Zobacz pełną wersję : Bezpieczeństwo
Witam, mam pytanie, jak zabezpieczacie sprzęt podczas wyjazdów zagranicznych, mam pewien problem, jadę na urlop do Turcji 7+7. Objazd dla mnie to nie problem bo będę miał aparat cały czas przy sobie jednak podczas wypoczynku nie chciał bym brać aparatu na plaże/basen, co robicie w takiej sytuacji, chowacie sprzęt w pokoju czy też korzystacie z sejfu w recepcji? zastanawiam sie czy też nie (upiększyć) mojego aparatu jakaś taśmą klejącą.
Pozdrawiam
wlasiukk
25-06-2008, 15:27
Miesiąc temu byłem w Turcji i nie było najmniejszych problemów z tego typu przypadkami. Pilot wycieczki mówił, że kradzieże zdarzają się raz na kilka lat, jednostkowe przypadki jak ktoś zostawi plik gotówki na widoku. Ja swój sprzęt zostawiałem w niezamkniętym sejfie pokojowym - z daleka nie widać że niezamknięty :D
Dwa lata temu, kiedy ostatniego dnia bagaże były już spakowane a my czekaliśmy na samolot z pokojów i bagaży niektórym z nas poginęły aparaty. Pomimo zgłoszenia na policję ( czterech zostało jeszcze przez 4 dni na miejscu ) sprawa się nie wyjaśniła. Cała rzecz się działa w Turcji. Ja zawsze jeżeli nie zabieram sprzętu, paszportu, kart kredytowych i kasy to zamykam to w sejfie w pokoju lub w recepcji. Dodatkowo zawsze przed wyjazdem się i sprzęt ubezpieczam.
Gdzie ubezpieczasz sprzęt, dzwoniłem do paru firm i niestety nie chcieli mi ubezpieczyć sprzętu na wyjazd na wypadek kradzieży, z tego co czytałem tutaj na forum własnie są problemy z ubezpieczeniem od kradzieży w Polsce
W biurze podróży wykupuję polisę na wypoczynek aktywny ( koszty leczenia, nw, oc i od kradzieży ) polisa Alianz. Dotyczy wyjazdów zagranicznych. Chyba przy ubezpieczeniu mieszkania ubezpieczałem sprzęt foto w PZU.
No właśnie dzwoniłem do biura turystycznego Triada, ubezpieczenie bagażu jest na kwotę 1000 zł, Allianz ubezpiecza bagaż ale bez sprzętu foto, warta nie ma ubezpieczenia podróżnego, spróbuje z PZU,a swoją drogą zastanawia mnie jaką hotel ponosi odpowiedzialność jeżeli aparat zginie z sejfu na recepcji
Nie chodzi mi o ubezpieczenie podstawowe, które jest bardzo często w cenie wykupu imprezy turystycznej, tylko o dodatkowe ubezpieczenie na wyjazd.
Od Samego początku właśnie o takie pytałem, o ubezpieczenie dodatkowe, sam dzwoniłem do allianza, warty, i przed chwilą PZU w którym może będzie coś z tego, pan w allianz powiedział mi ze nie ubezpieczają sprzętu foto bo mogę go schować, nie wiem czemu zakładają że będę ich oszukiwał. no nic może za bardzo sie przejmuje, porostu zamknę go w sejfie w recepcji. dzięki za wszystkie porady :)
Witam.
Ten sam temat mnie interesuje, z tym, że mój wyjazd - Sycylia.
Czy macie jakieś doswiadczenia w tej cześci Europy ....?
Pozdrawiam
Konrad
Napisze tak:
W TURCJI OGOLILI MNIE ZE SPRZETU FOTO I WIDEO DO ZERA
Pisalem juz o tej /przygodzie/
Wszystko stracilem i kompletnie nic nie odzyskalem lacznie z przegranymi
dwoma sprawami sadowym i:confused:
Pozdrawiam Mirek
Radek_1 byłem na poludniu włoch trzy tygodnie a na sycyli tydzień w 2004. Mieliśmy wynajęty dom i nie było żadnych problemów. Sprzet foto i wszystko co przyjechało zostawało w domu.
Moim zdaniem ludzie są mili i życzliwi - na powitanie sąsiadka przyniosła kosz warzyw i ziół a po drugich zakupach w sklepie rybnym sprzedawca był dobrym znajomym i dawał miejscowe przepisy jak przyrządzić ryby i owoce morza...zazdroszczę wyjazdu....
Dziękuję, zamieszkam niedaleko Katanii, nie byłem tak daleko na południu Włoch jeszcze. mam nadzieję, że zasmakuję, podobnie jak Ty.
Pozdrawiam i juz nie mogę się doczekać.
Moje autka obrobiono 2x w ciągu kilkunastu lat (na szczęście nie ze sprzętu foto). Raz w środku dnia w centrum miasta u nas, a raz właśnie we Włoszech, choć byłem tam tylko z 10 dni.
Mirku ale mnie przestraszyłeś, jak to się stało, w hotelu czy podczas zwiedzania?
Smacznie sobie spalem ,caly czemadan byl w drugim pokoju no i w nocy jakims sposobem okno samo:evil: sie
wylamalo i tyle bylo focenia w przyjaznej Turcji.
Na wyjazd kupilem sobie nowe tele i nawet nie zrobilem nim jednej fotki,ale pewnie jak ktos napisal
incydenty sa i dlatego radze miec oczy i uszy bardzo czujne ;-)
Pozdrawiam Mirek
fishes79
26-06-2008, 21:53
Czy ktos mi moze cos powiedziec na temat Egiptu... slyszal ktos o podobnych akcjach?? Sejfu w pokoju nie bedzie, tylko recepcaj...
Pozdrawiam
Bylem tez w Egipcie mysle ze musisz aparat zostawic w recepcji tak to robilem.
Usluga ta w moim hotelu byla bezplatna
Pozdrawiam Mirek
są ludzie uczciwi i złodzieje - obojętnie w jakiej części świata będziemy trzeba uważać na sprzęt... a jak się nie rzuca w oczy to tym lepiej - stary niefotograficzny plecak, body i szkła z zaklejonymi napisami.... był już taki wątek....
Dobry pomysł z naklejkami ...:)
adamouse
28-06-2008, 10:08
Nie jest to nowy pomysł i pewnie europejscy złodzieje są z nim obeznani :( Może nikt Ci nie wyrwie aparatu na ulicy? Ale za to w hotelu imho nie ma to znaczenia - i tak ktos może ukraść aparat a potem dopiero zobaczyć co było pod tymi naklejkami.
adamouse masz rację, ale to jest, być może, jeden ze sposobów, aby zminimalizować ryzyko. nic nie zastąpi pilnowania sprzętu - tak naprawdę, to złodziej pilnuje nas a nie my złodzieja. Chodziło mi raczej o przypadkową kradzież na ulicy, w hotelu to pewnie dobrze wiedzą co kradną i nie ma znaczenia, czy są , czy nie pozaklejane nazwy firmowe.
Nie ma innego wyjścia jak pilnować sprzętu jak przysłowiowego oka w głowie.
krzysztof jot
29-06-2008, 12:17
....Nie ma innego wyjścia jak pilnować sprzętu jak przysłowiowego oka w głowie.
niestety tak.
Zadawanie takich pytań jak to główne z tego wątku jest troche dziwne - to coś w rodzaju " na autostradzie we włoszech to można się rozbić czy nie.." Otóż złodziej to taka nacja co to nie przyjdzie, nie uprzedzi tylko zrobi to nagle niespodziewanie i w chwili i miejscu gdzie nigdy nam to do głowy nie przyjdzie. Potem jest takie nagłe uczucie chłodu :), zdziwienie.. i o ku..wa, nie ma !!.
Znam to niestety - bo generalnie okradziony byłem kilka razy - w różnych miejscach i sytuacjach - mimo, że jestem "przeostrożny" - to i tak znajdzie się ta jedna chwila kiedy jeśli "ktoś" chce - to nas oskubie. Jednym słowem raz zostawiam cały sprzet - kilka szkieł, body, laptop itd itp na srodku pokoju w hotelu i jest ok, innym razem ściskam wszystko w łapach a i tak na ułamek sekundy coś zajmie twoją uwage - i po ptokach. To taki sam przypadek jak wypadek, choroba czy wygrana w loterii - raz sie trafi tobie raz innemu.
Jedyne wyjście to starać się zminimalizować zagrożenie, ubezpieczyć na tyle na ile się da i... mieć nadzieję że nas to nie dotknie :). A tego nie przewidzisz - widziałem juz ogołoconych turystów czy spokojne rodzinki, alei fotoreporterów czy ekipy telewizyjne ze sprzetu foto, ekipy sportowe ze sprzętu sportowego nawet na imprezach mistrzowskich i międzynarodowych. Powiem nawet tak - "albo oni ciebie, albo ty ich" - cały czas ktos kogoś chce wyrolować :) - wszystko kwestia przypadku i szczęścia - tu niestety nie ma zmiłuj - loteria.
Zycze miłych i "bezprzygodowych" wakacji
Mam pytanie dotyczące obklejania aparatu, jakiej taśmy używacie, znalazłem tu na forum coś o jakiejś taśmie teatralnej, niestety nie mogę jej nigdzie znaleźć.
ewentualnie gdzie można w Krakowie ją dostać, albo jakaś inna taśma która znosi wysokie temperatury i nie zostawia kleju
ja używam tzw." duct tape" firmy "patex". Do dostania w marketach budowlanych. Dodatkowym plusem jest to, że wygląda mało estetycznie - tak jakby aparat czy szkło było peknięte, uszkodzone i jest sklejone.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.