PDA

Zobacz pełną wersję : D200, D300 a może..?



Zen
01-10-2008, 23:11
W niedalekiej przyszłości planuje zakup nowego body. Po głowie "chodzi" mi D200. Podoba mi się ta puszka. Znam jej wady i zalety. Tylko czy zakup tego body dziś nie jest już irracjonalny mając na uwadze koniec jego produkcji i to że premiera tego body była bodajże w 2005r (może 2006) . Do D300 w końcu astronomicznej kwoty dopłacać nie potrzeba by było. Sprawę mi zagmatwało jeszcze wejścię D90 z jego CMOS-em. Cenowo prawie oko w oko z D200.
Planuję zakup nowego body (używki raczej nie wchodzą w grę). Jakie jest Wasze zdanie , może wypowie sie ktoś ktoś kto używał "dwusetki" a obecnie foci D300. Mam jeszcze pytanie , jakoś nie mogę znależć na forum. Czy D90 posiada wstępne podnoszenie lustra czy odziedziczył "imitację" tegoż po D80 ? A może jednak używka D200 ?.
Naprawdę sam już nie wiem.

Wojt@s!o
01-10-2008, 23:38
Skoro nie wiesz czego potrzebujesz to znaczy, że niczego nie potrzebujesz

arturpop
01-10-2008, 23:39
Sam się właśnie czaję na D200, ale używkę. Cena na poziomie 2000zł jest bardzo zachęcająca.
Wady i zalety D200 oraz D300 opisano wielokrotnie, napisałeś że je znasz - po prostu musisz się zastanowić, czego potrzebujesz i odpowiedzieć sobie sam która puszka spełnia Twoje wymagania. Jeśli tego nie wiesz, to lepiej zostać z D40.

rg2000
01-10-2008, 23:41
Rozumiem twój dylemat. Sam focę d200 i myślę o przesiadce na d300 lub d700. Polecam ci d200 o ile nie myślisz o pracy na wysokich czułościach. Gdyby nie to - puszka idealna. A może spróbowałbyś fujis5pro w anglii są masakrycznie tanie.

arturpop
01-10-2008, 23:46
A właśnie, jak to jest z tymi wysokimi czułościami w D200 vs D300? Nie interesują mnie tablice testowe, cropy 100000% i wykresiki, tylko taki real-life test. Powiedzmy fotografia iso 1600, obrobiona w Noise Ninja i wydruk na papierze 30x40cm. Jest zauważalna różnica w szczegółach? Dużo syfu widać?

Zen
01-10-2008, 23:55
Skoro nie wiesz czego potrzebujesz to znaczy, że niczego nie potrzebujesz

Jeżeli masz tylko tyle do powiedzenia to może lepiej było nie odpowiadać wcale?

verus
01-10-2008, 23:55
d200, d300 a może..?

fuji s5 pro

arturpop
02-10-2008, 00:00
Jeżeli masz tylko tyle do powiedzenia to może lepiej było nie odpowiadać wcale?

Ależ to była bardzo dobra odpowiedź. ;-)
Czego oczekujesz, kolejnego porównania D200 i D300? Po co, na sieci znajdziesz takich na pęczki. Podaj chociaż wymagania jakie stawiasz puszce, może wtedy ktoś pokusi się o konkretną radę.

Przemas-Glasgow
02-10-2008, 00:03
jezeli myslisz o D200 to kup uzywke,teraz sa naprawde w dobrych cenach,D300 ma lepsza matryce i jezeli zamierzasz czesto uzywac iso 800 lub wyzej to wez D300 ,jezeli nie to wez D200 i jakies szkielko do tego

themoon
02-10-2008, 00:05
zalezy rowniez jakie masz preferencje focenia i plany na przyszlosc.

Jacek_Z
02-10-2008, 00:23
A właśnie, jak to jest z tymi wysokimi czułościami w D200 vs D300? Nie interesują mnie tablice testowe, cropy 100000% i wykresiki, tylko taki real-life test. Powiedzmy fotografia iso 1600, obrobiona w Noise Ninja i wydruk na papierze 30x40cm. Jest zauważalna różnica w szczegółach? Dużo syfu widać?
ISO 1600 to zdecydowane wskazanie na D90/D300 (a najlepiej na D700/D3)

matka997
02-10-2008, 02:07
Ależ to była bardzo dobra odpowiedź. ;-)
Czego oczekujesz, kolejnego porównania D200 i D300? Po co, na sieci znajdziesz takich na pęczki. Podaj chociaż wymagania jakie stawiasz puszce, może wtedy ktoś pokusi się o konkretną radę.

to była zła odpowiedź. ramki i zestawienia i testy można sobie znaleśc, ale kolega pewnie chce sobie podywagować by sie utwierdzić lub odtwierdzić we własnych preferencjach tudzież liczy na sugestie jakie preferencje mieć może, innymi słowy nie chce porównań tylko pomocy w wyrobieniu zdania, co przy tak wielkiej bezsensownej paplaninie na forum jakimś wielkim grzechem nie jest, a raczej wcale nie jest.
w sumie jesli kogoś watek nie interesuje to po co sie wypowiada?

Zen
02-10-2008, 02:18
Body które zamierzam kupić powinno mi wystarczyć przynajmniej na kilka lat i to co budzi moje wątpliwości dotyczące zakupu to fakt czy warto dzisiaj inwestować w nowe body, co prawda jeszcze świetne ale niestety już nie produkowane. Które za rok lub dwa będzie praktycznie nie do odsprzedania. Poza tym faktem D200 jest dla mnie doskonały. Zalety D300 także znam, ale jego przewagi nad D200 w zasadzie nie wykorzystam, no i cena ma również jakiś wpływ na decyzję .

Body głownie służyło będzię do fotografii krajobrazu.
To co przemawia przeciw D90 to obudowa, brak uszczelnień, no i prawdopodobnie brak wstępnego podnoszenia lustra. Atuty w postaci Live View czy filmowania nie interesują mnie.
Nad S5pro zastanawiałem się, ale gdybym miał wybierać między D200 a Fuji wybrałbym chyba Nikona.
To tak w wielkim skrócie by nie wałkować na okrągło "co ten ma a czego nie ma tamten":)
Ot taki mój dylemat.

Zen
02-10-2008, 02:24
to była zła odpowiedź. ramki i zestawienia i testy można sobie znaleśc, ale kolega pewnie chce sobie podywagować by sie utwierdzić lub odtwierdzić we własnych preferencjach tudzież liczy na sugestie jakie preferencje mieć może, innymi słowy nie chce porównań tylko pomocy w wyrobieniu zdania, co przy tak wielkiej bezsensownej paplaninie na forum jakimś wielkim grzechem nie jest, a raczej wcale nie jest.
w sumie jesli kogoś watek nie interesuje to po co sie wypowiada?

Mam identyczne zdanie.

RAQ
02-10-2008, 06:34
temat tyle razy wałkowany, do końca sam nie wiesz czego potrzebujesz i na siłę starasz się zmienić puszkę. jeżeli wiedziałbyś do czego potrzebujesz/wykorzystujesz aparat to takie pytanie by nie padło. rzuć monetą jak padnie orzeł d200, jak reszka d300 i po kłopocie. i tak możliwości ani jednej ani drugiej puszki do końca nie wykorzystasz...

kichu
02-10-2008, 07:36
i tak możliwości ani jednej ani drugiej puszki do końca nie wykorzystasz...

To ze ktos czegos nie wykorzysta w 100% nie oznacza jednak, ze ma kupowac na chybil trafil, bo to calkowicie bez sensu nie uwazasz. Kolega jak widac, niezaleznie od tego czy potrafi cos wykorzystac czy nie, wie mniej wiecej czego
chce i jakie sa jego oczekiwania... a dylemat jak widze wynika glownie z faktu czy warto kupujac aparat a nastawieniem na lata kupowac dzis puszke, ktora konczy swoj produkcyjny cykl zycia.

A moze zadzwon do Nikona i sprobuj sie dowiedziec przez jaki okres od zaprzestania produkcji producent deklaruje support dla danego modelu aparatu ? Bedziesz mial przynajmniej jakis punkt wyjscia dla dalszych dywagacji.

d80
02-10-2008, 09:56
temat tyle razy wałkowany, do końca sam nie wiesz czego potrzebujesz i na siłę starasz się zmienić puszkę. jeżeli wiedziałbyś do czego potrzebujesz/wykorzystujesz aparat to takie pytanie by nie padło. rzuć monetą jak padnie orzeł d200, jak reszka d300 i po kłopocie. i tak możliwości ani jednej ani drugiej puszki do końca nie wykorzystasz...



Czy jakaś moneta powinna decydować o zakupie na kilka lub kilkanaście lat?
Czy jest ktoś kto wykorzystuje do końca możliwości np.D40?

jonash
02-10-2008, 10:25
Zen, piszesz że body ma wystarczyć na kilka lat a z tego co widzę masz D40 i już zamierzasz go wymienić. Body na kilka lat po prostu nie istnieje ;)
Jeśli chodzi o D200 to używam go od paru miesięcy (zakupiłem używkę) i jestem bardzo zadowolony. Jak na razie sprawdza się w większości przypadków ale fakt że nie używam ekstremalnych ISO. Wspomnę tylko że przesiadłem się z D70s.

pn
02-10-2008, 10:27
ISO 1600 to zdecydowane wskazanie na D90/D300 (a najlepiej na D700/D3)

ISO 800 tez.

Za to na ISO 100-400 D200 jest rewelacyjny i bije na glowe mojego 30D (subiektywna ocena po porownaniu zdjec).

matka997
02-10-2008, 11:13
cena d90 jest nowa, przy oszczędnym kupowaniu to może za wcześnie na taki zakup

kiedyś było pisane troche o mydle z d200, nie wiem jak sie to skończyło poszukaj na forum, czy ludzie ot tak sie skarzyli czy coś było na rzeczy i popytaj poszukaj jak z tym jest w d300

lannes
02-10-2008, 11:46
Odpowiedz na pytanie co jest Twoim priorytetem ?
- wysokie iso - D300, D90,
- jakośc wykonania i odporność korpusu - D200, D300,
- cena - D90, D200,
- waga - D90

Co do odsprzedaży to stracisz w każdym przypadku, ale kupujesz chyba po to żeby robić zdjecia, a nie odsprzedawać. Jesli chcesz oszczędzić to zrób to w momencie zakupu, wybierając tańsze body.

pn
02-10-2008, 12:04
- wysoka jakosc na niskich ISO: D200

Rycerz
02-10-2008, 12:05
no i jeszcze jedno: chyba nie kupisz juz nowego d200...bo ja nie widzę gdzie można je dostac...chyba ze nie umiem szukac ;) hi hi...
poważnie to myslałem podobnie ale stwierdziłem, że przy dzisiejszym postępie nie ma "nowych" puszek! ciągle sa premiery jakiś nowych modeli i generalnie nigdy nie dopędzisz tego...chyba że będziesz kupowac każdy nowy model...czy to ma sens? zanim poznasz jedną puszkę dokładnie od a do z trzeba będzie ją sprzedac...poza tym nowości są niesprawdzone i żyją takim "hurra-optymizmem", znaczy że wszyscy się nią zachwycają a potem okazuje się że wiele można w niej poprawic...
czy d200 zdjęc nie robi? albo d80? bo napisałeś że będzie to trudna puszka do sprzedania niedługo...no co ty? spójrz na giełdę co i rusz ktoś kupuje jakieś dawne modele bo zaczyna w cyfrową fotografią...jak cie stac kup sobie d300, jak ci sie podoba d200 to sobie kup, a jak chcesz d90 poczekaj kilka tygodni będzie sprawdzona i tańsza...albo kup sobie s5pro za śmiesznie małe pieniadze super body...

lazaruss
02-10-2008, 12:43
Jeszcze się kupi i to bez większych problemów.
http://www.ceneo.pl/385357
Co do wyboru puszki - przy fotografi krajobrazu różnicy między 200 a 300 raczej nie zauważysz. Przy obecnych cenach "starych" korpusów bym się nawet nie zastanawiał. Przy tego typu fotografi brałbym sprawdzonego i taniego staruszka - C5D :)

Atlantyk
02-10-2008, 14:03
Ja osobiscie polecam Fuji S5 pro. Do wydruku 30-40 nie zauwazysz roznicy ze zwgledu na matryce.
Cenowo mozna kupic body za 485f czyli cena jest bardzo atrakcyjna a aparat oferuje na pewno nie mniej niz D200

Rycerz
02-10-2008, 14:23
Jeszcze się kupi i to bez większych problemów.
http://www.ceneo.pl/385357

bez problemów? za kosmiczne ceny!? wyzsze od stanów wysokich...ja zakończe swoje dywagacje w tym wątku tak: masz kase to
d300, nie masz to d200 lub s5pro...co nie wezmiesz bądz zadowolony i rób zdjęcia :)

luzaczek82
02-10-2008, 14:37
Cześć!miałem kiedyś 40x i zastanawiałem się jak Ty!Czy d200 albo d300!Kupiłem d300 i nie żałuję :)Czasem wysokie iso się przydaje!ale jak nie będziesz używać wysokich iso to kup d200 bo puszeczka fajna!pozdrawiam

mini21
02-10-2008, 14:49
Dla mnie ten temat trochę nie ma sensu.
Jak cię stać, bierz D300, jak nie masz tyle, bierz D200.

Ja kupiłem D200 ok. miesiąc temu za 2 tyś. w stanie niemal idealnym.
Do tego gripa i jestem po prostu very happy :mrgreen:.
S5pro rozważałem, ale jak zobaczyłem, ile kosztuje do niego oryginalny aku, to podziękowałem, poza tym, słyszałem, że są też problemy z gripem.

Oczywiście, wysokie ISO się przydaje, ale ja nigdy chyba nie wchodziłem na ISO większe niż 800, a przy wydrukach i tak nie będzie tego widać.

Decyzja należy do ciebie i nikt nie podejmie jej za ciebie.
Kupuj aparat, bo kadry uciekają!

Zen
02-10-2008, 20:23
Dziękuję za Wasze wypowiedzi, dzięki nim ograniczyłem nieco wybór do D300 lub D200. Nowego D200 chyba raczej już nie warto, jeżeli już to używkę. Mam jeszcze czas do zastanowienia. Dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam.

onufry81
03-10-2008, 00:06
Body które zamierzam kupić powinno mi wystarczyć przynajmniej na kilka lat i to co budzi moje wątpliwości dotyczące zakupu to fakt czy warto dzisiaj inwestować w nowe body, co prawda jeszcze świetne ale niestety już nie produkowane. Które za rok lub dwa będzie praktycznie nie do odsprzedania. Poza tym faktem D200 jest dla mnie doskonały. Zalety D300 także znam, ale jego przewagi nad D200 w zasadzie nie wykorzystam, no i cena ma również jakiś wpływ na decyzję .

Body głownie służyło będzię do fotografii krajobrazu.
To co przemawia przeciw D90 to obudowa, brak uszczelnień, no i prawdopodobnie brak wstępnego podnoszenia lustra. Atuty w postaci Live View czy filmowania nie interesują mnie.
Nad S5pro zastanawiałem się, ale gdybym miał wybierać między D200 a Fuji wybrałbym chyba Nikona.
To tak w wielkim skrócie by nie wałkować na okrągło "co ten ma a czego nie ma tamten":)
Ot taki mój dylemat.

i tu sobie odpowiedziałeś na pytanie. Wybór D200

KS
03-10-2008, 09:27
Jak głównie do krajobrazu, to też polecam D200. Przy aktualnych cenach...

Mi w nim brakuje jedynie używalnego ISO 800 i 1600. Pucha rewelacyjna.

:)

Piter
03-10-2008, 20:45
Ja zmienilem D70s na D300 bo zalezalo mi na lepszym wyzszym ISO. W D70s ISO800 sporadycznie wrzucalem, a ostatnio caly slub robilem na D300 z ISO 1600 i wyszlo jak dla mnie (nie jestem szumofobem) super. Zero zdjec z lampa i 90% kadrow ostrych. A jaki komfort pracy jak masz tyle swiatla...

Michał Jędrak
04-10-2008, 14:11
Zapomnij o D200. To jest cyfrówka Nikona z matrycą pierwszej generacji. Kupuj tylko sprzęt wyprodukowany po 2 połowie 2007r.
Ja miałem D200 przez prawie 3 lata i jest to masakra. Miesiąc mi zajęło dostrajanie aparatu pod tony skóry (do portretów) a i tak coś było nie tak. Jak skóra ładna to zieleń przewalona, jak inne tony odpowiednie to skóra bura. Zapomnij o wysokich czułościach przy D200. Szumy nie wzrastają proporcjonalnie, tylko nagle zaczyna się masakra. Przy ISO 200 jest OK i przy ISO 400 praktycznie tak samo, ale jak przełączysz na ISO 800 to nagle zaczyna się kompletna kaszana a o 1600 zapomnij. Poza tym ziarno bardzo brzydkie (chromatyczne). Na plus liczy się łatwa obsługa (menu) oraz budowa korpusu. No ale wolałbym wątły korpusik ale dobre zdjęcia, bo co fotografikowi po aparacie, który nie robi.

Kupiłem niedawno to złośliwie trudne w obsłudze Fuji S5 i po prostu inna bajka. Ziarno pojawia się stopniowo i spokojnie można fotografować przy ISO 800 czy 1600. Redukcja szumów w aparacie ładnie sobie radzi nie psując przy okazji detali zdjęcia za bardzo.

Potem kupiłem D3 a tu wiadomo, że jest bardzo dobrze. Chociaż przyznam, że się spodziewałem więcej za tę cenę.

A więc albo kup coś nowego (nawet d90) albo się wstrzymaj. W każdym razie nie kupuj D200.

Jako ciekawostka...
Tak wygląda porównanie Nikona D3 i Fuji S5 z wyłączoną redukcją szumów w obydwu przypadkach. Sam te zdjęcia robiłem więc informacje z pierwszej ręki...

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://jedrak.com/blog/files/2008/10/no-nr.jpg)



A tak z włączoną redukcją szumów... D3 jest na 'normal' a S5 jest na 'std'...


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://jedrak.com/blog/files/2008/10/nr-norm.jpg)

Jacek_Z
04-10-2008, 20:26
Zapomnij o D200. To jest cyfrówka Nikona z matrycą pierwszej generacji. Kupuj tylko sprzęt wyprodukowany po 2 połowie 2007r.
Ja miałem D200 przez prawie 3 lata i jest to masakra. Miesiąc mi zajęło dostrajanie aparatu pod tony skóry (do portretów) a i tak coś było nie tak. Jak skóra ładna to zieleń przewalona, jak inne tony odpowiednie to skóra bura. Zapomnij o wysokich czułościach przy D200. Szumy nie wzrastają proporcjonalnie, tylko nagle zaczyna się masakra. Przy ISO 200 jest OK i przy ISO 400 praktycznie tak samo, ale jak przełączysz na ISO 800 to nagle zaczyna się kompletna kaszana a o 1600 zapomnij. Poza tym ziarno bardzo brzydkie (chromatyczne). Na plus liczy się łatwa obsługa (menu) oraz budowa korpusu. No ale wolałbym wątły korpusik ale dobre zdjęcia, bo co fotografikowi po aparacie, który nie robi.
...........
A więc albo kup coś nowego (nawet d90) albo się wstrzymaj. W każdym razie nie kupuj D200.:mrgreen::mrgreen::mrgreen:
Co człowiek to opinia.
Ja pracuje na D200, ma najciekawszy kolor skóry! i chyba tak pozostanie, bo CCD jakoś ciekawiej ją oddaje w porównaniu z CMOSami - D300, D700, D3, D90. W każdym razie sa tu na forum głosy i to głosy nie odosobnione o czerwonej skórze w tych nowych nikonach, a złą opinię o skórze z D200 słyszę tu po raz pierwszy.
Pracuje nadal na D200, bo nie ma dla mnie sensu przesiadka na D300, a na D700/D3 ma pewien sens, ale powodem na pewno nie jest kolor, przesiadłbym się ze względu na FX i inna plastykę. 2 mpx to bardzo mały zysk, wysokie ISO mnie nie interesują.
To co napisał Michał o wysokim ISO w d200 to zapewne prawda, ja tego nie sprawdzałem :-D, ale z tym co pisze o kolorze - zupełnie nie mogę się zgodzić.
PS - co to jest matryca pierwszej generacji? Ta "matryca pierwszej generacji" zabrzmiało tak, jakby to była pierwsza, przestarzała matryca nikona. A nikon miał wcześniej więcej matryc (D1, D1x, D1h, D2h, D2X, D70) i to zarówno CCD jak i LBCAST (odmiana CMOS)

Zen
04-10-2008, 23:51
:mrgreen::mrgreen::mrgreen:
Co człowiek to opinia.
Ja pracuje na D200, ma najciekawszy kolor skóry! i chyba tak pozostanie, bo CCD jakoś ciekawiej ją oddaje w porównaniu z CMOSami - D300, D700, D3, D90. W każdym razie sa tu na forum głosy i to głosy nie odosobnione o czerwonej skórze w tych nowych nikonach, a złą opinię o skórze z D200 słyszę tu po raz pierwszy.
Pracuje nadal na D200, bo nie ma dla mnie sensu przesiadka na D300, a na D700/D3 ma pewien sens, ale powodem na pewno nie jest kolor, przesiadłbym się ze względu na FX i inna plastykę. 2 mpx to bardzo mały zysk, wysokie ISO mnie nie interesują.
To co napisał Michał o wysokim ISO w d200 to zapewne prawda, ja tego nie sprawdzałem :-D, ale z tym co pisze o kolorze - zupełnie nie mogę się zgodzić.
PS - co to jest matryca pierwszej generacji? Ta "matryca pierwszej generacji" zabrzmiało tak, jakby to była pierwsza, przestarzała matryca nikona. A nikon miał wcześniej więcej matryc (D1, D1x, D1h, D2h, D2X, D70) i to zarówno CCD jak i LBCAST (odmiana CMOS)

Opinia Jacka_Z jest zgodna z moimi odczuciami, mnie też osobiście nie "leżą" kolory D300, nie żeby były tragiczne ale są dla mnie trochę za bardzo "cukierkowe" ale to tylko moje odczucia. Co do D90 co prawda nie ma za dużo sampli w necie ale to co już pokazano ... powiem krótko . Jestem na nie. Nie podoba mi się i zdaje się nie tylko mi.
Tak.... do d200 jest mi coraz bliżej, szum mnie także nie przeraża ponieważ na moim D40x jeszcze nie fociłem pow 400ISO. Kilka dni temu na alledrogo nowy d200 poszedł za 2450pln. Przyzwoita cena. Poczekam jeszcze trochę, zastanowię się jeszcze. Może pojawią się inne body a inne stanieją , już pojawiają się głosy że po wejściu D700 trzysetka przestała zdjęcia robić:-D.
Pozdrawiam all.

mini21
04-10-2008, 23:59
D200 można teraz kupić po naprawdę dobrej cenie.
Ja za swojego w stanie niemalże idealnym, z przebiegiem 10 tyś zapłaciłem 2000 zł.
Moim zdaniem warto.
D300 kusiło, ale cena używki to przynajmniej 1000 zł, a za tą cenę kupiłem gripa, baterię i jeszcze zostało.

Michał Jędrak
05-10-2008, 00:04
Jacek_Z,

być może moja opinia wynika z tego, że jestem zepsuty modelami Fuji. Gdy kupiłem Fuji S2 to wyjąłem z pudełka i zrobiłem fajną sesję. Po kupnie D200 musiałem się sporo namęczyć aby aparat ustawić a i tak pierwsze sesje były porażką. W D200 drażniło mnie zbyt gwałtowne przejście tonalne w pewnych sytuacjach. Na przykład, gdy modelka ma dłuższe proste włosy to rzucają one cień na policzek czy fragment czoła. I właśnie w D200 w tego typu sytuacjach ten cień był za ostry i na jego granicy pojawiały się jakieś dziwne przebarwienia... Próbowałem wszelkich ustawień i nigdy do końca nie byłem zadowolony. Jak już sobie rozwiązałem sprawę tonów skóry to gdzie indziej mi się za bardzo przestawiało. Ale masz rację, każdy ma inny gust, inną percepcję, więc moja opinia jest absolutnie subiektywna.
Nie zrozum nie, źle... D200 to fantastyczna i szybka maszyna. Takie były moje wrażenia jak pierwszy raz wziąłem ten aparat do ręki i takie wrażenia mam nadal. W każdym razie Fuji S2 (i teraz S5) mnie 'zepsuło', gdyż te aparaty wyciąga się z pudełka i robi od razu ładne zdjęcia. Nikon D3 już też ma zupełnie inne kolory, inną rozpiętość tonalną i inny sposób na zarejestrowanie niuansów kontrastu.

Pytasz co to jest 'pierwsza generacja matryc'... Kiedyś doszedłem do takiego wniosku patrząc na zdjęcia z różnych aparatów, ale utwierdził mnie w tym ten gość:
http://www.kenrockwell.com/nikon/dslr.htm

Czy jest to D1, D2, D200, D100, D70 itd... nie ma już znaczenia. Wszystkie te aparaty dają bardzo zbliżone do siebie wyniki oraz oferują nam podobny zakres ustawień obrazu. Druga generacja (D3, D300, D700, D90) daje już zupełnie inne możliwości, inaczej przetwarza obraz z matrycy. I tak samo zdjęcie z D3 będzie tak samo dobre jak z D90. Oczywiście mowa tu o idealnych warunkach, bo w kiepskim świetle wiadomo, że profesjonalne modele zaoferują nam więcej.

Podobnie jak pierwsze cyfrówki miały zupełnie inny obraz i inaczej oddawały kolory. Miałem kiedyś Nikona E2s (poszukajcie w guglu co to za perełka) i wszędzie bym poznał jego zdjęcia oraz zdjęcia z Kodaków serii DCS (oprócz nowszego 14n).

Michał Jędrak
05-10-2008, 00:09
Aha, ja bym na serio kupił D90. W USA jest za $999 więc wystarczy to wysłać polamerem i za 10 dni aparat jest u drzwi. Według mnie nie ma co się podniecać trwałością obudowy, metalem, osłonkami na LCD itd., gdyż aparaty i tak się zmienia co 2-3 lata i do tego czasu nie zdąży się zużyć.

arturpop
05-10-2008, 00:13
D300 też mocno tanieje, generalnie teraz jest dobry moment, żeby kupić sobie dobrą puszkę DX-ową. Bo wiadomo, wchodzi pełna klatka, DX przestaje robić zdjęcia i na rynek trafia masa używanych egzemplarzy. Jeszcze kilka tygodni temu używane D300 na forum wyceniano na około 3800zl, a teraz za 3200zł można kupić ze śmiesznym przebiegiem (nówka > 4000zł).
Canoniarze mają jeszcze lepiej, bo takie używane 40d jest w cenie poniżej 2000zł...

Jacek_Z
05-10-2008, 00:25
Czy jest to D1, D2, D200, D100, D70 itd... nie ma już znaczenia. Wszystkie te aparaty dają bardzo zbliżone do siebie wyniki oraz oferują nam podobny zakres ustawień obrazu. Druga generacja (D3, D300, D700, D90) daje już zupełnie inne możliwości, inaczej przetwarza obraz z matrycy.
czyli generalnie uznajesz za I generację aparaty z matrycami CCD (choc D2 to nie ccd), a za druga CMOSy. Ja tylko zauważę, że aparaty średnioformatowe nie mają zamiaru się wychylać poza tę pierwszą generację i są na matrycach CCD. Przewagą CMOSa okazało sie wysokie ISO, a nie kolor.
Co do mnogości ustawień w body - oczywiście nowsze aparaty pozwalają na więcej gdy sie pracuje w jpg (a ja pracuję bardzo dużo w jpg). Ale ta mnogośc ustawień przy pracy w RAW traci na znaczeniu, bo położenie suwaczka przy wywoływaniu NEF może byc takie samo dla puszek starszych i nowszych.

PS - nie byłem zepsuty przez fuji :-D, S3 był mi za wolny, S5 nie okazał się postepem w ilości MP. Na dziś S5 jest tak tani, że naprawdę mozna powanie rozważac te body.

Michał Jędrak
05-10-2008, 00:50
Akurat nie zwróciłem uwagi na to, że jedne to CCD a drugie CMOS. Poza tym sama matryca to dopiero połowa sukcesu. Druga połowa to odpowiedni hardware podpięty do matrycy oraz soft. W tych nowszych aparatach jakoś mi lepiej leży.
A co do Fuji to kupiłem nówkę za 2500zł (połowa 2008) i jestem zadowolony. Ja dużo mpix nie potrzebuję, gdyż nawet z 6mpx Fuji S2 robiłem powiększenia po 50cm i to swobodnie. Natomiast bardzo mi się podoba to, że Fuji nie wypala na słońcu żółtych plam na czole i ramionach. Można na serio swobodnie zdjęcia robić. Wiadomo, że menu są toporne, ale można się przyzwyczaić. W końcu przy Fuji S5 nie patrzę tak często w ekran, gdyż wiem, że jak prześwietlę to i tak sobie wypalenia cofnę.

Jacek_Z
05-10-2008, 00:57
fakt, że oprogramowanie matrycy jest rónie istotne (jak nie istotniejsze), w końcu teraz nikony maja CMOSa jak i canony, a kolory minimalnie inne.
Sądzę, że kolor zależy najbardziej od filtrów RGB na matrycy (oraz od softu - jak wyżej wspomniałem).

popi
05-10-2008, 20:58
Witam,

"Ja tylko zauważę, że aparaty średnioformatowe nie mają zamiaru się wychylać poza tę pierwszą generację i są na matrycach CCD. Przewagą CMOSa okazało sie wysokie ISO, a nie kolor."

i

"Hasselblad H3DII-60 - zapowiedź 60 megapikseli" - tyle w Fotopolis; jesli CMOS jest "taki dobry" to dlaczego w/w producent pozostaje przy CCD?



Pzdr, PP

Jacek_Z
05-10-2008, 21:01
kto twierdzi, że CMOS jest lepszy? Ma inną zalete w porównaniu do CCD - okazało się, że może mniej szumieć. W aparatach które nie maja wysokich ISO - jak ten Hassel - nadal używa się CCD.

marek1960
06-10-2008, 14:24
Witam wszystkich; jestem żółtym dziobem na forum.
miałem ppodobny problem z kupnem aparatu; robię D300, ale niekiedy nie ma czasu na zmianę szkła, a D70 (zapasowe body) już mnie denerwował, gdy miałem z jednej imprezy foty z różnych puszek. Po analizie i opiniach na forum kupiłem sobie Fuji S5 Pro i mam podobne zdanie jak Michał. Kiedyś robiłem S2 i jakaś nić sympatii została. Robię fotki na ślubach i trochę w studio i myślę, że to był dobry wybór; ale to subiektywna opinia; nie jestem ekspertem.