jerezano
03-10-2008, 20:15
Tydzień temu wróciłem zza oceanu. Teraz obrabiam ponad 1300 pstrykniętych fot.
Reportażyk z pierwszego dnia pobytu w Limie (pierwszy dzień w Peru). Przechodząc ulicą obok Ministerstwa Obrony zobaczyliśmy strajkujących ludzi. Zacząłem robić zdjęcia... jak oni to zobaczyli, zaczęli do nas machać, zapraszać, opowiadać co się dzieje. Prosili żeby robić zdjęcia i pokazać potem gdzie się da. Nie przyjmowali do wiadomości tego, że nie jesteśmy z gazety, nie chcieli słyszeć, że jesteśmy na wakacjach. Bardzo im zależało, żeby pokazać swoją krzywdę, swoją biedę, głodujących współtowarzyszy. Gotowali sobie kakao w wielkich garach...
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
Cywilni pracownicy Ministerstwa buntowali się przeciwko swojej stawce zarobków, która była ponad dwukrotnie niższa niż stawka dla wojskowego konia.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
Po drugiej stronie ulicy stała gotowa na wszystko straż...
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
Moja żona jako biegła w języku hiszpańskim :mrgreen: poszła na pierwszy ogień. Wszyscy chcieli jej opowiedzieć o tym strajku. Przynosili dokumenty, publikacje prasowe - a właściwie pokazywali, że prasa bagatelizuje ich działania.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
Mnie w tym czasie zaprowadzili do namiotów, w których leżeli ich głodujący od 9 dni koledzy...
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
...
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
Jak się później okazało, w każdym mieście do którego zawitaliśmy, ktoś manifestował, strajkował, był niezadowolony z rządów obecnego prezydenta dr Alana Pereza.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
Po półtorej godzinie udało nam się wydostać z tego dołu pełnego ludzkiej krzywdy, biedy, niezadowolenia. Uderzające było to, że oni mieli tak wielką potrzebę opowiadania o swojej walce, w obliczu otaczającej ich beznadziei i nędzy i ignorowania ich potrzeb przez rząd.
Ciężki był ten pierwszy dzień...
Reportażyk z pierwszego dnia pobytu w Limie (pierwszy dzień w Peru). Przechodząc ulicą obok Ministerstwa Obrony zobaczyliśmy strajkujących ludzi. Zacząłem robić zdjęcia... jak oni to zobaczyli, zaczęli do nas machać, zapraszać, opowiadać co się dzieje. Prosili żeby robić zdjęcia i pokazać potem gdzie się da. Nie przyjmowali do wiadomości tego, że nie jesteśmy z gazety, nie chcieli słyszeć, że jesteśmy na wakacjach. Bardzo im zależało, żeby pokazać swoją krzywdę, swoją biedę, głodujących współtowarzyszy. Gotowali sobie kakao w wielkich garach...
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
Cywilni pracownicy Ministerstwa buntowali się przeciwko swojej stawce zarobków, która była ponad dwukrotnie niższa niż stawka dla wojskowego konia.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
Po drugiej stronie ulicy stała gotowa na wszystko straż...
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
Moja żona jako biegła w języku hiszpańskim :mrgreen: poszła na pierwszy ogień. Wszyscy chcieli jej opowiedzieć o tym strajku. Przynosili dokumenty, publikacje prasowe - a właściwie pokazywali, że prasa bagatelizuje ich działania.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
Mnie w tym czasie zaprowadzili do namiotów, w których leżeli ich głodujący od 9 dni koledzy...
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
...
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
Jak się później okazało, w każdym mieście do którego zawitaliśmy, ktoś manifestował, strajkował, był niezadowolony z rządów obecnego prezydenta dr Alana Pereza.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
Po półtorej godzinie udało nam się wydostać z tego dołu pełnego ludzkiej krzywdy, biedy, niezadowolenia. Uderzające było to, że oni mieli tak wielką potrzebę opowiadania o swojej walce, w obliczu otaczającej ich beznadziei i nędzy i ignorowania ich potrzeb przez rząd.
Ciężki był ten pierwszy dzień...