PDA

Zobacz pełną wersję : [ Przyroda ] po co 200-400/4



Henryk Janowski
14-11-2008, 14:48
zdjecie pokazujace jak mozna popsuc super sytuacje nie majac zooma


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img399.imageshack.us/img399/5227/dsc3444wo5.jpg)

sebaok
14-11-2008, 15:43
Bywa i tak, mam 3 prawie świetne portrety rogaczy tylko, ze bez parostków bo było za blisko.
200-400/4 nestępne w planach?

Henryk Janowski
14-11-2008, 15:46
noo planowac to sobie moge, tu raczej trzeba przelknac sline tylko

Sowulus12
14-11-2008, 16:08
ok 17 000 zł brutto... cena mnie osobiście powala...ale szkło klasa.

snaperius vulgaris
14-11-2008, 18:25
Faktycznie szkoda takich chwil....

tomek61
15-11-2008, 13:26
Ach szkoda bardzo że nie miałeś możliwości przekadrować,faktycznie przydałby się porządny zoom.
Ale ten porządny zoom to kwota około 17000 PLN-dużo.
Fotografując jesienne zlotowiska żurawii od kilku lat nie wyobrażam sobie nie mieć zooma , co prawda ja dysponuje tylko Sigmą 50-500 i jest on trochę za ciemny.
No cóż jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma.Może za jakiś czas uda się nabyć 200-400/4 VR (marzenie).
Pozdrawiam

lupus771
15-11-2008, 16:53
Tak to bywa, chociaż nie zawsze jest czas na zoomowanie.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (www.fotosik.pl)

wld
15-11-2008, 20:36
no wiele bym dał, żeby mieć takie "popsute" ujęcie w swojej kolekcji :) Lepiej mieć takie, niż dwa małe wypierdki w oddali :mrgreen: Twoje zdjęcia, Henryku, to klasa sama w sobie, więc nie narzekaj, bo grzeszysz w tym momencie okrutnie ;)

jacektechnik
15-11-2008, 20:58
no wiele bym dał, żeby mieć takie "popsute" ujęcie w swojej kolekcji :) Lepiej mieć takie, niż dwa małe wypierdki w oddali :mrgreen: Twoje zdjęcia, Henryku, to klasa sama w sobie, więc nie narzekaj, bo grzeszysz w tym momencie okrutnie ;)

tak zwłaszcza ze 17000 za obiektyw to cena nie do przeskoczenia dla większości . Chciał bym trafić na taką sytuację :) z tymi orzełkami :)

baqers
15-11-2008, 21:12
Klasa, fajnie wiedzieć ze przy 300 mm można złapać taką okazję ;) Kiedyś pójdę spróbować ;)

Marek-frotka
16-11-2008, 01:36
no wiele bym dał, żeby mieć takie "popsute" ujęcie w swojej kolekcji :) Lepiej mieć takie, niż dwa małe wypierdki w oddali :mrgreen: Twoje zdjęcia, Henryku, to klasa sama w sobie, więc nie narzekaj, bo grzeszysz w tym momencie okrutnie ;)

święte słowa.

takie spotkanie z orzełkami to już super przeżycie.

Pozdrawiam
Marek

rumik
16-11-2008, 02:40
Jeszcze niedawno przy normalnym kursie wychodziło jakieś 12500 za 200-400. Ja też mam 50-500 i za ciemno jest fakt, tym bardziej ze trzeba do 8 a lepiej do 9 przymknać żeby jakos wygladało. Chociaz do nikkora trzeba dołozyć konwerter żeby dorównać do sigmy, a wtedy i jakość spada i ciemniej sie robi. tyle że jest jeszcze VR. No ale dać trzeba kilkakrotnie więcej. Może w nowym roku się skuszę jak dolar spadnie trochę...

wilk325
16-11-2008, 09:38
Chociaz do nikkora trzeba dołozyć konwerter żeby dorównać do sigmy, a wtedy i jakość spada i ciemniej sie robi. tyle że jest jeszcze VR. No ale dać trzeba kilkakrotnie więcej. Może w nowym roku się skuszę jak dolar spadnie trochę...

Jeżeli dołożysz 1.4 to masz 280-560/5.6, jeżeli 1.7 to masz 340-680/8.
Co do spadania jakości, to jak nie oglądasz 100% cropa, lub nie drukujesz A1 to tego spadku raczej nie zauważysz.

Henryk Janowski
16-11-2008, 10:27
no niestety nie polecam tc 1.7 , prawde mowiac nie wiem skad zachwyty nad osiagami tego konwertera , mam go i niestety musze przyznac ze jakosc spada wyraznie i to w polaczeniu z dobrym teleobiektywem staloogniskowym,z zoomem to nawet nie chce sie domyslac.

andre84
16-11-2008, 11:31
Tak, ale 500mm z TC 1,4 jest o wiele lepiej. A jak się do tego dołoży D3 :-D:mrgreen:

Tylko jak znaleźć te ogromne ptaszyska :( ?

JK
16-11-2008, 12:01
no niestety nie polecam tc 1.7 , prawde mowiac nie wiem skad zachwyty nad osiagami tego konwertera , mam go i niestety musze przyznac ze jakosc spada wyraznie i to w polaczeniu z dobrym teleobiektywem staloogniskowym,z zoomem to nawet nie chce sie domyslac.

Myślę, że tu nie chodzi o zachwyty. Jasne jest, że każdy telekonwerter będzie pogarszał jakość obrazu z konkretnego obiektywu. Działanie telekonwertera, w uproszczeniu, polega na powiększeniu środka obrazka "produkowanego" przez obiektyw. Jeśli powiększamy obraz, to również powiększamy wszystkie skutki wad optycznych obiektywu (ideałów nie ma). Im bardziej powiększamy (TC14, TC17, TC20), tym bardziej muszą być widoczne skutki tych drobnych wad optycznych. W konsekwencji TC17 musi być gorszy od TC14, nawet wtedy, gdy sam telekonwerter nie wprowadza dodatkowych własnych wad optycznych, co jest tylko pobożnym życzeniem. Problemem jest zawsze to, czy te powiększenia wad optycznych obiektywu są akceptowalne, czy nie są? Czy stać nas na obiektyw o odpowiednio dłuższej ogniskowej (o ile takie coś jest produkowane i dostępne), czy nie stać? Czy ten obiektyw o odpowiednio dłuzszej ogniskowej sam z siebie nie wprowadzi wiekszych wad optycznych, porównywalnych z telekonwerterem? To są pytania, na które każdy odpowiada sobie sam, pamiętając o tym, że ideału nie było, nie ma i nigdy nie będzie.

Można sobie robić cropa ze zdjęcia bez telekonwertera i będzie prawie to samo, co z telekonwerterem. Dlaczego więc produkuje się i stosuje się telekonwertery? Ano dlatego, że nie odpowiada nam to, że dostajemy "prawie to samo". Chcemy dostać obraz lepszy (nie idealny, ale lepszy), niż ten z cropowania. Telekonwerter powiększa obraz analogowo (optycznie) i dopiero po tym powiększeniu obraz jest rejestrowany przez matrycę. Dopiero po tym powiększeniu będzie on potraktowany filtrem AA, filtrem Bayera, zostanie poddany kwantyzacji i zarejestrowany przez sensory matrycy. W konsekwencji obraz z telekonwertera musi być lepszej jakości niż cropowany obrazek z gołego obiektywu. To chyba jest jasne. A nam pozostaje wybór pomiedzy zakupem obiektywu o odpowiednio dłuższej ogniskowej (jeśli taki istnieje), doborem i zakupem telekonwertera lub cropowaniem zdjęć w komputerze.

Henryk Janowski
16-11-2008, 12:43
no tak to wszystko jasne , napisalem o niskich (w mojej ocenie) osiagach tc 1.7 biorac pod uwage opinie jaka ma ten konwerter (wielu canonowcow chcialoby go w swojej stajni) a prawda jest taka ze spadek ostrosci jest znaczny, obraz jest akceptowalny ale nie jest to przyslowiowa zyletka ,obraz zbliza sie raczej do lekkiego mydelka a jesli dodac do tego slabsze swiatlo to juz zupelna fabryka mydla.
Ktos tu kiedys pokazywal sample 600/4 + tc 1.7 i to byla porazka,ja jako nowy w tym syst6emie nie wziaalem tego pod uwage a szkoda bylbym bogatszy o 1300 pln .

berta
16-11-2008, 14:39
witam podzielam Pana zdanie Hentyku dlaczego warto mieć zooma , ponieważ wielu ujęć się nie da powtórzyć oto przykłady , kiedy kilka dni czatowania idzie na marne

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img513.imageshack.us/img513/3320/img6226modifiedmp3.jpg)
pozdrawiam

wld
16-11-2008, 15:55
wiecie co? Mam pomysł :-D Żeby w przyszłości uniknąć takich ujęć dajcie mnie te stałki a ja dam w zamian mojego zooma. Fajny pomysł, co?:mrgreen:

JK
16-11-2008, 16:02
To może jeszcze daj im do tego Nikkora 50/1.4, będą mieli i jasną stałkę, i zooma, czyli im się poprawi. :-D

rumik
17-11-2008, 01:13
No nie wiem, ja jak założę sigmę z konwerterem to jest wyraznie slłabiej. W ogóle juz go właściwie nie zakładam. Dla mnie 200- 400 to by było to. Jeśli tylko ładnie obrazuje przy f4 lub 5. W porównaniu do sigmy przy f9 to jednak dużo więcej światła, poza tym vr, no i krócej trochę, więc łatwiej nie poruszyć. A przy dobrej jakości można skropować i spokojnie nadrobić te 100 mm. Zakladam oczywiście ze przy 400 nikon o co najmniej klasę lepiej obrazuje niz sigma przy 500.

wilk325
17-11-2008, 01:46
Było na tym forum, ale jeszcze raz odnośnie 200-400 i TC:http://www.hickingbotham.com/reviews/nikon300200400.htm

jurek1906
17-11-2008, 17:42
Henryku żal, żalem a ujecie i tak dobre :)

Pawel Pawlak
17-11-2008, 18:00
qrcze... 200-400 to szkło które chyba zagości u mnie zamiast 300f2.8. Na razie radzę sobie przez dopinanie do zainstalowanej "na stałe" 500tki TC14 albo zmianę body d300/d700 (Ty Pewnie Heniu podobnie) ale w sytuacjach gdzie akcja zmienia się szybko, tylko zoom pozwoli na uratowanie kadru, n nic innego nie ma czasu.
Przy dobrym, stałym ukryciu wydaje mi się że ogniskowa 400mm (ewentualnie x crop albo x telekonwerter) spokojnie wystarczy i 200-400 spokojnie zastąpi 500tkę.
Co do TC17, uważam że świetnie daje on radę z 105VR, 70-200VR, z 300f2.8, ale już z 500tką i 600tką tylko średnio. TC14 jest w tym przypadku zdecydowanie lepszy.

tomajk
17-11-2008, 19:48
Tak myślałem, że zoom 200-400 bedzie dobrym rozwiązaniem, ALE trzeba jeszcze zdążyć zmienić ogniskową, i NIEPOWTARZALNE ujęcie pójdzie i tak w diabły i tak.
Byłem bardzo bliski zakupu tego zooma, lecz skrzywiona mina kolegi który miał możliwość dokładnego przetestowania i tego obiektywu i kilku innych stałek z najwyższej półki wystarczyła mi do podjęcia decyzji NIE!
Jeśli Kolega Henryk jest niezbyt zadowolony z pracy obiektywu z TC 1.7 to z pewnością szybko na ryku wtórnym pojawi się jego świeżo zakupiony zoom 200-400 w stanie idealnym :D

RatMan
19-11-2008, 10:22
Mam nadzieję że nie złamię praw autorskich wrzucając tą fotkę na tapetę....