Zobacz pełną wersję : Czy warto kupic F4...
Witam szanownych kolegow.
Znalazlem Nikona F4s w doskonalym stanie,stan licznika okolo 10.000 klatek,wizualnie nowiutki!
Korci mnie ten aparat od dluzszego czasu,i chyba sie skusze.Cena 200 euro.
Co Wy na to?:)
Jeśli Ty się nie skusisz to weź dla mnie i się rozliczymy :)
Warto. Nawet jeśli ma stanąć na półce.
też o tym pomyślałem. to jest przepiękna maszyna, jakby nie istniał F100, to pewnie na F4 bym polował. Warto ja mieć choćby do kolekcji, jak Cię stać :)
żółto-czarny
08-11-2008, 23:53
A jak w takim aparacie sprawdzić przebieg? :) Jeśli naprawdę tylko 10.000, to pewnie już mnóstwo czasu spędził na półce.
Jeśli komuś nie przeszkadza 1 pole fokusa i 5 polowy pomiar matrycowy ;-) to za €200 będzie jak znalazł.
sprocket
09-11-2008, 01:24
Dosc czesto napotykam F4 w komisach u mnie tylko ze nawet nie sprawdzam ceny dlatego ze cos nie pociaga mnie ta maszyna :), wielkosć okrutna i ta dziwna guzikologia, wolał bym F3 .
Darkwhite
09-11-2008, 13:37
Miałem ten dylemat ...kupiłem F-4e czyli najwiekszy i najcieższy model...nie żałuje...jak dla mnie to swietna maszyna...choc do szybkiej fotoreporterki i sportowych zdjec to lepszy f-100...ten aparat budzi respekt : ))
Dosc czesto napotykam F4 w komisach u mnie tylko ze nawet nie sprawdzam ceny dlatego ze cos nie pociaga mnie ta maszyna :), wielkosć okrutna i ta dziwna guzikologia, wolał bym F3 .
Wielkość faktycznie jest, ale guziki? Przecie tam same kręciołki, a guziki to tylko do blokady pokręteł.
sprocket
gdzie jest guzikologia w f4?
fotografowalem nim jakies 3 -4 lata wlasciwie codziennie.
swietny aparat jednak guzikow ni cholery w nim nie mialem.
olo
Motorniczy
17-11-2008, 23:14
Guziki ma Canon a nie Nikon :P
sprocket
18-11-2008, 02:52
Guziki to ma F50 :), chodzilo mi w F4 o te kręciołki i wichmajstry raczej.
Warto!!! Choćby dla samej przyjemności posiadania! Starsze analogi z wyższej półki to inna bajka...
Mi po głowie cały czas chodzi F3 z manualami, ale na razie kasy brak na takie fanaberie. Do manualnej zabawy mam w razie "w" Contaxa 167MT i na razie musi mi wystarczyć.
Kupie go,skurczybyka!:-D Mam tez dwa manualne Nikony,24 i 105,( w stopce widac)wiedz bedzie zabawa.Lubie ten "obrzadek"przy robieniu zdjec analogami.Wydaje mi sie ze analog wymaga wiecej "myslenia" przy robieniu zdjec,no nie?
Dzieki wszystkim szanownym kolegom za ich uwagi.
Pozdrawiam.
Wydaje mi sie ze analog wymaga wiecej "myslenia" przy robieniu zdjec,no nie?
Nie spłycaj tego tematu tak drastycznie, bo zaraz tu będzie dyskusja na 1000 postów ;)
Ogólnie myśleć trzeba niezależnie od tego czy robisz analogiem czy cyfrą.
Żeby nie było OT to oczywiście warto, sam miałem prześliczną eFczwórkę, dopóki mnie nie okradziono :(
Pewnie kupię następną, ale najpierw muszę (chcę) zainwestować w średni format.
Guziki to ma F50 :), chodzilo mi w F4 o te kręciołki i wichmajstry raczej.
i te pokrętełka lubiłem, po wyjęciu z torby od razu było widać wszystkie ustawienia, bez odpalania i szukania na wyświetlaczu, z wielką przyjemnością brało się go do łapy (oj ta martwa maszyna miała duszę) pomiar światła na przyzwoitym poziomie z możliwością własnym ustawieniem światłomierza, wielki sentyment - gdybym nie został zmuszony do przejścia na cyfrę - to chyba był by do dziś
Warto!!!...
Mi po głowie cały czas chodzi F3 z manualami...
Dobre pomysły rodzą się z czasem...:)
Pozdrawiam
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.