PDA

Zobacz pełną wersję : [ Krajobraz ] Ankeny Fields



swiatlo
11-07-2008, 22:54
W moim stylu, czyli trochę kolorowego kiczu... :)

http://www.cezarmart.com/gallery/sunflower_sunset_900c.jpg

harb
11-07-2008, 22:58
dawno Cię tutaj nie było Czarku , ja nie potrafię się oprzeć urokowi Twoich fotek idealnie trafiasz w moj gust
powiem więc to co zwykle ----Swietne ,szczególnie urzekają mnie kolory i klimat
zastanawiam się jedynie nad tym słonecznikiem w tym łanie jest aż nierealny i bardzo odciąga uwagę ale z drugiej strony dodaje
wiele "pieprzu" tej fotce





pozdrawiam :-D

diZaster
11-07-2008, 23:00
slonecznik wyglada jak wklejony z gotowych pedzli w corelu (pamietam ze chyba w wersji 8 byly takie gotowe kwiatki o ile mnie pamiec nie myli)...

mnie sie widzi bardzo srednio, pokazywales duzo, DUZO lepsze prace.

swiatlo
11-07-2008, 23:07
dawno Cię tutaj nie było Czarku , ja nie potrafię się oprzeć urokowi Twoich fotek idealnie trafiasz w moj gust
powiem więc to co zwykle ----Swietne ,szczególnie urzekają mnie kolory i klimat
zastanawiam się jedynie nad tym słonecznikiem w tym łanie jest aż nierealny i bardzo odciąga uwagę ale z drugiej strony dodaje
wiele "pieprzu" tej fotce


Cieszę się że komuś jeszcze się moje kolorowe cukierki podobają. :)
A że słonecznik wygląda jak z Corela, no cóż, nigdy nie obiecywałem że wszystko ma się wszystkim podobać. Ja robię takie jakie mi się podobają... :)

Dyziek
11-07-2008, 23:10
Cieszę się że komuś jeszcze się moje kolorowe cukierki podobają. :)


Oj podobają się:)

gosia43
11-07-2008, 23:17
Podobają, podobają :)

harb
11-07-2008, 23:19
Cieszę się że komuś jeszcze się moje kolorowe cukierki podobają. :)
A że słonecznik wygląda jak z Corela, no cóż, nigdy nie obiecywałem że wszystko ma się wszystkim podobać. Ja robię takie jakie mi się podobają... :)

porównanie Z Corelem to mz.gruba przesada - całość jest cudownie miękka również kolory dopasowują się do tej atmosfery
słonecznik sam w sobie bardzo ładnie zrobiony ale ...... mnie osobiscie niesamowicie podoba się kadr i jest jeszcze jeden element tej fotki od którego nie mogę oderwać wzroku - to cudownie zrobione kłosy (pod każdym względem)
tak czy inaczej nie zmieniam zdania -dla mnie fotka świetna :-D

Ruppel
11-07-2008, 23:24
słonecznik fajny, ale przeszkadza tej fotografii, burzy nastrój moim zdaniem.
Landszafty w Twoim wydaniu to wyższa półka, nie ma co do tego wątpliwości/

downunder
11-07-2008, 23:28
Ładnie, bardzo ładnie ... jest sielankowo i kojąco. Cóż można więciej oczekiwać od takiego pejzażu? Jak dla mnie bomba. :)

zapa
11-07-2008, 23:30
mi się bardzo podoba :)

elanek
11-07-2008, 23:40
wspaniały pomysł i wykonanie

Seeker
12-07-2008, 00:20
Rownowazenie slonca kwiatem wydaje mi sie tutaj zbyt doslowne, aby nie powiedziec - szablonowe, natomiast klosy maja fantastyczna tonalnosc i ogolny odbior zawiera wiele cech pozytywnych.

swiatlo
12-07-2008, 00:35
Rownowazenie slonca kwiatem wydaje mi sie tutaj zbyt doslowne,

Coś takiego nawet ma już swoją nazwę: "cliché"... To chyba z francuska.
Uwielbiam "cliché". Dla tych "cliché" czasami całymi godzinami wystaję. Podniecają mnie... :)

bombel
12-07-2008, 01:20
Ten słonecznik w sposób oczywisty jest wklejony, nawet niezbyt wyczynowo. A szkoda, bo mogło być z tego nawet niezłe zdjęcie, choć mnie już trochę nudzą takie poletka.

Ale co kto lubi. Żal, że wyszło tak sztucznie.

shaolin
12-07-2008, 01:35
Slon do smieci... rownie dobrze mogles wkleic tam rolke bibuly i efekt bylby ten sam - zly... Natomiast reszta moze zostac ;) i tej wersji sie trzymaj ;)

Seeker
12-07-2008, 01:52
Nie przeszkadza mi sam fakt istnienia slonecznika, tylko nie jest on taki, jaki by do mojej wizji pasowal.
Wiem, ze tak nie jest, ale wspomniana wczesniej szablonowosc kojarzy mi sie z wymierzeniem linijka dokladnego miejsca na slonecznik.
Takie to jest w odbiorze - w rzeczywistosci nieco inne.

No i chyba spadam, bo widok za oknem sugeruje spore nadwyzki w elektrowni, a chcialbym tego kompa jeszcze troche pouzywac ;)
Szkoda, ze nie mam wpoblizu dobrej miejscowki (bezpiecznej z ladnym kadrem)...

swiatlo
12-07-2008, 01:57
Bomblu, ten sam słonecznik tylko że zrobiłem krok w prawo:

http://www.cezarmart.com/gallery/Ankeny_0174_900.jpg

Kochani, istnienie słonecznika na zdjęciu nie podlega dyskusji.. :)
Jakby go nie było, to bym go wstawił. Inaczej bym po prostu nie robił tego zdjęcia.
Radzę Wam wpaść do mnie na to samo pole, zapraszam, dolar teraz taki tani że do mnie tanio jak do Pułtuska. Możecie wycykać pięć kart pamięci BEZ słonecznika.... :)

bombel
12-07-2008, 02:13
Kochani, istnienie słonecznika na zdjęciu nie podlega dyskusji.. :)

A kto mówi, że podlega? Przecież to Twoje zdjęcie, sam ustalasz co na nim jest, a co nie jest. :)

Nie ma obowiązku robienia dobrych zdjęć, każdy robi takie, jakie lubi. Z kronikarskiego obowiązku jednak chcę dodać, że teraz, na dwójce w magiczny sposób słonecznikowi bardziej siadła łodyga (choć dalej sztuczna, ale mniej), w przeciwieństwie do poprzedniego zdjęcia - ale to tak tylko mimochodem...

Znaczy - postarałeś się bardziej. :) Choć jeszcze i tak widać troszkę...

swiatlo
12-07-2008, 02:19
Bomblu, łodyga jest inaczej wygięta bo ją mocno dosyć przeginałem do każdego zdjęcia aby opanować wiatr, oraz abym miał tarczę pod dobrym kątem do aparatu i do słońca. Słonecznik był bardzo opornym modelem, więc sporo nad nim pracowałem... :)

Oto bezpośredni zrzut z NEF-a, jakby to miało cokolwiek udowodnić... :)

http://www.cezarmart.com/gallery/Ankeny_0174_NEF.jpg


Poza tym pozwól Bomblu że dodam, że to zupełnie nie ma znaczenia. Nawet jakbym sobie tego słonecznika sam namalował flamastrami, to liczy się końcowe zdjęcie, prawda?

bombel
12-07-2008, 02:23
Teraz się postarałeś. Natomiast popatrz jutro (chłodnym okim na jedynkę) - tam się dramatycznie nie postarałeś.

To nawet widać. :)

swiatlo
12-07-2008, 02:25
Teraz się postarałeś. Natomiast popatrz jutro (chłodnym okim na jedynkę) - tam się dramatycznie nie postarałeś.

To nawet widać. :)

Szczerze mówiąc to nawet nie wiem o czym sobie tak miło rozmawiamy.. :) W czym mam się postarać?

bombel
12-07-2008, 02:34
W tym, żeby jedynka nie wyglądała jak obraz z rozdziału podręcznika programu dla dziewczynek za $19 pod nazwą 'Moja pierwsza pocztówka - jak włożyć kwiatek'.

Słowem, żeby już - skoro musi być wklejony ten słonecznik, który tam prawdę mówiąc zawadza - żeby był zrobiony, jakby to ująć... Mniej nachalnie, mniej sztucznie, w sposób mniej ewidentny i bardziej udający, że on tam jest naprawdę... Po prostu, żeby to miało ręce i nogi.

Wiesz przecież o czym mówię, bo potrafisz jak chcesz robić dobre zdjęcia. Kilka z nich mam w pamięci do dziś, ale to akurat zdjęcie, to nie jest dobry przykład... Przykro mi to mówić, ale wolę Twoje inne obrazki.

swiatlo
12-07-2008, 03:41
OK, Bomblu, wybacz mi taki mały wykładzik... :)
Otóż zdjęcia są realizacją pewnej koncepcji. Na przykład moje pierwsze zdjęcie jest realizacją koncepcji "słonecznik-pole-słońce". Czy jest to jedyna słuszna koncepcja? Oczywiście że nie jest. Inną koncepcją jest na przykład koncepcja "pole-słońce" jak Ty i nnni chcecie zasugerować, albo koncepcja "słonecznik-pole" zrealizowana na moim drugim zdjęciu.
Ciekawe jest to że jest jeszcze wiele innych koncepcji w fotografii. Na przykład zamiast słonecznika może być piękna i skąpo odziana dziewczyna, zamiast pola może być ocean, co więcej z tego oceanu może wystawać ogon wieloryba.
Może być też koncepcja huydraulika reperującego kran, albo koncepcja kota na płocie.
Tak więc masz absolutnie rację, koncepcja "słonecznik-pole-słońce" nie jest jedyną koncepcją. Jest jeszcze wiele innych koncepcji. Jeśli to właśnie chciałeś powiedzieć, to Ci przyznaję 100-centową rację. :)
Czy ja jestem z mojej koncepcji "słonecznik-pole-słońce" absolutnie zadowolony? Nie, nie jestem, zamiast słonecznika wolałbym piękną kobietę. Ale trudno, jak nie ma kobiety to musi wystarczyć słonecznik... :)

Czyli ta dyskusja przypomina mi anegdotę o radiowej wiadomości o Sergieju Iwanowie który dostał w Moskwie od Partii w prezencie samochód marki Moskwicz. Wszystko się zgadzało z wyjątkiem że nie w Moskwie ale w Lenigradzie, nie Sergiej Iwanow ale Igor Lichaczow, nie samochód Moskwicz ale rower, nie od Partii ale od nieznanych osobników, i nie dostał ale mu ukradziono....

swiatlo
12-07-2008, 05:05
Jeszcze jedno Bomblu żeby już na amen zakończyć tą dyskusję. Ja nigdy nie obiecywałem że moje zdjęcia mają wyglądać "naturalnie". Wręcz przeciwnie, im więcej ingerencji w zdjęcie, im więcej inżynierii na pikselach, tym dla mnie lepiej.
Kiedyś pewnie zewoluuję zupełnie do jakiejś formy grafiki komputerowej, na razie jeszcze nie mam takich umiejętności, więc robię co umiem.
Szczerze mówiąc Bomblu to nie spodziewałem się że to zdjęcie w ogóle będzie się komukolwiek podobać. Jak na gusta sporej ilości forumowiczów to jest zbyt słodkie, kolorowe, wyświechtane w tematyce i zbyt wyphotoshopowane. Jeżeli są jakiekolwiek pozytywne odzewy to jestem tym bardziej zadowolony... :)

swiatlo
12-07-2008, 08:57
Kochani, takie zapytanko: czy ma sens coś takiego, czy raczej zdecydowanie nie?

http://www.cezarmart.com/gallery/ankeny_flower_bw.jpg

AndrzeY
12-07-2008, 09:02
ho ho uczta dla oczu

pozdrawiam

Pyzik
12-07-2008, 09:11
IMHO idea słonecznika jako mocnego punktu i tematu zdjęcia w takim kadrze jest generalnie bardzo w porzo.

Tym nie mniej razi mnie na Twoim zdjęciu dość brutalne ucięcie łodygi od dołu. Sprawia ono, że ten w wysmakowany sposób pokazany kwiatostan jest za mało, jak dla mnie, osadzony w realiach kadu i odbieram go przez to jako cus z innej bajki.

Tak silnie plastyczny akcent (biedne słońce przy nim ledwo kwiczy ;-) ) IMHO wymaga jednak bardziej szlachetnej oprawy... albo tylko mi się tak wydaje... :-)
Pozdr.
Pyzik

borregaard
12-07-2008, 09:24
:-D


Kochani, takie zapytanko: czy ma sens coś takiego, czy raczej zdecydowanie nie?
Proste pytanie,prosta odpowiedż..NIE.
(mz,ofc)
Pzdr
Andrzej

anchel
12-07-2008, 10:53
Światło - zdjęcie jest świetne jeśli trafisz nim w czyjś gust.

Ale jak na mój gust to nie wiem po co ten słonecznik tam przytargałeś ;]
Oczywiście zdjęcie bardzo dobre technicznie.

diZaster
12-07-2008, 11:04
wklej zamiast slonecznika jakas gola babe :mrgreen:
no to po 4 ( :?: ) zdjeciach jestem nadal na nie.

lechupe
12-07-2008, 11:43
Kolega Pyzik, mysle, dotknął lekko sedna "problemu" tego zdjecia. Zgadzam sie, ze zamysł kompozycyjny kadru nie jest moze nowatorski, ale poprzez wybór takiego wlasnie a nie innego motywu (slonecznik) w odniesienu do ogólnej kolorystyki zdjecia jest jak najbardziej na miejscu i uwazam czyni całe zdjecie pierwszorzędnym.

Zatem słonecznikowi zdecydowanie tak.

Ale sposobowi ukazania słonecznika - nie.
Poniewaz grono glądających mniej lub bardziej zasadnie wyraziło co do kwiatka wątpliwości - problem istnieje.
Z jednej strony - sztuczność wzbudza zbyt duze uwypuklenie slonecznka w obrobce, na co bombel wyraził nawet teorię spiskową ;-)
Z drugiej - sposob kadrowania, co sugeruje Pyzik, nie pomaga w naturalnej akceptacji słonecznika.

Ja jednakze sądze, ze głównym winwajcą jest ogniskowa i perspektywa. Szeroki kąt spowodował, że przerysowany słonecznik wydaje sie byc nieproporcjonalny w stosunku do kłosów, co dodatkowo podkreśla perspektywa - obiektyw umiejscowiony blisko, nisko i prawdopodobnie lekko skierowany ku górze.

Mysle, ze proby oddalenia sie od obiektu, oraz kilka eksperymentów z ogniskową pozwoliłoby na uzyskanie identycznego przesłania, pozbawionego słonecznikowych kontrowersji.

anchel
12-07-2008, 11:56
Lechupe poetą ;]

Oj Światło brakowało mi twoich zdjęć - zawsze jest o czym pogadać. :-D

sprocket
12-07-2008, 12:35
anchel - dobre :)
Kiedys zastanawialem sie co ten Swiatlo robi ze jego licznik przesuwa sie z tak oszalamiajaca predkoscia:) teraz juz wiem ;)
W kolorze jest super to zdjecie.

Skrzat
12-07-2008, 15:28
Piękne światło i kolory, Twoje cudowne klimaty.
Jak wielokrotnie bywa, to uczta dla oczu i zmysłów.
Co do słonecznika to sama nie wiem czy zabierać głos w burzliwej dyskusji.
Jeżeli tak to zacytuję tytaj lechupe
bo wg mnie Jego wypowiedź to kwintesencja tej dyskusji

Zatem słonecznikowi zdecydowanie tak.

Ale sposobowi ukazania słonecznika - nie.

Pozdrawiam serdecznie

swiatlo
12-07-2008, 16:22
No to teraz powiem jak to z tym słonecznikem było. On tam ani nie rósł, ani go nie wkleiłem. Po prostu go sobie przyniosłem ze sobą jako rekwizyt wiedząc że to pole będę focić i będzie mi brakować mocnego punktu.
Czyli ten słonecznik jest jak najbardziej przygotowanym i upozowanym rekwizytem. Ale jest jak najbardziej prawdziwy.
Kilka błędów popełniłem - jednym z nich jest że wiał wiatr i miałem problem z ustawieniem go i utrzymaniem w pionie, stąd jest pochyła łodyga. Ta łodyga jest niewątpliwie problemem zdjęcia. Zamierzam tam wrócić z lepszą i bardziej stabilną podstawą pod kwiat. Może pójdę do kwiaciarni i przyniosę coś innego tym razem. Nie wiem, zobaczę.
Próbowałem to ujęcie bez niczego, z samą pszenicą, i jednak to nie było to. Pszenica wygląda ładnie, ma ładną fakturę, ale jest jej za dużo aby wprowadzić mocny punkt z przodu. Brakuje jednak czegoś wprowadzającego do kadru. Może poszukam jakiegoś mniejszego kwiatka, jednak to musi być kwiat pasujący do pola. Przecież nie róża, prawda?!
Drugim problemem to był wiatr zmuszający mnie do krótkiego czasu więc uniemożliwiający mi użycie wąskiej przesłony w celu maksymalnej GO. Dlatego każde zdjęcie musiałem robić na maks f/13 i w dwóch wersjach - na kwiat i na odległy plan, i potem to sklejać.

bombel
12-07-2008, 16:51
Dlatego każde zdjęcie musiałem robić na maks f/13 i w dwóch wersjach - na kwiat i na odległy plan, i potem to sklejać.


No właśnie. W zasadzie nie mówiłem nic innego.

Skrzat
12-07-2008, 17:08
Czarku piszesz "Próbowałem to ujęcie bez niczego, z samą pszenicą, i jednak to nie było to. Pszenica wygląda ładnie, ma ładną fakturę, ale jest jej za dużo aby wprowadzić mocny punkt z przodu. Brakuje jednak czegoś...."

Zaglądam tu kolejny raz i dla mnie tak naprawdę te przepięknie pokazane kłosy pszenicy, otulone promieniami słońca to jest właśnie to!!!!
To one- kłosy pszenicy i słońce- są głównymi aktorami tej fotki, tej cudownej subtelności którą udało Ci się uchwycić.
Z mocnym punktem czy też bez niego to zdjęcie jest i tak piękne.

Czego chcieć więcej?

Ale to Ty poszukujesz i to się ceni.

swiatlo
12-07-2008, 17:16
.. te przepięknie pokazane kłosy pszenicy, otulone promieniami słońca to jest właśnie to!!!!


Niech jakiś rolniczy ekspert osądzi czy to naprawdę pszenica. Moją alternatywną teorią jest że to jednak owies, chociaż nie jestem pewien... :)

swiatlo
12-07-2008, 19:17
Dokonałem małej podmianki. Widoczna jest nowa wersja po małych przeróbkach.
Poprzednia wersja: http://www.cezarmart.com/gallery/sunflower_sunset_900c_old.jpg
Wyprostowałem łodygę i trochę ją przycieniłem.
Inaczej też zbalansowałem kolory.

diZaster
12-07-2008, 19:20
z samą przenicą :shock:
ja tez robie bledy czasem, ale na litosc boska :mrgreen:

swiatlo
12-07-2008, 19:23
:shock:
ja tez robie bledy czasem, ale na litosc boska :mrgreen:

Ooops, biję się w piersi! Co za plama! A przecież wiedziałem bo w wielu innych przykładach pisałem dobrze! Pszenica, pszczoła, toć to bodajże na początku szkoły podstawowej wbijano nam to w głowę!

bombel
12-07-2008, 19:52
Dokonałem małej podmianki. Widoczna jest nowa wersja po małych przeróbkach.
Poprzednia wersja: http://www.cezarmart.com/gallery/sunflower_sunset_900c_old.jpg
Wyprostowałem łodygę i trochę ją przycieniłem.
Inaczej też zbalansowałem kolory.


Taaa...

To teraz widać, że już wiesz, o czym mówiłem wcześniej, pomimo tego, że udawałeś niewinątko: o czym tu sobie rozmawiamy, kwiatek tam był, tere-fere i tak dalej...

To ładnie, ładnie też, że zostawiłeś link do wersji wcześniejszej - szkoda tylko, że dokonałeś podmianki na samym początku, a nie zostawiłeś wersji pierwszej na miejscu, wklejając podmiankę w tym poście, w którym o tym piszesz.

Teraz bowiem nasza nudnawa już dyskusja o wklejonym kwiatku jest dla osób postronnych niezrozumiała.

A zresztą co to ma za znaczenie...

swiatlo
12-07-2008, 20:07
Taaa...

To teraz widać, że już wiesz, o czym mówiłem wcześniej, pomimo tego, że udawałeś niewinątko: o czym tu sobie rozmawiamy, kwiatek tam był, tere-fere i tak dalej...



Żadne tere-fere, kwiatek tam był bo go przecież tam zaniosłem... :)
Zresztą go potem dałem żonie jako dowód pamięci.
A nie zrobiłem podmianki w poście początkowym bo admini jakoś zachachmęcili że teraz po jakimś czasie nie można edytować swoich postów.

bombel
12-07-2008, 20:18
Zachachmęcili - jak powiadasz - właśnie między innymi po to, żeby nie zmieniać obrazka, nad którym toczą się dyskusje. Bo najpierw się toczą, toczą, a jak na szóstej stronie autor zajarzy wreszcie o co idzie i podmienia w pierwszym poście obrazek - to każda następna osoba, która jest nowa w wątku nie wie o co idzie?

Bo ten obrazek z początku (już podmieniony) jest przecież OK, a tu wszyscy mowią, że coś z nim nie tak... I tak rodzą się nieporozumienia.

Zamiast tego, jak się chce, można potem, w poście numer 20 albo dalej - zamieścić poprawkę, oznaczyć ją numerem dwa i po sprawie. Czysto, bez niedomówień i bez motania.

Po to admini chachmęcili. Ty powiesiłeś obrazki na swoim serwerze, więc masz drogę obejścia, ale to nie jest usprawiedliwienie.

To tytułem tylko wyjaśnienia - bo tak naprawdę to i tak nie ma większego znaczenia. Co znaczy jedna podmianka, udana czy nie, wobec wieczności?... Kto o tym będzie pamiętać za 100 lat?

Pyzik
12-07-2008, 20:21
Dokonałem małej podmianki. Widoczna jest nowa wersja po małych przeróbkach.
Poprzednia wersja: http://www.cezarmart.com/gallery/sunflower_sunset_900c_old.jpg
Wyprostowałem łodygę i trochę ją przycieniłem.


IMHO niewiele to zmieniło. Patrzę na zręcznie zrobiony krajobraz, starając się nie widzieć przepałów wokół słońca, a tutaj nagle z lewej stony wyskakuje słonecznik i mówi: "Czesć Filip z konopii jestem" ;-) ;-) ;-)

Wiesz... może wrzuć jakieś inne zdjęcie.

A co do słonecznika, to weź łopate i wsadź go tam w ziemię. Za rok, jak już trochę obrośnie, przyjdź i zrób zdjęcie. IMHO to będzie to! :-)

Pozdrawiam
Pyzik

swiatlo
12-07-2008, 21:32
IMHO niewiele to zmieniło
Parę niuansów które mnie samego trochę irytowały. Jak przegięta łodyga albo poziomo ustawiony kłos.


Wiesz... może wrzuć jakieś inne zdjęcie.

Jak będę miał to nie omieszkam. Ale jakoś nie umiem robić zdjęć z prędkością karabinu maszynowego :)
Każde jednak wymaga sporo pracy, więc trochę czasu się zawsze zejdzie.
W ogóle to ciekawe. Krajobraz można podzielić na dwa poddziały. Jeden to jak reportaż, jak fotografia uliczna. Czyli jedziesz, widzisz, pstrykasz jak jest bo ci się podoba, trochę obróbki i jest gotowe.
Drugi dział to jak studio. Nie fotografujesz tego co akurat widzisz, ale sam tworzysz to co chcesz widzieć. Nie fotografujesz zastaną już scenę jaka jest, ale ją samemu kreujesz. Wszelkimi metodami - rekwizytami, photoshopem, próbując tą samą scenę w różnych warunkach oświetlenia. A to wymaga strasznie dużo roboty. Ja zdaje się kompletnie poszedłem w tym właśnie kierunku.

anchel
13-07-2008, 01:07
<...>
Drugi dział to jak studio. Nie fotografujesz tego co akurat widzisz, ale sam tworzysz to co chcesz widzieć. Nie fotografujesz zastaną już scenę jaka jest, ale ją samemu kreujesz. Wszelkimi metodami - rekwizytami, photoshopem, próbując tą samą scenę w różnych warunkach oświetlenia. A to wymaga strasznie dużo roboty. Ja zdaje się kompletnie poszedłem w tym właśnie kierunku.

To w sumie gorzej niż studio, bo studio masz na miejscu ;]
Ja sam się przekonuję, że fotografia pejzażowa to bardzo trudna rzecz. Chcąc mieć idealne zdjęcie, trzeba znaleźć kadr, zastanowić się o jakiej porze dnia i roku będzie wyglądał najlepiej, pomyśleć o odpowiednim świetle i niebie, przygotować się do niego mentalnie i w końcu pojawić się tam w końcu w tej decydującej chwili - często rzucając wszystko inne. To jednak, nomen omen, wymaga zachodu.

swiatlo
13-07-2008, 02:51
To w sumie gorzej niż studio, bo studio masz na miejscu ;]
Ja sam się przekonuję, że fotografia pejzażowa to bardzo trudna rzecz. Chcąc mieć idealne zdjęcie, trzeba znaleźć kadr, zastanowić się o jakiej porze dnia i roku będzie wyglądał najlepiej, pomyśleć o odpowiednim świetle i niebie, przygotować się do niego mentalnie i w końcu pojawić się tam w końcu w tej decydującej chwili - często rzucając wszystko inne. To jednak, nomen omen, wymaga zachodu.

Absolutna prawda, tak dokładnie jest.
Ja zaobserwowałem jeszcze jedną ciekawą rzecz - otóż na początku fotografowania była następująca kolejność czynności - widok, fotografia, obróbka. Czyli to zastany widok powodował chęć fotografii, po czym następowała akcja samego fotografowania.
Teraz jest zupełnie na odwrót. Widoki zastane zupełnie mnie nie interesują. Widok wpierw powstaje w głowie, po czym następuje reakcja w postaci poszukiwania możliwości realizacji tej wizji. Zastany krajobraz zamiast bycia inspiratorem do fotografii staje się jedynie sceną do realizacji już istniejącej wizji. I co więcej - tylko częścią ostatecznej realizacji sceny, bowiem reszta to rekwizyty i obróbka.

ekonet
13-07-2008, 03:09
Niech jakiś rolniczy ekspert osądzi czy to naprawdę pszenica. Moją alternatywną teorią jest że to jednak owies, chociaż nie jestem pewien... :)
To jest żyto, mości Panowie - lub pszenżyto. Ale na pewno nie pszenica - ona nie ma tych ościstych witek.

harb
13-07-2008, 08:29
Absolutna prawda, tak dokładnie jest.
Ja zaobserwowałem jeszcze jedną ciekawą rzecz - otóż na początku fotografowania była następująca kolejność czynności - widok, fotografia, obróbka. Czyli to zastany widok powodował chęć fotografii, po czym następowała akcja samego fotografowania.
Teraz jest zupełnie na odwrót. Widoki zastane zupełnie mnie nie interesują. Widok wpierw powstaje w głowie, po czym następuje reakcja w postaci poszukiwania możliwości realizacji tej wizji. Zastany krajobraz zamiast bycia inspiratorem do fotografii staje się jedynie sceną do realizacji już istniejącej wizji. I co więcej - tylko częścią ostatecznej realizacji sceny, bowiem reszta to rekwizyty i obróbka.


napisał Anchel
Ja sam się przekonuję, że fotografia pejzażowa to bardzo trudna rzecz. Chcąc mieć idealne zdjęcie, trzeba znaleźć kadr, zastanowić się o jakiej porze dnia i roku będzie wyglądał najlepiej, pomyśleć o odpowiednim świetle i niebie, przygotować się do niego mentalnie i w końcu pojawić się tam w końcu w tej decydującej chwili - często rzucając wszystko inne. To jednak, nomen omen, wymaga zachodu.


nie było mnie dobę na necie - i widzę że wątek rozrósł się !!! przychylam się coraz częściej do w/w opinii
zrobić dobry krajobraz jest naprawdę trudno i jest to często jak pisze Czarek "tytaniczna praca"

Anchel słusznie podsumował i wyszczególnił wszystkie warunki jakie muszą zaistnieć aby powstała dobra fotka
jest tego trochę !!!!


pozdrawiam

Pyzik
14-07-2008, 17:53
Teraz jest zupełnie na odwrót. Widoki zastane zupełnie mnie nie interesują. Widok wpierw powstaje w głowie, po czym następuje reakcja w postaci poszukiwania możliwości realizacji tej wizji. Zastany krajobraz zamiast bycia inspiratorem do fotografii staje się jedynie sceną do realizacji już istniejącej wizji. I co więcej - tylko częścią ostatecznej realizacji sceny, bowiem reszta to rekwizyty i obróbka.


O! to zupełnie odwrotnie niż u mnie. :-)

Jeśli chodzi o mnie zdjęcie powstaje wyłącznie na bazie interakcji pomiędzy obserwowaną rzeczywistością, a moim subiektywnym postrzeganiem świata, w tej jednej chwili w której decyduję się na wciśnięcie spustu migawki.
W tym momencie proces kreacji obrazu ulega zakończeniu. Zresztą inaczej być nie może, bo ze slajdem po naświetleniu wiele zrobić już się nie da... :-)

Pzdr.
Pyzik
http://www.dreamygallery.com

swiatlo
14-07-2008, 18:14
O! to zupełnie odwrotnie niż u mnie. :-)

Jeśli chodzi o mnie zdjęcie powstaje wyłącznie na bazie interakcji pomiędzy obserwowaną rzeczywistością, a moim subiektywnym postrzeganiem świata, w tej jednej chwili w której decyduję się na wciśnięcie spustu migawki.
W tym momencie proces kreacji obrazu ulega zakończeniu. Zresztą inaczej być nie może, bo ze slajdem po naświetleniu wiele zrobić już się nie da... :-)


I to jest właśnie w tym cudowne że każdy ma możliwość realizacji swoich emocji w inny, swój własny, sposób.
Ja czuję nieskończony szacunek to Twoich metod slajdowych, co zresztą ma podstawę w jakości Twoich prac. Podziwiam że Tobie zdjęcia wychodzą od razu tak jak je pokazujesz, bo ja nie wiem co bym robił to matryca nie ma szans aby wypluwać od razu gotowe dzieła. Muszę powiedzieć że bawiłem się slajdami amatorsko 30 lat temu i wciąż patrzę na te zdjęcia z sentymentem. Jest jakaś taka niepowtarzana głębia i kolorystyka w tych slajdach. Jak robisz mgłę to slajd tą mgłę jeszcze pogłębia, jak robisz ogólny widok gór, to slajd jeszcze ci dodaje perspektywę i kolorystykę.
Zupełnie na odwrót niż matryca która wszystko poszarza i spłaszcza. I trzeba sporych umiejętności w Photoshopie aby dorównać slajdom w jakości.

Pyzik
14-07-2008, 18:38
Zupełnie na odwrót niż matryca która wszystko poszarza i spłaszcza. I trzeba sporych umiejętności w Photoshopie aby dorównać slajdom w jakości.


Strasznie bym chciał, aby technologia matryc poszła na tyle do przodu, by jakość uzyskiwanego z nich obrazu zaczęła wreszcie dorównywać slajdom... Przesiadłbym się wtedy na cyfrę bez większego wahania... :-)

Pyzik

anchel
14-07-2008, 19:18
O! to zupełnie odwrotnie niż u mnie. :-)

Jeśli chodzi o mnie zdjęcie powstaje wyłącznie na bazie interakcji pomiędzy obserwowaną rzeczywistością, a moim subiektywnym postrzeganiem świata, w tej jednej chwili w której decyduję się na wciśnięcie spustu migawki.
W tym momencie proces kreacji obrazu ulega zakończeniu. <...>

Wydaje mi się, że to są dwie strony tego samego medalu. Zdarza się, że widzę ciekawy widok (no nie wiem: samotne drzewo, łan zboża, szczególny układ pól, leśna aleja itp.) i zdarza się, że będąc tam w tej chwili są warunki na dobrze zdjęcie. Ale bywa, że nie ma. Bywa, że przydałoby się przyjść tam o świcie, zachodzie, w nocy, tuż przed burzą albo z kolei w pełnym słońcu. No to się trzeba pofatygować ;]
Przypominam sobie takie zdjęcie, na które polowałem z pół roku. Miałem akurat po drodze, często jeżdżąc w delegacje na trasie Wrocław-Warszawa. Wypatrzyłem na parkingu kadr i za każdym razem, o różnej porze dnia i nocy zatrzymywałem się tam, wiedząc, że tak naprawdę do szczęścia potrzeba mi tylko jedno - aż rzeczka zamarznie (http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=45925) ;]

swiatlo
14-07-2008, 19:20
Wypatrzyłem na parkingu kadr i za każdym razem, o różnej porze dnia i nocy zatrzymywałem się tam, wiedząc, że tak naprawdę do szczęścia potrzeba mi tylko jedno - aż rzeczka zamarznie (http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=45925) ;]

No to żeś wypolował bo wyszło fenomenalnie!

Pyzik
14-07-2008, 19:27
Wydaje mi się, że to są dwie strony tego samego medalu. Zdarza się, że widzę ciekawy widok (no nie wiem: samotne drzewo, łan zboża, szczególny układ pól, leśna aleja itp.) i zdarza się, że będąc tam w tej chwili są warunki na dobrze zdjęcie. Ale bywa, że nie ma. Bywa, że przydałoby się przyjść tam o świcie, zachodzie, w nocy, tuż przed burzą albo z kolei w pełnym słońcu. No to się trzeba pofatygować ;]


Dokładnie Tak!
Osobiście, dobre zdjęcia z określonego miejsca bardzo często przywożę dopiero za którymś razem. Grunt to wiedzieć kiedy światło, mimo że ładne dla oka, dla filmu się nie nadaje, odpuścić sobie i przyjechać jeszcze raz.

Kilkukrotny pobyt w danym miejscu daje ponadto okazję do zaobserwowania i doświadczenia jak dane światło wpływa, determinuje postrzeganie świata i tym samym wybór określonych kadrów z chaosu trójwymiarowej, nieskończonej rzeczywistości... :-)

Pyzik

swiatlo
14-07-2008, 19:32
Dokładnie Tak!
Osobiście, dobre zdjęcia z określonego miejsca bardzo często przywożę dopiero za którymś razem. Grunt to wiedzieć kiedy światło, mimo że ładne dla oka, dla filmu się nie nadaje, odpuścić sobie i przyjechać jeszcze raz.

Kilkukrotny pobyt w danym miejscu daje ponadto okazję do zaobserwowania i doświadczenia jak dane światło wpływa, determinuje postrzeganie świata i tym samym wybór określonych kadrów z chaosu trójwymiarowej, nieskończonej rzeczywistości... :-)


Dokładnie tak jest. Mój słonecznik był sfotografowany dopiero za trzecią wycieczką, moje tulipany za piątą czy dziesiątą, w zasadzie pięć najlepszych moich zdjęć to efekt długotrwałych polowań.
Najgorsze są jednak miesiące posuchy. Polujesz, polujesz, a nie wychodzi nic. Tracisz wiarę we własne siły i umiejętności, robisz coś na siłę, denerwujesz się, a nic nie zabija kreatywności tak jak nerwy.
No takie jest życie...

piotereks
14-07-2008, 22:58
zdjecie jak zwykle bajkowe- -takie lubie swiatlo w twym wykonaniu. bez slonczenika tez byloby pieknym krajobrazem

Nemeth
15-07-2008, 14:12
Do mnie ten Twój "kicz" trafia.
Fajnie, że coś wrzuciłeś :)


Szkoda tylko, że na słoneczniku więcej liści nie było ;)

dinus
15-07-2008, 14:15
Extra

januszteli
15-07-2008, 14:17
klimat super
mi się podoba

Guancho
15-07-2008, 16:58
Przebrnąłem przez wątek, prawie jak przez to pszenżytnie pole, zdjęcie oglądam już po raz wtóry...
Jako praktykujący zwolennik fotografii krajobrazowej w odsłonie reportażowo-street'owej trudno mi się ustosunkowac do koncepcji tego zdjęcia. Tak więc swoje uwagi postaram się "wylać" w możliwie najbardziej czytelny sposób:

Primo: Razi mnie ta koncepcja słonecznik-pole-słońce. Strasznie to czytelne, strasznie kiczowate (wiem, wiem... lubisz to i nie zamierzam Ci odbierać do tego prawa), w dodatku słonecznik pojawia się w bardzo nachalnym punkcie, przed polem, gdyby umieścić go gdzieś w morzu kłosów, może wtedy. Kompozycja tak strasznie schematyczna, że aż oczy mnie bolą. Myślę, że ten shot nie jest z tego typu, o których kiedyś mi pisałeś... że widzisz coś i nagle uświadamiasz sobie, że to jest to.

Secundo: obróbka. Wygląda jak renderowane, ale każdy robi to co lubi. Pomijam więc ten niuans. CzB odpada dla mnie.

Tertio: widzę tendencję do budowania kadrów po przekątnych (zdjecie z Timothy Lake, czy jakoś tak). Sztafaż w jednym rogu i dla przeciwwagi coś (słońce, góra jak tam było) w przeciwległym górnym rogu. Jest to często super opcja, jednak może się łatwo przejeść... jest prosta a przez to często i banalna.

Fotografia krajobrazu o nieco studyjnym zabarwieniu mz. może być bardzo niebezpieczna ;). Na pewno trzeba do tego dojrzeć, postawić tylko i wyłącznie na fotografię (rezygnując z rowerowych wypadów z aparatem, rajdów po górkach... w moim przypadku). Co tu dużo mówić, zdjęcie moze się podobać, mi w sumie też się podoba. Lubię kiczowate landrynkowe landszafciki...

Ale słonecznik... trudno przebaczyć :D

Pzdr. Maciek.

swiatlo
15-07-2008, 17:17
Guancho, uczę się i uczę się. Słucham komentarzy, przyjmuję je do siebie, niektóre odrzucam podirytowany, ale sporo jednak ma na mnie ogromny wpływ. Zbyt dużo jest negatywnych komentarzy co do słonecznika, zwłaszcza od bardzo respektowanych przeze mnie osób, aby mógł je zignorować. Dlatego muszę przemyśleć tą koncepcję. Może w swoim guście jestem za bardzo wyizolowany.
Poza tym to z drugiej strony też nie ma co przykładać do tego zbyt dużej filozofii. Focić co popadnie w danej chwili, realizować coś co się wykluje w głowie, ale iść potem dalej. Mieć radość w fotografowaniu. Nie myśleć za bardzo bo myślenie odbiera radość i kreatywność... :)
OK, ten obrazek to już historia. Idziemy dalej, a co dalej, to niewiadomo. Może zabrnę w jeszcze większy wiejski kicz, a może zacznę focić dramatyczne drzewa w b/w. Albo nagie panienki. The answer my friend is blowing in the wind...