Zobacz pełną wersję : D3, D700 czy 5D, czyli rozważania filozoficzne w poszukiwaniu plastyki
ovserwator
28-02-2009, 22:26
Rabijki - oczywiście, że do BW, jako plugin w Aperture.
Jurek Ż - bystre spostrzeżenie - gratulacje.
oczywiscie ze do bw i ze nie do szumu!
ovserwator
28-02-2009, 22:59
a ja jednak twierdzę, zę do szumu, a dokładniej do symulacji filmu (w tym szumu) wybranego filmu sreberkowego...itp.
observator
poniewaz forum czytaja ludzie o roznym poziomie wiedzy fotograficznej w ich imieniu bardzo prosze o nie robienie im wody z mozgu.
jesli o mnie chodzi mozesz sobie twierdzic ze szum to to samo co ziarno, ale tak po prostu nie jest. nie wmawiaj wiec ludziom ktorzy chca z tego forum czerpac wiedze, czegos co jest nieprawdziwe.
pomijam wiedze czysto fotograficzna - srebrowa fotografia i szum moze stac w jednym rzedzie tylko w przypadku braku wiedzy jakiejkolwiek. gdybys jednak zechcial wziac do reki opakowanie silvera i przeczytac na czym polega jego dzialanie moze przestalbys pisac rzeczy ktore obok prawdy nie mialy okazji nawet stac przez jedna sekunde.
olo
ovserwator
28-02-2009, 23:14
Ale ja nie twiedzę, że nie masz racji... napisałem na początku do czego używam Silver Efex... a mądrzysz się Ty.
I piękny szum tym uzyskam i symulację ziarna wybranego filmu BW ot tyle.
Dla przykładu tutaj link do opisu silver efex, gdzie go zakupiłem:
http://shop.colourconfidence.com/product.php?xProd=2156&xSec=10413&jssCart=7571bef1e93a09112ddc21ab24bf1a94
Pozdrawiam
nie madrze sie tylko domagam sie rzetelnosci.
skoro wypisujesz bzdury to wytykam gdzie sa bzdury.
nazywanie szumem ziarna jest niepowazne i tyle.
od poczatku wyrazasz sie niejasno:
1 - opisales ze jest to program do tworzenia szumu ja to nie jest prawda
2. nie napisales ze pozwala na prace tylko z cz-b plikiem wynikowym
3. napisales o dodawaniu szumu a to guzik prawda bo program sluzy do przebudowy struktury zdjecia w taki sposob by wynik przypominal konkretne obrazy srebrowe - jest to zreszta tylko jeden niewielki element dzialania tego programu
4. pomysliles slowo boze z jajecznica czyli szum i ziarno srebrowe ktorych uzywasz zamiennie, a ktore zamienne nie sa.
nie wymadrzam sie tylko domagam zebys nie cisnal ludziom bzdur do glow bo nie chodzi o to co uwazasz ze se wymysliles i jest ok tylko o to co jest faktem. po co opisywac program wprowadzajac ludzi w blad? chyba nie o to chodzi prawda?
nie bardzo rozumiem po co podales link skoro opis w linku pokazuje jasno ze piszesz co ci slina na jezyk przyniosla a nie fakty???
olo
ovserwator
28-02-2009, 23:33
Ojoj... napisałem, do czego używam silver efex... narzędzie, które przynosi mi w niedrogi sposób porządany efekt (eleganckie zaszumione w odbiorze - oczywiście definiccyjnie - o odpowiednim ziarnie), zdjęcie BW). I jeśli napiszę, że Aperture używam do katalogowania fotek, to pewnie też błąd popełnię, a Adobe Photoshop kupiem tylko do dodawania ramek to także? Ok...
Nazwałem to szumem... ok, powinieniem ziarnem, a ty ciągniesz ten off top, że hej, mogłem zawęzić faktycznie do BW... ale ciężar wątku generalnie nie o tym, moje stwierdzenie także. Złapałaś nie ten wiatr w żagle i ciągniesz...Zjechałeś mnie jak burą mysz, ok. lepszy jesteś*nie ma co, warto było wtrącić swe 3 grosze, no nie? Chyba jakieś*kompleksy czo co wyłazi...Panie Nauczycielu.. zakończmy nudny OT.
no widze ze jak zawsze
gdy sie pokaze czyjas niewiedze wychodza kompleksy tego ktory pokazuje niewiedze!
zenada drogi kolego tak nie potrafic sie przyznac do bledow.
jak napisal wczesniej stig - ja sie nie czepiam slowek, ja staram sie byc precyzyjny!
skoro jednak na tak niski poziom sprowadzasz konwersacje to nie ma sensu jej kontynuowac bo i po co?
ciekawe tylko ze gdy zaczyna sie brak wiedzy i merytoryki pojawiaja sie wypowiedzi emocjonalne probujace zniwelowac interlokutora??? hmm to chyba regula jakas jest - po cholere mi wiedza, wole byc pyskaty!
olo
ovserwator
01-03-2009, 00:09
Kolego, nikt tu nie pyskuje... i nie ma zamiaru. W wątku o czym innym, gdzie zupełnie przy okazji i na boku napisałem, czym (i to jednym z wielu narzędzi jakie posiadam) osiągam porządane dla odbioru, dla oka efekty, które i tak nie były tematem wątku i rozmowy mej z adwersarzem... Pociągnąłeś ten mało istotny dla tej tu dyskusji wątek jak nie wiem co. Najlepiej będzie jak jakiś moderator wyciągnie ten niepotrzebny tutaj wątek, a dotyczący genialnego programu, którego dokładniejsze opisy przedstawiłeś Ty nie ja, i do czego się przyznałem - gdzieś*jako oddzeilny Temat.
I nie ulega wątpliowści, że tenże program służy mi nie tylko do tego, co tu podałem, ale głównie właśnie do przekszałcania kolorowych zdjęć do postaci czarnobiałej według konkrtnych potrzeb i symulacji ziarna odpowiednich czarno białych filmów - i to też*Ci przyznałem.
Mam Ci pomnik z tego powodu wybudować, wyżej napisałem już, co o tym myślę i że maszrację, a Ty nadal domagasz się bym przyznał się do błędu.
nie masz mi wystawiac pomnika tylko dobrze by bylo wyedytowac w swoich wypowiedziach zamienniki: ziarno - szum do odpowiednich postaci tak by wychodzila z kontekstu o co chodzi a nie stek bzdur.
przeczytaj swoj poprzedni wpis o kompleksach i swoje malo estetyczne uwagi dotyczace mojej osoby, delikatne kpiace docinki majace zastapic merytoryczna dyskusje, a nastepnie stwierdz jeszcze raz ze nikt tu nie pyskuje! czym mozna nazwac takie wstawki jak nie pyskowaniem wlasnie? dorosli ludzie przedstawiaja argumenty - wszystko inne to pyskowanie.
co do faktu czy to poboczny watek - nie do konca - wiele osob uznaje szum za powazny element tzw obrazowania. jesli wprowadzasz ludzi w blad podajac szczatkowe i na dodatek niepoprawnie skomponowane slownie informacje dotyczace oprogramowania to nie jest to watek poboczny tylko wprowadzanie w blad. zreszta skoro silver jest tak poboczny ( z czym sie nie zgodze) to po co zaczales o nim pisac???
koncze bo to do niczego dobrego nie prowadzi.
ovserwator
01-03-2009, 00:29
No właśnie... wątek ciągnąłem z jablamem :) a dotyczył szumów i ich efektów ubocznych (np. utraty szczegółów czy brzydkich kolorowych plackach (za Twoim opisem) w cieniach, parafrazując kontekst... wspomniałem, że czasem by w efekcie końcowym (czyli, tym co widzi oko widza, a nie wprawiony gość, którego interesuje cały postprocessing jak doszło do danego efektu) wyszło ładnie zaszumione zdjęcie (błędnie nie dodałem, że BW i, że elegancko ziarniste) używam programu mało popularnego, bo nie taniego ,ale skutecznego w swoim działaniu, jakim jest silver efex. I uwierz miało to być tylko wtrącenie, stąd nie rozpisywałem się w szczegółach i nie zwróciłem (za co biję się w piersi) uwagi na poprawność*i dogłębność swojej wypowiedzi. Finito. Jeszcze raz podkreślam - nigdzie nie napisałem, że nie masz racji, takżę przez szacunek do drugiej dorosłej osoby, i to z takim portfolio- nawet nieśmiałbym
Ale nie zmienia to faktu, że wiertarką udarową można ubijać bitą śmietanę, czy mieszać masę sernikową :)
Pozdrawiam
Ovserwator, ty jeszcze raz przeczytaj to co wcześniej napisałeś. Zachłystując się swoją wiedzą i umiejetnościami widzisz siebie i to w co chcesz wierzyć.
ovserwator
01-03-2009, 12:44
NO widzisz, ja jestem u chlopcow dzemowych na 80% koncertow w ciagu roku, dlatego moje spostrzezenia nie sa ot wyciagniete z glowy. Niestety, nie mamy wlasnego oswietleniowca i zwykle grupa skazana jest na uslugi oswietleniowca klubu, I teraz pytanie jak bardzo czai on co ma tu robic, czy po prostu wychodzi z zalozenia ze ma byc polmrocznie W zeszlym roku w Krakowie w Rotundzie 60+% koncertu ozdobily tylko i wylacznie czerwone swiatla na scenie.:D wracajac do szkiel, pewien jakbym mial na wyposazeniu 2.8, i szkla o ktorych pisales, to pewnie bym nie zmienil calosci. W tym przypadku zmienilem z niewielka strata, otrzymujac w zamian nowa puszke (stara 5D miala juz swoje na korpusie) no i szkla 2.8 . Wazne , zeby byc zadowolonym z efektow, Canon5D w studio potrafil wiele razy oczarowac swoja plastyka i innymi rzeczami. To bardzo dobra puszka, tylko w niektorych warunkach nie daje rady. Dla mnie te warunki są zbyt czeste. I pewnie dlatego sie rozstalem.
Rozumiem Twoje rozterki, faktycznie w wielu przypadkach zdarza się i u nas, że na scenie jest zupełnie ciemno. Oswietleniowiec robi swoje na własny sposób i faktycznie szkoda, że nie współgra z resztą... No ale jak się nie ma, co się lubi to trzeba przywyknąć.
Zmierzam tylko do tego, że plasytkę to i D700 ma świetną, a Canon także sobie dobrze radzi przy tego typu fotografii i nie koniecznie należy go szufladkować do zadań studyjnych :). Jak D700 w Twoich rękach jest skuteczniejszy... to podjąłeś słuszną decyzję. Mi też brakuje uszczelnień i kilku rzeczy które są w D700 czy D3, ale nie jest to wysokie akceptowalne iso (gdyż mi nie przeszkadza), czy AF :).
Inna rzecz, że ciekaw jestem jak byś sobie poradził, mając jasne stałki (czy w Canonie, czy w Nikonie).
Wiesz, lustrzanka oferujaca szybkosc klatek 3kl/sek i bez uszczelnien raczej reporterskim nie jest (chyba, ze sie myle) . Zreszta przeciez do tego celu powstala seria Mark. Canon5D to swietna puszka i wiele razy pokazala co potrafi. Na koncertach tez sie dalo robic bo w koncu robilem 2 lata. Nie zaszufladkowalem go jako zupelnie studyjny ale przy dynamicznych scenach, tam gdzie potrzebny jest szybki i pewny AF, nie zawsze radzi sobie tak jakbysmy tego oczekiwali. Przy wyskokach mackowych czesto zawodzila szybkosc serii. Zeby nie to, ze dla mnie 5 D Mark II okazal sie bombonierką a nie bombą, to pewnie pozostalbym w systemie Canona.Jako, ze zywot mojego 5D zbilzal sie ku koncowi a nie kupie 5D Marka II (ktorego raz , ze chora cena, dwa , problem z dostepnoscia , a trzy - nie poprawiono tego na co liczylem) , to pozostal wybor Marka III 1Ds na ktorego nie moglbem sobie pozwolic finansowo, albo zmiana systemu na Nikona i D700 ktory w moim przypadku sprawdzi sie lepiej w wielu "ficzerach" . Co do pracy ze stalkami - byc moze kiedys efekty zobaczysz, na razie mam tylko 85 1.8 i 50 1.4 . Dodatkowo ciesze sie z tego, ze zoomy Canona 4 IS zamienilem na 2.8 (w sumie Nikon to wymusil przez brak tych szkiel ze swiatlem 4) . Dla mnie to juz duza zmiana na lepsze.
Adam Trzcionka
01-03-2009, 16:18
Jarek, a jakie masz odczucia co do obrazka po przesiadce?
po pisaninie juz wiesz jakie mam odczucia i w wielu przypadkach pokrywaja się z Twoimi. Na kilka rzeczy trzeba uwazac, i kilka rzeczy z gory zakladac z korektą. Ale jak mowimy -cos za cos. Oby tylko sprzet kazdemu dobrze sluzyl.
Witam...
...zdaje się że mogę się podpiąć w temat... w końcu :mrgreen:
dziś dotknąłem obrazowania pełnej klatki NIKONA był to D3... (po prostu nie miałem możliwości spotkać nikogo bliżej z D700), a wszyscy piszą że to ta sama matryca, i taka mam nadzieję - jeżeli nie to wyprostujcie mnie :-D Rozstałem się właśnie z D300 (aparat ok ale... no właśnie to ale... ale którego brakowało mi od początku... nieważne - nie mam d300) po rocznym niespełna romansie. Oprócz grypy która zwie się " pełna klatka" (uogólniam D700 D3) są powikłania Nikkor 24-70/2,8 i 70-200/2,8... NIE DOTYKAJCIE TYCH RZECZY!!! Albo mnie wyleczcie :)
Obraz który dają obiektywy jest po prostu masakryczny!!! Dziś nadużywałem tego słowa... Nie,nie nie to żebym nie dawał szans trzysetce. Ale nawet z wpiętym 17-55/2.8 nie potrafiła pokazać tego... tego czegoś... co ma pełna klatka SWOBODY OBRAZU. jest zaje...y, plastyka i OSTROŚĆ - niesamowita ostrość czynią z obiektywów bestie które z wdziękiem połkną każdy obraz... to wiem, dotknąłem i zaraziłem się... Obiektywy - TAK, TAK,TAK!!! Będą moje :twisted:
A teraz prośba do Was... a szczególnie do tych co pracują na D3 I D700... czy te aparaty naprawdę (z praktyki poproszę) dają taki sam obrazek... Wiem, wiem ,było i napisane że tak... Ale powiedzcie mi Z PRAKTYKI czy D700 da mi ten sam obrazek? - nie zależy mi na extemum pancernym D3 a widzi mi się CLS odpalany na szybko z małej lampki D700 (często odpinałem w d300 w łapkę i z boczka błyskałem :). Ciężar sprzętu na plus - leży w łapce :)
A skoro Canon się plącze jeszcze w tytule wątku... 5D. Dane mi robić Canonami 10D, 40D i 5D. Ok, rozmawiamy o pełnej klatce ale najfajniej z nich pracuje ...10D - po prostu słucha się człowieka - szczególnie z lampą :) A potem Canon z lampą to... pomyłka. Absolutny brak powtarzalności przy zmianie kadru ... Naszarpię się jak robię foty z zakładu... oj naszarpię. Ale 5D ma ładny obrazek - miły dla oka - ot tak.
A gdybym miał podzielić sprzęt - to Canon do atelier dla grzecznych dzieci - Nikon do roboty - dla tych co w życiu chcą czegoś więcej niż ładnego obrazka...
Pozdrawiam
Piotr
PS. ....kiedy spadnie euro :(
A gdybym miał podzielić sprzęt - to Canon do atelier dla grzecznych dzieci - Nikon do roboty - dla tych co w życiu chcą czegoś więcej niż ładnego obrazka...
tzn. czego ?
ovserwator
02-03-2009, 12:09
Wiesz, lustrzanka oferujaca szybkosc klatek 3kl/sek i bez uszczelnien raczej reporterskim nie jest (chyba, ze sie myle) . Zreszta przeciez do tego celu powstala seria Mark. Canon5D to swietna puszka i wiele razy pokazala co potrafi. Na koncertach tez sie dalo robic bo w koncu robilem 2 lata. Nie zaszufladkowalem go jako zupelnie studyjny ale przy dynamicznych scenach, tam gdzie potrzebny jest szybki i pewny AF, nie zawsze radzi sobie tak jakbysmy tego oczekiwali. Przy wyskokach mackowych czesto zawodzila szybkosc serii. Zeby nie to, ze dla mnie 5 D Mark II okazal sie bombonierką a nie bombą, to pewnie pozostalbym w systemie Canona.Jako, ze zywot mojego 5D zbilzal sie ku koncowi a nie kupie 5D Marka II (ktorego raz , ze chora cena, dwa , problem z dostepnoscia , a trzy - nie poprawiono tego na co liczylem) , to pozostal wybor Marka III 1Ds na ktorego nie moglbem sobie pozwolic finansowo, albo zmiana systemu na Nikona i D700 ktory w moim przypadku sprawdzi sie lepiej w wielu "ficzerach" . Co do pracy ze stalkami - byc moze kiedys efekty zobaczysz, na razie mam tylko 85 1.8 i 50 1.4 . Dodatkowo ciesze sie z tego, ze zoomy Canona 4 IS zamienilem na 2.8 (w sumie Nikon to wymusil przez brak tych szkiel ze swiatlem 4) . Dla mnie to juz duza zmiana na lepsze.
Jasne i klarowne jest to co piszesz i zgadzam się z Tobą - D700 w chwili obecnej to najlepiej skrojona pod względem jakości i w miarę przystępnej ceny - reporterska puszka (nie licząc drogiej i bezkonkurencyjnej D3). Nie mniej w moim wywodzie chodziło mi o to, że jak już się zaakceptuje wady 5D, można z nim uprawiać pseudo reporterkę, nawet przy tych nieszczęsnych 3 kl/s, nieakceptowalnym wysokim iso, kiepskim bocznym AF, kiepskiej ergonomii/klawiszologi, braku inf. iso w wizjerze, braku uszczelnienia czy live view. Wszystko to co wymieniłem miało być w nowym 5Dmk2, a nie jest - i dlatego nie deprocjonuję D700 - bo to wszystko w nim się właśnie znalazło i chwała mu za to. Miałem moment, że i ja myślałem o D700. Gdybym był w Twojej sytuacji i moja 5D by ledwo dyszała nie wiem co bym zrobił. Mam kilka szkieł z serii L i chyba najtrudniejsze było by rozstanie się z nimi. Każde z nich od lat mnie nie zawiodło. Z każdym wiążę jakieś wspomnienia... Kiedyś Erwiitt powiedział, że jego wadą jest to, że przywiązuje się aparatu, że poznaje jego wady i zalety kilka lat, i wtedy w pełni z nim się zgrywa. A tu popatrz jak technologia napiera do przodu, nie patrząc na nic. Przyzwyczaiłem się do 5tki, i może dopiero bliskość jej "śmierci" sprowokuje, że pomyślę o czymś lepszym - ale na pewno nie będzie to 5D mk2 - sam kilka słusznych powodów podałeś :)
Pozdrawiam
tzn. czego ?
... radości życia :cool:
. Gdybym był w Twojej sytuacji i moja 5D by ledwo dyszała nie wiem co bym zrobił. Mam kilka szkieł z serii L i chyba najtrudniejsze było by rozstanie się z nimi. Każde z nich od lat mnie nie zawiodło. Z każdym wiążę jakieś wspomnienia... Kiedyś Erwiitt powiedział, że jego wadą jest to, że przywiązuje się aparatu, że poznaje jego wady i zalety kilka lat, i wtedy w pełni z nim się zgrywa. A tu popatrz jak technologia napiera do przodu, nie patrząc na nic. Przyzwyczaiłem się do 5tki, i może dopiero bliskość jej "śmierci" sprowokuje, że pomyślę o czymś lepszym - ale na pewno nie będzie to 5D mk2 - sam kilka słusznych powodów podałeś :)
Pozdrawiam
No wiec wlasnie... uzytkownik 450D moze zmienic na xxD a uzytkownik xxD moze w koncu wskoczyc na pelna klatke. Ja z 5D, (wykluczajac 1Ds Mark III przez cene), po tym jak dostaje 5D Mark II ktory mi zupelnie nie lezy, tak naprawde nie mam na co zmienic ewentualnie pracowac dalej ze zmiana migawki. Szkoda mi troche czasu na wrozenie z fusow czy nastepca bedzie taki a taki, i kiedy bedzie. W D700 jak sam widzisz znalazlo sie wszystko co potrzeba, a jesli bede potrzebowal zmienic na D3, to nadal kosztuje on polowe tego co 1 Ds Mark III. Jesli chodzi o szkla - napewno 35 1.4 czy 85 1.2 to szkla dla ktorych mozna zostac w systemie C. Wierze, ze po ukazaniu sie kolejnej pelnej klatki Nikona, kwestia jasnych stalek to pewnie kwestia czasu.
Oprócz grypy która zwie się " pełna klatka" (uogólniam D700 D3) są powikłania Nikkor 24-70/2,8 i 70-200/2,8... NIE DOTYKAJCIE TYCH RZECZY!!! Albo mnie wyleczcie :)
Dobrze ze uprzedziles!!!! :P
Jesli chodzi o wyleczenie ciebie drogi forumowiczu z tego to niestety tylko w Chinach - tam podobno w specjalnych obozach potrafia poprawic nawet orientacje - na ta jedynie sluszna ofkors.
Trzeba by wszystkich onanistow sprzetowych ( ze mna na czele ) wyslac tam pod pretekstem pleneru.. ;)
ovserwator
02-03-2009, 14:15
Dobrze ze uprzedziles!!!! :P
Jesli chodzi o wyleczenie ciebie drogi forumowiczu z tego to niestety tylko w Chinach - tam podobno w specjalnych obozach potrafia poprawic nawet orientacje - na ta jedynie sluszna ofkors.
Trzeba by wszystkich onanistow sprzetowych ( ze mna na czele ) wyslac tam pod pretekstem pleneru.. ;)
Są jeszcze obozy letnie Specnazu.
Witam...
...zdaje się że mogę się podpiąć w temat... w końcu :mrgreen:
dziś dotknąłem obrazowania pełnej klatki NIKONA był to D3... (po prostu nie miałem możliwości spotkać nikogo bliżej z D700), a wszyscy piszą że to ta sama matryca, i taka mam nadzieję - jeżeli nie to wyprostujcie mnie :-D Rozstałem się właśnie z D300 (aparat ok ale... no właśnie to ale... ale którego brakowało mi od początku... nieważne - nie mam d300) po rocznym niespełna romansie. Oprócz grypy która zwie się " pełna klatka" (uogólniam D700 D3) są powikłania Nikkor 24-70/2,8 i 70-200/2,8... NIE DOTYKAJCIE TYCH RZECZY!!! Albo mnie wyleczcie :)
Obraz który dają obiektywy jest po prostu masakryczny!!! Dziś nadużywałem tego słowa... Nie,nie nie to żebym nie dawał szans trzysetce. Ale nawet z wpiętym 17-55/2.8 nie potrafiła pokazać tego... tego czegoś... co ma pełna klatka SWOBODY OBRAZU. jest zaje...y, plastyka i OSTROŚĆ - niesamowita ostrość czynią z obiektywów bestie które z wdziękiem połkną każdy obraz... to wiem, dotknąłem i zaraziłem się... Obiektywy - TAK, TAK,TAK!!! Będą moje :twisted:
A teraz prośba do Was... a szczególnie do tych co pracują na D3 I D700... czy te aparaty naprawdę (z praktyki poproszę) dają taki sam obrazek... Wiem, wiem ,było i napisane że tak... Ale powiedzcie mi Z PRAKTYKI czy D700 da mi ten sam obrazek? - nie zależy mi na extemum pancernym D3 a widzi mi się CLS odpalany na szybko z małej lampki D700 (często odpinałem w d300 w łapkę i z boczka błyskałem :). Ciężar sprzętu na plus - leży w łapce :)
A skoro Canon się plącze jeszcze w tytule wątku... 5D. Dane mi robić Canonami 10D, 40D i 5D. Ok, rozmawiamy o pełnej klatce ale najfajniej z nich pracuje ...10D - po prostu słucha się człowieka - szczególnie z lampą :) A potem Canon z lampą to... pomyłka. Absolutny brak powtarzalności przy zmianie kadru ... Naszarpię się jak robię foty z zakładu... oj naszarpię. Ale 5D ma ładny obrazek - miły dla oka - ot tak.
A gdybym miał podzielić sprzęt - to Canon do atelier dla grzecznych dzieci - Nikon do roboty - dla tych co w życiu chcą czegoś więcej niż ładnego obrazka...
Pozdrawiam
Piotr
PS. ....kiedy spadnie euro :(
O w morde! :???: Pokaz te zdjecia z D3 i D300 chcialbym porownac, bo ja nie wierze, ze zdjecia sa od razu lepsze tylko dlatego, ze sie zmienilo z DX na FX.
Pawel Pawlak
02-03-2009, 14:50
zdjęcia z DX i FX są inne i nie ma co gadać. Tak samo jak te z średniego formatu różnią się od małego obrazka. Jedni tę różnicę zobaczą natychmiast, podobnie jak zauważą różnicę w obrazowaniu szkieł, drudzy nie. Co obrazuje lepiej ? to już kwestia gustu, potrzeb itp.
zdjęcia z DX i FX są inne i nie ma co gadać. Tak samo jak te z średniego formatu różnią się od małego obrazka. Jedni tę różnicę zobaczą natychmiast, podobnie jak zauważą różnicę w obrazowaniu szkieł, drudzy nie. Co obrazuje lepiej ? to już kwestia gustu, potrzeb itp.
No wlasnie inne, co nie znaczy, ze sa od razu lepsze. Wielu mysli, ze jak wezmie FX do reki, to stanie sie od razu Newtonem.
O w morde! :???: Pokaz te zdjecia z D3 i D300 chcialbym porownac, bo ja nie wierze, ze zdjecia sa od razu lepsze tylko dlatego, ze sie zmienilo z DX na FX.
Nie napisałem że są lepsze czy gorsze... inne. Dokładnie chodziło mi o :D3, D700 czy 5D, czyli rozważania filozoficzne w poszukiwaniu plastyki ...bo przecież o niej mowa. Te zdjęcia są inne, swobodniejsze, jest w nich to coś... Pomijam głębię ostrości.
Co do różnic ... na pewno różnią się z d300 i d3. fakt szkoda że nie mam plików pokazałbym. Wczoraj podczas fotek d3 spotkałem kolegę z d300 i tym samym obiektywem 24-70/2.8. Szybka wymiana strzałów na identycznym iso i ... zdziwienie :shock: Tam gdzie D3 "widzi" i pokaże D300 nie pokazał?!? Chodzi o widoczność w cieniach...i pokazanie tegoż cienia. ale nie o tym mowa. Obraz jest swobodniejszy i plastyczniejszy. Jak wspomniałem mój d300 zmienił właściciela i szukam nowego sprzętu. Ale pełnej klatki. Do wczoraj w grę wchodził nawet canon 5DmarkII. Do wczoraj :) Dlatego pytam o obrazowanie puszek.
A D300 i tak do mnie wróci :) - prędzej czy później - dlatego że to kawał sprzętu a AF jest super!!! (no może trochę duże te czujniki AF...)
Ale zachorowałem i dokąd nie będę bogatym człowiekiem że będzie mnie stać na 2 puchy jednocześnie to niestety muszę wybierać. D700 - szkła i młodszy braciszek (d300) musi poczekać :)
Pozdro ;)
Tam gdzie D3 "widzi" i pokaże D300 nie pokazał?!? Chodzi o widoczność w cieniach...i pokazanie tegoż cienia. ale nie o tym mowa. Obraz jest swobodniejszy i plastyczniejszy.
Pletwy mi opadaja....widocznosc w cieniach, pokazanie cienia, swobodniejszy i plastyczniejszy obraz, chyba snie...
noo
strasznie fajna gadka, az sie chce czytac. nawet zaryzykowalbym stwierdzenie ze lepsza niz w naszym sejmie:-)
olo
:D
... no co mam powiedzieć?
Testy mówią swoje a ja widziałem jak to się ma do rzeczywistości...
Brnąc dalej tą drogą możemy jeszcze pozwolić sobie na domysły ustawień sprzętu - tu nie grzebałem w puszcze z grzeczności. Ale po kilku miesiącach intensywnej pracy z d300 mogę coś powiedzieć a D3 tylko liznąłem ponieważ chciałem zobaczyć obraz. ZOBACZYŁEM - i widzę. Nie jestem człowiekiem który chętnie zmienia sprzęt. A wręcz przeciwnie - zanim kupię długo szukam i myślę czy potrzebuje właśnie tego . I tak poszukam jeszcze do łapki D700 ponieważ chcę zobaczyć jak pracuje sprzęt w akcji a nie w teście. Jak łapie ostrość czy jaką ma celność w MOIM odczuciu.
.. i tyle...
Ale po kilku miesiącach intensywnej pracy z d300 mogę coś powiedzieć
To powiedz cos. Co Cie ograniczalo w D300? Najlepiej pokaz jakies swoje zdjecia i napisz dlaczego przy uzyciu D3 bylyby lepsze, musisz miec takich duzo po kilku miesiacach intensywnej pracy z D300.
co wyscie sie tak uprali na wywlekanie wilka z lasu... roznice sa... Pawel to doskonale podsumowal... bedziemy - jak to mowia anglicy - beating the dead horse ?
jakby nie bylor roznic DX/FX to idac dalej tym tropem nie powinno tez byc roznic miedzy FX a MF, albo miedzy MF/FX a kompaktami
a jednak sa
ale tylko tak gadamy czy ktos to w koncu udowodni obrazkami?
Ale co tu udowadniać obrazkami? Jeśli według ciebie nie ma różnicy w obrazowaniu, to ok. Jak czytam twoje posty to odnoszę wrażenie, że koniecznie musisz być na przekór wszystkiemu i wszystkim, tak tylko dla draki. Lubisz tak?
Dyskusja zatacza koło. Już było o obrazowaniu (plastyce :-D) w różnych formatach.
Wystarczy się cofnąć o chyba kilkanaście stron.
No właśnie, a do tego co niektórzy uparli się i koniecznie muszą być cały czas do wszystkiego na nie.
Dyskusja zatacza koło. Już było o obrazowaniu (plastyce :-D) w różnych formatach.
Wystarczy się cofnąć o chyba kilkanaście stron.
Nie zatoczyła bo jeszcze nie zaczęto ponownie mówić o dagerotypach...
spiritwood
02-03-2009, 22:05
To może Panowie zaczniecie ponownie mówić o dagerotypach i dyskusja wróci na właściwe tory, bo nie ukrywam, że świetnie się to czytało. Offtop - przepychanka strasznie mnie zirytował ;) i rozwalił klimat.
Poza tym zauważyłem że ten wątek czytało już około 43 tysięcy ludzi. Wyobrażacie sobie to?! Dzięki temu wątkowi wyedukowaliśmy już średniej wielkości miasteczko...! Włącznie ze starcami i niemowlętami...
Zbigniew
02-03-2009, 22:15
... i z dziećmi dopiero planowanymi :D
Brakuje mi w tym wątku jednak jeszcze pointy. Ale chyba jej nie będzie, bo o czym byłby przyszłe, podobne wątki :-D
robin102
02-03-2009, 22:16
Ale skąd wiadomo, że tam sami fotografowie mieszkają :mrgreen:
Zeby nie bylo, ze sie czepiam, albo uparlem sie, ze nie ma roznicy miedzy FX a DX. Roznica jest i to jest oczywiste, ale wiekszosc tych ktorzy tak krzycza, ze dostali olsnienia bo mieli w rekach FX i na DX-ie to juz sie porzadnego zdjecia nie da zrobic, nie zrobiliby dobrego zdjecia nawet najnowszym modelem Hasselblada z najlepsza optyka. I to mnie wlasnie irytuje, dlatego prosze o wytlumaczenie, najlepiej pogladowe ze zdjeciami, co takiego brakuje amatorowi w DX-ie do zrobienia dobrych zdjec. Co ogranicza, az tak okrotnie, ze trzeba szarpac sie na drogi aparat i wydawac niebianskie sumy na optyke? I jak potem czytam, ze wezme sobie w lapki D700, zeby zobaczyc czy jest "celny", to mi wlasnie rece i nogi opadaja, to D300 jest "niecelny"???
imho cala ta dyskusje to kwestia zbyt pochopnego zastepowania slowa inne slowami lepsze/gorsze
jedni na to nie zwracaja uwagi, inni biora obrone tych slow za punkt honoru
i jak jeszcze do tego dolozyc zachwyt nowych uzytkownikow nad nazwijmy to umownie plastyka pelnej klatki
to mamy odpowiedzie dlaczego ten watek tak sie toczy od prawie samego poczatku
tylko tyle i az tyle
Witusch - D300 to swietny aparat - ja bym wierzyl w to co widze, a nie w to co ktos pisze :)
o, i jest dobre posumowanie kichu i Witusch
te 40 tys - to chyba bywa liczona ilość wejść, a jedna osoba wchodzi co jakiś czas, jak jest cos nowego.
Ja mogę tylko powiedzieć, że chyba więcej zdjęć w swoim życiu zrobiłem analogiem niż cyfrą. Wtedy nie było znane takie coś jak dx, tzn. był mniejszy format niż ten najpowszechniejszy ale to już kompletnie była egzotyka jakaś. Nawet kompakty według dzisiejszego nazewnictwa były fx. Może dlatego mam taki sentyment do małego obrazka. Nie zmienia to faktu, że inaczej obrazuje dx, inaczej fx a jeszcze inaczej średni format. I było to oczywiste, do momentu pojawienia się Nikona D3/D700.
Ja zauważam różnicę w obrazowaniu i mi się bardziej podoba obrazek z większej matrycy, choć moje zdjęcia być może wcale nie są lepsze.
A wątek faktycznie był ciekawy do pewnego momentu.
Zeby nie bylo, ze sie czepiam, albo uparlem sie, ze nie ma roznicy miedzy FX a DX. Roznica jest i to jest oczywiste, ale wiekszosc tych ktorzy tak krzycza, ze dostali olsnienia bo mieli w rekach FX i na DX-ie to juz sie porzadnego zdjecia nie da zrobic, nie zrobiliby dobrego zdjecia nawet najnowszym modelem Hasselblada z najlepsza optyka. I to mnie wlasnie irytuje, dlatego prosze o wytlumaczenie, najlepiej pogladowe ze zdjeciami, co takiego brakuje amatorowi w DX-ie do zrobienia dobrych zdjec. Co ogranicza, az tak okrotnie, ze trzeba szarpac sie na drogi aparat i wydawac niebianskie sumy na optyke? I jak potem czytam, ze wezme sobie w lapki D700, zeby zobaczyc czy jest "celny", to mi wlasnie rece i nogi opadaja, to D300 jest "niecelny"???
.. i już sięgnąłem po fotki... i odpuściłem. Bo i po co? Czy one w czymś pomogą? Coś udowodnią? mi tego nie trzeba...
Zasmucę Pana - nie dostałem olśnienia Na decyzję o FX miałem dwa lata - od czasów 5d a czekałem na Nikona i na to co przyniesie życie. F700 jest pierwszą dużą klatką Nikona dla mas i każdy czekał na ten model. Już trochę robiłem na Nikonie (od F-801 - każdy następny z okrągłym wizjerkiem...) i mam sporo fajnych pierdół które pasują do systemu (uściślę bo znów coś będzie niejasne - obiektywy). D300 ma bagnet który mi odpowiada założę na niego każdego manuala a nawet mam pomiar światła, korekcję af i to czego nie było wcześniej ani w Canonie ani w Nikonie iso w wizjerze (a nawt coś co przeszło moje oczekiwania auto iso). Jest to bardzo dobry sprzęt... bardzo.
Przyszedł czas i musiałem wybrać: 5D czy D300 (niestety...) albo system albo czekanie na D700. Poczekałem. Było warto. A zapomniałbym... jeszcze czekałem na5d markII... nie przekonał mnie :)
Czy trzeba wydawać niebiańskie kwoty na optykę? Nie... jeżeli się nie widzi różnic. A technologia poczyniła różnice...
Mam N80-200/2.8 kilkuletni a robiłem N70-200/2.8 VR (nie ma różnicy?) Krótki miałem 28-70/2.6-2.8 tokinę a robiłem N24-70.2,8 (też nie ma różnicy?) niech każdy wyciągnie wnioski sam.
Forum nie dzieli na amatorów i profesjonalistów.
A co mnie ogranicza w d300... tak szczerze - najgorzej wkurza mnie wizjer (od zawsze miałem okrągły ;) )
Ależ mnie Pan Witusch poznał :)
Zdjęcie żeby było dobre nie musi być ostre i piękne... musi mieć duszę...
... i tyle
Sprzęt jest tylko narzędziem tak więc nie podniecajmy się... bawmy się i cieszmy się że możemy takie cuda dotykać (trzy miesiace czekałem na spotkanie z d3) Niektórzy mówią że w kompie z byle czego zrobią dobrą fotę - ja nie,
Dajmy spokój z tą dyskusją - zeszła na psy. miało byś o obrazowaniu, plastyce w sensie filozoficznym a skończyło się na biciu piany.
dobranoc...
nikomisiaki
02-03-2009, 23:40
I czego więcej jeszcze trzeba żeby uzasdnić, że na prawdę Chciał, Jest zadowolony i Uważa 700 za lepsze od 300. A 700 od 300 lepsze jest zdecydowanie. Kto wymaga dowodów niech powie z ręka na sercu, że nie odda 300 za 700 bez dopłaty :mrgreen: Koledzy którzy tak żadają dowodów (zdjęć) na poparcie tej teorii - ile z tych Pajero, Land Crusair, Land Rover, Patrol widziało choć by polną drogę?? I co z tego - nie mogą Ci Właściciele się z nich cieszyć?? Oni lepiej wiedzą czy są zadowoleni bardziej niż KIA lub GAZ, czy nie. Zostawmy kolegom radość tak bez tego całego totalnego uzasadniania - po prostu.
Czy trzeba wydawać niebiańskie kwoty na optykę? Nie... jeżeli się nie widzi różnic. A technologia poczyniła różnice...
Mam N80-200/2.8 kilkuletni a robiłem N70-200/2.8 VR (nie ma różnicy?) Krótki miałem 28-70/2.6-2.8 tokinę a robiłem N24-70.2,8 (też nie ma różnicy?) niech każdy wyciągnie wnioski sam.
N24-70/2.8 to dobry przyklad, ja tez widze roznice miedzy nim a innymi zoomami, dlatego uzywam stalek... w bonusie dostaje troche wiecej swiatla :)
A co mnie ogranicza w d300... tak szczerze - najgorzej wkurza mnie wizjer (od zawsze miałem okrągły ;) )
:)
Zdjęcie żeby było dobre nie musi być ostre i piękne... musi mieć duszę...
... i tyle
Jak ma sie to do pierwszego cytatu? Zdjecia z 80-200/2.8 lub Tokiny sa pozbawione duszy?
Sprzęt jest tylko narzędziem tak więc nie podniecajmy się...
No wlasnie, caly czas do tego daze... Nie wynika, to jednak z Twoich poprzednich wypowiedzi.
A na koniec proslibym, o uzywanie ogolnie przyjetej na forum formy "Ty" a nie "pan".
Pozdrawiam
PS. Ja tez lubie nowe zabawki, ale nie staram sie na sile przekonac do ich wyzszosci nad tymi, ktore posiadalem do tej pory. Po prostu hobby rzadzi sie swoimi niewytlumaczalnymi prawami.
Sztama? :)
Obydwaj myślimy to samo :) - tylko ja się chyba źle wyrażam ... sorki...
Szkoda czasu na przepychanie się. U mnie będzie FX.
Po tokinie która ma mydełko na małych przysłonach Nikkor jest szokiem :mrgreen: - ona taka jest a chęć przejścia na przed chęcią wejścia na 24-70 powstrzymywała mnie cena - skąd się wzięła. Teraz już wiem że jest wart swoich pieniędzy. Jak pisałem testy - testami.
Tak naprawdę pisałem moje obiektywne odczucia co do obrazu z pełnej klatki.
No i widzisz... jeszcze mnie te stałki korcą... właśnie 85 jaką masz :) lub 135. D300 zabiera dużo głębi a ja lubię strasznie rozmyte tło.
Pozdrawiam
koniksk
skoro cie draznia moje wpisy to ich nie czytaj, daj do ignortowanych i tyle. nie bede plakal, nie ucierpi na tym nikt - zapewniam cie.
dlaczego chcialbym zobaczyc foty?
to proste - zeby w koncu skonczyly sie te bezsensowne rozmowy
zeby ci ktorzy dostali olsnienia pokazali w koncu ze nie opowiadaja bo tak wypada tylko dlatego ze tak jest
zeby udowodnili ze ich fotografia zyskala na przejsciu na fx
zeby udowodnili ze w ogole wiedza o czym mowia
nie kazdy ma mozliwosc wykonania takich zdjec, bylo juz sporo watkow o fuji - jak to szczeka opadla i nikt nie pokazal czegokolwiek co spowodowaloby opad szczeki.
o 5d jak to powala obraz i nikt nie pokazal czegokolwiek czego nie da sie zrobic czymkolwiek innym.
moze w koncu ci siewcy wiedzy z toba koniksk na czele zamiast opowiadac czary mary udowodnia raz - jeden raz pokazujac zdjecia o identycznych parametrach w normalnych warunkach ( nie kazdy docenia mozliwosc pracy na 6400, ale wszyscy znaja te roznice) tak by zdjecie z fx powalilo a na zdjecie z dx nie chcialo sie zerknac.
moge cie prosic mimo twojej niecheci do moich postow. wiem ze wiedza przewyzszasz mnie kilka razy, ale masz chyba tyle empatii by sie wiedza podzielic z glupszym kolega. bardzo cie o to koniksk prosze.
olo
Ale ja lubię czytać twoje posty :-D Tylko nie wiem po co i jakich dowodów ty żądasz. Jak nie widzisz różnicy między zdjęciami to nie znaczy, że ich nie ma. A zdjęć jest pełno w internecie, można sobie wyrobić zdanie na temat obrazowania. Też nie chodzi o olśnienie żadne, tylko o to, że tak naprawdę wraz z fx wszystko wróciło do normy tak jak za analoga, w końcu 50mm jest 50mm (wiem, wiem ogniskowa i tak się nie zmienia). Nie będę już więcej drążył tego tematu, nie ma sensu.
Doczytałem twojego posta do końca i wiesz co, daruj sobie sarkazm, nie przewyższam cię wiedzą. Zaraz coś wstawię, wiem że gniot, ale ja robie zdjęcia dla siebie, dla radości i wciąż się uczę.
Też nie chodzi o olśnienie żadne, tylko o to, że tak naprawdę wraz z fx wszystko wróciło do normy tak jak za analoga, w końcu 50mm jest 50mm (wiem, wiem ogniskowa i tak się nie zmienia).
A co jest norma? :-P
koniksk
skad pomysl ze 50mm w malym obrazku to norma?
jakie sa zdjecia w necie? nieczego nie udowadniajace? zgoda - jest ich sporo.
nie twierdze ze roznicy nie ma, twierdze ze to co do tej pory widzialem ( za wyjatkiem wysokich iso) to sa roznice pomijalne.
gdy czytam o olsnieniu, nowych wartosciach, przelomach, skokach jakosci i takich tam dyrdymalach to chyba mam prawo zapytac na jakiej podstawie to napisano? chyba ze sie myle?
dlatego chcialbym zopbaczyc (upraszczajac) zdjecie wykonane fx ktorego nie udalo sie zrobic dx. po prostu!!!
biorac pod uwage ze w kazdym przypadku malkontent jak ja moze powiedziec eeee tam, *******y - mysle ze najlepiej gdy ktos swiadomy zrobi zdjecie fx i dx ale z rozmyslem, czyli wiedzac co to jest to cos nieuchwytne udowodni ze na dx tego nie da sie osiagnac.
dowody panie - koniec trucia i opowiadania bajek!!!
fotografia to nie jest religia - nie musze niczego brac na wiare.
olo
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img522.imageshack.us/my.php?image=dsc3641nx.jpg)
Może to zdjęcie niczemu nie dowodzi, na pewno ciebie nie przekona, z pewnością da się je zrobić dx-em. W zasadzie to nie wiem po co mam cię przekonywać. Niech ci będzie, fx jest bez sensu.
dlaczego masz mnie przekonywac?
nie o to chodzi zeby przekonac mnie tylko zeby raz udowodnic ze wszyscy ktorzy opowiadaja o skoku jakosci wiedza o czym mowia a nie opowiadaja bzdur.
gdy kolega (zupelnie nie fotograf - czysty amator) upieral sie ze moje wywody o srednim i wielkim formacie w stosunku do cyfry to czcze gadanie, zaprosilem do domu i pokazalem bez objasnien:
wydruk a3plus z cyfry - wygladal swietnie
kilka nastepnych
wydruk a3plus z pomniejszonego skanu z sinara 4x5 cali
efekt byl taki ze kolega stwierdzil ze odbitki z cyfry ( swietne zreszta jakosciowo - nie bylo sie do czego przyczepic) sa mdle, slabe, bez szczegolow i do d....
udowodnilem roznice tylko dlatego ze ona byla.
jesli macie takie dwa pliki jeden z dx drugi z fx - takie bym odniosl podobne wrazenie to chetnie se je wydrukuje a nastepnie jesli rzeczywiscie bedzie roznica zrobie w mojej stopce na rok dowolny - ustalony przez was dopisek!
olo
(...)wraz z fx wszystko wróciło do normy tak jak za analoga, w końcu 50mm jest 50mm.
Wiem, wiem :D
Ale 50mm na DX to też jest normalne. 50mm na MF to też jest normalne. 50mm jest normalne niezależnie od matrycy... ;)
Ale mnie to też denerwowało, że się zmieniają pola widzenia ale dlatego, że biegałem często z dwoma puchami. F100 i D70/D80 i mając tylko stałki było to męczące. Ale jak ktoś używa/używał tylko DX to co to za problem jak 50mm ma inny kąt widzenia od tego na FX? Ale 50mm będzie normalnym 50mm niezależnie od matrycy...
Ale o to pole widzenia właśnie mi chodziło...
Ale o to pole widzenia właśnie mi chodziło...
No to masz na DX inne ogniskowe, które mają to samo pole widzenia. Na DX "standard" to coś w okolicach 30mm. Na FX to coś w okolicach 50mm. Na MF to coś (chyba) około 85mm. A jaki jest "standard" na dużym formacie? :D
Jak byś się przesiadał z MF na FX to być krzyczał, że chcesz aby 85mm na FX było tym samym co na MF? Nie... Więc co za problem?
na 4x5' jakies 150mm
popatrz a na fx 150mm to dosc dluga ogniskowa, dla mnie to zupelnie nie jest normalne!
olo
Hmm, to kąt widzenia nie zależy tylko od ogniskowej obiektywu? Być może chodzi to tylko o moje przyzwyczajenia z zenitów, praktic i mojego starego nikona fe10, gdzie obiektywem 50mm można było zrobić takie zdjęcie, z takiej odległości, z taką perspektywą. 35mm na dx nie da takiego efektu, poszukam starych zdjęć i zrobię podobne zestawem D700 + 50mm.
oczywiscie ze nie da, przeciez wiadomo ze inna perspektywe ma kazda ogniskowa. co to ma do rzeczy? my tylko piszemy ze np 50mm na srednim formacie to szeroki kat, na malym obrazku standard, na dx lekkie tele na lf ultraszeroki i raczej nieosiagalny:-)
to wszystko jak widzisz nie jest tak proste i jednoznaczne jak ci sie wydawalo.
sprawa przewagi fx nad dx tez!!!
olo
Moja wiedza w tym temacie jest żadna. Niepotrzebnie się wtrąciłem w tak skomplikowaną dyskusję. Co do przewagi fx nad dx, to jej nie ma. Jest tylko różnica, ja wolę fx.
jest przewaga fx nad dx a nawet kilka
- pliki z fx lepiej sie skaluja
- fx lepiej pracuje przy wyzszych czulosciach
- wieksza matryca daje minimalnie ( na prawde minimalnie w tym przypadku) mniejsza go (moze to byc wada:-)
ot chocby tyle
ja nie pisalem o braku roznic czy przewag ( zreszta dx tez w wielu przypadkach ma przewage nad fx) a prosilem o zaprezentowanie przepasci o ktorej piszecie w plastyce obrazu. jako ten nieprzekonany mam chyba prawo domagac sie dowodu gdy ktos pisze AHHHHHH przy fx!
na razie widze ze sa to opowiesci dziwnej tresci i ani jednego zestawu zdjec nie ma. ciekawe zatem skad tak jednoznaczne opinie? moim zdaniem skoro na podoredziu nie macie zdjec udowadniajacych te przepasc to wasze opinie sa wyssane z palca.
olo
Nie ma mowy o zadnej przepasci. Obraz jest faktycznie bardziej "miekki", nieco lepszy w odbiorze. Delikatniejszy. Ale zeby mowic o przepasci to chyba duuuza przesada.
Najlepiej mieć FX i DX , a zarazem problem z głowy.
Po mojemu DX to po prostu "część" pełnej klatki, a ogniskowa jest ta sama. Żeby mieć na DX ten sam kąt widzenia co na FX trzeba zmniejszyć ogniskową - wraz ze zmniejszaniem się ogniskowej zwiększa się GO i stąd te twierdzenie że FX ma mniejszą GO od DX. Magia FX to po prostu mniejsza GO i niedoskonałości obiektywów czyli winietka na pełnych dziurkach i rozdzielczość po bokach - to nadaje obrazkowi tej tzw. magii pełnej klatki. Na DX jest to wycinek obrazka ze środka obiektywu - czyli to co najlepsze - mniejsza winietka lepsza ostrość po bokach ale zarazem większa GO. Pozdrawiam.
Najlepiej mieć FX i DX , a zarazem problem z głowy.
A co ze średnim formatem w takim razie?
jak co?
najlepiej miec:-)
jak co?
najlepiej miec:-)
No ale w ten sposób dojdziemy do dużego formatu i w drugą stronę...
A ja swego czasu z chęcią przesiadłem się z FF na DX. I odczułem ogromną przewagę (w obrazowaniu, żeby nie było wątpliwości) tego drugiego.
no bo lf tez warto miec!
olo
no bo lf tez warto miec!
To najpierw kupię tani mały kompakt, bo wyjdzie taniej :p
A co ze średnim formatem w takim razie?
Już mieszasz w to średni format. Zaraz będzie a co z video?
widzisz nie do konca
lf jest tak wolny ze czesto wraca sie z calego dnia zdjec z 3 czy 2 naswietlonymi kasetkami. za to jakosc tych zdjec jest taka ze chce sie w nie wejsc.
co do formatu, nie wiem czy jeszcze bardziej zaognie temat czy odwrotnie ale dla mnie z formatem zdjecia jest jak z jedzeniem. jednaego dnia mam ochote na to a drugiego nie mam i jem cos innego. z aparatami jest tak samo - czasem chce tak a czasem tak. to wszystko. gadanie o lepsze gorsze, przelom, przepasc, to bzdura.
olo
Moim zdaniem jest to jeden z tematów nie do przegadania takich jak "Nikon czy Canon" i czy jest życie po śmierci. Wszystko ma swoje wady i zalety. Nie można mieć wszystkiego.
grzegorzant
03-03-2009, 18:35
Moim zdaniem jest to jeden z tematów nie do przegadania takich jak "Nikon czy Canon" i czy jest życie po śmierci. Wszystko ma swoje wady i zalety. Nie można mieć wszystkiego.
Jak to z kazdym NARZĘDZIEM - stosuje się odpowiednio do potrzeb i duży format i o zgrozo komórkę :)
większy problem - opanować to wszystko ! ;)
pozdrawiam
Wywar, idac tokiem Twojego rozumowania, najlepszy bedzie kompakt :) Tez czesc pelnej klatki.
Sztama? :)
Obydwaj myślimy to samo :)
a
Pewnie, ze sztama. :)
bardzo mi się to spodobało...macie ode mnie wirtualne ;) piwo... :)
Oczywiscie pisac mozna, ale moze po prostu podam linka.. obrazowo bedzie latwiej
http://www.jblaminsky.com/gallery2/main.php?g2_itemId=1731 (od polowy 2007 i 2008 rok -Canon 5D. w 2009 roku sa 2 folderty PROBY ZESPOLU z ktorych pierwsza byla na 5D , druga na Nikonie)
J.
Hmm, może podpadnę, ale gdzie ta różnica?
to juz nas dwoch slepych:-)))))))))))))
Wywar, idac tokiem Twojego rozumowania, najlepszy bedzie kompakt :) Tez czesc pelnej klatki.
To nie jest tok mojego rozumowania tylko to są fakty.
Jutro zrobię mały teścik:
D300 na 50mm vs D700 na 50mm w trybie dx - ciekawe czy fotki będą do odróżnienia - mz nie.
jesli zachowasz te sama odleglosc przedmiotowa i dasz pelne kadry to beda. inny kadr
jesli zmienisz odleglosc przedmiotowa to tez beda. inny kadr
zeby nie byly musialbys:
zachowac odleglosc przedmiotowa i przyciac zdjecie fx dokladnie do zdjecia dx
olo
dominik77
03-03-2009, 22:26
Zdjęcie z Nikona D700:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.jblaminsky.com/gallery2/main.php?g2_view=core.DownloadItem&g2_itemId=10038&g2_serialNumber=2)
Zdjęcie z Canon 5d:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.jblaminsky.com/gallery2/main.php?g2_view=core.DownloadItem&g2_itemId=9664&g2_serialNumber=2)
Ja dostrzegam różnice w:
a) Kolorystyce
Nikon z charakterystycznym żółtym zafarbem, szczególnie na skórze (nie wnikam czy to balans bieli - takie efekty są dość częste dla Nikona w tego typu warunkach oświetleniowych).
Canon więcej czerwieni, ale jak dla mnie kolorki bardziej naturalne.
b) Kontraście
Canon ma domyślnie ustawiony wyższy.
c) Szumie
W D700 bardziej rzuca się w oczy. Czy to efekt kompresji jpg?
Zdjęcia z Canona mi się bardziej podobają. Winietka, kontrast - dodają zdjęciom "głębi". Zastanawiam się tylko na ile zmieniły się warunki podczas tych dwóch sesji, szczególnie oświetlenie.
tylko ze to wciaz dwa rozne zdjecia, z dwoma roznymi ustawieniami, warunkami, swiatlem (zapewne) itd. na dodatek jak piszesz jpg czyli przetworzone domyslnie przez body.
Ja dostrzegam różnice w:
a) Kolorystyce
Nikon z charakterystycznym żółtym zafarbem, szczególnie na skórze (nie wnikam czy to balans bieli - takie efekty są dość częste dla Nikona w tego typu warunkach oświetleniowych).
Canon więcej czerwieni, ale jak dla mnie kolorki bardziej naturalne.
b) Kontraście
Canon ma domyślnie ustawiony wyższy.
c) Szumie
W D700 bardziej rzuca się w oczy. Czy to efekt kompresji jpg?
Zdjęcia z Canona mi się bardziej podobają. Winietka, kontrast - dodają zdjęciom "głębi". Zastanawiam się tylko na ile zmieniły się warunki podczas tych dwóch sesji, szczególnie oświetlenie.
No tak, ale miało być przecież na korzyść D700, a część (bo nie wszystkie) zdjęć temu przeczy.
PS: Też odniosłem wrażenie, że szum w D700 jest mocniejszy, ale... przyjemniejszy w odbiorze. O kolorach nie ma co mówić, bo to truizm. Domyślnie jest do kitu, ale da się to załatwić odpowiednimi profilami.
Mam wrażenie, że cały zachwyt Jablama jest spowodowany przesiadką z ciemnych zoomów na jasne.
Też odniosłem wrażenie, że szum w D700 jest mocniejszy, ale... przyjemniejszy w odbiorze.
Apropos szumu to zwrociliscie moze koledzy uwage na taki detal jak to, ze - jesli chodzi o zamieszczone wyzej fotki to zdjecie z D700 jest na ISO 3200 a zdjecie z Canona na ISO 250 ? :)
airborne
03-03-2009, 22:45
z tytulowej trojki najlepszy i tak jest 5DII mozna robic nim praktycznie wszystko to co tymi trzema, a nawet wiecej, no i zafarbu raczej nie bedziemy mieli
kichu
przeca pisalem ze rozne ustawienia
pozdro i dobranoc
olo
Apropos szumu to zwrociliscie moze koledzy uwage na taki detal jak to, ze - jesli chodzi o zamieszczone wyzej fotki to zdjecie z D700 jest na ISO 3200 a zdjecie z Canona na ISO 250 ? :)
Moja uwaga (o szumach) nie odnosiła się do tych konkretnych zdjęć (nie zadałem sobie trudu by sprawdzać exify). To było bardziej ogólne wrażenie, wywołane bodaj zdjęciami z kosza które na c-b prezentował ktoś z tego forum.
Te dwa zdjęcia Dominika to jedna wielka bzdura i totalna ściema. Dwa różne zdjęcia nie mające ze sobą kompletnie nic wspólnego. Dwa przypadkowe pstryki w dwóch kompletnie odmiennych warunkach i na kompletnie innych ustawieniach. A ja ze swoim starym D200 zrobię i jedno i drugie identycznej jakości. Kompletny nonsens.
A ja ze swoim starym D200 zrobię i jedno i drugie identycznej jakości. Kompletny nonsens.
No właśnie... popieram!
Pawel Pawlak
04-03-2009, 00:54
PS: Też odniosłem wrażenie, że szum w D700 jest mocniejszy, ale... przyjemniejszy w odbiorze. O kolorach nie ma co mówić, bo to truizm. Domyślnie jest do kitu, ale da się to załatwić odpowiednimi profilami.
A na jakich czułościach 5d szumi mniej niż d3/d700 ?? :shock:
A na jakich czułościach 5d szumi mniej niż d3/d700 ?? :shock:
5D na ISO 250 szumi mniej niż D700 na ISO 3200. :)
Do takiego wniosku doszliśmy po prawie 600 postach! :)
Pawel Pawlak
04-03-2009, 01:05
no tak... po przeczytaniu tego wszystkiego nie potrafiłem już nawet zrozumieć tak prostego stwierdzenia ;)
airborne
04-03-2009, 01:11
dlatego przestali go produkować :) ale na ISO 50 szumi chyba mniej :) zreszta powyzej 3200 pewnie tez :)
Warunki oswietleniowe w tych dwoch foto byly rozne. Ten jpg z Nikona dodatkowo byl z nalożonym filtrem dwukolorowym w PS wiec obrazowanie kolorow jest tutaj przeklamane. Co do iso to zgadza sie, foto z Canona bylo robione na malym iso dodatkowo z fleszem. Foto z NIkona bylo robione na 3200 ISo przy zastanym swietle . Ktos napisal, ze szum z Nikona jest przyjemniejszy - w moim odczuciu rowniez tak jest. Fotki, ktore robilem 5D na 3200 pozbawione byly wiekszosci detali a szum byl kolorowym smieciem.
Mysle, ze nie bede klocil sie co jest lepsze, co gorsze, mnie wygodniej pracuje się z puszką Nikona chociazby poprzez jego szybkosc i uzywalne wysokie ISO. Kwestia wolania rawow to juz indywidualna sprawa. Nie wiem czy tak do konca moja podnieta to przesiadka z ciemniejszych obiektywow na jasniejsze. W koncu w Canonie mialem kilka jasnych stalek, obecnie w Nikonie tylko 2.
airborne
04-03-2009, 01:29
ja tez mysle, ze foty z Nikona sa jakies przejechane i przez to kolory przeklamane, itp. no i bez wspomagaczy D700 nie moze zrobic dobrych zdjec, zgadzam sie :) Dobrze, ze jest PS bo mozna przynajmniej posiedziec troche nad tymi rawami :)
Ludzie, prosba... Nie porownujcie dwoch zdjec ktore sa wykonane z calkowicie inna ekspozycja, bo sie osmieszacie. Prosze Was... Troche szacunku dla czytajacych.
Troche szacunku dla czytajacych.I dla siebie przede wszystkim... ;)
airborne
04-03-2009, 20:03
Nie porownujcie dwoch zdjec ktore sa wykonane z calkowicie inna ekspozycja, bo sie osmieszacie.
tak z ciekawosci zapytam, a niby dlaczego?
Jeżeli ktos ma ochote moze porwnac wszystko ze wszystkim i wyciagac subiektywne wnioski z takich porownan.
skulinski
04-03-2009, 20:06
zamknijcie ten temat. plizzzzzzzzzzzzz!!
A na jakich czułościach 5d szumi mniej niż d3/d700 ?? :shock:
Możliwe że niezbyt dobrze to napisałem - na zdjęciach które oglądałem szum z D700 był bardziej wyrazisty, ale całkiem akceptowalny i przyjemny w odbiorze. O ile dobrze pamiętam, to było iso 1250. Może to kwestia postprocessingu, nie mogę ręczyć za nic bo widziałem tylko jpegi, ale jak to zobaczyłem to pierwsze co mi przyszło do głowy to "to jest tylko 1250? Wygląda jak 3200". Ale nie przybierajcie sobie tego tak strasznie do głowy, niczego D700 nie zarzucam ;-)
Władca Pixeli
04-03-2009, 20:24
tak z ciekawosci zapytam, a niby dlaczego?
Jeżeli ktos ma ochote moze porwnac wszystko ze wszystkim i wyciagac subiektywne wnioski z takich porownan.
Bo można zrobić zdjęcie telefonem w słoneczny dzień i najlepszym aparatem w ciemnej piwnicy i twierdzić, że aparat w telefonie jest lepszy :mrgreen:
airborne
04-03-2009, 20:38
Bo można zrobić zdjęcie telefonem w słoneczny dzień i najlepszym aparatem w ciemnej piwnicy i twierdzić, że aparat w telefonie jest lepszy :mrgreen:
jezeli komus wyjdzie lepsze zdjecie telefonem, to pewnie w jakims zastosowaniu moze byc lepszy :) ja tam nie daje wiary :) chociaz pewnie troche takich testujacych subiektywnie i sytacji mozna znalezc
dobra koniec bo to nie sa rozwazania tylko opowiadanie bezdennych nonsensow.
olo
airborne
04-03-2009, 21:16
Rabijki, tutaj np. http://luminous-landscape.com/reviews/kidding.shtml jest porownanie Canon G10 i Hasselblada :) mozna sporo takich porownan znalezc, ale ok to nie temat watku,
Jako założyciel tego wątku i pytacz głównego pytania, to powiem że z tego wszystkego nasuwa się dla mnie jeden wniosek - wobec wszystkiego co się dookoła dzieje, z całą tą światową zawieruchą, z całą rodzinną sytuacją, itd itp, forsa jaką miałem na sprzęt rozeszła się na rodzinę. I w sumie dobrze, bo jednak są jakieś ważne priorytety w życiu.
Tak więc dalej zostaję z moim nieśmiertelnym D200. A ponieważ mam coraz większe inklinacje w kierunku fotografii artystycznej/pokręconej/kreeatywnej (niepotrzebne skreślić), i prezentowanej głównie w b/w, ewentualnie w artystycznie przekręconych kolorach i dodanych szumach, i w tym kierunku chcę się głównie rozwijać, więc na to wszsystko nie potrzeba mi strasznego sprzętu. Na to wszystko potrzeba mi jak najwięcej oleju w głowie i inspiracji. A to jest za darmo. Za to się nie płaci. Tak więc nieśmiertelne D200 zostaje. A jak kasa nagle spadnie z nieba, to wtedy zobaczymy co będzie wtedy na rynku. D700 na razie wygrywa...
podsumowanie:
jak ktoś widzi plastykę to niech ją nadal widzi, a jak ktoś nie widzi to...trudno ;)
jak ktoś odczuwa potrzebe zakupu d700 czy nawet d3 to niech kupuje i niech się tym cieszy! :) nie musi się tłumaczyc publicznie po co to robi ;) przecież to fajnie spełniac marzenia, nawet swoje ;)
jak ktoś woli c....a to szkoda :mrgreen::mrgreen: ale to jego wybór i niech się tym też cieszy...
Inkognito
04-03-2009, 22:03
zamknijcie ten temat. plizzzzzzzzzzzzz!!
Jak sie zamknie, to powstaną nowe. Nie rozumiem w czym ci wadzi - przeciez można go omijac szerokim łukiem. Mi temacik nie przeszkadza, człowiek się uśmiechnie, poczyta, poogląda ładne lub mniej zdjęcia - o to chodzi.
Różnica pomiędzy zamknięciem wątku a pozwoleniem mu odejść naturalnie, jest taka sama jak pomiędzy zabiciem człowieka bo już się nam zużył, a pozwoleniem mu się cieszyć spokojnym naturalnym odejściem... :)
Możliwe że niezbyt dobrze to napisałem - na zdjęciach które oglądałem szum z D700 był bardziej wyrazisty, ale całkiem akceptowalny i przyjemny w odbiorze. O ile dobrze pamiętam, to było iso 1250. Może to kwestia postprocessingu, nie mogę ręczyć za nic bo widziałem tylko jpegi, ale jak to zobaczyłem to pierwsze co mi przyszło do głowy to "to jest tylko 1250? Wygląda jak 3200". Ale nie przybierajcie sobie tego tak strasznie do głowy, niczego D700 nie zarzucam ;-)Ciekawe jak to zobaczyłeś, szczególnie, że ISO 1250 wygląda tak jak w innych body ISO 400.
Wątek zaczyna byc humorystyczny (to nie tylko z powodu powyższego cytatu)
Michał Jędrak
04-03-2009, 22:13
Temat rzeka to i ja się dołączę, głównie do wzmianki o tym, że jeden aparat inaczej rejestruje kolory niż inny i że wymaga mniej lub więcej obróbki... A czy słyszeliście o tym, że można w aparacie sobie ustawić kontrast, kolor, nasycenie, wyostrzanie itd...? Wystarczy poświęcić na to tydzień różnych testów i mieć spokój na kolejne 2 lata. Wtedy to bez względu na aparat ma się mało obróbki, gdyż na komputer trafiają już zdjęcia bliskie temu co chcemy osiągnąć. Baaa... Ostatnio są chyba do Lightroom dostępne specjalne profile 'napisane' pod konkretne modele aparatów. Można też stworzyć swój własny wzór kalibracji aparatu, który będzie automatycznie nakładany na zdjęcia w trakcie ich importowania.
skulinski
04-03-2009, 22:14
Jak sie zamknie, to powstaną nowe. Nie rozumiem w czym ci wadzi - przeciez można go omijac szerokim łukiem. Mi temacik nie przeszkadza, człowiek się uśmiechnie, poczyta, poogląda ładne lub mniej zdjęcia - o to chodzi.
ja tak raczej z troski o niektorych ;)
światło - porównania to masz hardkorowe :shock:
Pawel Pawlak
04-03-2009, 22:15
Możliwe że niezbyt dobrze to napisałem - na zdjęciach które oglądałem szum z D700 był bardziej wyrazisty, ale całkiem akceptowalny i przyjemny w odbiorze. O ile dobrze pamiętam, to było iso 1250. Może to kwestia postprocessingu, nie mogę ręczyć za nic bo widziałem tylko jpegi, ale jak to zobaczyłem to pierwsze co mi przyszło do głowy to "to jest tylko 1250? Wygląda jak 3200". Ale nie przybierajcie sobie tego tak strasznie do głowy, niczego D700 nie zarzucam ;-)
spokom, mam dystans. Tylko zastanowiło mnie to co napisałeś. jedyne co mi przychodzi do głowy, to że to było iso1250 niedoświetlone o jakieś 2 EV ;)
airborne
04-03-2009, 22:24
Wątek zaczyna byc humorystyczny (to nie tylko z powodu powyższego cytatu)
ja juz od dawna mam ubaw z tego watku, czasami nie moglem sie powstrzymac :)
Kolekcjoner
04-03-2009, 22:41
Już mieszasz w to średni format. Zaraz będzie a co z video?
I słusznie teraz bez video ani rusz ;)8).
Wywar, idac tokiem Twojego rozumowania, najlepszy bedzie kompakt :) Tez czesc pelnej klatki.
Idąc dalej najlepsza będzie komórka - podstawowa zaleta - mam ją zawsze przy sobie :p.
Sprawa się wyjaśniła. Jest definicja plastyki:
www.grapheine.com/bombaytv/index.php?module=see&lang=uk&code=d5d1aba10facbf8951ec55654ba5bbb3
więcej filmów w wątku w cafe: http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=90119
polecam :mrgreen:
Świetne :) hehehe ile to kłótni o tą plastykę a to takie proste :)
Proszę nie wszczynać kolejnej wojny systemowej. :twisted:
Jasne L-ki nie mają aż tak krzywych soczewek. :wink: :lol:
--Arkadia--
20-03-2009, 16:55
ja tylko dodam, że tak jak na początku narzekałem na d700 tak teraz jestem mega zadowolony:), rzeczywiście początkowo podchodziłem do obróbki plików z d700 jak z 5-tki canona i było niezbyt dobrze, popracowałem trochę nad tym, ustawiłem pod siebie aparat, zmieniłem trochę technikę obróbki, i jest ekstra. Co najważniejsze sama praca d700 jest dla mnie poezją i za to zacząłem go lubić :)
expertios
20-03-2009, 20:32
Dobrnąłem do końca tego wątku, uff... Momentami było gorąco ale ciekawie. Po przeczytaniu wszystkich wypowiedzi doszedłem do następującego wniosku – a również stoję przed wyborem nowego systemu:
Jakikolwiek, trochę więcej niż średniej klasy system z lustrzanką cyfrowa czyli półka przed full prof. nigdy, przenigdy nie zastąpi pomysłu na foto, osadzenia obiektu w kadrze i gry fotografa ze światłem. I z tego wychodzi plastyka, poruszana w tym wątku. Patrząc na daną fotografię po prostu albo chcesz je oglądać i podoba Ci się albo nie, dopiero potem „wglądamy” w niuanse fotografii.
Problem natomiast jest jeden – jakiś system i zestaw trzeba po prostu wybrać mając oczywiście na względzie również finanse. I tu decydują przyzwyczajenia, emocje związane ze sprzętem i dlatego uważam, że jest tyle różnych podejść do sprawy ilu jest fotografujących. To są tak indywidualne sprawy, że ciężko komuś cos polecić bo każdy ma indywidualne podejście do tematu i różnie to widzi.
Każdym samochodem dojedziemy z punktu A do punktu B ale jeden chce szybciej, drugi wygodniej, trzeci chce jedno i drugie. A efekt i tak za każdym razem będzie inny, tak samo jak ze sprzętem w fotografii i końcowym efektem.
To nie aparat robi zdjęcie a nasza głowa i jej pomysły. Nigdy nie przyszła mi do głowy myśl w trakcie robienia zdjęć i oglądania ich później, że innym aparatem pewnie lepiej by wyszło. Skupiam się bardziej na poznawaniu możliwości danego sprzętu niż narzekaniu na dany model – pomijam oczywiście sprawy związane z awarią sprzętową.
Patrząc na dany obraz w galerii to jeśli mogę nie sprawdzam kto go namalował, nie wnikam w to jakiego producenta pędzla czy farb używał. Stwierdzam tylko czy dany obraz do mnie przemawia czy nie. Teraz efekt zdjęcia możemy poznać w ciągu przysłowiowych kilku minut. Wyobraźcie sobie malarza, który efekt poznaje po kilku godzinach czy nawet dniach pracy a nie ma jak wcisnąć „delete”…
My fotografując też malujemy obrazy. Każdy ma też swój warsztat sprzętowy ale każdy ma inny. I dlatego kiedy zachwycimy się danym zdjęciem, patrzymy jakim aparatem i lensem zostało ono wykonane to wydaje nam się, że po zakupie takiego zestawu wykonamy tak samo świetne fotki. Nic bardziej błędnego, mając ten sam zestaw zdjęcie wyjdzie inaczej, bo każdy z nas ma inny warsztat „psychologiczny” będący w naszej głowie.
„Jedyne” przez co trzeba przebrnąć to ten wybór systemu i sprzętu i to jest ten ból…
Z „plastycznymi” pozdrowieniami…
Kolego expertios - tak sobie pomyślałem, że niezły pech, żeby przygodę z forum (przynajmniej od strony "pisarza") zacząć od tego wątku ;)
Reszta forum to już tylko przygrywka ;-)
spiritwood
20-03-2009, 22:01
Ale za to jak miło widzi się kolejny (choć niestety rzadki) głos rozsądku i zdrowego podejścia do sprzętu fotograficznego, nieprawdaż?
expertios
21-03-2009, 01:13
Prawda jest taka, że IDEALNEGO sprzętu nie ma, idealne są jedynie ZDJĘCIA...
Zbyt wiele czynników składa się na wykonanie i wywołanie zdjęcia aby mógł powstać idealny sprzęt. Tego idealnego, dla każdego z osobna zdjęcia nie da rady powtórzyć za to wszyscy możemy mieć dokładnie ten sam, powtarzalny sprzęt. I to jest ta piękna, wspaniała mieszanka wybuchowa...
Precz z Canonem, precz z Nikonem, precz ze sprzetem, precz z preczem! ;)
expertios
26-03-2009, 18:56
He he... wpadłem na takową stronkę: http://photo.net/nikon-camera-forum/00Qkoe , jej temat to "Canon 5D vs Nikon D700".
Dyskusje po porstu żywcem wzięte z naszego forum... i sporo jest tam żarliwej dyskusji odnośnie "plastyki"....
He he... wpadłem na takową stronkę: http://photo.net/nikon-camera-forum/00Qkoe , jej temat to "Canon 5D vs Nikon D700".
Dyskusje po porstu żywcem wzięte z naszego forum... i sporo jest tam żarliwej dyskusji odnośnie "plastyki"....
A bo to taki temat że zawsze można ostro podyskutować, ludziska zapominają po co im ten sprzęt poprostu.
Kilka lat temu widziałem film z Helmutem Newtonem w "roli głównej" , w jednej z sekwencji pokazał aparat (Canon 50 analog) którym właśnie robił sesję z supermodelką i to co wtedy powiedział , zmieniło moje spojrzenie na sprzęt . Cytuję " to nie on robi zdjęcia , to moje oczy "
Kilka lat temu widziałem film z Helmutem Newtonem w "roli głównej" , w jednej z sekwencji pokazał aparat (Canon 50 analog) którym właśnie robił sesję z supermodelką i to co wtedy powiedział , zmieniło moje spojrzenie na sprzęt . Cytuję " to nie on robi zdjęcia , to moje oczy "
Ale powiedział też że"...to nie jest aparat dla profesjonalisty..." Helmut był fajny gość szkoda ze nie żyje. A film gorąco polecam "helmut by june"
Co wy wiecie o plastyce? Na optycznych znalazłem definicję owej plastyki!Już wiadomo o co kaman.
"Sama plastyka i bokeh są przez wiele osób powszechnie mylone z pojęciami głębi ostrości i winietowania. Stąd powszechna opinia o mitycznej plastyce pełnej klatki. Na niej właśnie głębia ostrości jest najmniejsza, a winietowanie największe, co daje obrazom ową plastykę."
Zechce ktoś skomentować czy cytat sam w sobie jest wystarczający :D ?
Ale powiedział też że"...to nie jest aparat dla profesjonalisty..." Helmut był fajny gość szkoda ze nie żyje. A film gorąco polecam "helmut by june"
Helmut to był mega tyran :) ale zdjęcia robił faktycznie genialne.
tak, n.t. dx vs fx i głębi ostrości to jest ona taka sama (mniej więcej taki sam obszar jest ostry). Chodzi o to, że to co jest poza głębią ostrości jest inaczej rozmywane.
rozkład ostrości w kierunku patrzenia dla takiego samego kadru przy tej samej przysłonie:
na DX:
bardzo nieostro -- nieostro -- jakby ostro -- ostro -- jakby ostro -- nieostro -- bardzo nieostro
na FX:
super nieostro ----- nieostro -- ostro -- nieostro ----- super nieostro
to są moje spostrzeżenia odnośnie tego jak odczuwam d80 + 50/
[email protected] vs d700 + T28-75/
[email protected]
na DX:
bardzo nieostro -- nieostro -- jakby ostro -- ostro -- jakby ostro -- nieostro -- bardzo nieostro
na FX:
super nieostro ----- nieostro -- ostro -- nieostro ----- super nieostro
to są moje spostrzeżenia odnośnie tego jak odczuwam d80 + 50/
[email protected] vs d700 + T28-75/
[email protected]
mam podobne odczucia. aczkolwiek wychodzi mi z morderczego porownania, bo bezposrednio 10D + EF 50/1.8 vs. 5D + Zuiko 50/1.8, gdzie stalka olympusowska rysuje bardzo ladnie, a ten canonowski sloik to powinni za kare dawac, bo jego 5-listna przeslona to sie trybunal haski powinien zajac ;)
mam podobne odczucia. aczkolwiek wychodzi mi z morderczego porownania, bo bezposrednio 10D + EF 50/1.8 vs. 5D + Zuiko 50/1.8, gdzie stalka olympusowska rysuje bardzo ladnie, a ten canonowski sloik to powinni za kare dawac, bo jego 5-listna przeslona to sie trybunal haski powinien zajac ;)
Kurcze nie wyszczególniłem najważniejszego, w stwierdzeniu "taki sam kadr".
Chodziło o ten sam kąt widzenia i tą sama odległość od fotografowanych obiektów. tzn na FX był 75mm a na dX 50mm.
a na taj samej ogniskowej, do takiego samego ułożenia obiektów w rejonie ostrości (kadr psudo-taki sam), na FX się podchodzi bliżej i wtedy to już w ogóle nie ma co zbierać po DX pod tym względem. Oczywiście piszę z perspektywy lubiącego zdecydowanego rozmycia ;) .
SZACUN.......
dobre te interpretacje PLASTYKI w fotografii...choć dalej jest to dla mnie problem
Ja zawsze unikałem tej terminologii, tego określenia i chyba dalej unikał będę, bo nie rozumiałem jej. Nikt nigdy jasno nie potrafił mi wyjaśnić. Każdyy pokazywał na swoich zdjęciach ,,inną" plastykę :-(.
Wszyscy wiemy mała GO, duża GO, fota ostra - fota ,,mglista" - wiemy o co kaman....
a tu?
Plastyka-kolorstyka? ;-)
a tu?
A tu jest Nikon, a jak już ustaliliśmy, Nikon nie ma plastyki.
Dlatego niewiadomo o co kaman.
NIKON ma za to, to COŚ, czego nie mają pozostali ;-)
Zbigniew
05-08-2009, 00:22
No tak. Ma najbardziej zniechęcające ceny :D
Władca Pixeli
05-08-2009, 00:50
No tak. Ma najbardziej zniechęcające ceny :D
Ma bardziej "plastyczne" ceny :mrgreen:
superkomornik
05-08-2009, 12:03
I bardziej plastyczne gumy na korpusach, które rozciągają się niczym plastelina ;)
I bardziej plastyczne gumy na korpusach, które rozciągają się niczym plastelina ;)
Rękawiczki rowerowe na dłoniach i problemu by nie było.. dłonie i stopy pocą się najbardziej :)
Obiektywy Sigmy.. po miesiącu normalnego, intensywnego użytkowania wyglądają jak starte welury -buty, które ponoć czyściło się skórka chleba ;)
ale co? warto przeczytac ten wątek.. jaki procent treści odnosci się do tytulu wątku? ;)
.
Czytajac ten watek dochodze do wnikosku ze najbardziej plastycznym szklem powinien byc helios albo canon 85 1.2. Na pelnej klatce i pelnych dziurach winietuja po 50%, rozdzielczosc w rogach to blur wlasciwie a w srodku akceptowalnie ;);)Wiec spelniaja definicje plastyki jak trzeba. No w sumie helios to i w rogach miekki nieco jest na dxie i winietke tez ma takze najbardziej uniwersalne plastycznie szklo wyroslo w moich oczach ;)
Uczepiliście się tej plastyki jakby to było naprawdę coś ekstra , ja tam wolę swoje magnezowe body :twisted:
tomasonline
05-08-2009, 17:37
Nie lekceważ plastyki.
Plastyka wiąże ze sobą wszystko. Jest obecna we wszystkim: w wodzie, kamieniu, w źdźble trawy ruchu drzew na wietrze.
Plastyka to pole które nas otacza, przenika i spaja galaktykę w jedną całość. Plastyka tworzy życie, przenika wszystko i wszystkich, otacza nas i łączy.
Nie lekceważ plastyki.
Plastyka wiąże ze sobą wszystko. Jest obecna we wszystkim: w wodzie, kamieniu, w źdźble trawy ruchu drzew na wietrze.
Plastyka to pole które nas otacza, przenika i spaja galaktykę w jedną całość. Plastyka tworzy życie, przenika wszystko i wszystkich, otacza nas i łączy.
...nosz i qva akurat na nas padło, że Nikony muszą być po ciemnej stronie Plastyki...
tomasonline
05-08-2009, 18:38
Jak ktoś kiedyś powiedział - Dark side is the ultimate power...
Ciemna Strona Mocy ma same plusy i jak Yoda mawiał, jest synonimem pasji :) Tak więc cieszmy się się Nikonami i pozwólmy Canonowcom brzdąkać na harfach.
tomasonline
05-08-2009, 21:29
Yoda? Chyba nie znam gościa.
Nie prowadzi przypadkiem audycji w Radiu Maryja?
A kto to jest Yoda?
że jak? żartujesz czy tak na poważnie?
tomasonline
05-08-2009, 21:50
Sprawdziłem Google
Qwa, to ja od dziesięciu lat żywię się kiełkami i papką sojową o smaku papieru toaletowego, palę cuchnące kadzidełka i mantruje bezsensowne frazy żeby się teraz dowiedzieć że moim przewodnikiem duchowym jest żaba z filmu klasy B.
Ale nie byle jaka żaba, bo ubrana w worek na ziemniaki i mająca świecącą na niebiesko pałkę.
spiritwood
05-08-2009, 22:00
żeby się teraz dowiedzieć że moim przewodnikiem duchowym jest żaba z filmu klasy B.
To podpada pod obrazę uczuć religijnych, więc zwolnijmy troszku... ;)
To podpada pod obrazę uczuć religijnych, więc zwolnijmy troszku... ;)
:mrgreen:
Ale nie byle jaka żaba, bo ubrana w worek na ziemniaki i mająca świecącą na niebiesko pałkę.
zielono chyba ;oP
zielono chyba ;oP
co za znaczenie ma to czy zielony, niebieski, fioletowy - i tak Nikon zrobi z tego niebieski ;)
Takie pytanko do użytkowników D700 z gripem. Podobno AF przy zdjęciach seryjnych bez gripa, ma sporo nietrafień, gdyż niby zasilanie nie daje rady. Czy sytuacja ulega poprawie po dodaniu gripa?
BlackRoger
08-08-2009, 00:10
Takie pytanko do użytkowników D700 z gripem. Podobno AF przy zdjęciach seryjnych bez gripa, ma sporo nietrafień, gdyż niby zasilanie nie daje rady. Czy sytuacja ulega poprawie po dodaniu gripa?
Nie zauważyłem różnic chociaż przyznaję się że do zdjęć w serii nie zdejmuję gripa z włożonymi aku. Na zdjęcia plenerkowe opróżniam tylko koszyk na AA żeby odciążyć zestaw ale nie zdarzyło mi się wówczas subiektywnie więcej nietrafień AF.
Nie zauważyłem różnic chociaż przyznaję się że do zdjęć w serii nie zdejmuję gripa z włożonymi aku. Na zdjęcia plenerkowe opróżniam tylko koszyk na AA żeby odciążyć zestaw ale nie zdarzyło mi się wówczas subiektywnie więcej nietrafień AF.
W takim razie jak ocenisz AF przy seryjnych z gripem? Jesteś zadowolony czy raczej masz jakieś zastrzeżenia?
na mojej stronie zmodyfikowany profil do ACR jeśli nie ma ochoty ktoś przerabiać sam ...
BlackRoger
08-08-2009, 11:40
W takim razie jak ocenisz AF przy seryjnych z gripem? Jesteś zadowolony czy raczej masz jakieś zastrzeżenia?
Bez żadnych zastrzeń: AF-C, Ch, AF-ON, priorytet ostrości i naprawdę jest bajkowo.
Pawel Pawlak
08-08-2009, 15:09
W takim razie jak ocenisz AF przy seryjnych z gripem? Jesteś zadowolony czy raczej masz jakieś zastrzeżenia?
Generalnie do wszystkiego można mieć zastrzeżenia, ale trzeba założyć że to co prezentuje D700 z gripem w zakresie zdjęć seryjnych to najwyższa liga - minimalnie szybsz może być co najwyżej d3 z racji innej konstrukcji lustra. Wielkie znaczenie dla szybkości, precyzji ma także obiektyw; AFS AFSowi nie równy.
W takim razie chyba jednak wybór padnie na D700, no chyba, że w ciągu pół roku wyjdzie jego następca hehe.
Cześć,
Sorry za OT ale mowa o gripie: jak Wam się trzyma D700 z gripem w pionie? Nie przeszkadza Wam to ząbkowane kółko? Po pierwszej próbie w sklepie stwierdziłem, że bardzo uwiera w opuszki małego i serdecznego palca dlatego odpuściłem zakup :( Można się do tego przyzwyczaić? (pomijam, że kółko po dokręceniu telepie jak głupie)
skulinski
09-08-2009, 19:34
Cześć,
Sorry za OT ale mowa o gripie: jak Wam się trzyma D700 z gripem w pionie? Nie przeszkadza Wam to ząbkowane kółko? Po pierwszej próbie w sklepie stwierdziłem, że bardzo uwiera w opuszki małego i serdecznego palca dlatego odpuściłem zakup :( Można się do tego przyzwyczaić? (pomijam, że kółko po dokręceniu telepie jak głupie)
Az sprawdzilem, ani uwiera ani nie telepie :)
powiem inaczej nie wyobrażam sobie teraz robić zdjęć inaczej ....
Az sprawdzilem, ani uwiera ani nie telepie :)
Oryginał czy zamiennik?
powiem inaczej nie wyobrażam sobie teraz robić zdjęć inaczej ....
Po całym dniu latania z podpiętym 24-70 + SB800 już też przestałem sobie wyobrażać, że bez gripa można...
...
Ale kto wie, może to osłona przciwsłoneczna na obiektywie pogorszyła wyważenie? Wiecie, te nagłe ruchy za fotografowanym obiektem - np kicającymi królikami - powodują pewne opory powietrza...
siedemczwartych
13-08-2009, 14:03
chciałem poczytać dlaczego warto albo nie kupić dany aparat, bo sam zastanawiam sie nad D3 i D700.
A tu 67 stron bzdur... może nie bzdur, ale postów całkiem obok tematu.
Proszę moderatorów o wyczyszczenie wątku tak by zostało to co dotyczy pytania, by inni też mogli przeczytać a nie zakłądać nowego posta z tym samym pytaniem, na które tu cieżko znaleźć odpowiedź.
Może się uda to jakoś uporządkować?
Dzięki
generalnie jak widzisz w tytule lub tresci watku slowo plastyka to radze uciekac :)
jesli masz jakies pytania w kwestii d3 vs d700 zapraszam na pm, chetnie odpowiem
na mojej stronie zmodyfikowany profil do ACR jeśli nie ma ochoty ktoś przerabiać sam ...
Lamerskie pytanie: jak go wgrać do ACR-a?
heh
dziwne że nikt jeszcze nie założył wątku:
używka 5d czy nowe d90 ( jak sie troszke dołoży)
;)
Shexbeer
24-11-2009, 11:47
powiem inaczej nie wyobrażam sobie teraz robić zdjęć inaczej ....
Zgadzam się z przedmówcą, nie wyobrażam sobie używania body BEZ gripa :)
Zgadzam się z przedmówcą, nie wyobrażam sobie używania body BEZ gripa :)
Używa się wręcz fantastycznie - aparat jest mniejszy i lżejszy
Shexbeer
24-11-2009, 12:33
Używa się wręcz fantastycznie - aparat jest mniejszy i lżejszy
Kwestia przyzwyczajenia raczej, dla mnie kadrowanie w pionie dużo bardziej wygodne z gripem, bez gripa body jakieś takie małe mi się wydaje choć dłonie mam bliżej pi(j)anisty niż drwala ;) dobra koniec off topa bo nas zjedzą :)
Grip dobry na fuchę. Do łażenia zostawiam go na bazie.
robin102
24-11-2009, 14:52
Zgadzam się z przedmówcą, nie wyobrażam sobie używania body BEZ gripa :)
Nie wyobrażam sobie używania body z gripem :mrgreen:, normalnie nie wyobrażam sobie ciągania ze sobą tego zbędnego klamota. Do czego to w ogóle służy :)Kadry pionowe to u mnie cyrka tylko jakieś 5 %. Wygoda i mobilność sprawa pierwszorzędna. Jak dobrze, że D700 to nie kloc typu D3 choć i tak uważam, że siedemsetka jest troszkę przy ciężka, z tego powodu rozważam zmianę na C5DmKll ;)
... i tak uważam, że siedemsetka jest troszkę przy ciężka, z tego powodu rozważam zmianę na C5DmKll ;)
Dla 185 gram na korzyść 5d mark II rozważasz zmiane systemu 0_0 ? To chyba jakiś żart! wtf 0_0
siedemczwartych
24-11-2009, 15:20
........ Wygoda i mobilność sprawa pierwszorzędna. .........
własnie dla wygody mam gripa.
Nie tylko chodzi o pionowe kadry, ale o oparcie nadgarstkiem o grip.
Dla mnie to strasznie wygodne i stabilizujące uchwyt aparatu.
Ale o gustach sie nie dyskutuje; jeden woli córkę drugi teościową ;)
Ja wolę gwiazdora bo daję więcej prezentów od mikołaja
superkomornik
24-11-2009, 17:39
Jak dobrze, że D700 to nie kloc typu D3 choć i tak uważam, że siedemsetka jest troszkę przy ciężka, z tego powodu rozważam zmianę na C5DmKll ;)
Przecież jeszcze niedawno pisałeś, że af nie trafia ;) Nawet specjalnie załozyłeś taki temat :)
robin102
24-11-2009, 17:44
No tak słabo mi trafiał chyba z powodu braku tych 185 gram ;) takoż dla tego Canona mam tylko na avatarze :)
Popatrzcie na temat wątku.
Temat gripów był gdzie indziej bardzo szeroko wałkowany, nie ma tu sensu powtarzać to po raz drugi.
Koniec OT, OK ?
...uważam, że siedemsetka jest troszkę przy ciężka, z tego powodu rozważam zmianę na C5DmKll ;)
A nie myślałeś, żeby raczej dokupić do pary z N Canona; C+np.35/1.4 i N+np.któraś z portretówek?
Photoartbox
25-11-2009, 11:28
A nie myślałeś, żeby raczej dokupić do pary z N Canona; C+np.35/1.4 i N+np.któraś z portretówek?
Zeby sie w torbie zagryzly? ;)
Nie zagryzą się, u mnie się tolerują:)
Wsadzić tą matrycę z Canona do D700 i będzie maszyna wszech czasów ;)
Wsadzić tą matrycę z Canona do D700 i będzie maszyna wszech czasów ;)
Matrycę z 5D do D700????? :shock: Chyba cię Bóg opuścił...
Wsadzić tą matrycę z Canona do D700 i będzie maszyna wszech czasów ;)
Zmień dilera albo bierz połowę ;-) Ja bym nie chciał takich sztuczek.
Moje trzy grosze... :)
Od zawsze używałem Nikona.
Kiedy pojawiła się pierwsza piątka Canona i zachwyty jej plastyką - myślałem, że ci od Canona ściemniają.
Ja miałem swoje Nikony i broniłem się "rękami i nogami" przed zakupem Canona.
Gdy ktoś pisał o kolorach skóry i plastyce obrazka to myślałem - tak pisze, bo ma Canona, a nie Nikona.
Gdy pojawił się 5D Mark II byłem twardy:) matryca, tryb filmowy... Myślałem poczekam, Nikon też mi to da.
Ale jednak nie wytrzymałem i kupiłem Canona !!!
Dziś już wiem o czym od kilku lat pisali użytkownicy Canona - Oni to mieli, a ja tylko o tym czytałem mając Nikona:(.
Mając Nikona musiałem nauczyć się obsługi CS i spędzać czas aby osiągnąć to co Canonierzy dostawali prosto z puszki...
Gdyby tak 5D MK II miał jeszcze kilka bajerów z Nikona to używałbym już tylko i wyłącznie Canona.
etam d700 plus capture one pro i skóra jest ładniutka, 5 sekund znaczy się na nefa a jaka przyjemność posuwać....
może mu chodziło o MK2 ?
Ta z MKII też nie jest niczym powalającym na kolana. Mz. naprawdę zauważalnie niezła jest ta franca z D3X-a, ale tu też zasadniczo jakiejś przepaści w jakości ni ma, natomiast w cenie to i owszem.
Komuś może wizualnie bardziej odpowiadać fabryczny sposób odwzorowania barw i działania AWB w danej puszce - ale to nie ma nic wspólnego z matrycą.
MK2 ma więcej MPx, co i tak dla większości powinno byc bez znaczenia. Ale marketing robi swoje, więc stawiaja znak równości między tym, że jak ma więcej MPx to jest lepsza. Nie bardzo patrząc na inne cechy - szum, DR.
Pawel Pawlak
06-12-2009, 23:31
matryca z d3/d700 przy czułościch iso200-400, ma w moim odczuciu takie power że trudno to opisać - z obrazem można robić praktycznie wszystko i uzyskać fantastyczne efekty bez jakegokolwiek odszumiania. Z plikame d3x mam mały kontak, ale jeśli są jeszcze bardziej elastyczne, to trudno mi to sobie wyobrazić.
mBak - nie chce rozpetywać żadnej kolejnej mini wojenki - masz te dwa systemy - możesz pokazać "to prosto z puchy" o czym piszesz? Tak z D700 i canona 5D.
Ja jestem przesiadkowiczem z pentaxa, ale używałem tez canona teraz mam nikona i jedyna narazie wadę którą widzę to jest to że nikon nie ma takich kolorów jak pentax K10D.
A ja właśnie po latach pracy Canonem wchodzę w Nikona i uważam, że wszelkie orgazmy dotyczące koloru skóry są przesadzone. Plastyka pierwszej 5d jest naprawdę doskonała - tutaj nie ma o czym mówić. Używałem 1d, 1d2, 1ds2 i piątek. W canonie nie ma lepszego obrazka niż ten wypluwany przez 5d1. To prawda. Do tego dochodzą świetle 24L+35L+135L i dostajemy doskonałe foty, ale....5d ma fatalny AF i ten koszmarny shutterlag - teraz mam i 5d i d700. Piątka służy mi wyłącznie do statyków (na wspomnianych stałkach), repo nią jest ryzykowne. AF d700 jest bez porównania lepszy. Dla mnie te całe rozprawy o kolorach są mało warte.
Pierwsze z brzegu przykłady - jpg prosto z puszek bez softowej działalności - z 5d1 nie ma skóry, są kolory:)
5d2 (oczywiście niezawodny AF piątki w moich drewnianych rękach trafił...w nogę syna, ktoś powie ,,fotograf pierdoła...'')
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img121.imageshack.us/i/wojg.jpg/)
5d1
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img163.imageshack.us/i/mg9574.jpg/)
d700
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img121.imageshack.us/i/ada9262.jpg/)
mBak - nie chce rozpetywać żadnej kolejnej mini wojenki - masz te dwa systemy - możesz pokazać "to prosto z puchy" o czym piszesz? Tak z D700 i canona 5D.Dodam jeszcze, zeby byly takie same ujecia, na takich samych ogniskowych i przeslonach... Najlepiej f/8, zeby wykluczyc "pomowienia", ze plastyka to tylko mala GO wzbogacona o winiete. ;)
Powyżej dałem przykłady tych ,,drastycznych różnic kolorystycznych'' wymagających wielu zabiegów softowych...
wiesz jakbys wstawił zdjecia z tego samego miejsca z tym samym balansem bieli ustawionym - to moze mialoby to jakis sens
Przepraszam. Przecież cię nie przekonam chłopie. Chcesz wierzyć w święte różnice systemów- wierz. Ja fotografuję, nie robię testów i porównań. W tym roku przeskoczyłem bez mała siedem puszek od 1d2 przez 1ds2, piątki i teraz nikon. I nie widzę tych drastycznych różnic tak piętnowanych przez wielu krytyków.
Stig/Saldat - aleś mnie sponiewierał zdjęciami:)Pozdrawiam
Przepraszam. Przecież cię nie przekonam chłopie. Chcesz wierzyć w święte różnice systemów- wierz.
?????????????????????????????????????????????????? ?????
rychu_lhotse
07-12-2009, 00:53
Zdjęcia z dzisiaj.D3 + 85/1,4 vs 5D + 85/1,8.Te same ustawienia w puszkach....jedynie 85 Nikona przykręcona do 1,8 by GO były równe.NEF i RAW wołane w LR.
D3
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img36.imageshack.us/i/dsc0551mr.jpg/)
5D
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img32.imageshack.us/i/img8411e.jpg/)
Czy tu naprawdę widać kosmiczną przewagę Canona.Kolory to naprawdę rzecz do ustawienia.Ja sobie LR skonfigurujecie to kolory nie straszne.
?????????????????????????????????????????????????? ?????
Czegoś nie powiedziałem jasno. Wklejam przykłady zdjęć z 5d-5d2 i d700, losowo wybranych. Chcę pokazać, że legendarne drastyczne różnice kolorów to bujda. Ty mi zarzucasz, że to nie analiza w warunkach studyjnych, a ja mówię ,,pas''. Teraz już jaśniej?
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img36.imageshack.us/i/dsc0551mr.jpg/)
Ale ze co?
rychu_lhotse
07-12-2009, 01:02
Ale ze co?
Wiem ze może to nie jest najlepsze porównanie i kolory nie są w 100% identyczne ale 2 minuty w LR nad tymi zdjęciami dały naprawdę zbliżony efekt.
Wiem ze może to nie jest najlepsze porównanie i kolory nie są w 100% identyczne ale 2 minuty w LR nad tymi zdjęciami dały naprawdę zbliżony efekt.Spoko -- pytanie zadalem, kiedy wystawiles jedno zdjecie, bez zadnego opisu i niczego innego. Nijak nie wiedzialem o co kaman. ;)
Ty mi zarzucasz, że to nie analiza w warunkach studyjnych, a ja mówię ,,pas''. Teraz już jaśniej?
Jaśniej - tyle że umieszczanie tak kompletnie różnych zdjęć do niczego nie prowadzi
to D700 przy 3200 w koszmarnych war. oświetleniowych (żarówki energooszczędne)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2009/12/120056576-1.jpg
źródło (http://www.pbase.com/fafniak/image/120056576.jpg)
a to pentax
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.pbase.com/fafniak/image/95980005)
czy te 2 zdjęcia świadczą o czym kolwiek?
Różnice w balansie bieli , ekpozycji szkieł itd. itp.
nie wiem dlaczego fota 2ga nie wyświetla sie
Miejcie litość, temat był wałkowany 1000x.
W skrócie: różnice są i wynikają z:
- ustawienia balansu bieli
- profilu aparatu użytego do wyrenderowania barw podczas wywoływania RAW
Jak jedno i drugie ustawimy tak samo, to różnic praktycznie nie będzie.
Miejcie litość, temat był wałkowany 1000x.
To dopiero ;) 71 strona wątku. Wnioski będzie można wyciagnąć dopiero po pewnym czasie :mrgreen:
dokładnie tak. też nie wiedziałem o co chodzi z tymi trzema fotkami:)
No bez sensu je umieszczałem. Rzeczywiście lepiej powielać mity, lać morze słów udowadniając wyższość Wielkanocy nad Bożym Narodzeniem. Uwielbiam to na forach. Te trzy były a propos między innymi plastyki. Tak jak napisał Czornyj - zgadzam się w 100 procentach.
--Arkadia--
07-12-2009, 11:08
Zdjęcia z dzisiaj.D3 + 85/1,4 vs 5D + 85/1,8.Te same ustawienia w puszkach....jedynie 85 Nikona przykręcona do 1,8 by GO były równe.NEF i RAW wołane w LR.
D3
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img36.imageshack.us/i/dsc0551mr.jpg/)
5D
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img32.imageshack.us/i/img8411e.jpg/)
Czy tu naprawdę widać kosmiczną przewagę Canona.Kolory to naprawdę rzecz do ustawienia.Ja sobie LR skonfigurujecie to kolory nie straszne.
ja tam widze roznice - powaznie i nie chodzi mi o kolory, 5d zdecydowanie lepiej "rysuje"
rychu_lhotse
07-12-2009, 11:13
ja tam widze roznice - powaznie i nie chodzi mi o kolory, 5d zdecydowanie lepiej "rysuje"
Wiesz....jak oglądam to zdjęcie na 100% monitora to i owszem,ostrzejsze jest zdjęcie z 5D.Na odbitce myślę,że nie będzie żadnych różnic.
ja tam widze roznice - powaznie i nie chodzi mi o kolory, 5d zdecydowanie lepiej "rysuje"
kółeczko z prawej strony w d3 jest taki sam kolor niebieski jak inne części a z 5d ma zupełnie inny odcień widać to wyraźnie ciekawe jakiego koloru te kółeczko jest rzeczywiście
a jak wygladaly ustawienia przetwarzania obrazu w obu puszkach ?? (picture controls w N i jak to sie tam nazywa w C)
przede wszystkim nie robilbym tego na ustawieniach standard, bo te w nowych Nikonach generalnie sa bardzo w klimatach a la
kompakt (kolor i kontrast w gore)
proponowalbym w obu ustawic, to co producent uznaje za ustawienie neutralne kolorystycznie (w D3 - netural lub DX2 Mode II, nie wiem jak w C)
ewentualnie zrobic porownanie wszystkich presetow pt. przetwarzanie obrazu
rychu_lhotse
07-12-2009, 11:22
kółeczko z prawej strony w d3 jest taki sam kolor niebieski jak inne części a z 5d ma zupełnie inny odcień widać to wyraźnie ciekawe jakiego koloru te kółeczko jest rzeczywiście
Kolorystyka faktycznie inna....ustawienia WB podczas wołania w LR były inne aczkolwiek temp barwowa na obrazkach jest bardzo zbliżona.Ten niebieski w focie z D3 jest taki jaki był w realu.
Nikon wołany w LR z profilem DX2 Mode II a Canon z profilem Standard.
airborne
07-12-2009, 11:56
Pliki Canona wywolane w LR i innych niezaleznych programach daja kolory, ostrosc, odszumianie rozne od oryginalnego DPP (z moich obserwacji), nie jest to rownoznaczne z lepszymi rezultatami :)
Zakladam domyslne ustawienia profili typu standard, natural itp.
Pliki Canona wywolane w LR i innych niezaleznych programach daja kolory, ostrosc, odszumianie rozne od oryginalnego DPP (z moich obserwacji), nie jest to rownoznaczne z lepszymi rezultatami :)
Analogicznie jest z Nikonem i wolaniem w CNX :)
...i tu dochodzimy po raz 10000000 do odkrycia, o którym przed chwilą wspomniałem - że barwy zależą od profilu barwnego użytego podczas konwersji danych z RAW i ustawienia WB.
Jestem raczej początkującym użytkownikiem i z FX nie miałem jeszcze do czynienia, ale przeczytałem cały temat...
Nic z niego nie wynikło.
Przerażony tym co przeczytałem zacząłem przeglądać flickr i digarta. Strach mnie przeszył z 5d zdjęcia jakieś lepsze!
Grzebię dalej, różnica się zaciera, baaa czasem trafiam na takie JPEGowe gnioty z 5d, że mam ochotę napisać do właściciela żeby przesłał mi ten aparat, bo jemu i tak starczy kompakt (nie uważam się za super fotografika, po prostu te zdjęcia są tak żenujące, że... żal).
Co prawda zauważyłem dziwną tendencję Nikona do "zafarbu" i kolory wyjściowe (jeśli na prawdę nie są przerabiane) z 5d wydają się lepsze. Z drugiej strony na ile jest to zasługa fotografa (światło zastane, ustawienia w menu aparatu) - ciągle mam tu na myśli shity z 5D.
Po długich poszukiwania doszedłem do wniosku, że plastyka w obu jest niemal identyczna (w Nikonie jedynie kolory trochę padają). Jeśli operator aparatu wie co robi. Głównie ta cała plastyka to super jasny obiektyw i wyławianie czegoś z tła... A przy FX i obiektywie 1.4 to żadna sztuka.
Druga kwestia wszysyc piszą o super jakości plików JPEG w 5D. Uhu. Już widzę jak wszyscy zawodowcy zapisują sobie ważne zdjęcia tylko w tym formacie. Większość i tak robi RAWy żeby potem zamieszać. Także dla mnie to kolejny pierd. Po za tym większość pr0 i tak używam programó graficznych, a tam ponoć zapis profilu pod dany aparat to kwestia pomyślenia i zapisania. Potem i tak trzeba przez nie przepuszczać fote z cyfry, więc kolejny pierd dla mnie.
Kolejna sprawa. Jeśli mam wybierać między AFem, a kilku % lepszością obrazu wyjściowego, wybieram to pierwsze (skąd tyle artystycznych rozmazanych zdjęć :)).
I kolejna kwestia, czemu nikt nie proównuje D3 do 1Ds III? Wychodzi na to, że w Canonie to tylko 5D ma plasytyke, a chyba dlatego, jak mnie pamięć nie myli, że był to pierwszy cyfrowy FX. Tak wrył się w umysły ludzi (cyfra z plastyką analoga), że wychodzi, że tylko ten aparat (najlepiej jeszcze wersja pierwsza) ma piękną plastykę (którą jak można wyczytać każdy postrzega inaczej). Autosugestia?
Po za tym na korzyść Canona to fakt, że chyba więcej zawodowców go używa, a oni wiedzą co robią (dla mnie to ze wg na szklarnie no i przeginanie Nikona z cenami, kiedyś pałka się złamie, chodź mogę ich zrozumieć, nie są taką wielką machiną jak Canon). Osobiście biorę Nikona, m.in. dlatego, że na razie focę hobbystycznie i chce mieć sprzęt, który mi się podoba, który zawsze chciałęm mieć, a nie coś co trzymając w rekach sprawi, że zacznę myśleć "co by było jakbym kupił sobie tego Nikona". Zdjęcia pewnie nie byłyby lepsze, ale co tam.
Podejrzewam, że jakby Nikon ruszył tyłek i zrobił (lub odnowił) swoje stałki, wpakował coś dla fotoamatorów z większymi zasobami (70-200 F4, 17-40 F4) to by nie było już gadania o Canonie. Zresztą czytając to wszystko to najlepiej nic nie kupować, bo D700 ma jakość jak kompakt, a 5D zajebista tylko, że af nigdy nie trafia.
bo D700 ma jakość jak kompakt, a 5D zajebista tylko, że af nigdy nie trafia.
Piekne podsumowanie. Trafione w samo sendno. :)
Kolejna sprawa. Jeśli mam wybierać między AFem, a kilku % lepszością obrazu wyjściowego, wybieram to pierwsze (skąd tyle artystycznych rozmazanych zdjęć :)).
ja tam nie wiem, ale ostatnio jak sprawdzalem, to za cene golego D700 moge miec 5D w komplecie z 24-105.
co wiecej, mam do niego co zapiac, bo 17-40 to solidny obiektyw, ktorego odpowiednika w Nikonie brak.
I kolejna kwestia, czemu nikt nie proównuje D3 do 1Ds III? Wychodzi na to, że w Canonie to tylko 5D ma plasytyke, a chyba dlatego, jak mnie pamięć nie myli, że był to pierwszy cyfrowy FX.
pierwszy to byl Kodak. 5D to byl pierwszy FF w cenie dostepnej dla entuzjasty.
Tak wrył się w umysły ludzi (cyfra z plastyką analoga), że wychodzi, że tylko ten aparat (najlepiej jeszcze wersja pierwsza) ma piękną plastykę (którą jak można wyczytać każdy postrzega inaczej). Autosugestia?
5D to byl (a nawet nadal jest) aparat, ktory wyprzedal masowo system Nikon wsrod fotografow krajobrazowych.
podobny epizod mial w przypadku slubnych i portretowych i to przez dlugi czas, kiedy jeszcze Nikon tkwil z glowa w tylku przekonujac swoich fanatykow, ze z FF jest jak z mezczyznami i nigdy go nie bylo, nie ma i nie bedzie potrzebny.
Po za tym na korzyść Canona to fakt, że chyba więcej zawodowców go używa, a oni wiedzą co robią (dla mnie to ze wg na szklarnie no i przeginanie Nikona z cenami, kiedyś pałka się złamie, chodź mogę ich zrozumieć, nie są taką wielką machiną jak Canon).
podam dwa "zelazne" zestawy masowo sprzedajace FF Canona:
1. 5D + 17-40 + 24-105 + 70-200/4 IS.
2. 5D + 35/1.4 + 85/1.2
to nie jest proba powiedzenia, ze Nikon nie ma niczego fajnego. tylko po prostu przyklad kombinacji, ktore w Canonie sa fantastyczne pod wzgledem mozliwosci (2) badz stosunku mozliwosci do ceny (1).
z drugiej strony, mozna wymieniac zestawy typu D700 + 14-24, ktore sprzedaja system Nikona. bo to trzeba myslec w kategoriach wiazanych: puszka i szkielka. samym korpusem nikt zdjec nie zrobi.
Podejrzewam, że jakby Nikon ruszył tyłek i zrobił (lub odnowił) swoje stałki, wpakował coś dla fotoamatorów z większymi zasobami (70-200 F4, 17-40 F4) to by nie było już gadania o Canonie. Zresztą czytając to wszystko to najlepiej nic nie kupować, bo D700 ma jakość jak kompakt, a 5D zajebista tylko, że af nigdy nie trafia.
generalnie, to ksiegowi Nikona i Canona razem chleja sake i maja cicha zmowe, zeby wspolnie doic rynek nie wchodzac sobie w parade. dlatego szanse na N 70-200/4 i N 17-40 sa poki co male ;) tak samo jak na pelny nikonowski odpowiednik 5D (FF dla ubogich) :D ale tez ostry ultraszeroki kat z normalna srednica filtra do FF w Canonie :(
Ogólnie pisząć 5D w większości przypadków miałem na myśli MkII (cena tutaj już niemal identyczna).
Jeśli miałbym kupować D300, a 5D to już bym mocno się zastanawiał (zwłaszcza do ślubniaków) i chyba wybrałbym C w tym budżecie.
O przystępnym FF dla ludu też jakoś nie wypada mówić o 5D, bo to już stary aprat często do kupienia używany (chyba, że gdzieś jeszcze nówki sprzedają).
No. Tak jak pisałem doświadczenia mam mało, ale jak czytam tego typu dyskusje (rzadko, bo można zwariować i zmienić hobby) to czuje się wyczerpany psychicznie próbując dociec prawdy ;p. I przez kilka następnych dni w czasie wolnym podczas surfowania znaleźć jakiś dowód.
I jeszcze odnośnie tej zmowy. Wydaje się śmieszne, ale prawdziwe. Jedynie w segmencie super pro walczą ze sobą na równych warunkach. Niżej to tak jakby, no właśnie...
Druga kwestia wszysyc piszą o super jakości plików JPEG w 5D. Uhu. Już widzę jak wszyscy zawodowcy zapisują sobie ważne zdjęcia tylko w tym formacie. Większość i tak robi RAWy żeby potem zamieszać.
W kwestii formalnej. - Naprawde duzo fotografow zawodowych - szczegolnie prasowych - robi zdjecia w JPGach.
ja tam nie wiem, ale ostatnio jak sprawdzalem, to za cene golego D700 moge miec 5D w komplecie z 24-105.
co wiecej, mam do niego co zapiac, bo 17-40 to solidny obiektyw, ktorego odpowiednika w Nikonie brak.
To se kup i nie zawracaj gitary :D
Kurde to ja już nic nie pisze, bo się ośmieszam tylko ;p.
Jedynie chcialem wyrazić swój żal po zmarnowaniu kilku godzin na czytanie tego wątku...
Prawda jest taka, że i nikonem i canonem zrobi sie dobre zdjecie.
Edit.
Nie kilku godzin, ale dlugo mi to zajelo ;p.
tak samo jak na pelny nikonowski odpowiednik 5D (FF dla ubogich) :D
To jest ladny argument demagogiczny, tyle ze jego ubogosc (aka cena) wynika z tego, ze nie jest juz obecnie produkowany. W obu systemach na chwile obecna w aktualnej sprzedazy nie ma FF dla ubogich.
To se kup i nie zawracaj gitary :D
ale ja juz sobie kupilem :)
w swiecie DSLR do zaawansowanego landszaftowania istnieja w tej chwili tylko 3 zestawy:
1. ekono: 5D (mkI) + 17-40, 24-105, 70-200/4
2. drogo: 5D mkII + 16-35 + 24-105 + 70-200/4 IS
3. bardzo drogo: A900 + Z16-35 + Z24-70 + Z70-400.
z czego ten ostatni ze wzgledu na cene i specjalizacje jest tylko dla profesjonalnych landszafciarzy. wszystkich trzech* :D
* - zarty na bok, ale latwiej spotkac uczciwego polityka, niz zarabiajacego na zycie landszafciarza :)
To jest ladny argument demagogiczny, tyle ze jego ubogosc (aka cena) wynika z tego, ze nie jest juz obecnie produkowany. W obu systemach na chwile obecna w aktualnej sprzedazy nie ma FF dla ubogich.
mozna jeszcze, stosunkowo latwo, kupic puszke uzywana, jak sie chce to nawet taka z pisemna gwarancja sklepowa rzedu 6 miesiecy. chociaz na pewno masz racje, ze ani Canon ani Nikon de facto nie maja w ofercie bieda-FF. tanim FF-em jest 5D mkII i D700 i to jest na tyle taniosci na ile mozemy liczyc. i wcale nie jestem pewny, ze to sie zmieni, bo niespecjalnie jest potrzeba FF dla amatora (czyt. ponizej 1500 EUR). tu spokojnie starczy crop
A tak bez ironii, dlaczego 5D jest lepszy od D700 do krajobrazów (coś czytałem o bardziej wyostrzanych plikach z 5d).
Nie da się różnicy zniwelować jakimś programem graficznym?
Pawel Pawlak
11-01-2010, 23:39
generalnie 5D ma 13 a nie 12 mpix a poza tym ma słabszy filtr AA. W konskwencji rejestruje trochę więcej detali (w praktyce moim zdaniem nie ma to żadnego znaczenia - róznice są tak małe że przy odpowiednim przygotowaniu plików nie wierzę w zaobserwowanie tych różnic na wydruku). Poza tym ma nominalne iso100 a D700 iso200 (to też wątpliwa przewaga, bo D700 ma przynajmniej 1EV większe DR na iso bazowym niż canon, czyli na pewno na Lo1 nie będzie gorszy pod tym względem niż 5D na iso100)
Ja się nie rozczulam tylko robię zdjęcia. Wiem jedno - ani myślę wracać do C (obecnie), a miałem ten czarowny set z 5d (i 5dII też i 1ds2 też) i 35L i 85mm etc. Dzisiaj dwie d700 z moimi szkłami gadają jak mailna i tyle w temacie.
A tak bez ironii, dlaczego 5D jest lepszy od D700 do krajobrazów (coś czytałem o bardziej wyostrzanych plikach z 5d).
pod wzgledem jakosci obrazka ja nie widze przyczyn. roztrzasanie o tym, czy pomiar linijek daje 3851 zamiast
3850 jednostek (jakiekolwiek by te jednostki nie byly) mnie nie interesuje.
natomiast moj punkt widzenia jest taki:
5D mkI i mkII ma faktyczne minimalne ISO 100.
za roznice w cenie miedzy 5D mkI a D700 mozna kupic porzadny sloiczek (np. 24-105)
5D mkII ma wiecej pikseli niz D700
do 5D mkI i mkII sa przyzwoite zoomy szerokokatne. nie ujmujac nic 14-24, ale do krajobrazu to to jest dupa nie lens.
ja na ten temat patrze jako na pytanie co powkladac do plecaka, zeby zrobic dobrze okreslona tematyke. korpus sam zdjec nie robi.
ale ja juz sobie kupilem :)
w swiecie DSLR do zaawansowanego landszaftowania istnieja w tej chwili tylko 3 zestawy:
1. ekono: 5D (mkI) + 17-40, 24-105, 70-200/4
2. drogo: 5D mkII + 16-35 + 24-105 + 70-200/4 IS
3. bardzo drogo: A900 + Z16-35 + Z24-70 + Z70-400.
z czego ten ostatni ze wzgledu na cene i specjalizacje jest tylko dla profesjonalnych landszafciarzy. wszystkich trzech* :D
Mały obrazek do landszaftu ... trudno będzie odnaleźć tytułową "plastykę" ;)
Mały obrazek do landszaftu ... trudno będzie odnaleźć tytułową "plastykę" ;)
ale czytales tez pierwszy post w tym watku? :)
mozna jeszcze, stosunkowo latwo, kupic puszke uzywana,
można kupic używanego nikkora AF 70-210/4 :wink: (był taki śrubokręt)
rozpatrujmy aktualne oferty, sprzetu nowego, do kupienia na firmę, z fakturą z odliczeniem 22% VAT, gwarancją.
..za roznice w cenie miedzy 5D mkI a D700..porównywanie cen 2 korpusów z róznych epok jest trochę nie w porządku, bo to nie "wina" firmy, że starsze jest tańsze. Nówka 5D była swego czasu droższa (ja pamietam cene 11 tys zł) od nówki D700.
Oczywiście masz racje, ale to kwestia kilku lat by rynek to wyregulował. Po prostu musza byc następcy D700 i wtedy ceny starych FF (wszystkich systemów - C N S) będą takie jak trzeba.
Na razie wiem, że polegne w tej dyskusji, ale to dlatego, że żyjemy w przejściowych czasach. Na rynku nie ma wyboru, jest jeden stary FF u canona (nie licząc 1Ds) i żadnego "starego" FF u nikona.
ani Canon ani Nikon de facto nie maja w ofercie bieda-FF. tanim FF-em jest 5D mkII i D700 i to jest na tyle taniosci na ile mozemy liczyc. i wcale nie jestem pewny, ze to sie zmieni, bo niespecjalnie jest potrzeba FF dla amatora (czyt. ponizej 1500 EUR). tu spokojnie starczy cropA od kiedy producenci kierują się potrzebami świadomych użytkowników?;-) :mrgreen: (gdzie w takim razie potrzebne sensowne szkła) Tworzy sie kult FF, więc będzie popyt - będzie i zysk (gdy sie da tanio produkować takie matryce). Marketing swobodnie sprzeda FF, bo będzie miał argumenty. I to tym razem istotnijsze niż przejście z 12 na 15 Mpx czy podobne "potrzeby".
Pawel Pawlak
12-01-2010, 00:37
no argument ceny jest niezaprzeczalny - choć nie zawsze tak bardzo istotny.
Jeśłi natomiast jest, to czemu nie pomyśleć o D300s? szumy na na lo1 ma o 0.7EV większe niż 5D na iso100, ale już DR o 1EV większe. Podobnie więc powinien się w landszaftach sprawdzić - do tego "bardzo tanie" ultraszerokokątne szkła, lepsze optycznie niż droższe odpowiedniki pod FXa. generalnie całość tańsza, lżejsza, szybsza, 14bitowa, ze 100% kryciem kadru, z LV (które akurat w ladszaftach często używam).
rozpatrujmy aktualne oferty, sprzetu nowego, do kupienia na firmę, z fakturą z odliczeniem 22% VAT, gwarancją.
OK, niech tak bedzie. ja sie tylko zasugerowalem przeznaczeniem sprzetu do landszaftow, gdzie, powiedzmy sobie wprost, praktycznie nie istnieje cos takiego jak zakup na firme ;) no chyba, ze ktos zarabia na kotlecie, ale w glebii zepsutego serca tli mu sie jeszcze ognik dobra i hobbystycznie robi pocztowki :)
A od kiedy producenci kierują się potrzebami świadomych użytkowników?;-) :mrgreen: (gdzie w takim razie potrzebne sensowne szkła) Tworzy sie kult FF, więc będzie popyt - będzie i zysk (gdy sie da tanio produkować takie matryce). Marketing swobodnie sprzeda FF, bo będzie miał argumenty. I to tym razem istotnijsze niż przejście z 12 na 15 Mpx czy podobne "potrzeby".
powiedzialbym, ze jest to zupelnie mozliwe i ja bym nawet z wielka checia kupil sobie trabanta FF. taki 450D z matryca FF do kompletu z 50/1.4 to bylby dla mnie fantastyczny zestaw "do torebki".
ale czy do tego dojdzie... wydaje mi sie, ze nie. z prozaicznej przyczyny: korpusy amatorskie beda szly w kierunku: lustro - weg, celownik optyczny - weg, celownik elektroniczny + LiveView - welcome! i w tym momencie nie ma zadnej potrzeby duzej matrycy, a narzut ceny na malej na pewno bedzie wiekszy do zrobienia ;)
wydaje mi sie, ze kwestia 1-2 lat (szacuje z gory) jak Olympus i Panas na dobre wrzuca celowniki elektroniczne do swoich aparatow na wymienna optyke. w ciagu roku zrobi to Sony, a Canon i Nikon, choc zejdzie im wiecej, to tez w koncu ruszy bryla z posad swiata...
no argument ceny jest nizaprzeczlny - choć nie zawsze tak bardzo istotny.
czy ja wiem... jesli mowimy o landszaftach to mowimy w 99,9% o fotografach co najwyzej polprofesjonalnych. z czego spokojnie 90% to amatorzy. i jednak cena odgrywa znaczenie. to nie kotlet, gdzie zakup sie amortyzuje. tutaj to jest niemal czysty luksus :)
Jeśłi natomiast jest, to czemu nie pomyśleć o D300s ? szumy na na lo1 ma o 0.7EV większe niż 5D na iso100, ale już DR o 1EV większe.
Pawel, umowmy sie, ze zostawisz te gazetowe testy a wezmiesz sobie RAWy i popracujesz nad nimi :)
zrob cropem i pelna klatka fote pod jasniejace niebo na 20~30 minut przed wschodem slonca. w warunkach, ktore morduja tonalnosc, bo z jednej strony masz koszmarnie jasne rozowiejace niebo na 5% kadru, a na pozostalych 95% tonace w niebieskim kolorze (najmocniej szumiacym) cienie. pojedz suwakami Fill/Recovery i zobacz co sie wyciaga z cieni i jak sie odtwarzaja tonale w okolicach przepalenia.
moge mowic na podstawie moich aparatow. w testach DR takiego dpreview 450D ma wieksza rozpietosc niz 30D a ten z kolei lepiej niz 5D. a mozesz mi wierzyc, to co sie wyciaga za uszy w 5D wyglada w pelni akceptowalnie, gdzie w 30D juz przy znacznie lagodniejszym potraktowaniu pozostaje totalna chromatyczna kasza. mowie tu o praktyce, nie gazetowych pomiarach.
Podobnie więc powinien się w landszaftach sprawdzić - do tego "bardzo tanie" ultraszerokokątne szkła, lepsze optycznie niż drożesz odpowiedniki pod FXa. generalnie całość tańsza lżejsza, szybsz, 14bitowa, ze 100% kryciem kadru, z LV (które akurat w adszaftach często używam).
tez uwazam, ze D300 da sie fajnie skompletowac ze szklami pod katem landszaftu. i jesli ktos nie musi miec FF, to to jest bardzo sensowna opcja. co jak co, ale do cropa to w Nikonie jest fajny wybor zoomow.
Pawel Pawlak
12-01-2010, 01:20
Ok. nie będę się teraz spierał, bo nie mam do "miąchania" podbnego RAWa z 5D i D300s.
.powiedzialbym, ze jest to zupelnie mozliwe i ja bym nawet z wielka checia kupil sobie trabanta FF. taki 450D z matryca FF do kompletu z 50/1.4 to bylby dla mnie fantastyczny zestaw "do torebki".
ale czy do tego dojdzie... wydaje mi sie, ze nie. z prozaicznej przyczyny: korpusy amatorskie beda szly w kierunku: lustro - weg, celownik optyczny - weg, celownik elektroniczny + LiveView - welcome! i w tym momencie nie ma zadnej potrzeby duzej matrycy, a narzut ceny na malej na pewno bedzie wiekszy do zrobienia ;)
wydaje mi sie, ze kwestia 1-2 lat (szacuje z gory) jak Olympus i Panas na dobre wrzuca celowniki elektroniczne do swoich aparatow na wymienna optyke. w ciagu roku zrobi to Sony, a Canon i Nikon, choc zejdzie im wiecej, to tez w koncu ruszy bryla z posad swiata..
Ja tez bym chciał taniego FF - trabanta jako zapas, znam kilku co by go kupiło, a z tego co sie tu czyta na forum to kupiło by go baaardzo wielu, bo chcą FX, a barierą jest cena. Znam ludzi, dla których korpus jest mało istotny, albo nawet zupełnie nieistotny, wazna jest matryca i jej parametry. Ja jestem bliski takiej postawy. Mój dawny wspólnik, ciagle pracujący zawodowo jako fotograf i robiący świetne zdjęcia robił je kolejno D70, D80 i teraz D90. Nie kupi D300. Gdyby był trabant FF pewnie by go wziął.
Co do przyszłości elektronicznego wizjera - masz racje. Ale będzie on wszędzie - w seriach pro i w seriach amatorskich. Dzięki takiemu wizjerowi da się np zwiększyc liczbę fps w reporterskich body.
...Pawel, umowmy sie, ze zostawisz te gazetowe testy a wezmiesz sobie RAWy i popracujesz nad nimi :)
zrob cropem i pelna klatka fote pod jasniejace niebo na 20~30 minut przed wschodem slonca. Obawiam się, że źle trafiłeś. Paweł męczy RAWy do granic bólu i fotografuje ptaszyska w warunkach o jakich piszesz (lub bardzo podobnych)
Ja tez bym chciał taniego FF - trabanta jako zapas, znam kilku co by go kupiło, a z tego co sie tu czyta na forum to kupiło by go baaardzo wielu, bo chcą FX, a barierą jest cena. Znam ludzi, dla których korpus jest mało istotny, albo nawet zupełnie nieistotny, wazna jest matryca i jej parametry.
poniekad, zdefiniowales elektorat Canona :)
Co do przyszłości elektronicznego wizjera - masz racje. Ale będzie on wszędzie - w seriach pro i w seriach amatorskich. Dzięki takiemu wizjerowi da się np zwiększyc liczbę fps w reporterskich body.
na pewno. chociaz mysle, ze tu bedzie najdluzsza droga, bo "stara milosc nie rdzewieje" i bedzie trudniej przekonac ten target
Obawiam się, że źle trafiłeś. Paweł męczy RAWy do granic bólu i fotografuje ptaszyska w warunkach o jakich piszesz (lub bardzo podobnych)
z drugiej strony: mnie bardziej chodzilo o moje wlasne, realne porownanie mozliwosci tonalnych cropa i FF. wiem, ze Pawel w takich warunkach robi i chociazby dlatego nie polecam mu w tym momencie brania D700 do reki, o ile na pewno nie ma wolnych 8000 PLN na zbyciu.
osobiscie nie mam pojecia jak w tych testach mierzony jest zakres dynamiczny i skad sie biora wyniki. natomiast widze w praktyce, ze pelna klatka daje swobode korekt tam, gdzie w cropie juz dawno tonale siadaja. i nawet nie trzeba az tak ekstremalnie, zeby pod slonce. wystarczy sprobowac wyciagnac ciemnogranatowe niebo (nie daj biosie od spolaryzowania), zeby zobaczyc, ze te cyferki pomiarow sie do tylka nadaja.
Pawel Pawlak
12-01-2010, 11:28
wiem, ze Pawel w takich warunkach robi i chociazby dlatego nie polecam mu w tym momencie brania D700 do reki, o ile na pewno nie ma wolnych 8000 PLN na zbyciu.
Wiem o czym piszesz :) D300 od przeszło roku służy u mnie jako ostania deska ratunku jeśli już całkowicie brakuje ogniskowej - w pozostałych sytuacjach rządzi D700 własnie z powodu elastyczności plików na iso 200-800.
Ale własnie z powodu "wolnych środków" nie pożyczam z nikona na dokładnie testy D3x-a ;)
Przychodzi czas na poważną decyzję. Cel - krajobraz, ostrość, kolor, saturacja, niuanse w odcieniach i szczegółach.
D200 odchodzi tutaj do lamusa. D200 to taki lepszy aparat amatorski. Czyli idealny dla zaawansowanych amatorów pod warunkiem że focisz w dobrym świetle. Jak światło słabe to nie foć w ogóle bo szkoda nerwów.
Czyli jaka decyzja dla nikoniarza jak chce dobry sprzęt przede wszystkim do krajobrazu, ale także i do innych zwykłych celów jak rodzina, imprezy sportowo-kulturalne w dowolnym oświetleniu, studio, rodzina, itd?
No więc oto artykuł:
http://www.kenrockwell.com/nikon/d3-d700-5d.htm
To bardzo ciekawe, co piszesz, tylko... mało zgodne z rzeczywistością.
Każdy z tych aparatów świetnie się nadaje do tego, o czym piszesz. A także starsze - jak D100 czy D70, którego to ostatniego używałem baaardzo dużo do krajobrazów i do dziś te fotki się bronią (choćby z Islandii, włącznie z zorzą polarną itd.). D200 nie nadaje się do focenia w słabym świetle? Cóż, złej baletnicy przeszkadza rąbek od spódnicy, tak? Niektórym fotografom przeszkadza "amatorskość" D200... (ci sami fotografowie parę lat temu ślinili się na jego widok, do dziś nie robią lepszych zdjęć, ale ślinią się teraz na widok D3, więc "się rozwijają"). Dobrzy fotografowie jakoś nie mieli problemów z foceniem w trudnym świetle D100... Jakąś wiedzę tajemną posiedli?
Ja teraz focę na D700 głównie, uważam go za "idealny kompromis", żeby Twoich słów użyć, ale nadal używam D200 do wielu rzeczy, a D70 bym używał (do IR na przykład), gdybym go nie sprzedał, niestety, wcześniej.
D3(s) kupiłbym ze względu na dwa sloty kart pamięci - i to chyba jedyna rzecz, ja a mnie w nich "pociąga", więc trochę za mało, żeby dopłacać tyle szmalu. 5DmkII kupiłbym ze względu na większą rozdzielczość i dostęp do paru fajnych szkieł, których w Nikonie póki co nie uświadczysz (z tego powodu niektórzy "ciągną" dwa systemy równolegle, co też ma sens, jak kogoś stać) - też słaby powód, żeby zmieniać cały system (i kląć na o wiele gorszy AF niż w Nikonie chociażby, o "ergonomii" canonowskiej nie wspominając).
Tak więc na dziś moja odpowiedź na Twoje pytanie to D700. Gdybyś focił wyłącznie krajobrazy, to wszystko jedno który, ze wskazaniem na 5DmkII (ale to pewnie wiesz).
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.