PDA

Zobacz pełną wersję : d80 + narty



mikaczes
23-09-2008, 11:46
Witam Wszystkich.
Długo się zastanawiałem gdzie umieścić ten post. Mam nadzieję, że dobrze wybrałem.
Na czym polega mój dylemat?
Otóż zastanawiam się jaki obiektyw do nikosia D80 dopiąć, aby robić zdjęcia na nartach. Do tej pory jeździłem z canonem g7, ale brakuje mi szybkości i długości. Nie mam zbyt dużego doświadczenia w fotografii sportowej.
A przy okazji jak i w czym wozicie swój sprzęt fotograficzny na nartach? Wdzięczny będę za każdą radę.

pozdrawiam

Ancior
23-09-2008, 11:58
dobre pytanie. Ja będę jeździł z 18-70 bo tylko to mam. plecak foto + może jeszcze jakiś pokrowiec czy coś. Najbardziej się boje gleby, bo nie wiem czy sprzęt to wytrzyma...;/

vertigo
23-09-2008, 12:08
Wytrzyma :-D

kazujaman
23-09-2008, 12:29
W zeszłym roku jeździłem z moim wiernym D40 w plecaku - aparat zapakowany w pokrowiec,owinięty grubą bluzą a do tego jeszcze zabezpieczony parą tenisówek wciśniętą między kulkę z bluzo-pokrowca a zewnętrzną ściankę plecaka ;P Może głupio brzmi,ale sprawdza się świetnie, bo trampki są odkształcalne,ale jednocześnie sprężyste i działają jak poduszka amortyzująca ;) . Parę konkretnych gleb udało mu się dzięki temu przeżyć,to raczej ja gorzej dostawałem w kość ;]

Co do obiektywów to sam w tym roku stoje przed tym dylematem - w zeszłym miałem tylko 18-70, w tym doszła jeszcze Sigma 10-20 i 50/1.8 i tak sobie myślę,że wszystkiego spróbuję po trochu, zgodnie ze specyfiką każdego ze szkieł ;) Generalnie 18-70 jest w miarę uniwersalne,dłuższą ogniskową można się poratować w sytuacjach, kiedy nie można podejśc zbyt blisko (jakieś większe skocznie,pajpy, albo przy robieniu zdjęć szybko zjeżdżającym kolegom/koleżankom ;]) ajednocześnie można strzelic tandetną pocztówkę na tle gór z grupą narciarzy/deskarzy. co do pozostałych szkieł to widzę to (w teorii na razie) tak,że 10-20 wymaga bliskiego podejścia do miejsca akcji,żeby uzyskac rozsądny kadr/kompozycję i wielkość postaci na zdjęciu, więc torchę się boję,że podejdę któregoś razu za blisko i zostanę stratowany ;P No a z 50/1.8 można zrobic niemal wszystko,tylko tutaj akurat trzeba uwazać,żeby cofając się w poszukiwaniu odpowiedniego kadru nie polecieć w jakąś przepaść ;] No i tyle moich 'mądrości'

vertigo
23-09-2008, 12:47
Tak sobie myślę, że mi najbardziej sprawdzałby się 18-200. Zrobi się nim wszystko a nie trzeba przepinać obiektywów. Problemem może być masa, ale bez przesady.
Jeśli chodzi o zabezpieczenie, to aparat trzymam w małej torbie na ramieniu przy czym mam też plecak i zapinam pas biodrowy i piersiowy. Dzięki temu mam szybki dostęp do aparatu a jednocześnie nie majta on się. Zdaje egzamin.

Mikaczes, Twój 16-85 będzie w sam raz.

Ancior
23-09-2008, 12:51
motyw z bluzą sprawdzę jak tylko spadnie jakiś konkretny śnieg. jakis fiszaj by się przydał, świetne foty z tego wychodzą...

kazujaman
23-09-2008, 12:59
motyw z bluzą sprawdzę jak tylko spadnie jakiś konkretny śnieg. jakis fiszaj by się przydał, świetne foty z tego wychodzą...

No mi tez sie marzy, myślę,że z 10-20 tez będzie ciekawie,choć nie tak klimatycznie

wanczyk
23-09-2008, 13:01
Taka moja mała rada apropo fotografowania zimą. Jeśli masz 2 komplety baterii to jedną trzymaj gdzieś przy ciele coby jej ciepło było :) odwdzięczy się.

pieczarek
23-09-2008, 13:07
No mi tez sie marzy, myślę,że z 10-20 tez będzie ciekawie,choć nie tak klimatycznie
A ileż "klimatycznych" zdjęć można zrobić rybim okiem? Mike Johnston w jednym ze swoich felietonów ("Fotograf niedzielny" na Fotopolis) stwierdził, że rybie oko służy głównie do prezentacji możliwości obiektywu typu rybie oko.
Kupuj Sigmę 10-20, czy coś innego z tego zakresu, pożytku będzie dużo więcej, niż z rybiego oka.

Ancior
23-09-2008, 13:11
Jeśli ktoś ma pomysł na rybie oko to jest to zabawa na dłuugi czas.

pieczarek
23-09-2008, 13:27
No tak, pewnie ze dwóch-trzech takich na świecie jest, którzy mają z rybim okiem zabawę na dłuższy czas.

Sowulus12
23-09-2008, 13:48
Może to trochę off top, ale zaryzykuję. Ja wziąłem raz na narty moje stare D70s i 18-70, fotki wychodzą super - śwaitła przeważnie nie brakuje - ale jak dla mnie za duży tobołek poza tym ciągle miałem stres że ktoś we mnie się wpakuje i rozwali mi sprzęt. Finalnie kupiłem małpkę, małą, kieszonkową i to co najbardziej lubię na nartach to nakręcać nią filmiki, fajnie oddają atmosferę szusowania - ale wiadomo jakość inna i w ogóle co innego niż fotografia lustrznką ;)

mikaczes
23-09-2008, 14:00
Ja od jakiegoś czasu dźwigam swoje fotograty w torbie Crumpler Pretty Boy 4000 - używałem jej nawet jako "torby na pasie biodrowym" w czasie jazdy na rowerze, ale nie wiem czy się odważę zabrać w niej nikosia na narty. Kiedyś próbowałem wozić na nartach w małej torbie d70. Kiepsko to się skończyło...

stefan
23-09-2008, 15:11
Witam, i ja podzielę się moimi doświadczeniami:
-Torba- polecam na pasie biodrowym umieszczona na brzuchu. W plecaku jak polecisz na plecy to sprzęt miażdżysz sobą, przy glebie na brzuch zawsze masz możliwość asekuracji rękoma (przetarte łokcie na softshellu ale aparat ocaliłem:))
- Obiektywy- 12-24, 18-70, 28-75, 70-300 vr - z takimi jezdziłem na nartach
Może po kolei:
-Szeroka T12-24 świetna do widoków, panoram, do uchwycenia sylwetki narciarza raczej kiepska
- uniwersalny N18-70 jaki jest każdy wie :) zakres ogniskowych całkiem nie zły jak na narty ale dla mnie za ciemny więc zamieniłem go na T28-75 ze światłem 2.8 co ładnie rysuje sylwetkę na mydlanym tle
- N70-300 vr za ciemny no i zgrabna torba na pasie biodrowym odpada bo za duży. Ten zakres ogniskowych jest najlepszy IMO do fotografowania pędzącego narciarza, można zrobić całkiem pokaźną serię zdjęć z jednego przejazdu, przydała by się większa dziura ale jak się nie ma co się lubi... :)
Z tych wszystkich obiektywów najczęściej (a raczej już tylko) na narty zabieram T28-75 f2.8, mały, jasny, szybki choć nie zawsze celny z moim D70 :)
Myślę, że ciut pomogłem :)

kradek
23-09-2008, 15:31
90% zdjęć z nart robiłem zestawem D80 + tamron 17-50/2.8 ; choć bardzo początkującym narciarzom odradzał bym jazdę ze sprzętem na plecach :)

Zbigniew
23-09-2008, 18:36
Na nartach jeździłem w tym roku z D200 + Tokina 12-24. Okazjonalnie brałem coś w deseń 50/60mm, ale tak to szeroki kąt - on jest najlepszy. Kilka zdjęć tutaj (http://zbigniew-piatek.type.pl/miejsca/2008-01-Val-di-Fiemme/index.html).

poema
23-09-2008, 20:03
Narciazem jestem poczatkujacym a juz miłam ze soba swoje D80 i 18-70 ,torba przewieszona przez ramie po skosie świetnie sie sprawdza do szybkiego wyjcia sprzetu...cóz oczywiscie taka fotograficzna a nie zwykła ;-)) w kazdym razie polecam byc w gróach i nie zabrac tam wysoko aparatu to bolesne ;-))

velaskez
24-09-2008, 01:51
ja jeździłem z D80 i 18-135, nic mu się nie stało. Aparat wsadzony w pokrowiec i do plecaka, takiego najnormalniejszego. Nie dajmy się zwariować...

Macro
24-09-2008, 02:22
Nie wiem czym narty mają się różnic fotograficznie od jakiegokolwiek innego wypadu np żeby pochodzić po górach, poza tym, że można zabrać więcej sprzętu, bo nie trzeba go wnosić na plecach.
Do autora wątku - podepnij taki obiektyw jaki lubisz. Lubisz widoczki na szerokich kątach, to podepnij szeroki, lubisz standardową perspektywę, to podepnij standard, lubisz wąskie kadry - weź coś dłuższego. Jak forumowicze mają ci odpowiedzieć jakim obiektywem lubisz robić zdjęcia?
Ja rozumiem, ze pojedyncze szkło to wygoda, ale prawdę powiedziawszy to ja nie lubię jeździć z torbą bo mi się zawsze majta na boki. Wolę trzymać w plecaku - w tym roku jeździłem z D300, sigmą 10-20, sigmą 30, nikkorem 50, tamronem 90 i nikkorem 70-300. I naprawdę każdego obiektywu używałem.
Z tym, ze ja mam zaufanie do swoich umiejętności narciarskich.

Deoos
24-09-2008, 02:37
Ja w tym roku na nartach jeździłem ze swoim D80 + 18-70. Miałem plecak, a w nim futerał, ale generalnie większość czasu miałem aparat na szyi, schowany pod kurtką. Nie miałem za bardzo czasu żeby wyciągać zawsze aparat z plecaka żeby zrobić zdjęcie.
O swoje umiejętności byłem spokojny, bo już mi się nie zdarza przewracać gdy jeżdżę. Jedyne obawy miałem związane z tym, że KTOŚ najedzie na mnie.

PS. Pierwszy raz w życiu widziałem w tym sezonie faceta, który był na nartach z małym dzieckiem w nosidełku na plecach. Jeśli ktoś taki się nie boi, że "uszkodzi" swoje dziecko to czemu ja mam się bać o aparat :-)

fruziai
24-09-2008, 06:48
oj rozumiem Twoje rozterki - z jednej strony chcesz pośmigać na nartach, a z drugiej uwiecznić wspaniałe widoczki
ja swój D80 i ob 18-70 miałam zabezpieczony tylko w torbie Lowepro Mini Trekker i śmigałam na snowboardzie (gdzie wiadomo, że większe jest prawdopodobieństwo o glebę niż na nartach)
wszystko było ok choć przyznam, że też się bałam o sprzęt, a co do fot - po przyjeździe kilka poprawek w PS i było piknie ;-)

FunBoy
24-09-2008, 11:08
ja ostatniej zimy smigalem na desce z plecakiem w calosci wypelnionym sprzetem :mrgreen: pierwotnie byly obawy o to czy przezyje, ale jakos zdjecia wziely gore ;) w sumie to chyba moi znajomi sie bardziej obawiali o to co sie z nim stanie :mrgreen:

polecam plecak lowepro typu sling - ja mam dwusetke i akurat miescila wszystko co potrzebowalem - jest genialny na krzeselko, gdyz przed wejsciem na wyciag wystarczy go przekrecic na brzuch i wygodnie jedziesz do gory ;) u mnie byl wypelniony (jesli dobrze pamietam) d70s + sigma 10-20 + fisheye 10,5 + tamron 17-50 + nikkor 70-300VR + sb-800 i malenki statyw (w planach mialem focenie swirow na snowparku, wiec byl pomysl aby ich doswietlic ;) )... no i nie wiem czy przypadkiem jeszcze tam 50/1.4 nie bylo :mrgreen:

zdjecia z mozna zobaczyc tutaj:
- http://thefresh.wordpress.com/2008/02/13/winter-season/
- http://thefresh.wordpress.com/2008/05/09/snowcampowe-szalenstwa/

jak widac pamiatka niesamowita, a sprzet wrocil caly i zdrowy :D dlatego tez kazdy nastepny wypad koniecznie robie z podobnym zestawem :mrgreen:

Zuzus
24-09-2008, 11:21
co sezon jestem ze sprzetem na sniegu :)
jesli chodzi o typowe "rodzinne" pstryki fajnie spisywal sie uniwersalny 18-200, bylo i szeroko na jakies widoczki, i zoom tez sie przydawal. Plusem bylo to, ze nie trzeba bylo sie bawic w zmiane szkiel.
jesli natomiast chodzi o cos wiecej niz pstryki na sniegu :) w plecaku mam zapakowane kilka szkiel, fiszaja, 17-50, i 70-200, plus statyw i lampa, zeby doswietlac ridera. szczegolnie mowa tutaj o snowboardzie i freeski. to jest bardzo optymalny, moim zdaniem, zestaw do tego typu fotografii.
jak kazdy pokazuje jakies zdjecia, to ja tez :mrgreen: :
http://www.zuzusphotography.com/photogallery/sport/

szymszym2020
25-09-2008, 23:05
Ja byłem ze swoim d80 na klein Matternohrnie :) 3999m.n.p.m. -30 stopni. Najlepsze jest to, że mieszkałem na 2000, tam było 15-20 stopni, a bateria bez problemu wytrzymała tydzień intesywnego focenia. Taka amplituda wysokości i temperatury, że byłem pod wrażeniam. Sam aparat nosiłem w alpniusie Oksydo II i Cruplerze That. Raz się wywaliłem mocno i calość poszła na plecak, ale wszystko pięknie zamortyzowanie

barjab
27-09-2008, 21:24
Witam, i ja podzielę się moimi doświadczeniami:
-Torba- polecam na pasie biodrowym umieszczona na brzuchu. W plecaku jak polecisz na plecy to sprzęt miażdżysz sobą, przy glebie na brzuch zawsze masz możliwość asekuracji rękoma (przetarte łokcie na softshellu ale aparat ocaliłem:))

Popieram dobre mocowanie ale z przodu. Na snowboardzie woziłem tak kamerkę na pasie biodrowym z przodu. Jak jeszcez miałem to Fujik S5500 jeździł za to w plecaczku i też przetrwał :-) Ogólnie zależy jak kto się trzyma na śniegu. Jak kamerę miałem na brzuchu to bezstresowo chodziły "jumpy" itp i nawet po niezłych kraksach nie było problemu bo i tak sie ją odruchowo ochraniało.

Pozdrawiam