z opandą, aparat był nowiusienki, więc nie za bardzo było co sprawdzać, tylko poprzez oględziny, mojego pozbyłem dziewictwa osobiście - fota nr 1. Obecnie mam go ponad miesiąc i już ma przebieg ponad 9 tys. fotek, spisuje się fantastycznie i wciąż się go uczę.
Pozdrawiam
Darek

Wojteksw
22-11-2008, 12:06
Witam
I ja kupując D300 brałem ze sobą laptopa z opandą, aparat był nowiusienki, więc nie za bardzo było co sprawdzać, tylko poprzez oględziny, mojego pozbyłem dziewictwa osobiście - fota nr 1. Obecnie mam go ponad miesiąc i już ma przebieg ponad 9 tys. fotek, spisuje się fantastycznie i wciąż się go uczę.
Pozdrawiam
Darek

9 tysięcy, nie jest mało jak na 1 miesiąc. Ale potwierdzam jest to wytrzymały sprzęt, mimo to w bardzo trudnych warunkach wolę go nie testować bo mnie serce sciska jak czytam na jaki męki wystawiane są puszki przez niektórych ( woda morska, piaski pustynne itp. ) ale z drugiej strony po to jest aparat, aby go wszędzie zabierać.

robin102
23-11-2008, 13:06
Obecnie mam go ponad miesiąc i już ma przebieg ponad 9 tys...
Darek
To nie może być prawda :)
może lepiej było kupić D90

Witusch
23-11-2008, 13:12
Migawka sie zaciela :-D

afterall
23-11-2008, 15:03
Migawka sie zaciela :-D

E tam.. poprostu systematyka - wychodzi ponad 200 zdjęć dziennie :-D

banan1955
23-11-2008, 16:04
Uważać na tzw.okazje ja kupiłem 1,5 roku temu d80 nowy do głowy by mi nie przyszło sprawdzenie a kolega sprawdził i okazało sie ze licznik wskazywał 1100 strzałów niby mało ale jednak ktos sie nim bawił albo strzelił sobie jakis slubik

basbas
23-11-2008, 21:15
Ja raczej nie strzelam na prawo i lewo, takze mysle ze te 9000 fot w moim przypadku zajeło by nieco wiecej czasu niz poł roku
no ok sprawdzic ilosc zrobionych fot onandą, nie wiem czy uda mi sie na miejscu sprawdzic wszystkie ustawienia,
biore na wszelki wypadek kumpla ktory tez ma d300...sugerujecie czy dodadkowo na cos zwrocic uwagę?

robin102
23-11-2008, 21:57
Zabrać poza kumplem jasne szkło f1,4 ale takie względnie pewne i sprawdzić fabryczne ustawienie ogniskowania AF co by Ci potem zakresu nie zabrakło jak zapniesz jakąś sigmę 30mm albo tamrona 17-50
AAaaaaaaa zwróć uwagę jaki soft ma nowa sztuka D300 , tak dla mojej ciekawości.
Dzięki
----------------------------------------------------------------

Uważać na tzw.okazje ja kupiłem 1,5 roku temu d80 nowy do głowy by mi nie przyszło sprawdzenie a kolega sprawdził i okazało sie ze licznik wskazywał 1100 strzałów niby mało ale jednak ktos sie nim bawił albo strzelił sobie jakiś slubik
Albo jakiś klient włożył nie formatowaną kartę i dane o ilości fotek przeniosły się z innego aparatu. Na ślubie nie robi się tak dużo zdjęć :)

wojteh
23-11-2008, 22:00
u mnie 1 mecz w sezonie to około 600 zdjęć - jeśli robię i ręczna i kosza - to średnio w tygodniu mam 2-3 mecze to 1200-1800 zdjęć tylko na meczach - wiec wcale się nie dziwię...

9000 klatek to właściwie niewiele - dotarty sprzęt i nie padnie za parę dni - bałbym się takiego co po pół roku ma 1000 zdjęć ....

basbas
24-11-2008, 20:44
jakas 50/1,4 sie znajdzie - dzięki :)

basbas
26-11-2008, 19:01
aparat jest ok!
dzieki za frekwencje w temacie...:) :)

badabuzz
29-11-2008, 14:04
Uważajcie koledzy i koleżanki na te przebiegi. Nie wiem czy opowiadalem ten przypadek, ale technicznie rzecz ujmując mam już drugiego D300 w swoich rękach :)

Sprawa wygląda tak, że kiedy kupiłem swojego pierwszego D300 (nowy, sklep, tradycyjnie- żadne e-zakupy) coś mnie cknęło, żeby ot tak sobie sprawdzić przebieg...

12 tysięcy klatek.

Wyobrażacie sobie ten dym w sklepie?:)
No, ale przynajmniej mam teraz torbę nikona, czytnik i fajną kartę za które nie zapłaciłem :)

Inkognito
29-11-2008, 14:27
Uważajcie koledzy i koleżanki na te przebiegi. Nie wiem czy opowiadalem ten przypadek, ale technicznie rzecz ujmując mam już drugiego D300 w swoich rękach :)

Sprawa wygląda tak, że kiedy kupiłem swojego pierwszego D300 (nowy, sklep, tradycyjnie- żadne e-zakupy) coś mnie cknęło, żeby ot tak sobie sprawdzić przebieg...

12 tysięcy klatek.

Wyobrażacie sobie ten dym w sklepie?:)
No, ale przynajmniej mam teraz torbę nikona, czytnik i fajną kartę za które nie zapłaciłem :)

A aparat zamienili na nowy? Bo jak nie to imho wątpliwy interes. 12 k klatek to jednak całkiem sporo (jeżeli to nie jest jakiś fake elektroniki).

ASAHI
29-11-2008, 15:33
Mój jak kupowałem miał jakieś 10 klatek.. które sam w sklepie strzeliłem ;-)

ekonet
29-11-2008, 15:41
sprawdzic ilosc zrobionych fot onandą
"Onanda" mnie rozwaliła! ;) Powstaje pytanie - dla kogo to jest program? ;)

Yaro
29-11-2008, 22:26
Uważajcie koledzy i koleżanki na te przebiegi. Nie wiem czy opowiadalem ten przypadek, ale technicznie rzecz ujmując mam już drugiego D300 w swoich rękach :)

Sprawa wygląda tak, że kiedy kupiłem swojego pierwszego D300 (nowy, sklep, tradycyjnie- żadne e-zakupy) coś mnie cknęło, żeby ot tak sobie sprawdzić przebieg...

12 tysięcy klatek.

Wyobrażacie sobie ten dym w sklepie?:)
No, ale przynajmniej mam teraz torbę nikona, czytnik i fajną kartę za które nie zapłaciłem :)


Nie mogę pojąć Twojego podejścia do cyt."....żadne e-zakupy...". Właśnie gdybyś kupił w sklepie internetowym to w terminie 10 dni mógł byś zwrócić sprzęt bez podania przyczyny. Często dokonuję zakupów sprzętu w sklepach internetowych, komunikuję się dodatkowo telefonicznie i proszę by sprzęt został sprawdzony przed wysyłką czy nie nosi sladów używania, rozpakowywania, grzebania itp, informuję że jestem upierdliwym klientem i nie chciał bym odsyłać sprzętu ze względu na brak zgodności z zamówieniem .

Zolty
29-11-2008, 23:18
Zwróciłby, albo i nie - pewnie musiałby się napocić żeby udowodnić że te 12 tys klatek zostały wypstrykane zanim dostał aparat. (Oczywiście da się, ale mogłoby z tym być trochę zachodu gdyby e-sklep się zparł że body od nich wyszło z licznikiem "0").

Szczerze pisząc ja też nie uznaję e-zakupów powyżej pewnej wartości, a jeśli to z odbiorem osobistym.

Yaro
30-11-2008, 01:20
Zwróciłby, albo i nie - pewnie musiałby się napocić żeby udowodnić że te 12 tys klatek zostały wypstrykane zanim dostał aparat. (Oczywiście da się, ale mogłoby z tym być trochę zachodu gdyby e-sklep się zparł że body od nich wyszło z licznikiem "0").

Szczerze pisząc ja też nie uznaję e-zakupów powyżej pewnej wartości, a jeśli to z odbiorem osobistym.



Ja jestem bardzo wymagający i stanowczy, znam swoje prawa jako konsument. Niedawno kupiłem autko żonie, po tygodniu stwierdziłem że dealer sprzedał mi samochód z malowanymi drzwiami. Powiadomiłem o tym fakcie dealera, złożyłem reklamację na piśmie popartą opinią biegłego sądowego rzeczoznawcy. Salon sprawę "olał", ale kiedy następne pismo dostał już od Rzecznika Praw Konsumenta , szybko zmienił zdanie i przystał na moją propozycję obniżki ceny o 10%. O swoje trzeba walczyć. Ze sklepem inernetowym również dał bym sobie radę. Rzecznik Praw Konsumenta to bardzo dobra i skuteczna instytucja /jeżeli kupujemy towar prywatnie a nie jako firma, bo wtedy nie obowiązuje już prawo konsumenckie a inne/
pozdrawiam
Yaro

tomek murański
30-11-2008, 01:28
basbas - jestem fotoreporterem. Kupilem D300 w poniedzialek. Do dzis zrobilem 8 tys klatek... Sprawdz tego swojego Opandą :) no i pamietaj - nowy d300 to 4170 zł brutto...

Zolty
30-11-2008, 11:47
>Yaro: Pozostaje mi pogratulować - bardzo słusznego i skutecznego podejścia. Jak widać wszystko do załatwienia - kwestia znajomości prawa i profesjonalnego podejścia do sprawy.

rabijki
30-11-2008, 11:58
ja pierdziele co ty chlopie robisz?
mam d300 od grudnia 2007 i jeszcze nie przekroczylem 10tys a pracuje na nim nie bawie sie!
olo

Slon
30-11-2008, 12:07
ja pierdziele co ty chlopie robisz?
mam d300 od grudnia 2007 i jeszcze nie przekroczylem 10tys a pracuje na nim nie bawie sie!
olo

filmy kolego, filmy kreci :mrgreen:

rabijki
30-11-2008, 12:20
a to tak!!! zwracam honor!
olo

tomek murański
30-11-2008, 14:40
hehehe rabijki - dwa dobre koncerty z culowym swiatlem, kilka codziennych *******, impreza olimpijczykow, siakis meczyk. i tyle. Wczoraj rozmawiałem z serdecznym kolegą z konkurencyjnej gazety. Ma dwa body D200. Oba powyżej 250 tys. klapniec. ciagle na chodzie. ale to juz prawie OT

rabijki - sorki, że pytam. Nie chce byc wscibski, ale do jakiej pracy go uzywasz? Bo ja pracuje w gazecie i tu przebiegi sa enormatywne, ale tez mam swoje wlasne profi studio. I tu tez lustro wali setki razy. jeden slub z plenerem, to co najmniej tysiac zdjec, czesto wiecej. do tego portrety, sesje foto bardzo rozne i nawet czasami klapne cos zupelnie dla siebie, czysto hobbystycznie. Do czego w takim razie ty wykorzystujesz ten aparat, ze moj przebieg Cie tak dziwi? Pytam zupelnie serio i bez ironii.

rabijki
30-11-2008, 14:59
wejdz na www - przeciez tam jest wszystko napisane - to raz
pracowalem dla dziennikow i agencji kilkanascie lat. jakos nie przypominam sobie zebym robil tysiace zdjec. zawsze robilem zdjecia w momencie gdy uwazalem ze powstanie cos ciekawego i gdy wiedzialem co powstanie!!! dla mnie trzaskanie tysiecy zdjec to robota automatyczna, przypadkowa i owszem dajaca czasem rezultat w postaci ciekawego zdjecia tyle ze zrobionego przez aparat a nie przez fotografa.

i jeszcze zeby zakonczyc bezsensowne moim zdaniem uwagi argumenty z sufitu i pytania.
tak fotografowalem sport - 3 lata etatu w katowickim sporcie. zawsze robilem zdjecia ja, a nie silnik w aparacie.
tak fotografowalem muzyke i koncerty - przez ponad rok robilem to dla national news centre w londynie i dla melody maker. przec chwile dla news of the world bawilem sie w paparazzi aha i dla people.

zycie bywa ciezkie i trzeba robic rowniez rzeczy z ktorych nie jest sie fotograficznie dumnym. nie pisze o tym zeby cos tam udowadniac. chyba tylko to ze trzaskanie pieciuset czy tysiaca zdjec na koncercie czy meczu pokazuje jedynie ze fotograf nic nie potrafi i zdaje sie na przypadek... no i ze sprzet to potrafi:-)

pozdro
olo

tomek murański
30-11-2008, 16:48
trzaskanie pieciuset czy tysiaca zdjec na koncercie czy meczu pokazuje jedynie ze fotograf nic nie potrafi i zdaje sie na przypadek... no i ze sprzet to potrafi:-)


ok. doceniam twoje podejscie do fotografii. czapki z glow. a teraz schodze na ziemie. Ja rowniez lubie, jak fotki mi 'wchodza'. Planuje, strzelam. fotka jest prosto do publikacji. Tyle teorii. W praktyce niestety (najwyrazniej jako fotograf jstem do bani, ale za to mam sprzet co to robi zdjecia za mnie) wyglada to nieco inaczej. Jesli Ty mozesz sobie pozwolic na luksus robienia kilku fotek, to chwała Ci za to. W slad jednak za tym warto przsiasc sie na F5 i robic na diakach. Godne pochwały. Moze nie potrzafie robic zdjec i zatrudniony jestem po znajomosci. W trudnych warunkach oswietleniowych uzywam szybkiej serii, bo czesto nie mam mozliwosci krzystania ze statywu/monopodu. Wowczas w serii masz szanse na dobra fotke. Na meczu, czy ogolnie w sporcie tez robisz przeciez seriami. No chyba, ze uwazasz, ze 10fps w modelach pro to tylko dla tych, co nie umieja robic zdjec. Puryzm jest fajny, ale najczesciej w teorii. Co do twoim zdaniem 'bezsensownych uwag i argumentów' to mam dziwne wrazenie, ze odnosisz sie do mnie z nieuzasadniona pretensjonalnoscia. Fajnie, ze jestes doswiadczonym fotografem, ale utwierdzasz mnie w przekonaniu, ze wiekszosc kolegow po fachu to bufony. No nic, ide bawic sie do swojej piaskownicy z amatorami, ktorych czesto goszcze u siebie w studio, bo przynajmniej potrafia sie zachowac.
EOT
pozdrawiam

rabijki
30-11-2008, 17:26
po kolei:
klatki na sekunde w aparatach sa po to by sprzedac aparat - po nic innego. klientami sa ludzie ktorzy tego potrzebuja i ludzie ktorzy nie potrzebuja. ci ktorzy potrzebuja najczesciej maja podejscie : wlacze motor a pozniej cos wybiore. to z fotografia ma tyle wspolnego ile uzyty material i fakt rejestrowania swiatla. nic wiecej. ci ktorzy nie potrzebuja kupuja bo jest.

czy moge sobie pozwolic na luksus robienia kilku klatek zamiast bezmyslnego trzepania migawka i podniecania sie dziwkiem?- kazdy moze sobie pozwolic jesli zacznie myslec - to raz, zacznie sie uczyc - to dwa, nalozy sobie kaganiec by nie podniecasc sie elektronika - to trzy, uwierzy ze to co robi, robi z rozmyslem - to cztery.

nie wiem czy jestes zatrudniony po znajomosci czy nie - nie mnie to oceniac, nie znam cie, nie wiem kto cie zatrudnial i nic mnie tak szczerze ten fakt nie obchodzi. nigdzie tego zreszta nie poruszylem, wiec skad przypuszczenie ze tak mysle. jesli jednak fakt zatrudnienia w redakcji jest dla ciebie nobilitacja to szczerze wspolczuje. dzis na prawde niewiele trzeba potrafic by zostac fotoreporterem. jesli jednak twoja jedyna umiejetnoscia jest nacelowanie na obiekt swojego szkla i wlaczenie motoru liczac ze ktoras klatka bedzie dobra to niestety powiem wprost. kazdy tak potrafi robic zdjecia. producenci to juz dawno zauwazyli i zaczeli kombinowac jak konie pod gore by zrobic szybciej z gwarancja na 300tys czy 150tys przebiegu itd. wiedza ze ci ktorzy sie tym podniecaja musza dostac taki sprzet bo inaczej nie zrobia nic, beda szukali innego systemu - czytaj nie dadza zarobic. to przeciez logiczne i proste. jakies 10 lat temu by sprzedac zdjecie do ng trzeba bylo naswietlic ( w kazdych warunkach) dia o maxymalnej czulosci 100asa. 400 asa to byl rarytas i krzywe spojrzenie szefa. dzis minimalne szumy 1600asa i juz sie ludzie odwracaja od systemu. kupuja nowe zabawki i zanim sie z nimi zaprzyjaznia na zasadzie pamieci miesniowej sprzedaj i kupuja kolejne. sam sobie odpowiedz jakie to przemyslane i madre. sam sobie odpowiedz kto daje sie wkrecac i co najwazniejsze dlaczego? a moze raczej kto musi dac sie wkrecac bo bez tych zabawek nie da rady zrobic nic!

co do f5 - nie ma sensu siadac na malym obrazku i robic dia bo to nie zmienia dla koncowego klienta jakosci. mozna robic cyfra jest taniej i wygodniej. tu nie chodzi o puryzm tylko o fakty. to jak z video. pitof robi zdjecia do swoich filmow na cyfrze ale robi je starannie jakby byly robione na kliszy. nie robi miliona podejsc a pozniej cos wybiore. tak samo jest w fotografii. najpierw myslenie a pozniej przycisk zwolnienia migawki. jaka technika to juz jest wtorne i w duzej mierze powinno wynikac z zamiarow autora. na pewno nie powinno wynikac z faktu ze mam aparat ktory wali 10 kl/s to pozniej cos wybiore.

zanim powstaly takie aparaty robiono juz zdjecia koncertow, sportu, wojny i wszystkiego innego. jakos nie zauwazylem wzrtostu jakosci obecnych zdjec pod wzgledem kompozycyjnym i tresciowym. raczej jest odwrotnie. jednak liczac na przypadek po naswietleniu 1000 zdjec trudno trafic dobre zdjecie. latwiej jest je po prostu przemyslec i zrobic. swoja droga skoro kiedys recznymi wolnymi puchami i szklami robiono klaty siwetne to sam sobie odpowiedz czy to wlasnie zatrudnienie w redakcji sprawia ze ktos jest fotoreporterem?

tak na marginesie - wolalbym utwierdzic cie w przekonaniu ze warto sie pouczyc i zaczac myslec przy zdjeciach. niestety po raz kolejny widze ze prawda jest tu strasznie niemile widziana. szkoda ze sie obrazasz choc nie masz o co. wiecej pokory zycze, mniej zapatrzenia w technologie i slepy przypadek. pretensjonalnosci u mnie nie uswiadczysz ale szczerosc zawsze.

olo

maki
30-11-2008, 17:44
rabijki, Twoja szczerość jest niestety bardzo pretensjonalna. Murański bardziej przemawia do mnie w swoim poście. Przykro mi.

rabijki
30-11-2008, 17:47
mnie tez jest przykro

szymony
30-11-2008, 19:48
Panowie, chyba troszeczkę zboczyliście z tematu. Czy mi się zdaje tylko?

mangusta
01-12-2008, 15:32
Po przejrzeniu kilkuset zdjąć z tego forum, mógłbym chyba na 80% pewności wskazać te z D300... Czy to zamiłowanie użytkowników D300 do zaawansowanej obróbki PS-em itd , czy jednak matryca :-)

np: http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=79794

Remol71
01-12-2008, 16:56
Świetny tekst, naprawdę świetny, IMHO trafiłeś w sedno.

Remol71
01-12-2008, 16:57
Panowie, chyba troszeczkę zboczyliście z tematu. Czy mi się zdaje tylko?

IMHO to bardzo pozytywne zboczenie. Teksty przeczytałem z przyjemnością. W końcu coś sensownego.

rabijki
01-12-2008, 18:22
remol71
a co konkretnie masz na mysli?

ja zas z zachwytem przeczytalem:
http://www.fotopolis.pl/index.php?n=8155

okazalo sie ze nie jestem odosobniony w swych pogladach.

olo

maki
01-12-2008, 18:52
Wyjątkowo bełkotliwy tekst

Remol71
01-12-2008, 19:00
remol71
a co konkretnie masz na mysli?

ja zas z zachwytem przeczytalem:
http://www.fotopolis.pl/index.php?n=8155

okazalo sie ze nie jestem odosobniony w swych pogladach.

olo

Mam na myśli podejście do fotografii jako takiej. Spłycając temat IMHO fotografia to sztuka obserwacji a nie strzelanie seriami na zasadzie "może coś wyjdzie". Szkoda że niektórzy odebrali ten tekst jako wycieczkę osobistą :( Co do fotopolis to nie zaglądam tam z zasady ale może rzucę okiem na ten link.

rabijki
01-12-2008, 19:04
aaa
no szkoda - masz racje, ale tak chyba latwiej jest odbierac takie slowa. inaczej trzeba sie wysilac:-)

pozdro
olo

maki
01-12-2008, 19:07
To do mnie?

remiksson
01-12-2008, 19:45
jeśli masz ochotę chętnie się z Tobą wybiorę na to spotkanie i pomogę sprawdzić aparat. Mam d300 juz od jakiegoś czasu.

Łopal
02-12-2008, 22:34
Uważajcie koledzy i koleżanki na te przebiegi. Nie wiem czy opowiadalem ten przypadek, ale technicznie rzecz ujmując mam już drugiego D300 w swoich rękach :)

Sprawa wygląda tak, że kiedy kupiłem swojego pierwszego D300 (nowy, sklep, tradycyjnie- żadne e-zakupy) coś mnie cknęło, żeby ot tak sobie sprawdzić przebieg...

12 tysięcy klatek.

Wyobrażacie sobie ten dym w sklepie?:)
No, ale przynajmniej mam teraz torbę nikona, czytnik i fajną kartę za które nie zapłaciłem :)

O kurcze, to faktycznie niezły numer........ 12 kilo fotek- niby bez tragedii, no ale sprzedawać taką puszkę jako nową- dobrze, że byli honorowi, chociaż chyba z drugiej strony nie mieli wyjścia :)

Łopal
02-12-2008, 22:52
a dopiero potem przeczytałem dyskusję, która faktycznie "nieco" zboczyła z kursu...

Rabij, masz oczywiście częściowo rację, but (jak zawsze mawiają moje pryncypały, które muszą mieć ostatnie słowo)...
Wszystko jest dla ludzi, nie tylko dla amatorów, czy też osób, które chcą braki umiejętności zaszpachlować megapikselami, klatkami, etc.
Sprowadzając do trywialnych przykładów- z pewnością np. R. Capa miał po prostu świetną łapę, łapiąc ustrzelonego rebelianta (odetchnąłem z ulgą, czytając, że znalazły się wreszcie klisze, które raz na zawsze rozwiały wątpliwości co do autentyczności tego zdjęcia). Ale czy jesteśmy pewni, że dziś- mając do dyspozycji np D-3, i tak ryzykując życiem- nie ładowałby seriami?

Boję się troszkę uproszczeń w takich dyskusjach. Bo to nie jest takie czarne i białe.

Nie zmienia to faktu, że kilku fotografów, jeżdżących na wojny z Leicą M6 po prostu szanuję i cenię, jak nikogo innego. Choć czy to nie jest taki szacunek, jak do polskiej kawalerii... Nie wiem. Szczerze. Pozdr.

badabuzz
03-12-2008, 10:08
Nie mogę pojąć Twojego podejścia do cyt."....żadne e-zakupy...". Właśnie gdybyś kupił w sklepie internetowym to w terminie 10 dni byś zwrócić .

Zwróciłem w terminie jednego dnia. i dostałem nowy.


zwrócić sprzęt bez podania przyczyny.

Podałem przyczynę i dostałem rekomensatę w postaci kilku akcesoriów o przyzwoitej wartości.



Często dokonuję zakupów sprzętu w sklepach internetowych, komunikuję się dodatkowo telefonicznie

Ja sobie cenię możliwość rozmowy prosto w oczy, zrobienia awantury (w sensie walki o swoje a nie bucowatego krzyczenia)


A aparat zamienili na nowy? Bo jak nie to imho wątpliwy interes. 12 k klatek to jednak całkiem sporo (jeżeli to nie jest jakiś fake elektroniki).

zamienili na nowy.

maki
03-12-2008, 15:52
jest Ci troche łatwiej chyba, bo masz tam niezły sklep w Tarnowskich Górach:-) Chyba że myślimy o innych.

Inkognito
03-12-2008, 21:05
Po przejrzeniu kilkuset zdjąć z tego forum, mógłbym chyba na 80% pewności wskazać te z D300... Czy to zamiłowanie użytkowników D300 do zaawansowanej obróbki PS-em itd , czy jednak matryca :-)

np: http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=79794

Może dlatego, że większość ma w stopce wypisane czym foci, a jak nie ma to zostawia exifa?:D a pozostali? Ah to te 20% :D