Zobacz pełną wersję : Serwis Nikon Polska...
todominik
01-07-2008, 16:48
Witam, już pewnie po samym tytule możecie się domyśleć co będę chciał napisać. Może nie będę się rozpisywał i zapytam wprost, czy jeśli serwis nikona napisał pismo do sklepu gdzie oddałem swój aparat na gwarancje producencką, że do 30 czerwca mój aparat będzie zrobiony ( oddany do sklepu 26.05.2008 ) to kiedy powinienem się martwić że aparatu jeszcze nie mam?
I czy będzie sens jak ja zacznę dzwonić do serwisu, czy lepiej zadzwonić do sklepu i niech ludzie ze sklepu się tym zajmują?
Na marginesie powiem że uszkodził mi się port USB… z którego na dodatek nie korzystałem prawie wcale…
Po za tym każdy ma jakieś doświadczenia z serwisem nikona może naprawdę trzeba by było zrobić coś z tym.?
Nie chcę namieszać, ale na gwarancji jest tak, że mając chyba 10 albo 14 dni na ekspertyzę i potem chyba 21 dni na naprawę.
Jeśli po 14 dniach nikt się do ciebie nie odezwał, oznacza to, że gwarancja została przyjęta.
Po 21 dniach możesz walić do sklepu (i tam też dzwoń i nie daj się wkręcić, że to nie ich sprawa, tylko serwisu i żebyś tam dzwonił) i domagać się albo zwrotu należności za aparat, albo nowego aparatu.
I na przyszłość moja rada.
Nie oddawaj sprzętu na gwarancję, tylko powołuj się na niezgodność towaru z umową.
avallardi
01-07-2008, 17:07
Na marginesie powiem że uszkodził mi się port USB… z którego na dodatek nie korzystałem prawie wcale…
No to gratuluję! W życiu bym nie oddał sprzętu do "słynnego" serwisu NP z takiego powodu. Nawet gdyby mi padła wbudowana lampa.
Mi właśnie padła wbudowana lampa i jak mi powiedzieli, ile będę czekał na naprawę, to omal im w twarz śmiechem nie prychnąłem.
avallardi
01-07-2008, 17:28
Mi właśnie padła wbudowana lampa i jak mi powiedzieli, ile będę czekał na naprawę, to omal im w twarz śmiechem nie prychnąłem.
A powiedzieli Ci ile taka impreza kosztuje?
todominik
01-07-2008, 18:56
*avallardi* tak wiem źle zrobiłem ale dowiedziałem się o tym po fakcje... Na początku chciałem kupić sobie olympusa E510, jednak zacząłem, pytać ludzi co się znają, czytać w necie i doszedłem do wniosku że D80 będzie lepszy. I gdyby nie to że ten aparat jest rewelacyjny to warto jest zaryzykować i żyć z świadomością jakości świadczonych usług SERWISU NIKON POLSKA
A powiedzieli Ci ile taka impreza kosztuje?
Ok. 200 zł, ale oni sami nie widzą, bo nie wiedzą co tam się zepsuło.
Powiedzieli mi, że godzina pracy serwisanta to ok. 200 zł (chciałbym tak zarabiać).
Ok. 200 zł, ale oni sami nie widzą, bo nie wiedzą co tam się zepsuło.
Powiedzieli mi, że godzina pracy serwisanta to ok. 200 zł (chciałbym tak zarabiać).
Serwisant z tego g.... dostaje. moja godzina pracy kosztuje 280 netto, i wystarczy ze usiade i zaczne patrzec na urzadzenie i sie zastanawiac, a zegar juz tyka. Ale to nie oznacza ze ja zarabiam, zarabia firma.
To raz.
Dwa - pobiadolic mozna, pewnie, zawsze fajnie sie pozalic i poradzic. Ale nic to nie zmieni, lepiej zacznij stosowac pressing - kilka maili dziennie, telefony co godzina... Nawrt jesli nie bedziesz pierwszy w kolejce zeby zrobic Twoj sprzet - wypchna go jako pierwszego zeby zdjac sobie problem z glowy.
avallardi
01-07-2008, 20:16
A powiedzieli Ci ile taka impreza kosztuje?
Ok. 200 zł, ale oni sami nie widzą, bo nie wiedzą co tam się zepsuło.
Powiedzieli mi, że godzina pracy serwisanta to ok. 200 zł (chciałbym tak zarabiać).
Nie dałbym nawet stówy. Antidotum na zepsutą lampę wbudowaną i serwis NP jest lampka SB-400 za 220zł. I za to należy się Nikonowi wdzięczność. :)
Ale wiesz, najlepsze jest to, że to nie sama lampa się zepsuła, tylko mechanizm zaczepu, tzn. lampa działa bez problemu, tylko nie chce "złożyć".
Ale co tam, ja zrobiłem to za 5 zł-kupiłem czarną taśmę izolacyjną i teraz moje D70s wygląda strasznie profi :mrgreen:
avallardi
01-07-2008, 20:38
(...) lepiej zacznij stosowac pressing - kilka maili dziennie, telefony co godzina... Nawet jesli nie bedziesz pierwszy w kolejce zeby zrobic Twoj sprzet - wypchna go jako pierwszego zeby zdjac sobie problem z glowy.
Dobrze wiedzieć w razie czego.
Nikon - bardzo dobra firma, bardzo kiepski serwis! Miesiąc czekałem aż łaskawie odeślą przesyłkę, mimo iż była naprawiona i wystarczyło ją nadać! Nękaj ich telefonami, dzwoń gdzie tylko się da, staraj się wyciągnąć nr do kierownika, może poskutkuje!
todominik
02-07-2008, 17:14
Na pewno ktoś już z Was ma doświadczenia z serwisem nikona. Ja dzwoniłem do sklepu gdzie oddałem aparat na gwarancje i cały czas czekam na tel od nich z odp czy aparat juz jest... Zadzwoniłem we własnym zakresie do serwisu nikona i dowiedziałem się że aparat jest jeszcze nie zrobiony... ale pani miła i odpowiedziała mi że dowie sie co jest grane i mi oddzwoni. Przed chwilą odebrałem tel i pani mówi że aparat będzie zrobiony bezpłatnie i odesłany pod koniec przyszłego tygodnia. I po prostu przeklinać się chce, bo teraz kiedy jest ciepło, kiedy naprawdę aparat jest potrzebny to go nie mam! Podpowiedzcie co mogę zrobić? Na co mogę się powołać, jak ich nastraszyć lub co innego...?
A ja bym poczekał do końca wymaganego terminu i poprosił o nowy w sklepie. A jak mają jakieś burzące to poproś o numer do PIH i zadzwoń przy nich.
Co do Serwisu nikona to dawno temu kiedy miałem 5700 po gwarancji padła matryca, ale że Nikon sie do tego przyznał że cos tam sknocili to serwis powinien wymienić to na gwarancji.
Serwis natomiast jak juz się dodzwoniłem a był to nie licho kłopot (pomogła mi Pani z jakiegoś BOK-u Nikona bo się wqr i napisałem maila) powiedział że i owszem matryce wymienią ale jest jeszcze uszkodzona taśma czy coś i mam zabulić 250zł.
Ostatecznie wyszło na to że po jakimś miechu wyczekiwania przysłali mi aparat naprawiony bez fv kurierem i nic nie chcieli więcej.
Dziwny ten serwis, jak na taką firme to masakra, wydaje mi sie że trzeba by sie poskarżyć gdzieś do Nikon Japan czy cuś? ale nie znam japońskiego :-)
wasilewk
03-07-2008, 09:32
... i doszedłem do wniosku że D80 będzie lepszy. I gdyby nie to że ten aparat jest rewelacyjny to warto jest zaryzykować i żyć z świadomością jakości świadczonych usług SERWISU NIKON POLSKA
A co w takim razie powiesz na D700 ?
... żyć z podwójną świadomością ?
Dziwny ten serwis, jak na taką firme to masakra, wydaje mi sie że trzeba by sie poskarżyć gdzieś do Nikon Japan czy cuś? ale nie znam japońskiego :-)
Wystarczy znajomość angielskiego. Może nie jest to taki zły pomysł - w końcu Nikon jako ogólnoświatowa marka nie może sobie pozwolić na szarganie jej opinii przez jakiśtam Nikon Polska... Może jako cała społeczność forum wysmażymy petycję? Co Wy na to?
wasilewk
03-07-2008, 10:18
Wystarczy znajomość angielskiego. Może nie jest to taki zły pomysł - w końcu Nikon jako ogólnoświatowa marka nie może sobie pozwolić na szarganie jej opinii przez jakiśtam Nikon Polska... Może jako cała społeczność forum wysmażymy petycję? Co Wy na to?
A co ich obchodzą jakieś Polaczki ? Nawet nie wiedzą, czy ten 'Poland' jest w Australii, a może koło Argentyny ?
Jaki udział ogólnych dochodów Nikona stanowią zakupy Polaków ?
Zupełnie co innego, gdyby 'słówko gdzie trzeba' szepnął zaprzyjaźniony skośnooki.
Pzdr.
todominik
03-07-2008, 10:52
A może jako użytkownicy nikona nie szukajmy rozwiązania gdzieś daleko za oceanem tylko w Polsce, np w mediach... Gdyby zebrać wszystkich ludzi pokrzywdzonych przez niesamowicie długi czas świadczenia usług przez nikon polska, i napisać do jakiegoś redaktora, jakiejś gazety lub stacji TV... Może nawet nobla byśmy dostali za takie odkrycie. Wkońcu gdyby o serwisie NIKONA dowiedzieli by się wszyscy potencjalni nabywcy... Może nagłośnienie tej sprawy w jakiś tam sposób zmniejszyło by dochody ze sprzedaży itp itd...
P.S. Wracając do mojego problemu, przed chwilką dzwoniłem do serwisu nikona i pani mi powiedziała że aparat jest tak długo u nich ponieważ moja usterka (uszkodzony mechanicznie port USB) została odrzucana. Szkoda że nikt mnie o tym nie poinformował. Ale pani powiedziała że będzie to naprawione w ramach gwarancji, bezpłatnie... Po prostu byłem bardzo zły, naopowiadałem pani dużo głupot - typu że pismo do Japonii napisz i że do mediów. Pani troszkę się jak by tym zaczęła przejmować i powiedziała że oddzwoni. Oddzwoniła, przeprosiła że to tak długo trwa i powiedziała że aparat będzie zrobiony pod koniec przyszłego tygodnia.
Nie chcę namieszać, ale na gwarancji jest tak, że mając chyba 10 albo 14 dni na ekspertyzę i potem chyba 21 dni na naprawę.
Jeśli po 14 dniach nikt się do ciebie nie odezwał, oznacza to, że gwarancja została przyjęta.
Po 21 dniach możesz walić do sklepu (i tam też dzwoń i nie daj się wkręcić, że to nie ich sprawa, tylko serwisu i żebyś tam dzwonił) i domagać się albo zwrotu należności za aparat, albo nowego aparatu.
I na przyszłość moja rada.
Nie oddawaj sprzętu na gwarancję, tylko powołuj się na niezgodność towaru z umową.
Nie, w przypadku gwarancji na naprawę jest tyle ile podał w tekście gwarancji gwarant - jezeli podał 21 dni to jest 21 dni, jak podał 14 dni to jest 14 dni, jak podał pół roku... to klient ma przewalone. Jak nic nie podał to przyjmuje się "sensowny" termin.
Termin, który podajesz jest w przypadku reklamacji na podstawie ustawy o sprzedaży konsumenckiej, czyli 14 dni na ekspertyzę. Po 14 dniach jak nie masz odpowiedzi to reklamacja jest automatycznie uznana.
A ja bym poczekał do końca wymaganego terminu i poprosił o nowy w sklepie. A jak mają jakieś burzące to poproś o numer do PIH i zadzwoń przy nich.
Powodzenia - nic nie zrobi dzwonieniem niestety - prawnie nie ma podstaw, gdyż złożył reklamację na podstawie gwarancji producenta, a tam jest zapewne określone 4 naprawy i dopiero potem wymiana, czas naprawy to 21 dni itp :(. Niestety tak jak napisał mini21 zwykle dobrze jest reklamować na podstawie niezgodności z umową, ale haczyk jest taki że przysługuje to tylko osobom fizycznym, a nie firmom oraz że po upływie pół roku od zakupu trzeba wykazać że wada była od początku.
monocoque
04-07-2008, 14:01
Czasami pomaga w "negocjacjach" Rzecznik Praw Konsumenta.
A co ich obchodzą jakieś Polaczki ? Nawet nie wiedzą, czy ten 'Poland' jest w Australii, a może koło Argentyny ?
Jaki udział ogólnych dochodów Nikona stanowią zakupy Polaków ?
Zupełnie co innego, gdyby 'słówko gdzie trzeba' szepnął zaprzyjaźniony skośnooki.
Pzdr.
Kolega nie miał doczynienia z serwisem Asusa.... "Orika" [ba tak sie zwała firma odpowiedzialna za serwis] działała podobnie do NP tyle że Oni potrafili nawet wypełnić błędnie zamówienie na częsci [nie trzymali nic w magazynach... nic... nawet tych najczęściej padających].
Sytuacja była tak krytyczna że ludzie słali do serwisu w Czecha... czesi nawet sobie zatrudnili polaka na konsultanta by ułatwić komunikacje:D
Poszło kilka petycji do Asusa i teraz za serwis odpowiada inna firma.
pzdr
podobnie z Mitac'iem. Na poczatku serwis miala Orika, ale po skargach za opieszalstwo i terminy z kosmosu Mitac oddal autoryzacje FixIt. I problemy zniknely.
ednakze - to wszystko sa autoryzacje, a nie wspoldzielenie marki (NIKON Polska, a nie firma X, wylaczny dystrybutor). Dlatego podejrzewam ze kilka maili i sprawa zajeliby sie specjalisci od wizerunku firmy z japoni.
todominik
04-07-2008, 17:57
***carl00s*** Nio to trzeba napisać te parę emalii... Jeśli ja nie dostane aparatu do końca przyszłego tygodnia ( zgodnie z tym co mówiła mi pani przez tel ) to zrobię sobie wycieczkę do Japonii - kto pojedzie zemną się poskarżyć? Zbieram dużą ekipę :)
Cały serwis NIKONA POLSKA to totalna klapa, paru moich znajomych jak się dowiedzieli jak dział serwis zrezygnowali z kupna nikona
Ja sam się waham czy wysłać obiektyw z padniętym AFem (55-200) do nich, a w moim mieście nikt AFa mi nie zrobi ;(
wasilewk
04-07-2008, 18:08
Cały serwis NIKONA POLSKA to totalna klapa, paru moich znajomych jak się dowiedzieli jak dział serwis zrezygnowali z kupna nikona
Ja sam się waham czy wysłać obiektyw z padniętym AFem (55-200) do nich, a w moim mieście nikt AFa mi nie zrobi ;(
Niestety, nie.
To, że zdarzają się im potknięcia, to fakt (ludzie się na to denerwują, głównie ze względów finansowych).
Ale klient, który zjawi się osobiście i nie jest zaskoczony złożonością napraw - jest obsługiwany uprzejmie i terminowo. A to z kolei wytrąca z rąk argumenty przeciwnikom i odciąga w czasie wszelkie zmiany.
Pzdr.
Niestety, nie.
To, że zdarzają się im potknięcia, to fakt (ludzie się na to denerwują, głównie ze względów finansowych).
Ale klient, który zjawi się osobiście i nie jest zaskoczony złożonością napraw - jest obsługiwany uprzejmie i terminowo. A to z kolei wytrąca z rąk argumenty przeciwnikom i odciąga w czasie wszelkie zmiany.
Pzdr.
Ależ właśnie tak - ogólnie przyjęta zasada u mnie w serwisie to taka, że nie uznajemy jednorazowych sukcesów jako powód do dumy. Ot, udało się, nie spoczywajmy na laurach, ciśniemy dalej. Na markę trzeba sobie zapracować - Nikon Polska niestety pracuje na opinię, ale tę negatywną. I co z tego, że kilku ludzi jest zadowolonych? Skoro cała masa innych ludzi ma ochotę wrzucić tam granat albo co najmniej w kilku niewybrednych słowach powiedziec co myślą?
A co to wycieczki do Japonii - w sumie we wrześniu... Czemu nie? :P:D
Cały serwis NIKONA POLSKA to totalna klapa, paru moich znajomych jak się dowiedzieli jak dział serwis zrezygnowali z kupna nikona
To co kupili, bo Canona działa zdaje się tak samo? :D
wasilewk
04-07-2008, 19:46
To co kupili, bo Canona działa zdaje się tak samo? :D
Niestety, jeden właściciel.
Niestety, nie.
To, że zdarzają się im potknięcia, to fakt (ludzie się na to denerwują, głównie ze względów finansowych).
Ale klient, który zjawi się osobiście i nie jest zaskoczony złożonością napraw - jest obsługiwany uprzejmie i terminowo. A to z kolei wytrąca z rąk argumenty przeciwnikom i odciąga w czasie wszelkie zmiany.
Pzdr.
pr\epraszam bardzo, ale to dziwny argument
al3e jak wyobrazasz sobie ze3 ludzie z drugiego konca Polski beda zjawiac sie w sprawie naprawy osobiscie
a moze sprzedawac aparaty tylko osobom ze stolicy? :)
To co kupili, bo Canona działa zdaje się tak samo? :D
wiem ze jeden wybrał Canona (C40D) drugi w Sony (no com....) reszta nawet nie mam pojęcia :)
nie wspominając ze o innych systemach nie mieli takiej wiedzy jak o Nikonie... wybrali według siebie mniejsze "zło" ;)
wasilewk
05-07-2008, 09:35
pr\epraszam bardzo, ale to dziwny argument
al3e jak wyobrazasz sobie ze3 ludzie z drugiego konca Polski beda zjawiac sie w sprawie naprawy osobiscie
a moze sprzedawac aparaty tylko osobom ze stolicy? :)
Też tak uważam, że to za mało. Póki co tylko ta metoda się sprawdza. Może za jakiś czas naprawa wysyłkowa będzie równie skuteczna i znośna, jak wizyta osobista. Trzeba mieć nadzieję...
Pzdr.
P.S.
Gdyby priorytetem serwisu była obsługa wysyłkowa, to na pewno inaczej byłoby to rozwiązane.
todominik
05-07-2008, 11:05
...P.S. Gdyby priorytetem serwisu była obsługa wysyłkowa, to na pewno inaczej byłoby to rozwiązane.
Tak dokładnie ja sie dowiedziałem że firma nikon robi max dwa razy w tygodniu wysyłki... Bo gdy ja się pytałem o swojego D80 i pytam czy dało by rady na początku tygodnia to pani mi powiedziała że wysyłka nie prędzej niż pod koniec tygodnia... Więc wnioskuje że kurier jest u nich nie za często. Nazbierają kilka przesyłek i na raz, hejaa...
Tak dokładnie ja sie dowiedziałem że firma nikon robi max dwa razy w tygodniu wysyłki... Bo gdy ja się pytałem o swojego D80 i pytam czy dało by rady na początku tygodnia to pani mi powiedziała że wysyłka nie prędzej niż pod koniec tygodnia... Więc wnioskuje że kurier jest u nich nie za często. Nazbierają kilka przesyłek i na raz, hejaa...
Nieprawda, wysyłają każdego dnia.
to jest mozliwe, ze raz na tydzien kurier u nich bywa. Co wg mnie jest idiotyzmem, bo moja firma ma umowe z UPS (nie reklamuje, to tylko przyklad) i kurier jest u nas codziennie, nawet po zakichana koperte z papierami. i kosztuje to grosze, bo firma zawsze robi prognoze roczna ile wysle mniej wiecej - i na tej podstawie spedytor wylicza zryczaltowana oplate roczna - z uwzglednieniem rabatow itp.
Nie szukajmy przyczyny czemu dzieje sie tak jak sie dzieje - to nic nie da. Moim zdaniem trzeba robic fotki. Jak sie popsuje - no trudno, zawodowiec i tak ma zapasowe body, amatorowi polecam bycie upierdliwym jak bol zeba. I wtedy mozna cos wywalczyc ;).
to jest mozliwe, ze raz na tydzien kurier u nich bywa. Co wg mnie jest idiotyzmem, bo moja firma ma umowe z UPS (nie reklamuje, to tylko przyklad) i kurier jest u nas codziennie, nawet po zakichana koperte z papierami. i kosztuje to grosze, bo firma zawsze robi prognoze roczna ile wysle mniej wiecej - i na tej podstawie spedytor wylicza zryczaltowana oplate roczna - z uwzglednieniem rabatow itp.
Nie szukajmy przyczyny czemu dzieje sie tak jak sie dzieje - to nic nie da. Moim zdaniem trzeba robic fotki. Jak sie popsuje - no trudno, zawodowiec i tak ma zapasowe body, amatorowi polecam bycie upierdliwym jak bol zeba. I wtedy mozna cos wywalczyc ;).
Carl00s to jest nieprawdą, gdyż do firmy dla której pracuję serwis Nikona odsyła sprzęt we wszystkie dni robocze w tygodniu, co wykazuje, że jednak nie czekają na jedną/ dwie zbiorcze wysyłki w tygodniu. Zresztą tak jak zauważyłeś byłoby to nieopłacalne.
SlaWasII
06-07-2008, 13:20
Że się tak nieśmiało spytam: to te Nikony tak często się psują?! :( Ja właśnie dlatego wybrałem Nikona bo miał być niezawodny i "sam" się nie psuć... Jak kupowałem notebooka to patrzyłem na serwis! NBD za dopłatą - naprawiają u mnie w domu!
Myślę, że skoro jest jeden autoryzowany serwis Nikona na całą Polskę to sprzęt musi być faktycznie niezawodny, a robienie serwisu "na drugi dzień u klienta" nie ma sensu.
Są jakieś dane ile się tych Nikonów sprzedało w ostatnim roku?
Że się tak nieśmiało spytam: to te Nikony tak często się psują?! :( Ja właśnie dlatego wybrałem Nikona bo miał być niezawodny i "sam" się nie psuć... Jak kupowałem notebooka to patrzyłem na serwis! NBD za dopłatą - naprawiają u mnie w domu!
Myślę, że skoro jest jeden autoryzowany serwis Nikona na całą Polskę to sprzęt musi być faktycznie niezawodny, a robienie serwisu "na drugi dzień u klienta" nie ma sensu.
Są jakieś dane ile się tych Nikonów sprzedało w ostatnim roku?
miliony się sprzedały :) - sprzęt Nikona psuje się nie tak często, ale jednak psuje się - nie ma czegoś co jest niezawodne (a Polacy potrafią nawet stalowe kulki zgubić i zepsuć ;))
Ku**a mac! A ja tak liczyłem na to, że nie będę musiał mieć do czynienia z serwisem... A dzisiaj co? Pierdut, aparat poleciał ze stołu na posadzkę. I to sam osobiście go zrzuciłem... Grr... Zdjęcia robi, szkło całe, ale pękła obudowa i wbudowany flash nie działa... A za dwa tygodnie na urlop wyjeżdżam. By to szlag trafił... Sorrki, musiałęm wylać swoją frustrację. K***a, człowiek głupi i bezmyślny...
Jeżeli moderator uzna, że post do wywalenia, proszę bardzo. Musiałem się wyładować. :(
K... mac! A ja tak liczyłem na to, że nie będę musiał mieć do czynienia z serwisem... A dzisiaj co? Pierdut, aparat poleciał ze stołu na posadzkę. I to sam osobiście go zrzuciłem... Grr... Zdjęcia robi, szkło całe, ale pękła obudowa i wbudowany flash nie działa... A za dwa tygodnie na urlop wyjeżdżam. By to szlag trafił... Sorrki, musiałęm wylać swoją frustrację. K..., człowiek głupi i bezmyślny...
Jeżeli moderator uzna, że post do wywalenia, proszę bardzo. Musiałem się wyładować. :(
spokojnie co najwyżej wytnie się "k..." - frustracja jest zrozumiała i uzasadniona
avallardi
06-07-2008, 23:17
Zdjęcia robi, szkło całe, ale pękła obudowa i wbudowany flash nie działa... A za dwa tygodnie na urlop wyjeżdżam.
Co do lampy - kup sobie SB-400 za 220zł, bo jak oddasz aparat do serwisu to zostaniesz bez sprzętu na urlop.
[Gdyby mi padła wbudowana lampa (nawet na gwarancji), to nie wysyłałbym aparatu do serwisu tylko zrobiłbym tak jak Ci napisałem.]
SlaWasII
06-07-2008, 23:53
aparat poleciał ze stołu na posadzkę. I to sam osobiście go zrzuciłem... Grr... Zdjęcia robi, szkło całe, ale pękła obudowa i wbudowany flash nie działa...
Szczerze współczuję.
Do serwisu też bym nie dawał. Jak masz niedaleko to można spytać ile by kosztowała naprawa. Jak bardzo pękła ta obudowa? A lampę faktycznie można zastąpić, choć szkoda tej wbudowanej. Może tylko jakiś kabelek się urwał? Poszukaj znajomego elektronika może coś poradzi.
Sursum corda!
PS
Ja swój aparat zawsze daję do torby, na szyję albo statyw. Nigdy na stół! Na statywie najbezpieczniej - nie grozi zalanie piwem.
Co do lampy - kup sobie SB-400 za 220zł, bo jak oddasz aparat do serwisu to zostaniesz bez sprzętu na urlop.Wiesz, lampę to ja mam, 600-tke... Tej wbudwanej używam jako commandera w CLS, więc jeżeli miałbym jej nie naprawiać to musiałbym kupić SB-800 lub conajmniej SU-800. Najprawdopodobniej oddam gdzieś po powrocie. Może całkiem się nie rozsypie do tego czasu.
Szczerze współczuję.
Do serwisu też bym nie dawał. Jak masz niedaleko to można spytać ile by kosztowała naprawa. Jak bardzo pękła ta obudowa?Obudowa poleciała od bagnetu w górę, aż do samej lampy (przez tą wypustkę z napisem NIKON).
Ja swój aparat zawsze daję do torby, na szyję albo statyw. Nigdy na stół! Na statywie najbezpieczniej - nie grozi zalanie piwem.No właśnie dlatego mówie, że człowiek głupi... Ja też nigdy nie kładę sprzętu na stole. Hmm... Nie nigdy... Zazwyczaj... Zdjąłem lampę i ją pakowałem do fiuterału i do torby... Na tą jedną chwilę położyłem puszkę na stół. A że stół taki barowo-ogrodowy z blatem ze sztachetek, to się pasek o jedna sztachetkę zaczepil i jak wziąłem i pociągnąłem aparat, to mi wyskoczył z ręki... Ech...
Dzięki, Panowie, za słowa otuchy i za zrozumienie. Jakoś tak oklapłem i straciłem zapał...
Lepiej połozyc aparat na ziemi niz na stole, na ziemi ktos Ci go kopnie i nic sie nie stanie, gorzej jak spadnie na posadzke....
todominik
07-07-2008, 17:31
Odświeżając mój problem mam nowe ciekawe informacje - nie wiem jak to interpretować - ale od początku: zadzwoniłem do nikona i pan wytłumaczył mi dlaczego trzymają mój tel tak długo. Mianowicie telefon miał usterkę (fizycznie uszkodzony port USB) która nie podlega bezpłatnej gwarancji. Ale że nikt mnie ani sklep z którego aparat został wysłany nie poinformował w ciągu 14 dni na ekspertyzę o tym że to będzie odpłatna usługa, to muszą zrobić bezpłatnie... I teraz po prostu nie wiem czy dzięki temu że jest taki tam bałagan mam szczęście że nie zdążyli w ciągu 14 dni zadzwonić do mnie lub do sklepi mam się cieszyć, czy to po prostu taka "wyrafinowana" wymówka że tak długo aparat mi trzymają. Ale ponoć pod koniec tygodnia mają już wysyłać naprawiony aparat. Mam nadzieje że się uda :)
todominik
10-07-2008, 15:32
Temat uważam za zamknięty. Każdy dobrze mniej więcej wie jak działa serwis NIKONA. Ja dodam od siebie że jestem zadowolony. Aparat już mam, jest sprawny, i to wszystko. I oby Wam nigdy się nic nie psuło!
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.