PDA

Zobacz pełną wersję : Czy warto kupic F4...



tanas6
08-11-2008, 22:54
Witam szanownych kolegow.
Znalazlem Nikona F4s w doskonalym stanie,stan licznika okolo 10.000 klatek,wizualnie nowiutki!
Korci mnie ten aparat od dluzszego czasu,i chyba sie skusze.Cena 200 euro.
Co Wy na to?:)

axer
08-11-2008, 22:57
Jeśli Ty się nie skusisz to weź dla mnie i się rozliczymy :)

Warto. Nawet jeśli ma stanąć na półce.

galu44
08-11-2008, 23:35
też o tym pomyślałem. to jest przepiękna maszyna, jakby nie istniał F100, to pewnie na F4 bym polował. Warto ja mieć choćby do kolekcji, jak Cię stać :)

żółto-czarny
08-11-2008, 23:53
A jak w takim aparacie sprawdzić przebieg? :) Jeśli naprawdę tylko 10.000, to pewnie już mnóstwo czasu spędził na półce.
Jeśli komuś nie przeszkadza 1 pole fokusa i 5 polowy pomiar matrycowy ;-) to za €200 będzie jak znalazł.

sprocket
09-11-2008, 01:24
Dosc czesto napotykam F4 w komisach u mnie tylko ze nawet nie sprawdzam ceny dlatego ze cos nie pociaga mnie ta maszyna :), wielkosć okrutna i ta dziwna guzikologia, wolał bym F3 .

Darkwhite
09-11-2008, 13:37
Miałem ten dylemat ...kupiłem F-4e czyli najwiekszy i najcieższy model...nie żałuje...jak dla mnie to swietna maszyna...choc do szybkiej fotoreporterki i sportowych zdjec to lepszy f-100...ten aparat budzi respekt : ))

markB
17-11-2008, 21:59
Dosc czesto napotykam F4 w komisach u mnie tylko ze nawet nie sprawdzam ceny dlatego ze cos nie pociaga mnie ta maszyna :), wielkosć okrutna i ta dziwna guzikologia, wolał bym F3 .

Wielkość faktycznie jest, ale guziki? Przecie tam same kręciołki, a guziki to tylko do blokady pokręteł.

rabijki
17-11-2008, 23:06
sprocket
gdzie jest guzikologia w f4?
fotografowalem nim jakies 3 -4 lata wlasciwie codziennie.
swietny aparat jednak guzikow ni cholery w nim nie mialem.
olo

Motorniczy
17-11-2008, 23:14
Guziki ma Canon a nie Nikon :P

sprocket
18-11-2008, 02:52
Guziki to ma F50 :), chodzilo mi w F4 o te kręciołki i wichmajstry raczej.

adrian
18-11-2008, 09:51
warto :)

Jacek S
20-11-2008, 13:54
Warto!!! Choćby dla samej przyjemności posiadania! Starsze analogi z wyższej półki to inna bajka...
Mi po głowie cały czas chodzi F3 z manualami, ale na razie kasy brak na takie fanaberie. Do manualnej zabawy mam w razie "w" Contaxa 167MT i na razie musi mi wystarczyć.

tanas6
20-11-2008, 18:31
Kupie go,skurczybyka!:-D Mam tez dwa manualne Nikony,24 i 105,( w stopce widac)wiedz bedzie zabawa.Lubie ten "obrzadek"przy robieniu zdjec analogami.Wydaje mi sie ze analog wymaga wiecej "myslenia" przy robieniu zdjec,no nie?
Dzieki wszystkim szanownym kolegom za ich uwagi.
Pozdrawiam.

szelas
20-11-2008, 19:32
Wydaje mi sie ze analog wymaga wiecej "myslenia" przy robieniu zdjec,no nie?


Nie spłycaj tego tematu tak drastycznie, bo zaraz tu będzie dyskusja na 1000 postów ;)
Ogólnie myśleć trzeba niezależnie od tego czy robisz analogiem czy cyfrą.

Żeby nie było OT to oczywiście warto, sam miałem prześliczną eFczwórkę, dopóki mnie nie okradziono :(
Pewnie kupię następną, ale najpierw muszę (chcę) zainwestować w średni format.

bogdi64
20-11-2008, 19:48
Guziki to ma F50 :), chodzilo mi w F4 o te kręciołki i wichmajstry raczej.

i te pokrętełka lubiłem, po wyjęciu z torby od razu było widać wszystkie ustawienia, bez odpalania i szukania na wyświetlaczu, z wielką przyjemnością brało się go do łapy (oj ta martwa maszyna miała duszę) pomiar światła na przyzwoitym poziomie z możliwością własnym ustawieniem światłomierza, wielki sentyment - gdybym nie został zmuszony do przejścia na cyfrę - to chyba był by do dziś

Vadim
21-11-2008, 09:45
Warto!!!...
Mi po głowie cały czas chodzi F3 z manualami...

Dobre pomysły rodzą się z czasem...:)

Pozdrawiam