PDA

Zobacz pełną wersję : konfiguracja dysków



Macro
08-10-2008, 00:59
Wszystko wskazuje na to, ze w najbliższym czasie trochę zmodernizuję sobie komputer. Przy okazji chciałbym zrobić reinstalkę systemu, bo po kilku latach jest już zasyfiony. No i właśnie - przy tej okazji chciałbym od nowa postawić system w miarę z głową. W tej chwili dysponuję dwoma dyskami (poza starymi pata) - 80GB SATA i 320GB SATAII. Miejsce mi się kończy, wiec i tak będę chciał dokupić jakiś nowy dysk. I teraz - gdzie dać system i jak to wszystko skonfigurować?
Chodziło mi po głowie, żeby kupić jakiś dosyć szybki i nieduży dysk - w tej chwili to chyba już tylko 80GB - na system plus programy. Czy też lepiej dla szybkości dać system na innym dysku niż programy? Na pewno wszelkie dokumenty będą na osobnym dysku. Czytałem, ze dobrze jest przenieść plik wymiany (XP) na osobną partycję najlepiej na innym dysku niż system programy i dokumenty obrabiane, ale to chyba jakaś utopia, wiec czy jest sens zakładać osobną partycję (~3GB?) np na dysku systemowym tylko dla tego pliku?
No i prędzej czy później też pewnie dokupię jakiś większy dysk - czy jest sens bawić się w zakładanie RAID-a z dwóch 320-ek, jeśli nie mam zamiaru wykorzystywać go jako backup? Osobiście wolałbym kupić już coś większego jak choćby 500GB, no ale wtedy bez RAID-u.

Takie moje dylematy - może macie pomysł jak to z głową ustawić?

sokrates
08-10-2008, 07:15
jeśli nie masz sprzętowego raidu to moim zdaniem nie warto - większość "rajdopodobnych" rozwiązań na MB to rozwiązania programowe. Owszem działa to fajnie ale jest jeden myk o którym żadko kto wspomina - jak ci padnie płyta główna za rok 2 lub 3 i nie znajdziesz drugiej stricte takiej samej to dupa blada i nie odtworzysz danych z dysków - więc cały interes psu w pupę jak to się mówi :-) dobre rozwiązania sprzętowe mają ciągłość przez kilka lat, a płyty główne jak wiadomo wymieniane są kilka razy do roku. (w sensie - nowe modele zasępują stare)

Kyle
08-10-2008, 08:40
Chodziło mi po głowie, żeby kupić jakiś dosyć szybki i nieduży dysk - w tej chwili to chyba już tylko 80GB - na system plus programy
Kupowanie takich małych dysków jest bez sensu (małe-mała gestość=niski transfer-drogo wychodzi na GB).

Kup 640 GB Seagate (gęstość 320 GB/talerz), sprzedaj swój stary HDD 80GB (nawet nie wspominam o pozostałych dyskach PATA - po co je trzymasz ?), wyłącz całkowicie plik wymiany kupując wystarczającą ilość pamięci RAM. Przy 2GB powinno być już ok ... win 32 obsłuży na pewno do 3 GB. Pomyśl nad Vistą x64 i 4 GB ram (obecnie ceny pamięci są niskie - za 180 PLN masz 4 GB Kingston DDR2 800 CL5 w dwóch kościach)

sokrates
08-10-2008, 09:16
nawet przy dużej ilości RAM wyłączanie pliku wymiany w Windowsie nie jest dobrym pomysłem.lepszym jest przeniesienie tego pliku na osobny dysk (fizyczny)

Macro
08-10-2008, 09:19
jeśli nie masz sprzętowego raidu to moim zdaniem nie warto - większość "rajdopodobnych" rozwiązań na MB to rozwiązania programowe
Osobnego kontrolera raid poza tym wbudowanym w płytę główną nie mam.


Kupowanie takich małych dysków jest bez sensu (małe-mała gestość=niski transfer-drogo wychodzi na GB).

Kup 640 GB Seagate (gęstość 320 GB/talerz), sprzedaj swój stary HDD 80GB (nawet nie wspominam o pozostałych dyskach PATA - po co je trzymasz ?), wyłącz całkowicie plik wymiany kupując wystarczającą ilość pamięci RAM. Przy 2GB powinno być już ok ... win 32 obsłuży na pewno do 3 GB. Pomyśl nad Vistą x64 i 4 GB ram (obecnie ceny pamięci są niskie - za 180 PLN masz 4 GB Kingston DDR2 800 CL5 w dwóch kościach)
DDR2 nie kupię, bo moja płyta główna obsługuje max DDR 400. Pamięci mam w tej chwili 3GB (2x512MB i 2x1GB). Może faktycznie warto wyrzucić ten plik wymiany.
Visty się boję, bo jednak chyba będzie mi zamulać system, a całą reinstalkę robię głównie, żeby przyspieszyć kompa. Tzn nie znam nikogo wśród znajomych kto by nie narzekał po przejściu na Vistę.
Nad takim małym dyskiem myślałem, bo doszedłem do wniosku, ze jak dam system z programami na osobnych talerzach (a nie partycjach), to będzie to jakoś przyspieszało działanie.
80-tki sprzedawać nie będę, bo i tak specjalnie dużo kasy za nią nie dostanę, a przyda mi się. Podobnie nie wyrzucałem dysków PATA, bo i tak nikt by ich nie kupił, a miejsca mi nie zabierają.

Kyle
08-10-2008, 09:31
nawet przy dużej ilości RAM wyłączanie pliku wymiany w Windowsie nie jest dobrym pomysłem.lepszym jest przeniesienie tego pliku na osobny dysk (fizyczny)
Od kilku lat mam plik spowolnienia (zwany plikiem wymiany/plikiem strony) wyłączony i nie mam problemów.

Wyłączyłem go po raz pierwszy mając 320 MB pamięci ... i była to ulga! W dzisiejszych czasach (przy dzisiejszych programach) w win XP aby mieć spokój trzeba mieć 2-3 GB RAM a przy Vista x64 najlepiej minimum 4 GB.

Czemu twierdzisz że nie jest to najlepszym pomysłem ? Oczywiście jak masz 2 GB ram i Vista X64 to faktycznie nie polecam ... albo przy XP z 1 GB (no chyba że używamy mało wymagających aplikacji)


Osobnego kontrolera raid poza tym wbudowanym w płytę główną nie mam.


DDR2 nie kupię, bo moja płyta główna obsługuje max DDR 400. Pamięci mam w tej chwili 3GB (2x512MB i 2x1GB). Może faktycznie warto wyrzucić ten plik wymiany.
Visty się boję, bo jednak chyba będzie mi zamulać system, a całą reinstalkę robię głównie, żeby przyspieszyć kompa. Tzn nie znam nikogo wśród znajomych kto by nie narzekał po przejściu na Vistę.
Nad takim małym dyskiem myślałem, bo doszedłem do wniosku, ze jak dam system z programami na osobnych talerzach (a nie partycjach), to będzie to jakoś przyspieszało działanie.
80-tki sprzedawać nie będę, bo i tak specjalnie dużo kasy za nią nie dostanę, a przyda mi się. Podobnie nie wyrzucałem dysków PATA, bo i tak nikt by ich nie kupił, a miejsca mi nie zabierają.
Skoro masz 3 GB ram i Win XP 32 bit to spokojnie możesz wyłączyć plik wymiany.

sokrates
08-10-2008, 09:55
Po wyłaczeniu trzeba się liczyć z błędami niektórych aplikacji, które korzystają z bezpośredniego dostępu do pliku stronicowania, poza tym nie wpływa to w żaden sposób na wydajność systemu (pod warunkiem że masz dobrze skonfigurowaną usługe stronicowania), a jedynym plusem wyłaczenia pliku wymiany to możliwość zobaczenia przez system ciut większej ilości pamięci fizycznej - co nie jest równe z możliwścią jej wykorzystania. Przy wyłaczonym pliku wymiany i zapełnieniu całej dostępnej pamięci RAM robi się tak zwana dupa blada :-)

Kyle
08-10-2008, 10:26
Po wyłaczeniu trzeba się liczyć z błędami niektórych aplikacji, które korzystają z bezpośredniego dostępu do pliku stronicowania, poza tym nie wpływa to w żaden sposób na wydajność systemu (pod warunkiem że masz dobrze skonfigurowaną usługe stronicowania), a jedynym plusem wyłaczenia pliku wymiany to możliwość zobaczenia przez system ciut większej ilości pamięci fizycznej - co nie jest równe z możliwścią jej wykorzystania. Przy wyłaczonym pliku wymiany i zapełnieniu całej dostępnej pamięci RAM robi się tak zwana dupa blada :-)
Heh

Błędów nie ma ... po prostu ... i to od dawna. Kiedy zostanie zapełniona pamięć (praktycznie nie będzie to miało miejsca na systemie 32 bit i 3 GB ram) to pojawi się żółty wykrzyknik i aplikacja która przekroczyła pamięć zostanie kulturalnie zakończona.

Plik wymiany bardzo spowalnia system ... Winzgroza ładuje tam dane nawet jak znaczna ilość RAM leży pusta !!!

Plik wymiany włączony przy 3 GB RAM na Win 32 to brak wiedzy i/lub doświadczenia lub po prostu niedbalstwo.

Nie przypominam sobie aby udało mi się zapełnić nawet 2 GB RAM w win XP 32. Co do programów i problemów ... wyssane z palca. Znajdź jeden nie antyczny, poprawnie napisany program który nie pracuje poprawnie bez pliku strony.

ps. na czym to ta "dobrze skonfigurowana usługa stronicowania" ma polegać ? ... dasz stały rozmiar - nie będzie fragmentacji. Przełożysz na inny dysk fizyczny - będzie szybciej bo nie będzie takiego "skakania" głowicy ... i co jeszcze ? ... optymalny rozmiar ? - lepiej kupić tyle ramu by tym optymalnym rozmiarem było 0

Macro
08-10-2008, 19:54
Plik miałem wyłączony przez jakiś czas i szczerze powiedziawszy nie odczułem żadnej zmiany w prędkości pracy. Tylko nie pamiętam już czy było to już pod dokupieniu pamięci czy jak jeszcze miałem 1 GB.

A jak zrobić w takim razie z partycjami? Kiedyś myślałem, ze najlepszym rozwiązaniem jest dać wszystko w osobnych partycjach czyli system, programy, dokumenty. Po czym zorientowałem się, że i tak sporo programów zapisuje dane na dysku systemowym i tworzy swoje katalogi zabierając tam miejsce. Rozdzielanie programów i systemu nie ma chyba większego sensu. Poprawcie mnie jeśli się mylę.

Paulus
08-10-2008, 20:38
Rozdzielanie programów i systemu nie ma chyba większego sensu. Poprawcie mnie jeśli się mylę.
Nie ma. Ja bym postawił system na tym małym dysku, a resztę (pliki itp.) na dużym. Bałagan na sytstemowym można zmniejszyć wywalając Tempy (internetowy i systemowy na inną partycję). Zresztą na moje oko prędkość dysku systemowego nie rzutuje aż tak bardzo na wydajność (prócz prędkości uruchamiania się programów). Jak system jest czysty i ma powywalane jakieśtam Microsoftowe głupoty, to też szybko wstaje nawet na dość wolnym dysku. Ja w komputerze do pracy mam system na archaicznej Barracudzie IV (oczywiście PATA),głównie ze względu na jej legendarną cichość pracy (rzeczywiście jest niesłyszalna).

A co do pliku wymiany, to w tym samym komputerze (XP Prof) po wsadzeniu grugiego giga RAMu też go wyłączyłem. I co? Po zaliczeniu kilku zwiechów szybko włączyłem z powrotem. Programy to głównie Logic Audio i inne do pracy z dźwiękiem. Także nie ma reguł. Można najwyżej eksperymentować.

Kyle
09-10-2008, 07:42
Plik miałem wyłączony przez jakiś czas i szczerze powiedziawszy nie odczułem żadnej zmiany w prędkości pracy. Tylko nie pamiętam już czy było to już pod dokupieniu pamięci czy jak jeszcze miałem 1 GB.

A jak zrobić w takim razie z partycjami? Kiedyś myślałem, ze najlepszym rozwiązaniem jest dać wszystko w osobnych partycjach czyli system, programy, dokumenty. Po czym zorientowałem się, że i tak sporo programów zapisuje dane na dysku systemowym i tworzy swoje katalogi zabierając tam miejsce. Rozdzielanie programów i systemu nie ma chyba większego sensu. Poprawcie mnie jeśli się mylę.
Ja nie dzielę dysku na partycje bo często zachodzi konieczność przenoszenia plików między partycjami co oznacza kopiowanie z jednej partycji na drugą ... co innego jeśli masz partycje jako osobne dyski fizyczne - tu też zachodzi kopiowanie ale przez brak "skakania" głowicy między obszarami jest znacznie szybciej. Ponadto przy podzielonym dysku często miałem sytuacje typu: brakuje miejsca na 1 partycji a na drugiej jest pełno wolnego - po prostu brak wygody.

Ważne jest dbanie o brak fragmentacji danych ... i robienie co jakiś czas pełnego scandisku.

pebees
09-10-2008, 07:58
Nie przypominam sobie aby udało mi się zapełnić nawet 2 GB RAM w win XP 32.

U, to cieniutko :D


Znajdź jeden nie antyczny, poprawnie napisany program który nie pracuje poprawnie bez pliku strony.

Ja bym nawet powiedział tak: "Znajdź jeden nie antyczny, poprawnie napisany program." To już jest niezłe wyzwanie :D

sokrates
09-10-2008, 07:58
Heh

Błędów nie ma ... po prostu ... i to od dawna. Kiedy zostanie zapełniona pamięć (praktycznie nie będzie to miało miejsca na systemie 32 bit i 3 GB ram) to pojawi się żółty wykrzyknik i aplikacja która przekroczyła pamięć zostanie kulturalnie zakończona.

....

pracowałem na graficznej stacji roboczej HP z 4GB RAM i 2 Xeonami na raczej dobrze zaprojektowanym programie - SolidWorks do grafiki 3D - niestety po wyłączeniu SWAPa po kilku godzinach pracy nad projektem robiła się zwiecha bądź inne nieprzewidziane sytuacje. Po konsultacajch z supportem krajowym i producenta zarówno HP jak i SW okazało się że trzeba włączyć SWAPa z powrotem - poza tym w HP o wiele tęższe głowy niż moja czy twoja również stanowczo odradzały mi takie eksperymenty. Tak wię może w pracy na plikami worda czy zdjęciami nie ma to wpływu, ale przy bardziej zaawansowanych i pamięciożernych aplikachach/projektach trzeba włączyć stronicowanie.

Kyle
09-10-2008, 08:36
pracowałem na graficznej stacji roboczej HP z 4GB RAM i 2 Xeonami na raczej dobrze zaprojektowanym programie - SolidWorks do grafiki 3D - niestety po wyłączeniu SWAPa po kilku godzinach pracy nad projektem robiła się zwiecha bądź inne nieprzewidziane sytuacje. Po konsultacajch z supportem krajowym i producenta zarówno HP jak i SW okazało się że trzeba włączyć SWAPa z powrotem - poza tym w HP o wiele tęższe głowy niż moja czy twoja również stanowczo odradzały mi takie eksperymenty. Tak wię może w pracy na plikami worda czy zdjęciami nie ma to wpływu, ale przy bardziej zaawansowanych i pamięciożernych aplikachach/projektach trzeba włączyć stronicowanie.
Hmmm ... gram (tu trzeba czasem sporo pamięci), korzystam z programów do obróbki Video, programów do grafiki rastrowej Gimp/Photoshop ... i 4 GB RAM jest w Vista X64 zupełnie wystarczające (2GB RAM bardzo często zapychałem).

Co do SolidWorks itp. ... może po prostu brakowało pamięci (sam piszesz po kilku godzinach pracy a domyślam się że nad zaawansowanym projektem) ... skoro to taki super komputer do zastosowań graficznych to dziwne że nie ma 8-16 GB RAM.

Paulus
09-10-2008, 13:39
Ja nie dzielę dysku na partycje bo często zachodzi konieczność przenoszenia plików między partycjami co oznacza kopiowanie z jednej partycji na drugą ... co innego jeśli masz partycje jako osobne dyski fizyczne - tu też zachodzi kopiowanie ale przez brak "skakania" głowicy między obszarami jest znacznie szybciej. Ponadto przy podzielonym dysku często miałem sytuacje typu: brakuje miejsca na 1 partycji a na drugiej jest pełno wolnego - po prostu brak wygody.
Coś w tym jest, ale prawda jest taka, że jedna partycja na np. system i dane szybko się fragmentuje i co chwila wypadało by robić defraga. Natomiast niewielka partycja systemowa ma 2 podstawowe plusy: po postawieniu systemu możemy sobie zrzucić jej obraz i w razie jakichś problemów przywołujemy go w 5 minut bez potrzeby nowej instalki (sam tak robię i jak coś się poważniej skaszani, to nawet nie wnikam co się stało, tylko przywracam go i po sprawie) i drugi, oczywiście mniej racjonalny - uczy porządku w komputerze i hamuje nas przed bezmyślnym podgrywaniem czego popadnie.

Macro
09-10-2008, 13:49
Natomiast niewielka partycja systemowa ma 2 podstawowe plusy
Ma też taki minus, że jest niewielka. Myślałem podobnie stawiając kilka lat temu obecny system dlatego postanowiłem wydzielić 10GB na partycję systemową a programy instalować na osobnej partycji. Okazuje się jednak, ze większość popularnych programów i tak zapisuje dane w folderach systemowych. I to czasem dużo danych. Efekt? Partycja systemowa jest zapchana i to rzeczami których nie bardzo mogę w prosty sposób usunąć (bo np używam). A np dodatkowo niektóre programy wymagają do pracy wolnego obszaru dysku, którego to obszaru nie da się zdefiniować inaczej niż partycja systemowa, a że miejsca brak, to sypią się błędy. Drugi raz takiego błędu nie popełnię.

Paulus
09-10-2008, 22:36
Okazuje się jednak, ze większość popularnych programów i tak zapisuje dane w folderach systemowych. I to czasem dużo danych. Efekt? Partycja systemowa jest zapchana i to rzeczami których nie bardzo mogę w prosty sposób usunąć (bo np używam)....
Na to jest dość prosty sposób - wywalić wszystkie katalogi Temp na inną partycje. Dodatkowo systemowa wtedy nie fragmentuje się tak bardzo, co jest szczególnie ważne gdy używany systemowego defraga, który nie jest zbyt dobry.

Kyle
10-10-2008, 07:42
Partycja systemowa znowu się tak bardzo nie fragmentuje. Do znacznej fragmentacji dochodzi kiedy mamy plik wymiany na tej partycji o zmiennym rozmiarze. Normalnie jeśli nie mamy pliku strony/wymiany to fragmentacji ulega kilka-kilkanaście niewielkich plików tekstowych i ew. defragmentacja trwa chwilę (najwięcej czasu trwa przeskanowanie a nie sama defragmentacja).

Macro
10-10-2008, 18:38
Na to jest dość prosty sposób - wywalić wszystkie katalogi Temp na inną partycje.
No właśnei gdyby to było rozwiązanie to byłoby ok. Ale są programy które tworzą własne foldery na partycji systemowej i nie da sie zmienić lokalizacji (przynajmniej w prosty sposób).

maly5
13-10-2008, 20:14
przy aktualnych wielkosciach dyskow nie ma co szalec z wielkoscia partycji systemowej (w sensie tworzyc jak najmniejsza). zdarza sie ze niektore programy nie chca sie zainstalowac gdzie indziej niz na C. za duzej tez nie ma sensu. bo jak duza to nam szkoda wolnego miejsca i pozniej sie upycha rozne rzeczy na systemowce i i tak sie robi balagan. jak sie nie przegnie w zadna ze stron to pozniej latwiej idzie wpisywanie Format c:. bo wiara w sprzatanie windowsa.. coz.. troche mozna .. ale zazwyczaj niewiele i na niezbyt dlugo.
a co do pliku wymiany. no niestety okazuje sie, ze wylaczanie go niewiele daje jednak. owszem, byli szalency ktorzy przy 512 ramu na xp go wylaczali i czuli to przyspieszenie. ale zazwyczaj dosc krotko. duzo wiecej daje przeniesienie swapa na inny dysk i zapanowanie nad jego parametrami. na ale kazdy kiedys musial ten plik wymiany wylaczyc i poczuc jak to jego windows teraz smiga ;-)