PDA

Zobacz pełną wersję : Statyw czy nie...



NBA
13-11-2008, 15:35
Pytanie do ludzi, robiących portrety w świetle tzw. zastanym... Używacie statywu czy nie? Widzę, że mnostwo osob portretujących używa... stąd moje pytanie...

jacek.gold
13-11-2008, 15:46
jakoś nigdy nie mam cierpliwości do rozkładania się na statywie i statywu :)

NBA
13-11-2008, 16:13
Mam to samo, ale jednak chyba dłuższy czas daje lepsze efekty, a to już wymaga statywu...

fjerzy
13-11-2008, 16:26
Wszystko co tylko mogę robię ze statywu, preferując warunki zastane. Prawie wszystkie portrety, 100% architektury i krajobrazu, zwierzęta - nie. Powiedzmy 80% zdjęć. jest kilka powodów; po pierwsze, jestem chory jak rozmyję kadr, który potem okazuje się dobrą kompozycją i wyczuciem chwili; po drugie, sam kadr jest staranniejszy; po trzecie; lubię wyzwalać migawkę, obserwując przedmiot zdjęcia "na żywo", wtedy wizjer służy tylko do ustawienia kadru, a nie wyboru momentu focenia. Jak mam rozmawiać z kimś komu robię portret, trzymając aparat przy oku? Fotografowanie z ręki to ostateczność.

truman20
13-11-2008, 16:36
Mam to samo, ale jednak chyba dłuższy czas daje lepsze efekty, a to już wymaga statywu...
Co znaczy dłuższy czas? Przecież człek to nie skała. :> Chcesz cykać dobre portrety, to oświetlenie dobre musi być. Ewentualnie jasny obiektyw i wyższe ISO, ale czasy, do których chcesz używać statywu, to przynajmniej dłuższe niż 1/60 przy 50mm ledwo do utrzymania bez stabilizacji i do tego obiekt się rusza...

tomekudla
13-11-2008, 16:48
Niestety dla kitowców statyw to ostatnia deska ratunku. Mimo, że nie mam się za szumofoba to ISO 800 na portretach (jeśli nie mam takiego założenia) nie wygląda najlepiej. Zwłaszcza teraz jeśli szukamy dobrego światła poranka albo ciepłego światła popołudnia to statyw jest dla mnie absolutnie niezbędny. Może to się zmieni po zmianie kita na tamronka 17-50 ze stałym światełkiem 2.8 albo 50tkę 1,8 albo jeszcze lepiej 1,4.

NBA
14-11-2008, 10:23
No wielkie dzięki. Czyli jednak stawiamy (dosłownie i w przenośni) na statyw...

Browar
14-11-2008, 10:40
Duzo zdjec robie na F-16-18 ,wiec nawet przy dobrym swietle te czasy sa dosc dlugie a przeciez czasem trzeba tez uzyc polara ,co je jeszcze skraca.
Ciagam statyw ze soba ale czesto chetnie bym go jebnal gdzies w krzaki (3 kilo ;) )

loki_p
14-11-2008, 11:16
Nigdy.
Statyw twój wróg :)

GeparD
19-11-2008, 07:04
[ciah] Ciagam statyw ze soba ale czesto chetnie bym go jebnal gdzies w krzaki (3 kilo ;) )

turlalem sie z 15 min po podlodze jak to przeczytalem :mrgreen:

mariush
19-11-2008, 10:47
Portrety - praktycznie nigdy ze statywu (chyba że absolutnie koniecznie wymaga tego wykorzystanie długiego czasu naświetlania - jak na przykładzie)
http://img247.imageshack.us/img247/792/sl3pq2.jpg

sylwan
10-12-2008, 20:33
Duzo zdjec robie na F-16-18 ,wiec nawet przy dobrym swietle te czasy sa dosc dlugie a przeciez czasem trzeba tez uzyc polara ,co je jeszcze skraca.
Ciagam statyw ze soba ale czesto chetnie bym go jebnal gdzies w krzaki (3 kilo ;) )
Browar tekst roku. Pozdrawiam

Przemek Paśnik
10-12-2008, 20:59
Browar rządzisz... Mnie się nie chciało o połowę lżejszego na dwa tygodnie targać w góry, więc Ciebie w pełni rozumiem :)

wigi
10-12-2008, 22:24
Pytanie do ludzi, robiących portrety w świetle tzw. zastanym... Używacie statywu czy nie? Widzę, że mnostwo osob portretujących używa... stąd moje pytanie...

Duzo zdjec robie na F-16-18 ,wiec nawet przy dobrym swietle te czasy sa dosc dlugie a przeciez czasem trzeba tez uzyc polara ,co je jeszcze skraca. (...)

taaa, prawdziwy gigant z ciebie, portrety na f-16... :shock: