PDA

Zobacz pełną wersję : Rynek fotografii slubnej w Polsce



kroolik
14-09-2008, 21:40
Witam,

wrocilem wlasnie od kolegi, ktory miesiac temu sie hajtał.
przed weselem mowil ze dlugo szukali fotografa (byli nawet na targach slubnych) i rezygnujac z kamerzysty postawili na lepsze zdjecia. bardzo mi sie to spodobalo... kosztowalo ich to 2,5 klocka i ze gosc robi miażdzące zdjecia....itd..
oczywiscie uwierzylem bo kto przecietnemu foto da tyle zarobić ?? w koncu to nie mala kwota.

poza tym na samym weselu rozmawialem z tym krakowskim fotografem i potwierdzilo sie ze ma renome na rynku: tylko tego jednego dnia obslugiwał 10 wesel a na rynku jest od lat 20stu....fakty mowia same za siebie.
..wiec respect do goscia- zwlaszcza ze sam aspiruje do bycia w przyszlosci foto slubnym..., tak wiec dzis pojechalismy do kolegi zobaczyc te fotki i powiem szczerze ze bylem nastawiony na jakies mega uniesienia, achy i ochy i na pewno mocne estetyczne przezycia.
bylem bardzo ciekawy tych zdjec. baardzo.

tak wiec znajomi włączyli na wielkiej plaźmie te fotki (jakosc obrazu tylko minimalnie gorsza niz na kompie) i po prostu nie wiem jak to napisac ale bylem bardzo mocno zaskoczony słaaaaaaaaaaaaabizną na maxa jaką zobaczylem.
ciezko moze w to uwierzyc, ale zdjecia na moj gust w ogole nie obrabiane- prosto z puchy. kadry przypadkowe. takie pstryki. ani kolorystyki, ani pomyslu na temat ani ostrosci ani niczego.
nie bylo ani lepszych ani gorszych zdjec w tym calym secie- po prostu straaaszna nuda. jesli pokazac je tutaj na NIKONIE- kazde inne bylyby lepsze- gwarantuje.

ale znajomi mowili przy okazji, ze z tych fotek nie sa zadowoleni (bo ten fotograf nie specjalizuje sie w reporterce) ale za to plener jest lepszy, duzo lepszy.

wiec czekalem na ten plener mowiac sobie tak w myslach:
"facet sam mi mowil na weselu ze plenery i rzeczy ktore musza byc zrobione super robi na negatywach i do tego sie przyklada, a rzeczy ktore sa mniej wazne robi 5d.. :)"- chodzilo mu o to ze cyfraki z racji tego ze nie maja jeszcze tak duzej rozpietosci tonalnej sa gorsze........
..no wiec bylem przekonany ze bedzie miazga jak zobacze fotki z pleneru.

jejciu- nie bylo miazgi i zdjecia nie byly lepsze niz te z wesela :/ strasznie kiepski plener.

teraz- wy mnie nie znacie i pomyslicie, ze moze gosc leczy kompleksy [ze niby ja], ze sciemna, przeinacza, ze tak na prawde zdjecia byly OK a ja to widzialem przez jakis swoj skrzywiony filtr..
na prawde jestem daleki od takich zachowac i po prostu dalej wstrząśniety tym co zobaczylem.

do tego fotograf nie zrobil zdjec rodzicom (nie wiedzial chyba ktorzy to), nie byl na przygotowaniach, na blogoslawienstwie.....

i teraz dla mnie konkluzja z tego jest taka, ze ludzie szukajacy fotografow biora tylko tych z polecenia.
w ferworze tej calej zawieruchy przedslubnej nie przeznaczaja np 1-2 miesiaca na spokojne przegladniecie ofert a po prostu z doskoku kogos biorą.
Facet z takich czy innych wzgledow wyplynął i teraz jedzie wlasnie na tym ze bierze duzo kasy (co jest informacją dla klientow ze jest dobry) i ze jest z polecenia.........jesli ktos nie jest opatrzony w zdjeciach slubnych to po prostu nie ma porownania i kiepskie fotki staja sie dla niego SUPER jesli ma informacje ze to REWELACYJNY gosc ktory bierze duzo kasy...
jak ten dziwny rynek w PL działa ?? :)
moze on jest juz takim dinozaurem z renomą, ze to inny rozdział na rynku ??
bardzo to wszystko dla mnie frapujące :)
pozdrawiam
jak bardzo chcecie to zalatwie jakies kadry od kolegi i tu wrzuce- mam nadzieje ze nie bedzie to zadne naruszenie godnosci fotografa bo oczywiscie nazwiska jego nie podam.

Misiek85
14-09-2008, 21:56
Chyba domyślam się o którym "artyście" piszesz ale prawda jest taka że ludzie - głównie dzięki netowi- są coraz bardziej świadomi że za DOBRE zdjęcia trzeba DOBRZE zapłacić, wcześniej zobaczyć portfolio no i zaklepać sobie dobrego fotografa odpowiednio wcześniej. Niestety zdarzają się takie rodzynki jak ten który opisałeś które żerują na naiwności młodych, którzy myślą że 2 tygodnie przed ślubem zatrudnią najbardziej wziętego fotografa. Jest jeszcze kwestia gustu młodych .....niektórym na prawde podobają sie cholernie kiczowate zdjęcia a takie w wykonaniu np Adama T ( ;) ) uznają za słabe.

Zuzus
14-09-2008, 22:02
a mi sie w glowie nie miesci jak mozna jednego dnia obsluzyc 10 wesel..

lechupe
14-09-2008, 22:07
Witam,

...
do tego fotograf nie zrobil zdjec rodzicom (nie wiedzial chyba ktorzy to), nie byl na przygotowaniach, na blogoslawienstwie.....
.

jakbym robił (tak jak on) 10 wesel dziennie, to prawdopodobnie nie wiedziałbym juz nawet czym sie rózni ksiadz od panny młodej...

fIlek
14-09-2008, 22:07
a mi sie w glowie nie miesci jak mozna jednego dnia obsluzyc 10 wesel..

10 fotografów :mrgreen:

xMAREKx
14-09-2008, 22:19
a mi sie w glowie nie miesci jak mozna jednego dnia obsluzyc 10 wesel..

Mnie również. W końcu jedno potrafi trwać 2/3 dni.

till
14-09-2008, 22:28
Nie rozumiem kilku rzeczy:

- jak można robić 10 ślubów dziennie (w tekście jest napisane, że on robił zdjecia) - po prostu w to nie wierzę, przechwalał się tylko albo myślał, że trafił na kogoś "mało inteligentnego". Nawet gdyby robił tylko same ceremonie w kościele, musiałby mieć msze co godzinę od 10.00 do 20.00... Czyli bez przygotowań itp. - kto mu za to dobrze zapłaci?

- jeżeli ma klientów głównie z poleceń - czy ludzie, którym zrobił te "mało ciekawe zdjęcia" polecą go innym? Jeżeli robi kiepskie zdjęcia, system poleceń jest chyba mało skuteczny - tym bardziej, że z tekstu wynika, że nie jest szczególnie tani.


Pozdr

Czornyj
14-09-2008, 22:33
Powiem szczerze - nienawidzę takich prześmiewczych wątków i nie bardzo wiem, czemu mają one służyć, jaki z nich płynie dla uczestników pożytek. Nie jest to forum dla osób mających wstąpić w święty związek małżeński, tylko forum fotografów i uważam, że to nieładnie obgadywać potencjalnych kolegów za plecami - nawet jeśli odstawiają totalną fuszerę.

Krytykować jest cholernie łatwo - zrobić dobry reportaż ślubny - już niekoniecznie. Proponuję koncentrować się na zdobywaniu własnych doświadczeń i szlifowaniu warsztatu, a nie koncentrowanie się na dokopywanie za wczasu przyszłej konkurencji.

A młodzi sami są sobie winni - mogli wcześniej obejrzeć portfolio tego "miszcza" zamiast wywalać 2,5 kafla w błoto.

(z góry zaznaczam, że nie zajmuję się fotografią ślubną - uważam to za zbyt upierdliwe i stresujące zajęcie)

fIlek
14-09-2008, 22:36
Amen :D

verus
14-09-2008, 22:48
pokaż te foty to bedziem wiedzieć o czym mówisz :-)

Tofifik
14-09-2008, 23:05
to się zgadza w pl rynek jest dosyć dziwny. Są starzy fotografowie lecący na renomie z czasów analogow gdzie naprawdę mogli być dobrzy, a teraz w erze cyfrówek poziom się podniósł i każdy od zdjęcia wymaga jak najwięcej. Kiedyś nie przykładało się takiej wagi do detali liczyło się, że wogóle jest zdjęcie.
Wracając do rynku to fakt, że w jednym rejonie polski taki "asior" weźmie 2,5k zł a w innym dobry fotograf co by nie robił nie dojdzie do poziomu 1k zł. relia są takie, że jak ktoś chce zarobić na ślubach niech kupi kamere :)

verus
14-09-2008, 23:10
Bartosz Jastal oficjalnie ceni się na 1 tys USD :-)

sv
14-09-2008, 23:23
kroolik; jak zamierzasz zaistnieć w fotografii ślubnej, to proponuję zacząć od robienia zdjęć, a nie od obgadywania kolegów.
Nie użalaj się też tak nad tymi młodymi: chyba oboje mają oczy i prawdopodobnie wybrali fotografa, który im odpowiadał.
Zapewniam Cię również, że jeżeli uda Ci się wystartować w tej branży to bądź jednego pewien; nie każdy Twój kadr to będzie dzieło sztuki i nie każdy zrobiony przez Ciebie ślub będzie się nadawał do pokazywania. Pogadamy jak zrobisz z 50 ślubów; ciekaw jestem jak wtedy odbierzesz swój post.

elix
14-09-2008, 23:42
Powiem tak - Rynek jest taki jakim kształtują go klienci.

Sam jestem właśnie na etapie wyboru fotografa ślubnego i przez ostatni okres czasu widziałem sporo marnych zdjęć (marnych mz) - jednak ktoś te zdjęcia robi i znajduje na nie klientów, komuś się więc podobają. Nie ma więc o czym dyskutować - każdy sam wybiera "usługodawcę", a czy robi to świadomie czy nie to jego sprawa i on ponosi za to konsekwencje.

kroolik
15-09-2008, 07:52
jakbym robił (tak jak on) 10 wesel dziennie, to prawdopodobnie nie wiedziałbym juz nawet czym sie rózni ksiadz od panny młodej...

chodzilo mi o to ze on ma 10 wspoplracownikow.
ja mysle ze skoro on ma stawke 2,5 tys to z jednego wesela ktore obsluguje jego wspolpracownik a on firmuje dzielą sie np: 1,5 tys (on) i 1 tys wspoplracownik :)
da sie wyżyć:)

p4oj
15-09-2008, 08:02
Ludzie nie mają za grosz estetyki.
Te same zdjęcia można sprzedać za 400 i za 1200 zł.
Kwestia marki sprzedającego fotografa.
Zwalanie ze fotograf marny nie ma tu nic do rzeczy.
Tylko polak pomyśli sobie jak drogie to dobre.

kroolik
15-09-2008, 08:06
wiedzialem ze wątek moze wzbudzic pare kontrowersji, tak wiec dla wyjasnienia:
- nie wysmiewam tego fotografa!!- to po pierwsze. raczej szczerze sie dziwie na jakich zasadach działa ten rynek i dlatego wątek otworzylem aby zrozumiec wiecej i zlapac jakis szerszy kontekst. nie dodalem nic ponad to co widac na zdjeciach tego fotografa. ktos napisal- ze kazdemu zdaza sie zrobic slabe zdjecia itd- ale kwestia sie rozchodzi o to ze w calym reportazu nie bylo zadnego udanego zdjecia i wszystkie jakby zrobione od niechcenia- zdjecia poza tym prosto z puszki i nawet nie poselekcjonowane (jak lecialo skopiowane)

sven napisal- ze mlodzi widzieli co brali- i to jest kolejny wątek w tej sprawie. oni NA PRAWDE szukali i byli tez u tego goscia w mieszkaniu ogladajac jego porfolio. oczywiscie zobaczyli zapewne NAJLEPSZE zdjecia wybrane z 20 lat pracy i ulegli jakiejs jego magii, dobrze sie czlowiek pewnie sprzedal- nie ma w tych slowach zadnej ironii albo zlosliwosci.

podkreslam jeszcze raz- nie dzialam w ten sposob aby kogos tak "niszczyc" i temat dotyczy czegos innego w rzeczywistosci. Tak jak pisze w temacie- Rynek foto slubnej w Polsce a nie zdjecia Pana x- niemniej to sie wiąze wiec o tym musialem napisac.

Watek otworzylem bo chce zglebic temat rynku w jakim sie bede poruszal- i temu ma sluzyc. podalem skrajny dla mnie przyklad jako dowód na...no wlasnie na co ?

nie wiem czy moge wrzucac tutaj jego zdjecia? sami ocencie.
jesli temat sie wyczerpal to prosze zamknąć i po sprawie :)
pozdr

ps- dla tych ktorzy uwazaja ze ten watek jest kontrowersyjny- przypominam tylko ze swojego czasu na tym forum istal albo nadal istnieje watek (bardzo popularny) w ktorym to przedstawia sie konkretnych fotografów slubnych (linki do ich stron) i publicznie wysmiewa za to co robią.
w tym przypadku dobra nikogo nie zostaną na ruszone- na pewno. nie jest to celem tego wątku.
jesli nawet pokaze zdjecia to zaslonie twarze PM aby nie robic im ewent. przykrosci ze strony ich znajomych ktorzy moga jakimis sciezkami dotrzec do tych zdjec itd..
to ze oni mają kiepskie zdjecia- wiedzą o tym i na tym wystarczy.

elanek
15-09-2008, 10:28
Powiem szczerze - nienawidzę takich prześmiewczych wątków i nie bardzo wiem, czemu mają one służyć, jaki z nich płynie dla uczestników pożytek. Nie jest to forum dla osób mających wstąpić w święty związek małżeński, tylko forum fotografów i uważam, że to nieładnie obgadywać potencjalnych kolegów za plecami - nawet jeśli odstawiają totalną fuszerę.


Wątek służy ogólnie hasłu: "Uwierz w siebie". Że nie trzeba robić fotek jak paru tuzów z tego forum, żeby zdobywać doświadczenie i zarabiać pieniądze co prawda mniejsze, ale zawsze jakieś. Że nie wszyscy klienci mają wysublimowane gusta i chcą kolorowych zdjęć w stylu McCurrego czy całego ślubu a la Yervant. Bo to forum fotografów bez podziału na amatorów i zawodowców. Uważam, że autor powinien jakieś fotki z tego ślubu wstawić, a potem komentować.
Najgorsze jest dokopywanie na forum ślubnym, gdzie wszystko czytają potencjalni klienci. Tutaj mało kto wchodzi tak naprawdę, przynajmniej z klienteli, a już bywająca tutaj jest mocno uświadomiona.




Krytykować jest cholernie łatwo - zrobić dobry reportaż ślubny - już niekoniecznie. Proponuję koncentrować się na zdobywaniu własnych doświadczeń i szlifowaniu warsztatu, a nie koncentrowanie się na dokopywanie za wczasu przyszłej konkurencji.

A to dobra rada. :)

bonnum
15-09-2008, 11:15
Nie piszcie że to niczego nie wnosi. Dzięki takim informacjom można uratować kogoś z rodziny lub przyjaciół przed wyrzuceniem w błoto 2,5tyś zł.

kroolik
15-09-2008, 11:23
bonnum- jak najbardziej, ale to tylko jako skutek uboczny moich "działan".
dlaczego temat mnie tak frapuje?
bo jesli uznam ze ów fotograf jest moją bezposrednią konkurencją to wtedy jest to dobra wiadomosc dla wszystkich rozpoczynajacych tą droge. Skoro mozna brac smialo 2,5 tys za rzecz nie wartą tej kwoty [o ile porowna sie ze zdjeciami innych- i nawet nie chodzi mi tu o zdjecia A.T czy Kaliny itd..] to jest to jakas informacja o rynku. dobra reklama? marketing ? tu moze lezy sedno..moze 95% ludzi i tak nie szuka, nie oglada zdjec, liczy sie cos innego..

zdjecia postaram sie wrzucic w miare szybko- wtedy bedziecie wiedzieli wszystko. na razie w sumie nie ma o czym gadac i rozumiem ze ciezko jest wam sie ustosunkowac jednoznacznie do tematu.

dzwonilem do kolegi i poprosilem aby przeslal mi dzis wieczorem mailem 3 najlepsze z kosciola, 3 z wesela i z 5 z pleneru.
wieczorkiem albo jutro wrzuce.
pozdr

wywar
15-09-2008, 12:08
Ja spotkałem się z opinią klienta, że jemu to się nie podobają zdjęcia z tym rozmytym tłem. Jedno jest pewne - wszystkim nie dogodzisz - jak sobie pościelesz tak się wyśpisz - jakiego sobie weźmiesz fotografa takie będziesz miał zdjęcia - widziały gały co brały. Tak na marginesie ... ostatnio mój kolega sprzedawał passata za 60 koła prawie ... i koleś z drugiego końca Polski, ze swojej nieprzymuszonej inicjatywy wpłacił mu 10000zł zaliczki bez oglądania samochodu i sprzedającego na oczy nie widział - tylko mój koleś to dobry chłopak i transakcja doszła do skutku - ale ludzie są sami sobie winni - potem lament że wyjb....li mnie na 10 koła, albo ze zdjęcia są kicha a fotograf skasował 2500zł - brawa dla fotografa że potrafi sprzedać swoje usługi. A jeżeli koleś robi 10 ślubów dziennie to wniosek jest jeden - na pewno nie występuję w 10ciu postaciach tylko zatrudnia 10 ciu pstrykaczy i tylko zakład firmuję swoim nazwiskiem. Jeżeli na umowie było że on ma osobiście robić zdjęcia a nie robił do do sądu z dziadem.

elanek
15-09-2008, 12:45
Jeżeli na umowie było że on ma osobiście robić zdjęcia a nie robił do do sądu z dziadem.
Jakiej umowie? Ustnej?

BolWal
15-09-2008, 13:10
Zanim wkleisz zdjęcia upewnij się, że masz do tego prawo. Umowa może być różnie skonstruowana, a prawo warto by uszanować.

wywar
15-09-2008, 13:17
Jakiej umowie? Ustnej?
... no jak z niego taki guru to to chyba dał jakąś umowę do podpisania. Chyba że żadnej umowy nie było ... to niech się cieszą ,że przynajmniej ktoś przyszedł pstrykać ... no ale za 2.5 klocka kto by nie wpadł parę zdjęć zrobić. Mojej żony koleżanka miała taka akcję że 2dni przed ślubem fotograf do niej zadzwonił że nie będzie robił zdjęć bo mu aparat się popsuł - umawiali się "na gębę", chciała żebym ja wpadł coś cyknąć, ale okazało się że miała ślub w ten sam dzień co ja swój i wyszło tak że wcale nie było fotografa na ślubie.

giziol
15-09-2008, 13:38
no ale za 2.5 klocka kto by nie wpadł parę zdjęć zrobić.
no ja bym wpadł na chwile pare zdjęć zrobił ;) nawet bym je w RAW walnal a nie prosto z puszki, i jeszcze o jakiegos lightrooma zachaczył :)



Mojej żony koleżanka miała taka akcję że 2dni przed ślubem fotograf do niej zadzwonił że nie będzie robił zdjęć bo mu aparat się popsuł

na gębe to sobie mozna... jak sie aparat psuje a nie ma sie backupu to niestety do sklepu i szybciutko tzreba nowego zapodac, dlatego jakas kwota ze slubow powinan byc przeznaczona i odkladana na taką akcje, to tylko sprzet i elekronika zabezpieczenie musi byc ;/ a takie 5-6 tys piechota nie chodzi i pod lozkiem sie nei wala

eldritch
15-09-2008, 19:09
autorowi wątku chciałbym powiedzieć, że rynek działa po pierwsze na zasadzie popytu i podaży, tam gdzie popyt duży a podaż mała można ceny windować...
po drugie rynek działa w oparciu o marketing i reklamę - jedni go używają inni nie...
po trzecie wysoka cena za "markową" usługę, której klient nie jest w stanie zweryfikować to największy na świcie haczyk marketingowy - tak działa w zasadzie cały świat mody, perfumy etc..
i w końcu po czwarte w biznesie jest tak, że jeden idzie do przodu, a drugi choć robi w zasadzie tak samo zostaje w tyle...

oceń sam czy jesteś w stanie dorównać temu facetowi, jesteś? no to czemu nie robisz jeszcze 10 ślubów w weekend...*




*...w życiu zrobiłem cztery śluby (znajomym) i chyba już więcej się na to nie zdecyduję...

mswilk
15-09-2008, 21:04
a takie coś znalazłem w necie:

Pytania, które warto zadać fotografowi:

1. Czy robi zdjęcia kolorowe, czarnobiałe, w sepi ? Czy też wszystkie rodzaje ?
2. Czy mamy wpływ na rodzaj zdjęć jakie będą zrobione ? Czy możemy przekazać listę zdjęć, które koniecznie chcielibyśmy mieć
3. Kto będzie robił zdjęcia - fotograf, jego asystent ?
4. Czy możemy spotkać się z osobą, która będzie robiła zdjęcia ?
5. Na ilu ślubach robił zdjęcia ? Ile z tych ślubów było podobnych do naszego ?
6. Czy będzie robił zdjęcia podczas innych ślubów odbywających się w tym samym dniu, lub podczas tego samego weekendu co nasz ?
7. Jakie wyposażenie przyniesie ? Jak bardzo przeszkadzać będzie dodatkowe oświetlenie, statywy itp. ?
8. Czy sam wywołuje filmy ?
9. Czy możemy kupić negatywy ?

Pytania, które warto zadać sobie po rozmowie z fotografem:

1. Czy polubiłem go ? Czy mam dobre odczucia co do jego osoby ?
2. Czy podobają mi się jego dotychczasowe prace ? Czy są ostre, dobrze wykadrowane ? Czy patrząc na zdjęcia, które wykonał jestem spokojny o zdjęcia z mojego ślubu ?

Dobrze jest zadzwonić do osób, które do tej pory obsługiwał (poprośmy fotografa o referencje). Jasne, że może być ciężko zadzwonić do zupełnie obcych osób, lecz ich opinia jest nieoceniona.
Pamiętaj, że zdjęcia z Twojego ślubu będą jedną z najtrwalszych pamiątek – dlatego warto się upewnić, że będą dobrze zrobione.

lechupe
15-09-2008, 21:09
[...]Pamiętaj, że zdjęcia z Twojego ślubu będą jedną z najtrwalszych pamiątek – dlatego warto się upewnić, że będą dobrze zrobione.



i dlatego najlepiej jest robic samemu...:-D

pio2w
15-09-2008, 21:51
W fotografii ślubnej byli i zawsze będą Artyści i Rzemieślnicy miejsce jest dla jednego i drugiego klient decyduje kogo wybiera cena nie jest wyznacznikiem jakości usługi jak będę miał kaprys to sprzedam merca r 2008 za 1 $ a maluszka r 1980 za 100 000 zł jeśli ktoś sie zgodził kopic jego prywatna sprawa .
Ceny za fotki na rynku są od 0 do 8000 zależy od wielu czynników
Ciekawe ile zdjęć oglądali zanim sie na niego zdecydowali czy czasem nie było to śliczne portfolio z każdym zdjęciem z innej imprezy ?
Młodzi powinni wręcz Żądać aby przyszły fotograf kamerzysta pokazał przynajmniej 3-4 pełne sesje wtedy masie obraz jakości pracy i czy właśnie tego szukają i takich zdjęć oczekują .
jakość usługi takiej jak zdjęcia jest odczuciem czysto subiektywnym i bez zdjęć nawet nie powinno sie nikogo oczerniać
Pokaz zdjęcia

kroolik
16-09-2008, 07:34
no czekam caly czas na fotki od kolegi, niebawem pewnie przyjdą..

arturjb
16-09-2008, 09:48
Pytania, które warto zadać fotografowi:
(...)
Pytania, które warto zadać sobie po rozmowie z fotografem:
(...)
[

a który z klientów wie co to kadrowanie, naświetlenie itp?
który z klientów zna się na sprzęcie? mogą ew. zapytać ile mpix ma aparat? ale naperwdę jak pokażesz im D50 + jakas sigme 28-300 z tulipanem i D700 z zapiętym 85/1,4 to... powiedzą, ze ten D50 lepszy bo ma 'wiekszy' obiektyw. Bez sensu

Stoi sobie na biurku w moim pokoju F80 z zapiętym N28-70, akurat przyszli młodzi. Młody mowi: dobry aparat, cyfrowy prawda. F80 stał 'tyłem do ludzi'. Mowa o sprzęcie nie ma sensu.

Jedyne co ma sens imo to świadoma prezentacja zdjęć. Pokazujesz młodym gorsze i lepsze zdjęcia. Mówisz o różnicach, oni roumieją albo i nie. mógłbym o przykładach z życia pisac godzinami, ale po co...?

kroolik
16-09-2008, 09:54
Jedyne co ma sens imo to świadoma prezentacja zdjęć. Pokazujesz młodym gorsze i lepsze zdjęcia. Mówisz o różnicach, oni roumieją albo i nie. mógłbym o przykładach z życia pisac godzinami, ale po co...?

ja chetnie poczytam:)

arturjb
16-09-2008, 10:00
kroolik - dowiesz się z życia.

Ja dodam jeszcze jedno. Ludzie wolą iść go kogoś/firmy, która tłucze po kilka ślubów na sobotę niż by mieli iść do samotnego rzemieślnika, dobrego jednak. A to dlatego, że wydaje im się (tak tak, wydaje im się, swoje przekonania opierają na nieopartych empirią wrażeniach), że w takiej firmie, skoro jest tyle pracy to muszą być dobzi. Zdarza się, że w takich firmach ludzie pracują za głodowe stawki i robią to co mają zrobić; nic poza tym, nie można więc szukać w ich pracach estetyki, poprawności formy itp.

prz3mo
16-09-2008, 15:10
kroolik - dowiesz się z życia.

Ja dodam jeszcze jedno. Ludzie wolą iść go kogoś/firmy, która tłucze po kilka ślubów na sobotę niż by mieli iść do samotnego rzemieślnika, dobrego jednak. A to dlatego, że wydaje im się (tak tak, wydaje im się, swoje przekonania opierają na nieopartych empirią wrażeniach), że w takiej firmie, skoro jest tyle pracy to muszą być dobzi.

Dokładnie tak jest... niestety...
Ludzie na słowo "studio" reagują z entuzjazmem i od razu myślą, że mają do czynienia z dobrą fotografią..
"No, przecież ma studio, na pewno robi piękne zdjęcia..."

ps.
Za jakis czas opisze pewne rzeczy, związane wlasnie z pewnym takim "profi studio" ;).
Korci mnie, ale jeszcze z pewnych względów nie mogę ;)

robin102
16-09-2008, 16:04
Dziwny wątek. Ludzie kupują co chcą kupić, uświadamić Ich przekonywać , że tamto lepsze tamto gorsze to jakby walczyć z przysłowiem "każdy głupi ma swój rozum". Mają zdjecia jakie chcieli, chyba, że wykonawca naobiecywał im złote góry i fotki na fiordach co to z ręki jedzą. Napatrzą sie ludzię na foty powiedzmy mistrzów gatunku których w Polsce na palcach 10 rąk policzyć by można, a potem od gminnego rzemieślnika wynajętego na 12 godzin charówy oczekują arcydzieła jakie w necie widzieli na stronce jakiegoś jegomościa co wypieścił, wylizał w PSie kilkadziesiąt fotek na błysk żeby klientów przyciagnąć. A zrobić reportaż z tego wydarzenia np 300-500 ( bo tyle ludzie chca) zdjęć na przyzwoitym poziomie żeby każde coś mówiło to dopiero jest sztuka, a zrobić to aparatem, a nie PSem to naprawdę arcydzieło. Więc kochani folgujmy z ocenianiem innych fotografów. Ludzie kupują baleron w biedronce i kupują też szynke szlachecką po 50 zł za kg. Takki jest świat i nie ma co z tym walczyć.

bialogardzianin
16-09-2008, 17:05
Witam. Właśnie zarejestrowałem się na tym forum aby móc brać udział w wymianie poglądów i doświadczeń. Zawodowo pracuję w administracji publicznego szpitala. Chciałbym wejść na ten rynek, o którym tak tu rozprawiacie. Wiem, że nie będzie mi łatwo, że będę dla Was poniekąd konkurencją, że aby dogodzić młodym będę musiał przed sesją porozmawiac z nimi aby poznać ich oczekiwania. Napiszcie proszę o Waszej inicjacji w dziedzinie zdjęć okolicznościowych, a w szczególności ślubnych. Czy zaczynaliście jako asysta, wdrażani przez "mistrza", który zabrał Was na 1. focenie abyście "wyszarpywali' jak najfajniejsze kadry i potem pokazali owoc swej stresującej, pracy z tą, jak sobie wyobrażam, sporą dawką adrenaliny? A może jako wolni strzelcy pozyskaliście na ten Wasz pierwszy raz narzeczonych po znajomości a potem na zasadzie słownego przekazu i referencji uwiecznialiście kolejne uroczystości pełni wiary w doskonalenie swych umiejętności?

kroolik
16-09-2008, 19:32
to juz chyba prosze stworzyc nowy wątek (.... wulgaryzmów nam tu nie potrzeba .....)

nadgob
17-09-2008, 07:29
Ja tylko dodam od siebie, że strasznie łatwo krytykować innych. A jakby tak jeden z drugim zabrał aparat i poszedł na ślub to zobaczyłby że jest to kawałek niełatwego chleba.

MARTINK
17-09-2008, 09:40
Ja tylko dodam od siebie, że strasznie łatwo krytykować innych. A jakby tak jeden z drugim zabrał aparat i poszedł na ślub to zobaczyłby że jest to kawałek niełatwego chleba.

Slusznie... bardzo slusznie.
Ja w przyszlym roku bede robil slub szwagra... Moze dla ludzi z zewnatrz jak to mowicie zwykle fotki sa super ale ja widze jakie niektorzy tutaj wstawiacie fotki no i coz - widze poziom przynajmniej ktory traktuje jako "minimum" - do ktorego wiele brakuje mi i nie oszukujmy sie wielu z Was
Nie nasmiewam sie z nikogo ale faktem jest to ze to ciezki kawalek chleba a ujec powtorzyc sie nie da - watek uwazam za dobry bo autor nikogo nie obraza, a spostrzezenia po slubie znajomych z wynajetym fotografem mam podobne (fotograf czekal przed kosciolem i po mszy go nie bylo) - na slubie zrobil okolo 20 zdjec - dal wszystkie - dobrych bylo 5 - obrobki zero. Jak po prostu jest.

arturjb
17-09-2008, 09:44
martink, ale pewnym jest, że młodzi chcieli zdjęcia tylko ze ślubu,skoro nie chcieli wesela ani przygotowan to po co miał się koleś napraszać?

lucki
17-09-2008, 09:45
Gdzie te zdjęcia? Chciałbym się wypowiedzieć w tym temacie...

sote
17-09-2008, 11:20
Kolejny watek o slubach ;)
Tez ostatnio wpasly mi w rece fotki ze slubu "znajomych"
Fotograf spedzil z nimi CALY DZIEN po slubie w fajnym miejscu,
a fajnych fotek jak na lekarstwo...
O zdjeciach z przygotowan wole sie nie wypowiadac ale zrobilbym chyba krzywde gdyby mi takie dal...
Co do obrobki - nie zrobil NIC - oddal zrzut z karty :[
Za "prace" skasowal cos miedzy 1500 a 2000...

Wiec potweirdza sie ze wielu jedzie na renomie ktora sobie kiedys wyrobili, a teraz, nie oszukujmy sie
nie nadazaja za zmianami ktore (powoli ale jednak) zachodza w temacie foto slubnych :)

kroolik
17-09-2008, 17:13
witam,

wrzucam w koncu te fotki.
podkreslam ze są to THE BEST OF THE BEST z calego reportazu (kilkaset zdjec). takiech jak te jest 5 %, reszta nie ma nawet takiego poziomu (zle kadrowanie, brak obrobki, brak ciekawego tematu). Uwazam jak na wstepie ze lepsze zdjecia robią początkujący pokazujac je czasem tu na forum. zdjecia zreszta wybral moj kolega (nie bylo tu mojej ingerencji) i na prawde zadbal o to ze pokazuje same debeściaki. mam jeszcze drugie tyle, jak chcecie to wrzuce ale wiele nie wnoszą.

do tego PM prosila aby wyretuszowal brudna sukienke slubna, ale tez tego nie zrobil:

1

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img377.imageshack.us/img377/3500/img0512pv2.jpg)
2

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img142.imageshack.us/img142/872/img0621dz9.jpg)
3
http://img204.imageshack.us/img204/7880/img0108ym0.jpg
4

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img360.imageshack.us/img360/5634/img0114gh2.jpg)
5

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img20.imageshack.us/img20/5838/img0403zz9.jpg)
6

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img142.imageshack.us/img142/776/img0232gk2.jpg)

Fenek
17-09-2008, 17:24
Moim zdaniem te fotki są... no takie przeciętne. Generalnie poziom jaki powinna prezentować reszta, nie te "the best".

kroolik
17-09-2008, 17:32
Moim zdaniem te fotki są... no takie przeciętne. Generalnie poziom jaki powinna prezentować reszta, nie te "the best".

no dla mnie tez- takie zdjecia powinny byc tłem dla bardzo dobrych i kilku moze nawet wybitnych.
pamietajmy ze nie mowimy o jakims laiku....mowimy o czlowieku ktory robi 10 wesel w 1 weekend i jest na rynku od 20 lat. taki to rynek.

eldritch
17-09-2008, 17:41
no wow - to chyba jednak pokazałeś jakieś odrzuty, bo IMHO to się nie kwalifikuje nawet jako "reszta".

PS jakby ktoś chciał takie fotki za półtora klocka to ja bardzo chętnie zrobię...

edit: polecam też lekturę exifów - po kombinacji wartości parametrów naświetlania, zoom i ISO widać, że albo gość idzie na łatwiznę, albo ustawienia są przypadkowe

a wkraczająca osoba na zdjęciu nr 2 - to jest już normalnie BOMBA!
podobnie jak okular księdza i kochanka odbita w szybie na ostaniej fotce...

kroolik
17-09-2008, 17:49
no wow - to chyba jednak pokazałeś jakieś odrzuty, bo IMHO to się nie kwalifikuje nawet jako "reszta".

.

no nie.
nie mam ukrytych zamiarow :) i ani siebie tutaj nie promuje ani nie umniejszam konkretnej osobie.
ta sa de best foty.

mi-hao
17-09-2008, 17:52
Był kiedyś taki wątek na forum, kontrowersyjny, gdzie można było zobaczyć dużo ciekawsze zdjęcia --> http://www.nikon.org.pl/showthread.php?t=64021

Pozdrawiam

Fenek
17-09-2008, 18:18
A swoją drogą to koleś ma strasznie zasyfioną matrycę. Całe twarze babole zakrywają. :mrgreen:

Raf 007
17-09-2008, 18:28
Jak na 4 strony lamentu nad jakością zdjęć to to tragiczne nie jest. Tym zdjęciom brakuje obróbki - to widać, ale młodzi tez to widzieli jak je odbierali - swoją drogą dostali te zdjęcia tylko cyfrowo czy na popierze też. A kadry i kompozycja tych zdjęć nie najgorsze, bez rewelacji ale dno to to nie jest. Widać kilka przemyślanych rzeczy np ułożenie welona jak młodzi siedzą.
Jeśli mowa o złych zdjęciach to może należało by pokazać te złe - było by łatwiej oceniać.
Po tym co zostało pokazane to wg mnie całe te lamenty były mocno na wyrost.

kroolik
17-09-2008, 18:36
rozumiem Raf.
ja jednak swoj komentarz do tych zdjec dawalem w konkretnym kontekscie.
fakty są takie ze powyzsze zdjecia zrobil BAARDZO rozchwytywany czlowiek w Krakowie a nie 'ktos z ulicy'.
w tym kontekscie powstal ten wątek i moim zdaniem nic tu nie jest na wyrost.

spiritwood
17-09-2008, 18:55
I ten wątek udowadnia właśnie, że tak jak są różnice w odbiorze zdjęć przez klientów, tak są też różnice w ich odbiorze przez forumowiczów. Każdy ma inaczej ustawiony 'próg tolerancji' na to, co jest akceptowalne a co nie.

Ja na ten przykład wstydziłbym się pokazać dwójkę komukolwiek. Wchodzące w kadr nogi są przykładem dużego niedbalstwa i to jest oczywiste. Mnie jednak równie mocno przeszkadzają walające się koło Pana Młodego niedopałki. Można je było kopnąć gdzieś dalej (nie wymagam podnoszenia i wyrzucania do śmietnika) ale po co? Przecież takie fotogeniczne są.

wywar
17-09-2008, 19:15
pokaż te nie the best

eldritch
17-09-2008, 19:16
Jak na 4 strony lamentu nad jakością zdjęć to to tragiczne nie jest. Tym zdjęciom brakuje obróbki - to widać, ale młodzi tez to widzieli jak je odbierali - swoją drogą dostali te zdjęcia tylko cyfrowo czy na popierze też. A kadry i kompozycja tych zdjęć nie najgorsze, bez rewelacji ale dno to to nie jest. Widać kilka przemyślanych rzeczy np ułożenie welona jak młodzi siedzą.
Jeśli mowa o złych zdjęciach to może należało by pokazać te złe - było by łatwiej oceniać.
Po tym co zostało pokazane to wg mnie całe te lamenty były mocno na wyrost.

eee jakie? przemyślane? no ja Ciebie proszę - jak to są przemyślane kadry to ja jestem zawodowy fotograf...

zacznijmy od zdjęcia nr 1 co na nim jest przemyślane?
ucięte od lewej drzwi?
wystająca z głowy pm latarnia?
latarnia w PGR?
kompletny brak uwagi na tło zdjęcia.

zdjęcie nr 2
tak się gościowi śpieszyło, że nawet nie poczekał aż przejdą nogi z kadru

itd itd...

jeżeli to jest wzięty fotograf z doświadczeniem to musiał kiedyś pracować na analogach - powinien mieć więc obcykane robienie fotek ślubnych tak by obróbka była zbędna lub potrzeba w minimalnym stopniu, a te fotki trzeba by chyba przemalować...

kroolik
17-09-2008, 19:20
ciekawe- rozmawialem z nim na tym slubie i on powiedzial do mnie tak:
"jak chcesz sie nauczyc dobrze robic to sprzedaj d200 i kup jakiegos analoga". zalezy od podejscia ale chyba on w ogole nie obrabia swoich zdjec i stad widzi wyższość kliszy nad cyfrą.
jesli zapodać tu jakaś ciekawą obróbke to zdjecia moglby byc w miare do przyjecia.
ja jednak pokazuje jego efekt koncowy jaki oddaje i za jaki na rynku mozna tyle zarobic- ale moze tylko on tak może :) pytanie czy jest on moja konkurencją czy jednak juz nie jest jest nadal otwarte- takie troche retoryczne..

wywar
17-09-2008, 19:30
Nie musisz sprzedawać d200 żeby kupić analoga - ja F65 z pudłem, papierami w idealnym stanie dałem 80 zł :) Ogólnie to nieładnie obsmarowałeś swojego jakby nie było kolegę po fachu. Ciekawe jak by ktoś na forum publicznym wystawił twoje the best zdjęcia. Robi jakie robi - młodzi chyba oglądali jego portfolio przed wyłożeniem kasy. Widziałem gorsze za większą kasę ale co mnie to obchodzi.

Czornyj
17-09-2008, 19:45
Zdjęcia wcale nie są tragiczne, tylko zrobione są przez jakąś "ofiarę cyfrowej rewolucji" - kompletne 0 obróbki, wystarczyło pacnąć w PS i zaczynają wyglądać względnie:

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://members.chello.pl/m.kaluza/silupo.jpg) ->

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://members.chello.pl/m.kaluza/silup.jpg)

Gościowi tęskni się za negatywikiem, bo ten dawał od razu przyjemne i kolorowiutkie efekty. PS mu widać śmierdzi, bo przecież wyrzucenie kilku syfów czy przechodniów to kwestia 3 sekund. Nooo, ale to wszystko można było wyhaczyć na etapie oglądania portfolio, a nie znęcać się teraz nad dziadkiem...

wywar
17-09-2008, 19:48
Widzisz Czornyj za kloca uratuję pamiątkę tej nieszczęsnej pary pokrzywdzonej przez negatywnego dziadka :)

Floyd Rose
17-09-2008, 20:12
Na wszystkich zdjęciach pracował teleobiektywem?

nadgob
17-09-2008, 22:09
Niech zgadnę kroolik, pewnie to Ty uświadomiłeś młodym jaki syf dostali a nie profesjonalne zdjęcia.

sv
17-09-2008, 22:18
Niech zgadnę kroolik, pewnie to Ty uświadomiłeś młodym jaki syf dostali a nie profesjonalne zdjęcia.

jakoś mam podobne wrażenie :-)

kroolik
17-09-2008, 22:46
nie zgadłeś.
puscili fotki i sami zaczeli narzekac.
dobily ich-niestety- moje zdjecia z tego samego wesela. nie to zebym sie czyms chwalil, bo chwalic sie nie mam czym- ale po prostu jesli ktos robi z zaangazowaniem, szuka ciekawych kadrow, potem siedzi 2 tygodnie nad obrobka- no to efekt zawsze bedzie lepszy niz w przypadku takiego podejscia: bez zaangazowania i bez obrobki
pozdr
zdjec tych standardowych nie wrzuce bo ich po prostu nie mam. poprosilem o same parełki wiec takie dostalem.

downunder
17-09-2008, 23:00
Za Czornym, tym zdjęciom potrzeba przede wszystkim obróbki.
Co do wyboru DeBeściaków przez młodych to zawsze mam mieszane uczucia, w związku z tym do albumu dobieram sam, a resztę dostają na płycie. ;)

dobily ich-niestety- moje zdjecia z tego samego wesela. nie to zebym sie czyms chwalil, bo chwalic sie nie mam czym- ale po prostu jesli ktos robi z zaangazowaniem, szuka ciekawych kadrow, potem siedzi 2 tygodnie nad obrobka- no to efekt zawsze bedzie lepszy ...
Tak z ciekawości pokaż, dla porównania parę swoich zdjęć, które młodych dobiły. :)

sv
17-09-2008, 23:24
Tak z ciekawości pokaż, dla porównania parę swoich zdjęć, które młodych dobiły. :)

z przyjemnością popatrzę czym to zawodowca dobiłeś:-)

prz3mo
18-09-2008, 00:08
Faktem jest, że jak na zdjęcia z 5D to są słabiutkie, ale tragedii chyba nie ma... Troche obróbki i coś by z tego było...



dobily ich-niestety- moje zdjecia z tego samego wesela.

Pokazałeś zdjęcie tego "partacza" , pokaże też i te swoje :)

sirtorpeda
18-09-2008, 03:07
Szczerze mówiąc - spodziewałem się czegoś gorszego. Dla mnie to są foty akceptowalne - mogłoby być dużo lepiej, ale... no ja nie widzę takiej tragedii, którą zapowiadał autor wątku. Będzie reszta zdjęć?

Kroolik --> swoją drogą zdecyduj się, albo zamazujesz wszystkie twarze albo żadnej. Czy goście pary młodej nie mają prawa do ochrony wizerunku? Chyba nawet mają to prawo większe niż sami państwo młodzi...

Lucid
18-09-2008, 07:10
Ile czasu młodzi czekali na te zdjecia??

sokrates
18-09-2008, 07:17
Pokazałeś zdjęcie tego "partacza" , pokaże też i te swoje :)

myślę że w tym punkcie dyskusja się zakończy :-)

wilkolak
18-09-2008, 07:33
no i mimochodem kroolik sam sobie sznurek zawiesił. Oceniał a teraz będzie oceniany :) ale tak poważnie to też uważam że zdjęcie nie są do wyrzucenia ale do poświecenia czasu w procesie obróbki- to im dużo pomoże. Minusem fachowca jest to że oddaje klientom tak niedopracowane zdjęcia. A co do wyboru fotografa ślubnego za duże pieniądze to różnie może być. Mam na myśli to że idąc do gościa obsługującego kilka zleceń jednego dnia nie ma pewności że to właśnie on będzie robił te zdjęcia czy któryś z jego pracowników. A wówczas to i jakość zdjęć może być różna.

kroolik
18-09-2008, 08:03
drodzy koledzy i kolezanki :)

nie bede pokazywal w tym kontekscie tutaj swoich zdjec- zreszta jakis miesiac temu wystawilem z tego wesela kilka moich fotek na tym forum- wiec nie chodzi o to ze obrabiam innego a sam swoich nie pokaze.
wątek mial temu nie sluzyc i sluzyc temu nie bedzie. na pewno nie bede pokazywal jak to kroolik amator zrobil lepsze fotki od goscia ktory trzaska 20 lat.
Dla mnie sprawa jest jasna: czlowiek podszedl zupelnie rutynowo do swojego zadania- moze nawet od niechcenia. Kazdy amator ktory jakies tam podstawy ma ale podejdzie do tematu z pasją i energią- uzyska ciekawsze dla oka Mlodych prace niz ktos kto odbębni temat.
Na samym weselu Fotograf prawie zdjec nie robil (a zwinął sie o 22.30 do domu) i efekty sa jakie są.
nie rozumiem jednego: piszecie "jesli obrobic te zdjecia to nie byloby tak zle" :) tak oczywiscie:) - jesli obrobic, jesli znalezc jakies ciekawsze kadry itd itd- ale wlasnie chodzi o to ze ON tego nie zrobil i ja oceniam ofekt koncowy. Zreszta takie zdjecia Mlodzi dostali wiec to jest ostateczny wyglad tych prac i nalezy je oceniac a nie ich potencjał.
Rozumiem- mozna rzucic te kadry Adamowi T i on zrobi z nich cos interesujacego :)- wiele mozna ale chodzi o to ze to nie zostalo poczynione.

jesli sie bardzo upieracie to wysle wam standardowe kadry jakie czlowiek im oddał- moze mnie zrozumiecie.
zdjecia jakie wystawilem są DE BEST ale widze ze troche nadal nie wierzycie :)
moznaby nie otwierac tego wątku i wrzucić same te zdjecia do oceny- cos czuje ze SZAŁU BY NIE BYLO :) a przeciez mowimy o rozchwytywanym pro a nie o kims kto pierwszy raz mial aparat w rekach.
zaczynam sie juz powtarzac wiec z mojej strony na razie koncze wątek. kazdy oceni po swojemu- macie do tego swoje prawo.

sote
18-09-2008, 08:24
drodzy koledzy i kolezanki :)
Na samym weselu Fotograf prawie zdjec nie robil (a zwinął sie o 22.30 do domu) i efekty sa jakie są.


To do ktorej fotograf byl ma malo wspolnego z efektami jego pracy - tak widocznie chcieli/ustalili mlodzi
i za taki "pakiet" zaplacili.

kroolik
18-09-2008, 08:27
To do ktorej fotograf byl ma malo wspolnego z efektami jego pracy - tak widocznie chcieli/ustalili mlodzi
i za taki "pakiet" zaplacili.

nie,
ciocia siadła na 5d i obiektyw pękł.
foto sie zwinal do domu

sote
18-09-2008, 08:40
nie,
ciocia siadła na 5d i obiektyw pękł.
foto sie zwinal do domu

aaa to TEN fotograf... gdzies juz o tym pisales prawda? Bo cos mi swita ;)
W tkim wypadku jesli mlodzi mieli z nim umowe ze bedize do (przykladowo) 2 w nocy a on nie majac
backupu po takim wyapdku sie zwinal - powinni sie z nim inacej policzyc bo nie wywiazal sie z umowy.

kroolik
18-09-2008, 08:52
przepraszam- bo wychodzi ze coraz bardziej nadaje na tego czlowieka, ale fakty są takie:
ze mial byc rabat (tak powiedzieli mlodzi) za to ze wyszedl wczesniej ale nie bylo bo zniszczeniu ulegl obiektyw.
mlodzi nie protestowali. moim zdaniem ulegli jego magii:) a tak serio to uwazam ze to bardzo przyjemny czlowiek i nic do niego personalnie nie mam. i nadal mam dla niego szacunek- z takich czy innych wzgledow wyplynał wiec osiagnal sukces, wiec o to chodzi. mimo jego slabych zdjec- jest szacun za pozycje i na pewno w wielu aspektach nie dorastam mu do pięt.
pozdrawiam

kroolik
18-09-2008, 09:15
aaa to TEN fotograf... gdzies juz o tym pisales prawda? Bo cos mi swita ;)
W tkim wypadku jesli mlodzi mieli z nim umowe ze bedize do (przykladowo) 2 w nocy a on nie majac
backupu po takim wyapdku sie zwinal - powinni sie z nim inacej policzyc bo nie wywiazal sie z umowy.

EDIT:
zadalem sobie troche trudu i odszukalem te Twoje zdjecia ktore to "dobily" mlodych
to chyba ten watek prawda? http://www.forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=69670

czy to sa Twoje "DE BEST"?

Wiem ze Ty byles "tylko gosciem" ale z tego co wnioskuje chcesz sie fotografia slubna zajac wiec pytam ;)

sote wybacz ale nie bede tego komentowal.
watek jest o czyms innym- nie o moich zdjeciach.
jesli chcielibysmy podejsc do tematu uczciwie to chyba sie zgodzisz ze po prosu trzeba porownac CAŁY reportaz jego i CALY moj a nie porownywac 2-3 kadry.
jeszcze raz podkreslam- czlowiek zrzucil im "jak leci" wszystkie fotki po kolei, bez obrobki.
Ja natomiast dalem im te ktore sie nadaja i zdjecia obrobilem. Siłą rzeczy jako caloksztalt są to lepsze fotki i tyle- nie ma tu zadnej magii, ani ja nie jestem talentem ale po prostu przylozylem wiecej pracy do tematu. nie napisalem np "moje są duuuzo lepsze". chodzi o cos innego:
1. Mlodzi szukali dlugo fotografa- wiedzieli jakie to wazne.
2. dali duzo kasy.
3. mieli duze oczekiwania.
4. wyrali kogos wziętego, znanego na rynku, sprawdzonego, z renomą.

natomiast zobaczyli na koncu, ze ktos kto drugi raz pstryka sobie slub oddal im cos co na pewno NIE JEST GORSZE, czy sam ten fakt nie daje do zastanowienia ?? tu jest moje sedno i dlatego wątke powstał.
pozdrawiam
ps- zreszta- jesli chodzi o obrobke w moich fotkach, to zostala ona od tamtej chwili poprawiona i kontasty wyciągniete..jest na pewno lepiej niz miesiac temu:)

Kaspar
18-09-2008, 09:23
kroolik/ porównując jego kadry, do tych, co Ty pokazałeś, to jednak zjada Cię z butami. Zwłaszcza, jeśli Ty siedziałeś nad nimi dwa tygodnie a on wcale :). I pisze to z premedytacją, bo najpierw wyśmiewałeś gościa przez dwie strony, a teraz chowasz uszy i twierdzisz, że jednak szacun za pozycje i w ogóle..

wywar
18-09-2008, 09:24
Czytając ten i wątek do którego linka zapodał stoe odnoszę wrażenie ,że strasznie najeżdżasz i smarujesz na forum publicznym tego "renomowanego krakowskiego fotografa". Szkoda że facet tego nie czyta i nie może się ustosunkować do tego ataku na jego osobę. Jeżeli młodzi mieli duże oczekiwania, za duże pieniądze to trzeba było polecić paru kolegów z forum którzy robią ślubniaki na wysokim poziomie.

kroolik
18-09-2008, 09:31
szacun jest i byl, ale to nic nie zmienia.
watek wymknal sie spod kontroli, widze ze nie do konca mnie rozumiecie. jest to zrozumiale- bariera internetu- nie wszystko da sie przekazac i latwo posadzic kogos o niecne zamiary :)
krytyke przyjmuje na klate i pozdrawiam wszystkich.
dla mnie najwazniejsze jest to ze nikomu nic nie odebralem i nie umneijszylem- ow fotograf nie straci przez to zadnego klienta a jego dobre imie nie zostalo naruszone.

na koniec powtarzam to co na poczatku: watek byl o pewnym dla mnie ciekawym zjawisku- nie byl to personalny atak ani promocja siebie.
jak pisalem- sam sie nie mam czym pochwalic, ale fakty są takie ze ów PRO też nie- i tego na pewno dowiodłem wiec pewien cel uzyskałem.

jacek.gold
18-09-2008, 09:39
Mimo wszystko jestem zdania że reportaż wart 2500 powinien spełniać podstawowe kryteria estetyczne. Wiem że wypowiadający się tutaj również pstrykają kotlety a i mnie się zdarzy więc powinniście ciut obiektywizmu zachować a w tym momencie zadziałała solidarność kotleciarzy i wszyscy gonią kroolika (jakkolwiek to brzmi :) )
Ostatnio dane mi było obejrzeć reportaż gościa który na swej stronie wypisuje :

"- Przede wszystkim poziom estetyczny tak zdjęć i jak i filmów jakie oferuje jest zdecydowanie różny od konkurencji. Tu nie ma o czym pisać. Albo czujesz je, więc trafiają do Was, albo nie. Albo zauważasz różnicę między nimi a tym co oferują pozostali, albo nie. Jedno jest pewne – dalekie są od sztampy."

cóż więc zaoferował? obcięte stopy marny plener i koszmarne konwersje do WB a całość za sympatyczną okrągłą kwotę
Bądzmy panowie i panie lekko zdystansowani do tego zajęcia i oceńmy pracę która jest warta lub nie tej kwoty a nie róbmy tu solidarności kotleciarzy

tml
18-09-2008, 09:47
zdecydowanie popieram. A tak z innej beczki, byłem w tym roku na weselu, na którym fotograf był przysłany w zastępstwie tego zakontraktowanego. Zastępca zapytany jakim aparatem robi zdjęcia, odwrócił go, spojrzał nad mocowanie obiektywu i rzekł:

"Canonem"

;) kotleciarzom za ponad dwa kafle mówimy stanowcze nie ;)

kroolik
18-09-2008, 09:49
jacek.gold dziekuje- to samo sobie myslalem, ale wolalem aby ktos z boku to napisal. nie chce tu szarpaniny.
ale wg mnie reportaz za tą kwote, takiego foto powinien przynajmniej byc estetyczny. liczylem tez na ciekawe pomysly a nie sztampe. nie ma ani estetycznosci ani ciekawych, zapadajacych w pamiec kadrów- i to są, drodzy, fakty a nie moje rojenia.

moze zle postąpilem- powinienem wrzucic najpierw te fotki do oceny i jesli w koncu 10 osob napisaloby, ze slabiutkie zdjecia i popracuj nad obrobką- moze wtedy informacja ze zrobil to wziety foto uderzylaby bardziej umysly niektorych.

pisząc tez o ocenie zdjeci mlodych (moich i tego foto) napisalem prawde i tylko prawde.
nie twierdze ze zjadam goscia, ale twierdze to ze jesli amator jest w stanie zaoferowac cos przynajmniej NIE GORSZEGO od goscia ktory bierze 2,5 tys- moze to dobic czlowieka i dac duzo do myslenia. taka wlasnie mieszanina spowodowala ze otworzylem ten wątek- to i tylko to:)

a sam- moze nie wierzycie- ale mam duzo pokory do tematu, do ludzi i do kazdego bardziej doswiadczonego foto.

sote
18-09-2008, 10:05
krooliku rozumiem co masz na mysli!
Tez widze to co robia "fachowcy" ktorzy pstrykaja kotlety od wielu lat,
moze kiedys ludzie chcieli miec "jakiekolwiek" zdjecia, teraz dzieki internetowi,
maja mozliwosc ogladania calej masy fotek slubnych od tych kiczowatych
po super arcydziela i moga sobie wyrobic jakies zdanie i co wazne maja mozliwosc wyboru.

Tak jak napisal Czornyj - te fotki moglyby zyskac po lekkiej chocby obrobce!
Rozumiem jednak ze mlodzi placac 2,5 klocka za fotki (pobobnie jak Ci co placa mniej!)
POWINNI dostac material obrobiony a nie zrzut z karty 400 czy 600 fotek.
Ja podobnie jak Ty krooliku chcac przypodobac sie potencjalnym klientom
przylozylibysmy sie, na tyle ile pozwala nam doswiadczenie, do obrobki
zanim bysmy je oddali - dlatego tak wielu z nas wkurza to, ze ktos,
kto zdobyl kiedys jakas tam renome teraz odwala poprstu kiche i kasuje jak za zborze.

Wiem ze jest tu na forum wielu fotografow amatorow korzy zrobiliby slub o niebo lepiej
za o wiele mniejsze pieniadze.

W jednym z watkow o fot. slubnej ktos napisal ze Bartosz Jastal bierze za slub 1000 euro,
wiec porownujac ceny BJ i fotografa o ktorym pisze kroolik mozna sie spodziewac
prac na podobnym poziomie ;) wiem wiem - generalizuje ;)

eldritch
18-09-2008, 10:16
szacun jest i byl, ale to nic nie zmienia.
watek wymknal sie spod kontroli, widze ze nie do konca mnie rozumiecie. jest to zrozumiale- bariera internetu- nie wszystko da sie przekazac i latwo posadzic kogos o niecne zamiary :)
krytyke przyjmuje na klate i pozdrawiam wszystkich.
dla mnie najwazniejsze jest to ze nikomu nic nie odebralem i nie umneijszylem- ow fotograf nie straci przez to zadnego klienta a jego dobre imie nie zostalo naruszone.

na koniec powtarzam to co na poczatku: watek byl o pewnym dla mnie ciekawym zjawisku- nie byl to personalny atak ani promocja siebie.
jak pisalem- sam sie nie mam czym pochwalic, ale fakty są takie ze ów PRO też nie- i tego na pewno dowiodłem wiec pewien cel uzyskałem.

kroolik zdjęcia fotografa nie są warte 2.500 PLN i to jest fakt. Zdjęcia jego nie są obrobione bo mu się nie opłaca. Jeżeli oddał młodym 500 fot i każdej miałby poświęcić tylko 3 min = 1500 minut! czyli 25h! czyli dodatkowe 3 dni pracy. Z drugiej strony 2.500 zł to licząc stawkę 100 zł brutto za h dobra cena jak na usługi podrzędnego fotografa (bo umówmy się gość który zawodowo robi wesela nie jest jakimś tam wielkim artystą i raczej o stawce 500 zł za h powinien zapomnieć - w każdym razie w Polsce) -a zwłaszcza jak robi to jego uczeń. Fotograf wlicza sobie jednak do czasu zlecenia cały czas od pierwszego kontaktu z młodymi, poprzez sam ślub i wesele plus oddanie zdjęć, a w tym dojazdy. Wyszło mu pewnie ze 12h pracy - policzył więc 200 zł brutto za/h - w sumie jeżeli robił to On sam no to może = nie wiem jaki to "wielki" fotograf jest, nie znam. Ale jeżeli robił jego uczeń - to jest "wyzysk".

Po drugie jeżeli jego portfolio np. w necie lub okazane młodym zawiera dużo lepsze zdjęcia to młodzi mieli prawa żądać reklamacji. Mogli powiedzieć że zdjęć nie przyjmują i ma je On popoprawiać, bo nie na takie zdjęcia się umówili.

Po trzecie obiektyw uszkodziła ciocia i liczyć młodym nie miał prawa! Odpowiedzialność za zniszczenie ponosi tylko i wyłącznie ten kto na obiektywie usiadł - więc roszczeń swoich mógł dochodzić co najwyżej od cioci, a i to w granicach jej winy i własnego przyczynienia się do powstania szkody! Aparatu na krześle się nie zostawia i to chyba jasne. Na krześle siadają ludzie. Rzeczy kładzie się na komodach, stołach itp.. Sprawa do wygrania. Obiektyw do wyceny, wina i przyczynienie do ustalenia.

Po czwarte to chciałeś sam siebie przekonać, że Ty też śluby możesz robić bo jesteś co najmniej "prawie" jak ten fotograf - i taka była Twoja intencja. No więc powiem Ci, że takie fotki jak Twoje to ja też kiedyś na jednym czy drugim ślubie zrobiłem (nie pokaże bo nie mam nawet negatywów - robiłem dla znajomych nie za kasę) i nie uważam bym mógł spokojnie za ślub wziąć na dzień dzisiejszy jakąkolwiek kasę bo za cienki jestem w ślubach i za mało mam sprzętu (i przede wszystkim nie chce ślubów fotografować) i uważam, że TOBIE też jeszcze BARDZO DUŻO BRAKUJE. I uważam też, że jak zrobiłbyś komuś taki ślub jak pokazany w innym twoim wątku to znalazłby się taki Kroolik2 który ten ślub też miałby prawo obsmarować.

I po piąte w końcu - tak się teraz zastanawiam i nie wiem czy masz prawo do pokazywania tych zdjęć na forum, bo nie wiem jaka była umowa między fotografem a młodymi i czy mają Oni prawo do publikacji tych zdjęć. Gość jak przeczytałby ten wątek to faktycznie mógłby zacząć szukać odpowiedniego paragrafu na Ciebie - mnie już dwa latają po głowie... radzę więc dyskusję zakończyć a młodych pouczyć żeby przeczytali warunki umowy, a jak nie ma jej na piśmie to sobie przypomnieli co im fotograf naobiecywał i zastanowili się kto to słyszał i czy jest na to świadek - i jeżeli zdjęcia są dużo słabsze niż w portfolio - zwłaszcza jeżeli nie wykonywał ich ten sam fotograf który wykonywał zdjęcia do portfolio - uderzyć do faceta i powołać się na 636 kc i żądać jak pisałem poprawienia, a jak tego nie zrobi skorzystać z prawa odstąpienia (ale stracą zdjęcia!).

O ile pokazane przez Ciebie fotki są faktycznie the best, to są słabe jak cholera i nie ma co się popisywać umiejętnościami obsługi psA bo sam Bombel sobie z nimi nie poradzi... rozjaśnienie przyciemnienie krzywe i balns ani nawet gumka nic nie dadzą...
A na drugi raz brać studenta asp co zrobi fotki za 1.000 - jak nie widać różnicy to po co przepłacać - jak mówi slogan.

A po szóste i ostanie jak młodzi nie dostali rachunku to iść do fotografa i wziąć RACHUNEK!
A jak go nie wyda, to się zapytać w Urzędzie Skarbowym dlaczego fotograf nie wydał rachunku...

Czornyj
18-09-2008, 10:27
A na drugi raz brać studenta asp co zrobi fotki za 1.000 - jak nie widać różnicy to po co przepłacać - jak mówi slogan.

Ostatnia rada jest średnia - ja byłem studentem ASP, a i tak dobrego reportażu ślubnego zrobić nie potrafię, więc ta rada to taka se. Nb. u mnie na roku większość osób na zajęciach z fotografii dopiero odkrywała różnicę między migawką a przysłoną (choć fakt-faktem uczyli się cholernie szybko i zaczynali momentalnie rąbać dobre zdjęcia - w dodatku strupieszałymi analogami). Do tego trzeba mieć snajperski dryg, wykształcenie plastyczne może pomóc.

nadgob
18-09-2008, 10:30
drodzy koledzy i kolezanki :)

Dla mnie sprawa jest jasna: czlowiek podszedl zupelnie rutynowo do swojego zadania- moze nawet od niechcenia. Kazdy amator ktory jakies tam podstawy ma ale podejdzie do tematu z pasją i energią- uzyska ciekawsze dla oka Mlodych prace niz ktos kto odbębni temat.


Kroolik, Ameryki nie odkryłeś. Pewnie z 99% fotografów gdy już zaistnieją na rynku i zaczynają spokojnie patrzeć w przyszłość idą po rozum do głowy i stwierdza że w końcu koniec z ideą i trzeba w wreszcie zacząć zarabiać pieniądze. Z tąd biorą po 2-3 śluby na jedną sobotę. (Akurat ten o którym piszesz z 10 to już przesadził). Potem zaczynają się całe historię w których Młodzi nie są bez winy bo naciskają na termin! Ślub w sobote a oni chcieliby zdjęcia na max. środę a nawet jeszcze na poniedziałek, bo co to jest psrtyknąć zdjęcie i puścić do laba. I jak tu pogodzić fotografa który oprócz pasji chciałby coś zarobić więcej a nie tylko na utrzymanie studia i siebie, kontra Młodzi którzy naciskają. (Standardowym powodem który ze 100 razy słyszałem jest- bo wyjeżdzają). Ja gdy mówię że oddam zdjęcia (z całego wesela) po 10-12 dniach roboczych to widze jak patrzą na mnie jak na dziwaka któremu robić się nie chce, a zapierdzielam jak mały rowerek całymi dniami z drugą osobą po 10 godzin w studiu i zazwyczaj jeszcze wieczorami w domu. Niedawniej jak w zeszłą sobotę spotkałem się z na weselu z rozchwytywanym fotografem, ja w roli kamerzysty (bo to przedewszystkim robię na weselach). Byliśmy skazani na siebie więc nasza zjamość i konwersacja rozkwitła. Wcześniej widywałem się z ludzmi "od niego", ale nigdy z samym szefem. Standardowo zapytałem jak długi jest czas od ślubu do oddania zdjęć Młodym. Powiedział że na środę będą gotowe. (Ślub w sobotę). Mówię Tomuś jak ty to robisz, przecież Twoja firma obsługuje kupe wesel w okolicy? Nie śpisz czy co? A on spokonie na to Trzeba w koncu zacząć zarabiać.

eldritch
18-09-2008, 10:32
ale ja nie twierdzę, że każdego studenta asp... użyłem tego pojęcia jako pewnego synonimu... czasami/często studenci asp robią naprawdę niezłe rzeczy (malarstwo np.), a że na studia takie idą czasami ludzie kompletnie nie uzdolnieni artystycznie to inna sprawa... widać to na przykładzie aktorów naszych polskich chyba najbardziej...

wujek Furio
18-09-2008, 10:37
CODE]ludzie szukajacy fotografow biora tylko tych z polecenia.
w ferworze tej calej zawieruchy przedslubnej nie przeznaczaja np 1-2 miesiaca na spokojne przegladniecie ofert a po prostu z doskoku kogos biorą.
Facet z takich czy innych wzgledow wyplynął i teraz jedzie wlasnie na tym ze bierze duzo kasy (co jest informacją dla klientow ze jest dobry) i ze jest z polecenia.........jesli ktos nie jest opatrzony w zdjeciach slubnych to po prostu nie ma porownania i kiepskie fotki staja sie dla niego SUPER jesli ma informacje ze to REWELACYJNY gosc ktory bierze duzo kasy...
jak ten dziwny rynek w PL działa ?? :)
moze on jest juz takim dinozaurem z renomą, ze to inny rozdział na rynku ??
bardzo to wszystko dla mnie frapujące :)[/CODE]

jak widać "obrońcy" kolegi po fachu, obrócili koolika ogonkiem.. ale to było do przewidzenia..;)

sv
18-09-2008, 10:50
kroolik zdjęcia fotografa nie są warte 2.500 PLN i to jest fakt. ...

nie wydawałbym takich wyroków na podstawie kilku fotek wybranych przez kroolika. Czornyj wcześniej napisał: widziały gały co brały i to jest w 100% prawda.

wywar
18-09-2008, 10:51
Witamy kolegę wujek Furio na forum :) alo alo .... "widziały gały co brały" to ja napisałem :) :) :)

Dorian
18-09-2008, 10:52
Kiedyś był podobny wątek na Cyberfoto. I zdaje się, że też dotyczył kogoś z Krakowa. Albo Wy tam macie takie szczęście do fotografów albo to ten sam fotograf albo ta sama osoba założyła wątek...

Jak patrzę na te fotki to jakoś nie chce mi się wierzyć, że to są najlepsze. Coś mi się wydaje, że nawet gdyby nie chciał to trafiłyby mu się lepsze zdjęcia... Ale nie mi oceniać.

eldritch
18-09-2008, 10:54
nie wydawałbym takich wyroków na podstawie kilku fotek wybranych przez kroolika. Czornyj wcześniej napisał: widziały gały co brały i to jest w 100% prawda.

nie wypowiadałbym takich słów na podstawie wypowiedzi kolegi Czornyja, który NIE WIE co widziały gały i czy gały dostały co brały...!


Edit:
partaczy jest u nas w Polsce pełno, a takich którzy sobie jeszcze za to żądają kupę kasy większość...
opowiedziałbym Wam jak ja ostatnio naprawiałem swój samochód... to byście się dopiero rozbawili...
ale to zupełnie inna historia...
powiem tylko tyle, że szef serwisu który naprawiał mój samochód najpierw wedle swojej diagnozy przyparty do muru (brak efektu), zdecydował się jednak wymienić tę cześć, za którą ja obstawałem (usilnie), że jest zepsuta - kiedy okazało się, że mam rację stwierdził, cyt: "no widzi Pan, dzięki Panu już wiemy jak naprawiać taką usterkę..." :) - chociaż nie wiem czy mówił przez duże P :) - i żeby tego było mało nie przeszkadzało mu to, że nie wiedział kompletnie jak naprawić usterkę zażądał zapłaty za swoje poszukiwania - niestety jednak nie ze mną takie numery... musiał się pogodzić, że stracił 3 godziny na wymianie DOBRYCH części.

prz3mo
18-09-2008, 11:02
nie,
ciocia siadła na 5d i obiektyw pękł.
foto sie zwinal do domu

ROTFL, miał tylko jeden obiektyw ? :mrgreen:

wywar
18-09-2008, 11:05
Nie ma co się na chłopie wyżywać - w sumie to nie ma 100% pewności kto, co, gdzie i za ile .... prawda leży zawsze gdzieś po środku. Kroolik pojechał po dziadku - dziadek się nie wypowie.

Franeq
18-09-2008, 11:12
Szczerze powiedziawszy te zdjęcia są "na poziomie", jedynie brakuje im obrobki.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://images35.fotosik.pl/11/6fe41f3390fd7f06.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://images36.fotosik.pl/11/b1bee8efb4912c3f.jpg)

Widze tutaj tylko chęć dokopania gosciowi.... ja czekam na Twoje zdjecia. Ponoć szukałeś ciekawych kadrów i długo siedziałeś nad obróbką, to czemu nie pokazać owocu swej pracy?

A, nie pokażesz zdjęć bo chciałeś gosciowi dokopać, a nie sobie...

Łukasz F.
18-09-2008, 11:28
czytajac ten watek, to zastanawiam sie, czy mam racje bytu na rynku? czy dalej robic foty slubne amatorsko?

wywar
18-09-2008, 11:40
najlepiej jakbyś robił za darmo :)

Łukasz F.
18-09-2008, 11:42
serio? az tak zle?:(

wywar
18-09-2008, 11:44
serio? az tak zle?:(

... jak nawet reportaż się mniej uda to jest wytłumaczenie - że przecież za darmo :) Będziesz miał jeden dobry uczynek więcej, najesz się na weselu :)

kroolik
18-09-2008, 11:46
Po czwarte to chciałeś sam siebie przekonać, że Ty też śluby możesz robić bo jesteś co najmniej "prawie" jak ten fotograf - i taka była Twoja intencja. No więc powiem Ci, że takie fotki jak Twoje to ja też kiedyś na jednym czy drugim ślubie zrobiłem (nie pokaże bo nie mam nawet negatywów - robiłem dla znajomych nie za kasę) i nie uważam bym mógł spokojnie za ślub wziąć na dzień dzisiejszy jakąkolwiek kasę bo za cienki jestem w ślubach i za mało mam sprzętu (i przede wszystkim nie chce ślubów fotografować) i uważam, że TOBIE też jeszcze BARDZO DUŻO BRAKUJE. I uważam też, że jak zrobiłbyś komuś taki ślub jak pokazany w innym twoim wątku to znalazłby się taki Kroolik2 który ten ślub też miałby prawo obsmarować.
.

zgadzam sie z tobą.
nie mowie, nie napisalem, ze ja dzisiaj juz moge w zwiazku z zaistnialym faktem brac 2,5 tys. napisalem natomiast- takie domniemanie- ze ja nie jestem konkurencja dla goscia. Facet jedzie na renomie- ja jej nie mam, wiec bede konkurowal z podobnymi sobie [bez renomy]- a takich fotografow jest wiele, ktorzy oczywiscie w kazdym calu mnie przewyzszają- wystarczy otworzyc neta i biora np 1,5 tys.
Caly sezon 2009 przeznaczam dopiero na nauke tematu, mam umowe z pewnym foto i bede u niego 2gim. wtedy bede stawial 1wsze bardziej swiadome kroki.
tak wiec prosze- zejdzcie ze mnie misie bo nigdzie nie pisalem ze robie lepsze zdjecia i chce to udowadniac.
napisalem natomiast, ze jesli mamy byc uczciwi to wezmy caly moj i caly jego reportaz i wystawmy ogolną ocene- nie na temat paru zdjec. W tym przypadku na podstawie oceny Mlodych jestem w stanie spokojnie powiedziec, ze na pewno gorzej nie zrobilem i wlasnie dlatego powstal ten wątek:) dlatego ze chcialem sie czegos dowiedziec szerzej o rynku bo baaardzo mnie to uderzylo ze mozna tyle brac i robić jak amator.

wywar
18-09-2008, 11:49
Wniosek jest jeden - podać dziadkowi pawulon.

Łukasz F.
18-09-2008, 11:50
wywar masz racje, o tym nie pomyslalem:)

arturjb
18-09-2008, 11:51
Oddawanie zrzutów z karty na papierze jest praktyką powszechną. Weźcie poprawkę no to, że odbitki będą wyglądały lepiej bo na maszynie też można zrobić korektę. Sam też robię zdjęcia dla 'firmy', która taką praktykę stosuje. fotografów jest kilku, poziom też jest zatem różny. A dobre obrazki z puchy, bezo obróbki też można otrzymać;)

pebees
18-09-2008, 11:53
Wniosek jest jeden - podać dziadkowi pawulon.
Gdy czytam takie rzeczy, to wstyd mi, że z tej samej wsi jesteśmy :/

Łukasz F.
18-09-2008, 11:53
arturjb, osobiscie nie rozumiem, jak mozna w tak perfidny sposob dawac ludziom, za przeproszeniem gowno, biorac za to niemala kase, tym bardziej, ze przwaznie sa to pamiatki na cale zycie

wywar
18-09-2008, 11:54
Gdy czytam takie rzeczy, to wstyd mi, że z tej samej wsi jesteśmy :/
Mi też jest wstyd że nasze miasto cały czas określasz jako wieś - wstydzisz się że mieszkasz w Płocku ? To wpisz sobie Gdańsk, Warszawa lub inaczej. Nie rozumiesz ironii to twój problem.

sote
18-09-2008, 11:56
zgadzam sie z tobą.
... baaardzo mnie to uderzylo ze mozna tyle brac i robić jak amator.

nie nie nie ;)
tak to robi profi ktoremu sie nie chce i jedzie na renomie ;)
a amator ktory chce sie wbic na rynek musi sie postarac - ot co.
Moze po ilus latach nudzi sie ta robota i robi sie "na sztuke".
Jednak wtedy powinno sie przestac, chociaz w sumie po co skoro jest z tego ladna kasa?

arturjb
18-09-2008, 12:01
arturjb, osobiscie nie rozumiem, jak mozna w tak perfidny sposob dawac ludziom, za przeproszeniem gowno, biorac za to niemala kase, tym bardziej, ze przwaznie sa to pamiatki na cale zycie

aż takie gówno, naprawdę?


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://arturjb2.republika.pl/gowno1.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://arturjb2.republika.pl/gowno2.jpg)

zdjęcia w tej firmie kosztują 700zł plener innego dnia dodatkowo 100zł
najniższa cena w Białymstoku.

Franeq
18-09-2008, 12:06
"ładna kasa" jest na wszystkim jak sie tak gada
mozna produkować nawet nakrętki do butelek....

Łukasz F.
18-09-2008, 12:09
heh i tu mnie masz... myslalem, ze beda w jakosci poprzednio pokazanych fotek:(. ale widzialem juz tez takie praktyki jak wyzej opisane. dlatego tez dziwie sie, ze ludzie w dalszym ciagu nie sprawdzaja lub nie wiedza pod jakim katem sprawdzac fotografa

Łukasz F.
18-09-2008, 12:12
arturjb, przy okazji, laczac sie z twoja strona, NOD32 blokuje mi wejscie, bo niby trojan-> JS/TrojanDownloader.Small.NAT trojan

kroolik
18-09-2008, 12:17
sote- ale tak delikatnie mowiać i na marginesie to wygrzebujac link do moich zdjec z tego wesela [i w tym kontekscie ze ja jako autor chcialem aby ludzie byli anonimowi, aby nikomu wlos z glowy nie spadl:)] postapiles "troche" nie ładnie.
nie kwestia, ze wstydze sie moich zdjec. są jakie są- bez szału, mam do nich dystans- wiem ile sa warte. ale mogles postapic bardziej uwaznie i wykazac sie wieksza ostroznoscia, nie sądziesz Sherloku?

jesli to zrozumiesz to prosze cie abys zadbal o to aby mod skasowal ten link.
albo jak dobrze ci sie komponuja moje zdjecia z tym wątkiem to przynajmniej zadbaj o to aby zaslonic twarze...
byloby uczciwie ?

pebees
18-09-2008, 12:42
Mi też jest wstyd że nasze miasto cały czas określasz jako wieś

'Miasto' czy 'wieś' to ludzie. Dlatego cały czas określam Płock jako wieś.


- wstydzisz się że mieszkasz w Płocku ?

Nie. Wstydzę się za ludzi z tego miasta. Czasem i za siebie :)


Nie rozumiesz ironii to twój problem.
Ironia a 'podać dziadkowi pavulon' to dwie zupełnie różne rzeczy. Jeśli tego nie rozumiesz, to Twój problem :)

sote
18-09-2008, 12:50
sote- ale tak delikatnie mowiać i na marginesie to wygrzebujac link do moich zdjec z tego wesela [i w tym kontekscie ze ja jako autor chcialem aby ludzie byli anonimowi, aby nikomu wlos z glowy nie spadl:)] postapiles "troche" nie ładnie.
nie kwestia, ze wstydze sie moich zdjec. są jakie są- bez szału, mam do nich dystans- wiem ile sa warte. ale mogles postapic bardziej uwaznie i wykazac sie wieksza ostroznoscia, nie sądziesz Sherloku?

jesli to zrozumiesz to prosze cie abys zadbal o to aby mod skasowal ten link.
albo jak dobrze ci sie komponuja moje zdjecia z tym wątkiem to przynajmniej zadbaj o to aby zaslonic twarze...
byloby uczciwie ?

moze i masz racje ;) ale kazdy srednio rozgarniety uzytkownik tego forum
dosc szybko i latwo mogl go sam znalezc.

Wiec niniejszym prosze moda o skasowanie czesci mojej wypowiedzi z posta nr 74
tak zeby zostalo TYLKO to co jest przed slowem EDIT.

[skasowano to, co po EDIT]

kroolik
18-09-2008, 12:54
moze i masz racje ;) ale kazdy srednio rozgarniety uzytkownik tego forum
dosc szybko i latwo mogl go sam znalezc.

Wiec niniejszym prosze moda o skasowanie czesci mojej wypowiedzi z posta nr 74
tak zeby zostalo TYLKO to co jest przed slowem EDIT.

to chodzi o zasady.
dzieki

pawel
18-09-2008, 12:56
Wydaje mi się, że niektórzy w tym wątku mocno przeginają, zapewne nie zdając sobie sprawy z tego, że wśród fotografów ślubnych zdecydowana większość to chałturnicy. To, że niektórzy z was robią lepsze zdjęcia, w tym temacie nie ma NIC do rzeczy. To że są fotografowie (również obecni na forum) o zupełnie innym podejściu, o których wypada powiedzieć - wybitni na tle reszty, to jest jedynie "wyjątek potwierdzający regułę" i raczej stanowią oni promil całości. Mam nadzieję, że przynajmniej koszą oni krotność stawki zwykłych chałturników i dzięki temu nie mają 700 zleceń tygodniowo, co pozwala im utrzymywać wybitny poziom, odpowiednio zarabiając. Zwykły chałturnik idzie w ilość, taka jego praca. Niezadowolonym pozostaje doradzić aby staranniej dobierali wykonawców... Autor wątku parę razy pisał, że PM szukali, dobierali fotografa. Skoro są niezadowoleni to widać, że jednak za mało uwagi poświęcili na szukanie szczególnie, że wybrali najbardziej wziętego, więc najlepszego chałturnika w okolicy.

sote
18-09-2008, 13:26
[skasowano to, co po EDIT]

widzialem i dzieki pebees

wywar
18-09-2008, 13:26
'Miasto' czy 'wieś' to ludzie. Dlatego cały czas określam Płock jako wieś.

Nie. Wstydzę się za ludzi z tego miasta. Czasem i za siebie :)

Ironia a 'podać dziadkowi pavulon' to dwie zupełnie różne rzeczy. Jeśli tego nie rozumiesz, to Twój problem :)

A ludzie ze wsi to co ? ... jakiś gorszy gatunek, że z nich szydzisz? Wstydzisz się za ludzi z tego miasta czy za ludzi ze swojego otoczenia z którymi żyjesz w tym mieście? Nie wrzucaj wszystkich do jednego wora bo nie znasz wszystkich. Widzę, że koledze nie obcy słownik i encyklopedia więc radzę poszukać pojęć "miasto" "wieś". A z pavulonem to był żart, fakt może niesmaczny - przepraszam - w ramach zadośćuczynienia spotkajmy się w naszej wsi pod domem sołtysa na ławeczce - wypijemy po browarku (ja stawiam).

Wracając do tematu: reportaż ślubny za 2500zł jakie powinien spełniać warunki?

pebees
18-09-2008, 13:32
A ludzie ze wsi to co ? ... jakiś gorszy gatunek, że z nich szydzisz?

W którym miejscu z nich szydzę? Wskaż konkretnie moje szyderstwa.


Wstydzisz się za ludzi z tego miasta czy za ludzi ze swojego otoczenia z którymi żyjesz w tym mieście?
Wstydzę się za ludzi z tego miasta, za ich sposób myślenia właśnie.


Nie wrzucaj wszystkich do jednego wora bo nie znasz wszystkich.
Zgadza się, nie znam wszystkich. I wiem, że i na wsi znajdą się ludzie myślący 'po miejsku' :)


Widzę, że koledze nie obcy słownik i encyklopedia więc radzę poszukać pojęć "miasto" "wieś".Ano, nieobce są mi te publikacje. Albo nie są obce. Ale 'nie obce' to one nie są.
Widzę, że przeszedłeś już przez literki 'M' i 'W', czekam, aż dojdziesz ponownie (o ile idziesz alfabetycznie) do 'S', jak 'szyderstwo' ... ;-)

kroolik
18-09-2008, 13:33
Wracając do tematu: reportaż ślubny za 2500zł jakie powinien spełniać warunki?


oczywiscie jak juz ktos pisal- kazdy ma inną poprzeczkę,
ale dla mnie powinno byc conajmniej estetycznie i powinno byc posprzatane w kadrze, zdjecia na pewno obrobione i tylko te pokazane klientowi, ktore sa tego warte. powiedzmy- zrobic te 1500 zdjec ale pokazac max 300-400. mozna powiedzec, ze wszystko jest wzgledne, ale pewne normy estetycznosci- mozna ujac- są w naszej swiadomosci dokladnie zapisane i kazdy wie o co chodzi.

wywar
18-09-2008, 13:53
W którym miejscu z nich szydzę? Wskaż konkretnie moje szyderstwa.
Wstydzę się za ludzi z tego miasta, za ich sposób myślenia właśnie.
Zgadza się, nie znam wszystkich. I wiem, że i na wsi znajdą się ludzie myślący 'po miejsku' :)
Ano, nieobce są mi te publikacje. Albo nie są obce. Ale 'nie obce' to one nie są.
Widzę, że przeszedłeś już przez literki 'M' i 'W', czekam, aż dojdziesz ponownie (o ile idziesz alfabetycznie) do 'S', jak 'szyderstwo' ... ;-)

Widzę ,że dla ciebie to woda na młyn .... i strasznie się nakręcasz. Przeczytaj to co napisałeś jeszcze raz i powoli może zrozumiesz. Piszesz ,że mieszkamy we wsi (Stołeczne Książęce Miasto Płock), potem piszesz że "miasto" i "wieś" to ludzie. Na schemacie będzie to tak: Płock = wieś = ludzie za których ci wstyd. Sam się zakręciłeś jak słoik z dżemem. Wstydzisz się pewno za ludzi którzy mają władzę w Płocku,ale mieszenie w to mieszkańców Płocka i ludzi ze wsi jest szyderstwem z twojej strony - pamiętaj nie wszyscy myślą jednakowo, żeby wrzucać ich do jednego wora.Koniec.

kroolik
18-09-2008, 13:58
panowie, przepraszam, ale czy to takie wazne z tym miastem/wsią?
watek czegos innego dotyczy:) i czemu ma sluzyc ten OFF?

Sindbad
18-09-2008, 14:01
Rzadko wypowiadam się na tym forum, a już nigdy na tematy zawodowo-finansowe. Ale po przeczytaniu tego wątku poczułem spory niesmak.
Nie wydaje mi się, żeby autor niniejszego wątku miał na celu zdezawuowanie konkurencji. Nie podał przecież nawet nazwiska fotografa ani nazwy firmy. Niespecjalnie ma też znaczenie czy te zaprezentowane zdjęcia to rzeczywiście najlepsze czy najgorsze (kwestia indywidualnego odbioru). Ale nie zmienia to faktu, że te zdjęcia jako pamiątka na całe życie za 2500 zł, są słabiutkie delikatnie mówiąc. Klienta nie obchodzi to co z tymi zdjęciami było robione, a co nie i co możnaby jeszcze zrobić. Klient płaci w dobrej wierze, a profesjonalista nie ma prawa dać klientowi żadnego z tych pokazanych tutaj zdjęć, nawet gdyby pozostałe 300 czy 3000 były o niebo lepsze. Ma dać produkt, z którego klient będzie zadowolony.
Niestety część zawodowców (i nie dotyczy to tylko fotografów, ale np mechaników, fliziarzy czy choćby lekarzy) zachowuje się jak nadąsane panienki, od których nie można niczego wymagać a należy wyłącznie bić pokłony dla ich pracy, ciężkiego wysiłku i w ogóle że robią łaskę. No i oczywiście płacić wygórowaną stawkę. Szkoda tylko, że jak widać ludzie godzą się na takie stawki, dając do zrozumienia tego typu fachowcom, że się opłaca odstawiać taką robotę.

kroolik
18-09-2008, 14:03
panie Moderatorze w 8smej zakladce jest jeszcze link do wykasowania:)- w cytacie. w moje wypowiedzi.

wywar
18-09-2008, 14:12
Mi się wydaje że gościu może i kiedyś był dobry - ot tak sobie nie dostał etykiety "renomowany". Masówka (10 ślubów dziennie) sprawiła pewno, że nie ma czasu na obróbkę, przemyślane kadry, plenery itd... 10x2500zł - 25 000 zł to jest zysk !!! Ale może kolo ma swoje studio i robi ok 10 par jednego dnia w STUDIO a niei 10 reportaży?

Adam Trzcionka
18-09-2008, 14:39
Rozumiem- mozna rzucic te kadry Adamowi T.

no, zdarzało się już "obrabiać" po kimś i zwykle obróbka da się sporo nadrobić. ale, niestety, nie wszystko.

tylko ciągle nie wieści mi się w pale jak sie obskakuje 10 slubów dziennie? rozumiem, że ma pracownikow?

nadgob
18-09-2008, 14:56
tylko ciągle nie wieści mi się w pale jak sie obskakuje 10 slubów dziennie? rozumiem, że ma pracownikow?

nie no myśle że to przesadzone, 10 ślubów to nawet "Czak Noris" by nie obskoczył.

GSK
18-09-2008, 15:00
Wracając do tematu: reportaż ślubny za 2500zł jakie powinien spełniać warunki?

Warunek musi zostać spełniony jeden - musi znaleźć się klient gotowy zapłacić za niego 2500 zł. ;-)

Moim zdaniem znajomi Kroolika po prostu chcieli mieć fajny reportaż ze ślubu, choć tak naprawdę nie wiedzieli co to jest fajny reportaż ślubny. Więc wybrali ofertę relatywnie drogą no i od kogoś 'wziętego' (tylko wydaje mi się, że o tym, że ów fotograf jest taki wzięty to dowiedzieli się od niego samego). To dość typowe zachowanie, że ludzie kupując coś na czym słabo się znają wybierają produkt drogi - w nadziei, że tak będzie 'ok'. Widać to po tym, jak ludzie kupują laptopy, sprzet hifi czy foto.

Abstrahując przez chwilkę od estetycznych walorów zaprezentowanych zdjęć - w każdym biznesie tak już często jest, że oprócz wiedzy/umiejętności trzeba mieć też pewność siebie i odrobinę tupetu. Zdjęcia własne Kroolika są moim zdaniem całkiem ok, na poziomie równie dobrym co tego dziadka-zawodowca. Ale z wypowiedzi Kroolika odnoszę wrażenie, że brak mu tej wiary w siebie, żeby powiedzieć komuś - 'zapłać mi 2500 zł za mój reportaż'. A dziadek się nie wstydzi tyle zażądać i dlatego właśnie tyle dostaje.


Pozdr.,

GSK

sote
18-09-2008, 15:07
Warunek musi zostać spełniony jeden - musi znaleźć się klient gotowy zapłacić za niego 2500 zł. ;-)

i to jest chyba najlepsze podsumowanie :)

sv
18-09-2008, 15:40
Ale z wypowiedzi Kroolika odnoszę wrażenie, że brak mu tej wiary w siebie, żeby powiedzieć komuś - 'zapłać mi 2500 zł za mój reportaż'. A dziadek się nie wstydzi tyle zażądać i dlatego właśnie tyle dostaje.


Pozdr.,

GSK


wniosek jest taki: pryszczata młodzieży nie wstydźcie się życzyć sobie 2500,- :-) może jakiś jeleń się załapie.

arturjb
18-09-2008, 17:49
Ale z wypowiedzi Kroolika odnoszę wrażenie, że brak mu tej wiary w siebie, żeby powiedzieć komuś - 'zapłać mi 2500 zł za mój reportaż'.


wniosek jest taki: pryszczata młodzieży nie wstydźcie się życzyć sobie 2500,- :-) może jakiś jeleń się załapie.

:D

za 20 min przychodzi do mnie para podpisac umowę, też im powiem więcej niż mówię ludziom zwykle. A co!

kroolik
18-09-2008, 19:01
no, zdarzało się już "obrabiać" po kimś i zwykle obróbka da się sporo nadrobić. ale, niestety, nie wszystko.

tylko ciągle nie wieści mi się w pale jak sie obskakuje 10 slubów dziennie? rozumiem, że ma pracownikow?

pisalem juz o tym na poczatku wątku. On ma oczywiscie swoich pracownikow. Czy to firma czy nie firma z formalnego pkt widzenia- to nie mam pojecia, ale on ma NAZWISKO- przychodza do niego ludzie, on mowi ze termin juz ma zajęty ale daje namiar do swojego wspolpracownika jesli sie zlapie to pewnie ma minimum 50% z zysku- na zdrowy rozsadek.

boje sie Adame co ty bedziesz robil za 10 lat w takim ukladzie :) wiesz,, mowia ze od przybytku glowa nie boli ale ja sie i tak o ciebie boje :D

GSK
18-09-2008, 19:01
I jak poszło?

kroolik
18-09-2008, 19:04
. Ale z wypowiedzi Kroolika odnoszę wrażenie, że brak mu tej wiary w siebie, żeby powiedzieć komuś - 'zapłać mi 2500 zł za mój reportaż'. A dziadek się nie wstydzi tyle zażądać i dlatego właśnie tyle dostaje.


Pozdr.,

GSK

na pewno duzo w tym racji.
chce sie najpierw pouczyc ale czuje ze szybko znajde tą pewność siebie i za rok krzykne 2,5 i bede czekal co sie zdarzy :)

eldritch
18-09-2008, 19:15
:D

za 20 min przychodzi do mnie para podpisac umowę, też im powiem więcej niż mówię ludziom zwykle. A co!

no i...
no ile... ile wziąłeś... ;););)

:-P

kroolik
18-09-2008, 19:16
no widzicie, są pożytki z tego wątku :D
niech kazdy podniesie ceny o 30 % i tak beda musieli zaplacic.

eldritch
18-09-2008, 19:25
pokuszę się o podsumowanie wątku:

1 para trafiła na słabego rzemieślnika (albo jego ucznia);
2 a Twoje zdjęcia Kroolik nie są warte 2 i pół klocka;
3 zarówno Pan fotograf jak i Ty powinniście oscylować w granicy (do) średniej stawki;
4 co nie zmienia faktu, że jak znajdziecie naiwniaka to możecie obaj próbować skasować go na kasę - stawiam jednak, że Panu fotografowi z renomą to się prędzej uda...

arturjb
18-09-2008, 19:36
I jak poszło?

dobrze, młoda się zgodziła, umowa spisana, teraz trzeba czekać roczek na ślub ;)


no i...
no ile... ile wziąłeś... ;););)

:-P

1000zł ;]

kroolik
18-09-2008, 20:01
pokuszę się o podsumowanie wątku:

1 para trafiła na słabego rzemieślnika (albo jego ucznia);
2 a Twoje zdjęcia Kroolik nie są warte 2 i pół klocka;
3 zarówno Pan fotograf jak i Ty powinniście oscylować w granicy (do) średniej stawki;
4 co nie zmienia faktu, że jak znajdziecie naiwniaka to możecie obaj próbować skasować go na kasę - stawiam jednak, że Panu fotografowi z renomą to się prędzej uda...

alez podsumowanie !:D
powyzsze rzeczy znalazly sie w pierwszym poscie tego wątku.
temat mial dotyczyc rynku a nie zdjec dwoch osobnikow.

a dlaczego niby Pana fotorafa zdjecia nie sa warte 2,5 tys na krakowskim rynku skoro tydzien w tydzien x10 tyle za nie dostaje. czyzby sami naiwniacy na rynku? no to chyba dobrze, nie ? cos nie trzymie sie kupy to podsumowanie ;)

sv
18-09-2008, 20:43
a dlaczego niby Pana fotorafa zdjecia nie sa warte 2,5 tys na krakowskim rynku skoro tydzien w tydzien x10 tyle za nie dostaje. czyzby sami naiwniacy na rynku? no to chyba dobrze, nie ? cos nie trzymie sie kupy to podsumowanie ;)

i tak rodzą się mity. oczywiście kroolik i znajomi kroolika też chcą tyle zarabiać (już widzę te $ w oczach), ale niestety panowie, życie jest brutalne i opowieści o zarobkach 10 x 2500 radzę włożyć między bajki.

Realia będą raczej takie:

załóżmy, że dostaniesz te 2500,- za 1 ślub; policzmy:

odlicz VAT (przecież będziesz pracował legalnie, nie zakładam, że chcesz naciągnąć skarb państwa :-)
odlicz 19% podatku
odlicz koszty dojazdu (musisz mieć jakiś samochód) ; powiedzmy 100 zł na paliwo i amortyzacje
odlicz jakieś 200 zł na amortyzację sprzętu (trochę mało, ale nie zakładam, że zarobisz na d3 :-)

odzlicz koszt albumu i odbitek (jakieś 200 zł)

to co ci zostanie pomnóż przez 30 (jeżeli zrobisz tyle ślubów w roku, to jesteś niezły)
wynik podziel przez 12
odlicz od tego 800 ZUS

tyle zostało ci na miesiąc.

Powodzenia


PS: a miało być tak pięknie...

Franeq
18-09-2008, 20:55
ZUS 800 zł :)

kroolik
18-09-2008, 21:11
nie wiem, nigdy tego nie liczylem.
ale nawet jak zalozyc za 50% zjada Panstwo no to twoje zalozenia 2,5 x 30 to i tak daje ponad 3 tys miesiecznie.
nie kokosy ale zle nie jest- zwlaszcza ze sie robi to co sie lubi.

sv
18-09-2008, 21:13
nie wiem, nigdy tego nie liczylem.
ale nawet jak zalozyc za 50% zjada Panstwo no to twoje zalozenia 2,5 x 30 to i tak daje ponad 3 tys miesiecznie.
nie kokosy ale zle nie jest- zwlaszcza ze sie robi to co sie lubi.

proponuję to jeszcze raz policzyć.

kroolik
18-09-2008, 21:44
to mi pomoz bo se nie radze, wiecej niz 50% ?

Czornyj
18-09-2008, 21:54
...i jeszcze odejmij przypadki, gdy młodzi nie zapłacą, bo nagadają im głupot na forum internetowym.

Franeq
18-09-2008, 21:56
dolicz sobie do tego jakąś reklame /strona, materiały reklamowe/, sprzęt oprogramowanie i dojdziesz do tego co ja miesiąc temu, trzeba być naprawde w tym dobry, a nie robić fotki lepsze od foto zdzisia

no chyba, ze chcesz robić na lewo, a konkurencja jest bardzo życzliwa, uwierz na słowo

Czornyj :D :D :D

arturjb
18-09-2008, 22:03
ehh... wy to idealiści jesteście, niekiedy utopijni wręcz!

GSK
18-09-2008, 22:15
dobrze, młoda się zgodziła, umowa spisana, teraz trzeba czekać roczek na ślub ;)



1000zł ;]

No widzisz! A targowali się chociaż? Jak nie targowali to znaczy, że byli nastawieni na większą cenę.

arturjb
18-09-2008, 23:03
No widzisz! A targowali się chociaż? Jak nie targowali to znaczy, że byli nastawieni na większą cenę.

i to jest ten problem - wyczuć klienta ;)

sv
18-09-2008, 23:11
i to jest ten problem - wyczuć klienta ;)
było powiedzieć 2,5 :-)

jm
19-09-2008, 00:31
zadziwiające jak takie wątki rozwijają się ściśle według pewnej prawidłowości....;)

Z góry przepraszam za znaczne uproszczenie....


A krytykuje poziom B (zwykle w dziedzinie fotografii)
tłum chce obiektywizmu - czyli pokaż to co krytykujesz czyli foty
foty okazują się lepsze niż ocenia je na początku A
A obstaje przy swoim
tłum chce zobaczyć adekwatne produkcje A
A pokazuje swoje foty...... i już z góry wiadomo..., że;)
tłum orzeka, że wcale nie są takie idealne
Co więcej zawsze te wątki dotyczą zmagań ślubnych. I niezmiennie mam wrażenie, że takie wątki służą podbudowaniu własnego ego i nie tylko o autora wątku chodzi.
Na marginesie wydaje mi się, że wstawianie zdjęć wykonanych przez kogoś innego bez jego wiedzy i zgody jest.... nieładne.

Misiek85
19-09-2008, 01:01
Tłum od zarania dziejów był żądny krwi ;) a że poziom fotografii ślubnej to śliski temat i przez to bardzo wdzięczny dla trolopodonych jednostek na forum to będzie powracał jak bumerang :) Jm co do przytaczania cudzych zdjęć jako przykładu złego wykonania to zauważ że każdy przyzna Ci racje ale kilka postów wcześniej pisali "dawaj te foty" ;)

jm
19-09-2008, 01:03
Jm co do przytaczania cudzych zdjęć jako przykładu złego wykonania to zauważ że każdy przyzna Ci racje ale kilka postów wcześniej pisali "dawaj te foty" ;)

Tak. Masz rację. To też występuje w tych wątkach jako prawidłowość:)

Floyd Rose
19-09-2008, 01:47
Te zdjęcia za 2,5 tyś które tu kroolik pokazales to jeszcze nic bo w porównaniu z innymi za 2,5 tyś , wygladaja bardzo dobrze.
http://forum.fotopolis.pl/viewtopic.php?t=10758&start=0

fIlek
19-09-2008, 01:49
Czy tylko ja mam ochotę zamknąć ten ociekający żółcią wątek?

altezza
19-09-2008, 01:54
czego mlodzi oczekuja od zawodowego fotografa slubnego, ktoremu placa chocby 500zl? - zdjec lepszych niz moze im zrobic wujek wacek malpka.

jesli ktos decyduje sie zarabiac na zycie focac sluby to powinien wykazac sie chocby odrobina zaangazowania , przyzwoitym warsztatem i poczuciem estetyki, o talencie nie wspominajac.

biorac w obrone kolegow-fotografow, ktorzy zlewaja klientow i odwalaja fuszere bo "trzeba zaczac zarabiac" psuje sie rynek - za chwile okaze sie, ze kazdy w zasadzie moze byc zawodowym fotografem slubnym, a ci z 5d to nawet "gwiazdami".

wiem, wiem "to ciezki kawalek chleba", ale dla niektorych chyba za ciezki...

Władca Pixeli
19-09-2008, 05:29
Czy tylko ja mam ochotę zamknąć ten ociekający żółcią wątek?
Ostatnio widzę na forum dość niepokojącą sytuację. Tematy Mac/IBM, Canon 5D i tym podobne osiągają szczyty absurdu i nikt ich jakoś nie zmyka. Kiedy ktoś chce wyjaśnić i zrozumieć taką sytuację to zaraz się zamyka.
Przykład:
http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=72410

Teraz na temat :mrgreen:
Narzekano wiele na forum na niski poziom zdjęć oferowany przez fotografów.
Moim zdaniem problem w egzystencji takiej sytuacji leży gdzieś indziej.
Przyczyną utrzymywania się na rynku kiepskich fotografów jest tragiczny poziom wiedzy fotograficznej odbiorców zdjęć.
Wielokrotnie spotykałem się z sytuacją, że osoby chwaliły się jakie to wspaniałe zdjęcia otrzymały (bardzo często za duże pieniądze) a tak naprawdę zdjęcia były tragicznej jakości.
Ktoś, kto ma podstawowe pojęcie o foto, może bardzo łatwo pokazać, że zdjęcia są fatalnie naświetlone (każde inaczej), kolory rozjechane, brak ostrości itd. Osoby które na co dzień mają styczność z kompaktami, każde nieco lepsze zdjęcia odbierają jako dobrej jakości. Większość odbiorców nie ma pojęcia jak powinno wyglądać dobrej jakości zdjęcie. Osoby takie polecają fotografa innym osobom i tak to się kręci w około.

sote
19-09-2008, 08:09
Przyczyną utrzymywania się na rynku kiepskich fotografów jest tragiczny poziom wiedzy fotograficznej odbiorców zdjęć.
Wladco zgadzam sie z Toba w 100%
Chociaz powoli ten stan ulega poprawie.


Wielokrotnie spotykałem się z sytuacją, że osoby chwaliły się jakie to wspaniałe zdjęcia otrzymały (bardzo często za duże pieniądze) a tak naprawdę zdjęcia były tragicznej jakości.
Tu mam podobne doswiadczenia, nawet wczoraj ogladalem zdjecia o ktorych mlodzi i rodzina opowiadali
jakie to one sa wspaniale, odwiedzilem strone owego fotografa i faktycznie fotki byly na najwyzszym poziomie.
Jakiez bylo moje zdziwienie gdy wlaczylem fotki, spodziewalem sie poziomu ze strony www, a tu?
80% fotek nieostrych :( a pozostale 20% "takie se". Dodam tylko ze zdjecia kosztowaly 2,5k PLN

kroolik
19-09-2008, 08:45
czyli wracajac do cen za te uslugi- to taki "biedny" artjub ktory bierze 1000PLN to chyba musi juz doplacac ostro do bizesu :)

prz3mo
19-09-2008, 09:01
czyli wracajac do cen za te uslugi- to taki "biedny" artjub ktory bierze 1000PLN to chyba musi juz doplacac ostro do bizesu :)

Wiele osób, które robi zdjęcia ślubne pracuje także gdzie indziej. Obstawiam, że na naszym forum jest naście (albo nawet kilka) osób, które TYLKO robią ślubniaki.
Po drugie można wykorzystać umowę o dzieło, nie trzeba mieć działalności gosp.
Możliwości jest sporo.
A rejestrując pierwszy raz działalność nie zapłacimy wcale tak dużo dla ZUS jak ktoś wypunktował, bo na poczatku opłaty są niższe.

robin102
19-09-2008, 09:10
.Co więcej zawsze te wątki dotyczą zmagań ślubnych....
Bo tu w tle pieniążki są, a jak kasa jest do wzięcia to się w Nas wilki budzą. Jedni chcą zjeść królika, drudzy żylastego starego analogowego dziadka :) a prawda i tak leży po środku.
Naprawdę nie jest łatwo zrobić ślub na powiedzmy przyzwoitym poziomie estetycznym czy jak by to zwać. Ludzie chcą mieć dużo zdjeć (zazwyczaj) a temt prawie ciagle ten sam i i często w tym samym miejscu trza robić. Dajcie sobie na wstrzymanie i nie nawracajcie koniecznie wszystkich na jedyna właściwa drogę. Ludzie mają zdjęcia na jakie sobie zasłużyli ;) tzn jak się do tego przyłozyli. Szukali fotografa tydzień przed ślubem to i efekt jego pracy jest jaki jest. klient bardziej swiadomy wyedukowany sobie poradzi i się zadowoli bo znajdzie fachowca przez duze F, a ten który człowieka od najważniejszej pamiątki stawia na ostatnim miejscu wsród ślubnych przygotowań ma zdjećia na jakie sobie swoim stosunkiem do tematu zasłużył. Wyłączając jawne oszustwo i naciągactwo.
Róbcie kochani wszyscy zdjęcia ślubne to zobaczycie jak to łatwo idzie. Normalnie bułka z masłem ;)

kroolik
19-09-2008, 09:11
zadziwiające jak takie wątki rozwijają się ściśle według pewnej prawidłowości....;)

Z góry przepraszam za znaczne uproszczenie....


A krytykuje poziom B (zwykle w dziedzinie fotografii)
tłum chce obiektywizmu - czyli pokaż to co krytykujesz czyli foty
foty okazują się lepsze niż ocenia je na początku A
A obstaje przy swoim
tłum chce zobaczyć adekwatne produkcje A
A pokazuje swoje foty...... i już z góry wiadomo..., że;)
tłum orzeka, że wcale nie są takie idealne
Co więcej zawsze te wątki dotyczą zmagań ślubnych. I niezmiennie mam wrażenie, że takie wątki służą podbudowaniu własnego ego i nie tylko o autora wątku chodzi.
Na marginesie wydaje mi się, że wstawianie zdjęć wykonanych przez kogoś innego bez jego wiedzy i zgody jest.... nieładne.


ok. zalóżmy ze w 100% tak jest. nie ma problemu :)
co w tym widzisz nie moralnego? co widzisz niemoralnego w podbudowywaniu swojego ego ?
moze jesli jest to kosztem kogos innego- zgodze sie, jednak jesli ten czynnik odpada no to co zostaje .. ??

co widzisz zlego w tym, ze wystawia sie zdjecia ANONIMOWE, za ktore ktos wzial duzo kasy i to wg wielu NIESLUSZNE i probuje sie dociec tego z czego to sie bierze ?

nikt tu nie twierdzi ze jest święty [ja tez mam swoje ego], ale mysle ze poki co komus konkretnemu krzywda sie nie dzieje z powodu takiego tematu to watek daje wiecej korzysci ogolowi.
niech w rezultacie klienci bardziej swiadomie wybierają foto i wtedy rynek na tym ogolnie zyska.

a odnosnie moich znajomych- oni nie wybierali tydzien przed, oni wybierali duuuzo wczesniej i wlasnie dlatego cos jest nie teges:) spodziewali sie czegos innego- od tego zaczal sie ten watek i moje watpliwosci "skad sie to bierze?"- skoro mialo byc pieknie a nie jest.

prz3mo
19-09-2008, 09:15
Róbcie kochani wszyscy zdjęcia ślubne to zobaczycie jak to łatwo idzie. Normalnie bułka z masłem ;)

Ano...
Ja "na ten przykład" mam dnia wcześniejszego sraczkę z nerwów :mrgreen:

:-P

jm
19-09-2008, 09:33
co w tym widzisz nie moralnego? co widzisz niemoralnego w podbudowywaniu swojego ego ?


Nic. Nic też nie niemoralnym zachowaniu w swoim poście nie napisałam.


Trochę... obok głównego nurtu.....
niejednokrotnie przy okazji takich wątków, mam też wrażenie, że młodzi niekoniecznie zauważyli te niedostatki na swoich zdjęciach i byli całkiem ...happy;) do czasu aż przyszedł ich kolega (fachura!) i ...zaczął edukować, pokazał jak to fachowiec, który foty robił o niczym nie ma pojęcia, i jak fatalną chałturę wykonał.
kroolik - niekoniecznie piszę o Tobie.
Kiedyś w sytuacji zupełnie nieślubnej... wpsomniałam koleżance o aberracji na fotkach z XXXX - od tego momentu widziała tę aberrację wszędzie - nawet tam gdzie jej nie było. Wcześniej - cieszyła się fotografowaniem. Mam nauczkę.

Nie mam nic przeciw edukowaniu ale... forma winna być dostosowana do odbiorcy i sytuacji - niekoniecznie należy ludziom odbierać przy tym radość w tym szczęśliwym okresie życia.
Takich momentów w życiu nie ma wielu więc - ja bym pozwoliła się młodym cieszyć sobą i fotkami... a jak z czasem sami dojrzą braki.... to na chrzciny, komunię albo ślub własnych dzieci;) postarają się o inny poziom usług. Nic na siłę.

kroolik
19-09-2008, 09:43
rozumiem cie jm, wiec czego dotyczy problem ?
fakty sa takie ze zdjecia nie sa warte tej ceny wiec wątek okazał sie nie na wyrost.
bylbym rad gdyby bardziej skupic sie na meritum zagadnienia a nie na ego.
jak pisze- swięty nikt nie jest, kazdy pisze posty z pkt swojego EGO, kazdy cos tam chce ugrac i nawet jak nie zabiera glosu w sprawie [i mysli ze jest obiektywny i bardziej czysty] tez jest to działanie jego ego....tak czy siak zawsze coś "ugrywa dla siebie".
..tu nie chodzi o dociekanie o ukryte intencje kroolika czy oskarażanie Pana fotografa, nie jest to portal psychologiczny a my nie bawmy sie w moralizatorów i nie tlumaczmy innym co wypada a co nie.
Zagadnienie dla mnie jest nadal ciekawe- czemu jeden bierze 1 tysiac a inny 3 razy tyle choc lepiej nie robi.
Ja mysle ze niektorzy dobrze znaja te reguly ale tez nie chca zdradzac swoich sekretów:)- co oczywiscie rozumiem. z 17 stron ale malo posuwa sie do przodu..

jm
19-09-2008, 09:45
[quote=kroolik;891328]rozumiem cie jm, wiec czego dotyczy problem ?
fakty sa takie ze zdjecia nie sa warte tej ceny quote]


Towar jest wart tyle, ile ktoś jest w stanie/chce za niego zapłacić. Mam wrażenie, że... tu Was boli;)

wilus
19-09-2008, 11:39
- czemu jeden bierze 1 tysiac a inny 3 razy tyle choc lepiej nie robi.
ten za 3k...jest sprytniejszy

...ależ to tajemnica...
wiadomo że dźwignią handlu jest reklama, reklamujemy się swoimi pracami i marketingiem słownym a nas reklamują zadowoleni klienci, im takowych więcej tym lepiej, jeśli masz dużo klientów więcej bierzesz i odwrotnie, jak nie masz roboty konkurujesz niską ceną i zapędzasz sie w kozi róg. Niskie ceny podcinają skrzydła przed startem, nie ma kasy na album i odbitki, sprzęt sie starzeje w zastraszającym tempie i trzeba go wymieniać (ja co rok albo i częściej) więc zaczyna się dokładanie do interesu, aż strach wspomnieć o zakupie szkła za 5k:shock: a jak wiadomo "jak masz dobre narzędzia to masz pół roboty zrobione"
w całym tym burdelu marketingowym bardzo mile widzianym jest TALENT ten to potrafi przy odrobinie szczęścia wynieść człeka na sam szczyt i pchać kase do kieszeni pełnymi garściami ale to już "inny level percepcji" (-:

robin102
19-09-2008, 12:55
Towar jest wart tyle, ile ktoś jest w stanie/chce za niego zapłacić. Mam wrażenie, że... tu Was boli;)
Przyczynę bólu perfekcyjnie Pani Doktor zdiagnozowała :) BRAWO !
A, że są zdolni młodzi fografowie co za 300-500zl robią piekne reportaże to już inna sprawa i Ich wielkie szczeście bo na legalu to by poszli od razu z torbami, a na waleta wychodzą na swoje podnosząc czasem niemiłosiernie poprzeczkę.

jm
19-09-2008, 14:23
I wniosek kolejny się nasuwa....
Najlepiej to być młodym i zdolnym.... i wiedzieć jak stać się bogatym:)

Czornyj
19-09-2008, 14:30
I wniosek kolejny się nasuwa....
Najlepiej to być młodym i zdolnym.... i wiedzieć jak stać się bogatym:)

Albo być młodym i bogatym :D

sote
19-09-2008, 14:32
a jak wiadomo "jak masz dobre narzędzia to masz pół roboty zrobione"

pozwole sobie sie nie zgodzic ;p
wszak wiadomo ze: na nic spretu kupa jak fotograf du.. ;)

Ciacho
19-09-2008, 15:05
Mam na to swoje zdanie. W moim 700 tysięcznym mieście panuje przekonanie,że dobry fotograf dużo bierze. Wiele razy słyszałem że jestem za tani, bo ludzie będą mnie źle traktować i klasyfikować. Nie żyję ze zdjęć weselnych ( jestem inżynierem w płatnej firmie-wesela to dobra zabawa i nowi ludzie)
Kiedyś śmiałem się z tego co mi mówili ludzie ale z biegiem czasu zauważyłem że to prawda.Ludzie kompletnie nie znają się na zdjęciach.Za rozmyte tło w portrecie często dostaję uwagi "że to źle bo nieostre"
Dlatego jest tak jak jest czyli źle bo odzwierciedla to wiedzę i wymagania Klientów.

jm
19-09-2008, 15:19
Albo być młodym i bogatym :D

a to pewnie! Tyle, że bogaci nie frustrują się tym, że inni ...zarabiają więcej:)! Więc nie o nich i nie do nich ten wątek:)

GSK
19-09-2008, 16:11
Mam na to swoje zdanie. W moim 700 tysięcznym mieście panuje przekonanie,że dobry fotograf dużo bierze. Wiele razy słyszałem że jestem za tani, bo ludzie będą mnie źle traktować i klasyfikować. Nie żyję ze zdjęć weselnych ( jestem inżynierem w płatnej firmie-wesela to dobra zabawa i nowi ludzie)
Kiedyś śmiałem się z tego co mi mówili ludzie ale z biegiem czasu zauważyłem że to prawda.


Dokładnie! Wiesz jaki to potrafi być obciach, jak ludzie dowiedzą się, że oszczędzałeś na ślubie/weselu?? Od razu zaczną się plotki, że jedzenie też było tanie i w gruncie rzeczy kiepskie, że Państwu młodym (a raczej rodzicom) się źle powodzi i ogólnie to wszsytko było robione na kredyt. Wystarczy, że jakaś Ciocia Cię rozpozna - "tak, to ten niedrogi fotograf". Potem przy każdym spotkaniu rodzinnym, podczas oglądania zdjęć będą komentarze typu: "nawet niezłe te zdjęcia, choć fotograf był tani." Bycie 'tanim' to ryzkowna strategia przy fotografii ślubnej!




Ludzie kompletnie nie znają się na zdjęciach.Za rozmyte tło w portrecie często dostaję uwagi "że to źle bo nieostre"
Dlatego jest tak jak jest czyli źle bo odzwierciedla to wiedzę i wymagania Klientów.


hehe, u mnie w takiej nieco dalszej rodzince jest taka jedna 'babcia artystka'. Robi swoim wnusiom zdjęcia cyfrową małpką (topowy model of cors), wycina w jakimś photoszopie i potem wkleja na jakieś mega tandetne tła (plaża tropikalna, pustynia, rainforest etc.) + oczywiście 'ramka'. Bałbym się to umiescić tutaj na forum bo chyba od razu bym dożywotniego bana dostał. Ale cała tamta rodzinka się tą tfurczością po prostu zachwyca, w willach to wszędzie na ścianach wydruki tych fotek i jak się jest u nich w gościach to trzeba je wszystkie obejrzeć. A są to naprawdę ludzi zamożni, których stać na zatrudnienie wysokiej klasy fotografa/malarza co by pociechy uwiecznił.

Ludzie zamożni mają czasem dziwne gusty. A dobrzy artyści często żyli w biedzie.




Pozdr.,

Franeq
19-09-2008, 16:50
Zazwyczaj boagaci maja naprawde gust i wymagania, chociaż zdarza się że lubią tandete, ale to promil.

Ciekaw jestem ile klientów Adama pyta "czy można zrobić zdjęcie czarno białe a żeby kwiaty były kolorowe", mnie juz o to prosiły dwie pary, żadnej takich zdjęć nie zrobiłem a powiedziałem że zobaczymy, i jakoś nie pytali sie o takie po otrzymaniu całego materiału.

wilus
19-09-2008, 16:54
pozwole sobie sie nie zgodzic ;p
wszak wiadomo ze: na nic spretu kupa jak fotograf du.. ;)

taa...to idź zrób ślub bez lampy D70-D200 powodzenia, ale rację masz, jak fotograf dupa to i D3 nie pomoże :???:

Floyd Rose
19-09-2008, 19:17
2,5 tys to dał bym ale za takie zdjęcia:
http://studiowhitesmoke.blogspot.com/
Autor zdjęć pisze (wlaściwie to chyba małżeństwo):
"Wiekszość slubów robimy na neopanie 400/400 - tylko że u nas jest to "dodatek" do cyfry. No i mamy jasne szkla :) Pary Mlode nie lubią dużego ziarna, kontrastów itd. Przynajmniej większkość jest tak przyzwyczajona do cyfrowej gładzi że ziarno z filmu robionego na 1600 czy 3200 odbiera jako amatorski "szum". Takie realia. Dodam że nie mamy klientów którzy na fotografii się nie znają."

prz3mo
19-09-2008, 19:44
Zazwyczaj boagaci maja naprawde gust

Przepraszam, ale co ma zasobność portfela do gustu i wyczucia dobrego smaku? Co ma piernik do wiatraka?

grzegorzant
19-09-2008, 21:09
... Tyle, że bogaci nie frustrują się tym, że inni ...zarabiają więcej:)!
Czy jestes tego całkowicie pewna ?

giziol
19-09-2008, 22:22
2,5 tys to dał bym ale za takie zdjęcia:
http://studiowhitesmoke.blogspot.com/


oj tutaj chyba wiecej niz 2,5 tys ;) bys musial wylozyc :)

Adam Trzcionka
19-09-2008, 23:04
2,5 tys to dał bym ale za takie zdjęcia:
http://studiowhitesmoke.blogspot.com/
Autor zdjęć pisze (wlaściwie to chyba małżeństwo):
"Wiekszość slubów robimy na neopanie 400/400 - tylko że u nas jest to "dodatek" do cyfry. No i mamy jasne szkla :) Pary Mlode nie lubią dużego ziarna, kontrastów itd. Przynajmniej większkość jest tak przyzwyczajona do cyfrowej gładzi że ziarno z filmu robionego na 1600 czy 3200 odbiera jako amatorski "szum". Takie realia. Dodam że nie mamy klientów którzy na fotografii się nie znają."


Smoki to para, nie małżeństwo.

2.5 pomnóż x 2. może wystarczy, ale niekoniecznie.

bardzo ich cenię. to inna fotografia niż tak, którą ja uprawiam.
robią fotografię szorstką, bez glamurowania, ale są w tym świetni - doskonałe momenty, reporterskie kadry, bez fajerwerków z obróbką, wyraziście i to, za co są cenieni najbardziej: wieloplanowe zdjęcia, na których może dziać się jednocześnie kilka historii.

są zdecydowanie warci bardzo dużej kasy.

giziol
19-09-2008, 23:09
zgadzam sie robia kawal dobrej reporterskiej roboty, wystarczy przyjrzec sie na spokojnei po kolei kazdej fotce w portfolio, i poswiecic na nia z 1-2 min, z znajdziemy 2 dno , szacunek! a 2,5 to za reportaz bez zabawy :D pewnie hehe

kalina
20-09-2008, 00:38
I wniosek kolejny się nasuwa....
Najlepiej to być młodym i zdolnym.... i wiedzieć jak stać się bogatym:)Albo być młodym i bogatym :D

.... ale wtedy już raczej małe szanse na zostanie zdolnym 8-)

eldritch
20-09-2008, 10:57
...i jeszcze odejmij przypadki, gdy młodzi nie zapłacą, bo nagadają im głupot na forum internetowym.

ha ha ha - a to dobre!

lucki
20-09-2008, 12:53
Moje zdanie jest takie: gość dawno już przestał sie cieszyć robieniem zdjęć i robi tylko dla kasy. Wali sztampe i mogę się założyć, że każda para, której on robi zdjęcia dostaje te same kadry. Nie wiem jak ja będę podchodził do tematu jeżeli za 20 lat jeszcze będę robił ślubne zdjęcia, ale na razie jeszcze czerpie z tego radość. Druga sprawa to kroolik po prostu zazdrości gościowi zarobku, a jednocześnie ma rację pisząc, że za 2,5 K fotograf powinien te zdjęcia przynajmniej liznąć w Photoshopie, jeżeli wie w ogóle co to jest. Pozdrawiam wszystkich fotografów ślubnych.

dareknik
21-09-2008, 07:24
Przecież KROOLIK Sam napisał że rozmawiał ze słynnym już Fotografem i że Ten zdradził mu tajemnicę że podoba mu się reklama Banku Śląskiego ze znanym Aktorem która głosi "prawdziwy facet powinien zarabiać'', ''mamy lepszą kiełbasę, obiektywy, aparaty niż w Europie, bogaćmy się''. I On to robi.....

adasme
21-09-2008, 12:09
Kiedys takie fotki nazywano inaczej. dzis to artystyczne..........dobre sobie

kroolik
23-09-2008, 17:30
Druga sprawa to kroolik po prostu zazdrości gościowi zarobku, .


ale ustalmy ze w tym nie ma nic zlego :)
zazdroszcze- jak najbardziej- w takim sensie, ze chcialbym sam kiedys tyle brac za takie uslugi. mysle ze nie roznie sie tutaj od innych- tych ktorzy tyle [jeszcze] nie biorą a robią w tym biznesie.
wiec do konca nie rozumiem podniesienia tego tematu ale nie musisz juz rozwijac...:)
pozdrawiam

wywar
23-09-2008, 17:51
Tak trochę z innej beczki ale napiszę wam jaką ciekawa rozmowę me uszy dziś słyszały. Poszedłem do labu odebrać sobie odbitki. Akurat odbierał swoje odbitki jakiś "kotleciarz" i prowadził ciekawą, głośną rozmowę z Panią obsługującą ten cały bałagan. Sam foci C40D i stwierdził że zdjęcia z jego puszki są "jak żywe" natomiast Nikon produkuję "Płaskie zdjęcia" Nikon to kaszana (stałem z boku i myślałem że wygarnę mu w pysk), że on sobie w puszce ustawił ostrość na 8 i ma taką żylete że jego koleżanka co ma 5D+L takich nie ma. Natomiast Pani z labu twierdziła że obiektyw jest najmniej ważny - liczy się matryca, Nikon ma "mleczną" i tylko Canon 5D ma niemleczną, i potem z jpg-a można więcej zrobić niz z Nikona. Jak ten fotograf dostał odbitki to normalnie o zgrozo - papy jasne-> z tyłu czarny kosmos -> jak to zobaczył rzekł : " kur....a ciemno w tej katedrze, na drugi raz będę musiał zabrać statyw. Ja już nie mogłem i powiedziałem " na nic sprzętu kupa jak fotograf dupa...." i jak można robić w jpg-ach - Pani z labu powiedizała na to że CS3 czyni cuda i bez róźnicy czy to raw czy jpg - kontrast i jasność da się na tym i na tym podciągnąć a raw tylko zjada karte. Wyszedłem z tamtąd bo normalnie załamka.

tml
23-09-2008, 18:09
do humor-u to przenieść :D

kroolik
23-09-2008, 22:03
:D
a bral pewnie 3 klocki ;)

wywar
24-09-2008, 07:41
Nie wiem ile brał - wiem jedno - że te zdjęcia były żywcem z aparatu podobnie jak bohatera tego wątku. W moim mieście też jest fotograf o nazwisku, które u nas kojarzy się z najlepszym zakładem fotograficznym w mieście - kolesiowi zrobił po znajomości za 1800zł - normalnie ponoć 2200 czy 2500 bierze, ale to nic - pomijam czy ładnie czy nie bo nie mi to osądzać, za cienki w uszach jestem żeby kogoś oceniać - najlepsze jest to iż każde zdjęcie w rogu miało wklejone napisy odnośnie praw autorskich i podpisu autora - SZOK !

Adam Trzcionka
24-09-2008, 11:33
Tak trochę z innej beczki ale napiszę wam jaką ciekawa rozmowę me uszy dziś słyszały. Poszedłem do labu odebrać sobie odbitki. Akurat odbierał swoje odbitki jakiś "kotleciarz" i prowadził ciekawą, głośną rozmowę z Panią obsługującą ten cały bałagan. Sam foci C40D i stwierdził że zdjęcia z jego puszki są "jak żywe" natomiast Nikon produkuję "Płaskie zdjęcia" Nikon to kaszana (stałem z boku i myślałem że wygarnę mu w pysk), że on sobie w puszce ustawił ostrość na 8 i ma taką żylete że jego koleżanka co ma 5D+L takich nie ma. Natomiast Pani z labu twierdziła że obiektyw jest najmniej ważny - liczy się matryca, Nikon ma "mleczną" i tylko Canon 5D ma niemleczną, i potem z jpg-a można więcej zrobić niz z Nikona. Jak ten fotograf dostał odbitki to normalnie o zgrozo - papy jasne-> z tyłu czarny kosmos -> jak to zobaczył rzekł : " kur....a ciemno w tej katedrze, na drugi raz będę musiał zabrać statyw. Ja już nie mogłem i powiedziałem " na nic sprzętu kupa jak fotograf dupa...." i jak można robić w jpg-ach - Pani z labu powiedizała na to że CS3 czyni cuda i bez róźnicy czy to raw czy jpg - kontrast i jasność da się na tym i na tym podciągnąć a raw tylko zjada karte. Wyszedłem z tamtąd bo normalnie załamka.


cóż, przytrafiło się chłopu najgorsze, co mogło się stać - miasteczkowy kotleciarz chciał się popisać przed laborantką, a trafił przypadkiem na profi, obeznanego ze sprzętem, legitymującego się wysublimowanym folio, wizją, fotografującego w raw i oczytanego na forum. w dodatku nikoniarza, gdy ten heretycko i niemerytorycznie śmiał zachwalać canona. tyle jego szczęścia, że nie dostał w pysk (chyba, że w końcu dostał).

życzę ciut mniej pychy, więcej pokory, dystansu i więcej życzliwości. pamiętaj, że zawsze znajdzie sie ktoś, kto i tobie może powiedzieć " na nic sprzętu kupa jak fotograf dupa....";-)

wywar
24-09-2008, 14:44
cóż, przytrafiło się chłopu najgorsze, co mogło się stać - miasteczkowy kotleciarz chciał się popisać przed laborantką, a trafił przypadkiem na profi, obeznanego ze sprzętem, legitymującego się wysublimowanym folio, wizją, fotografującego w raw i oczytanego na forum. w dodatku nikoniarza, gdy ten heretycko i niemerytorycznie śmiał zachwalać canona. tyle jego szczęścia, że nie dostał w pysk (chyba, że w końcu dostał).

życzę ciut mniej pychy, więcej pokory, dystansu i więcej życzliwości. pamiętaj, że zawsze znajdzie sie ktoś, kto i tobie może powiedzieć " na nic sprzętu kupa jak fotograf dupa....";-)

Przepraszam mistrzu - wybacz. Proszę cię o nakazanie mi pokuty i rozgrzeszenie. Nikt nie dostał w pysk i nie dostanie - nie jestem Nikoniarzem - mam też aparat Canona, mam tez drukarkę Canona, kamerę video Canona, mam tez smycz na klucze Canona. Źle mnie zrozumiałeś miszczu i twe gromy spadły na mój grzeszny kark.

sv
24-09-2008, 15:29
:D
a bral pewnie 3 klocki ;)

zdaje się, że to ciebie najbardziej rajcuje; te 2,5 loub 3 klocki.

kroolik
24-09-2008, 15:31
tak, a bardziej jeszcze mnie rajcuje np 4,5 albo 6 :)
proponuje wiecej dystansu :)

Adam Trzcionka
24-09-2008, 15:38
Przepraszam mistrzu - wybacz. Proszę cię o nakazanie mi pokuty i rozgrzeszenie. Nikt nie dostał w pysk i nie dostanie - nie jestem Nikoniarzem - mam też aparat Canona, mam tez drukarkę Canona, kamerę video Canona, mam tez smycz na klucze Canona. Źle mnie zrozumiałeś miszczu i twe gromy spadły na mój grzeszny kark.


moje zdumienie nie dotyczyło marki aparatu twojego oponenta, ani marki twojej kamery. zdumiała mnie twoja buńczuczność, pycha i arogancja, potwierdzona tylko odpowiedzią, którą potem przeedytowałeś. byc może nie zrozumiałeś moich intencji..

widzisz - są ludzie, dla których jesteś takim samym fotoziutkiem, jakim dla ciebie jest ów miejscowy pstrykant, zapewniam. są też ludzie, dla których takim fotoziutkiem jestem ja, jestem pewny. z twojej wypowiedzi bije lekceważenie, beztroska pogarda i niezachwiane poczucie wyższości. nic ci nie daje takiej legitymacj, twoje fotograficzne dokonania tego nie dają, a nawet gdyby dawały - żyj i pozwól żyć. jest miejsce i dla ziutków.

czemu służą takie wątki? podbijaniu własnego ego, podkręcaniu samopoczucia, budowaniu własnej wartości? tylko czemu za tło bierzecie sobie ziutków, bez względu na to, ile biorą.

http://www.jeffascough.com/
http://www.murrayphotography.com/
http://www.yervant.com/
http://www.susanstripling.com/
http://www.jessicaclaire.net/
http://www.denisreggie.com/

może warto równać do tego. samopoczucia to nie poprawi, nie podbuduje ego, ale efekty zdjęciowe i poczucie realności - na pewno tak.

wywar
24-09-2008, 15:55
Edytowałem po to żeby dodać ten tekst o drukarce, smyczy Canona itd... Sypię głowę popiołem - fakt pyszny i arogancki ze mnie ziutek - przyznaje. Wskaż mi drogę, gdyż zbłądziłem ....

philig
24-09-2008, 17:22
Ale dużo piany w tym wątku - masakra.

Tak samo ci, którzy biorą byle kogo, z zakładu który obsługuje 10 ślubów w jeden dzień, tak samo niepoważni są ci, którzy piszą bzdury o 2.5K x 10...


Czy ktorykolwiek z tych mądrych zrobił choć 4 śluby w jeden miesiąc...nabiegał się, spotkał się 3-4 razy z parą młodą, siedział godzinami wybierając zdjęcia, wklejał do albumu, płacił podatki, zakładał przez 30 dni firmę, płacił księgowej, płacił za reklamę, płacił za telefon, prąd, czynsz pomieszczeń biurowych, płacił za oryginalny soft...płacił za dziesiątki różnych innych spraw?

Jeżeli to takie piękne - to dalej. Jedziecie z koksem i kręcicie te ślubne lody.


Najlepiej wypowiedział się tutaj Adam.

Floyd Rose
24-09-2008, 18:13
Albo do tego:
http://www.birgus.com/literatura11en.html
http://www.martinparr.com/index1.html
http://www.jeanloupsieff.com/
http://davidalanharvey.com/
http://www.wojtekwieteska.com.pl/
http://www.jindrichstreit.cz/
http://www.billbrandt.com/
http://www.amber-online.com/exhibitions/weegee-collection
http://www.gudzowaty.com/
http://www.guybourdin.org/
http://www.edward-weston.com/edward_weston.htm
http://www.anseladams.com/
http://www.wsfoto.art.pl/galeria_profesorowie.php?IDS=7

lucki
24-09-2008, 18:29
Proponuję zamknąć ten wątek, tyle jadu dawno nie było na naszym forum :cry:

jacek.gold
24-09-2008, 18:39
słusznie
co rusz ktoś chce tu pokazać że jest lepszy a przynajmniej nie gorszy

ZAMKNĄĆ

Franeq
24-09-2008, 18:46
zamykamy, zamykamy

ekonet
24-09-2008, 18:51
Ok - skoro lud tak chce - kłodeczka.