Zobacz pełną wersję : Ładowanie akumulatora do d300
Chciałem prosić o opinię doświadczonych użytkowników akumulatorów EN-EL3e stosowanych w d300 na temat możliwości ładowania go w momencie, kiedy nie jest wyczerpany do końca. Mam jeszcze dwie kreski na wskaźniku naładowania, perspektywę wyjazdu na jeden dzień na zdjęcia, no i dylemat: tak długo się nim bawić, aż się wyładuje i naładować go, czy po prostu zacząć ładowanie już teraz? Czytałem gdzieś, że tego ty[u akumulatory nie mają pamięci i mogą być spokonie doładowywane, czy to potwierdzacie?
sprocket
01-09-2008, 18:35
Kup drugie zapasowe aku i zmieniaj po wyczerpaniu pierwszego,ja do swego D200 mam 3.
Zawsze najlepiej jest rozladowac do konca niezaleznie jakie tam masz ogniwa, poczytaj w dziale zasilanie tam jest o tym duzo :)
robin102
01-09-2008, 18:35
Jak potrzebujesz to ładujesz i do głowy nie bierzesz. Inna sprawa, że z oszczedności czytaj skąpstwa warto akumulator ładować pełnymi cykami bo wtedy po prostu poużywasz go dłużej. Akumulatory mają skończoną liczbę ładowań i rozładowań, czyli żyć :)
Vodafone
01-09-2008, 18:36
Spokojnie możesz go doładowywać... nic mu się nie stanie ;-)
Akumulatory Li-ion powinny być ładowane często i to przed kompletnym rozładowaniem. Jeśli jednak nie będą używane przez dłuższy okres, powinny zostać rozładowane do około 40%. W takim stanie akumulator ma znacznie wyższą żywotność. Jeżeli akumulator będzie przechowywany w stanie całkowitego rozładowania, może ulec uszkodzeniu.
Akumulatorów tego typu nie trzeba formować, w przeciwieństwie do starszych typów
Akumulator powinien być przechowywany w chłodnym miejscu. Nie powinien być jednak poddawany działaniu mrozu. Przechowywanie
w wysokich temperaturach (np. nagrzane samochody) przyśpiesza proces starzenia.
UWAGA !!! Akumulatorów tego typu nie nalezy rozładowywać do końca !!!
Mozesz spokojnie ladowac. Jedyne o czym w zwiazku tego typu bateriami mozna pamietac, to zeby pierwsze 2-3 cykle ladowania (w momencie gdy dostajesz nowke) zrobic od zera do pelna. Pozwala to elektronice sterujacej ladowaniem zkalibrowac sie czy jak to sie tam nazywa.
I drugiej rzeczy ktorej te baterie nie lubia to dlugie przechowywanie naladowanej do pelna baterii. Gdzies byly wykresy, ze bateria li-ion przechowywane w pelni naladowana tracila np. 20% pojemnosci, natomiast ta sama bateria przechowywana, gdy byla naladowana do okolo 30-40% tracila w ciagu roku tylko kilka procent pojemnosci.
Przy czym tu chodzi o dlugotrwale przechowywanie kwestie pol roku/rok i dluzej. Jak masz 2 lub wiecej bateri, to
warto wiedziec tylko tyle, ze najlepiej uzywac ich na zmiane.
ja potwierdzam, ale raz na jakiś czas, swoje baterie formatuje dla zdrowia:)
zaraz po zakupie naładowałem baterie tylko troszkę, bo niecierpliwy jestem:D . Dopiero później formatowałem i odpukać od lutego nie narzekam
Jak potrzebujesz to ładujesz i do głowy nie bierzesz. Inna sprawa, że z oszczedności czytaj skąpstwa warto akumulator ładować pełnymi cykami bo wtedy po prostu poużywasz go dłużej. Akumulatory mają skończoną liczbę ładowań i rozładowań, czyli żyć :)
Tylko czy ilosc cykli liczyc sie od pelna do zera, czy tez kazde ladowanie, nawet najkrotsze to jeden cykl.
Bo mnie sie wydaje, ze to o pelne cykle chodzi.
ja potwierdzam, ale raz na jakiś czas, swoje baterie formatuje dla zdrowia:)
zaraz po zakupie naładowałem baterie tylko troszkę, bo niecierpliwy jestem:D . Dopiero później formatowałem i odpukać od lutego nie narzekam
Tak gwoli ścisłości - baterie się formuje, a nie formatuje.
Vodafone
01-09-2008, 18:42
Mozesz spokojnie ladowac. Jedyne o czym w zwiazku tego typu bateriami mozna pamietac, to zeby pierwsze 2-3 cykle ladowania (w momencie gdy dostajesz nowke) zrobic od zera do pelna. Pozwala to elektronice sterujacej ladowaniem zkalibrowac sie czy jak to sie tam nazywa.
Nie pisz bzdur !!! Akumulatorów tego typu nie trzeba formować, w przeciwieństwie do starszych typów !!!
Art Erie
01-09-2008, 18:45
Efekt pamięci dotyczył WYŁĄCZNIE aku niklowo-molibdenowych, wymagały one również formowania ( czyli kilku cykli ładowania/rozładowania ) przed rozpoczęciem właściwego użytkowania.
Wszystkie współczesne ogniwa w tym również niklowo-molibdenowo-wodorowe nie mają efektu pamięci. Wszelkie nowoczecne ogniwa litowo-jonowe, polimerowe itd można ładować w dowolnym momencie ( w razie potrzeby ) bez skutków ujemnych na pojemność i trwałość akumulatora.
robin102
01-09-2008, 18:47
Chyba się wreszcie zmobilizuję i napiszę instrukcję użytkowania akumulatora w oparciu o specyfikację i wytyczne producenta, bo akumulator co rusz rozpala gorące głowy i pojawiają się na forum czarymary na ten temat :)
Chyba się wreszcie zmobilizuję i napiszę instrukcję użytkowania akumulatora w oparciu o specyfikację i wytyczne producenta, bo akumulator co rusz rozpala gorące głowy i pojawiają się na forum czarymary na ten temat :)
Bardzo prosimy, drogi Kolego.
Vodafone
01-09-2008, 18:49
Chyba się wreszcie zmobilizuję i napiszę instrukcję użytkowania akumulatora w oparciu o specyfikację i wytyczne producenta, bo akumulator co rusz rozpala gorące głowy i pojawiają się na forum czarymary na ten temat :)
Już chyba napisałem... ;-) poniżej to co najważniejsze :-)
Akumulatory Li-ion powinny być ładowane często i to przed kompletnym rozładowaniem. Jeśli jednak nie będą używane przez dłuższy okres, powinny zostać rozładowane do około 40%. W takim stanie akumulator ma znacznie wyższą żywotność. Jeżeli akumulator będzie przechowywany w stanie całkowitego rozładowania, może ulec uszkodzeniu.
Akumulatorów tego typu nie trzeba formować, w przeciwieństwie do starszych typów
Akumulator powinien być przechowywany w chłodnym miejscu. Nie powinien być jednak poddawany działaniu mrozu. Przechowywanie
w wysokich temperaturach (np. nagrzane samochody) przyśpiesza proces starzenia.
UWAGA !!! Akumulatorów tego typu nie nalezy rozładowywać do końca !!!
Art Erie
01-09-2008, 18:51
Chyba się wreszcie zmobilizuję i napiszę instrukcję użytkowania akumulatora w oparciu o specyfikację i wytyczne producenta...
W specyfikacji producenta, to dopiero znajdziesz "czary mary" na temat na przykład temperatury używania ogniw itp. Wiadomo, że producenci zabezpieczają się na wszelkie mozliwe sposoby :)
Jednak w przypadku np. En-El3e zamiennika firmy Phottix akumulator po 3-5 krotnym rozładowaniu i naładowaniu wydłuża czas pracy o ok. 10-15% I w instrukcji producenta jest dokładnie tak napisane. Fakt, iż w różnych przypadkach może być też różnie ;) Może to inny Li-ion?? ;)
Pozdrawiam
Może to inny Li-ion?? ;)
To jak "plusy dodatnie i plusy ujemne" ;)
Kolejny post na ten sam temat. Naprawdę tak trudno użyć opcji "szukaj".
Kolejny post na ten sam temat. Naprawdę tak trudno użyć opcji "szukaj".
Po części rozumiem poirytowanie. Użycie funkcji "szukaj" nie zwróciło mi wyniku (może źle szukałem ??).
Archibald
01-09-2008, 20:38
Spokojnie można te akumulatory doładowywać w dowolnym momencie, generalnie Vodafone napisał wszystko co najistotniejsze, jedyna różnica jaką doczytałem (ale tu są różne opinie) to sytuacja, gdy nie używamy aku dłuższy czas - są opinie takie jak Vodafona jak i takie, żeby przechowywać naładowany na maksa - i nie mam pojęcia jak jest faktycznie ;-) Poza tym wszystko się zgadza :-)
UWAGA !!! Akumulatorów tego typu nie nalezy rozładowywać do końca !!!
a ktos wie dlaczego? - co sie z nim moze stac??
Art Erie
01-09-2008, 22:48
a ktos wie dlaczego? - co sie z nim moze stac??
Nic się im nie stanie :)
Rozmawiamy oczywiście o firmowych ogniwach i oryginalnych ładowarkach.
Dzisiejsze aku i ładowarki są naprawdę dobrej jakości i nie należy się nimi zbytnio przejmować w normalnych warunkach eksploatacji będą działać dłuuugo :)
Więc wystarczy przestrzegac zasady: "Nie prać i nie prasować" :)
EDIT
Ładowarki procesorowe same odcinają prąd, gdy aku jest już naładowane, i ładują ogniwo "do pełna". Akumulatory Litowo -Jonowe, to naprawdę świetne ogniwo, mam taką baterię w Nokii 3310i od chyba 5 lat i pracuje jak nowa. Celowo piszę o Nokii, gdyż aparaty cyfrowe zwykle nie zyją tak długo :)
marcinas
02-09-2008, 11:40
Używam w kamerach aku li-ion od 2001 r., sony, ładowarka sony, częste cykle ładowań, nie zawsze rozładowane do końca.Czasami dłuższe przerwy w użytkowaniu miesiąc lub dwa. Chodzą już 7 lat bez zarzutu, chociaż chyba trochę na pojemności straciły
Tak gwoli ścisłości - baterie się formuje, a nie formatuje.
no tak weszło to do języka jak osłona przeciwsłoneczna:)
moi koledzy w pracy dostali swego czasu taki sam sprzet jak ja i takie same akumulatory
taaa..nowoczesne "bez efektu pamieci"
kazdy mial dwie sztuki...
ja swoje wkladalem do ladowania, jak byly rozladowane -moze jestem starowsiwckio i niereformowalny, minelo pol roku moje trzymaja dwa, trzy dni, ich rozladowuje sie codziennie
tyle od siebie:)
Tyle ze problem nie dotyczy baterii w sensi ogniw, ale elektroniki sterujacej ladowaniem. Dobrze jest raz na jakis czas rozladowac baterie do konca raz czy dwa zeby elektronika wlasnie mogla sie skalibrowac.
mysle, ze kichu dotnal sedna, zalezy jeszcze "czym" sie laduje
Mam 2 akumulatory. Jak mogę to staram się ładować gdy są już praktycznie całkiem rozładowane. Ale nie ryzykuję ze braknie mi prądu i gdy trzeba doładowywuję bez ostrzeżenia :) Nie zauważyłem spadku pojemności od prawie roku.
ja jeszcze nadmienie o jednej rzeczy, mianowicie baterie li-ion bardzo zle znosza jak sie je calokwicie rozladowywuje, przy czym calkowicie oznacza spadek napiecia ponizej jakiejs graniczej wartosci (nie pamietam jakiej).
dowcip polega na tym, ze w przypadku normalnego uzywania w aparatach, telefonach kom itd. nam to nie grozi, bo elektronika informuje o rozladowanej baterii i wylacza nam sprzet duzo wczesniej zostawiajac jakis margines bezpieczenstwa, zanim bateria
zblizy sie do tego punktu granicznego.
nie oznacza to, ze nie mozemy sie sami na mine wladowac, jesli np. wyjmiemy tak rozladowany akumulator, nie naladujemy go i schowamy do szafy na X miesiecy na przyklad. albo jesli np. cos nam sie zrobic z elektronika w aparacie, telefonie etc. wszak
zepsuc sie moze kazdy element.
moze wowczas dojsc do sytuacji, ze nie wylaczy nam sprzetu wtedy gdy trzeba, ale bateria zdechnie calkowicie. albo
gdy odlozymy taka "pusta" baterie na dluzszy czas (gdy np. aparat zakomunikowal nam ze nalezy zmieniac baterie,
wrzucamy nowy aku, a stary wujmujemy chowamy gdzies i zapominamy o nim).
o tym tez warto wiedziec.
jesli chcemy przechowywac baterie li-ion to najlepiej gdy jest naladowana do okolo 40% - wtedy przy rzechowywaniu notujemy najnizszy spadek pojemnosci. przy czym mowimy tu o dlugim przechowywaniu, typu
6 miesiecy i wiecej.
jak długo ładować nowy akumulator (dopiero co rozładowany). zakończyć ładowanie aż zapali się lampka w ładowarce czy odczekać przysłowiowe 12 godzin ?
Dioda w ładowarce zapali się akumulator naładowany. Można korzystać. Wiele lat pracuję w branży zajmującej się między innymi bateriami, i akumulatorami i potwierdzę powyższe wypowiedzi. Akumulatorów litowo-jonowych się nie formuje. Można doładowywać w dowolnym momencie. Nie ma to wpływu na żywotność akumulatora. Ale za to trzeba unikać niskich temperatur. Te akumulatory tego nie lubią.
Kichu1979 jaka kalibracja elektroniki ? Masz w ładowarce jakiś bank pamięci ogniw czy jakoś ? Jeżeli "elektronika musi się skalibrować" to jak zatem się zachowa jeżeli po swoim nowiutkim aku włożę do ładowarki zajechany 2-letni aku kumpla ?
Kichu1979 jaka kalibracja elektroniki ? Masz w ładowarce jakiś bank pamięci ogniw czy jakoś ? Jeżeli "elektronika musi się skalibrować" to jak zatem się zachowa jeżeli po swoim nowiutkim aku włożę do ładowarki zajechany 2-letni aku kumpla ?
Kolega pewnie miał na myśli elektronikę w obudowie akumulatora.
Dokladnie, ta ktora kontroluje ladowanie/rozladowanie itp a dokladniej steruje napieciem jesli dobrze kojarze.
Od stycznia używam wciąż tych samych dwóch ogniw. Jeden siedzi w body i co jakiś czas go doładowuję a drugi w gripie. Od Kwietnia co tydzień mam śluby i ogniwo z gripa wystarcza mi na cały dzień zdjęciowy. Nie czekam do całkowitego rozładowania tylko w piątek ładuję go kilka godzin. Nie zauważyłem spadku żywotności akumulatora.
Czyli to układ mierzący poziom naładowania ogniwa wymusza kilkukrotne naładowanie i rozładowanie przy pierwszym użyciu. W akumulatorkach AA itp. nie ma układu, nie ma zmartwienia - wszystkim zajmuje się "wypasiona" ładowarka.
To wszystko ma teraz w moich oczach sens.
W D50 olałem sprawę rzekomego formowania i widac słusznie :)
witold68
24-10-2008, 00:18
Chciałem prosić o opinię doświadczonych użytkowników akumulatorów EN-EL3e stosowanych w d300 na temat możliwości ładowania go w momencie, kiedy nie jest wyczerpany do końca. Mam jeszcze dwie kreski na wskaźniku naładowania, perspektywę wyjazdu na jeden dzień na zdjęcia, no i dylemat: tak długo się nim bawić, aż się wyładuje i naładować go, czy po prostu zacząć ładowanie już teraz? Czytałem gdzieś, że tego ty[u akumulatory nie mają pamięci i mogą być spokonie doładowywane, czy to potwierdzacie?
Mozesz spokojnie doladowac, ja nie wyladowuje do konca i sluzy mi b.dobrze od nowosci, trzyma dlugo....dopiero po 3-4 mies. od kupna, mozna mu pozwolic wyladowac sie do konca, zeby sformatowac, nastepny raz juz doladowywac normalnie....
remiksson
25-10-2008, 02:16
Kolega pewnie miał na myśli elektronikę w obudowie akumulatora.
Jaką elektronikę w obudowie akumulatora? Akumulator to ogniwo i nic więcej. Nie zawiera żadnej elektroniki. Ta jest tylko i wyłącznie w ładowarce, tam znajduje się procesor odpowiadający za badanie stanu naładowania akumulatora i odpowiednio do tego stanu odcinający prąd ładowania lub nie. Badanie stanu naładowania przez procesor polega na metodzie pomiaru Delta czy jakoś tak (dokładnie nie pamietam) ale nie ma nic wspólnego z jakakolwiek elektroniką w obudowie akumulatora bo jej tam po prostu nie ma.
I co to za mit o kalibracji elektroniki ładowarki? Jakiej kalibracji? Elektronika nie musi sie kalibrowac, stan naładowania bada procesor niezaleznie od tego czy wlozysz tam akumulator ktory ładowaleś wczesniej czy zupełnie nowy, którego ładowarka jeszcze "nie zna". I tak naładuje kazdy z nich w takim samym procesie ładowania. ładowarka nie musi "znac" pojemnosci akumulatora w momencie rozpoczecia ładowania. Po to jest pomiar DELTA (który dokonywany jest kilkadziesiąt (jesli nie częsciej) razy na sekundę) aby odciąc prąd gdy akumulator się naładuje bez obawy o jego przeładowanie bądź uszkodzenie. Wkładając akumulatory o różnej pojemnosci roznica polegać będzie tylko na czasie ładowania, na niczym wiecej. Wiec gdzie tu jest kalibracja?
Jaką elektronikę w obudowie akumulatora? Akumulator to ogniwo i nic więcej. Nie zawiera żadnej elektroniki. Ta jest tylko i wyłącznie w ładowarce, tam znajduje się procesor odpowiadający za badanie stanu naładowania akumulatora i odpowiednio do tego stanu odcinający prąd ładowania lub nie. Badanie stanu naładowania przez procesor polega na metodzie pomiaru Delta czy jakoś tak (dokładnie nie pamietam) ale nie ma nic wspólnego z jakakolwiek elektroniką w obudowie akumulatora bo jej tam po prostu nie ma.
To Kolega mało widział jeszcze. Później wrzucę zdjęcie akumulatora EN-EL3 z otwartą obudową.
nokinnikon
25-10-2008, 10:39
Może czas zamykać? No chyba, że czekamy aż dowiemy się o wpływie neutronów w jądrze Litu na wiązanie protonów oraz zachowaniu elektronów tego pierwiastka zastosowanego do budowy ogniw elektrycznych w czasie rozładowań a następnie ładowań ładowarką Nikona dostarczaną w zestawie wraz z kakupem aparatu.
wasilewskipiotr
29-10-2008, 03:26
Dodam jeszcze ze to akumulator ma nam slluzyc i trzeba go sobie podporzadkowac (czyt.ladowac w razie potrzeby) a nie zeby to on nami kierowal
KakaoPaczkowane.
14-03-2009, 05:19
Dioda w ładowarce zapali się akumulator naładowany. Można korzystać. Wiele lat pracuję w branży zajmującej się między innymi bateriami, i akumulatorami i potwierdzę powyższe wypowiedzi. Akumulatorów litowo-jonowych się nie formuje. Można doładowywać w dowolnym momencie. Nie ma to wpływu na żywotność akumulatora. Ale za to trzeba unikać niskich temperatur. Te akumulatory tego nie lubią.
Czyli wychodzi na to, ze pierwsze ładowanie powinno trwac do zapalenia sie diody.
Czy moze dluzej?
Z tego co wiem, w jakichkolwiek akumulatorach, powinno sie za pierwszym razem je troche "przeładować".
tomtytus
14-03-2009, 11:08
Dodam jeszcze ze to akumulator ma nam slluzyc i trzeba go sobie podporzadkowac (czyt.ladowac w razie potrzeby) a nie zeby to on nami kierowal
Zgadza się.
To tylko akumulator - nie dajmy się zwariować.
Czyli wychodzi na to, ze pierwsze ładowanie powinno trwac do zapalenia sie diody.
Czy moze dluzej?
Z tego co wiem, w jakichkolwiek akumulatorach, powinno sie za pierwszym razem je troche "przeładować".
A czy nie jest tak, ze po naladowaniu aku do konca ladowarka przechodzi w tryb podtrzymywania ladunku?
A czy nie jest tak, ze po naladowaniu aku do konca ladowarka przechodzi w tryb podtrzymywania ladunku?
Tak jest, nowoczesna ładowarka nie tylko chętnie podtrzyma ładunek, ale jeszcze może go wrzucić "na pakę" ciężarówki.
Albo do torby foto (zależy jak ustawisz w "setupie"):-D
Tak się zasugerowałem wypowiedziami Kolegów, że poleciałem sprawdzić mój EN-EL3e, który służy jako rezerwa identycznego, nabytego wraz z D 300. Ten akumulator, kupiony trzy lata temu , nie był wykorzystywany gdyż w gripie D 80 używam 6 akumulatorków wielokrotnego ładowania. Otóż, założony obecnie do D 300, wykazał stan naładowania 91% i pełnię życia jako "new" na czterostopniowej podziałce. Może więc długotrwałe przechowywanie naładowanego akumulatora nie szkodzi?
achpiotr
25-03-2009, 17:25
Jaką elektronikę w obudowie akumulatora? Akumulator to ogniwo i nic więcej. Nie zawiera żadnej elektroniki. Ta jest tylko i wyłącznie w ładowarce, tam znajduje się procesor odpowiadający za badanie stanu naładowania akumulatora i odpowiednio do tego stanu odcinający prąd ładowania lub nie. Badanie stanu naładowania przez procesor polega na metodzie pomiaru Delta czy jakoś tak (dokładnie nie pamietam) ale nie ma nic wspólnego z jakakolwiek elektroniką w obudowie akumulatora bo jej tam po prostu nie ma.
http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=26809
Większość aparatowych ma a każdeawa, dlatego nie sztuka tylko wymienić ogniwa ale także zresetować elektronikę - często bywa że ogniwa są w porządku ale elektronika nie pozwala im się naładować w pełni. Za każdym razem elektronika oblicza o ile teoretycznie akku jest starszy i następnie ładowanie wykonuje trochę mniejsze. Zatem, przynajmniej w starszych bateriach laptopowych, bywa problem, że w sumie baterii nieużywaliśmy tylko cały czas pracowaliśmy na kablu a laptop czasem ją troszkę doładował i po 2 latach i tak jest do wyrzucenia. Jest to zabezpieczenie by się nam czasem laptop nie spalił gdyby sie bateria przeładowała. W takim wypadku trzeba bateryjkę rozebrać i wgrać nowy wsad do epromu.
panowie w serwisie nikona powiedzieli glosno i wyraznie, ze po zakupieniu bateria jest gotowa do pracy nie trzeba formatowac bo to juz zostalo zrobione przy produkcji i zeby elektronika prawidlowo pracowala w batrtii czeste ladowanie skraca zywotnosc a nie pojemnosc poniewaz aku. ma okreslona ilosc ladowan. najlepszym rozwiazaniem jest zakup dwuch i ladowanie naprzemienne... nie nalezy rozladowywac do zera to szkodzi pojemnosci ale nad tym czuwa procesor aku. ktore nie pozwoli na calkowite rozladowanie.. dlatego przy wartosci wiekszej od zera nie da sie przegladac zdjec i wyzwalac migawki tylko ale madal pozostaje wlaczony aparat. pewnie pelno bledow narobilem ale chcialem to wyjasnic. aaaa jak chodzi o ladowanie to oczywiscie do pelna.
shadow_alex
24-04-2009, 10:37
Jejku... co?:D
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.